mahadeva
17.03.09, 11:14
No i stalo sie, wczoraj mnie wyrzucili w tym ciezkim rynku. Wszystko
przez to, ze nie chcialam non stop pracowac. Chlopak to krytykowal,
a bardziej zalezy mi na zwiazku. Kiedys pracowalam duzo, mialam tez
czas na inne rzeczy i bylo ok. Ale potem zaczelam miec zwiazek, a
chlopak chcial mnie rzucic, bo za duzo pracuje. Wiec stalam sie
asertywna w pracy i skonczylo sie, jak skonczylo... Nie wiem teraz
jakiej pracy szukac, musze z nim pogadac, ale wraca dopiero w
czwartek. Czulam ogromny stres w zwiazku ze sprzecznymi
oczekiwaniami. W ogole wymagania tego swiata sa dla mnie zbyt
ciezkie. Samobojstwo jest nie dla mnie. Co robic?