Dodaj do ulubionych

Kiedy On ma niższe wykształcenie

06.04.09, 16:06
Zaczęłam się właśnie spotykać z facetem.
Pasujemy do siebie pod względem osobowości, zainteresowań, wieku,
sposobu spędzania wolnego czasu.
Kłopot w tym, że on ma niższe wykształcenie ode mnie (ja mam wyższe,
on policealne), no i nie jest intelektualistą.

Mam wrażenie, że jestem od niego inteligentniejsza: jestem
analitykiem, mam uzdolnienia językowe.
Z drugiej strony on mnie czasem na plus zaskakuje rozmaitymi
informacjami, spostrzeżeniami nt. życia. Ale o książkach, czy o
muzyce klasycznej z nim się podyskutować nie da.

No i tak się zastanawiam: czy to ma sens?
Dotąd spotykałam się z intelektualistami, którzy mi imponowali
oczytaniem, ale za to często były konflikty na temat sposobu
spędzania wolnego czasu.
Teraz mam kogoś, kto lubi robić to, co ja i podobnie się zachowuje.
Mam mętlik w głowie.
Obserwuj wątek
    • sundry Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 06.04.09, 16:08
      Uważam,że się czepiasz.Co muzyka klasyczna ma do wykształcenia?
      • powiewlata Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 07.04.09, 11:16
        a mi się wydaje że różnica w wykształceniu może stać się problemem,
        nawet jeżeli teraz macie podobne zainteresowania to nie oznacza, że
        tak będzie wiecznie.. Ty może będziesz chciała dalej się rozwijać a
        on niekoniecznie i co wtedy.. ludzi poróżniają drobniejsze sprawy..
        zastanów się dobrze nad swoimi uczuciami i zrób co najlepsze dla
        Ciebie.. poxdrawiam
        • apolog Kwestia perspektywy 07.04.09, 11:27
          Gdy ożniłem się miałem wykształcenie średnie, bez matury. Moja żona
          skończone studia. Potem ukończyła aplikację prawną. A ja stałem w
          miejscu, kilka ładnych lat. A teraz będę studiował w renomowanej
          uczelni ... III stopień - studia doktoranckie. Wniosek: wszystko
          jest kwestią potencjału i woli.
        • fomica Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 07.04.09, 14:46
          W znajomej rodzinie był taki problem. Ona ma wyższe wykształcenie, on mial
          średnie bez matury. I przez całe życie było to dla niego źródłem kompleksów.
          Czasem w kłótni wytykał jej że "wielka pani magister". Często mówił że nie każdy
          musi skończyc studia, że można czuć się dobrze w pracy fizycznej. Tak naprawde
          ona nigdy mu tego nie wypominała, on miał te kompleksy sam z siebie. A gdy córki
          poszły na studia to juz stał się chorobliwie przewrażliwiony na punkcie
          wykształcenia. Także uważaj żeby za pare lat ta różnica nie była bardziej jego
          problemem niż twoim.
          • hagi_no skończ ten związek 07.04.09, 15:29
            na dłuższą metę konflikt wykształcenia będzie przybierał na sile
          • alexandra74 Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 08.04.09, 14:07
            a tak też może być.
      • dzika_monika Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 07.04.09, 15:50
        jest to taki atawizm, że mądrość się wyczytuje a muzyka klasyczna to podstawa
        "lepszości" co nie znaczy że ktoś po maturze może nie rozróżniać Beethovena od
        Mozarta to tak jakby mylić Budapeszt z Bangladeszem.... niby do życia nie
        potrzebne ale...
        • senta.fa Atawizm? 07.04.09, 17:31
          Atawizm?
          • balbriggan Re: Atawizm? 08.04.09, 00:37
            Nigdy nie przyszło mi do głowy spotykać się z kimś kto jest mniej
            wykształcony niż ja. Nie będoc gołosłowna, snobizm który mamusia mi
            wpoiła i dzięki jej za to.
            Moj wykształcony mąż z 'wykształconej' rodziny nie lubi teatru i
            muzyka klasyczna to też nie jego domena, ale on jest umysłem ścisłym
            i do tej pory zadziwia mnie w paru innych dziedzinach dla mnie
            zupełnie obcych.
            Brat nie posłuchał mamusi i teraz są tego efecty braki w edukacji i
            nie tylko są bardziej widoczne na tle jego osiadnięc naukowych.
            Ale bratowa jest okazem szczególnie odpornym na zmiany i słowo
            drukowane/ broń Boże nie jesrem złośliwa/

            A swoja droga bycie razem to ciężka praca. Wbrew pozorom uniesienia
            pierwszych chwil zabija codzienność,
            i musi być coś więcej niż papierek z uczelni żeby się udało.
            Powodzenia w podejmowaniu życiowej decyzji
            • antrejka Re: Atawizm? 08.04.09, 01:11
              balbriggan napisała:

              > Nigdy nie przyszło mi do głowy spotykać się z kimś kto jest mniej
              > wykształcony niż ja. Nie będoc gołosłowna, snobizm który mamusia mi
              > wpoiła i dzięki jej za to.
              > Moj wykształcony mąż z 'wykształconej' rodziny nie lubi teatru i
              > muzyka klasyczna to też nie jego domena, ale on jest umysłem ścisłym
              > i do tej pory zadziwia mnie w paru innych dziedzinach dla mnie
              > zupełnie obcych.
              > Brat nie posłuchał mamusi i teraz są tego efecty braki w edukacji i
              > nie tylko są bardziej widoczne na tle jego osiadnięc naukowych.
              > Ale bratowa jest okazem szczególnie odpornym na zmiany i słowo
              > drukowane/ broń Boże nie jesrem złośliwa/
              >
              > A swoja droga bycie razem to ciężka praca. Wbrew pozorom uniesienia
              > pierwszych chwil zabija codzienność,
              > i musi być coś więcej niż papierek z uczelni żeby się udało.
              > Powodzenia w podejmowaniu życiowej decyzji

              Muzyka to przedmiot ścisły, a nie dla 'humanów', więc to, że Twój mąż jej nie
              lubi, nie wynika z bycia matematykiem/fizykiem.
              • iznom Re: Atawizm? 17.04.09, 11:55
                Kochani, organizujemy dyskusję na ten temat w telewizyjnym programie
                śniadaniowym, jeśli chcecie wziąć w niej udział - piszcie
                m.jaworska@tvn.pl

                Poszukujemy kobiet, które mają lub miały problem związany z tym, ze
                ich mężczyzna miał niższe wykształcenie od nich. Albo, które nie
                widza w tym problemu.

                Zapraszam!
        • annika.h na pewno wiesz co to atawizm ? 07.04.09, 20:18
          bo czytając twojego posta mam duże wątpliwości
          • dzika_monika Re: na pewno wiesz co to atawizm ? 08.04.09, 15:04
            > bo czytając twojego posta mam duże wątpliwości
            wątpliwości zmuszają do myślenia i o to chodzi :)
            ps
            doskonale wiem - mimo że na lekcjach nie było to łączone z tematami o których piszę

            występowanie u osobnika cech jego odległych przodków - czyli nie zastanawiając
            się zbytnio powielamy schemat że książki+muzyka klasyczna = mądrość i lepszość
            jak to robili nasi przodkowie
        • fenolblue Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 08.04.09, 08:30
          dzika_monika napisała:

          > jest to taki atawizm, że mądrość się wyczytuje a muzyka klasyczna to podstawa
          > "lepszości" co nie znaczy że ktoś po maturze może nie rozróżniać Beethovena od
          > Mozarta to tak jakby mylić Budapeszt z Bangladeszem.... niby do życia nie
          > potrzebne ale...

          Ktoś inny może nie rozumieć znaczenia słów, których zdecydował się użyć. Atawizm
          (pierwotnie, bo wtórnie to już moje lenistwo) spowodował, że przyszedłem dziś
          nieogolony do pracy, nijak się to ma do poglądów na temat muzyki klasycznej.
          • dzika_monika Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 08.04.09, 15:06
            kolejny z zablokowaną wyobraźnią - pomyśl facet pomyśl cechy przodków to nie
            tylko owłosienie (to pewnie w literaturze przerabiałeś) ale także zachowanie i
            rozumowanie
        • dzika_monika wyniki testu 08.04.09, 15:26
          "jest to taki atawizm, że mądrość się wyczytuje a muzyka klasyczna to podstawa
          "lepszości"

          wykształcony matoł powie że użyte słowo jest nie na miejscu bo w słowniku jest
          inaczej i pani na lekcji inaczej mówiła

          człowiek inteligentny zrozumie sentencję: "jest to taki atawizm"

          i na tym polega różnica wykształcenia z inteligencją
          • senta.fa Re: wyniki testu 09.04.09, 10:55
            Testu? :) Rzeczywiście, istnieje coś takiego jak atawizm, nazwijmy to, kulturowy (zresztą słownik - wbrew temu, co utrzymujesz - obejmuje również to znaczenie). Stąd moje pytanie: "Atawizm?" - chciałem się upewnić, czy wiesz w ogóle, o czym mówisz.

            A problem jest w tym, że - po pierwsze - średnio mi to pasuje do czytania książek (do muzyki poważnej już może prędzej), więc użyłaś tego słowa, moim zdaniem, trochę na siłę i pewno by zaimponować, wszak jesteś snobką. Po drugie - zastanawia mnie, skąd tak wyszukane słowa u kogoś, kto niespecjalnie radzi sobie z pisaniem po polsku, m.in. nie przestankuje. Coś tu po prostu nie gra.

            Moja rada: zanim zaczniesz innym robić testy na znajomość polszczyzny, poćwicz podstawy, czyli naucz się konstruować sensowne, poprawne i ładne polskie zdania. Możliwe, że stawianie przecinków i kropek "to taki atawizm", niemniej od czasu do czasu warto to zrobić. Pozdrawiam!
          • cytrynka_ltd Re: wyniki testu 09.04.09, 20:54
            dzika_monika napisała:

            > "jest to taki atawizm, że mądrość się wyczytuje a muzyka klasyczna to podstawa
            > "lepszości"
            >
            > wykształcony matoł powie że użyte słowo jest nie na miejscu bo w słowniku jest
            > inaczej i pani na lekcji inaczej mówiła
            >
            > człowiek inteligentny zrozumie sentencję: "jest to taki atawizm"
            >
            > i na tym polega różnica wykształcenia z inteligencją


            ty jesteś inteligentna, czy udajesz tutaj inteligentną?
            Lombroso i adwokaci diabła wszystko zrobią, aby udowodnić niewinność morderców:)
      • emeryt21 Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 08.04.09, 09:54
        Autorka pytania musi byc bardzo mloda.Dla niej wyksztalcenie stanowi
        fetysz.Nie bierze jednak pod uwage,ze owo wyksztalcenie to zawod i
        nic ponadto.Samo wyksztalcenie to wcale nie objaw inteligencji a
        moze wrecz przeciwnie,inteligencja nabyta trudem nauki,czesto
        zbednej,nie przydatnej w zyciu.....
        I co z tego,ze przeczytalem setki ksiazek,bo jako mlody czlowiek
        mialem zawsze poczucie,ze humanisci to bardziej inteligentni ludzie.
        W swoim technicznym wyksztalceniu jestem na wysokim poziomie,ale
        wyksztalcenie humanistyczne skonczylo sie u mnie na liceum.
        Okazuje sie jednak,ze byla to szkola wysokiej klasy o profilu
        humanistycznym;jezyki,lacina,literatura itp malo przydatne dla mnie
        zawodowo nauki.Mimo tego na politechnike dostalem sie "spiewajaco" i
        dalej juz moje nauki potoczyly sie wartkim nurtem,drugi
        fakultet,trzeci za granica itd itd.
        I co z tego?Czy z tego powodu jestem bardziej inteligentny od
        innych? Watpie!!Przemysl to dziewczyno....
    • audrey_kathleen Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 06.04.09, 16:08
      A zarobki też ma niższe? Jeśli zastanawiasz się nad takim czymś, to
      chyba nie ma to sensu.
      • zoyzola Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 06.04.09, 16:18
        Zarobki ma chyba porównywalne do moich.
        O zarobkach kompletnie nie myślałam.

        Myślałam raczej nad tym, co jest ważniejsze:
        sposób spędzania wolnego czasu, czy "uczone" rozmowy nt. literatury,
        muzyki.

        Mój poprzedni facet był niesamowicie oczytany, ale na dłuższą mętę
        mnie nudził i kłóciliśmy się w kółko, jak przychodziło do spędzania
        wolnego czasu.
        Tu mam super zabawę, ale...no właśnie: nie wiem, czy to wystarczy.
        • meth.p Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 07.04.09, 11:14
          zoyzola napisała:
          > Tu mam super zabawę, ale...no właśnie: nie wiem, czy to wystarczy.

          Ten fragment przypomina dowcip o wizowcu z mezczyznami :)
          • gringo68 żałosne 07.04.09, 11:43
            traktować to jako "super zabawę"

            dzieciak jesteś, wykształcony dzieciak, ale tylko tyle...

            wracaj do muzyki klasycznej...
            • meth.p Re: żałosne 07.04.09, 15:14
              gringo68 napisał:
              > dzieciak jesteś, wykształcony dzieciak, ale tylko tyle...
              > wracaj do muzyki klasycznej...

              Jestes pewna, ze to bylo do mnie?
        • empeczy no to ja se mysle tako.. 07.04.09, 14:14
          Napisalas,ze fajnie spedzacie wolny czas.ze niby w podobny sposob.a jesli
          rozmawiasz z kims na temat ksiazek,muzyki,filmow.. to czy nie jest to sposob
          spedzania wolnego czasu?poza tym skoro koles ma dobre podejscie do zycia i ma
          ciekawe spostrzezenia na jego temat,to na pewno sa one bardziej wartosciowe niz
          paplanina o wrazeniach z ksiazek.przesz wrazenia nie tkwia jedynie w
          literaturze.a jesli twierdzisz inaczej,to sobie znajdz znajomych,ktorzy sa
          intelektualistami,a w domu miej faceta,ktorego kochasz,czy cos.
        • gotrek Może zwróć uwagę na aspekty inne niż zabawa? 07.04.09, 14:52
          Bo wiesz, zabawa się kiedyś kończy.

          Jeśli facet odpowiada Ci w sytuacjach innych niż tylko relaks (np.
          możesz na nim polegać, nie wkurza Cię jakimiś swoimi natręctwami a
          jego nie wkurzają Twoje), to w czym problem?
        • buraczana.lejdi do autorki 07.04.09, 15:00
          co ma wykształcenie do oczytania jak to piszesz, inteligencji i czegos tam
          jeszcze? matko swieta; prowadze zajecia ze studentami (zeby nie bylo to na
          uczelni panstwowej, bardzo renomowanej); nie wiem jakim cudem trafili na studia;
          ale je skoncza i beda mgr; i co? i nic; polowe jak nic cofnelabym do
          podstawowki; wartosci, ktorymi sa kieruja to juz w ogole kosmos; wyksztalcenie
          wcale nie musi swiadczyc o czlowieku, o jego zainteresowaniach, o jego wartosci
          ; myslisz, ze czlowiek po zawodowce nie ma prawa interesowac sie muzyka
          klasyczna albo to, ze ktos interesuje sie muzyka klasyczna swiadczy o tym, ze
          jest interesujaca, inteligentna osoba?? bardzo duzy odsetek absolwentow jest
          jakby to powiedziec ograniczona (zreszta ja tez), klapki na oczach i robota w
          korporacji (np.); i kasa, kasa, kasa, zal; boli mnie to na serio, jezeli osoba,
          ktora jest wyksztalcona ma jakies tam zdolnosci jezykowe i bog wie co jeszcze
          ocenia innych przez pryzmat ukonczonej szkoly!
          • july-july Re: do autorki 08.04.09, 08:49
            buraczana.lejdi napisała:

            > co ma wykształcenie do oczytania jak to piszesz, inteligencji i
            > czegos tam jeszcze? matko swieta; prowadze zajecia ze studentami
            > (zeby nie bylo to na uczelni panstwowej, bardzo renomowanej); nie
            > wiem jakim cudem trafili na studia ale je skoncza i beda mgr; i
            > co? i nic; polowe jak nic cofnelabym do podstawowki; wartosci,
            > ktorymi sa kieruja to juz w ogole kosmos; wyksztalcenie wcale nie
            > musi swiadczyc o czlowieku, o jego zainteresowaniach, o jego
            wartosci

            Zgadzam sie z tym, że wykształcenie nie świadczy o wartości
            człowieka. Ale juz z całością wypowiedzi, bazując na własnych
            doświadczeniach, zgadzam sie połowicznie. Bo ja też spotkałam
            idiotów z mgr lub nawet z dr. Ale jakoś nigdy nie spotkałam geniusza
            po zawodówce lub technikum.
            • whitenabuchodonozor Re: do autorki 08.04.09, 10:10
              No to miałaś pecha w życiu - ja znam wielu ludzi "po zawodówce czy technikum"
              którym wielu mgrów renomowanych uczelni nie dorasta do pięt. Dla porównania znam
              również wielu po uczelniach - profesorów, doktorów i róznych takich. Jak ktoś
              jest burak to mu żadna profesura nie pomoże, a jak komuś innemu wystarczy
              zawodówka i się spełnia w życiu, to wcale to źle o nim nie świadczy.
              • july-july Re: do autorki 08.04.09, 12:56
                Nie tyle ja miałam pecha, co Ty miałeś szczęście. Albo widzisz to co
                chcesz widzieć.

                > Jak ktoś jest burak to mu żadna profesura nie pomoże

                Tu sie zgadzam.
                • july-july Re: do autorki 08.04.09, 14:00
                  > > Jak ktoś jest burak to mu żadna profesura nie pomoże
                  >
                  > Tu sie zgadzam.

                  Chociaż z drugiej strony - pewnie są przypadki, gdzie kształcenie
                  sie moze wyplenic z człowieka buractwo.
        • chava_del_ocho nie podoba mi sie to 07.04.09, 17:15
          zoyzola napisała:

          > Zarobki ma chyba porównywalne do moich.
          > O zarobkach kompletnie nie myślałam.
          >
          > Myślałam raczej nad tym, co jest ważniejsze:
          > sposób spędzania wolnego czasu, czy "uczone" rozmowy nt.
          literatury,
          > muzyki.
          >
          > Mój poprzedni facet był niesamowicie oczytany, ale na dłuższą mętę
          > mnie nudził i kłóciliśmy się w kółko, jak przychodziło do
          spędzania
          > wolnego czasu.
          > Tu mam super zabawę, ale...no właśnie: nie wiem, czy to wystarczy.


          Co ty z tym wolnym czasem??

          Jak to??? Tylko na dyskotekach, tylko w pubach, tylko w barach...
          Czy ty naprawde delektujesz sie muzyka powazna?
          Naprawde???
        • zabociek Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 07.04.09, 20:34
          Moja droga - zrób tak , odłóż na bok swoje i jego wykształcenie i zobacz, co
          macie na stole. Jeżeli coś macie, to nie macie problemu różnicy intelektualnej,
          bo to co jest, jest tym co Was łączy. A tak w ogóle, to naprawdę nie masz
          większych problemów?.
        • cyklamen111 Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 07.04.09, 23:18
          zoyzola napisała:

          > Zarobki ma chyba porównywalne do moich.
          > O zarobkach kompletnie nie myślałam.
          >
          > Myślałam raczej nad tym, co jest ważniejsze:
          > sposób spędzania wolnego czasu, czy "uczone" rozmowy nt. literatury,
          > muzyki.
          >
          > Mój poprzedni facet był niesamowicie oczytany, ale na dłuższą mętę
          > mnie nudził i kłóciliśmy się w kółko, jak przychodziło do spędzania
          > wolnego czasu.
          > Tu mam super zabawę, ale...no właśnie: nie wiem, czy to wystarczy.

          a kto ma widzieć za ciebie ? Nie wiem jaki sens ma zadawanie takich pytań na
          forum. Ja jestem materialistką i nie oszukiwałabym głodu ciała głodem myśli,
          więc miałabym prosty wybór, i nie stanowiłoby dla mnie problemu związanie się z
          kimś np. po zawodówce. Rozmowy intelektualne możesz prowadzić sobie z
          koleżankami, kolegami.........
        • antrejka Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 08.04.09, 01:20
          Zawsze możesz zdopingować go, żeby się kształcił, albo 'z papierem', albo sama
          go wyedukujesz w tym co Tobie odpowiada. Zabierz go na koncert, daj do
          przeczytania książkę, która Ci się podoba, obejrzyjcie dobry film... to, że ktoś
          nie ma magistra w tytule, nie oznacza, że jest mniej inteligentny!
      • pikapikaczu Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 07.04.09, 11:12
        W szoku jestem nie wiem czy z tego wyjdę?!!
        Gdzie się tacy ludzie uchowali, co nie wiedzą że wykształcenie to coś innego niż
        inteligencja czego przykładem jest autorka postu...
        • pretensjaa Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 07.04.09, 13:57
          TRafila/es w samo sedno
    • mono_stereo Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 06.04.09, 16:12
      Ja mam wyższe - dwa kierunki i nie mam pojęcia o muzyce klasycznej. buuu, nie
      jestem intelektualistką:)
      • jednorazowy3 Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 07.04.09, 17:41
        Xe mna studiowala panienka, dwa kierunki jednoczesnie, oba techniczne, a nie wiedziala co oznaczaja podstawowe pojecia dotyczace tego co "studiowala".
        Moze to Ty?
        • mono_stereo Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 08.04.09, 08:56
          A nie, ja skończyłam dwa typowo humanistyczne i z zakresu obu mam sporą
          wiedzę.Przy czym dla mnie bycie humanistką nie jest synonimem głąba
          matematycznego, wiec w pewnych kwestiach matematycznych, techniczny, a przede
          wszystkim ekonomicznych się orientuję.
          Tylko zawsze odrzucało mnie od snobizmu i pozowania na yntelektualystke, która w
          rozciągniętym swetrze symbolizującym wyższość umysłową kontempluje operowe wycia
          i inne skrzypce klasyczne, bo tak wypada. Nie mam słuchu muzycznego, wiec
          subtelności muzyczne są nie dla mnie.
    • skarpetka_szara Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 06.04.09, 16:19
      W sumie trudno jest byc w takim zwiazku. Na razie jest super, ale
      jak emocjie wygasna, i trzeba bedzie normalnie zyc, podejmowac
      zyciowe wspolne decyzjie - wtedy bedzie konflikt.

      Zreszta, bedziesz chciala go kiedys zabrac na imprezke do
      znajomych, gdzie kazdy bedzie mial konwersacjie o ksiazkach, itd...
      i chlopak bedzie wpadal w kompleksy. A potem bedzie sie to
      odbijalo na tobie. Zreszta... bedziesz chciala zawsze chodzic sama
      (tzn bez chlopaka) do teatrow, opery, itd... bo go to nie bedzie
      interesowalo?

      Powiem tak: jezeli chlopak jest bardzo nietypowy, ma silna
      osobowosc, i dobrze sie czuje we wlasnej skorze, a ty nie
      przejmujesz sie co znajomi i rodzina bedzie zrzedzic, i macie
      wystarczajaco wspolnych zainteresowan, to czemu nie.

      Ale ja nie jestem zwolenniczka wiazania sie z mniej inteligentym
      facetem. Nie bedzie mial ciebie kto stymulowac intelektualnie, a
      przez to i twoje potencjie powoli wygasna.

      I nie mowie ze edukacjia rowna sie inteligencji. Znalam bardzo
      duzo "wyedukowanych" debili, jak rowniez niewyedukowanych ale
      bardzo inteligentnych madrych ludzi.
      • sundry Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 06.04.09, 16:23
        Na imprezkach gada się o książkach? Tylko?
        Tylko inteligentni ludzie lubią teatr?
        Ona nie napisała,że nie jest inteligentny.
        • skarpetka_szara Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 06.04.09, 17:00
          sundry napisała:

          > Na imprezkach gada się o książkach? Tylko?
          Nie, nie tylko. Ale z reguly ludzie z wyzszym wykrztalceniem maja
          inne konwersacjie niz ludzie bez. W obu kregach bywam wiec
          zaobserwowalam.
          > Tylko inteligentni ludzie lubią teatr?

          Tak!

          > Ona nie napisała,że nie jest inteligentny.

          Autorka uzyla opisu ze jest bardziej inteligenta "Mam wrażenie, że
          jestem od niego inteligentniejsza". Dlatego uzylam sformulowania
          ze on jest MNIEJ inteligenty. Kazdy ma jakas tam inteligencjie.
          Czytaj uwaznie.

          • phalaenopsis Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 06.04.09, 20:01
            > > Tylko inteligentni ludzie lubią teatr?
            > Tak!

            Ha ha :)
            Byś się zdziwiła... jakie ciężkie, buraczane głąby - w powalającej
            większości - pielgrzymują tam, zwłaszcza w weekendy, coby
            się 'odchamić' :] Znam z tamtej strony...
          • pani.marto Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 07.04.09, 10:14
            "Tylko ludzie z wyższym wykształceniem mają inteligentne konwersacje"...

            Hm :)
            • alza73 Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 07.04.09, 11:12
              Zwłaszcza po tych prywatnych uczelniach. Co ma piernik do wiatraka.
              Mój mąż ma wykształcenie techniczne, ja wyższe. Mało tego od paru
              lat nie pracuje, a zajmuje się naszym dzieckiem (czyt. nie zarabia).
              Jest bardzo oczytany, typowy humanista. Ja jestem natomiast bardziej
              techniczna. I jakoś nie przeszkadza nam to prowadzić normalnych
              rozmów, mieć podobnych zainteresowań i być ponad 10 lat razem.
      • iznom Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 17.04.09, 12:03
        Kochani, organizujemy dyskusję na ten temat w telewizyjnym programie
        śniadaniowym, jeśli chcecie wziąć w niej udział - piszcie
        m.jaworska@tvn.pl ,

        Poszukujemy kobiet, które mają lub miały problem związany z tym, ze
        ich mężczyzna miał niższe wykształcenie od nich. Albo, które nie
        widza w tym problemu.

        Zapraszam!
    • jj1978 Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 06.04.09, 16:24
      > Pasujemy do siebie pod względem osobowości, zainteresowań, wieku,
      > sposobu spędzania wolnego czasu.

      czyli zapowiada sie dobrze

      Ale o książkach, czy o
      > muzyce klasycznej z nim się podyskutować nie da.
      >
      jesli to jest twoj sposob spedzania czasu to chyba sobie sama przeczysz?
      • zoyzola Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 06.04.09, 16:39
        Myślę, ze znajomi to nie problem:
        Mam różnych znajomych – rozmaicie wykształconych: myślę, że
        większość by go zaakceptowała.
        Zresztą na imprezach raczej o literaturze nie gadamy;)

        Tak, rzeczywiście sama sobie zaprzeczyłam z tymi książkami: ale nie
        traktuję książek jako sposobu spędzania razem wolnego czasu – to
        raczej czynność indywidualna.

        Myślałam o tym, czy to nie będzie rzutować na nas negatywnie: ja
        taka oczytana z książką w ręku, a on nie, ja oglądająca filmy
        obyczajowe, a on sensację.
        Bo jak na razie pod innymi względami jest super: lubimy tańczyć,
        podróżować, maszerować – lubimy te same dyscypliny sportu, nawet
        hobby (no może poza czytaniem i oglądaniem „ambitnych filmów”) mamy
        podobne. Podejście do życia też chyba mamy wspólne.
        • jj1978 Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 06.04.09, 16:43
          ja
          > taka oczytana z książką w ręku, a on nie, ja oglądająca filmy
          > obyczajowe, a on sensację.

          naprawde nie chce sie czepiac ale jak ci takie drobiazgi przeszkadzaja to moze
          sie sklonuj w meskiej formie i wtedy bedziesz miala partnera dopasowanego
          idealnie:)
          • aniorek Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 07.04.09, 13:50
            No padlam. Tak zwane filmy obyczajowe (szczegolnie made in
            Hollywood) to czestokroc jeszcze wiekszy idiotyzm niz sensacyjne ze
            Stevenem Seagalem. Ale masz wymagania.
        • bupu Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 06.04.09, 17:11
          <szlocha rzewnymi łzami>
          Nie jestem intelekttualistką! Oglądam filmy sensacyjne! Gorzej, nawet horrory
          oglądam! Ueeee!!!
          • jj1978 Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 06.04.09, 17:13
            ee tam, ja to tylko kreskowki:)
            • iznom Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 17.04.09, 11:54
              Kochani, organizujemy dyskusję na ten temat w telewizyjnym programie
              śniadaniowym, jeśli chcecie wziąć w niej udział - piszcie
              m.jaworska@tvn.pl

              Poszukujemy kobiet, które mają lub miały problem związany z tym, ze
              ich mężczyzna miał niższe wykształcenie od nich. Albo, które nie
              widza w tym problemu.

              Zapraszam!
        • sommernachtstraum Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 06.04.09, 17:19
          myślę, że nie przeszkadza ci jego inteligencja tylko sam fakt nie posiadania
          wyższego. i nic w tym złego właściwie, o ile nie będziesz go/ siebie przez to
          męczyła.

          czy studia polepszają inteligencję - w to bym powątpiewała. ale sam fakt ich
          rozpoczęcia zwykle, choć nie zawsze, wskazuje priorytety człowieka: to że ktoś
          chce się rozwijać intelektualnie i że to lubi.

          musisz zdecydować, czy potrafisz być z kimś, dla kogo nie jest to aż tak ważne.
        • mareczekk77 Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 06.04.09, 18:17
          A co czytasz, jeśli mogę wiedzieć? bo znam kobiety które uważają się za
          intelektualistki a czytają głównie harleqiny. Więc co, psychologia, socjologia,
          jakie dziedziny nauki zgłębiasz?
        • youruichi Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 06.04.09, 20:46
          powiem tak: mój tato miał wykształcenie średnie a kochał literaturę klasyczną,
          potrafił grać na organach, saksofonie i gitarze, i znał perfekcyjnie język
          niemiecki... kochał podróżować, wiecznie otwarty na świat i nowości, tak i też
          nas wychował,

          wydaje mi się, że ważne jest to, czy człowiek chce się rozwijać,a nie to ile
          posiada tytułów naukowych/zawodowych, jak patrzy na życie, te same priorytety...

          to, że macie jakieś różnice to nawet dobrze, masz swoją przestrzeń, w której od
          czasu do czasu możesz się zamknąć, nie można wszystkiego robić razem,
        • grzespelc Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 07.04.09, 13:47
          lubimy tańczyć,
          > podróżować, maszerować – lubimy te same dyscypliny sportu, nawet
          > hobby (no może poza czytaniem i oglądaniem „ambitnych filmów”) mamy
          > podobne. Podejście do życia też chyba mamy wspólne.

          I Ty się zastanawiasz???????
        • chava_del_ocho wow 07.04.09, 17:27
          zoyzola napisała:

          > Myślę, ze znajomi to nie problem:
          > Mam różnych znajomych – rozmaicie wykształconych: myślę, że
          > większość by go zaakceptowała.
          > Zresztą na imprezach raczej o literaturze nie gadamy;)


          No nie!!!
          Jestes super inteligentna.


          Podpucha
    • nawrotka1 co za dramat:) 06.04.09, 16:32
      Ciężkie jest życie analityka/czki, jak widać.
      A gdzie w tym wszystkim emocje?
      :))))
      • sikorka68 Re: co za dramat:) 07.04.09, 23:52
        nawrotka1 napisała:

        > Ciężkie jest życie analityka/czki, jak widać.
        > A gdzie w tym wszystkim emocje?
        > :))))

        Analityk raczej w pracy nie powinien kierować się emocjami. Natomiast jak nie
        posiada ich w życiu prywatnym, to chyba choroba zawodowa:)))
    • niebieski_lisek Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 06.04.09, 16:35
      Wiesz, gdyby gość miał zawodowe, to byłby problem (przynajmniej dla mnie). Teraz
      mnóstwo głąbów kończy studia, także sam tytuł mgr się mocno zdewaluował. Jak
      rozumiem nie sam brak tytułu tylko jego brak oczytania Ci przeszkadza, czy coś
      jeszcze? Jeśli jego jedyną wadą jest to, że nie przepada za literaturą piękną,
      to ja bym to przełknęła. Nie ma ludzi idealnych :) Zresztą zawsze możesz mu
      podrzucić jakąś książkę, może się zapali do tego pomysłu.
    • sommernachtstraum :D 06.04.09, 16:44
      > informacjami, spostrzeżeniami nt. życia. Ale o książkach, czy o
      > muzyce klasycznej z nim się podyskutować nie da.

      pocieszę cię: większość tych z wyższym wykształceniem też muzyki klasycznej nie
      słucha, nie wspominając o "znaniu się na niej". jak ostatnio na randce wyznałam,
      że z polskiej muzyki często słucham tylko chopina, to mi facet - inteligentny,
      świetnie wykształcony i z dobrą pracą - zareagował jakbym, nie przymierzając,
      zaczęła jeść kolację palcami.

      szukasz igły w stogu siana.
    • zgredzisko.polarne Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 06.04.09, 16:57
      Może niższe wykształcenie nadrabia długością i pracowitością:/

      > Mam mętlik w głowie.
      Za 10 lat minie ci ten mętlik, INTELEKTUALISTKO:O:D:/
    • mrs.solis Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 06.04.09, 16:59
      Zostaw go....... dla innej,ktora go bardziej doceni.
      • cus27 Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 06.04.09, 17:08
        Mam pomysl:kup sobie...dmuchanego faceta(sex-shop)i..."obdarzaj go
        szczytami"...Twojego intelektu.
        • skara Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 06.04.09, 17:15
          Sama musisz sobie odpowiedzieć na pytanie czy niższe wykształecenie
          ci przeszkadza czy nie.
          Pozory też czasem mylą - mój mąż jest inżynierem, kocha linie
          wysokiego napięcia (o elektryczności i fizyce ogólnie nie mam
          zielonego pojęcia a on to uwielbia), w życiu przeczytał 2 książki,
          uwielbia filmy sensacyjne i sf. Na muzyce klasycznej akurat się zna.
          I choć czasem się zżymam, że o literaturze nie rozmawiamy to jednak
          spędzam z nim super czas i zawsze fajnie się z nim bawię. A do
          rozmów o literaturze mam koleżankę polonistkę.
    • cafem Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 06.04.09, 17:12
      Wywyzszasz sie.
      No i go zostaw, bo szkoda faceta, kiedys pewnie mu te braki jeszcze wypominac zaczniesz.
    • zoyzola Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 06.04.09, 17:26
      No, dobrze - a czy ktos z Was zna takie pary:
      ona po studiach, a on policealne, albo średnie?
      Czy to są udane związki?
      • cafem Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 06.04.09, 17:28
        Tak, ja znam.
        I cos Ci powiem - Ty sie w takiej parze juz z definicji nie odnajdziesz.
        Nie kazda kobieta z wyzszym wyksztalceniem wszem i wobec oznajmia, jaka z niej intelektualistka. Ty masz juz z tym problem.
        Znajdz sobie faceta, z ktorym wzajemnie mozecie swoj intelekt podziwiac.
      • maz.27 Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 06.04.09, 18:06
        zoyzola napisała:

        > No, dobrze - a czy ktos z Was zna takie pary:
        > ona po studiach, a on policealne, albo średnie?
        > Czy to są udane związki?

        Wiesz, tak 200 lat temu nazywano "mezalians". Jeśli zamierzasz się wstydzić go
        zabrać ze sobą do znajomych, bo nie jest menedżerem, to daj mu spokój. Jedynie
        go skrzywdzisz. Jeśli nie poznałaś go dość dobrze - nie oceniaj pochopnie.

        Swoją drogą, przewinęło się pośród moich znajomych wiele związków o
        zróżnicowanych zainteresowaniach i diametralnie różnym wykształceniu. Z moim
        życiowych spostrzeżeń wynika, iż znacznie ciekawszą postawę reprezentowały osoby
        z niższym wykształceniem. Niestety, polski "wykształciuch" przyjmuje zasadę, iż
        zdobywszy tytuł Magistra jest lepszy od Innych, nic nie musi i o nic się nie stara.
        • magdalaena1977 Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 08.04.09, 07:39
          maz.27 napisał:

          > Z moim życiowych spostrzeżeń wynika, iż znacznie ciekawszą postawę
          > reprezentowały osoby z niższym wykształceniem.
          czyli, ze obracasz się w jakimś dziwnym środowisku ...

          Generalnie z moich doświadczeń wynika jednak, że osoby z naszego pokolenia,
          które nie skończyły studiów są mniej inteligentne niż te z wyższym
          wykształceniem. To nie te czasy, kiedy większości ludzi nie było stać na studia
          - z licznej grupy moich kuzynów, wszyscy próbowali studiować (niektórzy na
          porządnych uczelniach, inni na jakichś prywatnych szkołach tego i owego), ale
          spora część nie była w stanie skończyć studiów.
          IMHO taki brak inteligencji widać w rozmowie. To nawet nie chodzi o książki itp.
          tylko o możliwość zrozumienia złożonych problemów.
          • iznom Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 17.04.09, 11:57
            Kochani, organizujemy dyskusję na ten temat w telewizyjnym programie
            śniadaniowym, jeśli chcecie wziąć w niej udział - piszcie
            m.jaworska@tvn.pl

            Poszukujemy kobiet, które mają lub miały problem związany z tym, ze
            ich mężczyzna miał niższe wykształcenie od nich. Albo, które nie
            widza w tym problemu.

            Zapraszam!
      • sundry Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 06.04.09, 18:18
        Tak,moi rodzice.W tym roku 25 lat po ślubie.
        • joanna.syrenka Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 08.04.09, 11:10
          Moi identycznie. 28 lat po ślubie.
      • skarpetka_szara Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 06.04.09, 19:14
        Moj maz ma nizsza edukacjie niz ja, ale ja nigdy o nim nie myslalam
        ze jestem bardziej inteligentna od niego. Wrecz przeciwnie.
        Uwazam ze on jest strasznie inteligenty i to mnie w nim
        zafascynowalo.

        Dlatego jezeli Twoj chlopak jest zyczywiscie mniej inteligenty niz
        ty (jak napisalas), to taki zwiazek nie bedzie tobie pasowal.
        Bedzie Cie wrecz nudzil.
      • as.iak Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 06.04.09, 23:32
        mam dwa fakultety i jestem w trakci st doktorskich, moj maz dopiero
        zaczal studiowac, jak sie poznalizmy on mial srednie a ja bylam po
        studiach jestesmy zajebiscie szczesliwi:)
        przy czym moj maz, choc bez wyksztalcenia rownego memu, jest bardzo
        inteligentny
        • iznom Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 17.04.09, 11:55
          Kochani, organizujemy dyskusję na ten temat w telewizyjnym programie
          śniadaniowym, jeśli chcecie wziąć w niej udział - piszcie
          m.jaworska@tvn.pl

          Poszukujemy kobiet, które mają lub miały problem związany z tym, ze
          ich mężczyzna miał niższe wykształcenie od nich. Albo, które nie
          widza w tym problemu.

          Zapraszam!
      • grassant Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 06.04.09, 23:39
        zoyzola napisała:

        > No, dobrze - a czy ktos z Was zna takie pary:
        > ona po studiach, a on policealne, albo średnie?
        > Czy to są udane związki?

        znam jedną. nie wiem jaka jest samo ocena. w każdym razie nie
        słyszałem o wątpliwościach małżonki. Wątpliwości mają nadal jej
        rodzice.
        • lukashh80 Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 07.04.09, 15:38
          Ja znam jedną parę gdzie ona jest po studiach (chyba nawet robi doktorat), a on
          chyba nawet zawodówki nie skończył, chodził do jakiegoś centrum kształcenia dla
          dorosłych ale nie dał rady dobrnąć do matury, straszne problemy mu to stwarzało.
          Ponadto ona jest bardzo ładna, on niezbyt. Są razem chyba z kilkanaście lat, od
          niedawna małżeństwo.
      • pani.marto Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 07.04.09, 10:17
        Sama stanowię połowę takiej pary... od jakichś 8 lat :)
      • tiuia Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 07.04.09, 12:13
        Ja skonczylam studia techniczne, moj mąż rozpoczął jakieś tam kiedyś i nigdy nie skończył. Mnie to nie przeszkadza. Ale on - czasami mam wrażenie, że ma jakiś kompleks z tego powodu. Właśnie tak jakby myślał ze jest mniej inteligentny niż ja. Czasami jest to pretekst do kłótni.
        Dodam, że nie uważam żeby on był mniej inteligentny. W pewnych dziedzinach bije mnie na głowę.
        Żyje się nam generalnie dobrze, ale myślę że mogłoby być lepiej.
      • pyrlandczyk55 Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 07.04.09, 13:28
        Z własnego "ogródka"...spotkaliśmy sie gdy byłem dobrze po 40-
        tce.Ona mlodsza o 10 lat.Oboje "po przejsciach"..Moja Kobitka ma
        wykształcenie zawodowe.ja zaś wyższe ( humanista) - uzupełniamy
        sie i od kilku lat tworzymy bardzo udany oraz szczesliwy
        związek.Mysle ze róznica wykształcen nie jest kwestia
        najważniejsza,,,,choc dla osób bardzo "ambitnych" i liczacych sie z
        tym "co ludzie powiedza" stanowic może duża przeszkode i prowadzic
        do konfliktów.
      • eanna Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 07.04.09, 13:38
        tak, kilka takich związków i jakoś dziwnym trafem w nich facet utrzymuje
        rodzine, a żony zajmują się dziećmi.
      • brak-pomyslu Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 07.04.09, 14:44
        Mój mąż skończył technikum a ja humanistyczne studia wyższe.
        jestesmy zgodnym małżeństwem od ponad 6 lat (o okresie chodzenia ze
        soba nie wspomnę) i nic nie wskazuje na to zebyśmy mieli sie
        rozwodzić. Mąż pomimo wykształcenia jest inteligentnym człowiekiem,
        lubi teatr, ambitniejszym kinem też nie pogardzi, lubi muzykę
        klasyczną. A te drobne różnice pomiedzy nami tylko nam na dobre
        wychodzą... Jak już ktoś o tym wyzej wspomniał, nie można
        wszystkiego robić razem.
      • 363636r Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 07.04.09, 15:06
        Znam - moja żona ma wyższe wykształcenie ( parę jeszcze podyplomowych ), a ja
        prosty technik jestem. Nigdy, powtarzam z całą stanowczością nigdy nie było to
        powodem jakichkolwiek konfliktów. Miewaliśmy nieraz trudniejsze chwile i
        spięcia, powodów było mnóstwo - podejście do życia, temperament itp, ale na
        pewno nie różnica w wykształceniu.
        Nie wydaje mi się zresztą, aby wykształcenie było równoznaczne z inteligencją.
        Znam paru mgr-ów inż-ów imbecylów.
        Rafał
        • 363636r Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 07.04.09, 15:08
          I tak już od dwunastu lat.
      • bubblemilk Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 07.04.09, 20:47
        Tak. Znam profesora, którego żona ma średnie. Są razem ponad 20 lat. Bo wiesz,
        ten profesor jest mądrym człowiekiem i wie, co jest w życiu ważne.
        A na pewno nie są w nim najważniejsze rozmowy o tym, co autro chciał powiedzieć.
        Pewnie, że fajnie się czasem intelektualnie pogimnastykować, ale facet jest od
        tego, żeby był dla kobiety partnerem, a nie od gadania okrągłymi zdaniami.

        Pozdrawiam. Paru intelektualistów i różnych utytułowanych już przepędziłam ze
        swojego życia, bo okazali się kompletnymi bucami. Żadna szkoła nie zrobi z
        nikogo lepszego człowieka.
    • agatracz1978 Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 06.04.09, 17:34
      Hi, hi, hi - nie mogę normalnie z tego Twojego wrażenia, że jesteś od chłopaka
      inteligentniejsza. To chyba Twoje bardzo subiektywne odczucie. Skoro facet
      potrafi zainteresować swoją osobą taką super inteligentną laskę to nie jest z
      nim chyba aż tak źle. A cóż ze mną o muzyce klasycznej też sobie nie pogadasz a
      nie uważam się za mało inteligentną - i studia skończyłam i na podyplomowych
      byłam i pracę mam świetną. Cóż, jak wolisz sobie siedzieć i o muzyce poważnej
      dyskutować a w innych aspektach życia się kłócić to powodzenia. I odpuść sobie
      faceta, może jakaś normalna kobieta mu się trafi.
      • iznom Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 17.04.09, 11:50
        Kochani, organizujemy dyskusję na ten temat w telewizyjnym
        programie śniadaniowym, jeśli chcecie wziąć w niej udział - piszcie
        m.jaworska@tvn.pl

        Poszukujemy kobiet, które mają lub miały problem związany z tym, ze
        ich mężczyzna miał niższe wykształcenie od nich.

        Zapraszam!
    • zoodebar Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 06.04.09, 17:39
      Az sie boje cos napisac, zeby nie dostac po glowie..jesli sie zastanawiasz, to
      znaczy ze ci to przeszkadza, tak sobie mysle. moj przyklad - ja mam wyzsze
      wyksztalcenie i zainteresowania pewnie bliskie twoim, moj maz nie ma nawet
      matury, zainteresownia inne od moich. Mimo tego dogadujemy sie swietnie,
      jestesmy szczesliwi i nigdy sie razem nie nudzimy.
    • zosia_sa_mosia Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 06.04.09, 17:43
      Znam dwie podobne pary:

      Jedna, już małżeństwo: ona wyższe (dyrektorka), on zawodowe (pracownik średniego
      szczebla). Bardzo udana para.
      Druga, ona wyższe (dyrektorka), on średnie (właściciel firmy). Równie udana para.

      Dla mnie wykształcenie nie ma znaczenia. Znam głąbów po studiach, jak i po
      zawodówce.
      • iznom zapraszam do programu na ten temat!!!!! 17.04.09, 11:59
        Kochani, organizujemy dyskusję na ten temat w telewizyjnym programie
        śniadaniowym, jeśli chcecie wziąć w niej udział - piszcie
        m.jaworska@tvn.pl

        Poszukujemy kobiet, które mają lub miały problem związany z tym, ze
        ich mężczyzna miał niższe wykształcenie od nich. Albo, które nie
        widza w tym problemu.

        Zapraszam!
    • szczesliwamezatka Kobieto zoyzolo :))) 06.04.09, 17:48
      Nie przyznawaj się tutaj do wyższego wykształcenia. Inaczej zjedzą
      Cię Flubery :):):):):):):):):):):):):))))
      Wybrałaś złe miejsce na osobiste zwierzenia.
      Pozdrawiam :):):):)
      • wanilinowa Re: Kobieto zoyzolo :))) 06.04.09, 18:13
        szczesliwamezatka napisała:

        > Nie przyznawaj się tutaj do wyższego wykształcenia. Inaczej zjedzą
        > Cię Flubery :):):):):):):):):):):):):))))
        > Wybrałaś złe miejsce na osobiste zwierzenia.
        > Pozdrawiam :):):):)

        a Ty ciągle uważasz, że nikt Cię nie lubi za wyższe wykształcenie?? swoją drogą
        jeśli TY masz wyższe wykształcenie to ten świat zbliża się do przepaści :)
        • kora3 nie wysilaj się Waniliowa 06.04.09, 19:01
          :) SzM naprawde cyba nie pojmuje, ze tu prawie kazdy ma wyzsze, dla
          ludzi to NORMA, a nie jak sie jej wydaje - wyczyn:)
        • szczesliwamezatka wanilinowo! 06.04.09, 19:07
          wanilinowa napisała:

          > szczesliwamezatka napisała:
          >
          > > Nie przyznawaj się tutaj do wyższego wykształcenia. Inaczej
          zjedzą
          > > Cię Flubery :):):):):):):):):):):):):))))
          > > Wybrałaś złe miejsce na osobiste zwierzenia.
          > > Pozdrawiam :):):):)
          >
          > a Ty ciągle uważasz, że nikt Cię nie lubi za wyższe
          wykształcenie?? swoją drogą
          > jeśli TY masz wyższe wykształcenie to ten świat zbliża się do
          przepaści :)
          Nie zależy mi, żeby ktokolwiek z tego forum mnie lubił. Im mniej
          osób mnie lubi, tym lepiej. Mam grono zaufanych kolegów i koleżanek
          w pracy, które mnie respektują. A propos, a ty znów jesteś kobietą
          czy nadal facetem? Bo już całkiem się pogubiłam...
          • wanilinowa Re: wanilinowo! 06.04.09, 19:14
            > Nie zależy mi, żeby ktokolwiek z tego forum mnie lubił. Im mniej
            > osób mnie lubi, tym lepiej. Mam grono zaufanych kolegów i koleżanek
            > w pracy, które mnie respektują.

            a doceniają Twa piękną i czystą duszę?
            • kora3 Re: wanilinowo! 06.04.09, 19:16
              zle zcytasz Waniliwa - RESPEKRUJA, znaczy omijaja z dala :) i nic
              dziwnego :)
              • wanilinowa Re: wanilinowo! 06.04.09, 19:17
                kora3 napisała:

                > zle zcytasz Waniliwa - RESPEKRUJA, znaczy omijaja z dala :) i nic
                > dziwnego :)

                kłaniają się z respektem z daleka? w pełni ich rozumiem:)
                • kora3 nie sądze 06.04.09, 19:25
                  raczej ironicznie się usmiechają, a ona zabiega o wzgledy innych. To
                  mega zakompleksiona kobieta- uwaza z wyczyn studia, i posiadanie
                  auta a za ideał chłopa takiego co nie pije i nie bije jej i ma
                  prace - zastanów się jak w Twoim otoczeniu ogos takiegoi by
                  traktowano. W moim na pewno byłaby obiektem kpin.
                  Rozumiem,ze ktos w swoim pojeciu "awansował społecznie", ale sorki,
                  jakby ktos w moim otoczeniu zawodoym, albo prywatnym wywalił
                  tekstem, ze JEST magisterm hehe to by chyba padli ludzie. Ze
                  smiechu. Owszem, wspominaja ludzie, ze taką a taką nagrode dostali
                  (głownie artystyczna), ale raczej skromnie, żeby kto nie pomysła, ze
                  sie chwalą, bo to obciach.
                  W miejscu, gdzie kazdy ma wyzesz, a szkoła takim jest
                  przecież "ludx" co sie tym chwali ze studia skończył, to zastanów
                  się co moze w ludziach lufzić?:) no co?:D
                  • wanilinowa Re: nie sądze 06.04.09, 19:31
                    jedna mała uwaga: ja tak do końca nie wierzę w wyższe wykształcenie
                    szczesliwejmezatki.. wiem, ze są Wyższe Szkoły Czegokolwiek, ale bez przesady...

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=93743109&a=93743377
                    • kora3 Re: nie sądze 06.04.09, 19:39
                      no .. hmmmm :) ja sadze literówki, ale taki byk o fucktycznie :)

                      chociaz wiesz, w emocjach mógł sie zdarzyć:)
                      ja niestety wierze - sa te rózne szkoły czegos tam, kolegia jezykowe
                      potem dorabiane magisterium jakieś i heja - naukowiec. Nie chce
                      nikogo obrazic, ale zauwazyłam jedna rzecz: ludzie którzy sa
                      filologami jakiegos jezyka, czesto, bardzo czesto źle mówią po
                      polsku. Pamietam takie dziewcze z jakiejs imprezy, wysmiewała się z
                      ludzi, którzy po angelsku myla how many z how much, ale sama mówila
                      np. "Duza ilosc ludzi mnie przeraza" :) powalajace- mówiła też "pod
                      rzad", "w kazdym badx razie" i "grac w bilarda" - wreszcie jej
                      kolega jezykoznawca uwagę zwrócił, bo dawało ostro w uszy to się
                      tłumaczyła, ze ludzie i tak "rozumia" :)
                      • wanilinowa Re: nie sądze 06.04.09, 19:42
                        pal licho literówki (będę łaskawa i uwierzę że jej się palec omsknął z alt+o na
                        u) ale to była odpowiedź na pytanie: dlaczego prawniczka zarabia więcej od
                        parkingowego:)
                        • kora3 Słucham? nt 06.04.09, 19:44

                          • wanilinowa Re: Słucham? nt 06.04.09, 19:46
                            ten link który wkleiłam. to odpowiedź mezatki na pytanie dlaczego parkingowy
                            zarabia mniej od prawniczki - bo pracuje ciężej i to najlepszy biznes :)

                            o ile ortografię można ignorować, to braku logiki już nie umiem!
                            • kora3 doczytałam 06.04.09, 19:49
                              ona to pytanie potraktowała serio, Boze ....
                          • kora3 sorry teraz doczytałam 06.04.09, 19:48
                            Matko Boska Czestochowska ....

                            przeczytałam raz jedna Jej wypowiedź w temacie prowakacji "Mój ma z
                            sprawił mi dzis radoche" czy jakos tak. Prowok, ale śmieszny, panna
                            opisała, ze maz wyjechał na delegacje a ona go spotkała z kwiatami
                            w innej dzielnicy miasta::)
                            SZM zaczeła jej tłumaczyć, ze moze kwiatki nie były dla niej ;D, ale
                            myslałam, że o TEZ zart Jezu ... sporo musiały ją te studia
                            kosztowac, bo pewnie prywatne, wiesz o zcym mówie :)
                          • iznom Re: Słucham? nt 17.04.09, 11:54
                            Kochani, organizujemy dyskusję na ten temat w telewizyjnym programie
                            śniadaniowym, jeśli chcecie wziąć w niej udział - piszcie
                            m.jaworska@tvn.pl

                            Poszukujemy kobiet, które mają lub miały problem związany z tym, ze
                            ich mężczyzna miał niższe wykształcenie od nich. Albo, które nie
                            widza w tym problemu.

                            Zapraszam!
              • poprostu_basia Re: wanilinowo! 06.04.09, 19:30
                A ja myślałam ze respektować to można zasady pisowni :D
                • szczesliwamezatka poprostu-basia 06.04.09, 20:57
                  poprostu_basia napisała:

                  > A ja myślałam ze respektować to można zasady pisowni :D

                  To dziś się nauczyłaś, że nie tylko :D
                  • jj1978 Re: poprostu-basia 07.04.09, 12:11
                    ja to myslalam ze po polsku mowi sie szanowac a nie respektowac. ale moge sie
                    mylic:)
                    • kora3 Re: poprostu-basia 07.04.09, 12:21
                      jj1978 napisała:

                      > ja to myslalam ze po polsku mowi sie szanowac a nie respektowac.
                      ale moge sie
                      > mylic:)

                      bardzo dobrze myślałaś:)

                      po polsku "respektuje" się przepisy, wyroki, orzeczenia. Człowieka
                      się szanuje, ceni, darzy uznaniem ...

                      Gadka o "respektowaniu" ludzi przypomina wypociny "erudytów" w
                      stylu "posiada zlamaną rękę" albo "lubi spożywać potrawy mączne" -
                      wiesz taki żargonik pseudomądry, żeby "błyskać" niby erudycją :)
                      to są po prostu błedy tymczasem:)
                      • senseiek Re: poprostu-basia 07.04.09, 12:27
                        Przed chwila smialyscie sie z kolezanki ze potraktowala pytanie powaznie, a teraz robicie dokladnie to samo! :D

                        Przeciez "respektowanie" zostalo zapozyczone z angielskiego "respect", tzn nowomowa murzynskich raperow amerykanskich.. tzn slang amerykanski, przelozony na polskie. Moze babka jest fanka takiego typu muzyki.. ;)

                        ----
                        Kalkulator dla inwestorów giełdowych:
                        daytradercalc.trueart.pl
                        • kora3 niestety się mylisz 07.04.09, 12:30
                          przynajmniej w moim odczuciu:)
                          znając horyzonty "respektowanej" ona uważa, ze to brzmi "uczenie", a
                          że jest PO studiach:) ma sie za naukowca:)
                        • jj1978 Re: poprostu-basia 07.04.09, 13:03
                          wydaje mi sie ze szczesliwa mezatka jest przedmiotem kpin z zupelnie innych
                          powodow:)
                          • lacido Re: poprostu-basia 07.04.09, 13:11
                            jj1978 napisała:

                            > wydaje mi sie ze szczesliwa mezatka jest przedmiotem kpin z zupelnie innych
                            powodow:)


                            :)))))))))))
                          • kora3 Re: poprostu-basia 07.04.09, 13:57
                            jj1978 napisała:

                            > wydaje mi sie ze szczesliwa mezatka jest przedmiotem kpin z
                            zupelnie innych
                            > powodow:)


                            wiemy: zazdroscimy jej, ze skończyła STUDIA hihi i ma meza -
                            wlaściciela nieruchomosci :) a takze ma gdzoe mieszkać - wszystko
                            prawda :)
                            • wanilinowa Re: poprostu-basia 07.04.09, 14:20
                              w dodatku jest z miasta, nie brata się z "gumiakami" i ma tyle kasy
                              że byśmy umarły z zazdrości.

                              to wszystko cytaty :D
                              • kora3 Re: poprostu-basia 07.04.09, 14:28
                                wanilinowa napisała:

                                > w dodatku jest z miasta, nie brata się z "gumiakami" i ma tyle
                                kasy
                                > że byśmy umarły z zazdrości.
                                >
                                > to wszystko cytaty :D

                                aaaaa i jeszcze o tej duszy szło dobre :)

                                aha jeszcze: konkubinat jest dla podludzi, znalazła swojego ksiecia
                                z bajki - wlasciciela nieruchomosci (tu mialam problem z przeponą:)i
                                jestem dumną mezatką, pierwsza zozna była leniwa i miała tylko
                                liceum, a trzeba coś sobą reprezentować i jak się jest leniwą i
                                nieukiem to wiadomo, ze wspaniały mezczyzna nie bedzie chciał miec
                                takiej zony (to zwłaszcza interesujące w świetle stabilizacji
                                malzeńskiej:) - też cytaty, moze z jakimis drobnymi zmianami, ale
                                sens i grafomania zachowane :)

                                a i jeszcze "obaliłybyśmy się" , gdybyśmy zobaczyły, jak SzM
                                mieszka :).
                                • jj1978 Re: poprostu-basia 07.04.09, 15:09
                                  a ja myslalam ze jej tylko zazdroscimy ze taka nieziemsko mundra i uczona jest:)
                                  • kora3 no ba :) 07.04.09, 21:28
                                    jj1978 napisała:

                                    > a ja myslalam ze jej tylko zazdroscimy ze taka nieziemsko mundra i
                                    uczona jest:
                                    > )

                                    mnie skreca z zazdrosci :), ze nie jestem nauczu=ycielka i nie ucze
                                    w szkole tego samego co dnia, chybabym zwariowała :)
                              • januszz4 Lepiej sie upewnij 08.04.09, 09:45
                                czy nie ma pociągu do kielicha i czy jest uczciwym człowiekiem. I co
                                z tego, gdybyś miała w domu intelektualistę alkoholika albo
                                profesora habilitowanego na stanowisku, który okazałby się
                                defraudantem w jakiejś aferze korupcyjnej. Przyjemnie by Ci było?
                                Poza tym jak jest inteligentny, zawsze może formalne wykształcenie
                                uzupełnić. A kwestia muzyki poważnej - nie każdy musi w niej
                                gustować. Znam wykształconych ludzi o szerokich horyzontach, ale ich
                                ulubioną muzyką są pruskie marsze wojskowe.
    • donnaanna Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 06.04.09, 17:58
      doskonale cie rozumiem, ja mam dwa magistry a maz nic... Tez sie
      balam czy nie bedzie za nudno i o czym bedziemy rozmawiac ale
      okazalo sie ze nie jest nudno, bo facet ma super poczucie humoru i
      sporo praktycznej inteligencji. Jak mi brakuje troche "wyzszej"
      kultury to zawsze mam znajomych. Oczywiscie zawsze zaczynam od
      namawiania mojego ale on grzecznie odmawia i sam proponuje zebym
      poszla z kolezanka/kolega bo wiecej z tego bede miala niz jak pojde
      z nim. Natomiast z bardziej ambitnym kinem nie ma problemu - idzie,
      oglada i na ogol mu sie podoba, bardzo czesto ma zaskakujaco
      glebokie (i zupelnie inne niz moje)przemyslenia itp...
      • liisa.valo Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 06.04.09, 18:06
        donnaanna napisała:

        > doskonale cie rozumiem, ja mam dwa magistry a maz nic...

        > Jak mi brakuje troche "wyzszej"
        > kultury to zawsze mam znajomych.

        O jezu. Gratuluję twojemu mężowi.

        --
        It's Ok, I got lost on the way but I'm a supergirl
        and supergirls just fly...
      • silic O ja pier... 06.04.09, 19:46
        > idzie, oglada i na ogol mu sie podoba, bardzo czesto ma zaskakujaco
        > glebokie (i zupelnie inne niz moje)przemyslenia itp...

        Gdyby zrobił magistra z architektury to przemyślenia by mu się dopiero
        pogłębiły, tak już mniej zaskakująco....
        • donnaanna Re: O ja pier... 07.04.09, 17:44
          Coz, ja przynajminiej mam odwage sie przyznac ze czasem nie doceniam
          swojego meza i cieszy mnie niezmiernie ze potarfi mnie tak
          zaskoczyc :-)
          Raczaj chodzilo mi o fakt, ze maz, majac zupelnie inne doswiadczenia
          zauwaza rzeczy, ktore ja przegapiam lub widze zupelnie inaczej. I ze
          nie nastawiam sie na ze moje przekonania i doznania sa lepsze,
          bardzo czesto jego komentarze maja wiele sensu i sa zupelnie
          przekonujace :-)
          A poza tym to jakos mnie to jadem ociekajace forum raczej zniecheca.
          Dziewczyna (glupia czy madra nie mnie oceniac) ma problem i raczej
          jej zalezalo na konsturktywnych komentarzach osob w podobnych
          zwiazkach niz na konkursie kto dalej pluje.
    • maz.27 Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 06.04.09, 17:59
      A co powiesz o mnie moja droga ?
      Ja - liceum ukończone z trudnościami, matura - nie zdana, co zatem idzie bez
      studiów. Obecnie (moja 3'cia praca) pracuję na samodzielnym managerskim
      stanowisku, a podlegam jedynie prezesowi zarządu w spółce. Książki pożeram w
      dziesiątkach tytułów. Zachwycam się muzyką z lat 60' i 70', a wieczorami słucham
      arii operowych. Moja żona - p. magister, nie może znaleźć pracy, tuła się "to
      tu, to tam". Osoba wyjątkowo inteligenta, elokwentna i oczytana. Czasem muzeum,
      kino, wycieczki przyrodnicze....

      Nie oceniaj człowieka po jego wykształceniu, ale po tym "kim jest", jaki ma
      charakter, czy będzie zainteresowania i pasje z tobą dzielił, czy narzucał lub
      usiłował usunąć... Nie mgr liczy się w życiu, ale to co mamy w sobie. 5 lat temu
      powiedziałem sobie że mogę zrobić wszystko - i udało się. Byłem zdeterminowany,
      byłem optymistą - przede wszystkim miałem siłę :)
      Szukaj ludzi silnych charakterem :)
      • donnaanna Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 06.04.09, 18:06
        tak, masz racje, to charakter sie liczy a nie wyksztalcenie! Moj
        ojciec syudiow nie skonczyj a jest duzo wyrazniejszy, emocjonalnie
        dojrzalszy i zyciowo zaradny niz moja mama
        magister/intelektualista/sierota niezyciowa...
      • dzika_monika to ja Ci odpowiem 07.04.09, 15:37
        Większość ludzi (można sprawdzić) którzy czegokolwiek dokonali ważnego w życiu,
        naprawdę zmienili świat ... nie pokończyła studiów i szkół...

        To znaczy że mgr czy doktor to nie licencja na mądrość i "wysoką kulturę " to
        ostatnie w tej dyskusji mnie bawi naprawdę - wysoka kultura: ambitne kino i teatr:)
        • dzika_monika Re: to ja Ci odpowiem cz2 07.04.09, 15:46
          a z życia par okolicznych widzę że niedopasowanie zaczyna boleć z czasem -
          niepoprasowanie poziomów niekoniecznie potwierdzonych dyplomami, o ile na
          początku fajna zabawa i imprezki to potem
          wersja faceta:
          piwo, koledzy,piwo, diso polo, piwo, sport to piła w TV, spasiony brzuch piwny,
          chamskie teksty, zalatuje potem, jedyne hobby to samochód, czyli najlepszy
          sposób na relaks, piwo+tv,

          wersja damska:
          seriale w TV, seriale w TV, puchnąca pupa, seriale w TV i dyskusje o Cichopek i
          innych "gwiazdach"...


          jak ktoś ambitniejszy wszedł w taki związek to boli, oj boli i nie dla tego że
          nie słuchają oper
        • donnaanna Re: to ja Ci odpowiem 07.04.09, 17:48
          Masz racje - zapomnialam dodac ze okreslenia "wyzsza kultura" uzywam
          w cudzyslowie, jako duzego uproszczenia i nieco zartobliwie.
          uscislam na twoje potrzeby.
          :-)
        • buddy Re: to ja Ci odpowiem 07.04.09, 19:51
          brawo za głos autorka to chyba przerost formy skończyła jakieś tam studia i
          udaje intelektualistkę śmieszą mnie takie osoby które skończyły studia i myślą
          że są alfą i omegą też skończyłem ale nigdy nie powiem że osobo z niższym
          wykształceniem jest gorsza czy mniej wartościowa
          • dzika_monika Re: to ja Ci odpowiem 08.04.09, 15:18
            a ja na obu studiach widziałam takie matoły łącznie z wykładowcami że naprawdę
            to ze się ma mgra i dra to znaczy tylko ze się ... ma mgra i dyra.. i koniec

            Natomiast też nie wytrzymałabym z człowiekiem prostym - w sensie nieobytym i
            nieinteligentnym za długo facio co chleje piwo, ogląda w kółko TV, słucha disco
            polo, nosi dresik i merlot to dla nie go marka wina - spada po 5 minutach nawet
            najlepszej zabawy
    • liisa.valo Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 06.04.09, 18:04
      Taaaa, bo wartościowy człowiek to ten, który muzyki klasycznej słucha. Kochana,
      jest wielu ludzi z wyższym wykształceniem, którzy nie słuchają muzyki
      klasycznej, bo nie lubią chociażby i Mozarta od Beethovena nie odróżnią. I nie
      uważam, żeby to ich dyskredytowało jako partnerów życiowych. A jeśli miarą
      wartości człowieka jest dla ciebie dyplom, to gratuluję podejścia.
      • maz.27 Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 06.04.09, 18:10
        liisa.valo napisała:

        > Taaaa, bo wartościowy człowiek to ten, który muzyki klasycznej słucha. Kochana,
        > jest wielu ludzi z wyższym wykształceniem, którzy nie słuchają muzyki
        > klasycznej, bo nie lubią chociażby i Mozarta od Beethovena nie odróżnią.
        Ja odróżnię. Nie mniej jednak, Chopina nie trawię, nie potrafię sobie
        wytłumaczyć. Co roku, celowo uczęszczamy z (obecnie) żoną na Koncerty
        Chopinowskie do Łazienek, i tłumaczę swojej połówce dlaczego go nie cierpię...
        Słuchając i analizując :)
        • liisa.valo Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 06.04.09, 18:12
          maz.27 napisał:

          > Ja odróżnię.
          Dlatego napisałam, że niektórzy. Są tacy, którzy nie lubią, a odróżniają i tacy,
          którzy nie lubią i odstręcza ich to tak, że płyty do ręki nie biorą. Zresztą, w
          dobie Wyższych Szkół Dłubania w Nosie magistrem zostać nie filozofia. W
          inteligencji i szeroko pojętej mądrości nie o to chodzi.
          • maz.27 Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 06.04.09, 18:26
            liisa.valo napisała:

            > maz.27 napisał:
            >
            > > Ja odróżnię.
            > Dlatego napisałam, że niektórzy. Są tacy, którzy nie lubią, a odróżniają i tacy
            W rzeczy samej. Odróżnię, ale niekoniecznie przepadam. Lubię czasem przy takiej
            zasnąć, czasem po prostu posłuchać. Ale ja się tym nie unoszę, nie pokazuję że
            "jestem lepszy bo słucham muzyki XXX i YYY".
            Lubię/Nie Lubię i już :)
      • dzika_monika Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 07.04.09, 15:38
        no wiesz można nie lubić ale jak ltoś owych 2 panów nie rozróżnia to znaczy że
        nie wykształcony - brak podstaw
        • liisa.valo Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 07.04.09, 18:45
          Tak szczerze, to zastanawiam się, czy gdyby przeciętnemu zjadaczowi chleba
          puścić kawałek jakiegoś mniej znanego utworu Mozarta i Beethovena - nie wiem czy
          wiedziałby, w którym kościele dzwoni. Może nie doceniam społeczeństwa, ale mam
          bardzo poważne wątpliwości.
          Zakładam, że Chopin, Wagner, Bach są bardzo charakterystyczni, ale nie wiem, czy
          i to nie jest radosne założenie. Posłuchaj, o czym i jak rozmawiają ludzie w
          tramwaju, na ulicy, w sklepie, w knajpie...
          • dzika_monika Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 08.04.09, 15:23
            pleciesz w obronie własnej:)

            podstawy klasyki to się ma w szkole - jak ktoś wagarował to jest niedoukiem i tyle
            oczywiście na wszystko jest teoria że nie rozpoznasz mało znanego kawałka
            swojego ulubionego artysty

            To że człowiek wykształcony ma ogólne podstawy wiedzy z rożnych tematów to nie
            znaczy że w autobusie dyskutuje o bezkręgowcach, klimacie w afryce czy wydobyciu
            stali na świecie

            młoda jesteś to widać
    • mary_an Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 06.04.09, 18:10
      Znam tylu wyksztalconych idiotow, ze szkoda gadac. Dyplom o niczym nie swiadczy,
      nawet mialam stycznosc z kilkoma profesorami skrajnymi chamami i debilami,
      ktorzy fakt, znali sie na swojej dzialce, ale to tyle.

      A zainteresowanie ksiazkami i muzyka? Nie kazdy musi sie interesowac tym samym,
      ja mam kilka dziedzin, w ktorych jestem swietna i mnie pasjonuja, ale tez kilka,
      o ktorych nic nie wiem i mnie zupelnie nie interesuja. I nie interesuje mnie,
      jak mnie ktos ocenia, uwazam, ze to jest dno, jesli ktos szpanuje znajomoscia
      muzyki klasycznej, sztuki, literatury, cygar, dobrych i drogich win i robi to
      glownie na pokaz a nie z pasji (otaczaja mnie glownie tacy ludzie, wiec wiem co
      mowie). Wolalabym kogos, kto naprawde pasjonuje sie np. pilka nozna, jej
      historia i zna nazwiska wszystkich zawodnikow na pamiec, niz kogos, kto mi smeci
      o muzyce klasycznej, bo uwaza, ze to jest takie faaaaaaaaaaajne.

      Trudno jest oceniac takie cos na odleglosc, jezeli jest wam razem dobrze to ja
      bym spokojnie poczekala na rozwoj sytuacji. U mnie zwykle fascynacja osoba i
      nowym zwiazkiem mija po kilku miesiacach/roku i dopiero potem widze, ze z dana
      osoba nic z tego nie wyjdzie. Ja bym spokojnie poczekala, zobaczyla co bedzie
      dalej i kto wie, moze bedzie idealnie? :)
    • wanilinowa Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 06.04.09, 18:18
      jednym to przeszkadza, innym nie. jedni mogą tworzyć szczęśliwe związki z kimś
      mniej wykształconym, inni nie. Ty raczej nie. po co być z kimś kogo uważasz za
      gorszego od siebie?

      PS: różnica: wykształcenie wyższe-szkoła policealna to żadna różnica
      • mareczekk77 Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 06.04.09, 18:34
        Waniliowa, dobre pytanie :) po co być z kimś kogo uważasz za gorszego od siebie?
        odpowiedź jest prosta. Żeby się lepiej czuć, madrzej, i móc gardzić facetem.
        Widocznie przy mądrzejszym czuje się dziewczyna niepewnie, jest wystraszona,
        zalękniona. Ciekawe ile by ze mną wytrzymała, jeszcze nie spotkałem kobiety
        która by ze mną po dwóch, trzech godzinach rozmowy nie czuła się jak lump po
        zawodówce :)
        • wanilinowa Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 06.04.09, 18:36
          mareczekk77 napisał:

          > Waniliowa, dobre pytanie :) po co być z kimś kogo uważasz za gorszego od siebie
          > ?
          > odpowiedź jest prosta. Żeby się lepiej czuć, madrzej, i móc gardzić facetem.
          > Widocznie przy mądrzejszym czuje się dziewczyna niepewnie, jest wystraszona,
          > zalękniona. Ciekawe ile by ze mną wytrzymała, jeszcze nie spotkałem kobiety
          > która by ze mną po dwóch, trzech godzinach rozmowy nie czuła się jak lump po
          > zawodówce :)

          widocznie mało ich spotykasz. wyjdź do ludzi!
        • burmetka Re:..... 06.04.09, 18:39
          po pierwsze to,że ma niższe wykształcenie od Ciebie nie znaczy,że jest
          głupszy...znam wielu ciemniaków po studiach...po drugie...nie warto się pytać o
          to czy znamy takie pary, bo to różnie bywa.Osobiście znam 3 w takiej sytuacji
          jedna jest bardzo szczęsliwa, druga niedługo pewnie się rozejdzie a 3 nie wiem ,
          ale chyba ok.
        • agatracz1978 Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 06.04.09, 18:51
          mareczekk77 napisał:
          jeszcze nie spotkałem kobiety
          > która by ze mną po dwóch, trzech godzinach rozmowy nie czuła się jak lump po
          > zawodówce :)

          Ja nawet nie zaczynałabym rozmowy z kimś tak beznadziejnym jak Ty. Nie wiem jak
          można powiedzieć, że ktoś po zawodówce to lump. Cóż, może te kobiety wymiękają
          bo jesteś zwykłym chamem i nie mają z Tobą o czym gadać.
          • mareczekk77 Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 06.04.09, 19:39
            Twoją inteligencję widać za to po rozumieniu prostego tekstu. Nigdzie nie
            napisałem że ktoś po zawodówce jest lumpem, ale o lumpie po zawodówce, tak jak
            mógłbym napisać o lumpie po UW bo lump to lump niezależnie od tego do jakiego
            budynku wchodzi.
        • bupu Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 06.04.09, 18:54
          <pluje sobie piwem na monitor>

          Dobry dowcip, Mareczku, dobry.
          • mareczekk77 Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 06.04.09, 19:41
            Bupu - to wejdź na swój blog, i na mój, i zobacz różnicę między nami,
            drastyczną. I weź pod uwagę że gdybym ja pisał takie banialuki dla zwykłych
            ludzi jak Ty to nie miałbym ponad miliona wejść a na nowym od miesiaca ponad 30
            tysięcy, tylko 10 razy więcej. Niestety, psychologia, socjologia i szereg
            dziedzin pokrewnych to już trzeba coś sobą reprezentować żeby to zrozumieć. I
            co, zatkało kakao? :)
            • burmetka Re: mareczek 06.04.09, 20:31
              mareczek podniecasz się tym swoim blogiem a jest cholernie nudny! ten styl
              pisania zanudza na śmierć , czasem jakiś masz ciekawy temat, ale nie umiesz
              pisać, pozatym czasem Twoje podsumowania są jak 10letniego dzieciaka..
            • bupu Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 06.04.09, 20:58
              Dzieciątko, może ja i piszę o pierdołach, za to przynajmniej po polsku.
              • mareczekk77 Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 06.04.09, 21:21
                No i widzisz bupu, jedyne co możesz to tylko pobluzgać i uznać za płytkiego,
                pustego, itd, ale fakty mówią same za siebie :) że niby ja nie piszę po Polsku?
                tak, czasem używam głębszego słownictwa, jest to konieczne, ale możesz wpisać to
                w wikipedię i poznasz ich znaczenie.
                • liisa.valo Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 06.04.09, 23:32
                  Rany, Mareczek, przestań wreszcie, do ch...a Wacława, pisać przymiotniki typu
                  "polski", "niemiecki" itp. wielką literą. Czy to jest tak trudne do zapamiętania
                  w twym móżdżku?
                  • mareczekk77 Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 07.04.09, 00:05
                    Lisa valo - czy jeśli napiszę że Twoje umiejętności dyplomatyczne, powiedzmy,
                    nie budzą mego podziwu, to czy urażę tym Cię? :) w związku z tym że Twoja
                    prośba, z racji na jej brak delikatności nie przekonała mnie, nadal będę pisał
                    tak jak to robiłem do tej pory. Czy to dotarło do Twojego macicomózgowia czy też
                    może mam wolniej pisać i powtórzyć puentę? :)
                    • liisa.valo Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 07.04.09, 00:13
                      Dotarło, dotarło.
                      Moje umiejętności dyplomatyczne wyczerpały się już wcześniej. Ale ok, lubisz
                      wychodzić na kretyna, nie znającego zasad poprawnej pisowni - bardzo proszę. Nie
                      moja brocha.
                      • mareczekk77 Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 07.04.09, 00:18
                        Lubię wiedzieć że dana osoba uważa mnie za kretyna, ponieważ piszę coś z dużej a
                        nie małej litery, bo wiem że takiej osoby muszę unikać. Ja uważam za kretyna
                        osobę która jest kretynem, a nie tą która zapomniała jednej głupiej formułki
                        gramatycznej, amen.
                        • liisa.valo Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 07.04.09, 00:29
                          Hmm, chyba nie nazwałam cię kretynem?
                          Niemniej, udowadniasz, że nauczenie się kilku podstawowych zasad ortografii
                          (sic! - nie gramatyki) przekracza twoje możliwości intelektualne.
                          • lacido Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 07.04.09, 00:31
                            Oj Liska, pewnie ma dysortografię, dysleksję, dysgrafię, dyskalkulię, dyskopatię
                            i jakieś inne dys ;)
                            • liisa.valo Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 07.04.09, 00:35
                              Tak. I na tyle wątłą pamięć, że nie jest w stanie zapamiętać, że przymiotniki -
                              małą literą.
                              No, i chciałam dopowiedzieć, że nie napisałam, że Mareczek jest kretynem, tylko,
                              że na niego wychodzi. Częściowo na własne życzenie.
                              • lacido Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 07.04.09, 00:37
                                no to jeszcze sklerozę (albo demencję, amnezje itp) ;)
                            • bupu Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 07.04.09, 01:33
                              Dysmóżdże, przede wszystkim.
                          • mareczekk77 Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 07.04.09, 01:14
                            Zasugerowałaś że wychodzę na kretyna, ale to dla mnie nie ma większego
                            znaczenia, ponieważ ludzie spisujący kogoś na straty bo napisał coś dużą a nie
                            małą literą, dla mnie nie mają większej wartości jako znajomi, przyjaciele itd.
                            Szczególnie że nie sadzę błędów rażących (rarzoncyh :) ).
                            • bupu Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 07.04.09, 01:34
                              I głupio się mnie pytał czy on nie pisze po polsku... Taaak.
                            • liisa.valo Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 07.04.09, 11:15
                              Nie chodzi o napisanie czegoś wielką (nie mówi się dużą - duża litera to duża
                              czcionka!) lub małą literą, tylko o sam fakt, że sadzisz błędy jak jasna cholera
                              (wybacz, nie chce mi się wypominać każdego, ale są rażące) i twierdzisz, że to
                              nic takiego. Byłbyś chociaż w stanie się przyznać, że masz z tym problem, to
                              zamiast jako kretyn byłbyś postrzegany jako osoba mająca problem z ortografią.
                              Natomiast wybacz, ale o ile rozbieżności między "u", "ó", "rz" i "ż" zdarzają
                              się, zwłaszcza jeśli człowiek nie jest oczytany i nie kojarzy pisowni wzrokowo,
                              o tyle niemożność zapamiętania, że przymiotniki piszemy małą literą graniczy z
                              debilizmem i blondynizmem umysłowym.
                              • mareczekk77 Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 07.04.09, 11:33
                                Liso - rzadko kto zwraca na takie rzeczy uwagę, gdyż są ważniejsze sprawy niż
                                puryzm językowy, zwraca się uwagę na błędy rażące (rarzonce) a nie na napisanie
                                Polak z dużej litery a nie małej. I gdzie ja robię te rażące błędy? wskaz mi je
                                proszę, chociażby na moim blogu, bo rzucasz oskarżeniami z księżyca, ja tak samo
                                mogę powiedzieć ze grzybicę stóp a nie będę tego udowadniał bo to każdy wie. Ma
                                to sens? nie ma. Ale będzie miało, przejrzyj moje juz prawie tysiąc artykułów, i
                                wskaż mi te rażące błędy :)

                                Co do debilizmu, kretynizmu i blondynizmu którymi tak obficie szafujesz, wydaje
                                mi się, że nauczyłaś się kilkunastu regułek gramatycznych, i na tej wiedzy
                                zbudowałaś swoją samoocenę, gromiąc tych którzy tego nie znają. A życie to coś
                                więcej niż gramatyka :) Co Cie interesuje ze ja tak a nie inaczej piszę?
                                przecież podobno mojego bloga nie czytacie (bo jest podobno kiepski haha ha :) )
                                i jakoś sadzę te straszne błędy, a zobacz ile osób mnie czyta, zakład że duuużo
                                więcej niż Ciebie? :) jakoś ludziom wykształconym kompletnie nie przeszkadza ze
                                czasem napiszę Polak z dużej litery. Więc o co ten stres, po co te nerwy Liso? :)

                                Wiesz że upośledzeni umysłowo ludzie, którzy śliniąc się bełkocą, umieją
                                przeprowadzać w myślach super skomplikowane obliczenia matematyczne, niemalże
                                jak komputer? albo znają doskonale reguły gramatyczno ortograficzne.....
                                • liisa.valo Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 07.04.09, 11:54
                                  mareczekk77 napisał:

                                  > Liso - rzadko kto zwraca na takie rzeczy uwagę, gdyż są ważniejsze sprawy niż
                                  > puryzm językowy, zwraca się uwagę na błędy rażące (rarzonce)

                                  po to ten zabieg w nawiasie? Ani to mądre, ani dowcipne.

                                  a nie na napisanie
                                  > Polak z dużej litery a nie małej.

                                  O Boże! Mareczku, nazwy narodowości piszemy wielką literą. A więc Polak wielką
                                  się pisze. Natomiast "polski", "niemiecki", "włoski" - czyli przymiotniki
                                  piszemy małą.
                                  PS Przymiotnik to część mowy odpowiadająca na pytania "jaki, jaka". Polak to
                                  rzeczownik.

                                  I gdzie ja robię te rażące błędy? wskaz mi je
                                  > proszę, chociażby na moim blogu, bo rzucasz oskarżeniami z księżyca, ja tak
                                  samo mogę powiedzieć ze grzybicę stóp a nie będę tego udowadniał bo to każdy wie. Ma
                                  > to sens? nie ma. Ale będzie miało, przejrzyj moje juz prawie tysiąc artykułów,
                                  > i
                                  > wskaż mi te rażące błędy :)

                                  Wiem, o co ci chodzi. Nie będę nabijała ci liczby odwiedzin na stronie. Ale na
                                  forum bardzo chętnie będę ci wskazywała rażące błędy. Tylko potem nie mów, że
                                  się czepiam, bo będę to robiła na twoje własne życzenie.

                                  > Co do debilizmu, kretynizmu i blondynizmu którymi tak obficie szafujesz, wydaje
                                  > mi się, że nauczyłaś się kilkunastu regułek gramatycznych i na tej wiedzy
                                  zbudowałaś swoją samoocenę, gromiąc tych którzy tego nie znają. A życie to coś
                                  > więcej niż gramatyka :)

                                  Ortografia, jeśli już.

                                  > Co Cie interesuje ze ja tak a nie inaczej piszę?
                                  > przecież podobno mojego bloga nie czytacie (bo jest podobno kiepski haha ha :)

                                  Bo nie czytamy. Moja koleżanka ostatnio przeglądała. Ta, której proponowałeś tu
                                  na forum seks analny w zamian za obiad :P

                                  > i jakoś sadzę te straszne błędy, a zobacz ile osób mnie czyta, zakład że duuużo
                                  > więcej niż Ciebie? :)

                                  A tego akurat nie wiesz, kto i gdzie mnie czyta. A zakład, że wielu czyta?
                                  A w sumie jakoś mi nie zależy, żeby czytali płacząc ze śmiechu.

                                  > jakoś ludziom wykształconym kompletnie nie przeszkadza ze
                                  > czasem napiszę Polak z dużej litery.

                                  Wszystko ci się pozajączkowało. Nie przeszkadza im, bo Polak się właśnie wielką
                                  literą pisze.

                                  > Więc o co ten stres, po co te nerwy Liso?
                                  > :)

                                  Ale ja się w ogóle nie denerwuję. Umiem pracować z dziećmi, mającymi problem z
                                  nauką.

                                  > Wiesz że upośledzeni umysłowo ludzie, którzy śliniąc się bełkocą, umieją
                                  > przeprowadzać w myślach super skomplikowane obliczenia matematyczne, niemalże
                                  > jak komputer? albo znają doskonale reguły gramatyczno ortograficzne.....

                                  Tak. Dzieje się tak dlatego, że ich mózg inaczej pracuje. Problem w tym, że twój
                                  czasami sprawia wrażenie jakby nie pracował.
                                  • mareczekk77 Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 07.04.09, 14:14
                                    Liso - lubię Cię, nie psuj tego kłamstwem, ok? proponowałem Twojej koleżance na
                                    forum masaż w zamian za obiad, a nie sex analny, i nie wiem czy celowo to
                                    zmieniłaś na moją niekorzyść? może się zdziwisz, ale żeby ze mną dziewczyna się
                                    przespała, nie wystarczy ładne ciało, a masaż chętnie robię dziewczynom, a one
                                    mi robią jeść, co w tym złego? Twoja koleżanka zresztą zniknęła nagle w trakcie
                                    trwania rozmowy, więc dla mnie już jest niesumienna i po ptokach.

                                    Ok, zróbmy może tak, faktycznie nie ma co stawiać okoniem, jak nauczę się tych
                                    kilku zasad i bedę je stosował przestaniesz mnie prześladować? :)))))
                                    • liisa.valo Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 07.04.09, 15:37
                                      mareczekk77 napisał:

                                      > Liso - lubię Cię, nie psuj tego kłamstwem, ok? proponowałem Twojej koleżance na
                                      > forum masaż w zamian za obiad, a nie sex analny, i nie wiem czy celowo to
                                      > zmieniłaś na moją niekorzyść? może się zdziwisz, ale żeby ze mną dziewczyna się
                                      > przespała, nie wystarczy ładne ciało, a masaż chętnie robię dziewczynom, a one
                                      > mi robią jeść, co w tym złego? Twoja koleżanka zresztą zniknęła nagle w trakcie
                                      > trwania rozmowy, więc dla mnie już jest niesumienna i po ptokach.

                                      Tam chyba o seks chodziło jednak jakiś, ale nie upieram się, bo aż tak dokładnie
                                      nie pamiętam.

                                      > Ok, zróbmy może tak, faktycznie nie ma co stawiać okoniem, jak nauczę się tych
                                      > kilku zasad i bedę je stosował przestaniesz mnie prześladować? :)))))

                                      Jestem za.
                              • meridia Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 07.04.09, 13:49
                                Poczytaj uchwały ortograficzne Rady Języka Polskiego, może wtedy przestaniesz
                                pisać brednie. "Duża litera" i "wielka litera" są równoprawne i znaczą to samo.
                                • liisa.valo Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 07.04.09, 15:42
                                  Masz rację. A po cóż tak agresywny styl wypowiedzi? Umiem przyjąć do wiadomości,
                                  że gdzieś popełniłam błąd.
                                  Rzeczywiście, formy wielką/dużą literą są równoprawne. Ale jak doczytałam, nie
                                  powinno się mówić "z wielkiej/dużej litery"
                                  poradnia.pwn.pl/lista.php?id=443
                            • lacido Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 07.04.09, 11:55
                              to chyba chodzi o ludzi, którzy mimo uporczywego zwracania uwagi w kółko
                              popełniają te sme błędy - to chyba nie świadczy zbyt dobrze ;/
                • bupu Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 07.04.09, 01:32
                  Wikipedię, słoneczko, to ja redaguję akurat, dość aktywnie. Poza tym wskaż mi w
                  swej niezmiernej łaskawości ten post w którym na Ciebie bluzgałam, lub uznałam
                  za płytkiego czy pustego. Cytacik poproszę, a nie to właź pod stół i szczekaj.

                  Aha, panie wirtuozie polszczyzny, wyraz "polsku" to nie nazwa własna, nie pisze
                  się tego z dużej litery.
            • senseiek Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 07.04.09, 12:40
              mareczekk77 napisał:

              > Bupu - to wejdź na swój blog, i na mój, i zobacz różnicę między nami,
              > drastyczną. I weź pod uwagę że gdybym ja pisał takie banialuki dla zwykłych
              > ludzi jak Ty to nie miałbym ponad miliona wejść a na nowym od miesiaca ponad 30
              > tysięcy, tylko 10 razy więcej. Niestety, psychologia, socjologia i szereg
              > dziedzin pokrewnych to już trzeba coś sobą reprezentować żeby to zrozumieć. I
              > co, zatkało kakao? :)

              Jestes taaaki wspanialy ze pewnie chcialbys sie sam zerznac, bo zadna kobieta nie jest cie godna, co? ;)

              ----
              Kalkulator dla inwestorów giełdowych:
              daytradercalc.trueart.pl
              • july-july Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 07.04.09, 13:12
                Nie tyle chciałby, co nie ma innych możliwości.:)
              • mareczekk77 Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 07.04.09, 14:22
                Senseiek - rozumiem że te pytanie miał być śmieszne, ironiczne, miało mnie wbić
                w podłogę swoją błyskotliwością, tak? :) niestety, ja prosty chłopak jestem ze
                srednim wykształceniem, nie pojąłem głębi Twego dowcipu :)
      • grassant Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 06.04.09, 19:13
        wanilinowa napisała:
        różnica: wykształcenie wyższe-szkoła policealna to żadna różnica
        >
        hehehehehehehehehehe. Taka, jak policealna-gimnazjum
        • wanilinowa Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 06.04.09, 19:15
          grassant napisał:

          > wanilinowa napisała:
          > różnica: wykształcenie wyższe-szkoła policealna to żadna różnica
          > >
          > hehehehehehehehehehe. Taka, jak policealna-gimnazjum

          nie. między wykształceniem policealnym a gimnazjalnym są dwa oczka.

          PS: z czego się cieszysz?
    • kora3 hmmmmm 06.04.09, 19:10
      nikt Ci nie doradzi - sama musisz się zastanowić, czy fakt, ze gosc
      nie zna się na uzyce klasycznej i nie czytuje tego co Ty bardzo Ci,
      srednio, czy tak sobie przeszkadza.

      Parterzy musza sobie czyms imponowac, co to jest to sprawa
      indywidualna, ale duza przepaśc intelektualna to raczej niedobra
      sprawa w zwiazku.
      Moze spróbuj faceta zainteresowac tym, co ciebie iteresuje, a on sie
      na tym nie zna. Mysle,ze rzecz nie w tym, ze ma on niższe
      wykształcenie niz Twoje, a w tym, ze na pewnych sprawach,
      dzuedzinach sztuki i nauki nie zna sie tak, jak dotyczhczasowi Twoi
      partnerzy. Wnioskuję tak stąd, ze przecież całkiem sporo ludzi np.
      po polonistyce niespecjalnie zna się załozmy na maszynach liczacych,
      czy fizyce kwatnowej, choc z informatykiem, czy matematykiem maja
      nminalnie takie samo wyskształcenie.

      Trudno mi cos doradzic, nie byłam w podobej sytuacji, mze dlatego,
      ze zawsze starałm się czerpać z pasji i zainteresowań moich
      partnerów, a tak się składało, ze oni z moich też. Nie byłam też w
      sytuacji takiej, zeby którys z moich facetów był intelektualnie
      niedowalający ze tak powiem.
      Jeśli bariara wyda i się nie do przesjcia to odpuśc.
      • zawszezabulinka Re: hmmmmm 06.04.09, 19:57
        najwazniejsze chyba zeby zarabial bo co innego jak ty zarobisz te - 2500 a on 1200.

        jesli ci sie podoba fizycznie i z charakteru to czemu sie zastanawiasz?


        moj facet slucha hh a ja rocka/gotyku itp, nie mam hobby (czas wolny spedzam na
        ogladaniu tv, komputerze, grach i sluchaniem muzyki), on lubi historie i czyta
        ksiazki.

        i nie widze jakis przeciwskazan.

        swoja droga jak moj kolega mi przekazal - jak profesor powiedzial na wykladzie -
        nie wazne jakie bedziecie mieli wyksztalcenie i tak traficie na zmywak w mc
        donaldzie :D
        • kora3 No wiesz Zabulinko 06.04.09, 20:16
          napisałas pod moim postem i troszke mnie sprowokowałas :)

          szxczerze mówiąc to mnie by to , ze facet zarabia tyle co ja :) nie
          wystarczało do zwiazku, jesliby mi nie odpowiadał.
          Mój zarabia znacznie wiecej, ale nie o to tu chodzi. Mnie w facetach
          kreci własnie intelekt i pasja. Mam jednak tak, ze intelekt nie musi
          byc skierowany w sensie zainteresowań w tym samym kierunku, co mój,
          a pasja wcale nie musi byc taka jak moje
        • jamesonwhiskey Re: hmmmmm 06.04.09, 20:23
          jestem pelen podziwu, nie widzialem jeszcze tylu nadetych bufonow w jednym watku

          do autorki, proponuje pokazac twojemu amanowi co napisalas
          mysle ze twoje troski sie szybko rozwiaza i pogna cie na bambus zrezszta tam
          gdzie twoje miejsce

          do wiekszosci, sprawdzilem sobie co to znaczy intelektualista
          poniewaz lubie wiedziec o czym pisze
          i co sie okazalo intelektualista to czlowiek pracujacy tworczo w jakiejs
          dziedzinie nauki
          sluchanie muzyki i czytanie ksiazek chyba sie jednak do tego nie zalicza wiec no
          coz przykro mi ze was musze rozczarowac ale z wiekszosci z was to
          intelektualisci jak z koziej dupy traba


          uwazanie sie za kogos lepszego bo slucha sie muzyki klasycznej
          slow mi brak i trudno mi to skomentowac

          co do studiow, bill gates ich nie skonczyl
          co nie zmienia faktu ze wszytkie "intelektualistki" tu piszace wziete razem
          jestescie glupsze od jego lewego buta


          • kora3 ale czemu się rozzłosciłes? 06.04.09, 20:27
            Ja bynajmniej nie doradzam wątkodawczyni,zeby porzciła chłopa, bo
            ma policelane wykształcenie.
            Skoro zapodała problem tutaj, to znaczy, ze dla Niej ma to znaczenie
            i Bill Gates nie ma tu nic do rzeczy.
            Jest tu jedna "dama", której wydaje się, ze skończenie studiów to
            jaks niemozebny wyczyn i nieustannie to podresla ale JEDNA. :)
            • szczesliwamezatka Do pewnych Pań :) 06.04.09, 21:08
              kora3 napisała:

              > Ja bynajmniej nie doradzam wątkodawczyni,zeby porzciła chłopa, bo
              > ma policelane wykształcenie.
              > Skoro zapodała problem tutaj, to znaczy, ze dla Niej ma to
              znaczenie
              > i Bill Gates nie ma tu nic do rzeczy.
              > Jest tu jedna "dama", której wydaje się, ze skończenie studiów to
              > jaks niemozebny wyczyn i nieustannie to podresla ale JEDNA. :)

              Zamiast stawiać w negatywnym świetle osoby po studiach i pisać te
              bzdury o niemożebnym wyczynie (mogę Ci pokazać swój dyplom w
              realu :D) to lepiej same coś skończcie, a kompleksy i frustracje
              znikną jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki :))))))))))
              • kora3 Przestań się juz osmieszać dziewczyno :) 06.04.09, 21:15

                skończyłam studia, jedne, drugie, ale nie robie z tegi halooo, moi
                znajomi i współpraciwnicy też nie.
                masz kompleksy rozumiem, ale dajże spokój, ze by tak je "leczyć". To
                chore. Niechże do ciebie dotrze - tu prawie kazdy skończył studia -
                ewentualnie modsze dzieczyny sa w trakcie. w jakim Ty się srodowisku
                wychowałas, obracasz poza praca, ze stuia sa powodem do takiego
                schwalania się?
                Jesteś smieszna
                Korcia
                "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez
                żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście :)"
                • szczesliwamezatka Odwal się ode mnie! 06.04.09, 21:16
                  Bo się przyczepiłaś jak rzep. Weź się za robotę jakąś!!!
                  • kora3 Kultura wyszła? 06.04.09, 21:20
                    szczesliwamezatka napisała:

                    > Bo się przyczepiłaś jak rzep.

                    To raczej T, ja tylko yrafnie Cie oceniłam :) jak widac...

                    Weź się za robotę jakąś!!!

                    Nie muszę harowac przy chłopie jak Ty :)
                    • szczesliwamezatka Nawet kulturalny człowiek może stracić nerwy!!! 07.04.09, 18:47
                      dla kogoś tak namolnego jak ty!!!
                      • kora3 a ty mnie nie denerwujesz ylko bawisz :) nt 07.04.09, 20:30

                    • szczesliwamezatka A gdzie twoja kultura????? 07.04.09, 18:47
                    • szczesliwamezatka Jestem kulturalna tylko dla kulturalnych 07.04.09, 18:48
                      • rdza84 Re: Jestem kulturalna tylko dla kulturalnych 08.04.09, 19:56
                        Kulturalna i dobrze wychowana osoba jest taką w stosunku do WSZYSTKICH ludzi, a
                        nie tylko dla niektórych.
                • szczesliwamezatka Jaka mściwa się znalazła. 06.04.09, 21:18
                  • kora3 Oj Ty biedo, biedo 06.04.09, 21:21
                    myslalas, ze nikt tu nie odkryje jaka jest prawda o tobie?:)
                    • pikapikaczu Re: Oj Ty biedo, biedo 07.04.09, 11:36
                      kora3 napisała:

                      > myslalas, ze nikt tu nie odkryje jaka jest prawda o tobie?:)

                      Kora bo ten nick szczęśliwa..to dlatego że
                      - Ma wyższe wykształcenie
                      - Jej mąż ma wyższe wykształcenie
                      - Tylko ona ma wyższe w które włożyła tyle trudu i potu
                      - Inni ludzie to albo jej mąż z wyższym wykształceniem (zdobytym uczciwie), albo
                      kupili dyplomy,
                      - Dyplom wisi na lodówce poprawiając jej humor cały dzień.
                      :) Taki mały obrazeczek mam przed oczami
                      • kora3 :) 07.04.09, 11:53
                        no już kiedyś pisałam, ze tendencję do chwalenia się zwyczajnymi
                        rzeczami mają osoby, które z wielkim trudem to osiągneły, ale SZM
                        napisala, ze skończyła studia z wyróznieniem (no tez takie
                        sobie "osiągnięcie";). Wiec moze po prostu jest pierwsza w rodzinie
                        po jakiś studiach i stąd ma taki szał na tym tle:)

                        zaczyna to wygladac na obsesję z natręctwami :)
                        Ale wyobraź sobie kogoś takiego w realu :) Poznajesz jakąs kobiete i
                        ona ci mówi "Jestem nauczycielką, mam WYZSZE wykształcenie" :) nie
                        bardzo bym wiedziała, czy śmiać się czy płakać:)
                        • pikapikaczu Re: :) 07.04.09, 13:30
                          znam takiego stomatologa, którego nawet matka tytułuje "panie doktorze" i powiem
                          Ci że naprawdę sprawia to okropne wrażenie, wręcz wprawia w zakłopotanie.
                          • jj1978 Re: :) 07.04.09, 13:39
                            a obraza sie jak sie mowi ze syn jest dentysta? a nie stomatologiem? bo ja znam
                            taka co to jak sie ja tytuluje dentystka to sie unosi:)
                            • kora3 Re: :) 07.04.09, 14:01
                              unosi się bo...???
                              :)
                              • jj1978 Re: :) 07.04.09, 15:02
                                bo jest stomatologiem!!! a nie dentysta przeciez:) to tak jak ja bym sie zawsze
                                zawsze tytulowala adwokatem a nie po prostu prawnikiem.
                                • kora3 Re: :) 07.04.09, 20:29
                                  zmien dentyste
                                  :)
                          • kora3 Re: :) 07.04.09, 14:00
                            pikapikaczu napisała:

                            > znam takiego stomatologa, którego nawet matka tytułuje "panie
                            doktorze" i powie
                            > m
                            > Ci że naprawdę sprawia to okropne wrażenie, wręcz wprawia w
                            zakłopotanie.

                            no nie musisz mi tego klarować :)

                            mam taką pracę, ze dosc czesto stykam się z ludźmi z bardzo róznych
                            srodowisk. Po "Zadowodwemu" to jeszcze ujdzie, ale prywatnie nikt
                            nie tytułuje się "pani radco", "panie mecenasie", czy "panie
                            doktorze", a takze "panie prezesie", "panie dyrektorze" to
                            megaobciach - :)
                        • szczesliwamezatka Mniej trochę honoru i ... 07.04.09, 19:54
                          kora3 napisała:

                          > no już kiedyś pisałam, ze tendencję do chwalenia się zwyczajnymi
                          > rzeczami mają osoby, które z wielkim trudem to osiągneły, ale SZM
                          > napisala, ze skończyła studia z wyróznieniem (no tez takie
                          > sobie "osiągnięcie";). Wiec moze po prostu jest pierwsza w
                          rodzinie
                          > po jakiś studiach i stąd ma taki szał na tym tle:)
                          >
                          > zaczyna to wygladac na obsesję z natręctwami :)
                          > Ale wyobraź sobie kogoś takiego w realu :) Poznajesz jakąs kobiete
                          i
                          > ona ci mówi "Jestem nauczycielką, mam WYZSZE wykształcenie" :)
                          nie
                          > bardzo bym wiedziała, czy śmiać się czy płakać:)

                          przynajmniej NIE plotkuj!

                          Ja o tobie nie plotkuję po forum!!!
                          • kora3 Ośmieszasz się :) 07.04.09, 20:28
                            nadal to jest forum, mozez przecztac, wiec nie plotkue, wyciagaj
                            wniski :) zamiast się wsciekac, e ktos Ci ebtrafnie rozszyfrował :)
              • senseiek Re: Do pewnych Pań :) 07.04.09, 13:05
                > Zamiast stawiać w negatywnym świetle osoby po studiach i pisać te
                > bzdury o niemożebnym wyczynie (mogę Ci pokazać swój dyplom w
                > realu :D)

                Zrob skan lub zdjecie, i umiesc w swojej stopce linka.. ;)

                > to lepiej same coś skończcie, a kompleksy i frustracje
                > znikną jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki :))))))))))

                Ciekaw jestem co musialas zrobic, zeby stac sie zrodlem tych kpin! :)) Przeciez one nic innego nie robia, tylko co drugi post, kpina..

                ----
                Kalkulator dla inwestorów giełdowych:
                daytradercalc.trueart.pl
                • kora3 no co Ty?:) 07.04.09, 14:19
                  senseiek napisał:

                  >
                  > Zrob skan lub zdjecie, i umiesc w swojej stopce linka.. ;)

                  Przecież to niewiarygodne źródło:) Na skanie nie byłoby widać, ze
                  np. zakupiony na Kleparzu:), a poza tym moglaby dać skan cudzego
                  dyplomu :) - a tu chodzi wszak o prestiż niebywały - ukończenie
                  studiów :)

                  >
                  > Ciekaw jestem co musialas zrobic, zeby stac sie zrodlem tych
                  kpin! :)) Przeciez
                  > one nic innego nie robia, tylko co drugi post, kpina..

                  Polecam wyszukiwarkę :) mozesz się nieźle ubawić :)
                  >
                  > ----
                  > Kalkulator dla inwestorów giełdowych:
                  > daytradercalc.trueart.pl
          • burmetka Re: james 06.04.09, 20:39
            nie obrażaj mnie! ćwoku:P
          • cari33 Re: hmmmmm 07.04.09, 19:39
            i to by bylo na tyle!!!:)))
        • lukciu Czyli szmal to podstawa:) Standard dzisaj ehhh 07.04.09, 11:08
          j.w.
    • lubieoliwki Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 06.04.09, 20:22
      Skoro nie możecie rozmawiać o <<wysokiej kulturze>>, to może po prostu
      uprawiajcie seks?
    • phalaenopsis Re: Kiedy On ma niższe wykształcenie 06.04.09, 20:23
      Wydaje mi się, że Ty już zdecydowałaś, a kwestia 'zainteresowań
      <<sięgających Twoich wyżyn intelektualnych>>' jest tak naprawdę
      tylko czubkiem góry lodowej; pretekstem do szukania powodów, dla
      których jednak nie możecie ze sobą być. A może po prostu czujesz w
      środku, a niezręcznie jest się do tego przyznać, że jest (tak po
      prostu) głupszy od Ciebie, mniej bystry. Nieistotne jak jest
      obiektywnie - wystarczy, że czujesz się w istotnych dla Ciebie
      dziedzinach lepsza, a pewnie wolałabyś, aby to on miał przewagę.
      Może minął okres zauroczenia i zaczynasz dostrzegać wady? Tak czy
      siak, imho - niedobrze. Gdybyś kochała go naprawdę, nie
      zastanawiałabyś się nad czymś takim.
      Pomijam kwestię bycia lub nie bycia intelektualistą, co wydaje mi
      się bardzo umowną sprawą, bo inni już mocno skupili się na temacie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka