Dodaj do ulubionych

kampania: nie daj się naciąć!!

01.03.09, 22:08
Uważam, że to bardzo ważne, aby rozpropagować tę informację wśród kobiet, bo
niektóre uważają, że nacinanie krocza jest NORMALNYM zabiegiem podczas porodu.
Tyle, że jakoś nie w krajach UE. Nawet nierodzące, musimy pomóc walczyć o
godny poród Naszych Koleżanek.

www.rodzicpoludzku.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=365:o-kampanii&catid=85:nie-daj-si-naci&Itemid=3733
Obserwuj wątek
    • podkrecone Re: kampania: nie daj się naciąć!! 01.03.09, 22:17
      ja sie dużo o tym naczytałam podczas ciąży i powiedziałam sobie ze nie chce
      nacinania tak ładnie o tym wszedzie piiszą a ja lężąc juz na sali porodowej
      jak powiedziałam połoznej ze nie chciałabym byc nacinana dostałam odpowiedz ze
      to rutyna i ze tak lepiej chociaz wiem ze nie jest lepiej i ze wogóle mam nie
      dyskutowac i ze nie potrzebnie naczytałam sie jakis durnych pism... i tak co sie
      potem okazało miałm kłopoty podczas porodu mała nie chciała sie obnizac i
      musieli uzyc vacum i dlatego mnie nacieli...ktos powinien zrobic porządek z tym
      i jesli nie potrzeba to nie powinno sie nacinac
      • sadosia75 Re: kampania: nie daj się naciąć!! 01.03.09, 22:21
        Dlatego zawsze powtarzam, ze dla nas podstawa jest znac prawa pacjenta. jesli
        nie ma potrzeby nacinac to sie nie nacina! niestety wiele kobiet w czasie porodu
        jest zestresowana, wystraszona a personel medyczny wykorzystuje ta sytuacje i
        ulatwia sobie prace. czesto kaleczac kobiety.
        • nekomimimode Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 00:53
          dlatego partner lub inna najbliższa osoba jest wskazana
          • zoofka Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 13:49
            e tam. Sama kobieta też umie decydować za siebie. Nie róbmy z kobiet
            bezwolnych istot, które bez męża czy innej bliskiej osoby nie dadzą
            rady urodzić
          • stedo Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 14:48
            Neko, czyś Ty z księżyca spadła? Niby taka feministka a liczysz na partnera że
            ma decydować czy mają Cię naciąć czy nie?? Rany boskie, konsekwencji
            trochę!!!.Czy jak by Ci mieli robić operację, to też byś określała w którym
            miejscu i jakiej długości szew sobie życzysż? Dziewczyny, trochę realizmu
            pliiiizzzz.
    • qw994 Re: kampania: nie daj się naciąć!! 01.03.09, 22:17
      A ja na przykład nie dałabym sobie podać oksytocyny. A wszystkim kobietom na
      porodówkach to pompują w żyły.
      • podkrecone Re: kampania: nie daj się naciąć!! 01.03.09, 22:21
        qw994 napisała:
        podać oksytocyny. wszystkim kobietom na
        > porodówkach to pompują w żyły


        po za tym obieta powinna miec komfort i jesli czuje ze potrzebuje znieczulenia o
        powinna je dostac mi mówile ze przesadzam i ze nie mam wyolbzymiac i panikowac
        miałam bóle krzyzowe przez 16 h nikomu nie zycze takiego porodu
      • stedo Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 15:00
        Co znaczy nie dałabym? Są pewne procedury medyczne i normy. Skurcze muszą mieć
        określoną moc.Gdy organizm nie jest w stanie takich skurczów sam wygenerować/a
        zależne to jest od wielu czynników/ to sprawny poród nie stanowiący zagrożenia
        dla dziecka nie jest możliwy. A siłę skurczów można mierzyć. I gdy lekarz
        dojdzie do wniosku że skurcze są zbyt słabe i dziecko z tego powodu narażone
        jest na dyskomfort i powie Ci że trzeba podać oksytocynę to powiesz
        że nie?? Dziewczyno, wyobrażni Ci nie starcza!!
        • qw994 Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 20:31
          Świetnie, tylko powiedz mi, dlaczego ładowanie oksytocyny to rutyna? Wszystkie
          mają za słabe skurcze?? Otóż nie - poród ma się odbyć szybciej, bo tak jest
          lepiej dla lekarza.
    • vandikia Re: kampania: nie daj się naciąć!! 01.03.09, 22:19
      Ja się za bardzo na nacinaniu nie znam, ale słyszałam opinie, że jak
      nie natną to kobieta moze popękac.. a popękane miesnie ciezej
      doprowadzic do porządku niz prosto nacięte :/
      • qw994 Re: kampania: nie daj się naciąć!! 01.03.09, 22:20
        Uhm, moja koleżanka popękała tak, że długo nie mogła z tym dojść do ładu.
        • vandikia Re: kampania: nie daj się naciąć!! 01.03.09, 22:22
          No wlasnie i niewiadomo co lepsze w takim przypadku, a przewidziec
          kto peknie, a kto nie chyba sie nie da ?

          W ogole nie mam jeszcze dzieci, a jak slysze o porodach, to mi sie
          odechciewa wszystkiego doslownie.
        • podkrecone Re: kampania: nie daj się naciąć!! 01.03.09, 22:23
          m ze popękane samoistne szybciej się goi i mniej boli i wogóle ma wiecej zalet
          niz naiecie mechaniczne a trzeba dodac że nie każda kobieta popęka !!!!
          • jane-bond007 Re: kampania: nie daj się naciąć!! 01.03.09, 22:37
            wlasnie, podobno pękanie szybciej sie goi niz jednolite gładkie
            głebokie naciecia...
          • weekenda Re: kampania: nie daj się naciąć!! 01.03.09, 22:46
            podkrecone napisała:
            > m ze popękane samoistne szybciej się goi i mniej boli i wogóle ma
            wiecej zalet niz naiecie mechaniczne a trzeba dodac że nie każda
            kobieta popęka !!!!

            co Ty wygadujesz???? Ty wiesz o czym piszesz??? wiesz, że kobieta
            może "pęknąć" do odbytu? - że tak kolokwialnie stwierdzę... że
            gojenie takiego pęknięcia może trwać miesiącami i może skutkować
            cierpieniami a w najlepszym przypadku dyskomfortem do końca życia? i
            to w sferze zarówno seksualnej jak i wydalania? dlatego się nacina.

            Podam taki przykład: zszyj przedarty i przecięty materiał. Co lepiej
            będzie służyło i wyglądało?

            Nacięcie się goi szybko i ładnie. Jeden czort wie jak popękają
            mięśnie i tkanka. Tu już działają siły natury i jak poleci - to
            poleci.

            W jednym masz rację - nie każda popęka. Ale nikt nie wie która i
            jak. I na tym cały kłopot polega. Jak się natniesz - wierz mi - nie
            będziesz ani czuła ani miała pojęcia, kiedy i jak. Jak popękasz -
            miesiącami a być może i do końca życia będziesz o tym wiedziała. Ale
            oczywiście - decyzja należy do rodzącej lub - i tu na szczęście - do
            lekarza, który ma obowiązek pomagać.
            • qw994 Re: kampania: nie daj się naciąć!! 01.03.09, 22:59
              Z tym nacinaniem krocza to chyba tak jak z lewatywą. Też jakiś czas temu
              czytałam o tym, że rodząca ma święte prawo nie życzyć sobie robienia lewatywy -
              która prawie zawsze jest wykonywana rutynowo. A ja parę razy słyszałam od
              znajomych kobiet "całe szczęście miałam przedtem lewatywę". No i co o tym
              myśleć? Pewnie, że obowiązkowa lewatywa może być czymś uwłaczającym i
              nieprzyjemnym. Ale chyba lepsze to, niż wypróżnianie się podczas porodu?
              We wszelkich tego typu kampaniach powinno się zaczynać od podstaw, czyli
              traktowania rodzącej jak człowieka. A tymczasem porusza się tak naprawdę
              pierdoły - golenie, lewatywę i nacinanie krocza.
              • weekenda Re: kampania: nie daj się naciąć!! 01.03.09, 23:03
                dokładnie tak qw994. Jakieś kampanie sranie. Robią kobietom kaszę z
                rozumu.

                Co do lewatywy: jak dzidziuś wychodzi na świat to wypycha wsio
                dookoła przed sobą. Nie żebym była zwolenniczką lewatywy ale...
                najpierw idzie kupa potem główka dziecka. Wystarczy?

                Rozum i zdrowy rozsądek, wiedza i bezpieczeństwo i zdrowie przede
                wszystkim. Kampanie potem.
                • klymenystra Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 01:15
                  Ze tak spytam... Masz jakies pojecie o anatomii? Ja nie mam zamiaru rodzic tym
                  samym kanalem, ktorym defekuje...
                  • qw994 Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 07:59
                    Jak najbardziej mamy pojęcie o anatomii. Ty natomiast chyba nie masz pojęcia o
                    tym, jak przebiega poród.
                  • vandikia Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 10:21
                    a żeś pojechała :D dziecko wypycha wszystko.. kupę też, no chyba, ze
                    jelita masz wyjątkowo skręcone wokół szyi :D
                    • weekenda Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 12:26
                      vandikia napisała:
                      > a żeś pojechała :D dziecko wypycha wszystko.. kupę też, no chyba,
                      ze jelita masz wyjątkowo skręcone wokół szyi :D

                      A widziałaś? byłaś przy porodzie? bo ja tak. Przy kilkuset. i wiem o
                      czym piszę.
                      • vandikia Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 13:00
                        No ale o co Ci tak wlasciwie chodzi? Nie pisalam do Ciebie.. a jesli
                        juz napisalam dokladnie to samo co Ty.
                        • weekenda Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 21:54
                          vandikia napisała:
                          > No ale o co Ci tak wlasciwie chodzi? Nie pisalam do Ciebie.. a
                          jesli juz napisalam dokladnie to samo co Ty.

                          nie do mnie? a to przepraszam. ciężki dzień... ech :(

                          jeszcze raz przepraszam! :)
                  • posh_emka Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 15:52
                    No właśnie potwierdziłaś,że ty nie masz zielonego pojęcia.
              • stedo Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 15:06
                Śmich na sali z tą lewatywą!!;)) Jasne że robić, bez dyskusji. Chyba że rodząca
                ma przyjemność obsr..., za przeproszeniem, lekarza i całe otoczenie od stóp do
                głów, bo to jej zapewni komfort i godność. Rany boooskie!!!
            • posh_emka Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 15:50
              Ja bym się lepiej zastanowiła na twoim miejscu co ty wygadujesz....
              Nacięcia można uniknąć, popękania także,ale do tego potrzebna jest odrobina
              dobrej woli prowadzącej poród położnej czy lekarza. Wiesz w ogóle jakie czynniki
              składają się na to,że kobieta może "pęknąć"-przede wszystkim pozycja
              rodzącej-najlepiej walnąć na plecy i naciąć,żeby personel medyczny miał szybciej
              przerwę. Porównaj sobie statystyki w Polsce-dotyczące nacinania 80% -a innych
              krajów Europejskich.
              Wiesz,że nacięcie jest równe pęknięciu II-go stopnia?-bo do takiego najczęściej
              dochodzi jeśli już o tym mowa i nie porównuj szmaty do żywej tkanki bo jeśli o
              to chodzi to pęknięcie lepiej i szybciej się goi niż nacięcie.
      • hotally Re: kampania: nie daj się naciąć!! 01.03.09, 22:26
        "Dla porównania, odsetek nacięć krocza przy porodzie w innych krajach wygląda
        następująco: Wielka Brytania 14%, USA 33%, Dania 12%, Szwecja 10%."
      • tygrysio_misio Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 17:53
        akurat rany ciete sa najorsze w gojeniu..i to bez wzgledu czy to w kroczy, czy
        gdzie indziej

        rany szarpane sa o wiele lepsze.. miedzy innymi dlatego,ze po lekki zgojeniu
        powierzchnia "trzymania" jest wieksza i nieregularna...a to utrudnia "rozlazenie
        sie" rany

        ja slyszlam z tej samej kategorii,ze szpik kostny pobiera sie z kregoslupa
    • zoofka Re: kampania: nie daj się naciąć!! 01.03.09, 22:24
      wolę być nacięta niż pęknąć
      akcja piękna, ale realia są często inne
      • kitty_walker Re: kampania: nie daj się naciąć!! 01.03.09, 22:40
        A ja chyba wolałabym popękać, niż być rutynowo nacięta, bo wiem, że
        samoistne pęknięcia goją się o niebo lepiej.
        No i omijają mięśnie.

        A najlepiej to udać się do prywatnej kliniki, zapłacić i wszystkimi
        komenderować;-)
        • weekenda Re: kampania: nie daj się naciąć!! 01.03.09, 22:48
          głupoty wygadujesz. mięśnie tak samo łatwo pękają.

          I nie życzę Tobie pęknięcia III stopnia. Nie tak znowu rzadkiego.
          Odsyłam do literatury albo google.
          • kitty_walker Re: kampania: nie daj się naciąć!! 01.03.09, 22:55
            Sama głupoty wygadujesz:P
            Akurat wiem sporo o nacinaniu, bo siłą rzeczy, temat ten często
            przewijał się na emamie i CiPie.
            Lepiej jest samoistnie pęknąć, niż dać się przeciąć skalpelem prosto
            i głęboko wzdłuż mięśni.
            A jak masz dobrą położną, wyćwiczone, elastyczne krocze, i jeszcze
            najlepiej wertykalną pozycję porodu, to ani nie popękasz, ani cię
            nie natną.
            • weekenda Re: kampania: nie daj się naciąć!! 01.03.09, 23:10
              kitty_walker napisała:

              > Sama głupoty wygadujesz:P
              > Akurat wiem sporo o nacinaniu, bo siłą rzeczy, temat ten często
              > przewijał się na emamie i CiPie.

              Znaczy masz wiedzę z netu? no to pogratulować!!!

              > Lepiej jest samoistnie pęknąć, niż dać się przeciąć skalpelem
              prosto głęboko wzdłuż mięśni.

              Nie nacina się krocza skalpelem. Odsyłam do Twojej wyroczni znaczy
              do emamy i CiPy. Popytaj tam "fachowców"


              > A jak masz dobrą położną, wyćwiczone, elastyczne krocze, i jeszcze
              > najlepiej wertykalną pozycję porodu, to ani nie popękasz, ani cię
              > nie natną.

              Taka sytuacja może mieć miejsce jak wszystko odbywa się bez
              powikłań. A takich poródów jest coraz mniej. I takich splotów
              okoliczności w czasie porodu: dobra połozna+wyćwiczone
              krocze+odpowiednia pozycja jest minimalna liczba. Trafić na nią to
              praktycznie jak wygrać w totka. Ale Tobie oczywiście zyczę
              powodzenia w trakcie porodu! A szczególnie w czytaniu emema i CiPy.
              No gratuluję źródła wiedzy...
              ja kręcę...
              • kitty_walker Re: kampania: nie daj się naciąć!! 01.03.09, 23:19
                Oh, Weekenda, jak Ty mnie wkurzasz, że zaraz Cię łupnę.
                No a gdzie mam szukać informacji z pierwszej ręki, jeżeli nie z
                relacji samych kobiet, które już rodziły.
                Są takie, które były nacinane (bo rutyna, bo nie były dość
                asertywne) i są takie, które nacinane nie były. I o dziwo żyją
                jeszcze.

                Oczywiście w sytuacji zagrożenia życia dziecka sama pierwsza o
                nacięcie poproszę. No i masz rację, nożyczki, nie skalpel.
                Ale cięcie idzie przez mięśnie.
                • qw994 Re: kampania: nie daj się naciąć!! 01.03.09, 23:26
                  > I o dziwo żyją jeszcze.

                  Oczywiście, że żyją. Mnie jednak bardzo dał do myślenia przykład wspomnianej już
                  koleżanki, która kiedyś narysowała mi szkic swojego krocza z przebiegiem
                  pęknięć. Bo to nie było jedno pęknięcie. To ja dziękuję bardzo.
                • weekenda Re: kampania: nie daj się naciąć!! 01.03.09, 23:29
                  kitty_walker napisała:

                  > No a gdzie mam szukać informacji z pierwszej ręki

                  U fachowca. Nie u kobiety, która rodziła i która pamięta z porodu
                  5%. I bladego pojęcia zwykle nie ma co tak naprawde się działo i co
                  i jak działa podczas porodu. Jedna będzie pamiętać poród jako coś
                  wspaniałego i cudownego druga jako koszmar. Lekarz lub położna ten
                  sam poród opisze zupełnie inaczej.


                  > > Ale cięcie idzie przez mięśnie.

                  To co się tnie to nie mięśnie. Kto Ci takich bzdur naopowiadał?
                  • posh_emka Tnie się m i ę ś n i e 02.03.09, 16:29
                    Zapamiętaj to sobie,że podczas nacinania krocza dokonuje się nacięcia mięśni
                    kroczowo-łonowego i poprzecznego powierzchownego krocza, a także skóry-nie tylko
                    skóry.
                • weekenda Re: kampania: nie daj się naciąć!! 01.03.09, 23:35
                  kitty_walker napisała:
                  > Są takie, które były nacinane (bo rutyna, bo nie były dość
                  > asertywne)

                  Kolejna bzdura. Jaka rutyna jaka asertywność???? To świadomy wybór
                  lekarzy i połoznych pomiędzy zdrowiem a kalectwem kobiety.

                  > i są takie, które nacinane nie były. I o dziwo żyją jeszcze >

                  A pewnie. Kilka z nich wypluła bejbika i cześć. Reszta pewnie
                  miesiącami walczyła o zdrowie. Jakiś % z nich nie robi
                  fizjologicznie kupy i mają sztuczne odbyty w brzuchu na wysokości
                  pępka. Niektóre pewnie współzyć nie moga bo boli, niektóre poddały
                  się wielu operacjom plastycznym aby przywrócić fizjologię a niektóre
                  zagryzają zeby i zyją! Jak to ładnie napisałaś.
                  • kitty_walker Re: kampania: nie daj się naciąć!! 01.03.09, 23:42
                    Jeeeeezu, kobito, Ty jakieś apokaliptyczne wizje przedstawiasz.
                    Jesteś położną ze starej szkoły, czy co?
                    • qw994 Re: kampania: nie daj się naciąć!! 01.03.09, 23:44
                      A jak w takim razie odniesiesz się do podanego przeze mnie przykładu?
                      • kitty_walker Re: kampania: nie daj się naciąć!! 01.03.09, 23:53
                        QW, mogę tylko zgadywać, że żadnej ochrony krocza nie było.
                        Dobra położna ma za zadanie nie dopuścić do wychodzenia główki,
                        kiedy krocze nie jest jeszcze gotowe. Dlatego to rodząca musi
                        współpracować, bo musi powstrzymać parcie.
                        Wyobrażam sobie, że jest to cholernie trudne.

                        NO i pewnie rodziła na leżąco, co też bardzo utrudnia, jeżeli nie
                        wyklucza całkiem ochrony.

                        No dobra, to sobie poteoretyzowałam, a pewnie kiedy będę rodzić,to
                        będzie aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa, dajcie mi kur.wa znieczulenie,
                        tnijcie, byle tylko wydobyć je szybciej ze mnie;-)

                        Ale ponieważ zamierzam urodzić raz w życiu dziecko, to chyba nie ma
                        co oszczędzać na tej imprezie i wybrać naprawdę dobrych specjalistów.
                        • qw994 Re: kampania: nie daj się naciąć!! 01.03.09, 23:58
                          > QW, mogę tylko zgadywać, że żadnej ochrony krocza nie było.
                          > Dobra położna ma za zadanie nie dopuścić do wychodzenia główki,
                          > kiedy krocze nie jest jeszcze gotowe. Dlatego to rodząca musi
                          > współpracować, bo musi powstrzymać parcie.
                          > Wyobrażam sobie, że jest to cholernie trudne.

                          Jak można powstrzymać parcie, jeśli rodząca dostaje oksytocynę, która
                          przyspiesza poród i czyni skurcze bardziej bolesnymi?
                          • kitty_walker Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 00:02
                            Ale wiesz, że możesz nie zgodzić się na podanie oxytocyny?
                            O ile to nie będzie absolutnie konieczne.
                            • qw994 Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 00:03
                              Jeśli kiedykolwiek będę rodziła dziecko - w żadnym wypadku się na to nie zgodzę.
                              • weekenda Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 00:10
                                Na to możesz po prostu nie mie wpływu. To lekarze zdecydują co
                                będzie lepsze dla Ciebie i dziecka.

                                Ale rzeczywiście - podawanie oksytocyny w polskich szpitalach jest
                                grubo przesadzone. I mam nadzieję, że ktoś się temu przyjrzy.
                                • bertrada Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 00:14
                                  Jak nie ma wpływu. Nie jest ubezwłasnowolniona ani nieprzytomna więc musi
                                  wyrazić zgodę na każdą procedurę medyczną. Zawsze można się nie zgodzić.
                                • qw994 Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 00:15
                                  > Na to możesz po prostu nie mie wpływu. To lekarze zdecydują co
                                  > będzie lepsze dla Ciebie i dziecka.

                                  Albo dla nich, żeby mieć mnie szybciej z głowy. Czyli wpompują oksytocynę, a na
                                  koniec natną krocze, bo przyspieszony poród ich do tego zmusi.
                                  Moim zdaniem takie są w tej chwili realia.
                                  Nie rozumiem tylko, dlaczego uczepiono się tego nacinania krocza, zamiast zająć
                                  się źródłem takiej konieczności, czyli ładowaną w żyły oksytocyną?
                          • demonii.larua Re: kampania: nie daj się naciąć!! 03.03.09, 14:12
                            > Jak można powstrzymać parcie, jeśli rodząca dostaje oksytocynę, która
                            > przyspiesza poród i czyni skurcze bardziej bolesnymi?
                            Można, można :D :D
                            • qw994 Re: kampania: nie daj się naciąć!! 03.03.09, 18:09
                              > > Jak można powstrzymać parcie, jeśli rodząca dostaje oksytocynę, która
                              > > przyspiesza poród i czyni skurcze bardziej bolesnymi?
                              > Można, można :D :D

                              Ale przecież to absurd. To tak, jakbyś dostała coś na wywołanie wymiotów, a
                              potem kazano by ci wytrzymywać mdłości.
                              • demonii.larua Re: kampania: nie daj się naciąć!! 03.03.09, 18:28
                                A tam absurd, ochrona krocza to się nazywa :D Pomijam już fakt, że pęknięcia to
                                nie tylko na zewnątrz się zdarzają :)
                        • weekenda Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 00:05
                          kitty_walker napisała:

                          > QW, mogę tylko zgadywać, że żadnej ochrony krocza nie było.
                          > Dobra położna ma za zadanie nie dopuścić do wychodzenia główki,
                          > kiedy krocze nie jest jeszcze gotowe. Dlatego to rodząca musi
                          > współpracować, bo musi powstrzymać parcie.
                          > Wyobrażam sobie, że jest to cholernie trudne.

                          Kitusiu - to jest niemożliwe. Nie można powstrzymac akcji porodowej.
                          Można tylko pomóc kobiecie i dziecku na tyle ile wiedza i czas
                          pozwoli.

                          > Ale ponieważ zamierzam urodzić raz w życiu dziecko, to chyba nie
                          ma co oszczędzać na tej imprezie i wybrać naprawdę dobrych
                          specjalistów.>

                          Nikt za żadne pieniądze nie zagwarantuje ani Tobie ani dziecku
                          bezpieczeństwa i zdrowia. Trzeba o siebie dbać, badać się regularnie
                          i w razie jakichkolwiek kłopotów natychmiast reagować.

                          A tak w ogóle to ciąża i poród wciąż są dla mnie najpiękniejszym
                          wspomnieniem i przeżyciem mojego zycia :) Mimo nacięcia krocza,
                          którego w ogóle nie pamiętam! ;) Polecam to każdej kobiecie! Znaczy
                          urodzenie dziecka! :)
                          • kitty_walker Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 00:14
                            > Kitusiu - to jest niemożliwe. Nie można powstrzymac akcji
                            porodowej.
                            > Można tylko pomóc kobiecie i dziecku na tyle ile wiedza i czas
                            > pozwoli.

                            WRRRrrrrr. No nie mogę pozwolić, byś miała ostatnie słowo:P
                            Akcji porodowej zatrzymać się nie da, ale położna decyduje -
                            wytrzymaj, na tym skurczu jeszcze nie przyj!
                            Widziałam takie akcje z porodów na żywo. NO tak, w internecie!
                            Stąd też wiem, że 10-cm rozwarcie wcale strasznie nie wygląda.
                            • weekenda Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 10:06
                              kitty_walker napisała:
                              > > > Akcji porodowej zatrzymać się nie da, ale położna decyduje -
                              > wytrzymaj, na tym skurczu jeszcze nie przyj!

                              Czyms zupełnie innym jest parcie rodzącej na co może miec wpływ a
                              zupełnie innym jest skórcz. Wytłumaczę inaczej: jak chcesz kupę to
                              wychodzenie jej powstrzymasz? Przez jakiś czas pewnie tak ale
                              cisnęło będzie Ciebie bardzo. No i możesz sobie spokojnie czekać az
                              sama wyjdzie a możesz stęknąć (inaczej poprzeć) i cześć. To jest ta
                              różnica. Poza tym przy porodzie działają jednak inne machanizmy i
                              siły niż przy defekacji.

                              Ja nie chcę się z Tobą licytować. Po prostu moja znajomość tematu
                              wynika z posiadanej przeze mnie wiedzy. I naprawdę, czasami chce mi
                              się krzyczeć jak czytam co jest powypisywane. Jakie dyrdymały,
                              bzdury i wyssane z palca głupoty. Ja nie piszę tego do Ciebie!!! nie
                              odbieraj tego osobiście, proszę. Po prostu do wszystkiego trzeba
                              mieć tzw. zdrowy rozsądek i nie uogólniać. "Wieczne gosie" są wśród
                              nas, jasne. Ale nie można na podstawie ich przykładu twierdzić, że
                              tak może każda z kobiet. Bo tak nie jest.
                              • posh_emka Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 16:04
                                I tu nie masz racji-akcji porodowej nie da się powstrzymać,a
                                le parcie tak-wcale nie trzeba przeć by w normalnie przebiegającym porodzie
                                urodzić dziecko-powie ci to każda dobra położna która w taki sposób odbiera
                                porody-właśnie po to żeby ochronić krocze rodzącej-prosi o nie parcie w momencie
                                kiedy wie,że trzeba to zrobić.
                                • stedo Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 16:28
                                  Położne z reguły wydają polecenia n/t parcia. Same rodzące najczęściej nie robią
                                  tego z własnej ochoty czy woli, bo to wiąże się z dużym wysiłkiem i wzmaga ból.
                                  I nie wygląda to tak, że położne muszą powstrzymywać rodzącą od parcia, tylko
                                  wręcz przeciwnie, muszą ją zachęcać.
                                  • demonii.larua Stedo :) 03.03.09, 14:19
                                    ale tak właśnie wygląda poród z ochroną krocza, chce się przeć a położna ni chu
                                    chu "dyszeć, dyszeć bo będzie pęknięcie aż do kręgosłupa" :D Tak było u mnie,
                                    myślałam że ją w pewnym momencie znokautuję, bo mi zabraniała za długo wg mojej
                                    oceny :)
                                    Tu Posh-emka ma rację, tak to wygląda, tylko że nie zawsze się da i wtedy trzeba
                                    ciąć :)
                                  • posh_emka Re: kampania: nie daj się naciąć!! 03.03.09, 23:15
                                    No więc zadaniem położnej-normalnej jest ochrona krocza i to ona mówi w takim
                                    razie kiedy przecz, a kiedy nie i jak ci mówi,że masz nie przeć to musisz starać
                                    się tego nie robić tylko oddychać. I tyle w temacie.
                                    Ból bólem, ale jak już się zabrnęło tak daleko to wierz mi sama faza urodzenia
                                    dziecka to raczej nie jest kwestia godzin-jak faza wcześniejsza i sama
                                    świadomość,że nie trwa tak długo może człowieka zmotywować do jeszcze odrobiny
                                    wysiłku.
                    • weekenda Re: kampania: nie daj się naciąć!! 01.03.09, 23:47
                      kitty_walker napisała:

                      > Jeeeeezu, kobito, Ty jakieś apokaliptyczne wizje przedstawiasz.
                      > Jesteś położną ze starej szkoły, czy co?

                      Nie koteńku nie. I to nie apokalipsa - to powikłania kobiet po
                      pęknięciach krocza. Odsyłam do fachowców a nie do wiedzy netowej od
                      wiecznych goś.
              • posh_emka Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 15:57
                Dzięki takim ignorantkom jak ty co to się boją odezwać na sali porodowej tak się
                właśnie dzieje.
                "Taka sytuacja może mieć miejsce jak wszystko odbywa się bez
                > powikłań. A takich poródów jest coraz mniej. "
                Podaj źródła.
                Ja bym powiedziała,że jest ich właśnie co teraz to więcej dzięki takim akcjom
                jak "rodzić po ludzku" i ludziom którzy walczą o polepszenie standardów
                okołoporodowych.

                Nie pogratuluję ci -bo nie ma czego.
            • weekenda Re: kampania: nie daj się naciąć!! 01.03.09, 23:12
              kitty_walker napisała:

              > > Lepiej jest samoistnie pęknąć, niż dać się przeciąć skalpelem
              prosto i głęboko wzdłuż mięśni.

              I jeszcze jedno: od kiedy tu tnie się mięśnie podczas porodu?????????
          • agatracz1978 Re: kampania: nie daj się naciąć!! 01.03.09, 22:56
            Ja tylko słyszałam od koleżanki, która miała pęknięcia III stopnia, że to
            makabra. Goi się od października i ciągle coś jest nie tak. Sama wybrała klinikę
            ochrony krocza tylko nie dali rady już z nacięciem jak pękać zaczęła. Jedyne co
            powiedziała, że nawet jak jej dziecko przynieśli to nie była w stanie się
            cieszyć i zapomnieć o bólu. Nam w szkole rodzenia mówią, że starają się nie
            nacinać bo to dla nich też więcej roboty, ale podobno ostatnio rodzą się trochę
            większe dzieci i konieczność nacięć z tego wynika. Ja rodzę za miesiąc i zobaczę
            dopiero wtedy jak to jest. Najważniejsze żeby nic się nie stało z dzieckiem
            podczas porodu - tego boję się najbardziej.
    • kitek_maly Re: kampania: nie daj się naciąć!! 01.03.09, 22:43

      Brrr, a ja nie jestem sobie w stanie wyobrazić siebie rodzącej w sposób
      naturalny. :-|
      • bertrada Re: kampania: nie daj się naciąć!! 01.03.09, 22:45
        Ja też nie. Nie jestem w stanie nawet wyobrazić sobie siebie w ciąży. ;)
        • kitek_maly Re: kampania: nie daj się naciąć!! 01.03.09, 22:57

          A ja ciążę sobie wyobrażam i myślę, że będzie fajnie. :-)
          • bertrada Re: kampania: nie daj się naciąć!! 01.03.09, 23:02
            Ale ta ciąża to też nie jest stan lekki, łatwy i przyjemny jak go opisują w
            powieściach i pokazują w tv. Poczytaj sobie jak paskudne dolegliwości
            przytrafiają się ciężarnym i to wcale nie sporadycznie. ;)
            • kitek_maly Re: kampania: nie daj się naciąć!! 01.03.09, 23:03

              Oj, wiem, ale w porównaniu do tego co piszą powyżej, to wygląda jednak
              sympatyczniej. ;-)
              • bertrada Re: kampania: nie daj się naciąć!! 01.03.09, 23:33
                Bo poród SN w XXIw to jednak jest paranoja.
      • kitty_walker Re: kampania: nie daj się naciąć!! 01.03.09, 22:46
        A ja nawet tak;-)
        Oczywiście ze ZZO i BFFE-fem, trzymającym mnie za rękę.
        Ostatnio zmusił mnie, żebym w ramach przełamywania tabu, zrobiła
        siusiu w jego obecności, więc wiem, że nawet przy 10-cm rozwaciu nie
        ucieknie mi z krzykiem;-)
        • kitek_maly Re: kampania: nie daj się naciąć!! 01.03.09, 22:59

          > Oczywiście ze ZZO

          A ZZO to kto? :->

          > Ostatnio zmusił mnie, żebym w ramach przełamywania tabu, zrobiła
          > siusiu w jego obecności, więc wiem, że nawet przy 10-cm rozwaciu nie
          > ucieknie mi z krzykiem;-)

          :-))
          • kitty_walker Re: kampania: nie daj się naciąć!! 01.03.09, 23:04
            Znieczulenie zewnątrz-oponowe, najlepszy przyjaciel kobiety;-)

            Tylko najpierw muszą Ci się długą, grubą igłą wbić w kręgosłup brrr
            • kitek_maly Re: kampania: nie daj się naciąć!! 01.03.09, 23:10

              > Znieczulenie zewnątrz-oponowe, najlepszy przyjaciel kobiety;-)

              :-D
              No, ja zdecydowanie nie jestem w temacie jeszcze. A że zestawiłaś to z BFFE to
              pomyślałam, że to kolejna tajemnicza postać. ;-)

              Eh dłubię do Ciebie maila, ale jakoś wydłubać porządnie nie mogę.
            • thank_you Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 00:21
              Bzdura. Miałam takie znieczulenie i igła jest cienka jak włos. I nakłucie nie boli. Nieprzyjemne jest wprowadzenie płynu. Tylko to.
        • stedo Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 15:19
          No i znów brak wyobrażni.Jak można porównywać zrobienie siku przy facecie z
          obserwacją przez niego twojego krocza podczas porodu???!!!Nawet nie wiem jakiego
          porównania użyć by zobrazować różnicę. Oj dziewczyny, dziewczyny. A niby takie
          rozsądne. A jak przychodzi do konkretów to "żal d..ę ściska";))
          • kitty_walker Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 15:54
            Oj, Stedo, a Ty myślisz, że on nigdy mojego krocza nie widział;-):P
            No naprawdę, nie chcę wchodzić w szczegóły, bo pewne intymne sprawy
            powinny zostać między dwojgiem ludzi, ale naprawdę, jak ludzie są
            kilka lat ze sobą, to różne sytuacje przeżyli.
            I nikt nie wymiotował, nie nabrał do nikogo odrazy, ani ochoty na
            seks nie stracił, tylko dlatego, że wkroczyła w życie czysta
            fizjologia (eeee...znaczy nie taka czysta;)

            A tak poza tym, to przy głowie stać będzie przecież! No, za rączkę
            trzymać.
            • qw994 Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 20:42
              > A tak poza tym, to przy głowie stać będzie przecież! No, za rączkę
              > trzymać.

              Żebyś się nie zdziwiła. Zapytałam kiedyś o to znajomą położną - jak to jest z
              tym patrzeniem mężczyzn w krocze. Odpowiedziała, że czasami w "ferworze walki"
              mężczyzna jest wręcz zachęcany, żeby tam spojrzeć na zasadzie "zobacz, tatuś,
              już wychodzi!". Żeby to też jakoś zmobilizowało kobietę. Jak to usłyszałam, to
              zdębiałam. NIGDY ojciec mojego dziecka nie będzie przy mnie w kulminacyjnym
              momencie porodu, zresztą nie wiem, po co jest wtedy potrzebny. Chyba głównie po
              to, żeby przeszkadzać. Nie wiem, co to za idiotyczna moda. Zawsze przy rodzących
              kobietach były inne kobiety.
    • stedo Re: kampania: nie daj się naciąć!! 01.03.09, 23:08
      Dziewczyny, co Wy opowiadacie!! Nacinanie w ogóle nie boli. Nawet nie wiadomo
      kiedy go robią.Wtedy ma się skurcze parte i ból jest gdzie indziej. Oni to robią
      w momencie kiedy główkę już widać i jak ocenią że jest zbyt duże napięcie
      krocza. I nacinają tylko te cienkie błony w kroczu.Wtedy poród następuje
      szybciej, dziecko się mniej męczy, a jest w momencie najwęższego odcinka dróg
      rodnych i aby go poszerzyć i ułatwić dziecku przejście przez ten odcinek to po
      to się to robi. No i żeby nie pękło, bo wtedy jest bardziej bolesne i trudniej
      się goi. Potem zszywają i tego też się nie czuje.I robią to nićmi, które same
      się wchłaniają i nawet szwów nie trzeba zdejmować.A potem zostaje tylko malutka
      szrama. A gdyby nie nacięli to mogłoby pęknąć aż do odbytu i wtedy to dopiero
      masakra. Kto Wam takich bzdur naopowiadał!!
      • kitty_walker Re: kampania: nie daj się naciąć!! 01.03.09, 23:13
        Stedo, no ale PO CO nacinać, jeżeli da się urodzić bez?
        No zindoktrynowali Cię po prostu.
        Idź porozmawiać z Wieczną Gosią, która jakoś piątkę dzieci urodziła
        i to bez jednego nacięcia.
        Kiedyś prowadziła taką akcję uświadamiającą na CiPie.
        • stedo Re: kampania: nie daj się naciąć!! 01.03.09, 23:19
          Kitusiek, mnie nikt nie indoktrynował, ja to mam już daaawno za sobą, lata a
          nawet dziesiątki lat temu;)) I to co napisałam to z własnego doświadczenia. A po
          co? A po to żeby ułatwić dziecku i samemu nie narażać się na niebezpieczeństwo
          pęknięcia.
        • weekenda Re: kampania: nie daj się naciąć!! 01.03.09, 23:24
          kitty_walker napisała:

          > Stedo, no ale PO CO nacinać, jeżeli da się urodzić bez?

          I w tym kłopot, że nie każda da radę urodzić bez. Gdyby nie nacięcie
          to większość po porodach byłaby kalekami. Nie mogłaby się normalnie
          i fizjologicznie wypróżniać, współzyć, siadać.

          > No zindoktrynowali Cię po prostu.

          Bzdura. Może właśnie wyedukowali?


          > Idź porozmawiać z Wieczną Gosią, która jakoś piątkę dzieci
          urodziła i to bez jednego nacięcia.

          Takich "wiecznych gosi" jest niewiele. To tak jak w tej historii z
          literatury: "poszła kopać buraki, nagle stęknęła, kucnęła, urodziła,
          zawinęła dziecko w fartuch i dalej kopała". Może i "wieczna gosia"
          do takich należy ale pozostałych 99% wierz mi, że nie.

          Ile uprawia sport dla zdrowia systematycznie? ile odżywia się
          prawidłowo? nie pali? nie pije? prowadzi higieniczny tryb życia w
          świezym powietrzu?

          > Kiedyś prowadziła taką akcję uświadamiającą na CiPie.

          Świetnie. Cieszę się bardzo, że Ci... dokształca i indokrynuje. No po
          prostu cud miód malina. Kocham internet za takie akcje!
          • swinia_i_cham to znaczy ze kobiety w PL sa jakies uposledzone? 03.03.09, 23:00
            Dlaczego w krajach zachodnich (UE, USA) procent naciec jest KILKUKROTNIE nizszy niz u nas? Moze dlatego ze pozwalaja rodzic na boku? ALbo w innych pozycjach - niekoniecznie nastawionych na to, zeby poloznik mogl podejsc jak do baru??
      • weekenda Re: kampania: nie daj się naciąć!! 01.03.09, 23:16
        stedo napisała:

        > Dziewczyny, co Wy opowiadacie!! Nacinanie w ogóle nie boli. Nawet
        nie wiadomo kiedy go robią.Wtedy ma się skurcze parte i ból jest
        gdzie indziej. Oni to robią w momencie kiedy główkę już widać i jak
        ocenią że jest zbyt duże napięcie krocza. I nacinają tylko te
        cienkie błony w kroczu.Wtedy poród następuje szybciej, dziecko się
        mniej męczy, a jest w momencie najwęższego odcinka dróg rodnych i
        aby go poszerzyć i ułatwić dziecku przejście przez ten odcinek to po
        to się to robi. No i żeby nie pękło, bo wtedy jest bardziej bolesne
        i trudniej się goi. Potem zszywają i tego też się nie czuje.I robią
        to nićmi, które same się wchłaniają i nawet szwów nie trzeba
        zdejmować.A potem zostaje tylko malutka szrama. A gdyby nie nacięli
        to mogłoby pęknąć aż do odbytu i wtedy to dopiero masakra. Kto Wam
        takich bzdur naopowiadał!!

        o jesooo wreszcie jakaś rozsądna... dzięki stedo za głos rozsądku bo
        jak czytałam te pozostałe durnoty to słabo mi się robiło. Kto im to
        opowiada??? jaka kampania??? jakie statystyki??? mój panie święty...
        jak taka jest wiedza i świadomość dziewczyn przed porodem to ja
        kręcę...
        • swinia_i_cham a ty to kto? polozna pod 50tke? 03.03.09, 23:01
          Z wiedza czerpana glownie z ruskich podrecznikow?
      • posh_emka Sama bzdury opowiadasz 02.03.09, 16:14
        Cienkie błony w kroczu powiadasz? no to do twojej informacji i reszty
        "doinformowanych" zabieg ten polega na nacięciu nożyczkami ściany pochwy,
        MIĘŚNIA kroczowo-łonowego i poprzecznego powierzchownego krocza, a także
        skóry-takie to "błony" są nacinane-chyba ci się inny temat odnośnie błony
        dziewiczej pomylił.
        I jeszcze link:
        www.edziecko.pl/ciaza_i_porod/1,79332,3354086.html
    • lacido Re: kampania: nie daj się naciąć!! 01.03.09, 23:29
      a wiesz jak wygląda ochrona krocza podczas porodu?? ja tam z ulgą przyjęłam nacięcie
      • kitty_walker Re: kampania: nie daj się naciąć!! 01.03.09, 23:39
        Oj dziewczyny. Wiadomo, że idzie się do kliniki z jakimiś tam
        oczekiwaniami, które rzeczywistość porodu szybko może zweryfikować.
        I jak trzeba będzie ciąć no to trzeba. Trudno, dziecko ważniejsze,
        niż własna dupa.
        Ale wiem, że komfort połogu z nacięciem i bez jest nieporównywalny,
        więc jeżeli można tego uniknąć, to trzeba się mocno okopać na swoim
        stanowisku.

        No i czekam, aż wreszcie Weekenda mnie wyedukuje i powie, co tną,
        jeżeli nie fragment mięśnia.
        • lacido Re: kampania: nie daj się naciąć!! 01.03.09, 23:41
          Dobra tylko czy Ty wiesz że to jest rutyna a nie konieczność? Jak mnie babka
          wymasowała i wynaciągała to z ulgą przyjęłam fakt nacięcia i wyjścia główki
          • kitty_walker Re: kampania: nie daj się naciąć!! 01.03.09, 23:47
            No domyślam się, że przyjemne to nie było, bo słyszałam, że masaż
            szyjki macicy, to hardcore jakiś.
            Ale...gdybyś jednak wytrzymała, to już w godzinę po porodzie
            mogłabyś siedzieć na własnej dupie.
            No chyba, że się wytrzymać nie dało, no to trudno, widać tak musiało
            być.
            • weekenda Re: kampania: nie daj się naciąć!! 01.03.09, 23:49
              w godzinę po porodzie to żadna na dupie nie będzie siedziała. bez
              względu na rodzaj porodu. a jak jakaś tak mówi to znaczy, że kłamie
              albo nigdy nie rodziła.
              • lacido Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 00:10
                mylisz się, widziałam laskę która spacerkiem przyszła z porodówki, nacięcie było
                a ona jakby na wczasy przyjechała :)
                • bertrada Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 00:15
                  Może miała skuteczne znieczulenie? ;)
                  • lacido Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 00:17
                    nie wiem, dla mnie to było jak cud, myślałam, ze ona z innej sali przyszła a ona
                    z porodówki
                • stedo Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 00:19
                  Że przyszła to nic dziwnego.I nawet w tym pierwszym momencie to i usiąść byłaby
                  w stanie.Potem chodzić też można gdy się za bardzo w głowie nie kręci, ale z
                  siadaniem to jak się trochę zrośnie przynajmniej, czyli gdzieś koło 4tego dnia.
                  • lacido Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 00:21
                    ja z siadaniem nie miałam problemu ale dopiero na drugi dzień bo straciłam masę
                    krwi i jak wygodnie rozłożyłam ciężar to siedziałam z jedną nogą zgiętą jak po
                    turecku a druga zwisała z łóżka
              • marjanka_boss Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 11:25
                Tak się składa, że urodziłam dwójkę dzieci.
                I może nie godzinę po, bo przez godzinę trzymali mnie jeszcze na porodówce (w
                razie jakichkolwiek powikłań), ale półtorej godziny po siedziałam.
                Mam nawet na dowód zdjęcia ;)
                Chwilę później leciałam pod prysznic.
                A, nacinali mnie i szyli.

                m.
              • naparstnica_purpurowa Re: kampania: nie daj się naciąć!! 03.03.09, 20:29
                weekenda napisała:

                > w godzinę po porodzie to żadna na dupie nie będzie siedziała. bez
                > względu na rodzaj porodu. a jak jakaś tak mówi to znaczy, że
                kłamie
                > albo nigdy nie rodziła.

                Ani jedno ani drugie. Co prawda nie mam d.py, ale siedziałam
                normalnie od razu po obu naturalnych porodach. Przy pierwszym byłam
                nacinana i miałam kilka szwów, przy drugim tylko jeden.
                Nie wiem, skąd taka kategorycznosc ocen.
                • swinia_i_cham Re: kampania: nie daj się naciąć!! 03.03.09, 23:04
                  > Nie wiem, skąd taka kategorycznosc ocen.

                  weekenda przyzwyczaila sie do takich form "rozmawiania" w porodowce jakiegos polskiego panstwowego szpitala, jak mniemam....
            • bertrada Re: kampania: nie daj się naciąć!! 01.03.09, 23:52
              Nie chcę się czepiać ale szyjka macicy nie ma nic wspólnego z kroczem. Masaż
              szyjki macicy robi się tylko i wyłącznie po to, żeby poród przyśpieszyć bo nie
              zawsze te hektolitry oksytocyny działają. A nacięcie jest niejako konsekwencją
              poprzednich działań. Skoro poród jest bardziej gwałtowny i sztucznie
              przyspieszony to nic dziwnego, że i ryzyko poważnego pęknięcia krocza wzrasta.
              Jak wszystko idzie w swoim tempie to nic poważnego nie powinno się stać. W końcu
              te opowieści o popękaniu z góry na dół, to też ekstremalne przypadki.
              • qw994 Re: kampania: nie daj się naciąć!! 01.03.09, 23:59
                Dokładnie, o tej cholernej oksytocynie cały czas piszę w tym wątku.
              • lacido Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 00:11
                nacięcie jest wynikiem słabej rozciągliwości owego mięśnia z szyjką ma to
                niewiele wspólnego
            • weekenda Re: kampania: nie daj się naciąć!! 01.03.09, 23:56
              kitty_walker napisała:

              > No domyślam się, że przyjemne to nie było, bo słyszałam, że masaż
              > szyjki macicy, to hardcore jakiś.

              Kolejny mit. I pewnie też z CiPy czy emamy? o jesooo

              Szyjkę macicy stymuluje się do szybszego rozwarcia wieloma
              sposobami. Chemicznie lub fizycznie. Rzeczywiście orgazm to nie jest
              ale bez przesady. Nie każda szyjka i nie każda akcja porodowa nadaje
              się do takiej stymulacji. I oczywiści z nacięciem krocza to nie ma
              nic wspólnego.
              • dzioucha_z_lasu Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 00:06
                A po cholerę stymulować? I to chemicznie??
                • lacido Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 00:13
                  musi być rozwarcie szyjki żeby dziecko wyszło :)
                  • dzioucha_z_lasu Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 00:16
                    To wiem. Po cholerę jest to wymuszane? To przecież naturalny proces
                    i coś takiego jest zbędne, zwłaszcza jeśli kobieta nie jest zmuszana
                    do rodzenia w pozycji na plecach - czyli odgórnie obowiązującej w
                    szpitalach i całkowicie nienaturalnej fizjologicznie
                    • lacido Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 00:19
                      jeśli są skurcze a szyjka zwarta to jak ma się dziecko urodzić? niestety czasem
                      nie wszystko tak dobrze współgra
            • lacido Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 00:16
              to nie był masaż szyjki macicy :) miałam wrażenie ze położne mnie placami
              rozrywa to już wolałam nacięcie ;) żeby było śmieszniej położna była szczerze
              tym faktem zmartwiona ;) co do siedzenia to ja leżałam na płasko bo mdlałam ale
              ma drugi dzień najwygodniej mi było tak prawie po turecku :)
              • bertrada Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 00:19
                Nie zafundowałaś sobie znieczulenia?
                • lacido Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 00:24
                  masz na myśli zewnątrz oponowe? U mnie to poszło szybko i niestety było za późno
                  na nie w momencie jak się zdecydowałam :/
                  • bertrada Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 00:55
                    Nie za późno na jakieś masaże szyjki macicy i nieudolne próby ochrony krocza a
                    za późno na wbicie igły w kręgosłup? Nie mówiąc o innych formach znieczulania.
                    Coś mi się wydaje, że oni po prostu do wora za późno wkładają każdy możliwy
                    przypadek. W końcu z ZZO to też dużo zachodu. Anestezjologa trzeba angażować i w
                    ogóle więcej z tym roboty dla personelu.
                    • lacido Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 01:04
                      znieczulenie zewnątrz oponowe można zrobić do momentu kiedy jest niewielkie
                      rozwarcie, o masażu szyjki nic nie mówiłam z tym u mnie nie było problemu akurat
                      tylko w momencie gdy główka chce wyjść ale wyjście jest zbyt wąskie i nie może
                      się rozciągną to dziecko utyka w kanale rodnym i u mnie tak było właśnie,
                      jeszcze sie stresowałam tym, że babka ciągle mi ten czujnik od KTG przystawiała
                      żeby badać tętno dziecka.Za długie przebywania w kanale rodnym nie jest dobre
                      wiec babka w końcu ciachnęła i młody wyskoczył.
                      Co do znieczulenia to akurat w moim przypadku to byłą dodatkowa kasa dla
                      anestezjologa wiec każdemu było to na rękę. W momencie gdy następuje ostatnia
                      faza porodu nie ma już możliwości znieczulenia
                      • bertrada Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 01:16
                        Coś nie bardzo chce mi się w to wierzyć, żeby takiej możliwości nie było. Bo
                        niby dlaczego? Kolejna zasada wymyślona dla zasady.
                        • liisa.valo Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 01:38
                          Berta, ani lekarzem nie jesteś, ani dziecka nie rodziłaś, więc możliwe, że w tej
                          dziedzinie ktoś jest lepiej poinformowany.
                          • bertrada Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 02:02
                            Nie stwierdzam przecież faktów, tylko zasiewam wątpliwość.
                            Wiem też, że wszelakie znieczulenia i środki przeciwbólowe mają pewne efekty
                            uboczne i mogą nieco utrudnić postępowanie medyczne, dlatego stosuje się je
                            tylko wtedy kiedy się musi i korzysta z każdego możliwego pretekstu, żeby tego
                            nie robić. Zwłaszcza, że do tego też potrzebne są odpowiednie kwalifikacje i
                            wiedza, co od razu zwiększa koszty. Zasadność znieczulania to odkrycie XXI wieku
                            dopiero. Nic więc dziwnego, że przyjmuje się nieco opornie.
                            • stedo Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 14:07
                              Za znieczulenie chyba do tej pory się płaci. Chyba w zeszłym roku była cała
                              batalia na ten temat. I chyba NFZ się wybronił, zasłaniając się brakiem
                              funduszy. Jest to koszt ok. 400zł. Argumentowano że odpowiedzialni rodzice przez
                              te 9miesięcy powinni zdołać zebrać taką kwotę. A nie jest to zabieg ratujący
                              zdrowie czy życie tylko zwiększający komfort, a za komfort to trzeba płacić.
                        • lacido Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 14:48
                          w takim razie wyjaśnij dlaczego lekarz miałby odmówić wykonania ZZO, za które
                          pacjentka płaci ekstra?
                          Taka jesteś skrupulatna tego sprawdzić sobie nie możesz? :)

                          www.edziecko.pl/ciaza_i_porod/1,79332,3414781.html
                          jeśli od samego początku jesteś zdecydowana na skorzystanie z tej metody,
                          będziesz musiała poczekać, aż rozwarcie szyjki osiągnie 2-3 cm, bo ina-czej
                          znieczulenie mogłoby wstrzymać akcję porodową. Jeśli dopiero w trakcie porodu
                          stwierdzisz, że ból cię przerasta, możesz poprosić o znieczulenie. Gdyby jednak
                          rozwarcie osiągnęło już 7-8 cm, lekarz może ci je odradzać, bo dziecko może się
                          urodzić, nim środek zacznie działać, bądź też najsilniejsze jego działanie
                          mogłoby przypaść na czas parcia, co nie byłoby korzystne.

                          www.mp.pl/artykuly/index.php?aid=1016&_tc=4A02D1256B5341F593AD2863B0AEE6FD
                          Znieczulenie zewnątrzoponowe wpływa na przebieg porodu. Wiadomo, że wydłuża ono
                          czas trwania drugiego okresu porodu prawdopodobnie poprzez zahamowanie zależnego
                          od woli skurczu mięśni szkieletowych. Ponadto sugeruje się, że znieczulenie
                          zewnątrzoponowe może zmniejszyć kurczliwość macicy i tym samym mieć niekorzystny
                          wpływ również na pierwszy okres porodu. Niedawno opublikowane dane wskazują, że
                          znieczulenie zewnątrzoponowe nie tylko wydłuża czas porodu i zwiększa częstość
                          wykonywania cięć cesarskich, ale także zmniejsza szybkość rozszerzania się
                          kanału szyjki macicy oraz prowadzi do częstszego stosowania oksytocyny (p.
                          Obstet. Gynecol. 1995; 85: 749-755 - przyp. red.).

                          nie chce mi się dalej szukać
                          • bertrada Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 15:17
                            Wszystko mogę sobie sprawdzić. ;)
                            Zastanawiam się tylko na ile to wszystko jest zwykłym piętrzeniem trudności a na
                            ile prawdą. W niektórych krajach, np we Francji ZZO jest standardem, czyli
                            wykonuje się to rutynowo, a dopiero nie zastosowanie tego wymaga specjalnej
                            zgody pacjentki. I jakoś nie ma tam więcej powikłań niż w Polsce. Jak się podaje
                            oksytocynę, robi masaże szyjki macicy i jeszcze nacina krocze, to ZZO na pewno w
                            niczym nie przeszkodzi, nawet jak nieco zwolni akcję porodową. ;)

                            Do niedawna dentyści też niechętnie dawali znieczulenia, chirurdzy nastawiali
                            złamane kości na żywca, ofiarom wypadków nie podawano środków przeciwbólowych bo
                            istniał mit, że jak nie boli to nie da się zdiagnozować, wcześniakom nie
                            podawano morfiny a jeszcze w latach 40 niemowlęta i dzieci do 3rż operowano na
                            żywca bo nie widziano powodu do znieczulania. Czasy się zmieniają, zmienia się
                            też wiedza i podejście do wielu spraw.
                            • lacido Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 15:36
                              Po pierwsze kwestia anestezjologa, w normalnym szpitalu morzę on być aktualnie
                              zajęty przy operacji więc d..pa zbita, w klinikach położniczych jest tylko po to
                              by być przy porodach.
                              Po drugie jak się ma kasę to się ma znieczulenie i na to żadna pacjentka w
                              momencie porodu nic nie poradzi

                              Zupełnie nie piszesz na temat, nie mówię o tym że ZZO jest złe tylko nie w
                              każdej chwili można je zastosować. Twoje przykłady o znieczuleniu są więc trochę
                              kulą w płot
                              • bertrada Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 15:54
                                Piszę na temat. Po prostu, tak jak mówiłam, zastanawiam się czy te
                                przeciwwskazania do ZZO, które sprawiają, że nie zawsze można je zastosować,
                                naprawdę są bezwzględnymi przeciwwskazaniami czy zwykłym piętrzeniem trudności.
                                I oczywiście nawet wśród ekspertów opinie będą podzielone. Poza tym ZZO nie jest
                                jedyną formą znieczulania, więc jak żywcem nie da się go zastosować, to z całą
                                pewnością można go zastąpić jakimś innym. Trzeba tylko chcieć a już z tym
                                chciejstwem lekarzy może być problem. Zwłaszcza w polskiej służbie zdrowia. ;)
                                • lacido Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 16:48
                                  pomijając fakt, że zboczyłyśmy z nacięcia na znieczulenie to Ty starasz się
                                  udowodnić że kobieta powinna dostać znieczulenie. tylko największą przeszkodą do
                                  tego jest sytuacja finansowa kobiety i trudności polegają na tym, że w jednym
                                  szpitalu kosztuje to 500zł a w drugim jest promocja i jest za darmo przez
                                  miesiąc (autentyk)Z ta potrzebą nie polemizuję, bo uważam ze jeśli ból można
                                  złagodzić to powinno się to robić, nie mniej mnie lekarz powiedział że w
                                  momencie jak mam prawie całkowite rozwarcie znieczulenia nie zrobi i tyle.
                                  Niestety kobieta nie jest w stanie stwierdzić czy to co z nią robią jest
                                  koniecznością czy wygodą personelu choćby nie wiem jaką dużą świadomość miała a
                                  kto poniesie konsekwencje jak coś pójdzie nie tak?
        • stedo Re: kampania: nie daj się naciąć!! 01.03.09, 23:54
          Zapewniam Cię że w momencie kiedy przychodzi zdecydować czy ciąć czy nie to
          Twoim jedynym marzeniem jest, aby to się wreszcie skończyło. I nawet nie wiesz
          czy główka już wyszła czy nie jak Ci nie powiedzą.I zrobisz wszystko i na
          wszystko się zgodzisz, aby tylko już było"po" i żebyś już usłyszała płacz
          dziecka. Wtedy jest szalona ulga i nic Cię początkowo nie boli. Potem jest
          trochę gorzej, jak endorfiny opadną;))
          • lacido Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 00:08
            Mnie wkur..ało gadanie położnej: może damy radę bez nacięcia, może damy radę,
            jeszcze trochę - a ja sobie myślałam rób to babo a nie gadaj tyle bo mnie
            trafi.Poza tym ja czułam parcie głowki bo po nacięciu od razu prawie wyskoczyła.
            Co do endorfin - cóż każdy ma swoje wspomnienia, u mnie byłą ulga i masakra przy
            szyciu
    • bertrada Re: kampania: nie daj się naciąć!! 01.03.09, 23:29
      A to jakby ktoś nie wiedział o czym mowa:
      www.medicalvideos.us/videos-283-Episiotomy
      www.medicalvideos.us/videos-237-Episiotomy-Repair
      • stedo Re: kampania: nie daj się naciąć!! 01.03.09, 23:37
        Berta, Ty to się jednak świetnie na rzeżnika nadajesz;)))
        • bertrada Re: kampania: nie daj się naciąć!! 01.03.09, 23:41
          Znalazłam jeszcze lepszy. Jakiś archiwalny, ale polskie państwowe porodówki zapewne tak właśnie wyglądają. ;))
          www.medicalvideos.us/videos-146-Normal-Spontsneous-vaginal-delivery
          Tego typu filmików jest tam cała masa. ;)
          • thank_you Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 00:31
            Berta, oszalałaś? :-)
            • bertrada Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 00:56
              Nie oszalałam. Stwierdziłam, że dobrze żeby forumki wiedziały o czym mówią. Mam
              nadzieję, że tego nie pousuwają zaraz z rana. ;))
              • thank_you Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 01:14
                Koszmar, naprawdę. To chyba najgorsza rzecz jaką w życiu widziałam :-(
                • bertrada Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 01:17
                  Pooglądaj sobie pozostałe filmiki. Nie tylko z tej dziedziny. ;D
                  • thank_you Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 01:27
                    A jest coś bardziej obrzydliwego?
                    • stedo Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 13:14
                      Dlatego mam baaaardzo mieszane uczucia odnośnie obecności tatusiów podczas
                      porodu zwłaszcza jego ostatniej fazy. Bo chociaż podobno wtedy panowie zajmują
                      pozycję "u wezgłowia" wspierając duchowo mamusie to jednak sama świadomość że
                      może zobaczyć jak" tam" wyglądam w takiej sytuacji byłaby dla mnie
                      b.stresująca.I jak najbardziej rozumiałabym jego póżniejsze obiekcje co do
                      zbliżenia z partnerką. Skoro Was dziewczyny to szokuje i brzydzi, to wyobrażcie
                      sobie Waszych facetów co mogliby czuć.
                      • zoofka Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 14:00
                        no właśnie :)
                        też dziwi mnie ten owczy pęd do porodów rodzinnych.

                        Ja rodzę za 2 miesiące. Bez męża. Wiecie ile nasłuchałam się opinii,
                        że jestem egoistką a mój maż jest niedojrzały??!!

                        dla mnie poród to akt fizjologiczny. Jak robienie za przeproszeniem
                        kupy. Nie zapraszam męża do toalety, tak samo jak nie zapraszam go
                        do porodu rodzinnego.
                        Tak wiem, zaraz rzucą się na mnie harpie, ale mam prawo do własnego
                        poglądu :) i się nim właśnie dzielę
                      • thank_you Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 17:10
                        Planując dziecko powiedziałam mojemu wybrankowi, że nie chcę, aby był przy porodzie. Wolałabym, żeby była przy mnie mama, ewentualnie siostra.
                • stedo Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 11:04
                  Ale nie wiem co Cię tak zbrzydziło.Normalny poród.W szpitalach współczesnych
                  jest tylko ta różnica, że rodzi się na fotelu/przynajmniej w ostatniej
                  fazie/ginekologicznym.I każdy poród tak "od tamtej strony" wygląda.A czego Wy
                  oczekujecie? Nie rozumiem.Każde dziecko jak wychodzi jest umazane.To
                  fizjologia.Dla mnie te powyższe filmiki były gorsze bo na większym zbliżeniu.
                  • kam-ka Przede wszystkim pionowa pozycja w _drugiej_ fazie 02.03.09, 11:30
                    Masakra. We współczesnym europejskim (nie amerykańskim) szpitalu nie rodzi się
                    do góry, wbrew sile grawitacji, jak na tym filmiku.

                    Dziewczyny, zadbajcie o siebie i dziecko przede wszystkim w ten sposób, że
                    postarajcie się wybrać szpital, gdzie wolno wam będzie rodzić w pozycji
                    spionizowanej. Nie tylko w pierwszej fazie, ale też w DRUGIEJ, tj. w fazie parcia!

                    Przeczytajcie i pooglądajcie koniecznie:
                    www.rodzicpoludzku.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=171&Itemid=3643
                    www.rodzicpoludzku.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=170&Itemid=3648
                    • posh_emka Dokładnie 02.03.09, 16:23
                      To jest najczęstszą przyczyną pęknięć-pozycja leżąca-czyli nierównomierne
                      rozłożenie siły naporu główki dziecka na tkanki ujścia pochwy.
                      • lacido Re: Dokładnie 02.03.09, 16:49
                        podajcie linki gdzie można rodzić na stojąco ;)
                        • posh_emka Re: Dokładnie 03.03.09, 23:18
                          W Polsce to pewnie na palcach można policzyć takie miejsca-nie podam linków bo
                          nie wiem gdzie.
                          Ale jak się czyta co poniektóre posty na forum to mam wrażenie,że kobiety same
                          są sobie winne bo nie domagają się swoich praw- a na forum takie mądralińskie.....
                          • lacido Re: Dokładnie 03.03.09, 23:56
                            lekarz zawsze może Ci powiedzieć: ja tu jestem szefem, proszę iść gdzie indziej
                            jak pani nie pasuje, poza tym w szpitale nie są w większości przystosowane do
                            takich porodów.Juz widzę jak kobieta stoi a położna łapie dziecko ;)
                            • posh_emka Re: Dokładnie 04.03.09, 09:29
                              I tu się mylisz. Ponadto jak ci tak powie, poproś go o odmowę na
                              piśmie-zobaczymy jak wtedy zacznie z tobą rozmawiać.
                              • lacido Re: Dokładnie 04.03.09, 10:01
                                ile takich akcji masz za sobą?
                              • lacido Re: Dokładnie 04.03.09, 10:02
                                na marginesie o odmowę czego?
                  • thank_you Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 17:13
                    Mhm, słabo mi się robi na widok krwi, może dlatego? Jak miałam operację to w momencie zobaczenia krwi myślałam, że fiknę na stole. :-)
                    Oczywiście wiem, którędy wychodzi dziecko i wiem też, że nie jest wtedy czyściutkie i pachnące. :-) A moment nacięcia krocza, następnie wyjmowania dziecka po prostu mnie osłabił.
          • vandikia Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 13:12
            ja wiem, ze to naturalne, ze to sam cud zycia itd..
            ale sie chyba zaraz zrzygam
            • stedo Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 13:51
              No i właśnie jeszcze raz powtarzam, baaardzo się dziwię niektórym, że mają takie
              parcie, żeby ich faceci coś takiego mogli zobaczyć w ich wykonaniu.A oprócz tego
              co widać na tych filmach, to czasami dochodzą jeszcze dodatkowe "atrakcyjne"
              widoki. Ale może nie będę wchodziła w szczegóły, bo to dla rodzącej nie ma
              zasadniczego znaczenia.;))
              • qw994 Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 20:44
                stedo napisała:

                > No i właśnie jeszcze raz powtarzam, baaardzo się dziwię niektórym, że mają taki
                > e
                > parcie, żeby ich faceci coś takiego mogli zobaczyć w ich wykonaniu.A oprócz teg
                > o
                > co widać na tych filmach, to czasami dochodzą jeszcze dodatkowe "atrakcyjne"
                > widoki.

                Ja też nie jestem w stanie tego zrozumieć.
          • demonii.larua Re: kampania: nie daj się naciąć!! 03.03.09, 14:25
            >ale polskie państwowe porodówki zapewne tak właśnie wyglądają. ;))
            :)) nie, nie wyglądają tak :)
          • kuku.tu.jestem ____Polecam____ ten film! 03.03.09, 20:24
            www.youtube.com/watch?v=Aht0HqI7GSw&feature=channel_page
            Niestety nie ma dźwięku ale i tak jest piękny :)
      • jurek.powiatowy Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 10:26
        Becia, Twój ulubiony bloger, już dawno o tym pisał, żeby się nie nacinać;-)))

        skocz.pl/nienacieciu
    • niebieski_lisek jeju co za wątek makabryczny 01.03.09, 23:59
      Już od dziesiątego postu wiem że nie chcę mieć dzieci, i boję się czytać dalej :)
      • cloclo80 Re: jeju co za wątek makabryczny 02.03.09, 00:02
        Nie ma dziwu.
        Szpitalna konserwa została postawiona pod ścianą i drze modre, żeby przypadkiem
        coś się nie zmieniło.
    • nekomimimode popieram! 02.03.09, 00:46

    • paulina_jezierska Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 14:13
      Mam propozycję. Możemy zamawiać takie specjalne naklejki na zderzak:

      zobaczcie: www.bumpersticker.sklepna5.pl/

      co myślicie
      • jurek.powiatowy Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 14:50
        Paulina, i te naklejki dziewczyny mają sobie na krocze przylepiać?
        • paulina_jezierska Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 14:58
          to dobry pomysł ;-)

          ale myślałam raczej o naszych autach i masowym odbiorze kampani
          • stedo Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 15:52
            Ale tam nie widziałam takiej z napisem "zakaz wjazdu"???;))
            A propos. Tą historyjkę znam z opowiadań. Kobitka podczas akcji porodowej
            wrzeszczała na nieobecnego męża: ty ch...u, sku...u, ja ci pokażę jak wrócę!!!!
            Że przez ciebie muszę się tak męczyć!!!Wara ode mnie!!! A po zakończeniu
            porodu:panie doktorze, niech pan szyje, na głucho, będzie miał za swoje ten
            sk...n, aż się zdziwi!!!;)))
            I druga znana z autopsji. Obok mnie rodziła dziewczyna.I jak doszło do parcia,
            to nie chciała mimo poleceń położnej.Mówiła że studiuje, że nie ma warunków na
            wychowanie dziecka i niech się udusi, bo ona go nie chce.A położna do niej: och
            ty k...a, trzeba było myśleć o tym jak się pi...ś a nie teraz!!!PRZYJ!!! A ona
            :NIE!!!!!. To ona prask ją w twarz. Raz i drugi. Chyba poskutkowało bo "dyskusja
            " się skończyła;((( Takie miałam dodatkowe atrakcje podczas własnych.
            • lacido Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 16:51
              o w morde ;)))
    • july-july Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 16:49
      Ja już dawno zdecydowałam, że jeśli będę kiedys rodzicła, to tylko
      przez cesarkę. A jak czytam o tym jak wygląda poród i co robi z
      ciałem kobiety, to tylko sie w tym utwierdzam. Aha - wiem, że
      cesarka też ma swoje minusy, ale ja już wolę takie niż pęknięcia,
      nacięcia, męczenie się przy porodzie, późniejsze problemy z
      trzymaniem moczu i, jak to kiedys określila Agnieszka
      Chylińska, "rozklapciochę".
      • stedo Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 17:00
        Poza nacięciem, na inne argumenty mogę się zgodzić. Ale rozcięcie całego
        brzucha, łącznie z macicą to chyba coś większego niż kilkucentymetrowe nacięcie
        w miejscu, którego nie widać, nie wydaje Ci się?;))
        • july-july Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 17:07
          Tak, jest to rana, która podobno wolniej sie goi niż po porodzie
          naturalnym. Ale jak już sie zagoi, nawet boleśnie, to pozostaje Ci
          blizna i nie masz powikłań na przyszłość - różnorakich problemow
          w "tym miejscu" (że tak konserwatywneie określę.:). Nie musisz też
          sie męczyc podczas porodu. Ja wybieram taką opcje.:)
          • qw994 Re: kampania: nie daj się naciąć!! 02.03.09, 20:46
            Rozumiem, że zapoznałaś się z wszelkimi możliwymi powikłaniami po cesarskim cięciu?
            • july-july Re: kampania: nie daj się naciąć!! 03.03.09, 09:28
              Dobrze rozumiesz.:)
            • stedo Re: kampania: nie daj się naciąć!! 03.03.09, 13:12
              A poza tym u nas nie ma cesarek na życzenie.A próby załatwiania sobie za łapówkę
              mogą skończyć się tak jak tutaj:
              wyborcza.pl/1,75248,6337215,Lowy_na_cesarskie_ciecia.html
              • thank_you Re: kampania: nie daj się naciąć!! 03.03.09, 18:27
                Ale są prywatne kliniki, w których istnieje cesarka na życzenie :-)
    • demonii.larua Błąd w nazwie akcji 03.03.09, 10:52
      Akcja nie powinna nazywać się "nie daj się naciąć" tylko "naucz się jak uniknąć
      nacięcia podczas porodu (długoterminowy instruktaż z harmonogramem działań
      rozłożonych na poszczególne miesiące)" dla przyszłych rodzących, a dla położnych
      "jak spacyfikować rodzącą bez przygotowania (za to z postawą roszczeniową i
      niechętną do współpracy) do porodu bez nacięcia" :D :D
      • stedo Re: Błąd w nazwie akcji 03.03.09, 11:05
        Masz absolutną rację.To jest prawidłowe podejście.
      • lacido to jest zabawa słowem :) 03.03.09, 12:25
        myślę że to celowe użycie takiego a nie innego zwrotu, gra słów polegająca na
        wieloznaczności :) hasło wg mnie świetne, chwytliwe i wpadające w ucho/oko jak
        hasło z ulotki o promocji w markecie :)
        tego co Ty proponujesz to nikt by nie spamiętał i po 3 słowie nie doczytał do
        końca zdania. Ja z ciekawości zajrzałam do tego wątku , nie spodziewałam się ze
        to o nacinaniu krocza ;)))
        • demonii.larua Re: to jest zabawa słowem :) 03.03.09, 14:07
          Oczywiście, że nikt by nie spamiętał :) Prześmiewczo miało być raczej :) Kwestia
          nacięcia to mocno indywidualna sprawa. Pitolenie że to nie wiadomo jak boli
          (szycie boli bardziej), że trauma że cuda niewidy... że każda może urodzić bez
          nacinania (co jest kompletną bzdurą) bla bla Fundacja RPL ma tendencję do
          przesady, piękny przykład co wyrabiało się przy "akcji rodzić po ludzku" -
          zwłaszcza pierwsze lata. Dyplomiki dumnie wisiały na ścianach, a w szpitalu
          żałoba, a nie ludzki poród :)
          Generalnie edukować trzeba, ale moim zdaniem nie w taki sposób, bo urodzić bez
          nacinania się da, ale nie na siłę :)
          • bertrada Re: to jest zabawa słowem :) 03.03.09, 14:56
            Nacinanie i szycie można zrobić z miejscowym znieczuleniem. Do tego nie ma
            żadnych przeciwwskazań. ;)
            • demonii.larua Re: to jest zabawa słowem :) 03.03.09, 18:31
              Po co znieczulać coś co nie boli? Nacinanie krocza nie boli, znieczulenie
              stosuje się do szycia po nacięciu i podejrzewam, że ból odczuwalny przy szyciu
              to nie ból od igły, a fakt że cała kroczna okolica jest smarowana do szycia
              jodyną, to jest miód normalnie :D :D
              • lacido Re: to jest zabawa słowem :) 03.03.09, 22:26
                uwierz mi, że bardziej czuć ból od igły niż czegokolwiek innego
                • demonii.larua Re: to jest zabawa słowem :) 03.03.09, 23:18
                  No możliwe :) Możliwe że ja tego nie pamiętam - znaczy pierwszego na bank nie
                  pamiętam bo na dolarganie jechałam, u córek to jakoś tak bolało ale przekonana
                  byłam że to ta jodyna... ale cholera wie co tak naprawdę mnie bolało :) A... po
                  porodzie bez nacinania też byłam szyta :D
                  • lacido Re: to jest zabawa słowem :) 03.03.09, 23:58
                    to co szyli że tak zapytam?
                    mnie to kłucie najbardziej bolało, sam poród ujdzie
                    • demonii.larua Re: to jest zabawa słowem :) 04.03.09, 07:43
                      Pęknięcia wewnątrz się zdarzają, zwłaszcza jak się duże rodzi dziecko :)
                      • lacido Re: to jest zabawa słowem :) 04.03.09, 10:06
                        masakra ;/
                        to nie proponowali cesarki?
            • lacido Re: to jest zabawa słowem :) 03.03.09, 22:26
              o jezu
              nóż się w kieszeni otwiera jak Cię czytam

              jakoś lekarka nie dała się przekonać, że mimo znieczulenia nadal czuję ból przy
              szyciu, nie wiesz jak to jest gdy leżysz rozwalona zdana na czyjąś łaskę. Moja
              ciotka byłą położną i nie raz opowiadała jak koleżanki "mściły" się na babkach,
              które im im kiedyś podpadły
              • bertrada Re: to jest zabawa słowem :) 03.03.09, 23:52
                To akurat domyślam się, że na położne to pewnie idzie jakiś najgorszy ludzki
                element. W sumie fizyczna praca, nie trzeba wielkiego wysiłku, żeby ten zawód
                zdobyć, no i bezrobocie nie grozi a i dodatkowy grosz w kieszeń wpadnie. A przy
                okazji można się pobawić władzą absolutną nad pacjentkami, które są zdane na
                łaskę i niełaskę.
                Ale myślę, że mimo wszystko nie można sobie na wszystko pozwolić i trzeba
                kategorycznie domagać się swoich praw a nie zachowywać się jak uczniak na
                dywaniku u dyrektorki.
                • lacido Re: to jest zabawa słowem :) 03.03.09, 23:58
                  dalej nie rozumiesz ;/
                  jak udowodnisz ze lekarka szarpała Cię przy szyciu? albo że znieczulenie było za
                  słabe?
                  • bertrada Re: to jest zabawa słowem :) 04.03.09, 00:16
                    Znając siebie, to w ogóle nie pozwoliłabym się szyć, jakby znieczulenie nie
                    zadziałało.
                    Na tej zasadzie to na niektórych oddziałach, m.in. onkologicznych, pacjentom w
                    ogóle nie dają leków przeciwbólowych, albo dają za słabe, bo też potem jest
                    słowo przeciwko słowu. Ale i tak jak znajdzie się upierdliwy pacjent, to potem
                    jest szum w mediach.
                    • lacido Re: to jest zabawa słowem :) 04.03.09, 10:05
                      ciekawe, zapodałabyś nogą kopniaka w twarz bo u mnie tylko ta część ciała jakoś
                      funkcjonowała :)
    • hotally proszę moderatora o odznaczenie watku jako wazny 03.03.09, 14:40
      Czytam, czytam i jestem przerazona niektorymi komentarzami......
    • hotally koleżanka wlasnie rodzi w Anglii: 13.03.09, 18:27
      rozmowa z drugą koleżanka, która z nią siedzi:

      Mary_Poole
      18:07:17
      ale polozna powiedziala nam w nocy zeby kamila siedziala w wannie jak bedzie
      miala skurcze
      18:07:28
      to bardzo pomaga
      18:08:01
      i jak cos bedzie nie halo albo chce pogadac to ma dzwonic na oddzial

      Ally
      18:09:26
      wiesz dlaczego w PL nacinają?

      Mary_Poole
      18:09:48
      czemu?
      18:09:53
      lenistwo?

      Ally
      18:10:02
      aluh.fotolog.pl/1774693,link.html
      18:10:07
      przeczytaj sobie

      Mary_Poole
      18:10:24
      ok

      Ally
      18:10:38
      w cywilizowanych krajach rodzi sie w pozycji pionowej, a nie jak w PL w poziomej
      pod gore grawitacji
      18:10:43
      dlatego kobiety pękaają
      18:10:54
      albo je nacinaja zeby nie pekly krzywo
      18:11:20
      to tak jakbys robila kupe w pozycji przeciw grawitacji
      18:11:24
      dupą do gory

      Mary_Poole
      18:12:02
      niee
      18:12:13
      to lozko w tym pokoju to miala podnoszone oparcie
      18:12:19
      i byly tam pileczki do skakania
      18:12:33
      i takie siedzisko do rodzenia z dziura

      Ally
      18:12:55
      no.... pozycja pionowa

      Mary_Poole
      18:13:01
      no i polozna mowila, ze jak przyjedziemy to i tak kaze jej lazic po schodach bo
      to rozluznia i przyspiesza
      18:13:21
      powiem ci, ze tak po ludzku tu jest
      18:13:29
      w ogole inne podejscie do ciazy niz w polsce
      18:13:39
      do 20 tygodnia nic ci z ciaza nie robia
      18:14:04
      bo wychodza z zalozenia, ze jak do tego czasu poronisz to znaczy, ze natura tak
      wyregulowala
      18:14:12
      kamila miala w sumie tylko 3 usg
      18:14:20
      chodzisz sie widziec z polozna
      18:14:28
      albo polozna przychodzi do ciebie

      Ally
      18:14:45
      no wlasnie......... inne podejscie

      Mary_Poole
      18:14:51
      no i na spotkaniach pobiera ci krew, bada moczi mowi co i jak i co sie dzieje z
      kobieta
      18:14:57
      daje ksiazki
      18:14:59
      pieluchy
      18:15:01
      ulotki
      18:15:09
      kupony na pieluchy, ciuszki, cokolwiek
      18:15:27
      ogolnie kobieta w ciazy ma bezplatne leczenie okulistyczne, dentystyczne i
      lekarstwa
      18:15:35
      jeszcze rok po porodzie tak bedzie miala
      18:16:06
      a jak zaczynasz rodzic to dzwonisz na numer i tam ci zadaja pytania i jak cos
      jest nie halo to kaza przyjechac tak jak nam
      18:16:18
      a jak wszystko ok to kaza czekac
      18:16:34
      do szpitala jedziesz dopiero jak masz skurcze co trzy minuty
      18:17:01
      bo wychodza z zalozenia, ze szpital tylko stresuje kobiete i dziecko a w domu
      moze polezec w swoim lozku, ze swoim zwierzakiem jak ma
      18:17:05
      poogladac serial
      18:17:13
      wypic herbatke, zjesc cos co lubi
      18:17:31
      a jak czegos nie jest pewna albo chce pogadac z polozna to ma dzwonic i ktos z
      nia bedzie wisial na telefonie
      18:17:43
      i to jest madre podejscie
      18:18:00
      a nie jebnac dupe na sale z innymi i niech se lezy glodna i opszczana
      18:18:07
      i niech sie stresuje krzyczacymi po boku

      Ally
      18:18:33
      dokładnie
      18:18:57
      w ogole podoba Mi sie podejscie angoli do wychowania dzieci

      Mary_Poole
      18:19:02
      wiesz, na poczatku mi sie to wydawalo dziwne i glupie

      Ally
      18:19:05
      chodzi o ubior
      18:19:12
      tylko Polki przegrzewają maluchy

      Mary_Poole
      18:19:21
      ale w sumie to wszystko jest przemyslane

      Ally
      18:19:21
      zakladając im czapeczki sreczki nawet latem

      Mary_Poole
      18:19:23
      myslisz?
      18:19:37
      no w sumie tu dzieciaki w wozeczku w grudniu na skarpetkach siedza

      Ally
      18:19:43
      w innych krajach jak jest 10 stopni to dziecko jest na krotki rekaw
      18:19:47
      bo je hartują
      18:19:54
      i dzieki temu nie sa chorowite

      Mary_Poole
      18:20:27
      no moze cos w tym jest

      Ally
      18:20:30
      to wiedza, ze choruje sie od bakterii i wirusów a nie od zimna

      Mary_Poole
      18:20:42
      ale naprawde cie ciary przechodza jak widzisz zima niemowlaka bez czapki

      Ally
      18:20:49
      tak samo zimne kąpiele hartują
      18:21:01
      bo Ty w innej kulturze wychowana
      18:21:14
      w PL maluchy są przegrzewane
      18:21:21
      kombinezony
      18:21:25
      szaliki
      18:21:28
      czapy

      Mary_Poole
      18:21:32
      a mamy kombinezon dla dziecka

      Ally
      18:21:36
      jak jest srednia pogoda

      Mary_Poole
      18:21:36
      z tygryskiem

      Ally
      18:21:42
      sweet
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka