liisa.valo
20.04.09, 22:47
Nie mogąc spać, włączyłam sobie jakiś Polsat czy inny TVN28, a tam przy
stoliczku siedzi dziunia i karty rozkłada, wróżąc naiwniakom, którzy
wydzwaniają po porady po 3,66 zł za minutę. Porażające, że dzwonią na przykład
z pytaniem, kiedy się skończą ich problemy finansowe. Aż się chce odpowiadać:
wtedy, kiedy przestaniesz wydzwaniać na durne infolinie.
I nagle coś, co mnie poraziło. Pytanie: Mój brat musi przejść operację oczu.
Czy powinniśmy zmienić lekarza?
Na co "wróżka" rozkłada karty i mówi po pewnym czasie, że tak, że koniecznie.
I tak sobie pomyślałam - czy ta idiotka zdaje sobie sprawę, jakie to może mieć
konsekwencje...
Zresztą, jak można wierzyć we wróżbę przez telefon...