Dodaj do ulubionych

Czy nasz Mareczek byłby

27.04.09, 22:35
zainteresowany pracą, w której można robić przerwy w przypadku ataków
bezcennego brzucha?

Czy też nie?
Obserwuj wątek
    • amira43 Re: Czy nasz Mareczek byłby 27.04.09, 22:57
      punkt widzenia,zalezy od punktu lezenia;-D
    • muza24 Re: Czy nasz Mareczek byłby 27.04.09, 22:58

      A czemu o to pytasz na forum?

      Pierw kasujecie jego posty, a teraz prowokujesz go mało ciekawym
      wątkiem.
      • kochanica-francuza Ten wątek bynajmniej nie jest mało ciekawy 27.04.09, 23:03
        Jest to mianowicie pytanie o to, czy Mareczek istotnie nie może pracować, czy
        też NIE CHCE.

        Jesteś wielbicielką Mareczka?
        • beforek Re: Ten wątek bynajmniej nie jest mało ciekawy 27.04.09, 23:06
          kochanica-francuza

          zdaje sie ze ktos tu zaczol flirtowac do czego sie oczywiscie nie przyzna
          • kochanica-francuza Re: Ten wątek bynajmniej nie jest mało ciekawy 27.04.09, 23:09

            > zdaje sie ze ktos tu zaczĄl flirtowac do czego sie oczywiscie nie przyzna

            no cóż, muszą istnieć jednostki o tak wąskiej wyobraźni jak twoja
            • beforek Re: Ten wątek bynajmniej nie jest mało ciekawy 27.04.09, 23:14
              kochanica-francuza napisała:

              >
              > > zdaje sie ze ktos tu zaczĄl flirtowac do czego sie oczywiscie nie przyzna
              >
              > no cóż, muszą istnieć jednostki o tak wąskiej wyobraźni jak twoja

              mowilem ze sie nie przuzna, nawet przet sobom, widzita ?? :DD
              • kochanica-francuza Re: Ten wątek bynajmniej nie jest mało ciekawy 27.04.09, 23:17

                przet sobom

                beforek, masz wgląd do umysłów forumowiczów? no no...

                skoro go masz, to na pewno wiesz, czy Mareczek podjąłby w/w pracę.
                • beforek [...] 27.04.09, 23:18
                  Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                  • kochanica-francuza Re: Ten wątek bynajmniej nie jest mało ciekawy 27.04.09, 23:22


                    >
                    > s

                    Ssssssssss...

                    tego postu wynika tylko to

                    To był przykład męskiej logiki?


                    ,ze mazysz zeby cie stuknnal

                    Beforek, wiesz? Stuknij to ty się może, w łeb. Najlepiej czymś ciężkim.
                  • amira43 Re: Ten wątek bynajmniej nie jest mało ciekawy 27.04.09, 23:22
                    teraz ,to przywaliłes...znowu,sie oblałam.;-)))
                    mareczek,jest "niedoscignionym" faworytem Kochanicy...;-DDDD
                    czy,tu dzis,mamy dzien litosci nad "zwierzatkami"?;-DDD
                    • kochanica-francuza Re: Ten wątek bynajmniej nie jest mało ciekawy 27.04.09, 23:24
                      amira43 napisała:

                      > teraz ,to przywaliłes...znowu,sie oblałam.;-)))

                      eee tam. nie wiesz, że na tym forum jedyny beforek ma rację? co się oblewasz,
                      kobieto! a wątek przynajmniej podjeżdża
                      • beforek Re: Ten wątek bynajmniej nie jest mało ciekawy 27.04.09, 23:27
                        Idem spac. I pamietajta ze sex jest lekarsftwem na wszystko. buziaki. Wasz Beforek
                        • kochanica-francuza Re: Ten wątek bynajmniej nie jest mało ciekawy 27.04.09, 23:29
                          I pamietajta ze sex jest lekarsftwem na wszystko.

                          Naprawdę? Na astygmatyzm też?
                          • beforek Re: Ten wątek bynajmniej nie jest mało ciekawy 27.04.09, 23:30
                            kochanica-francuza napisała:

                            > I pamietajta ze sex jest lekarsftwem na wszystko.
                            >
                            > Naprawdę? Na astygmatyzm też?

                            ja ci propnujem skorzystajz propozycji Mareczka, to ci wsieklizna przjedzie.
                            • kochanica-francuza Re: Ten wątek bynajmniej nie jest mało ciekawy 27.04.09, 23:31

                              >
                              > ja ci propnujem skorzystajz propozycji Mareczka, to ci wsieklizna przjedzie.

                              Astygmatyzm to wada wzroku, tępolu.
        • muza24 Re: Ten wątek bynajmniej nie jest mało ciekawy 27.04.09, 23:31
          Mareczku... jestem Twoją wielbicielką? hihihihi
    • mareczekk77 Re: Czy nasz Mareczek byłby 27.04.09, 23:28
      Kochanica, jak chcesz się ze mną umówić na randkę, to wystarczy zapytać, chętnie
      wyskoczę gdzieś z Tobą na romantyczny wypad, np. na cmentarz :) nie musisz mi
      proponować pracy żebym Cię polubił :)
      • kochanica-francuza Re: Czy nasz Mareczek byłby 27.04.09, 23:30
        mareczekk77 napisał:

        > Kochanica, jak chcesz się ze mną umówić na randkę, to wystarczy zapytać

        Nie interesuje mnie randka z tobą.

        Interesuje mnie natomiast twoja odpowiedź na zadane w wątku pytanie.
      • kochanica-francuza Re: Czy nasz Mareczek byłby 27.04.09, 23:30
        nie musisz mi
        > proponować pracy żebym Cię polubił :)

        Ja ci też żadnej pracy nie proponuję. Wezmę ją sama.
        • mareczekk77 Re: Czy nasz Mareczek byłby 27.04.09, 23:35
          Przedstaw więc ofertę pracy którą masz, ja Ci odpowiedzi dać nie mogę gdy nie
          znam wszystkich niuansów tego co mi proponujesz. Ale jak poznam, to chętnie Ci
          odpowiem.
          • kochanica-francuza Re: Czy nasz Mareczek byłby 27.04.09, 23:39
            ja Ci odpowiedzi dać nie mogę gdy nie
            > znam wszystkich niuansów tego co mi proponujesz. <br />

            A co cię obchodzą niuanse? Zdaje się, że nie możesz pracować z powodu bezcennego
            brzucha. W tym wypadku bezcenny brzuch jest brany pod uwagę.

            Niczego ci nie będę przedstawiać, nie mam dla ciebie żadnej oferty, pytanie jest
            teoretyczne.
            • mareczekk77 Re: Czy nasz Mareczek byłby 27.04.09, 23:42
              Sądzę że bez brzucha moje życie nie byłoby za bardzo możliwe z racji organów w
              nim zawartych, toteż prawdę mówisz, mój brzuch jest bezcenny, tak samo jak
              członek, korpus i głowa, chociaż w Twoim wypadku ta część ciała wydaje się
              swoistą genetyczną anomalią, jak wyrostek robaczkowy.
              • kochanica-francuza Re: Czy nasz Mareczek byłby 27.04.09, 23:45


                >
                Nadal nie widzę odpowiedzi, widzę za to odbieganie od tematu i obrażanie mnie.

                Z czego wnoszę, że nie interesuje cię żadna praca, a brzuch jest tylko wymówką.
                Q.E.D.
                • mareczekk77 Re: Czy nasz Mareczek byłby 27.04.09, 23:51
                  No widzisz, jaka Ty jesteś wspaniała, a ja wredny i podły, atakuję Cię niewinną :)
                  • kochanica-francuza Re: Czy nasz Mareczek byłby 28.04.09, 13:27
                    mareczekk77 napisał:

                    > No widzisz, jaka Ty jesteś wspaniała

                    Nie, nie jestem. Dowiodłam swojej tezy.

                    Masz za mało jaj Mareczku, żeby być naprawdę wredny i podły, na razie jesteś
                    tylko prostacki i chamski.

                    Niewinną - owszem, bo obraziłeś mnie, mimo że nie dałam ci do tego powodu.
                • zuzann-a Re: Czy nasz Mareczek byłby 28.04.09, 07:03
                  kochanica-francuza napisała:

                  > Nadal nie widzę odpowiedzi, widzę za to odbieganie od tematu i
                  obrażanie mnie.
                  >
                  > Z czego wnoszę, że nie interesuje cię żadna praca, a brzuch jest
                  tylko wymówką.
                  > Q.E.D.

                  Alez po co marnowac swoja cenna energie na jakakolwiek prace skoro
                  mozna na blogu podac nr konta i lezec sobie do gory tlustym
                  brzuszyskiem.
            • beforek Re: Czy nasz Mareczek byłby 27.04.09, 23:47
              kochanica-francuza napisała:

              > ja Ci odpowiedzi dać nie mogę gdy nie
              > > znam wszystkich niuansów tego co mi proponujesz. <br />
              >
              > A co cię obchodzą niuanse? Zdaje się, że nie możesz pracować z powodu bezcenneg
              > o
              > brzucha. W tym wypadku bezcenny brzuch jest brany pod uwagę.

              ze co? bezcenny brzuch chce miec po spotkaniu z Mareczkiem???
              • kochanica-francuza Re: Czy nasz Mareczek byłby 27.04.09, 23:48

                > ze co? bezcenny brzuch chce miec po spotkaniu z Mareczkiem???

                I naprawdę ci się wydaje, że to świetny dowcip?

                • mareczekk77 Re: Czy nasz Mareczek byłby 27.04.09, 23:52
                  Zapłodnić kochanicę Francuza? hmmm.... nie, dzięki ale może innym razem, lol :)))
                  • kochanica-francuza Re: Czy nasz Mareczek byłby 28.04.09, 13:25
                    mareczekk77 napisał:

                    > Zapłodnić kochanicę Francuza? hmmm.... nie, dzięki ale może innym razem, lol :)
                    > ))

                    Wirtualnie chyba? Bo spotkanie z tobą w jakimkolwiek celu jest dla mnie stratą
                    czasu.
                • beforek Re: Czy nasz Mareczek byłby 27.04.09, 23:57
                  kochanica-francuza napisała:

                  >
                  > > ze co? bezcenny brzuch chce miec po spotkaniu z Mareczkiem???
                  >
                  > I naprawdę ci się wydaje, że to świetny dowcip?
                  >

                  ano!! :DDD
                  • kochanica-francuza Re: Czy nasz Mareczek byłby 28.04.09, 13:25

                    > >
                    >
                    > ano!! :DDD

                    to niech ci się dalej wydaje, tylko lekcje odrób
              • kochanica-francuza Re: Czy nasz Mareczek byłby 27.04.09, 23:48
                beforek napisał:

                > kochanica-francuza napisała:
                >
                > > ja Ci odpowiedzi dać nie mogę gdy nie
                > > > znam wszystkich niuansów tego co mi proponujesz. <br />
                > >
                > > A co cię obchodzą niuanse? Zdaje się, że nie możesz pracować z powodu bez
                > cenneg
                > > o
                > > brzucha. W tym wypadku bezcenny brzuch jest brany pod uwagę.
                >
                > ze co? bezcenny brzuch chce miec po spotkaniu z Mareczkiem???

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=94599798&a=94602169
                • cus27 Re: Czy nasz Mareczek byłby 28.04.09, 05:35
                  Kobietki, Jestescie "ciekawe".Wywalacie,a pozniej zaczepiacie-brak
                  logiki.
                  • beforek Re: Czy nasz Mareczek byłby 28.04.09, 12:17
                    coz, kazdy musi brac odpowiedzialnosc za swoje postepki, dotyczy to takze
                    kochanicy francuza!
                    • kochanica-francuza Re: Czy nasz Mareczek byłby 28.04.09, 13:17
                      beforek napisał:

                      > coz, kazdy musi brac odpowiedzialnosc za swoje postepki, dotyczy to takze
                      > kochanicy francuza!

                      Taaaa... Na forum ta odpowiedzialność jest wręcz powalająca.

    • durneip krew! krew na forum! 28.04.09, 06:28
      kochanica strzeliła sobie w stopę
      • nawrotka1 Re: krew! krew na forum! 28.04.09, 09:07
        Wygląda to na przypadkowy postrzał podczas czyszczenia broni. Chwila
        dekoncentracji i nieszczęście gotowe. :DDDDD
    • kusiciel_dusz Re: Czy nasz Mareczek byłby 28.04.09, 06:52
      A co to za praca? :)
    • artemisia_gentileschi Re: Czy nasz Mareczek byłby 28.04.09, 09:39
      Powatpiewam. Po kiego pracowac, skoro mozna zebrac na blogu i
      siedziec przy kompie na tlustym dupsku. Dyc to logiczne;)
    • julyana Re: Czy nasz Mareczek byłby 28.04.09, 09:46
      Ja odpowiem - nie byłby. Miszczunio sie pracą nie kala. Poza tym
      pracujac musiałby zacząć życ w rzeczywistym świecie, a nie swoim
      wyobrażonym, więc raczej ciężko.
      • burmetka Re: samobój kochanico 28.04.09, 10:04
        Mam do Ciebie prośbę kochanicą jeśli interesuje Cie brzuch Mareczka i chcesz się
        pobawić ironią, to napisz do do niego na e-maila, gg czy faktycznie spotkaj się
        z nim...Nie jestem ,,fanką'' Mareczka gdyż inteligencją nie grzeszy ale w tym
        wypadku pokazał wiekszą klasę w przeciwienstwie do Ciebie! proszę Cie na
        przyszłość- mniej jadu...a jak coś to do niego na e-maila ...skoro nie wytrzymujesz.
        • julyana Re: samobój kochanico 28.04.09, 10:14
          Chyba adresaci wypowiedzi Ci sie pokiełbasili.
          Imo Kochanica nie miała zamiaru nabijać sie z choroby Mareczka, wiec
          nie wiem o co zarzut, tylko zadała mu proste pytanie. A że odpowiedź
          jest wiadoma, no cóż... A klasy w wypowiedziach Miszczunia nijak
          dostrzec nie mogę.
          • mareczekk77 Re: samobój kochanico 28.04.09, 10:28
            Jeśli chodzi o moją pracę, to powtarzam to od miesięcy że pracę mam, która
            polega na pracy poprzez internet i wystarcza mi na życie, ile razy mam to
            powtórzyć żebyście wreszcie to przyjęły do wiadomości a nie pisały o leżeniu do
            góry brzuszyskiem? żebranie na blogu, dobre :) widzicie dziewczyny, w życiu jest
            tak, że jak ktoś kogoś lubi to mu kupuje prezenty, jak byście miały kiedyś
            facetów, to byście to znały. I jest (z tego co zauważyłem na oko) około
            dwudziestu czytelników którzy uważają że czytanie mnie coś im tam dało
            wymiernego, i wpłacili mi pieniądze. Żebranie jest staniem pod murem i
            czekaniem, wzbudzaniem litości. Ja nigdy tego nie robiłem, poinformowałem że mam
            stary paruletni monitor ciężki, a nie mam pieniędzy na nowy z bajerami, więc
            czytelnicy mi go zasponsorowali na imieniny, tak jak aparat foto, remont auta,
            jego ubezpieczenie i parę innych rzeczy, co w tym jest złego? zresztą jestem
            skromny i nie kupiłem monitora za nie wiadomo jaką kasę, tylko się opanowałem i
            wziąłem warty tylko 800pln. No i zapominacie o jednym. Ja codziennie kilka
            godzin piszę, potem wymiana meili z czytelnikami solo, to zabiera mi większość
            czasu.

            No ale nie ukrywam że miło jest gdy mnie już kilka razy na mieście rozpoznało
            kilka osób, podchodzą, witają się, miło rozmawiamy, jest to jakaś gratyfikacja
            dla mnie, szczególnie że podoba mi się mina ludzi obok. Także to nie jest tak że
            za free coś mam, to wszystko jest okupione ciężką, codzienną pracą, która po
            wielkim czasie zaczyna mi przynosić jakieś gratyfikacje skromne, na początek
            powiedzmy. A co do choroby brzuszka, niby nieuleczalna, ale cofa się, są dni
            kiedy czuję ze jestem zdrowy :)

            Reasumując, niezwykle mnie dziwi to że ten wątek się utrzymał, każdy mój jest
            prawie natychmiast kasowany, a ten twardo stoi, niemalże jak... wiecie co :)
            • slawek-dwa-swiaty Re: samobój kochanico 28.04.09, 10:58
              Mareczku - ta Twoja praca to nie jest praca, to żebractwo i
              naciągactwo.
              To, że ludzi wpłacają Tobie jakiekolwiek pieniądze za przepisywanie
              ksiażek jest dowodem na to, że ludzi głupich nie brakuje.
              A taniej byłoby pójść sobie do ksiągarni i kupić odpowiednią ksiażkę
              za trzydzieści złotych zamiast wspierać faceta, który nawet nie
              kryje sie ze swym seksizmem.

              Żebranie to prośba o datki, wklejanie numeru konta z argumentacją,
              ze oto daje sie coś wyjątkowego. Niczego wyjątkowego nie dajesz, a
              poza "mądrościami" rodem z sekty prezentujesz się jako osoba
              zawistna i nietolerancyjna (wspomnę tylko notkę o świńskiej grypie
              ze zdjecie Kwaśniewskiego - można go nie lubić, ale porównanie jest
              niesmaczne). Te Twoje argumenty przypominają kabaret "Potem" i
              młodzieńca, który wchodzi ze słowami "Jestem piękny i mam wspaniałe
              mieśnie" NIC POZA TYM.
              Duchowość wtórna, kompletnie nierealizowana w rzeczywistości.

              Ty stoisz pod wirtualnym murem i czepiasz sie wszelkich możliwych
              sposobów, by zainstnieć. Nie przeszkadza Ci nawet to, ze to forum
              należy do opluwanej przez Ciebie Gazety Wyborczej. Ty, oczywiście,
              możesz tu być, ale to trąci hipokryzją...

              Wątek choroby i fałszywej duchowości można ciagnąć teoretycznie w
              nieskończoność. Osób naiwnych w świecie nie brakuje.

              Gorzej, gdy ludzie sie na Tobie poznają...
              • burmetka Re: samobój kochanico 28.04.09, 11:05
                a ja to mam w dupie jak on zarabia,skoro mu ludzie płacą to ich sprawa.. każdy
                niech się zajmnie swoją pracą a nie wytykaniem lenistwa itp innym. Nieoruzmiem
                skąd w was ta złość, mniej zarabiacie? cyz macie gorsze warunki pracy? jak nawet
                to co z tego , zajmnijcie sie sobą...ktoś tu napisał ,że lepiej kupić książkę
                niz czytać jego wypociny!! pewnei zgadzam się ale są różni ludzie i różne rzeczy
                lubią i szanujmy to ...to tak jakbyś komuś chciał udowodnić ,ze nie warto
                słuchac disco polo, bo jest lepsza muzyka...każdy ma swój rozum i wybiera co dla
                niego najlepsze. Jak dla mnie mareczek może brać kasę nawet za oddychanie, jak
                są jakieś głupki aby mu placić za nic to niech sobie płacą.
                • slawek-dwa-swiaty Re: samobój kochanico 28.04.09, 11:28
                  Jasne, ze to ich sprawa. Nic na to nie poradzimy.
                  To nie jest złość, a stwierdzenie pewnego faktu. Dlaczego we
                  wszystkim widzieć zazdrość - niby dlaczego? Ja bym się nie zamienił,
                  bo uchodzenie za żebraka w opinii ludzi jest dla mnie, osobiście,
                  wizją niezbyt ciekawą.
                  Moja Droga.
                  To jest forum - gdybyś i Ty zajmowała sie wyłacznie swoimi sprawami
                  to i Ciebie by tu nie było. Na forum wypowiadają sie ludzie na temat
                  nie swoich spraw niemal z definicji i nie ma powodu się denerwować.
                  To ja napisałem, ze lepiej kupić książkę i tak też myślę. To jest
                  moja opinia, ale wiem, ze nie wpłynie ona na nikogo.
                  Jeśli ktoś chce płacić za wypociny Mareczka to jego sprawa - ja MAM
                  prawo jednak sie do tego odnieść i powiedzieć, że ja bym nie płacił.
                  Ty uważasz za głupków osoby płacące za oddychanie, ja tych, którzy
                  płacą mu za przepisywanie cudzych książek.
                  Pozdrawiam gorąco
                  • kochanica-francuza Re: samobój kochanico 28.04.09, 13:20
                    Zgadzam się ze Sławkiem.

                    Napisanie książki i jej wydanie, przy ustaleniu ceny, i jej sprzedaż - ZAROBEK.

                    Pisanie na blogu przemyśleń duchowych za dychę i sklamrzenie "kochani fani,
                    kupcie Mareczkowi monitora, kupcie Mareczkowi perfumki" - ŻEBRACTWO.

                    Żebractwo to nie miejsce, gdzie się żebrze. To SPOSÓB POSTĘPOWANIA.

                    Mareczek twierdząc, że nie żebrze, przypomina mi te nieletnie lale, co dają d...
                    za ciuchy/zegarek i twierdzą "To nie jest prostytucja, bo płatność nie następuje
                    bezpośrednio po stosunku!"
                • mareczekk77 Re: samobój kochanico 28.04.09, 11:34
                  Słowo wyjaśnienia. Panie oskarżające mnie o żebractwo i lenistwo to tylko zwykła
                  zawiść, w sumie wesoła bo można sobie podyskutować, natomiast zdaniem Sławka
                  proszę się nie sugerować, gdyż jest to jeden z blogerów który kiedyś był na
                  szczycie, a gdy ja z moim przyjacielem (Azazel, nr1 w Polsce) się pojawiliśmy to
                  spadł, i chodzi za mną jak cień wszędzie po wirtualnym świecie od ponad roku by
                  kalać mą osobę, namawia ludzi by zgłaszali się do prokuratury i oskarżali o
                  gwałt, oszustwa itd. Proszę zapytać jakieś to książki ja kopiuję, z podaniem
                  cytatów prawdziwych i tych skopiowanych, i wszystko będzie jasne :)
                  • slawek-dwa-swiaty Re: samobój kochanico 28.04.09, 11:59
                    Czyli każdy mający inne zdanie to osoba ZAWISTNE... suuuper.

                    Ciągle ta sama śpiewka.

                    Mareczku - ja już Ci mówiłem, byś nie pisał w sieci kłamstw i
                    oszczerstw.
                    Tutaj mogę się obronić i nie możesz tu nikogo skasować czy
                    zmanipulować wypowiedź.
                    Podstawowym tematem jest tu Twoje żebractwo, a Twe bzdurne domysły
                    naprawdę sobie daruj. Nie tutaj.
                    Nikogo do niczego nie namawiam i nigdy nie namawiałem. To Twój
                    wymysł, bezpodstawny - pokaz chociaż jeden wiarygodny ślad na
                    poparcie twych słów. Nie pokażesz.

                    Ksiażki, z ktorych ciągle korzystasz to książki Osho.
                  • kochanica-francuza Re: samobój kochanico 28.04.09, 21:19
                    k
                    > gwałt, oszustwa itd. Proszę zapytać jakieś to książki ja kopiuję, z podaniem
                    > cytatów prawdziwych i tych skopiowanych

                    Ta, jasne. Bo ty nie kopiujesz wprost, tylko podajesz cudze myśli swoimi
                    słowami. I to według ciebie plagiat nie jest.
                    • mareczekk77 Re: samobój kochanico 28.04.09, 21:40
                      Osho pisał o Jezusie, i wszystkich swiętych ideach ludzkości, a także o
                      wszystkim o co tylko go zapytali uczniowie. Swoje myśli brał z myśli innych
                      przed nim a więc robił plagiat. Jezus używał nauczajac idei które były przed
                      nim, plagiatował. Ty też robisz plagiat, wezmę słownik i pokażę Ci że słowa
                      których używasz są tam zawarte, wiec robisz plagiat?

                      Myśli i wnioski Osho są często zbieżne z moimi, więc je opisuję, to ma być ten
                      plagiat? Osho odpowiadał na pytania problematyczne, ja i każdy inny pisarz też
                      tak samo robi bo to się chce pisać i czytać, a pytania niezależnie od czasów w
                      których żyjemy są takie same, zawsze. Jeśli Osho stwierdził że noc jest ciemna i
                      ja też tak twierdzę to plagiat ma być? ludzie, no proszę, nie ośmieszajcie się... :)
                      • slawek-dwa-swiaty Re: samobój kochanico 28.04.09, 21:49
                        Każdy czlowiek Ci powie, ze jeśli chcesz wydac książkę na te tematy
                        to powinieneś miec własny, oryginalny zasób pojęć, a nie bazować na
                        innych, mądrzejszych od siebie.

                        Dlatego, że to ciągle robisz pisze, ze lepiej jest kupić książkę
                        Osho niż płacić Tobie za przepisywanie tez z jego książek.
              • julyana Re: samobój kochanico 28.04.09, 13:58
                Sławku, to co zarzucasz Mareczkowi podchodzi troche pod manipulację.
                Żeby manipulować, trzeba byc chociaż troche inteligentnym,
                błyskotliwym. A tych cech u Miszcza próżno szukać.

                No ale nie tacy są w internecie, Mareczek to pikuś przy Gracjanie -
                ale analogia jest, luddzie wyśmiewają, a delikwent myśli, że jest
                fajny i popularny.
        • kochanica-francuza Re: samobój kochanico 28.04.09, 13:11
          grzeszy ale w tym
          > wypadku pokazał wiekszą klasę w przeciwienstwie do Ciebie! proszę Cie na
          > przyszłość- mniej jadu...

          A gdzie tu jad? W sugestii, że Mareczek nie chce pracować, a brzuch jest tylko
          pretekstem?
        • kochanica-francuza Drogie dzieci, gdybym chciała wysłać maila do Mare 28.04.09, 19:15
          czka, tobym wysłała.

          Interesowało mnie natomiast przedstawienie Mareczkowi oferty pracy na forum
          publicznym i publiczne otrzymanie odpowiedzi od tegoż.

          • mareczekk77 Re: Drogie dzieci, gdybym chciała wysłać maila do 28.04.09, 20:23
            Pytałem o tą ofertę, to napisałaś że nie masz pracy dla mnie, wcześniej że sama
            ją weźmiesz a niedawno pisałaś że zadnej pracy nie wezmę, czy mogłabyś
            zdecydować się na coś w końcu? :)
            • kochanica-francuza Re: Drogie dzieci, gdybym chciała wysłać maila do 28.04.09, 21:18
              mareczekk77 napisał:

              > Pytałem o tą ofertę, to napisałaś że nie masz pracy dla mnie

              Czy twój umysł ogarnia coś takiego jak pytanie teoretyczne?

              GDYBYM MIAŁA dla ciebie opisaną pracę, CZY WZIĄŁBYŚ JĄ?

              • mareczekk77 Re: Drogie dzieci, gdybym chciała wysłać maila do 28.04.09, 21:35
                Ale czemu zadajesz mi takie pytanie na forum kobieta? ostatnio z tego co
                pamiętam byłem krytykowany że na forum umieszczam posty nie mające wiele
                wspólnego z jego tematyką, teraz Ty umieszczasz post który z tematem forum nie
                ma kompletnie nic wspólnego. Pomijając już skandaliczną pracę moderatora, i
                subiektywnego wywiązywania się z obowiązków, czemu niby mam Ci odpowiadać na tak
                postawione, wulgarne pytanie naśmiewające się z czyjejś choroby?

                Tak, jeśli praca by mi odpowiadała to oczywiście że tak. Ale tej odpowiedzi na
                pewno nie udzielę na forum publicznym. Chyba że Ty mi udzielisz odpowiedzi tu i
                teraz, czy rano Twoje stolce są twardej czy może luźniejszej konsystencji? to
                jest oczywiście teoretyczne pytanie.
                • slawek-dwa-swiaty Re: Drogie dzieci, gdybym chciała wysłać maila do 28.04.09, 21:46
                  Cóz za uduchowiony tekst... ach
                  • kochanica-francuza Re: Drogie dzieci, gdybym chciała wysłać maila do 28.04.09, 22:18
                    slawek-dwa-swiaty napisał:

                    > Cóz za uduchowiony tekst... ach
                    Pomijając już taką kwestię, że z niczego się nie naśmiewałam, irytuje mnie tylko
                    ciągłe pisanie Mareczka o ZESPOLE DRAŻLIWEGO JELITA, bo tak to się po polsku nazywa.

                    Zwłaszcza że taż choroba dręczy bliską mi osobę, która jako żywo nie obnosi się
                    z tym w realu ani w necie.
                    • mareczekk77 Re: Drogie dzieci, gdybym chciała wysłać maila do 28.04.09, 22:21
                      A dlaczego mam o tym nie mówić? w imię czego? Ty zdajesz się nie rozumieć tego,
                      że im więcej osób o tym mówi, tym więcej info o tej strasznej chorobie, a im
                      wiecej danych tym szybciej pokonamy tą chorobę. Ja to pikuś, zawsze sobie jakoś
                      radziłem, ale jest wiele osób które się zabijają przez to, bo w Polsce nie ma na
                      to renty, leków, dofinansowania, i po prostu trzeba po śmietnikach łazić i
                      szukać żarcia, jeśli da radę się wyjść z domu bez leków. Więc, będę o tym mówił,
                      i nikt mi tego nie zabroni, nawet Ty :)
                      • kochanica-francuza Re: Drogie dzieci, gdybym chciała wysłać maila do 28.04.09, 22:24
                        mareczekk77 napisał:

                        > A dlaczego mam o tym nie mówić? w imię czego?

                        Ależ mów sobie, tylko nie bez przerwy.

                        No i nie oczerniaj bliźniego swego.
                      • kochanica-francuza Re: Drogie dzieci, gdybym chciała wysłać maila do 28.04.09, 22:25

                        > i nikt mi tego nie zabroni, nawet Ty :)

                        O! Mareczek jest z Pragi, ma widać dużo do czynienia z policją, że mu się zaraz
                        dialog z zabranianiem kojarzy. :-PPP
                        • mareczekk77 Re: Drogie dzieci, gdybym chciała wysłać maila do 28.04.09, 22:26
                          Tam gdzie napisałęm o zabranianiu, uśmieszek był, jakbyś nie zauważyła :)
                          • kochanica-francuza Re: Drogie dzieci, gdybym chciała wysłać maila do 28.04.09, 22:28
                            mareczekk77 napisał:

                            > Tam gdzie napisałęm o zabranianiu, uśmieszek był, jakbyś nie zauważyła :)

                            A był. A tam, gdzie ja odpisałam, też był taki znaczek.
                      • mareczekk77 Re: Drogie dzieci, gdybym chciała wysłać maila do 28.04.09, 22:25
                        A lekarze, często nie wiedzą nic o tej chorobie bo na studiach o tym nic nie
                        mieli, reagując agresją gdy się im o tym mówi, czują się upokorzeni że pacjent z
                        internetu wie a oni nie wiedzą, ale już minąłten czas że lekarz był Bogiem,
                        teraz wiedza jest dla wszystkich. Sytuacja jest katastrofalna, to jest po prostu
                        głębokie średniowiecze które tu panuje.
                        • kochanica-francuza Re: Drogie dzieci, gdybym chciała wysłać maila do 28.04.09, 22:27


                          > teraz wiedza jest dla wszystkich.

                          Ale to jest forum kobieta, a nie forum "Zespół jelita drażliwego".

                          Więc wyrwałeś się z tą swoją wiedzą jak Filip z konopi.
                          • mareczekk77 Re: Drogie dzieci, gdybym chciała wysłać maila do 28.04.09, 22:33
                            No własnie, to jest forum kobieta wiec co ten post tu w ogóle robi? czemu nie
                            jest skasowany?
                            • kochanica-francuza Re: Drogie dzieci, gdybym chciała wysłać maila do 28.04.09, 23:01



                              mareczekk77 napisał:

                              > No własnie, to jest forum kobieta wiec co ten post tu w ogóle robi?

                              Wisi sobie.

                              czemu nie
                              > jest skasowany?

                              Nie jestem adminką,więc nie wiem. Zapytaj zarządców forum.
                        • julyana Re: Drogie dzieci, gdybym chciała wysłać maila do 29.04.09, 07:57
                          > ale już minąłten czas że lekarz był Bogiem,
                          > teraz wiedza jest dla wszystkich

                          Tak, dla wszystkich, szczególnie dla Marusia, ktory rozwiązuje
                          zadania matematyczne z III roku studiów matematycznych.:D
                          A najlepiej sam sie zdiagnozuj, sam dobierz sobie leki i sam sie
                          zoperuj, skoro lekarze to debile, którzy nie są do niczego
                          potrzebni, bo wszystko jest w necie.
                          • mareczekk77 Re: Drogie dzieci, gdybym chciała wysłać maila do 29.04.09, 09:30
                            Nie, nie przestanę Ci przypominać bo to pokazuje dokładnie kim jesteś. Pomijam
                            to że z kochanicą przeszukałyście mój blog i znalazłyście mój stary zapis że nie
                            stać mnie było na buty, czy że nie mogłem iść na Angielski bo miałem silne bóle
                            brzucha i zrobiłyście z tego post ciesząc się jak dzieci z czyjejś choroby i
                            nędzy, to rozumiem bo odreagowujecie sobie w ten sposób swoje lęki i przegrane
                            życie, ale że w trakcie dyskusji rzucasz mięchem jak rzeźnik (i zapewne tak
                            wyglądasz) a inne zdanie kwitujesz stwierdzeniem że na necie jest moje zdjęcie i
                            żebym uważał bo może mi się coś stać, to już są otwarte groźby. Inna rzecz że
                            moderator zupełnie na to nie reaguje, natomiast każda moja inicjatywa obronna
                            była kasowana. No cóż, taki life.

                            Nigdy nie powiedziałem że lekarze to debile. Powiem więcej, w tym poście wiele
                            razy pisałem o dobrych lekarzach, ale są też lekarze zupełnie nie nadający się
                            do swojego zawodu. A Ty z tego robisz tak że ja uważam lekarzy za debili, a to
                            nieprawda bo za debila uważam ... wiesz kogo :)

                            Może wstawisz więc swoje zdjęcie z Kochanicą, Artemisią, tą od 5 dzieci i
                            jeszcze jedną wasza koleżanką? ja się nie boję, a Ty?
                            • slawek-dwa-swiaty Re: Drogie dzieci, gdybym chciała wysłać maila do 29.04.09, 09:34
                              Mareczku - "angielski" nie "Angielski" - zlituj się nad nami
                              grzesznymi.
                              Ileż razy można powtarzać ten sam błąd ortograficzny?
                              Jak będziesz pisał jak Elfriede Jelinek to może wtedy będziesz mógł
                              sobie pozwalać na litentia poetica - na razie się wstrzymaj.
                              Przy okazji - i co z tą broszurką?
                            • julyana zieeew 29.04.09, 10:01
                              Czy ty naprawdę zawsze na przepustce z psychiatryka musisz
                              przesiadywać na forum? Idź na rower, książke poczytaj, do kina
                              pójdź, do teatru idź, po lesie pospaceruj, wyjedź gdzieś - świat
                              jest piękny, a życie nie ogranicza sie do neta.

                              EOT
                              • mareczekk77 Re: zieeew 29.04.09, 10:09
                                A czy Ty możesz dyskutować używając argumentów a nie wyzwisk, i gróźb że Twoi
                                koledzy "załatwią" sprawę? potrafisz? :)
                      • kochanica-francuza Pokonamy ją przez to forum? 28.04.09, 22:25
                        Bo głównie tutaj wypisujesz, jak cię skręca i boli przeróżnie w bebechach.

                      • justysialek Re: Drogie dzieci, gdybym chciała wysłać maila do 28.04.09, 23:07
                        > radziłem, ale jest wiele osób które się zabijają przez to, bo w
                        Polsce nie ma na
                        > to renty, leków, dofinansowania, i po prostu trzeba po śmietnikach
                        łazić i
                        > szukać żarcia, jeśli da radę się wyjść z domu bez leków.

                        Wybacz ale pie..ysz jak potłuczony.
                        Lekarze doskonale się na tym znają - w moim przypadku to była
                        pierwsza sugestia lekarza rodzinnego po określeniu wszystkich
                        objawów, potem potwierdzona badaniami.
                        Każdy lekarz, który o tym słyszy (również onkolog albo anestezjolog)
                        od razu wie o co chodzi!
                        Są na to leki i to kilka rodzajów - ja biorę duspatalin z przerwami
                        od roku i nie tylko pracuję ale również podróżuję i żyję! Zabijać
                        się nie zamierzam, natomiast planuję ciążę, podczas której zastąpię
                        duspatalin ziołami.

                        A tobie radzę poszukać dobrego lekarza i przestać jojczyć!
                        • mareczekk77 Re: Drogie dzieci, gdybym chciała wysłać maila do 28.04.09, 23:15
                          Justysia, dawniejsza july july - NIC nie wiesz o tej chorobie skoro tak mówisz,
                          a Twoje słowa, jak zwykle, ociekają wręcz głupotą, co już chyba nikogo nie dziwi
                          z tego forum. Nie wymagam od Ciebie byś się w to zagłębiała bo poza magazyny dla
                          Pań zapewne się intelektualnie nie wypuszczasz, ale wejdź chociażby na forum
                          gazetowe o tym i zobacz co dziesiątki ludzi pisze o duspatalinie, który też i ja
                          brałem, i działa do czasu a potem się nadaje do śmieci. Nie dość że dostępne
                          leki nie działąją, (testowałem wszystkie) to jeszcze nie działają nawet leki
                          antydepresyjne które bierze się po to, by opanować silne napady lękowe i paniki
                          związane z samą myślą o wyjściu z domu.

                          Reasumując - Ty nie tylko nie nie wiesz tej chorobie, ale też jesteś zwyczajnie
                          mówiąc tępa - to że Ty możesz podróżować nie oznacza ze miliony osób na to
                          chorych mogą, jesteś w ogóle w stanie zrozumieć że każda choroba ma swoje
                          nasilenie? na przykład rak, ktoś ma lekki i żyje, a inny dogorywa w szpitalu,
                          kumasz w ogóle co do Ciebie mówię? halo? :)

                          Ale czego oczekiwać od kobiety która swoim oponentom na forum grozi pobiciem
                          przez jej kolegów w realu.... :)
                          • dirty.little.lie Re: Drogie dzieci, gdybym chciała wysłać maila do 29.04.09, 00:06
                            > Justysia, dawniejsza july july

                            pomylka, July-july zmienila nick na Julyana, co zreszta ma napisane w
                            sygnaturce. Justysialek, to zupelnie inna osoba
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13008&w=85859929&a=86465582
                            • mareczekk77 Re: Drogie dzieci, gdybym chciała wysłać maila do 29.04.09, 00:17
                              No to zonk. Ale czemu tak jak july july ona też używa wulgaryzmów w rozmowie?
                              pisze dziewczyna w Twoim linku o swoich cierpieniach, i do kogoś kto przechodzi
                              to samo co ona zwraca się "Wybacz ale pie..ysz jak potłuczony. " ? to niech mi w
                              takim razie powie co ma zrobić osoba która nie ma bogatych rodziców, wyjść z
                              domu nie może bo ma non stop silne bóle, każde wyjście kończy się silną paniką i
                              toaletą przed dwie, trzy godziny? praca odpada, zostaje praca w domu, ale jak ją
                              znaleźć? gdzie? nie każdy ma zresztą internet żeby pracować w domu, w Polsce nie
                              ma pracy normalnej a tele praca gdzieś na wsi? śmieszne. Ja mam pracę przez net
                              tylko dzieki znajomościom, a jak ktoś ich nie ma?

                              I co ma zrobić taka osoba? a takich osób z ibs jest wiele, a ile przypadków
                              samobójstw wśród młodych dziewczyn z tego powodu, ale o tym się mało wie,
                              dziewczyna nie przyzna się nikomu że za przeproszeniem w szkole na lekcji
                              narobiła w majtki, czy w autobusie a dla niej to już koniec jest wszystkiego. I
                              co mają takie osoby zrobić? lekarze są agresywni, mało wiedza o tym, to jest
                              norma. Renty nie dają na to, z domu się wyjść nie da, wiec niech mi teraz Ci
                              mądrzy odpowiedzą co ma taka osoba zrobić?

                              Ja przetrwałem, ale mi pomagali znajomi, rodzice, i spora wiedza psychologiczna
                              dzięki czemu poradziłem sobie sam z depresją i lękami. Ale inni nie mają tak
                              dobrze jak ja.

                              Więc, gdy widzę kogoś kto pisze że piep.. jak potłuczony bo ona sama ma lekkie
                              objawy więc uważa że inni też tak mają, to mam ochotę takiego ćwierćinteligenta
                              kopnąć w du.. :)
                              • justysialek Re: Drogie dzieci, gdybym chciała wysłać maila do 29.04.09, 00:33
                                Mój straszliwy wulgaryzm, który aż tak cię zabolał, odnosił się
                                głównie do twojej opinii na temat lekarzy i ich wiedzy o IBS oraz do
                                tego, że jest to nieuleczalne. Nieuleczalny to jest AIDS. Wyraźnie
                                zaznaczyłeś że na IBS nie ma leków - otóż SĄ!
                                Nasilenie choroby może być różne, może być takie jak u mnie, które
                                nazywasz lekkim (z twoich opisów wnioskuję, że za bardzo się od
                                twoich nie różnią ale niech ci będzie) lub ciężkie. Jednak nie pisz,
                                że wszyscy z IBS od razu popełniają samobójstwa i nie wychodzą z
                                domu, bo za chwię poczuję się jak jakaś bohaterka! Jedyna, która
                                pokonuje straszliwy ból i okropne lęki i decyduje się codziennie
                                wychodzić z domu!!!
                                • mareczekk77 Re: Drogie dzieci, gdybym chciała wysłać maila do 29.04.09, 00:45
                                  Swój sprzeciw wobec zdania z którym się nie zgadzasz, można wyrazić w
                                  cywilizowany sposób, wiesz? IBS na stan obecnej wiedzy jest nieuleczalny. Moja
                                  ciocia, lekarz, była na największej lekarskiej konferencji na temat między
                                  innymi IBS, i sprawa jest prosta - nie wiedzą dlaczego, po co, ani jak tego
                                  leczyć. Większość leków nie działa, albo działa krótki okres czasu. Np świńskie
                                  enzymy (lol, co za nazwa :) ) działają tak że jedna tabletka i jest ok, a
                                  nastepna kilka godzin bolesnej biegunki. Po super reklamowanym iberogaście na
                                  ibs wyłem z bólu. Po ziołach zakonników, cały tydzień nie mogłęm wyjść z domu.
                                  Duspatalin żeby dobrze zadziałał łaczy się z dwoma innymi lekami, koszt
                                  miesięczny ok. 250pln z tego co pamiętam, nie każdego stać na to. Szereg innych
                                  leków, nic nie działa albo szkodzi. A Ty mi mówisz ze są leki? :)

                                  Nigdy nie pisałęm że każdy sie zabija, po co zmieniasz moje zdania, chcesz sama
                                  się przekonać jaki jestem niedobry? z samego forum na gazecie był chłopak co się
                                  powiesił, i kilka dziewczyn co się cięły ale je odratowano, a to jest forum na
                                  którym nie wszystko się mówi, i są miejsca gdzie jest więcej ludzi z ibs, a ja
                                  znam ich sporo, bo się razem ratowaliśmy. np u niektórych świetnie działał masaż
                                  z afirmacjami, na mnie nie działał.

                                  Czy możesz więc przestać opowiadać dyrdymały i wejść na to chociażby forum i
                                  przeczytać jak wygląda ta choroba? ręce mi czasem opadają...
                                  • justysialek Re: Drogie dzieci, gdybym chciała wysłać maila do 29.04.09, 00:59
                                    Wyjaśnię, bo faktycznie namieszałam.
                                    IBSu nie można wyleczyć, tak jak np anginę albo grzybicę stóp. Czyli
                                    nie można z całą pewnością, przy użyciu środków farmakologicznych
                                    usunąć przyczyny - z tego powodu, że przyczyna jest niejasna. Typuje
                                    się kilka przyczyn, w tym o podłożu psychicznym. Leczy się więc
                                    objawowo i u niektórych objawy ustępują. Poza tym ludzie stosują
                                    przeróżne metody: zioła, psychoterapię, dietę i niektórym pomaga.
                                    Czyli można się tego pozbyć, istnieją takie osoby! Natomiast
                                    przywołane przeze mnie AIDS jest nieuleczalne gdyż nie istnieją
                                    przypadki pozbycia się tej choroby - jest ona śmiertelna. Jest więc
                                    różnica.

                                    Ja biorę duspatalin sam i też działa (jako tako ale da się żyć)- już
                                    od ponad roku. Koszt miesięcznej kuracji - 62 zł.
                                    • mareczekk77 Re: Drogie dzieci, gdybym chciała wysłać maila do 29.04.09, 01:51
                                      Przypadków uleczenia AIDS było sporo, sprawdź zanim coś napiszesz, chociażby
                                      Magic Johnson, czy też ludzie których organizm jest odporny na to. Tak, można
                                      się IBS pozbyć, nikt nie wie dlaczego ale jakiś promil chorych sobie z tym daje
                                      radę.
                            • julyana Re: Drogie dzieci, gdybym chciała wysłać maila do 29.04.09, 07:58
                              Już wywaliłam podpis z sygnaturki, ale potwierdzam.
                              Justysialek to nie ja.:)
                          • justysialek Re: Drogie dzieci, gdybym chciała wysłać maila do 29.04.09, 00:15
                            mareczekk77 napisał:

                            > Justysia, dawniejsza july july

                            Wejdź w moją wizytówkę paranoiku i zobacz sobie od kiedy jestem na
                            forum.
                            Istnieje też kilka wątków, w których jednocześnie wypowiadamy się i
                            ja i ona, parę razy się nawet kłóciłyśmy na FK.

                            Reszta postu obnaża ciebie. Nie dziwię się, że cierpisz na takie
                            silne bóle jelit, skoro tak szybko żółć się z ciebie wylewa.

                            Jestem na to chora i nie mówię, że to jest fajne. Każda choroba jest
                            okropna, dlatego nazywa się chorobą. Jednak można z tym żyć albo
                            chociaż próbować. Jakoś żaden lekarz mi dotąd nie mówił że mój stan
                            jest na tyle poważny, że powinnam rzucić pracę i iść na rentę!
                            Na mnie ten lek działa świetnie, nie muszę więc czytać, co inni
                            sądzą na ten temat. Tamto forum znam i czytam.
                            A co do lęków i napadów paniki: nie są to objawy samego IBS, a jego
                            konsekwencje lub przyczyny (podłoże nerwowe), tak czy inaczej należy
                            je leczyć u psychologa. Ja takowych nie posiadam.

                            > Ale czego oczekiwać od kobiety która swoim oponentom na forum
                            grozi pobiciem
                            > przez jej kolegów w realu.... :)

                            Powtarzam: nie jestem July, a swój ;) po takim wiadrze pomyj
                            wylanym na moją głowę, wsadź sobie wiesz gdzie.
                            • mareczekk77 Re: Drogie dzieci, gdybym chciała wysłać maila do 29.04.09, 00:20
                              Nie trzeba było używać wulgaryzmów w swojej wypowiedzi. Ok, pomyliłem się,
                              zdarza się, i co się takiego strasznego stało?
                              • mareczekk77 Re: Drogie dzieci, gdybym chciała wysłać maila do 29.04.09, 00:30
                                Żeby pokazac Ci jak bardzo się mylisz, Twój cytat:

                                "Jestem na to chora i nie mówię, że to jest fajne. Każda choroba jest
                                okropna, dlatego nazywa się chorobą. Jednak można z tym żyć albo
                                chociaż próbować. Jakoś żaden lekarz mi dotąd nie mówił że mój stan
                                jest na tyle poważny, że powinnam rzucić pracę i iść na rentę!
                                Na mnie ten lek działa świetnie, nie muszę więc czytać, co inni
                                sądzą na ten temat. Tamto forum znam i czytam.
                                A co do lęków i napadów paniki: nie są to objawy samego IBS, a jego
                                konsekwencje lub przyczyny (podłoże nerwowe), tak czy inaczej należy
                                je leczyć u psychologa. Ja takowych nie posiadam. "


                                Najpierw piszesz że nie musisz czytać co inni sądzą na temat leku, potem że
                                czytasz te forum, lol. Piszesz ze lekarz nie kazałCi iść na rentę, a widzisz, mi
                                lekarze mówili że ja się tylko na rentę nadaję, tak jak wielu innym osobom, ale
                                w Polsce renty chory człowiek żeby dostać musi mieć fart albo łapówkę. Objawy
                                psychiczne powstają u każdego chorego na ibs po pewnym czasie, i nie da się tego
                                uniknąć. Ty nie posiadasz takowych - ale inni tak! Proponuję żebyś jednak
                                dokształciłą się w temacie tej choroby, poczytała, a potem się wypowiadała.

                                Co do potrzeby snu silnej którą masz - to nie tylko objawy ze strony ciałą, ale
                                też bardzo możliwe objawy depresji i chęci ucieczki. Nie dziwi mnie to
                                obserwujac Twoje nerwowe i agresywne reakcje.
                                • justysialek Re: Drogie dzieci, gdybym chciała wysłać maila do 29.04.09, 00:44
                                  > Najpierw piszesz że nie musisz czytać co inni sądzą na temat leku,
                                  potem że
                                  > czytasz te forum, lol.

                                  A co ma jedno do drugiego? Czytam forum, bo mnie dotyczy w pewnym
                                  sensie ale nie traktuję go jako wyroczni i nie odstawię duspatalinu,
                                  który mi pomaga tylko dlatego, że inni na forum napisali, że im nic
                                  nie daje.
                                  Jest to jednak dobra wskazówka dla ciebie, że rózne leki róznie
                                  działają na poszczególnych ludzi - może nie znalazłeś jeszcze
                                  odpowiedniego.

                                  Nie neguję twoich objawów lękowych, chodzi mi tylko o to, że jeśli
                                  ktoś ma napady paniki to powinien je leczyć a nie usiąść i płakać.
                                  Ja się leczę z nerwicy, więc wiem o czym mówię.

                                  A twojej diagnozy nie potrzebuję, chodzę do prawdziwych
                                  psychologów.
                                  • mareczekk77 Re: Drogie dzieci, gdybym chciała wysłać maila do 29.04.09, 00:51
                                    I znowu wmawiasz mi coś, czego nie powiedziałem. Duspatalin jest fantastyczny
                                    dla niektórych ludzi, ale działa jakiś czas i później przestaje, trzeba zrobić
                                    przerwę parę miesięcy i potem znowu brać. Na tą chwilę nie mam prawie lęków,
                                    chociaż był czas ze nie byłem w stanie wyjśc z domu, ze wstydu, upokorzenia,
                                    tego że mnie rozboli brzuch. Ale mimo wszystko wstawałem, ubierałem się i
                                    wychodziłem, przewaznie chodziłęm dookoła bloku, zaciskajac zęby bo ze stresu
                                    dostaje się silnych i bardzo bolesnych skurczy, i wszystko w brzuchu wręcz
                                    tańczy. I tą batalię wygrałem, i czuję ze wygrałem z chorobą, i teraz nie ma dla
                                    mnie rzeczy niemożliwych. Jak sobie poradziłem z takim czymś, poradzę sobie ze
                                    wszystkim. I teraz chcę pomóc tym co dalej z tym walczą, a pomóc mogę pisząc
                                    książkę, i już robię szkice do niej.

                                    Jeśli nie wyłaś z bólu, i przez parę lat nie siedziałaś w domu z zespołem lęków
                                    społecznych, to nie wiesz czym jest ibs, oj nie wiesz i ciesz się :)
                                    • justysialek Re: Drogie dzieci, gdybym chciała wysłać maila do 29.04.09, 01:18
                                      Oczywiście!
                                      Nie wiem też co to nerwica, bo z nią walczę i radzę sobie, a nie
                                      obgryzam kostki w wariatkowie!
                                      Nawet w Wiki jest napisane, że IBS ma od 10 do 20% dorosłych a do
                                      lekarza zgłasza się około 10% chorych. Czyli reszta jakoś sobie
                                      radzi, bez leków i bez terapii.
                                      Napisz tą książkę, to ją chętnie dam mamie do przeczytania. Ona (jak
                                      i reszta mojego otoczenia) uważa, że nie należy się nad sobą użalać
                                      i po prostu każe mi zakasać rękawy i zabrać się do roboty, pomimo
                                      bólu. Może, jakbyś miał taką mamę, to byś nie spędził tych 3 lat
                                      zamknięty w domu?!
                                      Nasilenie objawów jest związane z emocjami, a nad tym da się
                                      zapanować.
                                      • mareczekk77 Re: Drogie dzieci, gdybym chciała wysłać maila do 29.04.09, 02:00
                                        Ludzie z IBS nie mają nerwicy a potem ibs, najpierw IBS, rozłożona w czasie
                                        choroba, i nagle sobie człowiek uświadamia że musi zrezygnować ze związków,
                                        życia, pracy. I to powoduje depresje, myśli samobójcze, obniżenie samooceny i
                                        nerwicę lękową. Co to znaczy radzi sobie? dawniej nie leczono raka i ludzie też
                                        z tym żyli zanim ich nie przygniotło do łóżka, i też sobie radzili, prawda?

                                        Twoja mama z całym szacunkiem ale by nie pomogła ani mi, a ni ludziom co mają
                                        jeszcze cieżej niż ja, a na pewno nie wie jak wygląda życie człowieka z depresją
                                        czy zaawansowaną nerwicą, domowe sposoby, ha, ha, nie użalaj się nad sobą, idź
                                        na słońce itd, fajnie brzmi ale w realu jest znacznie bardziej skomplikowane, i
                                        taką osobę trzeba hospitalizować zeby nie skoczyła z okna w ataku nienawiści do
                                        siebie, a do tego też doprowadza ibs gdy od człowieka odsuwaja się wszyscy
                                        znajomi, a on nagle staje się inwalidą któremu zostaje wyglądanie przez okno na
                                        swiat. Tobie rady mamy pomogły, bo Ty masz baaardzo lekki IBS, ale sporo ludzi
                                        ma ciężkie objawy. Np u mnie madry lekarz po usłyszeniu tego co mu powiedziałem
                                        jako objawy, kazał natychmiast dokonać kolonoskopii z podejrzeniem raka jelita
                                        grubego i nie mógł uwierzyć jak do niego dałem radę dojechać, znowu Pan Dr
                                        Sikorski z Czerniakowskiej powiedział że nic mi nie jest, zresztą nie wiedział
                                        co to jest IBS w ogóle :)

                                        A moja mama, to bardzo dobra kobieta, ale nie mogła mi pomóc tak samo jak by nie
                                        pomogła Twoja mama. Są sprawy których nie da się załatwić, one się tocza
                                        niezależnie od naszych chęci i woli, niestety. Nad emocjami da się zapanować? a
                                        jak? :)
                                        • justysialek Re: Drogie dzieci, gdybym chciała wysłać maila do 29.04.09, 10:54
                                          Mareczek, w ogóle nie zrozumiałeś tego, co ci chciałam przekazać
                                          wczoraj. Spróbuję jeszcze raz.

                                          Przyczyny IBS są nieznane - to już wiesz. Podejrzewa się, że chodzi
                                          o jakieś zaburzenia motoryki jelit, skąd one się biorą? Może jakaś
                                          infekcja, zła dieta czy wreszcie zaburzenia nerwicowe - [nerwica
                                          somatyczna może dawać takie objawy, podobnie jak może doprowadzić do
                                          wrzodów żołądka].
                                          Czyli nerwica może być konsekwencją IBS ale też jego przyczyną.
                                          Ludzie nadwrażliwi emocjonalnie są w stanie silnego pobudzenia,
                                          stres może być przyczyną wielu chorób i z pewnością nasila ich
                                          objawy.
                                          Wiadomo, że stres nasila objawy IBS!

                                          Inna kwestia: psychika i nastawienie emocjonalne jest bardzo
                                          ważne w leczeniu wszystkich chorób. Pozytywne nastawienie i spokój
                                          pomagają pokonać raka, łagodzą objawy łuszczycy itd.

                                          Skoro więc psychika ma wpływ na przebieg IBS (ja uważam że na
                                          powstanie też ale to kwestia sporna) to należy się nią zająć. Trzeba
                                          więc nauczyć się radzić sobie ze smutkiem, frustracją, lękiem i
                                          stresem.
                                          Wiesz jak leczy się lęki? Poprzez stopniowe wystawianie się na
                                          działanie czynników, które te lęki wywołują. Czyli należy wychodzić
                                          z domu jak najczęściej, robić różne rzeczy w tym pracować, bo to
                                          łagodzi objawy
                                          na dłuższą metę!

                                          Ty natomiast uznajesz, że twoje problemy emocjonalne są konsekwencją
                                          choroby, więc już się nimi nie trzeba zajmować - świetna wymówka,
                                          żeby robić z siebie ofiarę i nie robić nic przez całe życie!
                                          Po tej wczorajszej rozmowie z tobą wyłonił się tak koszmarny obraz
                                          IBS, że sama miałam ochotę się pochlastać, wiedząc, żę na to
                                          choruję. Tymczasem z tym można normalnie żyć, tylko trzeba chcieć!
                                          Podobnie można żyć z wieloma innymi chorobami czy to cukrzycą (która
                                          bardzo ogranicza swobodę) czy astmą czy też depresją i nerwicami -
                                          ludzie z tym żyją!!!

                                          Zamknięcie się w domu, "bo ja jestem chory" to najgorsze, co
                                          można zrobić!

                                          Przepraszam wszystkich postronnych za tą dyskusję off topic.
                                          • mareczekk77 Re: Drogie dzieci, gdybym chciała wysłać maila do 29.04.09, 11:22
                                            Czy Ty czytałaś co ja w ogóle pisałem? gdzie ja napisałem że problemami
                                            emocjonalnymi nie warto się zajmować? przecież ja cały czas piszę ze właśnie w
                                            nich leży największy szkopuł, gdyż to one a nie choroba zamykaja człowieka w
                                            domu. Kilka postów niżej pisałem że mimo lęków i bólu wychodziłem z domu żeby
                                            się nie poddać, piszę to już kolejny raz a Ty piszesz ze ja nawołuję do
                                            zamknięcia się w domu.

                                            Czy mogłabyś więc przestać udawać bycie ironiczną, (nie za bardzo Ci to
                                            wychodzi) i przed napisaniem posta przeczytać na co w ogóle odpowiadasz?
                                            rozumiem że z July July łączy was przyjaźń od tej pory, połączona wspólną
                                            niechęcia do mnie i nieumiejetnoscią czytania ze zrozumieniem, ale wiedz ze July
                                            july z koleżankami wyśmiewały tą chorobę, więc dla nich mimo tymczasowego
                                            sojuszu forumowego będziesz pierdziochem i sraluchem, rozumiesz? :) nie sądzę.
                                            Lol :)
                                            • mareczekk77 Re: Drogie dzieci, gdybym chciała wysłać maila do 29.04.09, 11:29
                                              Nie mam teraz za bardzo czasu bo idę pojeździć na rowerze i popstrykać zdjecia,
                                              ale jeden rzut oka na to co piszesz, i jest to po prostu stek niedomówień, weźmy
                                              chociażby Twój post z forum jelita które wkleił tu forumowicz, cytuję:

                                              - wzdęcia
                                              - biegunki bardzo częste, czasem zaparcia
                                              - bóle (niestety towarzyszą mi b. często - kłujące skurcze w róznych
                                              miejscach podbrzusza, tępy ból - czasem są tak silne, że wywołują
                                              zimny pot na plecach)
                                              i dodatkowo zgaga - refluks.

                                              Bliscy mnie nie rozumieją - denerwuje ich to, że boję się wychodzić
                                              z domu, ciągle narzekam. Ich rada - uspokój się, to ci przejdzie -
                                              bardzo mnie boli ten brak wsparcia ;-(

                                              A mi piszesz ze Twoja mama Cię wspierała, a moja nie. A własnie to widząc to co
                                              piszesz to Twoja mama Cię nie wspierała, a moja mnie tak. I takich nieścisłości
                                              w Twoich postach jest coraz więcej, czy Ty masz może skłonności do fantazjowania? :)

                                              No i właśnie dlatego nie chcę mieć nigdy kobiety szefa, oszukuje, a gdy się to
                                              wywlecze bluzga, zmyśla coś i się za to obraża co daje jej motywację do
                                              nienawiści wobec tego, który ośmieszył jej umysł, umysł, cóż za słowo w
                                              porównaniu do niektórych Pań :)
                                              • justysialek Re: Drogie dzieci, gdybym chciała wysłać maila do 29.04.09, 19:43
                                                Nie znam twojej mamy i ani słowa o niej nie napisałam. Dopowiadasz
                                                sobie zbyt wiele.
                                                Pisałam, że właśnie mama mnie nie wspiera w jojczeniu nad
                                                ciężkim losem, dzięki temu tego nie robię, czego i tobie życzę.
                                                • mareczekk77 Re: Drogie dzieci, gdybym chciała wysłać maila do 29.04.09, 21:03
                                                  Nie napisałaś ani słowa o mojej mamie? :)

                                                  "...Ona (jak
                                                  i reszta mojego otoczenia) uważa, że nie należy się nad sobą użalać
                                                  i po prostu każe mi zakasać rękawy i zabrać się do roboty, pomimo
                                                  bólu. Może, jakbyś miał taką mamę, to byś nie spędził tych 3 lat
                                                  zamknięty w domu?!"

                                                  To jest jawna ocena mojej mamy, założenie że gdyby była taka a nie inna, a skąd
                                                  wiesz jaka moja mama jest? nie wiesz, tak jak ja nie wiem jaka jest Twoja. Mi
                                                  mojej matki jest szkoda, bo zamiast się cieszyć życiem, miała na karku
                                                  rozwalonego faceta który często nie mógł całymi dniami wyjść z domu. Taki life.
                                                  I gdzie ja jojczę niby? :) piszę że jestem chory, ponieważ parę osób stąd się
                                                  wyśmiewa że nie pracuję rzekomo. To nie jojczenie i ja się z tą wiedzą nie
                                                  pchałęm na afisz, została moja choroba wyciągnięta na wierzch, więc się bronię,
                                                  a przy okazji promuję swój blog :)
                                          • julyana Re: Drogie dzieci, gdybym chciała wysłać maila do 29.04.09, 11:45
                                            > Tymczasem z tym można normalnie żyć, tylko trzeba chcieć!
                                            > Podobnie można żyć z wieloma innymi chorobami czy to cukrzycą
                                            (która
                                            > bardzo ogranicza swobodę) czy astmą czy też depresją i nerwicami -
                                            > ludzie z tym żyją!!!

                                            Ja często podziwiam osoby poważnie chore, które maja wiecej energii,
                                            optymizmu, zapału, pomysłów na zycie niz osoby zdrowe. Potrafia brać
                                            z życia co najlepsze i nie użalać sie na sobą i często dokonują
                                            rzeczy na które zdrowym nie starcza sił i odwagi. Naprawdę podziwiam
                                            bo często przewyższaja zdrowe osoby - np. Janek Mela,
                                            niepełnosprawny chłopak, który zdobył oba bieguny i robi cos dla
                                            ludzi. Z chorobą nie dość, ze da sie życ, ale i jeśli ktoś ma siłę,
                                            to można życ w sposób niesamowity. Często takie osoby swoim
                                            postępowaniem zawstydzają marudnych "zdrowych", którzy uważają, że
                                            maja bardzo źle w życiu bo obcas sie złamał, a autobus uciekł.

                                            Natomiast nie cierpie takich żałosnych narzekadeł, które robia z
                                            siebie ofiarę "jestem cieżko chory i nie mogę pracować (ale przeciez
                                            żebranie to też praca), ale na rower to moge wyjsć".
                                            • mareczekk77 Re: Drogie dzieci, gdybym chciała wysłać maila do 29.04.09, 11:56
                                              Oczywiscie że można żyć normalnie, ja tak żyję, ćwiczę, piszę książkę, rozwijam
                                              się w każdy możliwy sposób. Nie rozumiem też czemu mnie kolejny raz obrażasz?
                                              tak chcesz mnie przekonać do, no włąśnie, do czego? piszę to po raz kolejny, mam
                                              pracę przez internet, a zawsze pracowałem dopóki nie miałem takich akcji że żeby
                                              wyjść z domu o 7 na autobus musiałem wstać o 1 w nocy i włożyć coś w zęby bo tak
                                              mnie bolał brzuch. I wytrzymałem tak o dziwo kilka miesięcy, ciekawe ile by
                                              wytrzymali Ci co się tak wyśmiewają z tej choroby :)

                                              Co do chorych, to widać że mało się na tym znasz. Większość ludzi inwalidów to
                                              osoby rozwalone psychicznie, z kilkoma się znam poniewaz poznałem ich w
                                              Konstancinie, młode chłopakami z dziewczynami co mieli po wypadkach amputowane
                                              nogi, dziewczyny momentalnie ze znajomymi ich opuściły, zostali sami ze straszną
                                              depresją. I taki facet ma wsiąść na wózek i na biegun wjeżdzać? :)

                                              Zeby tak się stało muszą być media, sponsor i wiele innych rzeczy, ale wątpię
                                              byś to zrozumiała. Dla Ciebie jest to proste, szczęśliwy młody chłopak bez nóg
                                              wskakuje w wózek, i pędzi w Himalaje :) natomiast są osoby radosne, na mojej
                                              stronie w dziale wasze przemyślenia napisała artykuł moja przyjaciółka co całe
                                              życie na wózku spędziłą i spędzi Gosia "wózkiem do nieba".

                                              I te żebranie nieszczęsne. Możesz mi wskazać gdzie ja żebram? gdzie ja proszę o
                                              jałmużnę bo sam nie daję sobie rady? widzę ze poziomem dyskusji staczasz się
                                              dziewczyno, i widzę już czemu masz te choroby. Tłumiona nienawiść, i chęć by
                                              mieć zawsze rację. Współczuję.

                                              A co do Twoich nowych przyjaciółek, poszukaj bo mi się nie chce, jak one
                                              wyśmiewały się i drwiły z IBS i jego objawów. Ty ze swoimi ciągłymi biegunkami i
                                              wzdęciami jesteś dla nich, zdrowych czerstwych i wiejskich dziewuch dziwadłem i
                                              niczym więcej.
                                              • julyana Re: Drogie dzieci, gdybym chciała wysłać maila do 30.04.09, 07:42
                                                Znowu pie... ci sie osoby, misiu.

                                                Rozumiem, że ten sponsor pzryjeżdża, daje kasę i siłą ciagnie
                                                nieszczęśliwego, jęczącego nad swoim losem niepełnosprawnego na
                                                biegun? Czy moze to ten niepełnosprawny musi sam sie postarać żeby
                                                sponsorów znaleźć i znaczy to, że cos robi ze swoim życiem?
                                                Uprzedzam - nie chodzi mi o sponsorów typu "dajcie kase na perfumki,
                                                dajcie".
                                                • mareczekk77 Re: Drogie dzieci, gdybym chciała wysłać maila do 30.04.09, 10:05
                                                  Źle rozumiesz, poczytaj może na mojej stronie kobietę od lat doświadczoną
                                                  straszliwą chorobą, a może zrozumiesz.

                                                  Słuchaj, a może Ciebie po prostu wkur.. że aby dostać kwiatek musisz dać od
                                                  tyłu, a ja wystarczy że napiszę, a ludzie mi chętnie chcą się za to odwdzięczyć
                                                  za moją pracę, którą z czystej zazdrosci nazywasz zebraniem?

                                                  Rozumiem że za swoją pracę nie bierzesz pieniędzy, no bo chyba taka fajna laska
                                                  jak Ty nie zhańbiła by się zebraniem? tylko prosze tym razem o odpowiedź bez
                                                  bluzgów, dasz radę? :)
                                                  • julyana Re: Drogie dzieci, gdybym chciała wysłać maila do 30.04.09, 10:13
                                                    Widzisz, w twoim rozumieniu żebranie kasy na perfumki u czytelników
                                                    blogaska Maraska i dawanie od tyłu to praca za którą bierzesz kasę.
                                                    A w mojej definicji słowa "praca" miesci sie cos zupełnie innego -
                                                    nie odgadamy się.
                                                  • mareczekk77 Re: Drogie dzieci, gdybym chciała wysłać maila do 30.04.09, 10:19
                                                    No nie dogadamy się, bo to co ja tworzę pisaniem jest znacznie wartościowsze niż
                                                    Twoje przewracanie dokumentów, dlatego też ja jestem od Ciebie znacznie
                                                    zamożniejszy, proste :)
                                                  • julyana rotfl 30.04.09, 10:31
                                                    Obożesztymój, padłam :DDD
                                                  • mareczekk77 Re: rotfl 30.04.09, 11:27
                                                    O, no proszę, nie grozisz mi pobiciem, nie wyzywasz od skur.., a nawet jesteś
                                                    miła, powiedzmy :)
                                                  • slawek-dwa-swiaty Re: Drogie dzieci, gdybym chciała wysłać maila do 30.04.09, 21:00
                                                    A cóz Ty takiego tworzysz?
                                                    Przecież żadna z myśli pisanych przez Ciebie nie jest Twoja.
                                                    To tezy przeczytanych przez Ciebie książek, a nie Twoje.
                                                    Ty tylko dodajesz do tego nadzwyczaj subiektywne przykłady.

                                                    Mnie intryguje jedno - dlaczego sądzisz, że ktoś Ci może zazdrościć
                                                    żebractwa? Wizja siedzenia w domu i liczenia na to, że ktos akurat
                                                    da sie nabrać to nie jest chyba szczyt marzeń.
                                                    A jeśli przyjdzie taki czas, że nikt już na perfumy nie da to co
                                                    zrobisz?

                                                    Potrafisz odpowiedzieć na to pytanie bez obrażania mnie czy
                                                    przekracza to Twoje możliwości?
                • kochanica-francuza Re: Drogie dzieci, gdybym chciała wysłać maila do 28.04.09, 22:19
                  rdej czy może luźniejszej konsystencji? to
                  > jest oczywiście teoretyczne pytanie.

                  Widzę, że nie zrozumiałeś, czym jest pytanie teoretyczne. Nie dziwi mnie to
                  bynajmniej.
                  • julyana Re: Drogie dzieci, gdybym chciała wysłać maila do 29.04.09, 08:05
                    kochanica-francuza napisała:

                    > rdej czy może luźniejszej konsystencji? to
                    > > jest oczywiście teoretyczne pytanie.
                    >
                    > Widzę, że nie zrozumiałeś, czym jest pytanie teoretyczne. Nie
                    > dziwi mnie to bynajmniej.


                    Ło matko. Naszemu wielkiemu pisarzowi, ktorzy tworzy nową jakosć w
                    posługiwaniu sie językiem ojczystym, zapewne chodziło o pytanie
                    retoryczne.:)
                    • kochanica-francuza Re: Drogie dzieci, gdybym chciała wysłać maila do 29.04.09, 13:24


                      > Ło matko. Naszemu wielkiemu pisarzowi, ktorzy tworzy nową jakosć w
                      > posługiwaniu sie językiem ojczystym, zapewne chodziło o pytanie
                      > retoryczne.:)

                      I uznał, że to ja źle je określiłam. ROTFL.
      • kochanica-francuza Praca jest 28.04.09, 13:16
        przy remontach, więc zaraz się okaże, że:

        1. Mareczek nie może nosić ciężkiego
        2. szkodzi mu pył i kurz
        3. wiertarka męczy jego wrażliwe uszka
        4. a kranu nie będzie montował, bo to poniżej jego godności
        • julyana Re: Praca jest 28.04.09, 13:55
          Kochanico! Taki wybitny intelektualista jak Miszczunio, a Ty nie
          dosć, że nie proponujesz mu nieformalnego stanowiska czołowego
          polskiego mysliciela, wydajacego opinie na tematy wszelakie we
          wszystkich programach telewizyjnych, gazetach i czasopismach, to
          jeszcze oferujesz mu - a fe - pracę fizyczną. Przy jego wybitnym
          umyśle, porażającym wykształceniu i niesamowitej lotności umysłu.
          Wstydź się!:P
          • cus27 Re: Praca jest 28.04.09, 14:41
            -Fuj,tyle zlosliwosci!
          • mareczekk77 Re: Praca jest 28.04.09, 15:20
            A nie mówiłem? wystarczy spytać o dowody na temat tych oskarżeń że kopiuję
            książki i teksty które rzekomo skopiowałem, i proszę jaka odpowiedź pada, że
            kopiuję faceta pod którego imieniem Osho jest prawie 100 książek :) cóż za
            dokładność. No tak wiarygodność mego oskarżyciela jest wybitna. A Julyana? a co
            z tymi Twoimi kolegami którzy za to że miałem inne zdanie niż Ty, mieli mnie
            pobić? oszczędzili już na bilet? :)

            No dobrze, a teraz poważniej. To co tu teraz się dzieje to pikuś w porównaniu z
            tym co kiedyś zrobiłem. Pan Michalkiewicz, znany publicysta, dziennikarz,
            napisał na swoim blogu że blokują go wszędzie w mediach, nie ma pracy i prosi o
            wsparcie finansowe. Ludzie wpłacili mu olbrzymie pieniądze, bo lubili go czytać.
            Toteż i ja napisałem podobnie, że moja choroba uniemożliwia mi pracę, a marzę o
            dobrych perfumach, np Aqua di Gio i potrzebuję kilkaset pln na nie. I dwie, trzy
            godziny później odzywa się jedna z moich czytelniczek, szalenie kochana kobieta,
            że to tak nie może być, i żebym już zamawiał perfumy. No i zamówiłem 200ml
            oryginalne, i byłem (jestem) bardzo z tego powodu zadowolony. Ale ileż ja meili
            dostałem, że żebrzę, że jestem bez wstydu, żebrak, kloszard :) i takie mam
            pytanie do zawistników - naprawdę byście chcieli mieć tak jak ja? 10 lat
            siedzieć w domu z powodu choroby jelit, i raz na rok dostać jakiś prezent? tego
            mi zazdrościcie? :)

            A co do choroby, czy wspominałem że się cofa? :) no właśnie. To będzie jedna z
            moich książek, jak się wyleczyć z niewyleczalnej choroby, można, wiele lat się
            tego uczyłem i da się. Wszystko się da, nie ma rzeczy niemożliwych dla takiego
            faceta jak ja, który prawie pokonał nieuleczalne :)
            • slawek-dwa-swiaty Re: Praca jest 28.04.09, 16:35
              Ty Mareczku to nawet kłamac nie umiesz przekonywująco. Chcesz
              cytatów, a ja Ci daję nazwisko. Wow... jeśli książek jest ponad sto
              to jak sobie wyobrażasz podanie konkretnych cytatów?
              Zarzucam Ci, ze przepisujesz książki, a to znaczy mniej więcej tyle,
              ze posługujesz się tezami z tych książek, które wzbogacasz swoimi
              marnymi przykladami.
              U Osho nawet o nadwadze jest, o wegetarianizmie, o samoocenie i tak
              dalej... to Twoje powtarzane ciągle i z upodobaniem tematy. Jak
              tytuly rozdziałów...

              Ciągle potwierdzasz tezę, ze głupich nie brakuje. Perfumy. Widzisz -
              są prace, w ktorych nie trzeba się ruszać z domu. Uczą się ludzie
              programowania, języków (ile wiesz z tego kursu angielskiego), tworza
              profesjonalne strony, zarabiają na reklamach. I NIE ŻEBRZĄ.
              Nie piszą o swej chorobie na forum znienawidzonej gazety.
              Nie piszą, ze marzy im się prezent.

              To nie zazdrość - bo ja, kiedy mam ochotę sobie coś kupić to po
              prostu to kupuje, a żebranie byłoby dla mnie UPOKARZAJĄCE. Tobie nie
              ma czego zazdościć, bo jesteś jak Gracjan, a Twoje metody
              uzdrawiające zamykają sie z jednym stwierdzeniu "podnieś sobie
              samoocenę"
              Życze Ci wydania setek książek - piszesz o tym od roku, ale na razie
              nie zrobiłes nic, by wydano choćby broszurkę.
              I taka jest niestety prawda.
              --
              Zapraszam na blog "Dwa światy" www.slawek34.blog.onet.pl
            • estutweh Re: Praca jest 28.04.09, 20:29
              Napisz cos o tym uleczeniu, bo mam to samo.
              • mareczekk77 Re: Praca jest 28.04.09, 20:42
                Cześć Estutweh, ale ja Cię pamiętam z naszego forum :) powiem tak, nie zrobiłem
                nic w sensie fizycznym, a tylko i wyłącznie praca z podświadomością. W skrócie -
                to że na coś chorujemy a w naszym wypadku jesteśmy uziemieni w domu latami i
                unikamy ludzi, to: 1. strach przed nimi, który się tak uzewnętrznił akurat u
                nas, u innych inaczej się to objawia 2. chęć dokuczenia innym, przewaznie
                rodzicom, rodzinie, pokazanie jakim się jest nieudacznikiem (podświadome) 3.
                silny lęk przed wzięciem odpowiedzialności za swoje życie. 4. nieświadome
                karanie innych swoim zdrowiem, przewaznie partner, rodzina, my sami.

                I nie mogłem tego ugryźć w żaden sposób, ani sesje, hipnoza wiele razy,
                regresje, trochę pomogły afirmacje z masażem ale na krótko, aż wreszcie zupełnie
                przypadkiem zrobiłem tzw modlitwę o Boski Plan stworzenia, robię ją od miesiaca
                w zupełnie innym celu niż zdrowie bo są sprawy o wiele wazniejsze, ale od
                miesiąca jestem zdrowy jak koń, zero problemów z brzuchem, a biorąc pod uwagę co
                wyrabiam w kuchni to zdrowego by powaliło. W chwili obecnej jem słodycze w
                dużych ilosciach, czasem alko, i... i nic :) w skrócie, kolejnym :) każdy z nas
                ma jakiś plan idealnego życia, i można go w rózne sposoby powołać,
                urzeczywistnić. W tym planie nie ma miejsca na choroby, narzekanie, cierpienie
                ani brak szacunku do siebie. Jest tylko satysfakcja i spełnianie się, uczenie
                siebie. Oprócz zdrowia poprawiło mi się też tak wiele innych spraw, materialnych
                też. Ostatnio ciągle sie cieszę, same niespodzianki mam w życiu :)
                • slawek-dwa-swiaty Re: Praca jest 28.04.09, 21:45
                  Mareczku - co za przeoczenie. Zapomniałeś dodac, ze jest to Twoja,
                  autorska, nie ściągnięta z żadnej książki teoria, którą sam na sobie
                  wprowadzasz w życie.
                  Nigdy, nijak, i nigdzie nie spotkałes się z takimi stwierdzeniami i
                  sam wymyśliłeś takie pojęcia jak na przykład "Boski Plan Stworzenia".

                  Czy rozumiesz też na czym polega PRZEPISYWANIE (nie kopiowanie, a
                  PRZEPISYWANIE) mądrych książek?
                • estutweh Re: Praca jest 29.04.09, 09:56
                  A tak dokladniej?
            • julyana Re: Praca jest 29.04.09, 07:53
              Łojeny, ale Ty nudny jesteś. Ale dobra, czy jeśli ci moi koledzy
              wreszcie Cie pobiją, bo jak widzę domagasz sie tego bardzo gorliwie,
              to dasz mi wreszcie spokój - przestaniesz zawrracać mi d... tym
              tematem i wspominać o tym w kazdej swojej wypowiedzi? Bo widzę, że
              inaczej sie nie opędzę.
              • justysialek Re: Praca jest 29.04.09, 10:58
                LOL

                July, ty się powtrzymaj, bo Marek absolutnie nie łapie ironii i
                naprawdę to zgłosi do prokuratora ;)
                • julyana Re: Praca jest 29.04.09, 11:33
                  Justysia, on nie tylko nie łapie ironii - on niczego nie łapie.
                  Absolutnie nic nie kuma.
                  • mareczekk77 Re: Praca jest 29.04.09, 11:46
                    No dobrze, niech będzie ze ja nic nie kumam a Ty kumasz wszystko bo jesteś
                    ropuszka z wyglądu :) to gdzie Ci koledzy w takim razie co mieli mnie pobić pod
                    domem? :)
          • kochanica-francuza Julyano, jak śmiesz! ;-))) 28.04.09, 19:16
            julyana napisała:

            > Kochanico! Taki wybitny intelektualista jak Miszczunio, a Ty nie
            > dosć, że nie proponujesz mu nieformalnego

            NIEFORMALNEGO???
            • julyana Re: Julyano, jak śmiesz! ;-))) 29.04.09, 07:54
              Przepraszam :)
    • kitek_maly Re: Czy nasz Mareczek byłby 29.04.09, 19:56

      Nie bardzo rozumiem istotę założenia tego wątku.
      I dlaczego przez tyle czasu nie został jeszcze usunięty?
      • kochanica-francuza Re: Czy nasz Mareczek byłby 29.04.09, 20:29
        kitek_maly napisała:

        >
        > Nie bardzo rozumiem istotę założenia tego wątku.

        1. Przekonanie się, na forum publicznym, czy Mareczek istotnie nie może
        pracować, czy też nie chce.



        > I dlaczego przez tyle czasu nie został jeszcze usunięty?

        Z tym to do admiństwa.
        • mareczekk77 Re: Czy nasz Mareczek byłby 29.04.09, 21:05
          Ok, masz pracę sensowną to chętnie przemyślę podjęcie pracy.
          • kochanica-francuza Re: Czy nasz Mareczek byłby 29.04.09, 21:09
            mareczekk77 napisał:

            > Ok, masz pracę sensowną

            Sensowną, czyli jaką?

            • kochanica-francuza Re: Czy nasz Mareczek byłby 29.04.09, 21:10
              czykochanica-francuza napisała:

              > mareczekk77 napisał:
              >
              > > Ok, masz pracę sensowną
              >
              > Sensowną, czyli jaką?

              czyli jaka według ciebie jest sensowna?


              >
              • mareczekk77 Re: Czy nasz Mareczek byłby 29.04.09, 21:13
                Ale pytasz bo masz coś dla mnie, czy chcesz tylko poflirtować? :)
                • kochanica-francuza Re: Czy nasz Mareczek byłby 29.04.09, 21:18
                  mareczekk77 napisał:

                  > Ale pytasz bo masz coś dla mnie, czy chcesz tylko poflirtować? :)

                  Ani jedno ani drugie, chociaż ci się to niestety nie mieści w głowie.

                  Ciekawa jestem, jak wyglądają wymagania kogoś takiego jak Mareczek odnośnie
                  pracy "sensownej".
                • kochanica-francuza Re: Czy nasz Mareczek byłby 29.04.09, 21:19
                  czy chcesz tylko poflirtować? :)

                  z zasady nie flirtuję z osobami spoza mojej klasy społecznej
                  • mareczekk77 Re: Czy nasz Mareczek byłby 29.04.09, 21:23
                    Nie podobam Ci się? jestem ciut przystojniejszy od diabła, skromny, filuterny,
                    umysłowo płodny, reasumując - fajny ze mnie facet :) byłabyś ze mną
                    szczęśliwa.... :)))))))
                    • kochanica-francuza Re: Czy nasz Mareczek byłby 29.04.09, 21:28

                      mareczekk77 napisał:

                      > Nie podobam Ci się?


                      Nie.


                      jestem ciut przystojniejszy od diabła

                      upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/a/a8/MAntokolsky_Mefisto.JPG

                      , skromny

                      O taaaaaaaaak...


                      , filuterny,

                      Aha. Filuterność to dowcipy o loperamidzie.

                      > umysłowo płodny

                      i myślisz, że ilość ci przejdzie w jakość?


                      , reasumując - fajny ze mnie facet :)


                      hahaha, no nie rozśmieszaj mnie


                      byłabyś ze mną
                      > szczęśliwa.... :)))))))

                      uhm, a na Placu Czerwonym rozdają samochody
                      • mareczekk77 Re: Czy nasz Mareczek byłby 29.04.09, 22:00
                        Jakiś chudy ten mefisto, ja mam trochę ciałka, ale to nie przez jedzenie, to
                        geny... lubisz facetów z brzuchem?
                        • kochanica-francuza Re: Czy nasz Mareczek byłby 30.04.09, 12:48
                          mareczekk77 napisał:

                          > Jakiś chudy ten mefisto, ja mam trochę ciałka, ale to nie przez jedzenie, to
                          > geny... lubisz facetów z brzuchem?

                          Budzą we mnie bardzo szlachetne uczucia. Mianowicie wstręt do grzechu.


                        • kochanica-francuza Re: Czy nasz Mareczek byłby 30.04.09, 12:49
                          mareczekk77 napisał:

                          > Jakiś chudy ten mefisto

                          W sam razik.


                          , ja mam trochę ciałka, ale to nie przez jedzenie, to
                          > geny... lubisz facetów z brzuchem?

                          Bardzo ich lubię mierzyć wzgardliwym spojrzeniem.
                          • mareczekk77 Re: Czy nasz Mareczek byłby 30.04.09, 19:41
                            Podsumujmy - nie kręcą Cię ubodzy, dowcipni sexowni faceci z brzuszkiem? :) nie
                            wierzę...
                            • kochanica-francuza Re: Czy nasz Mareczek byłby 30.04.09, 22:28
                              mareczekk77 napisał:

                              > Podsumujmy - nie kręcą Cię ubodzy, dowcipni sexowni faceci z brzuszkiem? :) nie
                              > wierzę...



                              1. Ubodzy - nikomu do kieszeni nie zaglądam.
                              2. Nie jesteś dowcipny.
                              3. Nie jesteś seksowny.
                              4. Napisałam już chyba, jakie uczucia we mnie budzą.
                              • mareczekk77 Re: Czy nasz Mareczek byłby 30.04.09, 22:33
                                Jestem jak najbardziej do wcipny, nawet bez uczucia chociaż wolę z miłości...
                                • slawek-dwa-swiaty Re: Czy nasz Mareczek byłby 30.04.09, 23:45
                                  I oto wspaniały przykład NAUK i poziomu "Mistrza"... jakie to
                                  śmieszne było...
                                • kochanica-francuza Re: Czy nasz Mareczek byłby 30.04.09, 23:53

                                  mareczekk77 napisał:

                                  > Jestem jak najbardziej do wcipny, nawet bez uczucia chociaż wolę z miłości...

                                  Takie coś skreśliłoby cię w moich oczach na zawsze - gdybym cię kiedykolwiek
                                  była brała pod uwagę.
    • estutweh Re: Czy nasz Mareczek byłby 30.04.09, 11:08
      Czekam na odpowiedz, Mareczku, co do tego Boskiego Planu!
      • mareczekk77 Re: Czy nasz Mareczek byłby 30.04.09, 11:29
        Kotek, napiszę o tym niedługo art u siebie na stronie, bardzo długi bo temat
        jest niesamowicie skomplikowany, nie da się tego opisać w paru słowach chocbym
        chciał, wejdź czasem do mnie albo nie, podaj mi jakiś namiar na siebie to Ci
        wyślę info że go napisałem ok?
        • estutweh Re: Czy nasz Mareczek byłby 30.04.09, 17:37
          To napisz w tym watku jak napiszesz, sobie wejde.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka