Dodaj do ulubionych

jaka ja jestem durna baba:(

11.02.09, 11:48
Stali forumowicze pewnie pamietaja moje watki i wiedza, ze mieszkam
z bylym chlopakiem a teraz ma odwiedzic nas jego nowa dziewczyna.
Sytuacja wyglada tak, ze dopiero dzisiaj do mnie dotarlo jak mozna
byc tak glupim jak ja i sie z tego domu od niego nie wyprowadzic.
Dusze sie, nie chce z nim mieszkac, wszyscy wokolo sie smieja ze
mnie ale ja uparcie mieszkalam z nim bo ciagle myslalam o tym ze
mamy wszystko wspolne...nawet samochod itp. A dzisiaj juz po
kolejnej nocy nieprzespanej i uslyszeniu od kolegi, ze czeka mnie
trojkacik dopiero zobaczylam jaka jestem zalosna i glupia.
Nie chce slyszec, ze jestem bo juz o tym wiem ale musialam to z
siebie wyrzucic a glupio mi tak przy tych co znam:/
No sama nie umiem przestac o tym myslec teraz jak mozna byc taka
glupia w wieku 25 lat.

Dzieki
Obserwuj wątek
    • tytus_flawiusz Re: jaka ja jestem durna baba:( 11.02.09, 11:58
      berbec84 napisała:

      > Stali forumowicze pewnie pamietaja moje watki i wiedza, ze mieszkam
      > z bylym chlopakiem a teraz ma odwiedzic nas jego nowa dziewczyna.
      > Sytuacja wyglada tak, ze dopiero dzisiaj do mnie dotarlo jak mozna
      > byc tak glupim jak ja i sie z tego domu od niego nie wyprowadzic.
      > Dusze sie, nie chce z nim mieszkac, wszyscy wokolo sie smieja ze
      > mnie ale ja uparcie mieszkalam z nim bo ciagle myslalam o tym ze
      > mamy wszystko wspolne...nawet samochod itp. A dzisiaj juz po
      > kolejnej nocy nieprzespanej i uslyszeniu od kolegi, ze czeka mnie
      > trojkacik dopiero zobaczylam jaka jestem zalosna i glupia.
      > Nie chce slyszec, ze jestem bo juz o tym wiem ale musialam to z
      > siebie wyrzucic a glupio mi tak przy tych co znam:/
      > No sama nie umiem przestac o tym myslec teraz jak mozna byc taka
      > glupia w wieku 25 lat.
      >
      > Dzieki

      bardzo cenna, trafna i być może ozdrowieńcza prawda w końcu dotarła do tego
      Twego ptasiego móżdżka. Nie zmarnuj tego !!!
      • jurek.powiatowy Re: jaka ja jestem durna baba:( 11.02.09, 12:01

        Ależ nie pisz tak o sobie. Zachowałaś się jak typowa kobieta. Wiele kobiet nie
        potrafi "odejść" od swoich eksów i nawet będąc w związku z innym facetem, lubią
        afiszować się taką "przyjaźnią z eksem".
        Jak bardzo to jest żałosne to już zdążyłaś się przekonać. Mam nadzieję, że wiele
        kobiet przeczyta Twój post i zacznie się zastanawiać nad tym jaka jest ich
        relacja z eksem i po co właściwie ta relacja jest.
        • sadosia75 Re: jaka ja jestem durna baba:( 11.02.09, 12:04
          Przyjazn z bylym to cos zlego? bo chyba nie zalapalam sensu :/
          to,ze przyjaznie sie z bylym to znaczy,ze nie odeszlam od niego i nadal chce z
          nim byc czy jak?
          • jurek.powiatowy Re: jaka ja jestem durna baba:( 11.02.09, 12:09
            Sadosia;)No tak;) Jak można budować nowy związek, gdy ciągle jeszcze dotykasz
            starego związku?
            • sadosia75 Re: jaka ja jestem durna baba:( 11.02.09, 12:11
              Yyyyyyyy no normalnie? co do nowego zwiazku ma byly? no to ja naprawde chyba
              jestem bardziej szurnieta niz podejrzewalam bo praktycznie z 90% swoich bylych
              mam dobry kontakt! a wiesz co moj byly jest ojcem chrzestnym dla naszego dziecka :D
              nic tylko leczyc sie. tylko sponsroa jakiegos poszukam ( moze wsrod bylych ) bo
              cos przeczuwam, ze leczenie to dlugie i kosztowne bedzie :))))))))
              • kominiek Re: jaka ja jestem durna baba:( 11.02.09, 12:15
                Twój były facet jest ojcem chrzestnym Twego dziecka? hahahahahaha. Faktycznie
                jesteś trochę durna. hahaha. Szkoda, że jeszcze nie był świadkiem na Twoim
                ślubie. hahaha
                Już sobie wyobrażam jak podchodzi do pana młodego i mówi:
                - Stary, mówię Ci, zobaczysz jaką będziesz miał udaną noc poślubną. Wiem co
                mówię, bzykałem ją na wszelkie sposoby. Jest taka uległa. Będziesz zadowolony,
                ja byłem;-))



                hahaha, Padłem, baby wy jesteście naprawdę zdrowo jebnię****
                • sadosia75 Re: jaka ja jestem durna baba:( 11.02.09, 12:18
                  no widzisz jaki ograniczony jestes :) nie potrafisz sobie wyobrazic nawet tego,
                  ze moj byly to moj i mojej rodziny przyjaciel. gdybys choc troche sie zastanowil
                  i wydumal, ze nie kazdy byly to wrog a bardzo czesto przyjaciel to moze ( choc
                  watpie ) bys zrozumial na czym polega przyjazn miedzy bylymi.
                  I nie wyobrazaj sobie ;) serio slabo to tobie wychodzi.
                  • kominiek Re: jaka ja jestem durna baba:( 11.02.09, 12:20
                    Ja sobie nie wyobrażam faceta, który toleruje to, ze jego kobieta, przyjaźni się
                    z kolesiem, który ją bzykał. To musi być jakaś popierdółka a nie facet.
                    • sadosia75 Re: jaka ja jestem durna baba:( 11.02.09, 12:21
                      Ale eksjuzmij bardzo kto ( w domysle ja ) gdzie ( w domysle na forum )
                      napisalam, ze spalam z moim bylym?
                      Odpowiedz: NIGDZIE.
                      wiec nie dorabiaj sobie reszty ok?
                    • july-july Re: jaka ja jestem durna baba:( 11.02.09, 12:34
                      A ja sobie nie wyobrażam kobiety, która chciałaby być z takim
                      facetem jak Ty. Ale pewnie jakaś by sie znalazła, więc to juz wina
                      tylko ograniczeń mojej wyobraźni.
          • kominiek Re: jaka ja jestem durna baba:( 11.02.09, 12:13
            Ot, typowe babskie myślenie:
            Baba do swojego obecnego faceta:
            - Kochanie idę z moim przyjacielem do kina.
            - Z Twoim byłym facetem?
            - Uhm, mówię Ci, ale miałam z nim orgazmy.
            - Cieszę się, mam nadzieję go poznać. Chciałbym poznać i mieć częste kontakty z
            samcem, który uprawiał seks z moją kobietą.
            - Kochanie, ale jesteś wyrozumiały.
          • tytus_flawiusz Re: jaka ja jestem durna baba:( 11.02.09, 12:16
            sadosia75 napisała:

            > Przyjazn z bylym to cos zlego? bo chyba nie zalapalam sensu :/
            > to,ze przyjaznie sie z bylym to znaczy,ze nie odeszlam od niego i nadal chce z
            nim byc czy jak?

            czyli niechcący uzyskaliśmy odpowiedź na pytanie czy istnieje przyjaźń damsko
            męska (oficjalne twierdzenie entelektualistek brzmi - NIE), otóż ISTNIEJ pod
            warunkiem, że jest poprzedzona odpowiednio długim okresem dzikiego, namiętnego
            chędożenia się. :-)
            • sadosia75 Re: jaka ja jestem durna baba:( 11.02.09, 12:20
              A Wy to tylko o seksie :))))
              A tu nawet chedozenia nie bylo. baaaa pocalunki to tylko takie przyjacielskie w
              policzek. i jakis filmowy cmok w usta :D
              • kominiek Re: jaka ja jestem durna baba:( 11.02.09, 12:21
                Taaa, Wy wszystkie mówicie, że jesteście dziewicami, że tylko raz uprawialiście
                seks i że w ogóle,;) A potem okazuje się, że koleś ma z dziesięciu kuzynów;)))
                • sadosia75 Re: jaka ja jestem durna baba:( 11.02.09, 12:23
                  Bardzo mi przykro, ze trafiales na puszczalskie albo na takie, ktorym nie
                  dawales wystarczajaco duzo przyjemnosci i Cie zdradzaly.
                  jednak to nie oznacza, ze wszystkie kobiety swiata sa takie same.
                  zrozumiesz jak dorosniesz :-]
                  • kominiek Re: jaka ja jestem durna baba:( 11.02.09, 12:26
                    Uhm, jeżeli kobieta przyjaźni sie z byłym tzn. ze nadal go kocha. A jej obecny
                    partner nie potrafi jej np. zaspokoić.
                    Powiem tak, ja z pewnoscią zerwałbym z moją kobietą, gdyby się okazało, że
                    "przyjaźni" się z eksem.
                    Jeżeli Twój facet to toleruje, to widać nie ma jaj. To nie jest facet, ale
                    zwykły pantofel bez ambicji. Wspólczuję Ci takiego męża i tego, że musisz mieć
                    kontakt z eksami, bo Twój mąż nie jest mężczyzną.
                    • sadosia75 Re: jaka ja jestem durna baba:( 11.02.09, 12:27
                      Juz dowartosciowales sie?
                      • kominiek Re: jaka ja jestem durna baba:( 11.02.09, 12:30
                        Po prostu współczuję Ci faceta.
                        • sadosia75 Re: jaka ja jestem durna baba:( 11.02.09, 12:32
                          Swietnie. przyjmuje Twoje wspolczucie do wiadomosci.
                          co nie zmienia faktu, ze jest ono zupelnie nie potrzebne :)
                          czy cos jeszcze? bo wspolczucie, obrazanie i chamstwo juz przerobilismy.
                          • kominiek Re: jaka ja jestem durna baba:( 11.02.09, 12:35
                            Miałem prawo się oburzyć, bo ja nie wyobrazam sobie aby zdrowy facet, pozwolił
                            aby eks jego kobiety wchodził mu do rodziny np. poprzez bycie chrzestnym
                            dziecka. A może to jest dziecko eksa? Oj, zobaczysz, nie unikniesz takich
                            trudnych rozmów, gdy przyjdzie kryzys.
                            • sadosia75 Re: jaka ja jestem durna baba:( 11.02.09, 12:37
                              Wiesz tak naprawde to maz mnie za to codziennie bije :( a dziecko jest
                              faktycznie eksa codziennie z nim uprawiam dziki namietny seks. z bezecenstwami
                              wszelkimi a maz to tylko po to zeby spoleczenstwo mnie konkubina nie nazywalo! i
                              zebym mogla jego list polecony ( ktory przeciez odrazu otwieram i sprawdzam co
                              mu przyslali ) odebrac bez problemow.


                              Serio chlopie.... lecz sie :D
                              • kominiek Re: jaka ja jestem durna baba:( 11.02.09, 12:42
                                No to wspomnisz jeszcze moja słowa;) Gdy tylko przyjdzie kryzys w związku;) Oj
                                wspomnisz moje słowa;)
                                • sadosia75 Re: jaka ja jestem durna baba:( 11.02.09, 12:43
                                  oj wspomne jako dobry kawal na polepszenie humoru :D
                                  oj wspomne oj wspomne wspomne :D
                    • tytus_flawiusz Re: jaka ja jestem durna baba:( 11.02.09, 12:27
                      > Jeżeli Twój facet to toleruje, to widać nie ma jaj. To nie jest facet, ale
                      zwykły pantofel bez ambicji. Wspólczuję Ci takiego męża i tego, że musisz mieć
                      kontakt z eksami, bo Twój mąż nie jest mężczyzną. <

                      nic dodać, nic ująć.

                      swoją drogą, jestem ciekaw, jaka byłaby reakcja na zażyłą przyjaźń z eksią.
                      • sadosia75 Re: jaka ja jestem durna baba:( 11.02.09, 12:31
                        Tytus Ty wydajesz sie byc normalny :] wytlumacz mi co dziwnego jest w kontakach
                        z bylym? czyli wychodzi na to,ze lepiej jest po prostu rzucac w bylego
                        kamieniami i histerycznie krzyczec i uciekac jak widzi sie bylego na ulicy?
                        a moze samo rozumowanie zwiazku mamy zupelnie inne? moze Ty myslisz,ze moj byly
                        to byly byly tradycyjny zwiazek pelen seksu, milosci i namietnosci?
                        w szczegoly wchodzic nie za bardzo mam chec ale serio dziwi mnie to. znajomosc z
                        bylym to grzech a maz w takiej sytuacji to baba a nie facet bo przeciez powinien
                        babie swojej ryj wytrzepac za to,ze ma w ogole czelnosc kontaktowac sie z bylym
                        tak?

                        A jak obecny facet kontaktuje sie z byla to co powinna zrobic kobita? wytrzepac
                        byla wykastrowac faceta? a moze strzelic sobie w czerep? ot tak w ramach jej
                        beznadziejnosci?
                        • july-july Re: jaka ja jestem durna baba:( 11.02.09, 12:38
                          Później wszyscy płaczą jakie to maja zaborcze dziewczyny bo na piwo
                          z kolegami nie moga póść, a tu przyjaźń z byłym to zbrodnia. Chyba
                          tylko dla nie od konca przekonanych o swojej wartości facetów. I ta
                          pseudodominacja na zasadzie posiadania - on ją miał, teraz mam ją ja
                          i jest moja. Rotfl.:)))
                          • sadosia75 Re: jaka ja jestem durna baba:( 11.02.09, 12:41
                            Nie Julka nie masz racji.
                            Dowartosciowany Mezczyzna:
                            wychodzi kiedy chce, wraca kiedy chce o ile w ogole chce. kobita ma prac,
                            sprzatac, gotowac i seksic sie z DM kiedy DM chce a nie wtedy kiedy baba chce.
                            baba NIE moze miec znajomych ( mezczyzn) a jak ma kolezanke to najlepiej ladna
                            bo moze DM bedzie mial ochote na trojkat z ta ladna kolezanka i swoja baba. pod
                            warunkiem, ze baba zasluzy.

                            Oj Julka no jak Ty sie nie znasz no :(
                            • july-july Re: jaka ja jestem durna baba:( 11.02.09, 12:57
                              Masz rację, jak ja nic nie wiem o życiu.:(
                        • sir.drinkalot Re: jaka ja jestem durna baba:( 11.02.09, 12:42
                          sadosia75: wszystkie dziewczyny z ktorymi sie spotykalem sztywnialy kiedy
                          mowilem ze spotykam sie z moja ex z ktora spedzilem kupe czasu, widac bylo za
                          raczej nie rozumieja po co sie z nimi spotykam i traktowaly cala sytuacje jako
                          potencjalne zagrozenie - a prawda taka ze bylo-minelo, nic od ex nie chce poza
                          czysta przyjaznia bo fajna z niej osoba. Swoim dziewczynom nie zabranialem
                          spotkan z ex'ami o ile nie kryly sie z tym ze ida na spotkanie. Jak postepowac z
                          takimi kobietami ktore "bronia swojego prawa do szczescia, swietego spokoju i
                          chronia w ten sposob zwiazek"? Zaprzec sie i mowic "mam prawo, nie mam nic do
                          ukrycia"? Takie zachowanie (kobiet) traca jakas paranoja i obsesja, nie sadzisz?
                          • sadosia75 Re: jaka ja jestem durna baba:( 11.02.09, 12:45
                            Zazdrosnica to najgorszy typ kobiety ( mezczyzny tez ) jaki mozna spotkac na
                            swojej drodze. Twoja ex to Twoja przyjaciolka czy blizsza kolezanka. fajnie sie
                            wam gada spedza czas. a ktoras z obecnych chciala ja poznac? zobaczyc jaka jest?
                            gdyby mnie ktos zabronil spotkan z przyjaciolmi no to bym uciekala gdzie pieprz
                            rosnie. dzis przyjaciele jutro rodzina a za miesiac wspolne siedzenie w domu i
                            gapienie sie na siebie bo tak milo i romantycznie.
                        • tytus_flawiusz Re: jaka ja jestem durna baba:( 11.02.09, 12:48
                          sadosia75 napisała:

                          > Tytus Ty wydajesz sie byc normalny :] wytlumacz mi co dziwnego jest w kontakach z bylym?

                          jakiego typu kontaktach ? spotkania, długie rozmowy telefoniczne, wspólne wyjścia do znajomych ???

                          > czyli wychodzi na to,ze lepiej jest po prostu rzucac w bylego
                          > kamieniami i histerycznie krzyczec i uciekac jak widzi sie bylego > na ulicy?

                          popadasz w skrajności (najlepiej rzucić się mu na szyję i namiętnie pocałować z języczkiem)

                          > znajomosc z bylym to grzech
                          nie ! dziwactwo, no bo skoro taki przyjemny w kontaktach to dlaczego były !!!
                          A co ze znajomością z BYŁĄ !!!

                          > a maz w takiej sytuacji to baba a nie facet bo przeciez powinien
                          > babie swojej ryj wytrzepac za to,ze ma w ogole czelnosc
                          > kontaktowac sie z bylym, tak?

                          dlaczego zaraz rękoczyny, dać wybór albo były albo obecny


                          > A jak obecny facet kontaktuje sie z byla to co powinna zrobic kobita? wytrzepac byla wykastrowac faceta? a moze strzelic sobie w czerep? ot tak w ramach jej beznadziejnosci?

                          oj, czyli jednak dla kobiety to przykra beznadziejna sytuacja, piękne standardy, piękne, szkoda, że podwójne
                          • sadosia75 Re: jaka ja jestem durna baba:( 11.02.09, 12:55
                            Ok to inaczej, zeby nie bylo ze nie wiadomo co tam bylo.
                            Byly dlatego, ze okazal sie bardziej przyjacielem niz facetem. tak tak to
                            mozliwe! facet, ktory nadaje sie na przyjaciela nie zawsze nadaje sie na faceta :)
                            kontakty jak z przyjaciolmi. wspolne wyjscia, spotkania, wspolne imprezy.
                            Ciezko mu rzucic sie na szyje on dosc wysoki a ja przy nim raczej mikrus.
                            najwyzej moge sie mu pod pache rzucic ale tam juz go calowac z jezyczkiem nie
                            bede :)))))
                            Dlaczego byly jzu wyjasnilam. nic ze znajomoscia z BYLA :))
                            nie jestem agresorem nie chce tepic kazda byla mojego meza bo po co? pozatym
                            wychodze z zalozenia,ze lepiej miec znajomych niz wrogow :) wrog sam sie
                            przypalenta wiec po co samemu sobie robic wroga w kims kto nadaje sie na bycie
                            przyjacielem?
                            Ale po co wybierac skoro miedzy kobieta a bylym jedyne uczucia jakie sa to sa
                            czysto platoniczne? albo w ogole tych uczuc ( czysto zwiazkowych ) nie ma. po co
                            czlowieka naginac do naszych widzi misie i kotki? jesli nie potrafimy zaufac
                            naszemu partnerowi i doszukujemy sie zdrady to cos z nami i naszym zwiazkiem
                            jest nie halo.
                            • tytus_flawiusz Re: jaka ja jestem durna baba:( 11.02.09, 13:01
                              > kontakty jak z przyjaciolmi. wspolne wyjscia, spotkania, wspolne imprezy.

                              to po cóż Ci oficjalny facet (zresztą co to za facet bez jaj), bo lepiej bzyka,
                              a przyjaciel lepiej w towarzystwie wypada.

                              żałosna hipokryzja.

                              Pewnie w tym czasie gdy ty wychodzisz z przyjacielem na imprezkę nie masz nic
                              przeciwko temu, że Twój frajer, na ten czas przygarnie sobie jakąś koleżaneczkę
                              na wspólne oglądanie pornosków.
                              • sadosia75 Re: jaka ja jestem durna baba:( 11.02.09, 13:03
                                O luuuuuudzie czasem mam wrazenie, ze ja szyfrem jakims pisze.
                                tak masz racje facet w domu bo lepiej bzyka i wecej zarabia a przyjaciel w
                                towarzystwie lepiej wypada.
                                a maz nie zaprasza kolezanek na porno bo sie dziecmi zajmuje w tym czasie jak
                                mnie w domu nie ma.
                                • tytus_flawiusz Re: jaka ja jestem durna baba:( 11.02.09, 13:13
                                  > a maz nie zaprasza kolezanek na porno bo sie dziecmi zajmuje w tym czasie jak
                                  mnie w domu nie ma. <

                                  rozwiedź się z nim !! bo za chwilę ci sie oświadczę, no przecież każdy marzy o
                                  takim układzie :-)
                                  • sadosia75 Re: jaka ja jestem durna baba:( 11.02.09, 13:14
                                    Za malo zarabiasz :)))) pozatym status ZONY w spoleczenstwie jest statusem
                                    najbardziej pozadanym wiec po co mam rezygnowac z czegos co juz mam i co porzada
                                    tysiac albo i wiecej kobiet?
                                    • justysialek Re: jaka ja jestem durna baba:( 11.02.09, 15:35
                                      Nieprawda, bo najbardziej pożądany jest status ŻONY
                                      PREZESA...ewentualnie dyrektora ;)
    • tarantinka Re: jaka ja jestem durna baba:( 11.02.09, 12:52
      są różne związki, różne rozstania, facet z którym się teraz spotykam
      jest trzy lata po rozwodzie i wyraża się o swojej byłej żonie w
      tonie takim sentymentalno - wspomnieniowym. Ja o swoim byłym mężu
      mylę jako o kimś bardzo ważnym w moim życiu i fakt rozstania nie
      przekreśla automatycznie wielu wspólnych lat. ale przy okazji czuję
      się zupełnie wolna i po prostu te wspomnienia to jak dobra ksiazka,
      romantyczny film. A seks jak ktos chce porównywać co kto i z kim
      robił to nie bedzie szczesliwy, trzeba umiec odciąć się psychicznie
      od przeszłości co nie oznacza ze należy ja mieszać z błotem bo tylko
      na tle błota nowe jest atrakcyjne. Fakt że mój męzczyzna mówi ciepło
      o swojej byłej zonie /matce swojego dziecka dobrze o nim swiadczy,
      owszem jestem ciekawa tej kobiety, ale jestem już na tyle duża że
      wiem ze jest pewnie przecietna, normalna itp jak kazda inna, tak jak
      mój były mąż jest kimś przeciętnym dla wielu.
      Problem z rozstaniem jest w głowie - można obrzucać sie błotem,
      twierdzić ze eks był/a zerem, nie chcieć go znac/ widzieć i
      jednocześnie nie móc stworzyc związku z nikim. mozna się rozstac,
      ale rozmawaic ze sobą, doceniac kawałek wspolnego zycia i
      jednoczesnie być wolnym od przesżłości i móc budowac nowy związek. I
      poznając mezczyzne zawsze staram się wyczuć jak poradził sobie z
      przeszłościa - bo kazdy jakies związki za sobą ma, tyle ze nie kazdy
      je pozamykał. A do autorki: zrozumiałas ze jests uzalezniona od
      swojego eks i to już dużo, bedzie tylko lepiej :)
      • tytus_flawiusz Re: jaka ja jestem durna baba:( 11.02.09, 13:02
        > są różne związki, różne rozstania, facet z którym się teraz spotykam
        > jest trzy lata po rozwodzie i wyraża się o swojej byłej żonie w
        > tonie takim sentymentalno - wspomnieniowym

        i w związku z tym chodzi z nią na imprezy i odwiedza ją w celu wspólnych
        pogaduszek, do których to się nie nadajesz, bo leżą po za zakresem twych
        zainteresowań. ?
        • tarantinka Re: jaka ja jestem durna baba:( 11.02.09, 16:35
          szczerze mówiąc nie wiem dokładnie - córka spędza u niego
          praktycznie kazde popołudnie a była żona odbiera ją wieczorem - nie
          wiem czy siedzą wtedy jedzą kolacje i gadają czy wchodzi i wychodzi.
          Co innego jest dla mnie ważniejsze - w sposobie jego zachowania,
          komunikowania itp wyczuwam że to zamknięty rozdział. Czasami jest
          tak że eks nie nawidzi swoją/go eks itp nie widują się, a na
          kilometr wiadomo że to otwarta rana i nie ma się co pchać w roli
          pocieszycielki czy słucachzki - jaka to okropna była. Bo z takich
          układów wychodzi poobijanym. Myslę ze wielu ludziom po przejsciach
          nie wychodzi w nowych związkach właśnie dlatego ze nie uporali się z
          przeszłością. W moim konkretnym przypadku trudno jeszcze mówić o
          związku - w kazdym razie moje standarty to nie to że po trzech
          miesiacach jest zwiazek. Poznajemy się, tematów nam nie brakuje,
          taka wzajemna fascynacja jak na razie. Tak czy siak sposób w jaki
          mówi o byłej żonie, w jaki opiekuje sie dzieciakiem jak dla mnie
          duży plus.
    • lidka_77 ja chyba nie znam do końca Twoich watków, ale 11.02.09, 12:58
      zainteresowała mnie taka rzecz:

      > ciagle myslalam o tym ze
      > mamy wszystko wspolne...nawet samochod itp.

      przepraszam bardzo - mieszkasz z nim, bo macie wspólne mieszkanie,
      samochód i inne rzeczy. I mówisz, że jestes głupia, bo nie
      zostawiłaś tego wszystkiego i nie odeszłaś z niczym?
      Czy jakoś uregulujecie sprawy finansowe? Czy masz gdzie odejść? czy
      on Cię jakoś spłaci?

      widze tu nie tylko uczuciowe powody zostania w mieszkaniu, ale
      finansowe. może się mylę, bo nie znam za dobrze Twoich
      wcześniejszych wątków.
      • berbec84 Re: ja chyba nie znam do końca Twoich watków, ale 11.02.09, 13:09
        Chodzi o to, ze zwlekalam z wyprowadzka glównie ze wzgledu na to, ze
        wynajmujemy razem mieszkanie, mamy wspólny samochód i wszystko co
        jest w mieszkaniu oraz ze wzgledu na te wszystkie sprawy zwiazane z
        wyprowadzka.
        Ciagle cos do niego czuje ale chyba bardziej to jest przyzwyczajenie
        niz milosci...ale nie chce slyszec za sciana jak on sie kocha z inna
        bo mamy sciany chyba z papieru:/ albo od ludzi z pracy (bo razem
        pracujemy), o jakims trojkaciku.

        Zaraz czeka mnie z nim rozmowa i pewnie uslysze, ze jestem egoistka
        wiele innych rzeczy:(
        • fantastyczna Re: ja chyba nie znam do końca Twoich watków, ale 11.02.09, 13:15
          A możesz podać linki do swoich wcześniejszych postów?Rozumiem ,że to on z Tobą
          zerwał a Ty dalej masz nadzieję i zwlekasz z wyprowadzką.Chyba serce by mi
          pękło,gdybym mieszkała ze swoim byłym(nadal go kochając),a on przyprowadziłby
          nową dziewczynę.
        • kitek_maly Re: ja chyba nie znam do końca Twoich watków, ale 11.02.09, 15:40

          A tak z ciekawości jak długo byliście razem, że wspólnie kupiliście samochód?
          Daj znać co wyniknie z rozmowy.
          • berbec84 Re: ja chyba nie znam do końca Twoich watków, ale 11.02.09, 16:12
            Rozmawialam z nim...w koncu sie wyprowadzam. Wyzwal mnie od egoistek
            i powiedzial, ze zostawi mnie z tym wszytskim i z wszytskimi
            rachunkami. Dopiero jak powiedzialam, ze spotkamy sie w sadzie to
            powiedzial, ze jest zly i nie mial tego na mysli.
            Szkoda mi tego wszystkiego...caly dom urzadzalismy razem a teraz mam
            sie tego pozbywac. Mam oczywiscie juz chwile zwatpienia bo on przeze
            mnie musi wracac do Pl ale tak musi byc i koniec.
            Zaczyna mnie to juz przerastac.
      • telimena30 Re: ja chyba nie znam do końca Twoich watków, ale 11.02.09, 13:11
        trójkąty nie są żłe ;) wiem coś o tym :)
    • majaa Re: jaka ja jestem durna baba:( 11.02.09, 13:10
      berbec84 napisała:

      >... A dzisiaj juz po
      > kolejnej nocy nieprzespanej i uslyszeniu od kolegi, ze czeka mnie
      > trojkacik dopiero zobaczylam jaka jestem zalosna i glupia.
      > Nie chce slyszec, ze jestem bo juz o tym wiem ale musialam to z
      > siebie wyrzucic a glupio mi tak przy tych co znam:/
      > No sama nie umiem przestac o tym myslec teraz jak mozna byc taka
      > glupia w wieku 25 lat.
      >
      Przez grzeczność nie zaprzeczę ;)

    • winogroneczka Re: jaka ja jestem durna baba:( 11.02.09, 13:15
      najważniejsze, że już oprzytomniałaś, każdy doświadczenie czegoś uczy :)
    • stara-a-naiwna bez paniki i oskarżania się o głupotę = działaj! 11.02.09, 14:02
      nie użalaj się nad sobą.
      I koniec wspólnych rzeczy!
      to nie jest wtój facet - nie mas zobowiązku ani się dzielić, ani bóg
      wie jak pomagać!!!
      Nie jest wart tego, zebyś przez niego czuła się tak okropnie!!!

      Więc do dzieła - albo on się wyprowadza, albo ty.

      Pora zacząć normalnie żyć od nowa.

      CHyba, ze chcesz być do końca życią cierpiętnicą w stylu Matka Teresa

      Czy to nie jest tak, ze póki z nim mieszkasz jesteś zblokowana na
      innych facetów i na przyszłe zwiazki?

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka