Dodaj do ulubionych

oskrażam was

IP: *.provider.pl 25.11.03, 10:36
Oskarżam was,
koleżanki
o nielojalność - ile z was odbiło chłopaków koleżanke w imię waszych uczuć?
o samolubność - dlaczego nie zadzwonicie do koleżanki, która już pare lat jest
sama? dlaczego przy niej rozmawiacie tylko o swoim
chłopcu, nie wiecie, że jej jest przykro?
o zawiść - powiedz swojej drogiej rywalce, że ładnie wygląda. Ona też chce
usłyszeć komplement
o obłudę - tak trudno powiedzieć wprost? wciąż musicie udawać dumne,
nieprzystępne, tak poprawne w słowach?
o brak kobiecości!
o kwaśne uśmiechy!
o złe spojrzenia!
o złe słowa!

O BRAK MIŁOŚCI
Obserwuj wątek
    • pajdeczka a ty co? 25.11.03, 10:38
      wzorujesz się na Kajah
      • reniatoja Re: a ty co? 25.11.03, 10:43
        Wyglada mi to na przygotowania do konkursu recytatorskiego :)
    • Gość: verte Re: oskrażam was IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.03, 10:59
      Gość portalu: zapomniana napisał(a):

      > Oskarżam was,
      > koleżanki
      > o nielojalność - ile z was odbiło chłopaków koleżanke w imię waszych uczuć?
      > o samolubność - dlaczego nie zadzwonicie do koleżanki, która już pare lat jest
      > sama? dlaczego przy niej rozmawiacie tylko o swoim
      > chłopcu, nie wiecie, że jej jest przykro?
      > o zawiść - powiedz swojej drogiej rywalce, że ładnie wygląda. Ona też chce
      > usłyszeć komplement
      > o obłudę - tak trudno powiedzieć wprost? wciąż musicie udawać dumne,
      > nieprzystępne, tak poprawne w słowach?
      > o brak kobiecości!
      > o kwaśne uśmiechy!
      > o złe spojrzenia!
      > o złe słowa!
      >
      > O BRAK MIŁOŚCI


      ESTROOOOGEEEEENYYYYYY
      • pajdeczka Re: oskrażam was 25.11.03, 11:05
        Gość portalu: verte napisał(a):

        >> ESTROOOOGEEEEENYYYYYY

        wygląda na to, że teraz mamy przebój o żeńskich hormonach
    • Gość: kohol Re: oskrażam was IP: *.crowley.pl 25.11.03, 11:07
      Ale Ty masz te koleżanki... I tyle oskarżeń do nich kierujesz... W imię
      milości, zapewne.
      • Gość: zapomniana Re: oskrażam was IP: *.provider.pl 25.11.03, 11:18
        juz nie mam zadnej.
        Jedna odeszla z chlopakiem ..na ktoremu mi zalezalo.
        Reszta umawia sie tylko w parach, dyskutuja o parach a mnie trakutja jak
        piate kolo u wozu.

        kiedys zabiegalam o ich wzgledy... teraz siedze i placze. i podobno to wszystko
        moja wina. od 2 lat zadna do mnie nie zadzwonila. Kiedys zrobilam urodziny..
        przysla 1 z 10.

        Ale to i tak moja wina. przeciez.
        • Gość: kohol Re: oskrażam was IP: *.crowley.pl 25.11.03, 11:28
          Gość portalu: zapomniana napisał(a):

          > juz nie mam zadnej.

          Olej. Jak sama widzisz - nie były fajne.
          Dziwne - z mojego doświadczenia wynika, że to raczej osoby samotne nie chciały
          przychodzić na imprezy, gdzie byli sparowani ludzie...
          • Gość: zapomniana Re: oskrażam was IP: *.provider.pl 25.11.03, 11:39
            Dziwisz sie?
            Byłam na kilku imprezach, gdzie bylam jedyna samotna dziewczyna.
            Kiedy wchodzilam, nagle poruszenie, wszystkie dziewczyny jak na hop bacznie
            obejmowaly swoich facetow. Szcytem wszystekiego byl koncert. Siedzielismy
            wszyscy na kocu - pary i ja.
            Ktos zaczął sie całować. Kolega przede mną lizał ucho swojej dziewczynie.
            nie wiedzialam, co mam ze sobą zrobić. Wiec po prostu sobie poszłam. następnego
            dnia nałuchałam sie jeszcze pretensji - jak mogłam!
            od tej pory nie chodze na imprezy w ktorych wsp. sparowania wynosi ponad 80%.

            i nie piszce, ze zalic mi tez nie wolno.

            CZy juz tylko plakac do poduszki moge?
            To są pretensje. Czy trzebe miec do nich specjalne upowaznienie?

            Zawsze staralam sie byc fair, zawsze ustepowalam. Teraz w nagrode jestem sama.
            Pozwalalam odchodzic chlopakom w imie ich wolnosci, nie robilam im scen i nie
            mscilam sie.

            Ale juz mam dosc, ciaglego dbania o dobro innych.
            Ciaglego spuszczania glowy, ciaglego tlumaczenia sobie.. ze moze, ze kiedys.

            Znajomi mowia, ze to moja wina, ze to dlatego, ze nie jestem szczesliwa.
            Jak tu byc szczesliwym?
            Zaciskam zeby, i nie mowie.
            • Gość: kohol Re: oskrażam was IP: *.crowley.pl 25.11.03, 11:45
              Gość portalu: zapomniana napisał(a):

              > Dziwisz sie?

              Dziwię się.
              Tez byłam na kilku imprezach, gdzie byłam jedyną niesparowaną. Chodziłam ze
              sparowanymi do kina, na koncerty, na piwo. Gdy byłam sparowana, proponowałam
              niesparowanej koleżance wypad do kina - odmawiała. Na piwo we trójke - odmowa.

              Pewnie kwestia doświadczenia, może wieku, dojrzałości.
              • Gość: zapomniana Re: oskrażam was IP: *.provider.pl 25.11.03, 11:55
                bo mi jest na prawde przykro, kiedy moja kolezanka chce isc ze mna gdzies, ale
                tylko z jej chlopakiem. Juz nie jest tak samo, juz nie moge z nia porozmawiac..
                rozmowy schodza na tematy o niczym, zeby jej chlopak mogl uczestniczyc.

                Ja kiedys chodzialam na takie spotkania. Ale szybko to mnie meczylo - chlopak
                kolezanki dazyl do jak najkrotszej wizyty. A kolezanki odmawialy spotkan 1:1.
                Teraz odmaiwam. Dlaczego mam sie czuc zle? Ona juz nie chce byc ze mna, juz nie
                jestem jest potrzebna.

                To przykre.

                Wracaja, kiedy zwiazki im sie nie udaja. Potem ich znow nie ma. wykrecaja sie
                czasasem, praca.. czym sie da.

                Gdybys wiedziala, jak to jest z tej drugiej strony, nie dziwilo by cie to tak.
                Zwlaszcza jesli po drugiej stronie jest sie ladnych pare lat.

                • raszefka Re: oskrażam was 25.11.03, 12:04
                  Gość portalu: zapomniana napisał(a):

                  >
                  > Gdybys wiedziala, jak to jest z tej drugiej strony, nie dziwilo by cie to tak.
                  > Zwlaszcza jesli po drugiej stronie jest sie ladnych pare lat.
                  >
                  >
                  Całe studia byłam po drugiej stronie i wiem, jak to jest. Łatwo jest powiedzieć
                  komuś "weź się w garść", a jednak to ciśnie mi się pod palce :)) Problem jest
                  raczej w Tobie niż w Twoich koleżankach.
                • Gość: kohol Re: oskrażam was IP: *.crowley.pl 25.11.03, 12:15
                  Gość portalu: zapomniana napisał(a):

                  > bo mi jest na prawde przykro, kiedy moja kolezanka chce isc ze mna gdzies, ale
                  > tylko z jej chlopakiem.

                  Hm. Ja do tego tak nie podchodziłam. Koleżanka miała faceta, zależało jej,
                  żebym ja polubiła jego, a on mnie. On przychodził do niej, pytali, czy chcę iść
                  do kina z nimi albo że kupujemy bilety na koncert, no i spędzałam z nimi czas.

                  > Gdybys wiedziala, jak to jest z tej drugiej strony, nie dziwilo by cie to tak.
                  > Zwlaszcza jesli po drugiej stronie jest sie ladnych pare lat.

                  Wiem, jak to jest. Przecież pisałam o tym. Znam obie strony medalu.
    • Gość: luiza Re: oskrażam was IP: 195.205.29.* 25.11.03, 12:07
      Ja też jestem sama już długo i też nie mam się przed kim wyżalić. Koleżanki,
      które mam są w wobec mnie bardziej w porządku. Chyba, dlatego, że ja się przed
      nimi nie żalę, zawsze udaję, że wszystko jest super. Dlatego szukam dziewczyn,
      z którymi będę mogła pogadać bardziej szczerze, co wcale nie znaczy, że chce
      się tylko żalić i narzekać. Napisz do mnie jeśli chcesz.
      elizucha@buziaczek.pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka