Dodaj do ulubionych

niezdrowa sytuacja w pracy

03.06.09, 17:54
czy u was tez tak jest ze macie dni kiedy nie chce wam sie pojsc do
pracy?praca jest koszmarem.Ja tak mam czesto denerwuja mnie jakies dziwne
sytuacje w pracy.Jedna dziewczyna wychodzi z pokoju,to inne juz ja
obgaduja.Dzisiaj trafilo na mnie,bo podobno cos sobie zalatwiam za ich
plecami.Nie bede sie tlumaczyc im ,bo nie mam z czego.jeszcze nie tak dawno
czasami gdzies sobie wyszlysmy na piwko po pracy.Ale widze ze to nie ma sensu
a tym bardziej opowiadac jaki masz problem bo one to pozniej wykorzystaja.U
was tez tak jest?
Obserwuj wątek
    • laracroft82 Re: niezdrowa sytuacja w pracy 03.06.09, 18:00
      po cholere zakładasz drugi ten sam wątek?
    • varna771 Re: niezdrowa sytuacja w pracy 03.06.09, 18:02
      ja nie spouchwalam sie z koleżankami w pracy. Nie opowiadam o swoich
      prywatnych sprawach, ale też nie wypytuje kim jest np.z zawodu mąż
      koleżanki itp po prostu nie obchodzi mnie to. Po pracy nie
      utrzymuje kontaktów chyba ,że jest to impreza służbowa. Z
      koleżankami z biura jestem na "Ty" natomiast z pozostałymi
      pracownikami na "Pani""Pan".
      • mysz.koscielna Re: niezdrowa sytuacja w pracy 04.06.09, 11:07
        varna771 napisała:
        > ja nie spouchwalam sie z koleżankami w pracy

        nie spou... co robisz???!!
        co to za wyraz? wyjasnisz co oznacza, bo nigdy takiego nie
        słyszałam...
    • jan_hus_na_stosie Re: niezdrowa sytuacja w pracy 03.06.09, 18:02
      kanadolinka napisała:

      > U was tez tak jest?

      Nie, ja pracuję z facetami :D
    • just-for-fun Re: niezdrowa sytuacja w pracy 03.06.09, 18:11
      Ja też pracuję z facetami. A nawet jak były kobiety, to nie nie mam zwyczaju
      opowiadać im o swoich prywatnych sprawach.
    • kam-ka Naucz się być sympatyczną osobą! 03.06.09, 23:23
      Chyba rozumiem Twój ból.

      Uważam tak:
      Bratowej jest łatwiej, ale Ty też masz szansę dostać do życia to, czego
      oczekujesz, tylko musisz w tym celu włożyć więcej wysiłku. Przeczytaj uważnie
      to, co napisze poniżej.

      <b>Po pierwsze popraw to co się da:</b>

      1. Sylwetka to nie "bycie na ciągłej diecie". Trzeba przejść na zdrowe,
      <b>wartościowe odżywianie</b>, bez pustych kalorii plus <b>ruch</b>.
      Poczytaj, przemyśl, wybierz coś dla siebie. Nie przejmuj się, że zmiana nawyków
      i tryby życia nie nastąpi z dnia na dzień. Pracuj nad sobą miesiącami. A być
      może za pół roku dostrzeżesz, jaki zrobiłaś postęp w swoim trybie życia i
      zmianie sylwetki. I nie załamuj sie chwilowymi niepowodzeniami czy odstępstwami
      od zdrowego trybu życia, kontynuuj swoją przemianę.

      2. <b>Zęby możesz skorygować, jeśli tylko Cię na to stać.</b> Przez ok dwa lata
      będziesz co prawda musiał nosić aparat, a potem aparat retencyjny, by wada nie
      wróciła, ale może warto to zrobić, skoro masz takie kompleksy. Umów się na
      wizytę wstępną, w niektórych miastach bywają darmowe.



      Po drugie, choć to właściwie ważniejsze: <b>Naucz się być sympatyczną osobą!</b>
      Twojej bratowej łatwiej było nauczyć sie być sympatyczną, to jest ładna i zawsze
      była dobrze traktowana przez ludzi. To ja ukształtowało. Ty niestety musisz sama
      świadomie nad sobą w tym kierunku popracować. Ale to jest wykonalne.
      Bądź życzliwa dla ludzi, naucz sie ich lubić, patrzyć na świat trochę przez
      różowe okulary (co nie znaczy, że masz być naiwna). Staraj się też pogodzić ze
      sobą, zaakceptować siebie, to też pomoże Ci być lubianą.
      Przeczytaj książeczkę
      www.empik.com/etyczna-manipulacja-czyli-jak-sprawic-zeby-ludzie-naprawde-cie-lubili-ksiazka,prod860650,p
      A może znajdziesz na ten tema coś wartościowego w internecie:
      www.google.pl/search?hl=pl&q=jak+by%C4%87+lubianym&btnG=Szukaj&lr=
      • kam-ka ojej, nie w tym wątku odpowiedziałam 03.06.09, 23:40
        ojej, nie w tym wątku odpowiedziałam, powyższy post miał być odpowiedzią na to:
        forum.gazeta.pl/forum/w,16,96186796,96186796,dlaczego_uroda_pomaga_w_zyciu_.html
    • nieznany_2 Re: niezdrowa sytuacja w pracy 04.06.09, 10:32
      ja również pracuję z facetami. Chociaż sytuacja też czasem rożnie bywa. Potrafią
      dopytywać się o różne rzeczy i jak nie chcę powiedzieć to wymyślają głupie
      historyjki wzięte z kosmosu. To się dzieje nie tylko wtedy jak nie chce czegoś
      powiedzieć. czasami zdarza się to bez powodu. Raz kolega powiedział, że ja kopię
      narzeczonego po brzuchu. Nie wiem skąd to wziął może on ma takie przygody ze
      swoją kobietą ale nie ja. Także czy to baba czy chłop trzymajcie zęby na kłódkę
      i nie dajcie się wciągnąć w głupie gierki i obgadywanie.
      • kkk Re: niezdrowa sytuacja w pracy 04.06.09, 10:37
        To, że faceci nie plotkują, nie obgadują nie snuja dziwnych
        historyjek to MIT! śmiać mis ie chce z tego, zupełna nieprawda.
        tak samo rozmawiają, opowiadają o sobie i o innych jak kobiety!
        Jeśli ktoś mówi że na szczęsie 'nie pracuje z samuymi babami' to
        znaczy że nie potrafi się dogadac, zwyczajnie. Wiadomo, że kobiecie
        łatwiej się dogadac z facetem, a jelsi nie umie utrzymac normalnych
        relacji ze swoją płcią to znaczy że mam problem.
        Nie prawda że kobiety to sam eplotkary itd :/:/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka