Dodaj do ulubionych

dyskryminacja? żaden problem! :(

19.03.09, 18:09
założyłam sobie nicka powyższego nie bez powodu. dlaczego jestem zła? bo nie
umiem wyjaśnić mojemu mężowi dlaczego boli mnie dyskryminacja kobiet i to, że
on wcale jej nie zauważa. zatrudnił się właśnie w dużej firmie, gdzie zajął
dość wysokie stanowisko. zaczęłam z nim rozmawiać i wyszła rzecz przerażająca
- okazało się, że wszystkie ważniejsze stanowiska w firmie zajmują mężczyźni,
kobiety natomiast zatrudnia się jako sekretarki, ewentualnie asystentki. byłam
z nim na imprezie pracowniczej. nie mogłam uwierzyć,że takie rzeczy dzieją się
naprawdę - w przypadku zatrudnionych w firmie panów, kryterium zatrudnienia z
pewnością były kompetencje. jeśli idzie o kobiety - ewidentnie atrakcyjność.
wszystkie sekretarki mają wygląd modelek i właściwie nic poza tym. próbowałam
wyjaśnić mężowi, dlaczego mnie to oburza i boli, ale on zupełnie nie widzi
kwestii, twierdzi, że "tak po prostu jest"; albo "taki jest profil firmy" (?).
czy naprawdę w Polsce nadal panują takie zasady? i czy naprawdę ludziom jest
to obojętne?
Obserwuj wątek
    • tygrysio_misio Re: dyskryminacja? żaden problem! :( 19.03.09, 18:14
      ludzie sami daza do dyskryminacji... przykladem jest wpis z tego forum, gdzie
      laska ma dylemat czy oddac swojemu facetowi zrobiona sobie kolacje, czy zrobic
      mu nowa... chcoc wczesniej on mowil,ze nie chce jesc..i oczywiscie sam sobie nie
      zrobi

      kobiety chca byc dyskryminowane i sa... i same dyskryminuja

      w czym problem?

      ja jestem w duzej mierze ofiara kobiet, ktore dyskryminuja same siebie... i
      myslisz,ze jestem szczesliwa? jestem wsciekla na te kobiety, ktore calym swoim
      zyciem i swoimi zasranymi stereotypami udowadniaja wszytskim pracodawca,ze nie
      nadaje sie do swojego zawodu i powinnam pracowac w biurze naliczajac czynsze
      • alpepe Re: dyskryminacja? żaden problem! :( 19.03.09, 19:04
        no, naliczanie czynszów to nie jest zła robota, nie przesadzaj, w dobie kryzysu
        ciepła posadka jak ta lala.
        • tygrysio_misio Re: dyskryminacja? żaden problem! :( 19.03.09, 19:18
          tyle,ze ja naliczac czynsze moglam po podstawowce... a ja jestem po konstrukcjach..
          • alpepe Re: dyskryminacja? żaden problem! :( 19.03.09, 19:26
            no cóż, nie każdy jest tak zdolny jak Ty :-)
            • tygrysio_misio Re: dyskryminacja? żaden problem! :( 19.03.09, 19:36
              a ja podejrzewam, ze akurat kazdy jest zdolny naliczac czynsze i ustawiac
              odpowiednie segregatory na polkach

              tego nie uczy sie na zadnych studiach... a jednak ludzie jakos to robia
    • jan_hus_na_stosie Re: dyskryminacja? żaden problem! :( 19.03.09, 20:07
      Bo faceci nie lubią jak im kobiety wydają polecenia w pracy, ot cała filozofia.
      W mojej pierwszej firmie jakiej pracowałem dział IT jako jedyny w całej firmie
      nie podlegał kierownikowi (kobiecie) a bezpośrednio prezesowi. Wiesz dlaczego?
      Dlatego, że jakby kierowniczka wkurzyła programistów (o dziwo samych facetów) to
      prędzej złożyliby oni wymówienie niż wykonywali jej polecenia. A żeby było
      ciekawiej główny programista firmy zarabiał więcej od kierowniczki pomimo iż
      teoretycznie zajmował niższe niż ona stanowisko. On był tylko specjalistą a ona
      zajmowała kierownicze stanowisko i była drugą osobą po prezesie.
      • amuga Re: dyskryminacja? żaden problem! :( 19.03.09, 21:37
        jan_hus_na_stosie napisał:

        > W mojej pierwszej firmie jakiej pracowałem dział IT jako jedyny w
        całej firmie
        > nie podlegał kierownikowi (kobiecie) a bezpośrednio prezesowi.
        Wiesz dlaczego?
        > Dlatego, że jakby kierowniczka wkurzyła programistów (o dziwo
        samych facetów) t
        > o
        > prędzej złożyliby oni wymówienie niż wykonywali jej polecenia.

        Zgadza sie. Tez to zauwazylam. Wola stracic prace anizeli wykonac
        polecenie kobiety. Zwlaszcza jeszcze jak by wydala polecenie tonem
        rozkazujacym. Przecietny mezczyzna nie jest tego w stanie zniesc.
        Takie male kompleksy niedowartosciowania i nieumiejetnosc przyznania
        kobiecie racji. Dla nich to tragedia i gotowi sie za to powiesic a
        tolerowac nie beda.
        Natomiast jesli inny mezczyzna by tak wlasnie wydal im polecenie to
        jeszcze beda sie podlizywac i calowac go po czterech literach a
        najwyzej pozniej w domu wyzyja sie na zonie i dzieciach.
        Oj napatrzylam sie na "prawdziwych mezczyzn" ktorzy musza miec
        zawsze racje. :-)
        • jan_hus_na_stosie Re: dyskryminacja? żaden problem! :( 19.03.09, 21:58
          amuga napisała:

          > Oj napatrzylam sie na "prawdziwych mezczyzn" ktorzy musza miec
          > zawsze racje. :-)

          Bo oczywiście kobiety szefowe nie muszą mieć zawsze racji ;) To "zawsze rację"
          chyba wiąże się bardziej z samym stanowiskiem jakie się zajmuje niż z konkretną
          płcią.
          • amuga Re: dyskryminacja? żaden problem! :( 19.03.09, 22:21
            jan_hus_na_stosie napisał:

            > Bo oczywiście kobiety szefowe nie muszą mieć zawsze racji ;)
            To "zawsze rację"
            > chyba wiąże się bardziej z samym stanowiskiem jakie się zajmuje
            niż z konkretną
            > płcią.

            Nie mowilam tylko o stanowisku kierowniczym. Nawet na rownoleglym
            stanowisku trudno kobiecie miec racje jezeli nie jest zgodna z racja
            mezczyzny w danym momencie. Oni ciezko to znosza. Kobieta tak tego
            nie przezywa.
            • mareczekk77 Re: dyskryminacja? żaden problem! :( 19.03.09, 22:28
              Kobieta nie przeżywa tego że nie ma racji? HA HA HA :)
    • black-emissary Re: dyskryminacja? żaden problem! :( 19.03.09, 20:39
      A może na te wysokie stanowiska nie było chętnych kobiet?
      • jan_hus_na_stosie Re: dyskryminacja? żaden problem! :( 19.03.09, 20:43
        black-emissary napisała:

        > A może na te wysokie stanowiska nie było chętnych kobiet?

        Jak możesz stawiać tak śmiałą tezę? ;)
        • black-emissary Re: dyskryminacja? żaden problem! :( 19.03.09, 20:55
          Ależ ja tylko nieśmiało pytam.... :(
          • bebena Re: dyskryminacja? żaden problem! :( 19.03.09, 21:02
            J a się zgadzam, że najgorsze jest to, że faceci nie rozumieją o co chodzi jak
            im się mówi o dyskryminacji... Powinno się zrobić dla nich instruktaż jak to
            jest albo takie eksperymenty jak "niebieskoocy", kojarzycie?
            • black-emissary Re: dyskryminacja? żaden problem! :( 19.03.09, 21:05
              bebena napisał:
              > J a się zgadzam, że najgorsze jest to, że faceci nie rozumieją o co chodzi jak
              > im się mówi o dyskryminacji...

              Ja - jestem kobietą - też nie rozumiem dyskryminacji w podanym przykładzie.

              > Powinno się zrobić dla nich instruktaż jak to
              > jest albo takie eksperymenty jak "niebieskoocy", kojarzycie?

              Nie.
              • paskudek1 Re: dyskryminacja? żaden problem! :( 20.03.09, 13:00
                to ja ci może podam bardizej czytelny przykład: mam kolegę, który pracował w małej firmie piszącej programy komputerowe dla innych firm. Profil niewazny, fakt że chodziło o programowanie oraz cała obsługę klienta od sprzedaży produktu po dalszą obsługę typu aukatualnienia, skzolenia itd. Otóż koelga powiedział kiedyś w luxnej rozmowie że u nich w firmie NIE BĘDZIE pracowac ZADNA kobieta. I nie było żadnych arguymentów typu: kobiety źle programuja czy coś tam, bo w firmie były tez stanowiska nie dla programistów ale inne. Ot nie bo nie, bo z "babami" pracuje sie źle. To była dyskrymnacja, takie założenie że z kobietą się nie dogadają, będzie rpacowała źle, psuła atmosferę itd. A to że np. jeden kolega permanentnie zawalał różne sprawy i reszta miała go dosyć nie było zwalane na karb posiadania takich a nie innych genitaliów. Ot, wrdny sk...wiel i tyle. Gdyby to kobieta zawaliła ooo to by było że "baba". TO właśnie jest dyskryminacja.
                Tak samo podany wczęsniej przylad: z definicji załozono że na wyższe stnaowiska nadają sie tylko i wyłącznie osobnicy z penisami. Wagina wyklucza posiadanie umiejętności wymagane na kierowniczym stanowisku.
                • black-emissary Re: dyskryminacja? żaden problem! :( 20.03.09, 17:50
                  paskudek1 napisała:
                  > to ja ci może podam bardizej czytelny przykład

                  Ale ja pisałam o dyskryminacji w PODANYM przykładzie, a nie w innym.

                  > Tak samo podany wczęsniej przylad: z definicji załozono że na wyższe stnaowiska
                  > nadają sie tylko i wyłącznie osobnicy z penisami.

                  Owo założenie to już Twoja interpretacja sprawy.
                  Nie znamy sprawy na tyle by oceniać jakie są podstawy takiego a nie innego stanu
                  rzeczy.
            • jan_hus_na_stosie Re: dyskryminacja? żaden problem! :( 19.03.09, 21:14
              bebena napisał:

              > Powinno się zrobić dla nich instruktaż jak to
              > jest albo takie eksperymenty jak "niebieskoocy", kojarzycie?

              Kojarzymy. Tyle, że ja ciągle słyszę o dyskryminacji kobiet, natomiast z
              dowodami nieco gorzej. Jak studiowałem miałem wielu wykładowców mężczyzn jak i
              kobiet. Czyli droga do kariery zamknięta nie jest. Czy fakt, że faceci prawie we
              wszystkich dyscyplinach sportowych mają lepsze wyniki od kobiet jest
              dyskryminacją kobiet?

              Czy fakt, że większość noblistów to faceci to też dyskryminacja kobiet?
            • amuga Re: dyskryminacja? żaden problem! :( 19.03.09, 21:29
              bebena napisał:

              > J a się zgadzam, że najgorsze jest to, że faceci nie rozumieją o
              co chodzi jak
              > im się mówi o dyskryminacji...

              I tu sie mylisz. Oni dokladnie widza to i rozumieja ale uwazasz ze
              powiedza o tym glosno? W czyim interesie by to bylo? Beda podkopywac
              dolki pod soba? Im lepsza beda mieli sytuacja zawodowa tym kobiety
              beda mialy gorsza czyli beda bardziej uzaleznione od nich.
              Przykro powiedziec ale jest w tym solidarnosc miedzy mezczyznami
              czego nie ma wsrod kobiet. Dlatego przegrywamy.
              Kobiety sa niedowartosciowane i maja mala wiare w siebie zwlaszcza
              jesli chodzi o sprawy zawodowe konkurujace z mezczyznami, stad to co
              poprzeniczka powiedziala moglo rzeczywiscie nie byc wiele chetnych
              na wspomniane stanowiska bo nawet nie chcialo im sie o ta pozycje
              starac z gory skazane na niepowodzenie.
              Przydaloby sie pare spraw w sadzie o dyskryminowanie wtedy moze by
              sie cos zmienilo.
              A dodam jeszcze ze pracuje w zawodzie zdominowanym przez mezczyzn i
              widze wyraznie ta “wyzszosc” mezczyzn nam kobietami. Jak dzial idzie
              do dolu to zatrudniaja kobiete by poprzez dobra organizacje czym
              najczesciej sie charakteryzuja kobiety, postawila dzial na nogi. Tak
              sie dzieje az do momentu jak trzeba zredukowac kadry. Wtedy wspolne
              chodzenia na piwo kolegow i szefow daje efekty.
              A jesli chodzi o dzial IT to mezczyzni nie sa “drobiazgowi” i to ich
              ciagle pomijanie drobiazgow w tej kwestii doprowadza innych do strat
              czasu i bledow.
              Ja nie zauwazylam by mezczyzni byli bardziej efektywni i bardziej
              bystrzy anizeli kobiety a trudniej jest im dostac rownorzedna prace.
              I to jest dyskryminacja.
              • swinia_i_cham Re: dyskryminacja? żaden problem! :( 20.03.09, 19:27
                > Kobiety sa niedowartosciowane i maja mala wiare w siebie zwlaszcza
                > jesli chodzi o sprawy zawodowe konkurujace z mezczyznami

                Dokladnie. Jak dojdzie do ostrej klotni w pracy, to kobieta sie poryczy w 90% przypadkow, gdy zrobi sie za ostro. To ekstremalny przyklad - ale wiekszosc z Was, drogie Panie ma mniejsze "jaja" niz facet. I tam, gdzie te jaja sa potrzebne (walka o pozycje, asertywnosc, negocjacje co do wynagrodzenia itp) macie gorsze wyniki. Statystycznie, oczywiscie.
    • kitek_maly Re: dyskryminacja? żaden problem! :( 19.03.09, 21:02

      Akurat w firmie gdzie pracuję nie widzę tego problemu. Zarówno kierownikiem
      'mojego ' działu jak i dyrektorem departamentu są kobiety. I wiem, że w wielu
      działach jest tak samo. Teraz jeszcze zerkam na zarząd - tu akurat 8 facetów. ;)
      • agatonga Re: dyskryminacja? żaden problem! :( 19.03.09, 21:16
        No, Lubaszenko teraz "Zloty srodek" zrobil, to tak apropo chyba troche... Tam
        jest nawet chyba podobna historia do tej twojej Nato powinnas zabrac swojego
        faceta...
    • niebieski_lisek Re: dyskryminacja? żaden problem! :( 19.03.09, 22:05
      To smutne że zatrudnieni tam faceci nie widzą żadnego problemu, jeszcze
      smutniejsze że zatrudnione babki również.
      • obscenka Re: dyskryminacja? żaden problem! :( 19.03.09, 22:08
        w sumie rzeczywiście fajnie, że ktoś taki jak Lubaszenko podniósł ten problem,
        ten "Złoty środek" rzeczywiście pod takim edukacyjnym względem może być ciekawy.
        wracając do Twojej historii - jeśli Twój mąż tego nie widzi, to masz dwa wyjścia
        - rzuć go albo poślij na zajęcia z genderów :)
    • mareczekk77 Re: dyskryminacja? żaden problem! :( 19.03.09, 22:08
      Jezu jak sobie przypomnę moje szefowe, a szczególnie jedną Panią z banku to mi
      włosy stają dęba z przerażenia. Nigdy więcej szefowej baby, tylko faceci.
      • obscenka Re: dyskryminacja? żaden problem! :( 19.03.09, 22:14
        kurczę, no i po co gadasz takie rzeczy? przecież tu nie chodzi o to, czy
        mężczyźni czy kobiety są lepsi, ale, że nie jest fajne, jak ktoś widzi tylko
        jeden aspekt Twojej osoby - w wypadku kobiet chodzi o atrakcyjność. czyli -
        jesteś brzydka - odpadasz. nikt nie mówi, że w każdej firmie tak jest, ale w tej
        - tak i jest to beznadzijne. tylko tyle! (i aż tyle)
        • amuga Re: dyskryminacja? żaden problem! :( 19.03.09, 22:30
          obscenka napisała:
          ale, że nie jest fajne, jak ktoś widzi tylko
          > jeden aspekt Twojej osoby - w wypadku kobiet chodzi o
          atrakcyjność. czyli -
          > jesteś brzydka - odpadasz.

          Przeciez to nie jest skomplikowane. Jezeli szefem jest facet to
          kieruje sie takimi samymi priorytetami jakimi sie kieruje w zyciu
          czyli trzeba miec ladna kobiete w zasiegu reki by wszyscy
          zazdroscili a nawet jak sie nie zna na rzeczy to te brzydsze beda
          naprawialy po niej lub mezczyzni z czego ci ostatni z ochota.
          Natomiast jesli kobieta jest szefem to patrzy na przydatnosc i
          korzysci jakie jej moze przyniesc pracownik i oczywiscie rzadko
          wezmie ladniejsza od siebie by nie przyciagala wiekszego
          zainteresowania anizeli ona.
          Jakie to wszystko jest proste i nieskomplikowane w zyciu. Zwlaszcza
          w zyciu mezczyzn.
      • nekomimimode Re: dyskryminacja? żaden problem! :( 19.03.09, 23:09
        arabia saudyjska wzywa!
    • eastern-strix wlasnie wroclima ze szkolenia... 20.03.09, 00:02
      ...na temat dyskryminacji.

      I dowiedzialam sie,ze w kraju, w ktorym mieszkam, jesli pracodawca nie umie
      logicznie uzasadnic dlaczego przy obsadzaniu stanowisk kieruje sie czymkolwiek
      innym niz kwalifikacje,to moze stracic i firme i sporo kasy.

      I nawet jesli osoba dyskryminowana nie widzi problemu,to i tak moze beknac
      poniewaz licza sie uczucia innych osob zatrudnionych i atmosfera w firmie.

      Ale w Polsce to sie szybko nie zdarzy.
      • trypel Re: wlasnie wroclima ze szkolenia... 20.03.09, 07:54
        chory kraj i chory świat.

        Jeżeli byłbym włascicielem firmy to nikomu nic do tego czy chciałbym
        zatrudniac samych łysych w wieku 42,5 roku z prawą nogą krótszą. Ja
        bym im płacił a nie państwo wiec co państwu do tego? Takie zasady to
        sobie można ustalac w budżetówce. I tu sie zgadzam że skoro
        bużdzetówka czerpie z pieniedzy nas wszystkich i ktoś może miec coś
        przeciw zatrudnianiu bądź niezatrudnianiu rudych to zasady muszą byc
        maksymalnie sprawiedliwe. Ale łapy precz od prywatnej kasy. To
        sprawa własciciela firmy a nie ustaw i rozporządzeń!
      • black-emissary Re: wlasnie wroclima ze szkolenia... 20.03.09, 17:51
        eastern-strix napisała:
        > Ale w Polsce to sie szybko nie zdarzy.

        Mam nadzieję, że nie za mojego życia.

        Jak napisał trypel - tak to można ustawiać sprawy w budżetówce, ale nie w
        firmach prywatnych!
    • sylenth jeste wiele firm w których... 20.03.09, 08:17
      takie coś byłoby nie do pomyślenia. u nas firma sprzątająca to wyłącznie
      kobiety, żadnych mężczyzn i niech tak pozostanie!
    • pani.misiaczkowa Re: dyskryminacja? żaden problem! :( 20.03.09, 12:20
      Niestety jest dyskryminacja, jest, nawet w firmach które na
      oficjalnych prospektach i spotkaniach twierdzą, że u nich to na
      pewno nie. Za jakiś czas będę wracać do pracy po macierzyńskim,
      przedtem byłam szefową działu. Teraz wezwano mnie do kadr i okazało
      się, że jako dzieciata niestety nie spełniam warunków, żeby wrócić
      na poprzednie stanowisko (praca w dziale finansowym). Nowym szefem
      zostanie facet, nomen omen też dzieciaty. Ale według mojego szefa to
      zupełnie nie bedzie mu przeszkadzało w wypełnianiu obowiązków. No
      tak, bo to tylko kobiety opiekują się dziećmi, a panowie nie
      odbierają dzieci ze żłobka, nie chodzą na zakupy i nie muszą robić
      obiadu/kolacji.
    • menk.a Re: dyskryminacja? żaden problem! :( 20.03.09, 12:40
      Nie oszukujmy się. Częstokroć jest tak, że kobieta musi udowodnić,
      że nie jest gorsza od faceta. Musi udowodnić, że jest tak samo dobra
      jak facet. Musi udowodnić, że jest lepsza od faceta.
      A facet wystarczy, że jest facetem. Zatem ma punkty na starcie za
      płeć.
      ;)
      • paskudek1 Re: dyskryminacja? żaden problem! :( 20.03.09, 13:07
        i jednak nieczęsto się zdarza, ze atrakcyjny facet posądzany jest o zrobienie karierty przez łózko. Kobiety posądza się o to nagminnie. Pamietma taką "dyskusję" ze znajomymi własnie o kobietach - szefowych. Tekst kolegi mnie rozwalił "zrobiła taka karierę na d..pie i bęzie mi rozkazywać". Zły był bo mu właśnie szefowa cos kazała zrobić:) Tego że mogła ta karierę zrobić dzięki umiejętnosciom i wykształceni jakoś nie rozważał.
        • menk.a Re: dyskryminacja? żaden problem! :( 20.03.09, 13:17
          Bo jak powiedział mój znajomy: te które mają ambicje, używają (_._)y
          w drodze na szczyty.
      • swinia_i_cham zaraz, kobietki... 20.03.09, 19:30
        to dlaczego nie zalozycie wlasnych firm? Nie zatrudnicie w nich samych kobiet (albo wiekszosci)?

        Dlaczego? Bo firma z samymi babami, to bylby jeden wielki magiel, ostoja plotkarstwa, podkladania swin i swietych wojen :D
    • sabriel Re: dyskryminacja? żaden problem! :( 20.03.09, 13:38
      Nie wszędzie panują takie zasady. U mnie w zakładzie kobiety zajmuja
      stanowiska wyższe-są prezesami,dyrektorami,naczelnikami,kierującymi.

      Dziwi mnie czemu autorka wątku po udziale w jednej imprezie
      pracowniczej od razu założyła, że wszystkie sekretarki/asystentki
      nic prócz wyglądu sobą nie reprezentują.I skąd u niej taka znajomość
      kryteriów zatrudnienia pracowników.
      • amuga Re: dyskryminacja? żaden problem! :( 20.03.09, 16:32
        sabriel napisała:

        > Nie wszędzie panują takie zasady. U mnie w zakładzie kobiety
        zajmuja
        > stanowiska wyższe-są
        prezesami,dyrektorami,naczelnikami,kierującymi.

        Nie chodzi o to ze nie wszedzie tylko o to ze gdzies. To nie powinno
        miec miejsca nigdzie.
        • facettt A niby dlaczego ? 20.03.09, 17:04
          amuga napisała:
          > Nie chodzi o to ze nie wszedzie tylko o to ze gdzies.
          To nie powinno miec miejsca nigdzie.

          A niby dlaczego?
          jezeli to prywatna firma - to jej wlasciciel ma prawo SAM ustalac
          kryteria obsadzania stanowisk.
          • swinia_i_cham dokladnie. Jezeli to moja firma, to moze 20.03.09, 19:32
            wole cieszyc oko sympatycznymi i atrakcyjnymi kobietami, nie raszplami? Bo mi sie pracuje lepiej, bo moi pracownicy-faceci maja lepsze samopoczucie rowniez itd?

            Nie pasuje? To zaloz wlasna firme i zatrudnij same nieatrakcyjne kobiety. Broni Ci ktos? :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka