peregrinepickle
27.02.09, 10:40
Nie mam siły zerwać z moim chłopakiem. Nasza sytuacja powoli staje się nie do
zniesienia, bardzo się męczę bo ciagle się kłócimy, ja potem bardzo to
przezywam, przez kilka kolejnych dni ciągle płaczę, nie mogę się na niczym
skupic - cierpi na tym moja praca i studia. Chcę z tym skonczyc bo psychicznie
nie daję juz rady, ale po prostu nie umiem... Jak tylko chcę zacząc ten temat
to zaraz zaczynam płakac itd. Juz raz powiedziałam jemu o tym,ze odchodzę, ale
zaraz potem byly łzy, przepraszanie itd. i oczywiscie zostałam. Po prostu nie
mam tyle siły, żeby mu powiedziec, ze to koniec. Co mam zrobic?