szczesliwamezatka
10.05.09, 18:40
Witam wszystkich! To znów ja, kobieta, której większość, a może
nawet wszyscy nie lubią :) Chciałam Was zapytać o to, czy to jest
normalne i nie bulwersujące jeżeli:
1. Facet, który właśnie zakończył bieg "wiesza" ręce (a więc prawie
cały ciężar swojego ciała) kobiecie na ramionach, a ona stoi i służy
mu za słup?;
2. Kobieta prowadzi wózek z małym dzieckiem a on idzie za nią jak
ten muł pasiasty i je loda?;
3. Kobieta dźwiga kilka siatek z zakupami, a on idzie obok i "macha
rączkami"?
4. Facet pali papierosa i od czasu do czasu całuje swoją dziewczynę?;
Jeżeli tak ma wyglądać równouprawnienie, to do diabła z nim. Ja już
dawno wybrałam szacunek do samej siebie i teraz zbieram słodkie
owoce swej wytrwałej postawy. A Wy kochane Panie dalej pytajcie
mnie "skąd Ty się urwałaś?". Wymagam szacunku, taka jest między mną
a niektórymi z Was różnica. To jest właśnie wartość, której
większość ludzi nie potrafi zrozumieć. A skoro wolicie odwalać za
swoich facetów "ciężką robotę" to wasza sprawa.
Skąd te wnioski?
Odpowiedź:czytam niekótre wątki.