Dodaj do ulubionych

Kultura mężczyzn w związkach

10.05.09, 18:40
Witam wszystkich! To znów ja, kobieta, której większość, a może
nawet wszyscy nie lubią :) Chciałam Was zapytać o to, czy to jest
normalne i nie bulwersujące jeżeli:
1. Facet, który właśnie zakończył bieg "wiesza" ręce (a więc prawie
cały ciężar swojego ciała) kobiecie na ramionach, a ona stoi i służy
mu za słup?;
2. Kobieta prowadzi wózek z małym dzieckiem a on idzie za nią jak
ten muł pasiasty i je loda?;
3. Kobieta dźwiga kilka siatek z zakupami, a on idzie obok i "macha
rączkami"?
4. Facet pali papierosa i od czasu do czasu całuje swoją dziewczynę?;

Jeżeli tak ma wyglądać równouprawnienie, to do diabła z nim. Ja już
dawno wybrałam szacunek do samej siebie i teraz zbieram słodkie
owoce swej wytrwałej postawy. A Wy kochane Panie dalej pytajcie
mnie "skąd Ty się urwałaś?". Wymagam szacunku, taka jest między mną
a niektórymi z Was różnica. To jest właśnie wartość, której
większość ludzi nie potrafi zrozumieć. A skoro wolicie odwalać za
swoich facetów "ciężką robotę" to wasza sprawa.
Skąd te wnioski?
Odpowiedź:czytam niekótre wątki.
Obserwuj wątek
    • 2szarozielone Re: Kultura mężczyzn w związkach 10.05.09, 18:43
      a podlinkuj wątki o tych 4 punktach? Bo fajne :)
    • kadfael Re: Kultura mężczyzn w związkach 10.05.09, 18:44
      Jak długo trwa u Ciebie proces wymyślania takich tekstów? Czy to
      duży wysiłek intelektualny?
      Ja tam Cię ani lubię, ani nie lubię. ZAstanawia mnie natomiast
      postawa takich osób jak Ty-specjalnie tak piszących żeby je wyzwano,
      wyśmiano, zmieszano z błotem. To jest jakaś forma masochizmu czy cuś?
      • kochanica-francuza Kadfael 10.05.09, 18:46
        ona przez wyśmianie upewnia się, że ma rację, a my błądzimy i dlatego ją wyśmiewamy.
        • kadfael Re: Kadfael 10.05.09, 18:48
          A mnie sie wydaje, że bardziej niż te "prawdy objawione" sz-m
          rajcują reakcje forumowiczów.
          • kochanica-francuza Re: Kadfael 10.05.09, 18:50
            kadfael napisała:

            > A mnie sie wydaje, że bardziej niż te "prawdy objawione" sz-m
            > rajcują reakcje forumowiczów.

            No właśnie. Że zacytuję samą siebie;-) :

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=95120020&a=95120207
            • kadfael Re: Kadfael 10.05.09, 18:50
              :)
    • kochanica-francuza Re: Kultura mężczyzn w związkach 10.05.09, 18:45
      szczesliwamezatka napisała:

      > Witam wszystkich! To znów ja, kobieta, której większość, a może
      > nawet wszyscy nie lubią :)

      Tak, tak, wiemy, że chciałabyś czuć się wyróżniona w ten sposób. Ty,
      depozytariuszka prawdy jedynej, pośród wyzyskiwanych i ogłupionych bab, które
      nie lubią cię, bo nie dostrzegają twej mądrości.

      Co do lubienia - wisisz mi kompletnie, jesteś mi obca, nick na forum. Jeśli
      żywię wobec ciebie negatywne uczucie, jest ono zupełnie innej natury. I z góry
      cię uprzedzam, że nie jest to zazdrość, czego zapewne byś sobie życzyła.
    • skarpetka_szara Re: Kultura mężczyzn w związkach 10.05.09, 18:46
      A ciebie tu nie lubia na tym forum??? Ale tu lubiane osoby to chyba
      wyjatki.

      A zgadzam sie z Toba, szacunek to podstawa w zwiazku i w pracy, i w
      zyciu.
      • sundry Re: Kultura mężczyzn w związkach 17.05.09, 13:30
        Mam wrażenie,że lubiani są wszyscy poza trollami:)
    • drsamaprawda Re: Kultura mężczyzn w związkach 10.05.09, 18:51
      ale przeciez musisz sie jakos przypodobywac swojemu facetowi.
      Przeciez wiadomo ze kazdemu facetowi nudzi sie szybko seks z jedna i
      ta sama, wiec musisz w inny sposob o niego dbac bo sobie pojdzie.
      • 2szarozielone Re: Kultura mężczyzn w związkach 10.05.09, 18:53
        Wystarczy kłaść łapę na całej pensji - i karmić schabowymi i puree z masełkiem :)
        Wtedy nie pójdzie do innej, bo takiego tłustego i bez kasy to żadna nie zechce :-D
        • kochanica-francuza Re: Kultura mężczyzn w związkach 10.05.09, 18:54

          > Wtedy nie pójdzie do innej, bo takiego tłustego i bez kasy to żadna nie zechce
          > :-D

          Tja - obyś się nie zdziwiła. Baby lecą na takich paskudów, że nie wiadomo, śmiać
          się czy płakać.
          • 2szarozielone Re: Kultura mężczyzn w związkach 10.05.09, 18:58
            Oj żartuję sobie przecież :)
        • drsamaprawda Re: Kultura mężczyzn w związkach 10.05.09, 18:57
          > Wtedy nie pójdzie do innej, bo takiego tłustego i bez kasy to
          żadna nie zechce
          > :-D

          a to nie lepiej od razu wziasc sobie tlustego bez kasy? To nie
          trzeba bedzie narobic sie przy tych koteltach i puree.

          na marginesie od kotletow sie nie grubnie (bo to bialko) a od puree
          i owszem.
          • kochanica-francuza Re: Kultura mężczyzn w związkach 10.05.09, 18:59

            >
            > na marginesie od kotletow sie nie grubnie

            Tyje, nie grubnie, ciemna maso.


            (bo to bialko)

            I tłuszcz, jeśli kotlety są z tłustego mięsa. Poza tym od NADMIARU białka też
            się tyje.

            A poza tym miewają panierkę.

            • 2szarozielone Re: Kultura mężczyzn w związkach 10.05.09, 19:05
              Schabowy w panierce (w tradycyjnej wersji) to bomba kaloryczna - i raczej się na
              tym nie schudnie ;)
            • annjen Re: Kultura mężczyzn w związkach 10.05.09, 21:23
              kochanica-francuza napisała:

              >
              > >
              > > na marginesie od kotletow sie nie grubnie
              >
              > Tyje, nie grubnie, ciemna maso.

              ale ona cytuje chyba blondynkę z dowcipu:)
              • jane-bond007 Re: Kultura mężczyzn w związkach 17.05.09, 14:06
                chyba napewno ;)
          • 2szarozielone Re: Kultura mężczyzn w związkach 10.05.09, 19:00
            nie, bo wtedy na początku nie jest fajnie :) Wtedy kiedy jest seks, a nie ma
            dziecka.
            A potem to już i tak wszystko jedno, byle pensję do domu przynosił :P
            (czy to nie pasuje do Twoich mądrości? ;) )
          • sundry Re: Kultura mężczyzn w związkach 17.05.09, 13:32
            A ty,jak byś był kobietą,to chciałbyś tłustego faceta bez
            kasy?:>jaki z takiego pożytek?:D
        • wlody1 Re: Kultura mężczyzn w związkach 19.05.09, 09:40
          2szarozielone napisała:

          > Wystarczy kłaść łapę na całej pensji - i karmić schabowymi i puree z masełkiem
          > :)
          > Wtedy nie pójdzie do innej, bo takiego tłustego i bez kasy to żadna nie zechce
          > :-D
          Jest na to stare powiedzenie-"gruby orzeł nie poleci"...:)
    • nsc23 Re: Kultura mężczyzn w związkach 10.05.09, 18:54
      A ja lubie pchac wozek. Mam przestac, zeby moj facet nie wyszedl na buraka?
      • kochanica-francuza Re: Kultura mężczyzn w związkach 10.05.09, 18:56
        nsc23 napisała:

        > A ja lubie pchac wozek. Mam przestac, zeby moj facet nie wyszedl na buraka?

        To zależy, czy sz-m cię widuje.

        Jak cię widuje, to on wyjdzie na buraka, ty na "robiącą z siebie ściereczkę"
        (autentyczne sformułowanie sz-m z użyciem zdrobnienia) a sz-m urośnie we
        własnych oczach, a następnie opisze to na forum.
        • nsc23 Re: Kultura mężczyzn w związkach 10.05.09, 19:00
          Nie wiem czy mnie widuje, ale jak widuje, to niech sobie rosnie ;) ja bede
          szczesliwa pchajac wozek, a ona myslac, ze mi z tym zle ;)
    • niebieski_lisek Re: Kultura mężczyzn w związkach 10.05.09, 19:05
      Bycie feministką to jedno a brak kultury u faceta to drugie. Ja jestem za
      równouprawnieniem, i szczerze mówiąc jeśli idę z moim chłopakiem a mamy ciężkie
      zakupy to biorę część od niego. On zazwyczaj protestuje, ale głupio mi iść obok
      niego jeśli jest objuczony. Nie wiem czy w Twoich oczach oznacza to że objawiam
      brak szacunku wobec siebie ale zwisa mi to :)
      A teraz w punktach:
      1) przesadzasz, chłopak chce się przytulić po biegu a nie zwalić na kobietę.
      przypuszczam też że godzinami tak nie stoją.
      2) Oni są oboje rodzicami. Jeśli ona od czasu do czasu będzie pchała wózek to
      naprawdę to uwłacza jej godności?
      3) Nieładnie
      4) śmierdząca sprawa :) Ale jeśli ona jest palaczką to chyba nie powinno jej to
      przeszkadzać. Jak byłam na diecie to mojemu chłopakowi zdarzyło się zjeść
      wafelka i mnie pocałować. To dopiero jest chamstwo! :)
    • wanilinowa Re: Kultura mężczyzn w związkach 10.05.09, 19:08
      szczesliwamezatka napisała:

      > Witam wszystkich! To znów ja, kobieta, której większość, a może
      > nawet wszyscy nie lubią :) Chciałam Was zapytać o to, czy to jest
      > normalne i nie bulwersujące jeżeli:
      > 1. Facet, który właśnie zakończył bieg "wiesza" ręce (a więc prawie
      > cały ciężar swojego ciała) kobiecie na ramionach, a ona stoi i służy
      > mu za słup?;
      > 2. Kobieta prowadzi wózek z małym dzieckiem a on idzie za nią jak
      > ten muł pasiasty i je loda?;
      > 3. Kobieta dźwiga kilka siatek z zakupami, a on idzie obok i "macha
      > rączkami"?
      > 4. Facet pali papierosa i od czasu do czasu całuje swoją dziewczynę?;

      kolejne sprawozdanie z emocjonującej niedzieli spędzonej na ławce przed chałupą?
      • kochanica-francuza Re: Kultura mężczyzn w związkach 10.05.09, 19:09
        w
        > kolejne sprawozdanie z emocjonującej niedzieli spędzonej na ławce przed chałupą
        > ?
        >
        > :-)))))))))))))))))))))))))))))))))
    • szczesliwamezatka Nie spodziewam się szlachetnych wypowiedzi 10.05.09, 20:58
      potwierdzających słuszność moich opinii nt nienormalnych relacji
      między dwojgiem ludźmi...
      • wanilinowa Re: Nie spodziewam się szlachetnych wypowiedzi 10.05.09, 21:04
        oczywiście! wszak nasza szlachetność nie może równać się z Twoją, a czystość
        naszej duszy daleka jest od nieskazitelnej bieli Twej Psyche.

        no ale szpieguj dalej, może podsłuchasz jakiś ciekawy temat i go nam tu przedstawisz
      • erillzw Re: Nie spodziewam się szlachetnych wypowiedzi 10.05.09, 21:12
        szczesliwamezatka napisała:

        > potwierdzających słuszność moich opinii nt nienormalnych relacji
        > między dwojgiem ludźmi...

        Na podstawie TAKICH 4 obserwacji???
        Współczuje Ci.. Masz psychiatre?
      • kochanica-francuza "Szlachetnych wypowiedzi"? 10.05.09, 22:17
        Śmierdzi mi to stylistycznie...
      • kochanica-francuza Między dwojgiem LUDZIi, jeśli już 10.05.09, 22:18
        filolożko!
        • kochanica-francuza ludzi nt 10.05.09, 22:18
      • kora3 :) 11.05.09, 07:10
        szczesliwamezatka napisała:

        > potwierdzających słuszność moich opinii nt nienormalnych relacji
        > między dwojgiem ludźmi...

        nie wiem jakie to sa relacje miedzy dwojgiem hmm ludźmi, ale z całym
        szacunkem, sama kiedyś tu napisałas o swoim związku miedzy dwojgiem
        ludzi :) i wg mnie jest on no opraty na nienormalnych relacjach. to
        jest oczywiscie Twoja sprawa, ale skoro sama o tym napisałas to
        chyba nie poczujesz sie obrazona, jeśli Ci powiem, ze dla mnie
        sytuacja, w której facet nic nie robi w domu w temacie sprzatania
        np. jest nienormalna.
        Mam tu na mysli pracujacego faceta, zdrowego itd. Nie wyobrazam
        sobie, ze ja wszystko robie sama, a jakiś jasnie pan sobie leży.
        I nie przekonuje mnie, ze ktoś ma cięzką prace - sama pracuję, mój
        facet też (relatywnie ciezej na pewno:), bo jego praca zwiazana jest
        z dużym ryzykiem i wymaga sporego zaangazowania wszystkich ze tak
        powiem zmysłów) i jakos umie obsługiwać odkurzacz, zmywarkę,
        pralkę:)
    • erillzw Re: Kultura mężczyzn w związkach 10.05.09, 21:10
      szczesliwamezatka napisała:

      > Witam wszystkich! To znów ja, kobieta, której większość, a może
      > nawet wszyscy nie lubią :)

      Nie jestes pepkiem swiata zebym tak na przyklad ja sie miala nad
      Toba dluzej zastanawiac niz chwila gdy odnosze sie do tego co
      piszesz :]

      > 1. Facet, który właśnie zakończył bieg "wiesza" ręce (a więc
      prawie
      > cały ciężar swojego ciała) kobiecie na ramionach, a ona stoi i
      służy
      > mu za słup?;

      A moze On sie ucieszył z dobrego wyniku i sie do niej przytula??
      A ona sie nie odwzajemnia bo nie chce dotykac spoconego goscia? Albo
      nie koniecznie to lubi?
      Spojrzmy na sytuacje z wiecej niz jednej strony.

      > 2. Kobieta prowadzi wózek z małym dzieckiem a on idzie za nią jak
      > ten muł pasiasty i je loda?;

      No i?
      To kobieta juz nie umie wozka prowadzic? A facet nie moze zjesc
      sobie loda? A wiemy co sie stanie za 300m jak przestaniesz ich
      wiedziec i on zje tego loda?
      Troche wiecej szerokoiego spojrzenia na spoleczne zycie.

      > 3. Kobieta dźwiga kilka siatek z zakupami, a on idzie obok i
      "macha
      > rączkami"?

      Macha raczkami?? W sensie??
      Generalnie kobieta z siatkami i facet idacy obok - jej facet - bo
      moze to nie byl jej - jest dla mnie nie fajne i nie swiadczy o
      kulturze tego goscia.

      > 4. Facet pali papierosa i od czasu do czasu całuje swoją
      dziewczynę?;

      Nie no jestesmy dorosli a nie na poziomie liceum gdzie deklarowalo
      sie nie calowanie sie z popielniczka..
      Moj narzeczony pali.. I to ja czasem go cmokam gdy pali.. a on mnie
      cmoka na wdechu..
      Choc sam przyznaje ze to niekomfortowe dla niego...

      > Jeżeli tak ma wyglądać równouprawnienie, to do diabła z nim.

      Tylko sytuacja z siatka wyglada mi na rownouprwanienie.
      Cala reszta to obserwacja i "jedyna sluszna interpretacja" ludzkich
      zachowan.

      > Ja już
      > dawno wybrałam szacunek do samej siebie i teraz zbieram słodkie
      > owoce swej wytrwałej postawy.

      Podobno od zbyt wielu slodyczy to mozna pawia puscic..

      > A Wy kochane Panie dalej pytajcie
      > mnie "skąd Ty się urwałaś?".

      Po co?
      Nie jestes dla mnie jakims wykatkowo szczegolnym i ciekawym
      człowiekiem, zebym miala chec analizowac twoje tworcze obserwacje :)

      >Wymagam szacunku, taka jest między mną
      > a niektórymi z Was różnica.

      A skad Ty to mozesz wiedziec?
      jestes tak wybiorcza w pojmowaniu rzeczywistosci i masz tak waski
      horyzont ze troche niesmaczne jest tego typu wartosciowanie.

      > To jest właśnie wartość, której
      > większość ludzi nie potrafi zrozumieć. A skoro wolicie odwalać za
      > swoich facetów "ciężką robotę" to wasza sprawa.

      WTF?!
      halo, ziemia!!!! Zejdz z tej orbity dziwnych pseudoteorii, dobra?

      > Skąd te wnioski?
      > Odpowiedź:czytam niekótre wątki.

      uau... No guru normalnie. Na podstrawie niektórych watkow
      wyciągnęłas tak odkrywcze wnioski??
      LOL
      • wanilinowa Re: Kultura mężczyzn w związkach 10.05.09, 21:19
        źle źle źle!
        szczesliwamezatka rozumie tylko posty w których wyrazisz żal, że nie posiadasz
        takiego wspaniałego męża (tak, męża, nie byle faceta) jak ONA. mile widziane są
        także ewentualne pytania skąd ona go wzięła i jak sobie takiego wychować.

        wszelkie szersze spostrzeżenia są zupełną stratą czasu. jesteśmy tu po to, żeby
        zazdrościć jej największego sukcesu jej życia: faceta który się na niej nie
        wiesza po bieganiu!
        • erillzw Re: Kultura mężczyzn w związkach 10.05.09, 21:27
          wanilinowa napisała:

          > źle źle źle!
          > szczesliwamezatka rozumie tylko posty w których wyrazisz żal, że
          nie posiadasz
          > takiego wspaniałego męża (tak, męża, nie byle faceta) jak ONA.
          mile widziane są
          > także ewentualne pytania skąd ona go wzięła i jak sobie takiego
          wychować.
          >
          > wszelkie szersze spostrzeżenia są zupełną stratą czasu. jesteśmy
          tu po to, żeby
          > zazdrościć jej największego sukcesu jej życia: faceta który się na
          niej nie
          > wiesza po bieganiu!
          >

          LOOOOOL!!!
          Osmarkalam sie ze smiechu :D
          Piekna puenta ;D
      • sonic84 Re: Kultura mężczyzn w związkach 19.05.09, 18:05
        Nie jestes dla mnie jakims wykatkowo szczegolnym i ciekawym
        człowiekiem, zebym miala chec analizowac twoje tworcze obserwacje :)

        Sama sobie zaprzeczasz.Cała twoja odpowiedz jest poświęcona autorce wątku i
        poniekąd stanowi analizę jej cyt "twórczych obserwacji".Reasumując,musi cię jako
        osoba ciekawić,inaczej nie pokusiłabyś się o komentarz.
    • eastern-strix Re: Kultura mężczyzn w związkach 11.05.09, 03:16
      nie wiem,co ma do tego rownouprawnienie. podalas przyklady ludzi niekulturalnych
      i watpie,zeby to zalezalo od plci.

      jesli nie chcesz rownouprawnienia,to rzuc prace i pozwol mezowi cie utrzymywac z
      perspektywa braku emerytury i 100% zaleznosci od meza. przestan takze chodzic na
      wybory i wrzuc dyplom (jesli masz) do kosza. prawo do glosowania, edukacji i
      pracy wywalczyly dzisiejszym kobietom ich prababki i babki feministki czy Ci sie
      to podoba czy nie.

      Ja bym powiedziala,ze tak wyglada brak rownouprawnienia,bo przeciez kobita
      zapieprza z zakupami i wozkiem sama, jak za dawnych dobrych czasow :P
    • kora3 :) sporo czasu musza Ci zajmowac 11.05.09, 07:00
      te "odkrywcze" obserwacje innych i nader swieze wnioski :)

      no cóz - jesli chodzi o owe "siatki" to ja rzadko obserwuję taki
      obrazek, ina sparwa, ze na zakupach nie przygladamn sie tak
      natarczywie innym. Tak czy owak nie widuje czesto tego, żeby kobitki
      nosiły same zakupy, a faceci szli z rekoma w kieszeniach. Poniekąd w
      super i hipermarketach w ogóle mało kto nosi zakupy, bo jest ich
      sporo, to wiekszosc podwozi je wózkiem fo samochodu i ładuje - w
      wiekszosci raczej czynia to faceci:)

      co do wózka dziecinego - to jak zauwazam u znajomych mam całkiem
      sporo z nich CHCE samidzielnie prowadzić wózek, zwłaszcaa, gdy
      dzieciatko bardzo małe. Przynajmniej np. moja siostra tak ma no i
      dwie przyjaciółki też, wiec moze to nie lenistwo facetów, a niechec
      mamy do "oddania steru" wózka :)

      Z paleniem i całowaniem - całowanie kogokolwiek w towarzystwie poza
      składaniem życzeń, powitaniem kiedy to "cmoki" sie markuje jest
      objawem braku obycia. Bez wzgledu na to, czy się czyni to paląc, czy
      też nie, a paląc szczególnie - tak wiec nie ma o czym mówic.

      Reasumujac - masz rację, tyle, ze to sa oczywistosci o czym piszesz
      (poza tym wózkiem:)) - jesli fakt, ze nie nosisz siat z zakupami a
      czyni to Twój facet uwazasz za osiagniecie to prawdę mówiąc nie wiem
      serio skąd się urwałas:) Dla mnie to najzupełniej oczywiste, ze
      facet niesie, nad czym tu się tak rozwodzić?
    • twojabogini Re: Kultura mężczyzn w związkach 11.05.09, 14:17
      Szczesliwamezatko
      Myślę, że w realu masz problemy z szacownym małżonkiem i dlatego
      próbujesz się wyładować na forum na innych kobietach. Myslisz, że
      wzbudzasz tym emocje ("może nawet wszyscy mnie nie lubią") i
      koniecznie chcesz, żeby ktoś cię zauważył. Jak już inne panie tu
      napisały - dla większości z nich jesteś tylko nickiem. Trudno tu o
      emocjonalny stosunek.
      Co do równouprawnienia, to najwyraźniej nie masz pojęcia, na czym
      ono polega. Dlaczego postrzegasz prowadzenie wózka jako ciężką
      robotę? Dla mnie, podobnie jak dla wielu kobiet (i mężczyzn) to była
      przyjemność.
      Przykłady które podałaś, są infantylne.Mozna je dowolnie
      interpretować:
      1. świadczy o bliskiej i intymnej relacji dwojga ludzi, którzy nie
      brzydzą się swoich ciał - gdzie tu brak kultury?
      2. pewnie ona zjadła loda wcześniej, a teraz je on, trudno prowadzic
      wózek z zajętymi rekami i jeszcze nakapie do wózka, albo w przypadku
      starszego potomka, maluch tez będzie chciał, a np. jest po chorobie -
      ja tu widze raczej dowód współpracy, niż braku kultury
      3. a moze on pod koszulą jest w gorsecie ortopedycznym i max tego co
      moze nieść to pół torebki cukru? Znam taki przypadek. Lista schorzeń
      jest długa:przepuklina, sprawy sercowe, sztuczna nerka, przeszczep
      watroby...To raczej obrazek swiadczacy o miłości, ona nadal go
      kocha (mimo jego choroby)i przejmuje "jego" obowiązki, on decyduje
      jej się towarzyszyć, mimo upokorzenia wywoływanego spojrzeniami
      różnych wścibskich bab, co to takie w małżeństwach szczęśliwe (liczy
      się tylko ona)
      4. ona tez pali i jej to nie przeszkadza, ona nie pali ale jej to
      nie przeszkadza, ona przeszła traumę dwa trzy dni temu i potrzebuje
      non stop czułosci i bliskości - wersji jest duzo...

      Jak widzisz fakty można interpretować bardzo różnie. Zazwyczaj
      sposób interpretacji wynika z doswiadczeń życiowych człowieka. Np.
      dziecko molestowane, widząc pana tulącego dziewczynkę, powie, że
      jest zagrożona. Dziecko które ma kochajacego tatę, powie, że tuli ją
      tatuś.
      Dlatego sądzę, ze skoro wszędzie widzisz brak szacunku i miłości -
      na codzień takie doswiadczenia sa Twoim udzialem.
      Nie lepiej przeznaczyć energię na przywrócenie harmonii w związku,
      niż próbować wyładowywać się na forumowiczkach, których to nie rusza?
      Pozdrawiam i zyczę więcej wiary w miłość małżeńską wolną od
      stereotypów :)
      • steamtrain Re: Kultura mężczyzn w związkach 11.05.09, 15:22
        Nie martw się :)
        Brudna skarpeta ją poparła.
        Ta też kisi się w domu i nudząc się wymyśla teorie
        przeczące zdrowemu rozsadkowi.
        Dwie pustaczki ktore mają problem z facetami a na forum
        błyszczą "związkową" radościa :)
      • poprostu_basia Re: Kultura mężczyzn w związkach 11.05.09, 20:35
        AMEN
    • pan_i_wladca_mx droga mezatko! 11.05.09, 14:24
      to co uskuteczniasz nazywa sie podworkowa psychologia
      • erillzw Re: droga mezatko! 11.05.09, 15:04
        pan_i_wladca_mx napisała:

        > to co uskuteczniasz nazywa sie podworkowa psychologia

        Obrażasz psychologie ;)
        • pan_i_wladca_mx Re: droga mezatko! 11.05.09, 15:11
          erillzw napisała:

          > pan_i_wladca_mx napisała:
          >
          > > to co uskuteczniasz nazywa sie podworkowa psychologia
          >
          > Obrażasz psychologie ;)
          >
          >

          ale to odmiana podworkowa, nie ruszam tej usystematyzowanej galezi nauki ;)
          do tej pory przodownikiem podworkowej psychologii byl pan zbyszek z piwem tatra
          w dloni pod moim sklepem, ale obserwacje zycia spolecznego, szczegolnie relacji
          damsko-meskich by szczesliwamezatka to jets absolutny hit

          najbardziej sposobalo mi sie palenie papierosow i cmokanie, jak sie pali ch*
          fajki to pewnie wali, ale na dobra sprawe to przed kazdym cmokiem pewnie sz-m
          leci wyszczotkowac paszcze
          • poprostu_basia Re: droga mezatko! 11.05.09, 20:37
            eeee tam. może mąż sz-m jej wcale nie całuje a ona sobie to tłumaczy tym jak to
            go świetnie wychowała że po fajkach (czosnku, cebuli,papryce...) tego nie robi z
            szacunku dla niej :))
    • cus27 Re: Kultura mężczyzn w związkach 11.05.09, 16:41
      Szczesliwamezatko, ostatnie tygodnie spedzalas w Algerii(bo
      tam...kobity z pakunkami,to na porzadku dziennym)?
    • puszysta_gimnazjalistka Re: Kultura mężczyzn w związkach 11.05.09, 20:09
      > 2. Kobieta prowadzi wózek z małym dzieckiem a on idzie za nią jak
      > ten muł pasiasty i je loda?;

      To historia stara jak świat, on chciał tylko loda a wyszło z tego dziecko.
      • zawszezabulinka Re: Kultura mężczyzn w związkach 11.05.09, 20:55
        dotyczy mnie tylko 3 i 4. facet nie biega, i nie mamy dzieci (bron boze) :)

        facet dzwiga mi zakupy , co by to nie bylo - bierze ode mnie nawet reklamowke z
        nowa torebka ktora zakupilam 5 minut temu w butiku. bylismy we 3 na zakupach, ja
        on i rodzic - on wzial chyba z 7-8 pelnych i ciezkich reklamowek z bagaznika a
        dla mnie i dla rodzica zostalo sie po 2 niepelne lekkie reklamowki + dwu pack
        napoju +

        sztabke zlota mam :D musze sie prosic by mi cos dal do ponoszenia

        jak pali to czasami nabiera mnie na studenckiego, a ja sie wtedy tak wkur.. ze
        odrazu przeprasza i mnie nie dotyka przez 10 minut :D
        daje mu buziaka jak wydmucha ten dym - przestalam palic, pale 3 papierosy na
        tydzien i powiem ze przeszkadza mi dym i zapach papierosow
        • cus27 Re: Kultura mężczyzn w związkach 11.05.09, 21:19
          Zawszezabulinka,sztabki zlota-nosze(zawsze)osobiscie!
          • lifesuckssometimes Re: Kultura mężczyzn w związkach 17.05.09, 12:15
            jak sobie wychowasz tak będziesz miała:)
            widać nie udało Ci się wychować mężulka...i brak szacunku do Twojej osoby
            objawia sie w takich zachowaniach...może nawet nie brak szacunku..zwrocic uwage
            to nie problem, a jak robisz z siebie cierpiętnicę i dajesz się tak
            wykorzystywac to nos dalej te siaty, a najlepiej wez go na barana i idzcie na
            spacer :))
            • cus27 Re: Kultura mężczyzn w związkach 17.05.09, 16:17
              Lifesuckssmetimes,Ty ten "tekst" do mnie?
    • rychu_taxi_drajwer Re: Kultura mężczyzn w związkach 17.05.09, 12:14
      Nie wybralaś szacunku, tylko pizdę a nie faceta.
      • lifesuckssometimes Re: Kultura mężczyzn w związkach 17.05.09, 12:16


        rychu_taxi_drajwer napisał:

        > Nie wybralaś szacunku, tylko pizdę a nie faceta.


        zgadzam się w 100 % !!!!!!!!
    • biale-skarpetki Re: Kultura mężczyzn w związkach 17.05.09, 12:52
      temat fajny
      ja nie lubie jak moj facet w dyskotece wklada reke w
      spodnie.ostatnio guzik ze spodni odpadl, a on nadal wklada ta reke.
      moj gniew na niego nie dziala.
      • o-kurde.pl Re: Kultura mężczyzn w związkach 17.05.09, 13:27
        To mam receptę na szczęśliwe małżeństwo: facet się na mnie nie
        wiesza, nosi zakupy, prowadzi wózek, i jak dmucha nie całuje. Albo
        na odwrót.
        I po co te terapie małżeńskie i inne głupoty. Wystarczy powielić i
        rozpropagować. I już żyjemy wszyscy w krainie wielkiej małżeńskiej
        szczęśliwości. Kurde, jakie to proste!
      • memphis90 Re: Kultura mężczyzn w związkach 21.05.09, 16:30
        > ja nie lubie jak moj facet w dyskotece wklada reke w
        > spodnie.
        Ale w czyje spodnie on wkłada tę łapę? W swoje czy czyjeś krocze?
        Choć, jak się zastanowić, jedno i drugie nieciekawe dość. Ale może
        bywalcy dyskotek tak już mają?
    • gobi05 Re: Kultura mężczyzn w związkach 17.05.09, 13:37
      > Witam wszystkich! To znów ja, kobieta, której większość, a może
      > nawet wszyscy nie lubią :)

      Moja droga! To absolutnie nieprawda,
      że większość ludzkości cię nie lubi.
      Większość po prostu cię nie zna.
      Patrząc na to jak piszesz, można
      cię z łatwością polubić:
      - krótki post;
      - krótkie treściwe zdania;
      - jasne przedstawianie myśli;
      - dobra interpunkcja;
      - piszesz polskie "ogonki" ą i ę;
      - nie używasz słów których nie znasz.
      To są poważne plusy na forum,
      a domyślam się też, że i w życiu.
      Prawdopodobnie jesteś osobą dokładną,
      masz łatwość kontaktów z ludźmi
      i drobną skłonność do kontrowersji,
      co mogłoby sugerować potrzebę potwierdzania
      własnej wartości.

      Treść posta świadczy niestety o pewnej niedojrzałości,
      ale nikt przecież nie jest idealny. Gratuluję dobrego
      samopoczucia, tak trzymaj!
    • funstein Re: Kultura mężczyzn w związkach 17.05.09, 14:01
      ej szczesliwamezatka,

      jesteś zakompleksioną i bezmyślną samiczką w związku z jakimś
      jeleniem, który lubi jak kobieta czuje upokorzenie gotując rodzinie obiad czy
      robiąc zakupy.

      Pogiętych emocjonalnie kobiet jest teraz na pęczki, bo nie
      może powstać dojrzała emocjonlnie kobieta bez ojca.

      Współczuję ci strasznie, bo nawet nie jesteś świadoma jak
      daleko masz do rozumu.

      jak Twoje dzieci będą miały astmę, alergię albo nerwicę
      to pamiętaj, że jesteś wspaniałą kobietą, wymagającą szacunku
      i nie znoszącą sprzeciwu.

      głupota niestety nie boli, więc skąd masz się dowiedzieć
      że jesteś głupia?
    • palec1 Re: Kultura mężczyzn w związkach 17.05.09, 14:16
      A moja zonka w lozku nie jest aktywna.
      Mowilem jej juz 100 razy: "Moze teraz Ty ?"
      A ona za kazdym razem na to: "Ciii, rób!"

      Czy to nie dyskryminacja i (jej) antymaskulinizm ?
      Czy to nie niesprawiedliwosc i dranstwo ?

      No i co za teraz zrobie ?
      Zaskarzyc mam czy jak ?

      Czysty wyzysk i niewolnictwo !!
      Ufffffff. :)
      • tomek693 Re: Kultura mężczyzn w związkach 17.05.09, 14:34
        Tak to jest, kiedy meżczyzna leci na powab( i nic więcej).To twoja
        wina.Masz, co wziąłeś. Czy nie lepiej najpierw wypróbowac?Przez
        podjęciem decyzji o trwałym związku- obie strony powinny się
        wypróbować. Potem nie będzie skarg na oziębłośc, czy brak kultury.
        kolokwialnie mówiąć-widziały gały, co brały. Jeśli kobieta jest
        wieczną świętą dziewicą przed slubem to nie stanie się orgiastyczną
        nimfetką po nim-wprost przeciwnie. Jeśli mężczyzna jest burakiem i
        chamem- nie nabierze kultury po slubie-wprost przeciwnie.
    • eevita Re: Kultura mężczyzn w związkach 17.05.09, 14:31
      A to wspólczuję środowiska, ja takich rzeczy nie widuję. No może za
      wyjątkiem pkt 2, sama bym nie pozwoliła,żeby jakiś facet, nawet
      posiadający pełnię władz rodzicielskich, dotykał wózka z moją
      najwiekszą miłością.
    • kamil922 Re: Kultura mężczyzn w związkach 17.05.09, 16:31
      Nie wiem czy jesteś szanowana, lubiana na tym forum etc. Ale ja się
      z tobą całkowicie zgadzam. Kobiety, jak możecie dawać się tak
      traktować ?!
    • cartman71 Re: Kultura mężczyzn w związkach 17.05.09, 16:52
      1. Nienormalne
      2. Wózek można przekazać.
      3. Urwało rączki?
      4. Obrzydliwe

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka