Dodaj do ulubionych

Internetowa Miłość ??

16.05.09, 23:02
Czy istenieje wg Was internetowa miłość??
bo ja już sama nie wiem co o tym myśleć.
Poznałam go jakiś czas temu, dużo piszemy na gg oraz smsujemy. Mimo, iż nie
znam go na żywo coś do niego czuje - tak wiem, wyśmiejecie mnie w tym momencie.
Ale to coś niezwykłego! Mysle o Nim cały czas, nie potrafie nawet normalnie
funkcjonować w pracy! On czuje to samo, pisze o byciu razem, wspólnych planach.
Ale jest jedno ale: nie możemy sie spotkać. Mimo, iż mieszkamy blisko siebie
to zawsze coś wypada i spotkania są przekładane (głównie z jego winy, ale niby
poważna sprawa).
Powiedziałam mu o obawach typu, że boje sie że to zabawa, że mnie wykorzysta,
że wcale tego nie czuje co pisze.
Oczywiście zaprzecza i jak sie spotkamy ma dostarczyć dowody że mówił prawdę.

Nie wiem co mam robić i myśleć. Z jednej strony bardzo mi na nim zależy, bez
niego jest pusto, wszytsko traci sens, nie usmiecham sie, ucieka ze mnie
radość życia! ale z drugiej zaczynam wątpić że kiedykolwiek sie spotkamy, że
to pozostanie internetowe, że może nie jest nam dane sie spotkać skoro co
chwila staje coś na drodze :(

Spędziłam z nim na rozmowie badzo wiele godzin, jako tako go poznałam (tyle na
ile można przez net)i jest dla mnie ideałem faceta, takiego jakiego zawsze
chciałam mieć.

Poradźcie - rezygnować czy walczyć o spotkanie? czy istenieje szansa że coś z
tego będzie tak naprawde, na poważnie?
bo ja już wariuje...
Obserwuj wątek
    • datelek Re: Internetowa Miłość ?? 16.05.09, 23:08
      a co szkodzi się spotkać? postaw sprawę jasno, że chciałabyś się w
      końcu spotkać i wtedy pogadacie:) przez internet to jednak różnie
      bywa...ludzie w rzeczywistości mogą(ale nie muszą)być całkiem inni.
      a czy istnieje miłość internetowa...nie wiem. i sama chciałabym się
      dowiedzieć:P
      • diablica86 Re: Internetowa Miłość ?? 16.05.09, 23:11
        postawiłam ale zrezygnowalam w koncu ;/ bo on jest po pewnym wypadku i nie chce
        zebym go zobaczyla w gorszym stanie. ale mi to bez roznicy, chcialabym wreszcie
        byc przy nim tak naprawde... ale ciagle cos mu sie nowego dzieje i czasami sie
        zastanawiam czy to aby nie wymowka czy rzeczywiscie cos jest nie tak :(
    • zawszezabulinka Re: Internetowa Miłość ?? 16.05.09, 23:15
      moge powiedziec ze podobna "milosc" przechodzilam z moim obecnym i moim eks.

      czule slowka, mile rozmowy, tysiace pytan. nie mowilismy sobie kocham cie bo tak
      naprawde nie znalismy sie, ale czulam taka wiez i nie moglam sie doczekac az
      wkoncu pojawi sie na gg ponownie. potem wymiana telefonu- dzwonienie i sms. w
      przypadku eks - wyslal mi prezent za granice. jak wrocilam to poznalam eksa, ale
      dlugo nie bylismy razem.
      potem zagadalam do mojego obecnego - on nie chcial, pierwszy raz poznaje
      dziewczyne przez internet, ale dal sie namowic. cudownie nam sie
      rozmawialo.pisalismy duzo duzo duzo - to byly swieta wiec kilka godzin dziennie
      :) i zadawalismy sobie milion pytan. czulam sie jak w niebie :)

      ciezko powiedziec czy cos z tego bedzie. ja tez wariowalam jak sie on nie
      pojawial na gg- myslalam sobie juz o innej, ktora tez uwodzi, a wyszlo ze musial
      z kims isc cos zalatwic, lub zdrzemnal sie :)

      od was zalezy to spotkanie. ciezko powiedziec czy sobie gra czy naprawde ma
      ciezka sytaucje.

      moze udaj sie do jego pracy jesli jest to mozliwe?
      • zawszezabulinka Re: Internetowa Miłość ?? 16.05.09, 23:17
        skoro napisalas ze jest po pewnym wypadku - to moze tak jest?
        albo ma kogos i nie wie co ma dalej poczac i w ktora strone sie udac

        ciezko powiedziec
        • datelek Re: Internetowa Miłość ?? 16.05.09, 23:19
          a moze jest nieśmiały i boi się stanąć "twarzą w twarz"?
          niekoniecznie zaraz musi mieć coś wiekszego za uszami:P może facet
          się boi...
          • zawszezabulinka Re: Internetowa Miłość ?? 16.05.09, 23:22
            a przepraszam, zapomnialam o tym :P

            autorka wie lepiej czy on jest niesmialy czy odwazny :)
    • cala_w_kwiatkach Re: Internetowa Miłość ?? 17.05.09, 02:03
      nie obiecuj sobie zbyt wiele po spotkaniu w realu
      ja napalilam sie na faceta poznanego w necie, bo zdawalo sie ze
      swietnie do siebie pasujemy, jednak na zywo wszystko peklo jak banka
      mydlana....niestety, wiec lepiej byc sceptycznym i byc milo
      zaskoczonym niz rozczarowanym
      • jan_hus_na_stosie Re: Internetowa Miłość ?? 17.05.09, 09:40
        cala_w_kwiatkach napisała:

        > ja napalilam sie na faceta poznanego w necie, bo zdawalo sie ze
        > swietnie do siebie pasujemy, jednak na zywo wszystko peklo jak banka
        > mydlana...

        A dlaczego pękło, że się tak spytam? Zły wygląd, kiepski charakter? I po jakim
        czasie od momentu poznania się przez net spotkaliście się w realu?
        • diablica86 Re: Internetowa Miłość ?? 17.05.09, 12:32
          Facet nie wydaje sie nieśmiały...
          Watpie zeby bal sie spotkania...
          Ale kto to naprawde wie;) faceci sa dziwni ;)

          Nie chcialabym sie zawiesc....czuje ze to jest cos wyjątkowego, tyle tylko że co
          chwila staje nam cos na drodze do spotkania ;) ja wierze w przeznaczenie i
          jeżeli mamy być razem to bedziemy...
          ehh
          • mareczekk77 Re: Internetowa Miłość ?? 17.05.09, 12:36
            Facet może się faktycznie wstydzić swego fizis, ja już się nauczyłem ze nie
            warto się od razu umawiać jak coś zaiskrzy, tak zrobiłem i dostałem kosza od
            naprawdę fajnej dziewczyny. Gdybym potrzymał ją miesiąc, zakochała się i pewnie
            bym się jej spodobał, ale co tam, było minęło życie przede mną :)
          • deodyma Re: Internetowa Miłość ?? 17.05.09, 21:46
            diablica86 napisała:

            > Nie chcialabym sie zawiesc....czuje ze to jest cos wyjątkowego, tyle tylko że c
            > o
            > chwila staje nam cos na drodze do spotkania ;

            pewnie kogos ma i dlatego co chwila cos mu tam " wypada".
            narzeczona albo zona go pilnuje:)
        • cala_w_kwiatkach Re: Internetowa Miłość ?? 17.05.09, 18:37
          spotkalismy sie po kilku tygodniach rozmow w necie
          wmawialmi ze zle sie przy nim czuje, ze nie bawie sie dobrze i co
          tym zdzialal? - doszlam do wniosku ze pewnie tak jest;)
          pomijajac fakt ze sie spoznil na 1 spotkanie, wiec zmarzlam
          niemilosiernie, wybral kiepski lokal, nie chcac zgodzic sie na moja
          propozycje;)

          wrazenia z rozmow netowych sa zupenie inne
          w realu wszystko sie weryfikuje, szkoda ze czesto na niekorzysc





          "Niebezpiecznie jest wierzyc w to, ze cos trwa wiecznie..."
    • just-for-fun Re: Internetowa Miłość ?? 17.05.09, 12:50
      Milosc internetowa...znam to:).
      Sama mojego faceta poznalam przez internet. Gadalismy czesto, duzo. Potem
      rozmowy na gg nam nie wystarczaly, zaczelismy gadac na skypie, a potem telefon.
      On chcial sie spotkac. Ja bylam sceptycznie nastawiona. Dzielilo nas 250km, wiec
      o spotkanie tez bylo ciezko. Tez cos wypadalo kiedy juz planowalismy. I tak
      minelo pol roku, potem on wyjechal zagranice, potem ja...i minal rok. I nie bylo
      zadnego rozczarowania, taka osoba jak w rozmowach na gg rowniez w realu.
      Wiedzielismy o sobie duzo i bylismy soba zauroczeni. Tesknilismy za swoja
      obecnoscia nawet na gg.
      Teraz jestesmy szczesliwi:).
      Zatem doskonale rozumiem co czujesz jak nie pisze, nie odzywa sie. I mysle, ze
      nie tylko ja.

      Jesli Wam zalezy to spotkajcie sie w koncu. Teraz zapewne jestes zauroczona i
      przezwyczajona do niego, ale w wirtualnym swiecie. Czasami zderzenie z
      rzeczywistoscia sprawia, ze wszystko sie zmienia. Nie mowie, ze w tym przypadku
      tak bedzie. Ale milosci nie mozna przezyc wirtualnie. Tam nie ma dotyku,
      usmiechu, wszystkich gestow. Nie ma tonu glosu i pocalunkow. Sa tylko slowa.
      Twardowski pisal - "Przeciez wszystkie slowa sprawiaja, że sie widzi tylko połowe."

      Oczywiscie, ze jest szansa na cos powaznego. Nie jedna para poznala sie przez
      internet i teraz jest szczesliwa.
      Sprobuj, inaczej sie nie dowiesz:)
      Powodzenia!
    • 0ffka Re: Internetowa Miłość ?? 17.05.09, 12:55
      Moi znajomi tak mieli. Poznali się przez net i zwariowali na swoim punkcie. Jego
      zapał jednak prędko minął i unikał spotkań w RL, chociaż mieszkali obok siebie.
      Jej całkiem odbiło: znalazła go na NK i później np: śledziła w parku, jak facet
      biegał. Ogólnie chora jazda. Facet okazał się chyba szuja- stwierdził ze ma
      dziewczynę od 6 lat.
      Myślę ze miał kryzys związku i uciekał w net, stad to jego chwilowe zauroczenie.
      Kumpeli zal bo trafiła niestety na dupka. Jej nie powiedział, że ma laskę w RL,
      tylko mi, jak prosiłam go o spotkanie ze znajomą.
      W końcu spotkali się dzięki mnie, niestety to był niewypał. Dziewczynie całkiem
      odbiło, chociaż prędko zwiała z tego spotkania. Kumpel zaś normalnie odebrał to
      spotkanie tj, jak spotkanie z kumpela, czy kumplem i był zdziwiony, że panna po
      10 minutach miała go dość. Wiem że nadal ona rozpływa się dla mnie na GG a on,
      jak to on: jak ma czas i ochotę z nią porozmawiać to łaskawie odpowiada na jej
      wiadomości. Ogólnie chora jazda do kwadratu.
      PS
      Nie ma takiego czegoś, jak internetowa miłość.
      • diablica86 Re: Internetowa Miłość ?? 17.05.09, 13:04
        hmm u nas nie ma chorych jazd ;]
        praktycznie to on odzywa sie caly czas a nie je, to jenmu widac zalezy tyle
        ze...trudno ze spotkaniem ;/ caly czas mi mowi ze gdyby nie ten wypadek to juz
        dawno bysmy sie spotkali...
        ok wierze, tez mialam dopiero co pewien wypadek i tez wolalam zeby nie widzial
        mnie w tamtym stanie ale jednak prag nienie spotkania bylo wieksze i bym sie
        poswiecila :P
        ale widac dla niego to bardzo wazne...
        wiec chyba poczekam, co mi szkodzi?

        • 0ffka Re: Internetowa Miłość ?? 17.05.09, 13:40
          Oki :)
          Trzymam kciuki, aby Wam się udało!!!
      • sommernachtstraum ale to też kwestia 17.05.09, 13:14
        zdrowego rozsądku.

        bo jeśli facet nie chce spotkania/ jeśli okazuje się, że ma dziewczynę, to jest oczywiste, że czerwona lampka powinna się zapalić i należy wnioski wyciągnąć.

        a jeśli się ta lampka, jak w przypadku twojej koleżanki nie zapala, to wina nie internetu, tylko... no nie wiem, jej braku krytycznego myślenia, fantazji? internet nie ma tu nic do rzeczy.
        • 0ffka Re: ale to też kwestia 17.05.09, 13:39
          W sumie masz rację.
          Ona oszukuje siebie, że to nieprawda, skoro on "całe dnie" potrafi siedzieć w
          necie. Nie pojmuje, że tylu latach to dobre stare małżeństwo i być może nawet
          razem mieszkają.
    • isabella666 Re: Internetowa Miłość ?? 17.05.09, 13:05
      to uzależnienie, nałóg. kiedyś przejdzie
    • deodyma Re: Internetowa Miłość ?? 17.05.09, 13:12
      nie ma czegos takiego, jak "internetowa milosc".
      jak mozna sie zakochac w kims, kogo sie na oczy nie widzialo?
      jak mozna czuc do kogos, z kims sie klepie na klawiwturce?
      no jak???
      przeciez tego czlowieka nawet nie znasz i nie wiesz, czy Ci prawde o
      sobie pisze.
      • cus27 Re: Internetowa Miłość ?? 17.05.09, 16:13
        Deodyma,przyznaje Tobie racje,ale "gesi" zawsze sie znajda.Jak ,nie
        milosc, to wielka przyjazn...internetowa...(zalosne).
        • diablica86 Re: Internetowa Miłość ?? 17.05.09, 18:29
          nie uwazam sie za ges :/ bo co, stal sie wazny ktos kogo znam przez net?? nie
          obiecywal mi slubu zebym miala byc glupia gesia ktora w to wierzy :/
          zastanawialam sie tylko czy jest mozliwe aby poczuc cos do kogos kogo sie nie
          zna tak naprawde osobiscie....
          • nawrotka1 Re: Internetowa Miłość ?? 17.05.09, 19:09
            Skoro go nie znasz, to znaczy zakochałaś się nie w człowieku ale we własnym o
            nim wyobrażeniu.
          • deodyma Re: Internetowa Miłość ?? 17.05.09, 21:43
            iablica86 napisała:

            > nie uwazam sie za ges :/


            niestety, ale dla niego juz nia jestes z czego mozesz sobie nawet nie zdawac sprawy.

            bo co, stal sie wazny ktos kogo znam przez net??


            zapamietaj sobie jedno, ze przez net nie poznasz czlowkeka, chocbys nie wiem,
            jak bardzi tego chciala.
            jedna z moich kolezanek swojego czasu pisala z takim jednym przez poltora roku.
            facet czepnal sie do niej tylko dlatego, bo spodobal sie mu jej nic "ruda".
            nieszczesliwy, nierozumiany i samotny...
            nie mogla go splawic, az w koncu jej sie udalo.
            okazalo sie, ze facet jest zonaty, ma syna i w tym czasie, co do niej pisal,
            drugie dziecko bylo w drodze.
            kiedys wyslal jej swoja fotke i przez przypadek bylo na tej fotce jego imie i
            nazwisko.
            facet mial profil na nk:) wystarczylo mu napisac, ze ja sie nie odczepi, to
            wszyscy lacznie z jego zona i dziecmi sie dowiedza, jaki z niego zonkos i tatus.
            od tamtej pory ma babka spokoj.

            wiec wszystko to, co tu piszesz, to jak dla mnie bzdety sa.
            ale jak przypuszcza, jestes jeszcze mloda, a mlodosc jest niestety naiwna.
    • poprostu_basia Re: Internetowa Miłość ?? 17.05.09, 19:37
      Moja przyjaciółka poznała swojego chłopaka przez net. bardzo długo rozmawiali
      bez spotkania w realu (dzieliła ich i dzieli nadal) bardzo duża odległość.
      Spotkanie nie zawiodło ich oczekiwań, było wręcz lepsze:) są razem już długo,
      bardzo szczęśliwi:)
      Ja tez poznałam kogos przez net, zauroczyłam się, wiem doskonale o czym mowisz:)
      niestety po kilku spotkaniach w realu okazało się to totalną porażką (zapewno
      okazałoby się wcześniej gdybym nie miała akurat wtedy 16 lat i nie była
      zaslepiona)-nie mowię ze mnie oszukiwał, chyba był szczery ale mimo to
      stworzyłam sobie całkiem mylny obraz jego osoby... tak więc różnie to bywa.
      doradziłabym Ci jak najszybsze spotkanie i wtedy sie wszystko rozstrzygnie.
      Jeśli mogę Ci coś doradzić to zastanów się dokładnie czy ów wypadek może wpłynąć
      negatywnie na Twoje postrzeżenie jego osoby? (czy np złamał noge i nie może
      chodzić więc się czuje mniej męski czy też jest dajmy na to poparzony na twarzy?
      jeśli jesteś PEWNA (o ile czegos takiego mozna byc pewnym) ze skutki wypadku nie
      obniza pierwszego wrażenia w Twoich oczach to moze zdobądz jego adres (pod
      pretekstem checi wysłania my prezentu) i idz do niego...?
      • diablica86 hmm 17.05.09, 21:27
        owszem ma zalamana noge ale tez i szczeke wiec nie moze mowic ;/ dlatego sie w
        sumie nie mozemy spotkac :/ bo naawet bysmy nie mogli porozmawiac....
        • poprostu_basia Re: hmm 17.05.09, 23:44
          No to faktycznie kiepsko:/ nic dziwnego że nie możecie sie spotkac po raz
          pierwszy. Wygląda na to że będziesz się musiała uzbroić w cierpliwość i zaczekać
          aż jego szczęka wróci do formy...
    • bransoletkaa Re: Internetowa Miłość ?? 17.05.09, 23:39
      Dajcie sobie szansę NA SPOTKANIU.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka