pajdeczka
26.11.03, 09:46
Wczoraj dostałam od męża różę. Tak bez okazji. Wracał z pracy i wstąpił do
kwiaciarni. Na schodach minął sąsiadkę, z którą się nie lubimy. Pewnie
pomyślała, że coś przeskrobał i chce mnie w ten sposób przeprosić.
Ale nic z tych rzeczy. Dał mi ją bez żadnego powodu.
No właśnie. Czy żeby dać kobiecie różę trzeba mieć jakąś specjalną okazję?
Ilu mężczyzn w tym kraju na to stać? Wy też dostajecie kwiaty, po kilkunastu
latach bycia z sobą, bez okazji?