daria7979
22.02.09, 10:39
Nie ukrywam że brakuje mi teraz przyjaciół. No i mam znajomą z którą liczyłam
na szerszy kontakt. Spotkałyśmy się kilka razy (z mojej strony było ok) ale na
tym koniec. Propozycje spotkań ignorowała (poza tym normalnie gadałyśmy przez
internet) a teraz napisała że możemy się zobaczyć ale w gronie jej znajomych.
Kurcze, odczułam to tak jakby mi namolnej zrobiła łaskę ("no dobrze weźmiemy
Cię do naszego klubu"). Nie mam ochoty na bycie tą jedyna nową w szerszym
towarzystwie które jest ze sobą zgrane i chciałam się spotkać ze znajomą a nie
wszystkimi "krewnymi królika" :) Z racji że dostaje sprzeczne komunikaty (z
jednej strony dobry kontakt a z drugiej niechęć do spotkań) nie wiem co myśleć
i co zrobić.