Dodaj do ulubionych

"Głupie telefoniczne wróżki..."

20.04.09, 22:47
Nie mogąc spać, włączyłam sobie jakiś Polsat czy inny TVN28, a tam przy
stoliczku siedzi dziunia i karty rozkłada, wróżąc naiwniakom, którzy
wydzwaniają po porady po 3,66 zł za minutę. Porażające, że dzwonią na przykład
z pytaniem, kiedy się skończą ich problemy finansowe. Aż się chce odpowiadać:
wtedy, kiedy przestaniesz wydzwaniać na durne infolinie.

I nagle coś, co mnie poraziło. Pytanie: Mój brat musi przejść operację oczu.
Czy powinniśmy zmienić lekarza?
Na co "wróżka" rozkłada karty i mówi po pewnym czasie, że tak, że koniecznie.
I tak sobie pomyślałam - czy ta idiotka zdaje sobie sprawę, jakie to może mieć
konsekwencje...
Zresztą, jak można wierzyć we wróżbę przez telefon...
Obserwuj wątek
    • stinefraexeter Re: "Głupie telefoniczne wróżki..." 20.04.09, 23:22
      Jest w dziale "Zainteresowania", czy jakoś tak, forum dotyczące wróżbiarstwa
      właśnie. Niesamowita lektura, zapewniam. Ludzie opisują swoje wizyty u różnych
      mniej lub bardziej znanych wróżbitów, każdy z nich "nie jest wart sławy jaka
      go/ją otacza ani pieniędzy, jakich żąda", co nie przeszkadza autorom wypytywać o
      kolejne wróżki godne polecenia...

      Jeszcze chyba nikomu żadna wróżba nie sprawdziła się w 100%, ale oni winią za to
      przede wszystkim wróżbitę. Oni wciąż poszukują tego NAJLEPSZEGO WRÓŻBITY, niczym
      świętego graala.

      A potem żalą się, że wróżki z EZO TV biorą za dużo.

      Okazało się zresztą, że wizyta u jakiejś znanej p. Stanisławy z Warszawy, czy
      p. Józefa z Łodzi potrafi kosztować więcej niż prywatna wizyta u lekarza...To
      jest chyba jakieś uzależnienie.
      • anahella Re: "Głupie telefoniczne wróżki..." 21.04.09, 03:53
        Zróbcie eksperyment:

        Niech jedna napisze: Kto zna wróżkę Zdzisławę z Koziej Wólki - mojej
        przyjaciółce wywróżyła bogatego męża, ale ta przyjaciółka zgubiła telefon i nie
        mogę się z nią umówić.

        Potem niech pięć innych osób napisze: "Wróżka Zdzisława z Koziej Wólki gada
        bzdury, wizyta niewarta kasy".

        A potem stałe bywalczynie Wróżbiarstwa zaczną pisać posty o tej samej treści:
        "proszę o namiar na wróżkę Zdzisławę z Koziej Wólki".

        Ja sama jestem tarocistką, ale to co widzę na Wróżbiarstwie często przyprawia
        mnie o palpitacje serca. Laski biegają od wróżki do wróżki, a palcem nie kiwną
        by ich marzenia się spełniły.
        • stinefraexeter Re: "Głupie telefoniczne wróżki..." 21.04.09, 08:15
          Nie tylko laski, tam jest też zadziwiająco sporo facetów.. ;)

          Rzeczywiście tam chyba działa taki właśnie mechanizm jak w twoim przykładzie.
          Mnie najbardziej zawsze intrygowały historie zaczynające się buńczucznym
          tematem: Nie ufajcie Alissie z (wstawić nazwę miasta, ezo tv bądź salonu
          wróżbiarskiego)!!!!
          A potem następuja długa lista wizyt autora u rzeczonej Alissy, która jest droga,
          nieprzyjemna, opryskliwa, jej wróżby się nie sprawdzają, a rzeczy które mówi "to
          ja sama już wiem bez jej pomocy".
          A jednak pieniądze na trzy - cztery wizyty poszły.

          Najbardziej jednak przerażające są chyba wątki o tym, że ktoś posługując się
          czarną magią rzuci na kogoś urok miłosny... Odpowiedzi zainteresowanych ("podaj
          mi proszę szczegóły na maila, pliiiiiz") potrafią iść w setki. A zakładam, że
          tamtejsi forumowicze w czarną magię wierzą i świadomie z premedytacją chcą się
          parać czymś takim... Nieliczne głosy rozsądku, że takie działania szkodzące
          drugiemu człowiekowi są złe i nieetyczne toną gdzieś wśród rzeszy postów
          chętnych przepisu na uroki ludzi...

          Muszę przyznać, że fascynuje mnie te zjawisko. Ciekawa jestem, czy ktoś kiedyś
          robił badania takich grup.
          • anahella Re: "Głupie telefoniczne wróżki..." 21.04.09, 09:14
            stinefraexeter napisała:

            >
            > Najbardziej jednak przerażające są chyba wątki o tym, że ktoś
            > posługując się
            > czarną magią rzuci na kogoś urok miłosny...

            Załóżmy że to działa: ilość osób skłonnych do manipulacji drugim człowiekiem
            mnie przeraziła.
            Przeraził mnie też fakt, że osoby piszące w takich tematach tak nisko się cenią,
            że chcą być z kimś kto ich już zwyczajnie nie chce.

            No i umiejętność czytania. Tam była jakaś panna która zdobyła popularność,
            nabrała kasy i zniknęła. A prośby o podanie kontaktu do niej nadal przyrastają.

            > Muszę przyznać, że fascynuje mnie te zjawisko. Ciekawa jestem,
            > czy ktoś kiedyś
            > robił badania takich grup.

            Jakikolwiek miał być cel tych badań - nie słyszałam o takich.
            • stinefraexeter Re: "Głupie telefoniczne wróżki..." 21.04.09, 09:25
              Dokładnie takie same mam odczucia.

              Kiedy pierwszy raz trafiłam na taki wątek o urokach to czytałam go z
              niedowierzaniem.

              Przecież ci ludzie świadomie chcą zmuszać inne osoby do czegoś wbrew ich woli...
              Ale to jest właśnie wspaniała ilustracja podejścia "chcę chcę chcę chcę". Bez
              oglądania się na nic, bez chwili refleksji (on/ona mnie przecież nie chce), bez
              dylematów, że takie działanie jest z gruntu złe i nieuczciwe. Zatrważające jest
              jak dużo ludzi ochoczo wkracza na taką właśnie drogę na skróty.

              A to że przypadek panny, która zwinęła się z pieniędzmi, nie wywarł na nich
              zadnego wrażenia zupełnie mnie nie dziwi. Ci ludzie są zaślepieni.
    • alpepe Re: "Głupie telefoniczne wróżki..." 21.04.09, 08:54
      nie rozumiem, w sprawie wyrwania zębów moja mama zawsze konsultowała się z co
      najmniej 4 dentystami. Czwarty lub piąty mówił: będziemy leczyć. Tak samo z
      operacją. Nie zawsze dany lekarz ma rację. Czasem można pomóc bez operacji,
      czemu tego nie dostrzegłaś?
      Ponoć karty mówią nam to, co sami wiemy, tylko nie potrafimy dotrzeć do tej wiedzy.
      • anahella Re: "Głupie telefoniczne wróżki..." 21.04.09, 09:22
        alpepe napisała:

        > Ponoć karty mówią nam to, co sami wiemy, tylko nie
        > potrafimy dotrzeć do tej wiedzy.

        I tak i nie.
        Zależy o co pytasz, bo Tarot odpowiada na pytanie, które zadałaś. Więc jeśli
        kochasz się z Zdzisiu, a on kręci z Rysią, to pytanie: "czy Zdzisio sie ożeni"
        odpowiada na pytanie czy ten pan weźmie jakikolwiek ślub, niekoniecznie z Tobą,
        ale też nie niekoniecznie z Rysią, bo zawsze może pojawić się na jego drodze Misia.

        Pytanie "czy operacja jest konieczna?" jest trudne dla wróżki, bo może nie jest
        konieczna, bo człowiek jest w stanie nauczyć się życia w ciemności... Tylko nie
        o to chodzi człowiekowi by iść do wróżki i dowiedzieć się, że życie z białą
        laską jest możliwe...

        Ponadto wróżka ma mówić o przyszłości a nie podejmować za klienta decyzje.
      • liisa.valo Re: "Głupie telefoniczne wróżki..." 21.04.09, 13:49
        Alpepe, mnie nie chodzi o konsultowanie się z lekarzami. Mnie przeraża z jednej
        strony konsultowanie się z wróżką w takiej sprawie (przecież nie idę do księdza
        czy do ekspedientki w drogerii pytać, czy mam zmienić laryngologa, tylko
        ewentualnie do innego laryngologa).
        Z drugiej strony przeraża mnie fakt, że jakiś babsztyl wróżką zwany na podstawie
        daty urodzin potrafi przez telefon doradzić "tak, koniecznie zmień lekarza", bo
        cóż... jeśli ten właśnie lekarz jest świetnym fachowcem - czy taka wróżka weźmie
        na swoje sumienie złe doradztwo?
        • stinefraexeter Re: "Głupie telefoniczne wróżki..." 21.04.09, 15:18
          A mi się wydaje, że takie wytrawne acz nierzetelne wróżki mówią po prostu to, co
          pytający chce usłyszeć.
          Słyszą o chorobie, dodają do siebie różne elementy i wyciągają wniosek, że fakt
          pytania o zmianę lekarza świadczy o tym, że klient tego właśnie chce, tylko
          pragnie upewnić się w swojej decyzji.

          To już balansuje mocno na granicy tego co jest etyczne a co nie, zgadzam się.
    • niebieski_lisek Re: "Głupie telefoniczne wróżki..." 21.04.09, 14:50
      Mi się bardzo podobała odpowiedź jednego wróżbity (przeczytana na telegazecie)
      na pytanie jakiejś babki. Kobieta zapytała "Czy zdam egzamin 24.06.2008"
      Odpowiedź "Jeśli będzie się Pani uczyła to tak" :D
    • pan_i_wladca_mx dzizas... 21.04.09, 16:49
      zachecona wlazlam na to forum, pierdylion odpowiedzi, ze wrozki z ezo tv klamia
      bo ja wysylam smsa a odpisuja mi automaty :) i ostrzezenia "nie badzcie naiwni",
      lub diagnozy "wydalam 60zl, tak zarabiaja na naiwnych ludziach!"
      • stinefraexeter Re: dzizas... 21.04.09, 17:10
        "Nie bądźcie naiwni" to nieoficjalne motto tamtego forum ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka