Dodaj do ulubionych

KOT - oczy

15.03.04, 11:59
Mam pytanie - skąd u kota zapalenie spojówek? Pozdrawiam. G.
Obserwuj wątek
    • jul-kot Re: KOT - oczy 15.03.04, 16:26
      Witaj!
      Zwykle jest to infekcja wirusowa, początek tzw. kociego kataru, który jest
      chorobą groźną. Zrób kotu ciepłe miejsce do spania, np. przy kaloryferze lub
      pod lampką biurkową i zabierz możliwie szybko do lekarza.
      Kolejne komplikacje tej choroby, to zapalenie zatok, tchawicy, oskrzeli i płuc.
      Szybkie podanie leków może ograniczyć ją tylko do tego, co już jest.
      Pozdrawiam, Juliusz.
      • gertrudzia Re: KOT - oczy 15.03.04, 19:03
        Byłam u lekarza, stąd wiem, że to zapalenie spojówek. Zaczęło się od
        lekkiej "zmiany" koloru oka mojej kotki. Wydawało mi się, że oko jest też
        trochę zaczerwienione. Zabrałam ją więc do lecznicy. Dostała antybiotyk w
        kropelkach i mibalin.
        Kicia jakiś czas temu przechodziła anginę z bardzo wysoką gorączką, ale teraz,
        poza spojówkami, nie wykazuje żadnych oznak "niedyspozycji". Ma apetyt, bryka,
        nawet chyba nieco bardziej nież zwykle (wiosna?). Ma ok. 7 i więc może
        przygotowuje się do pierwszej rui?
        • jul-kot Re: KOT - oczy 16.03.04, 13:14
          Witaj!
          W takim razie jest to niedoleczony wirus po poprzedniej chorobie, co na jedno
          wychodzi. Taki stan zapalny w oczach leczy się czasem długo, może to być kilka
          tygodni regularnego stosowania antybiotyków.
          Pozdrawiam, Juliusz.
          • gertrudzia Re: KOT - oczy 16.03.04, 13:48
            Juliuszu, czy to może mieć jakieś poważniejsze konsekwencje? Lekarz, który
            badał kotke, sugerował, że to zapalenie może być spowodowane zmianą oświetlenia
            (???). Jedyna różnica w oświetleniu to ta, że dnie są coraz dłuższe i słońca
            ciut więcej... Nic już nie rozumiem.
            Pozdrawiam. G.
            • jul-kot Re: KOT - oczy 16.03.04, 14:10
              Konsekwencje są takie, że kot zaatakowany wirusem ma osłabioną odporność,
              przyplątują się infekcje bakteryjne, na które kot jest normalnie odporny, oczy
              mogą zropieć, może zostać uszkodzona rogówka lub nawet powstać wrzód rogówki,
              potem bielmo i ślepota. Niezależnie od tego może znowu rozwinąć się koci katar,
              czyli infekcje układu oddechowego. Jeden z bezdomnych młodych kotków, którego w
              ciężkim stanie ściągnięto z dachu, gdzie mieszkał, miał w ten sposób
              zaatakowane oczy, oczywiście wcześniej nie był leczony, jedno oko trzeba było
              usunąć. W tej chwili leczę kotkę z piwnicy, miała zaropiałe oczy, bielmo
              częściowe na jednym, a prawie całkowite na drugim. Na szczęście są preparaty do
              regeneracji rogówki i te bielma pomału się cofają, ale leczenie trwa już kilka
              miesięcy. Ja daję leki działające miejscowo w każdym przypadku zaczerwienienia
              śluzówki oka, bo to zawsze jest wirus i kot sam nie da sobie z tym rady.
              Co do wpływu oświetlenia, czytałem gdzieś ostatnio, że koty mają takie
              możliwości przystosowania wzroku/ rozmiaru źrenicy, że mogą patrzeć prosto w
              słońce. Z tym słońcem to może nie do końca prawda, ale nie przypuszczam, żeby
              kot zachorował na oczy z powodu oświetlenia. O wirusa jest znacznie łatwiej.
              Pozdrawiam, Juliusz.
              • gertrudzia Re: KOT - oczy 17.03.04, 19:49
                Juliuszu,
                nastraszyłeś mnie! Ale uporządkujmy. Angina przydarzyła się Gerdzie na początku
                lutego i mam wrażenie, że została porządnie wyleczona, więc kłopoty z oczami to
                raczej nowy wirus niż niedoleczony poprzedni (czy antybiotyki powodują u kota
                obniżenie naturalnej odporności i podatność na infekcje tak jak u ludzi?).
                Zaalarmowana przez Ciebie zabrałam kota ponownie do lekarza i okazało się, że
                poza zaczerwienioną spojówką nic jej nie dolega - uff! Uczuliłeś mnie, na
                przyszłość będę więc uważniej przyglądać się jej ślepkom (to mój pierwszy kot,
                mały dzikusek, którego zabrałam z piwnicy jakieś pół roku temu). Na razie kicia
                znienawidziła mnie za zakraplanie oczu - nie lubi tego, biedactwo. Poza tym
                zachowuje się ciut inaczej niż zwykle, ale kładę to na karb wiosny i, być może,
                zbliżającej się piewrszej rui.
                Pozdrawiam. G.
              • surferka Re: KOT - oczy 20.03.04, 22:45
                Juliuszu!
                Moja kotka ma problem z oczkiem...
                Dwa lata temu znalazłam maleństwo konające w ogródku.Miała oko zaropiłe, pół
                pyszczka opuchniętego.
                Podawałam jej zawieśsinę Dicortineff.Po leczeniu została maleńka plamka na
                rogówce i kilka niteczek do teczówki do powierzchni oczka.Pani wet
                zdiagonozowała koci katar.
                Obecnie oko kotki zmieniło kolor, jest cienniejsze.Przy czarnej plamce pojawia
                się bielmo.Kropelki Dicortineff już nie pomagają.Nasza lekarka chce kotce za
                stosować serie zastrzyków.
                Trochę nie mam do niej zaufania, po tym jak leczy drugą kotkę Bezo-petem na
                powikłania po kocim katarze( oczywiscie bez skutku).Nasza pani wet mówi mi, że
                koci katar jest nie uleczalny,ect.
                Podobno ta seria zastrzyków pomoże w uratowaniu oka.Czy to prawda?
                Pozdrawiam!Ola
                • jul-kot Re: do Oli 22.03.04, 16:39
                  Witaj Olu!
                  Koci katar jest uleczalny. Nieuleczalnymi nazywają lekarze niektóre powikłania
                  po kocim katarze, jak np. przewlekłe zapalenie zatok czy, jak u Ciebie, zmiany
                  w oczach. Zupełnie inny problem, to nosicielstwo, które może pozostać po kocim
                  katarze nawet przez kilka lat.
                  Ja uważam, że zapalenie zatok jest uleczalne, chociaż leczy się trudno i czasem
                  pozostają w nosie zrosty śluzówki. Tak ma moja kotka, która przeszła ciężką
                  postać kociego kataru, zabrałem ją bezdomną z ulicy z zapaleniem wszystkiego, z
                  ropiejącymi oczami i nosem, z łysiejącą szyją i grzbietem. Długo dostawała
                  antybiotyki a dodatkowo naświetlałem jej nosek żarówką. Teraz ma gęste futro i
                  jest zdrowa, ale słychać dodatkowe efekty, gdy węszy lub mruczy.
                  Z oczami jest gorzej, bo niektóre zmiany po kocim katarze są trwałe, a stan oka
                  może się pogarszać. Ta czarna plamka, bielmo i nitki do tęczówki u Twojej kotki
                  to prawdopodobnie pozostałość po uszkodzeniu rogówki, ale, jak piszesz, ta
                  choroba postępuje. Ja uważam, że dicortineff to trochę za mało, my dajemy inne
                  antybiotyki w kroplach i w maści, to jest bardzo skuteczne, ale ja nie jestem
                  okulistą ani nawet lekarzem i nie mogę Ci poradzić, jak postępować w Twoim
                  przypadku. Nie wiem, jakie zastrzyki chce dawać Twoja lekarka i nie wiem, czy
                  będą skuteczne.
                  Dobrze by było, gdyby Twoją kotkę obejrzał okulista, jeśli mieszkasz w
                  Warszawie lub niezbyt daleko, takim lekarzem jest dr Jacek Garncarz, ma swoją
                  stronę internetową ( www.garncarz.pl/ ), tam jest adres, numer telefonu,
                  godziny przyjęć. Na wizytę trzeba się umówić. Jeśli mieszkasz daleko, spróbuj
                  do niego napisać albo porozmawiać przez telefon.
                  Kotkę, o której wspomniałem leczę pod kierunkiem lekarza i widać poprawę,
                  chociaż też w jednym oku tęczówka jest postrzępiona i chyba taka zostanie.
                  Najważniejsze, że kotka widzi, a bielma się zmniejszają.
                  Kotek, o którym pisałem stracił jedno oko, ponieważ miał na nim duże bielmo,
                  nie widział i został głęboko drapnięty w to oko przez innego kota. Usuwał je dr
                  Garncarz. Drugie oko udało się uratować, jest zdrowe.
                  Jak widać każdy przypadek jest inny i trzeba do tego podchodzić indywidualnie.
                  Napisz, co Ci się udało załatwić, tutaj lub na e-mail.
                  Pozdrawiam, Juliusz.
                  • surferka Re: do Oli 23.03.04, 21:29
                    Dziękuje Juliuszu!
                    Dam znać, jak sprawa się wyjaśni.
                    Pozdrawiam!Ola
    • adam.pietron Re: KOT - oczy 17.03.04, 09:41
      Dziękuję julowi za pomoc - Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka