bedtime.stories
17.05.09, 15:50
On wraca codziennie z pracy w godzinach 20.00-22.00 (zaczynając
dzień pracy o 8.00). Pracuje także w weekendy. Gdy jest już w domu
to zazwyczaj nie ma na nic siły (także na seks). Relaksuje się przy
grach komputerowych i telewizji. Raz w tygodniu zwykle udaje mu się
znaleźć dzień, pół dnia lub wieczór na jakiś wspóny wypad, spędzenie
trochę czasu we dwoje lub z przyjaciółmi.
Ja nie narzekam. Chcę tylko dowiedzieć się czy jestem dziwna mając
czasem pretensje, łapiąc z tego powodu doły, zastanawiając się czy
chę właśnie takiego życia.
On to tłumaczy tym, że nie mam hobby.
To chyba nie to. Nie dość, że mieszkam z daleka od domu rodzinnego,
więc co za tym idzie, rodziny i znajomych, to czasu dla mnie nie ma
mój mężczyzna.
Żadna praca czy hobby chyba tego nie zastąpi.
Mylę się? Wyolbrzymiam problem? Czy Wy również czułybyście się w
takiej sytuacji źle?