Dodaj do ulubionych

facet bez pracy

08.06.09, 00:09
Jestem z pewnym facetem od roku i już nie wiem co mam myśleć o nim. Nie ma
pracy od czterech miesięcy, no żeby szukał chociaż to nie szuka jej nawet.
Wcześniej pracował często zmieniając prace bo ciągle coś tam mu nie pasowało.
Kiedy ja wstaje co rano do pracy on śpi, a dzień upływa mu na buszowaniu po
necie i zarywaniu nocy do 4 rano. Żyje z oszczędności jak na razie z
poprzedniej pracy, mieszka z mamą, która pracuje i chyba z jej pensji
dodatkowo bo nie wiem jak można nie pracować, nie szukać pracy i mieć kasę. ja
mieszkam sama, to jest powód tego że nie mieszkamy razem. Już nie wiem co mam
o nim myśleć, jak go zmobilizowac? Nie jest tez jakims gó...arzem ma troche
ponad trzydziestke, powinien jakos poważnie juz myśleć o życiu.
Obserwuj wątek
    • silic Re: facet bez pracy 08.06.09, 00:12
      Ale o co ci chodzi ? Żyje za twoje ? Nie. Widocznie ma z czego wydawać na
      siebie. Istnieje coś takiego jak oszczędności i uwierz mi - mogą starczyć na
      dużo dłużej niż 4 miesiące.
      A że nie wiesz co o nim myśleć ... nie myśl.
      • madzik_290 Re: facet bez pracy 08.06.09, 00:18
        chodzi o przyszłość z nim, czy w przyszłości się zmieni. Były plany wspólnego
        zamieszkania. Jestem z nim zaręczona. Zaręczyliśmy się pół roku temu. Ciągle
        się pyta kiedy razem zamieszkamy, ale co ja mam zrobić, zamieszkać z nim, skoro
        nie chce pracować.
        • potworski Myślę, że się zmieni... 08.06.09, 00:20
          ...znajdzie pracę w firmie Prefbud na stanowisku przedstawiciela handlowego.
          Dostanie laptopa, samochód, komórkę, doniczkę z fikusem i talon na kebaby w
          budce obok firmy. Będzie zarabiał 1766 PLN netto plus prowizja od sprzedaży i
          raz w roku wakacje w Juracie.
        • silic Re: facet bez pracy 08.06.09, 00:37
          Ale co ma się zmienić ? Skoro ma za co żyć to nie musi się spieszyć z nową
          pracą. Może zwyczajnie potrzebuje wolnego, może nie chce mu się jeszcze
          pracować, może nie lubi szukać pracy.
          Co ma wspólne mieszkanie do posiadania pracy ? Nie widzę związku.
          • lacido Re: facet bez pracy 08.06.09, 21:20
            silic napisał:
            > Co ma wspólne mieszkanie do posiadania pracy ? Nie widzę związku.

            nic jeśli przejadanie oszczędności uważasz za racjonalne postępowanie ;)
            • silic Re: facet bez pracy 09.06.09, 00:38
              > nic jeśli przejadanie oszczędności uważasz za racjonalne postępowanie ;)

              Chyba własnie po to się oszczędza, prawda ? Żeby to przejesć, wydać, rozwalić na
              co się tylko chce lub żeby żyć gdy się nic nie robi. Do tego służą pieniądze.
              Głupio umrzeć ze sporą kwotą na koncie.
        • simon_r W czwartki na Polsacie leci.... 08.06.09, 17:25
          "Świat wg. Kiepskich"
          pooglądaj i wyciągnij wnioski :))
        • fotofirma Re: facet bez pracy 09.06.09, 17:56
          gościowi nie zależy a Ty na siłę musisz go zmienić bo coś kiedyś na odczepnego
          powiedział... poszukaj innego - albo brnij dalej - tylko potem nie płacz na forum...
      • madzik_290 Re: facet bez pracy 08.06.09, 00:20
        a oszczędności kiedyś się skończą.
      • stonoga150 Re: facet bez pracy 08.06.09, 00:31
        Nie chodzi o oszczednosci. Ktos kto (nie tylko facet) nie szuka nawet pracy,
        albo zmnienia ja co kilka miesiecy, jest poprostu osoba leniwa, tora szybko sie
        nudzi, jest samolubna i nie ma zadnej etyki pracy.
        • mruff Re: facet bez pracy 08.06.09, 15:55
          stonoga150 napisała:

          > Nie chodzi o oszczednosci. Ktos kto (nie tylko facet) nie szuka
          nawet pracy,
          > albo zmnienia ja co kilka miesiecy, jest poprostu osoba leniwa,
          tora szybko sie
          > nudzi, jest samolubna i nie ma zadnej etyki pracy.

          Hehe, i nosi sandałki w czerwone kropki. Jak ja lubię takie wnioski
          płynące z 2 neuronów.

          W ciągu 1,5 roku 3x zmieniałam pracę ze względu na większe pobory, o!
          • stonoga150 Re: facet bez pracy 09.06.09, 22:42
            Roznica jest, jezeli ktos zmienia prace ze wzgledu na zarobki lub lepsze
            warunki, niz kiedy zmienia bo cos mu sie nie podoba (kolega obok ma wasa,
            kolezanka z przodu za duzo cukru do kawy dodaje).
            Znam przypadki, kiedy ktos wolal w domu w stolek pierdziec niz isc do pracy, bo
            za daleko (45 minut), bo manager wyglada na geja, bo w soboty trzeba pracowac, itd.
            Jak slysze takie wymowki, to mi sie wogole odechciewa z taka osoba rozmawiac.
            Ja napewno nie bylabym z facetem, ktory woli pie...mi sie zajmowac i siedziec
            w domu z mamusia niz zrobic cos ze soba.
    • naparstnica_purpurowa Re: facet bez pracy 08.06.09, 00:28
      madzik_290 napisała:

      > Nie ma
      > pracy od czterech miesięcy, no żeby szukał chociaż to nie szuka
      jej nawet.
      > Wcześniej pracował często zmieniając prace bo ciągle coś tam mu
      nie pasowało.
      > Kiedy ja wstaje co rano do pracy on śpi, a dzień upływa mu na
      buszowaniu po
      > necie

      A co chcesz od tego pana? Jeśli stałego związku, to raczej taki typ
      nie rokuje dobrze. Jesli przygody - carpe diem!
      • madzik_290 Re: facet bez pracy 08.06.09, 00:32
        naparstnica_purpurowa napisała:

        > madzik_290 napisała:
        >
        > > Nie ma
        > > pracy od czterech miesięcy, no żeby szukał chociaż to nie szuka
        > jej nawet.
        > > Wcześniej pracował często zmieniając prace bo ciągle coś tam mu
        > nie pasowało.
        > > Kiedy ja wstaje co rano do pracy on śpi, a dzień upływa mu na
        > buszowaniu po
        > > necie
        >
        > A co chcesz od tego pana? Jeśli stałego związku, to raczej taki typ
        > nie rokuje dobrze. Jesli przygody - carpe diem!
        >

        Myślałam raczej o nim poważnie, eh ale teraz już nie wiem co mam myśleć o nim :(
        • luksusowa.narzeczona Re: facet bez pracy 08.06.09, 00:40
          ja na twoim miejscu nie spieszylabym sie z tym wspolnym zamieszkaniem, ani ze
          slubem tym bardziej.
    • kalam07 Re: facet bez pracy 08.06.09, 00:39
      4 michy to nie tragedia

      skad wiesz, ze nie szuka, moze szuka , ale sie nie chwali
    • nsc23 Re: facet bez pracy 08.06.09, 08:25
      Facet ma po 30. i z mama mieszka? No to powodzenia. A mieszkal
      kiedys sam?
      W zyciu nie zamieszkalabym z facetem, ktory nigdy sam nie mieszkal,
      to jakas porazka.
      • iwona334 facet bez mieszkania 08.06.09, 08:42
        nsc23 napisała:

        > Facet ma po 30. i z mama mieszka? No to powodzenia. A mieszkal
        > kiedys sam?
        > W zyciu nie zamieszkalabym z facetem, ktory nigdy sam nie
        mieszkal, to jakas porazka.

        bajurzenia. Wiekszosc w koncu tak ma, prawda?
        Gdy sie zarabia powiedzmy 2 tys netto i nie ma sie wlasnego
        mieszkania, to wynajmowanie mieszkania jest ekonomicznym
        bezsensem i strata pieniedzy.

        • kontrowersja_a Re: facet bez mieszkania 08.06.09, 08:59
          nie dziwię się Twoim rozterkom.
          myślę, że może tak być, że zamieszkacie razem, on nadal nie będzie
          szukał pracy, skończą mu się oszczędności i będziesz go utrzymywała.
          może będzie coś dostawał od mamusi, ale przecież to żenujące.
          można kogoś przez jakiś czas utrzymywać, pomagać mu, ale tylko wtedy
          jeśli ten ktoś się stara i szuka pracy, a nie wtedy gdy nie pracuje
          z lenistwa i wygody. a tak może być w przypadku Twojego już
          narzeczonego.
          na Twoim miejscu powiedziałabym szczerze dlaczego masz obawy przed
          wspólnym zamieszkaniem i że bardzo chętnie, ale jak zauważysz, że
          zacznie się starać o lepszą przyszłość nie tylko swoją, ale i Twoją.
          może być, że posądzi Cię o materializm, ale jak jest mądry to
          zrozumie :)
        • nsc23 Re: facet bez mieszkania 08.06.09, 09:02
          Moze i wiekszosc.
          No i kluczowe w Twoim poscie jest 'jak sie zarabia 2 tys netto' -
          jak sie tyle zarabia to moze i tak jest.
          • iwona334 Re: facet bez mieszkania 08.06.09, 17:12
            nsc23 napisała:

            > Moze i wiekszosc.
            > No i kluczowe w Twoim poscie jest 'jak sie zarabia 2 tys netto' -
            > jak sie tyle zarabia to moze i tak jest.

            Jezeli Twoj adres (netowy) Wroclaw - jest prawdziwy, to doskonale
            powinnas wiedziec, ze TAK JEST i ma tak ok. polowa Polakow.

            Nie mowie o 1/4 - ktorzy maja gorzej i 1/4 - ktorzy maja lepiej.
            gdyz to osobne dzialki.
    • mayenna Re: facet bez pracy 08.06.09, 08:56
      Dziewczyno, odpuść go sobie. Pomyśl jak będzie wyglądać Wasze
      wspólne zycie. Czy jesteś w stsnie sama utrzymać siebie, jego i
      Wasze dzieci? Nie licz na to, ze on się zmieni.
    • nieznany_2 Re: facet bez pracy 08.06.09, 09:01
      Powiem Ci tak: daj sobie z nim spokój, bo będziesz miała przesrane życie. Moja
      matka wyprowadziła się w końcu od ojca bo właśnie był taki sam. On ciągle
      narzekał na pracę. Co raz z każdej rezygnował, bo to ten pracownik go wkurzał a
      to następny. Zaczął porządnie popijać i awanturować się. Ostatnie kilka lat
      wygląda wygląda tak: jedzie na 3 miesiące do Anglii, Holandii czy gdziekolwiek,
      popracuje i na pół roku wraca do kraju i nic tu nie robi tylko przepija tą kasę.
      Moja matka tego nie wytrzymała, bo na dodatek zachowuje się jak wielki Pan i
      kazał jej w zębach jeszcze piwo przynosić (oczywiście ona tego nie robiła).
      Także daj sobie spokój póki nie wplączesz się głębiej. Znajdź sobie faceta
      wartego Ciebie i Twojej uwagi. Takiego, który będzie szanował pracę i Ciebie. Po
      prostu nie marnuj sobie życia.
      • marzeka1 Re: facet bez pracy 08.06.09, 09:16
        Daj sobie spokój, gdybyś pisała o młodym chłopaku, to jeszcze OK, ale piszesz o
        ponad 30-letnim facecie, który od 4 miesiący nie ma pracy i jej NIE SZUKA,
        buszuje całe dnie w necie, nawet gdy pracę miał, to często zmieniał.
        DLACZEGO uważasz, że on się zmieni? Ludzie w tym wieku już raczej się nie
        zmieniają. Poza tym, do zmiany trzeba samemu dążyć, on się nie zmieni,bo ty
        chcesz. Zamieszkanie wspólne- pomyłka.
    • mareczekk77 Re: facet bez pracy 08.06.09, 09:34
      Ciekawe co mówiły dziewczyny facetów co wymyślili NK, i co forumowicze by
      napisali gdyby opisały to na forum "miś nie pracuje a ma ponad 30 lat, ciągle
      tylko siedzi i gada głupotki o jakichś wielkich planach i wizjach na komputerze,
      jest taki niedojrzały... a życie to nie je bajka, trzeba zarabiać, niech zostawi
      te mrzonki i idzie do pracy za 1200 na rękę, niech dorośnie...." i odpowiedzi
      Pań z forum - rzuć go! nie szanuje Cię! jesteś warta kogoś lepszego!

      No i ciekawy jestem miny tej Pani gdy widzi swojego ex misia w najnowszym mesiu,
      ubranego za kwotę której ona nigdy w życiu nie zobaczy, z piękną modelką, i
      patrząc tak ze łzami w oczach stoi pod rękę z dziadem który tyra gdzieś za 1500
      netto :)))
      • tretritra Re: facet bez pracy 08.06.09, 10:28
        mareczekk77 napisał:

        > Ciekawe co mówiły dziewczyny facetów co wymyślili NK, i co
        forumowicze by napisali gdyby opisały to na forum "miś nie pracuje a
        ma ponad 30 lat, ciągle tylko siedzi i gada głupotki o jakichś
        wielkich planach i wizjach na komputerze

        tak, jeje facet na pewno siedzi i obmyśla godną konkurencję dla NK.
        tylko nic nie mówi, żeby nie zapeszyć.
        hłe hłe hłe dobre
        jesteś pewnie niezły mareczku w opowiadaniu takich pierdół swojej
        kobiecie (chyba, że takowa nie istnieje... ups...)
        głupie tłumaczenie czyjegoś lenistwa.
        • alpepe Re: facet bez pracy 08.06.09, 10:49
          nie istnieje, niestety, stąd te łowy na FK.
        • mareczekk77 Re: facet bez pracy 08.06.09, 11:12
          Tretritra - nie tylko NK odnosi sukces na rynku, jest wielu ludzi którzy
          zarabiają bardzo dobrze w necie, np. tworząc strony itd. A czy ten facet na tym
          nie zarabia nie wiemy, bo autorka postu moze o tym nie wie.
          • minotaur79 Re: facet bez pracy 08.06.09, 15:23
            Stary, co tobie? Każdy co siedzi całe dnie w necie to twoim zdaniem programista
            lub geniusz pracujący nad nowym facebookiem?
            • julyana Re: facet bez pracy 08.06.09, 16:27
              Marus sie dowartościowuje, że każdy pasożyt i leń to tak naprawdę
              geniusz, którego świat nie rozumie bo jeszcze nie odkrył jego
              talentu.:D
            • mareczekk77 Re: facet bez pracy 08.06.09, 17:26
              > Stary, co tobie? Każdy co siedzi całe dnie w necie to twoim zdaniem programista
              > lub geniusz pracujący nad nowym facebookiem?

              Nie każdy, ale w tym akurat przypadku skąd wiesz ze tak własnie nie jest?
      • i.see.you.baby Re: facet bez pracy 08.06.09, 10:44
        "Ciekawe co mówiły dziewczyny facetów co wymyślili NK, i co forumowicze by
        > napisali gdyby opisały to na forum "miś nie pracuje a ma ponad 30 lat,"

        to powiem ci misiu, że główny pomysłodawca nk, zapomniałam jak się nazywa,
        kończy W TYM ROKU 25 LAT, kiedy tworzył nk, miał 22-23 lata i co ty na to???
        • mareczekk77 Re: facet bez pracy 08.06.09, 11:13
          25 lat? super, gratuluję gościowi pomysłu :) to dla mnie mega inspiracja że ktos
          bez niczego może odnieść tak gigantyczny sukces, może on, mogę i ja :) i Ty też
          oczywiście See you baby :)
          • skarpetka_szara Re: facet bez pracy 08.06.09, 16:32
            Ach tam, szczepionki nie wymyslil. NK na poczatku byla prosciutka
            kopia roznych portali w innych krajach, nak Facebook w Stanach.

            Wystarczylo ze pomyslal: Wow, w stanach to dziala - w polsce tez
            ludzie by napewno to uzywali - zrobie to samo dla Polskich
            odbiorcow. Czyli pomysl byl kopia, ale prawda jest taka ze nikt
            inny przed nim nie chcial zaryzykowac aby to sprawdzic. I tu jego
            wielkosc.
            • mareczekk77 Re: facet bez pracy 08.06.09, 17:29
              > Ach tam, szczepionki nie wymyslil. NK na poczatku byla prosciutka
              > kopia roznych portali w innych krajach, nak Facebook w Stanach.
              >
              > Wystarczylo ze pomyslal: Wow, w stanach to dziala - w polsce tez
              > ludzie by napewno to uzywali - zrobie to samo dla Polskich
              > odbiorcow. Czyli pomysl byl kopia, ale prawda jest taka ze nikt
              > inny przed nim nie chcial zaryzykowac aby to sprawdzic. I tu jego
              > wielkosc.

              No właśnie :) miliony Polaków mogły tak samo powiedzieć i zrobić, a zrobił to
              tylko on. Czy to fart, czy geniusz, czy jakaś nadprzyrodzona siła mu pomogła nie
              wiadomo, ale wiadomo ze gość pewnie jeździł mzk a dziewczyny na ulicy pewnie na
              niego nie zwracały uwagi, a teraz stać go na co tylko chce, i to on nie zwraca
              na dziewczyny uwagi - i bardzo dobrze :)
              • skarpetka_szara Re: facet bez pracy 08.06.09, 21:20
                Ale dlaczego myslisz ze dziewczyny na niego nie zwracaly uwagi? W
                wieku 25 lat duzo sie nie wymaga - wystarczy ze chlopak jest
                przedsiembiorczy, ze ma gadke, jakos sobie radzi a dla tlumu
                dziewczyn to jest baaardzo pociagajace.

                ale nie znam go wiec nie oceniam.

                Tak, miliony ludzi moglyby skopiowac ten amerykanski Facebook, a i
                pewnie jak nie on to wkoncu by to ktos inny zrobil. A on
                zarezykowal, zrobil, brawo dla niego.
      • mayenna Re: facet bez pracy 08.06.09, 10:59
        Myślę, że jeśli mężczyzna myśli o czymś, ma jakąś koncepcję to
        niesposób tego nie zauważyć.Buszowanie w necie jednak jest czymś
        innym.
        Znam Chłopaka, który zarabia testując gry komputerowe. Nie miałam
        watpliwości, że to jest praca i na dokładkę wyczerpująca.
      • skarpetka_szara Re: facet bez pracy 08.06.09, 16:28
        Taaaaaa..... pewnie. no tak, ludzie tez wierza ze wygraja w
        loterie gdy szansa jest 1 do 100 milionow. Ale czy warto swoje
        zycie polozyc na lini za tak mala szanse???

    • gobi05 jak go zmobilizować? 08.06.09, 10:53
      Domyślam się, że on dostaje jakieś pieniądze
      z powodu bezrobocia?

      Utrata pracy nie jest przyjemnym przeżyciem,
      nieraz wiąże się z depresją.
      Jeżeli rzeczywiście dopadła go depresja,
      to moim zdaniem sama go do niczego nie
      zmobilizujesz. A już na pewno nie mówiąc
      "wstawaj leniu i idź szukać pracy!", bo
      to tylko pogorszy jego stan.

      Żeby poważnie pomyśleć o życiu trzeba widzieć
      jakieś perspektywy, a osoba w depresji widzi
      tylko mur. Do roli terapeuty cię nie namawiam.
      Chcesz mu pomóc - namów go na wizytę u psychologa.

      Piszesz, że nie wiesz, co myśleć o nim.
      To zależy od twojej sytuacji. Jeśli masz
      wokół siebie wielu ciekawych mężczyzn,
      to nie trać czasu i sił na niego, ale
      znajdź lepszego. Jeśli mieszkasz na pustyni,
      to warto zainwestować trochę wysiłku.
      Już chyba wiesz czy ci odpowiada jego
      usposobienie, osobowość, przeszłość, rodzina
      itp. Może to taki przybrudzony diament?
    • allerune Re: facet bez pracy 08.06.09, 15:34
      gość jest antyglobalistą, nawet o tym nie wie :)

      jak dla mnie to idealne życie, no może pod warunkiem posiadania na prawdę dużych
      oszczędności...
      • mruff Re: facet bez pracy 08.06.09, 16:20
        Może ma na koncie 200 tyś., a może 50 zł.
        Może tylko gra na necie a może szuka ofert pracy.

        tego nie wiesz, zatem wstrzymaj się od osądów.
        • mareczekk77 Re: facet bez pracy 08.06.09, 17:28
          > Może ma na koncie 200 tyś., a może 50 zł.
          > Może tylko gra na necie a może szuka ofert pracy.
          >
          > tego nie wiesz, zatem wstrzymaj się od osądów.

          No właśnie, za mało informacji jest żeby jakąś ostateczną opinię móc stworzyć :)
    • skarpetka_szara Re: facet bez pracy 08.06.09, 16:22
      Dlaczego? Powiedzcie mi DLACZEGO tak jest ze madre, inteligentne,
      zaradne kobiety wybieraja sobie na partnerow zyciowych totalnych
      nieudacznikow, niezaradnych idiotow.

      Moglabym mowic ze jezeli facet do 30stki nie zmeznial, nie ma celow
      jak oszczedzac na mieszkanie, ani aby sie ustatkowac, zamieszkac
      samemu (bez sniadanek mamusi) to mozesz czekac az bedzie mial 50
      lat i tak sie mu psychika nie zmieni. Mozesz nawet nad nim spedzic
      tysiace godzin uczyc go, miec nadzieje - on sie nie zmieni.

      Moglabym rowniez powiedziec ze facet ciagnie cycka od mamy nawet w
      tym wieku, i "wybral" ciebie bo wie, ze zastapisz mu mame.
      Napisalabym ci ze tracisz czas, zycie, ze powinnas doceniac siebie
      i byc z kims kto ci nie zburzy spokoju finansowego i
      emocjionalnego, z kims kto jest mezczyzna a nie dzieciakiem, kto
      doceni Ciebie a nie bedzie bral twoje dawanie jako normalna kolej
      rzeczy.

      Ale prawda jest taka ze zbyt czesto widze ze kobiety oslepione
      mottem "...ale on mnie kocha..." zgadzaja sie byc mamuskami dla
      mamisynkow i nieudacznikow zyciowych - utrzymuja ich, i marnuja
      sobie zycie. I prosze, daj znac jezeli go kopniesz w dupe - moze
      mnie pocieszysz ze sa jeszcze dziewczyny z glowa na karku.
      • gobi05 Re: facet bez pracy 08.06.09, 21:14
        > zaradne kobiety wybieraja sobie na partnerow zyciowych totalnych
        > nieudacznikow, niezaradnych idiotow.

        Bo ci nieudacznicy pozwalają im rozwinąć skrzydła.
        Taki nieudacznik odbierze dziecko z przedszkola
        zamiast zostać na konferencję w klubie go-go,
        wysprząta mieszkanie i ugotuje kluski kiedy pani
        dyrektor in spe siedzi zagrzebana w dokumentach,
        przyjmie do wiadomości, że panią domu boli głowa
        i z łóżkowych ekscesów znowu nic nie wyjdzie...

        > Moglabym mowic ze jezeli facet do 30stki nie zmeznial, nie ma celow
        > jak oszczedzac na mieszkanie (...) - on sie nie zmieni.
        I są tu dwie możliwości: albo facetka dorówna
        mu i obydwoje uwięzną w marazmie; albo ona
        stwierdzi, że JEJ na czymś zależy i założy
        buty do konnej jazdy (że tak się wyrażę).
        W pierwszym przypadku nic nie zauważysz;
        w drugim będziesz miała do niego pretensje,
        że to nie on jest tu przywódcą.

        > mamisynkow i nieudacznikow zyciowych - utrzymuja ich, i marnuja
        > sobie zycie. I prosze, daj znac jezeli go kopniesz w dupe - moze
        > mnie pocieszysz ze sa jeszcze dziewczyny z glowa na karku.
        Ależ może ona potrzebuje mieć w domu "ciepłe kluchy"?
        Po drugie, on już w kilku miejscach pracował, więc
        nie jest kompletnym nieudacznikiem, a jedynie
        stara się znaleźć coś odpowiedniego.
        • skarpetka_szara Re: facet bez pracy 08.06.09, 21:31
          gobi05 napisał:

          > Bo ci nieudacznicy pozwalają im rozwinąć skrzydła.
          > Taki nieudacznik odbierze dziecko z przedszkola
          > zamiast zostać na konferencję w klubie go-go,
          > wysprząta mieszkanie i ugotuje kluski kiedy pani
          > dyrektor in spe siedzi zagrzebana w dokumentach,
          > przyjmie do wiadomości, że panią domu boli głowa
          > i z łóżkowych ekscesów znowu nic nie wyjdzie...

          Wiesz, jest roznica pomiedzy facetem ktory przejmuje obowiazki
          domowe, i pracuje na pelny etat ale w domu - a jest roznica gdy
          facet po prostu jest smierdzacym leniem. Mysle ze gdy facet 30
          latni utrzymuje sie z pensji mamusi jest obrzydliwy. Ja bym
          takiego czegos nie mogla tolerowac. Rodzice nie powinni utrzymywac
          swoje dzieci po szkole.

          > Ależ może ona potrzebuje mieć w domu "ciepłe kluchy"?
          > Po drugie, on już w kilku miejscach pracował, więc
          > nie jest kompletnym nieudacznikiem, a jedynie
          > stara się znaleźć coś odpowiedniego.

          Taaaaaa...napewno.....

          Co do "rozwijania skrzydel" przy takich facetach: czy moglabys
          rozwinac skrzydla gdy jestes kompletnie zmeczona bo pracujesz za
          dwoch? Bo ja mysle ze to jest droga do zarobienia sie na smierc,
          zestarzenie sie o 10 lat w 5!

          I nie zrozum mnie zle - moj maz stracil prace ostatnio wiec tez
          jest w domu, ale 1) NIE spi do 12 w poludnie, 2) zawsze na siebie
          zarabial i sie sam utrzymywal od 16 roku zycia, 3) robi teraz
          wszystkie obowiazki domowe. I ja to BAAARDZO szanuje i doceniam.
          I taki czlowiek pozwoli mi rozwinac skrzydla.

          Ale to jest roznica od faceta ktorego opisala autorka tekstu.
        • julyana Re: facet bez pracy 09.06.09, 08:06
          > Bo ci nieudacznicy pozwalają im rozwinąć skrzydła.
          > Taki nieudacznik odbierze dziecko z przedszkola
          > zamiast zostać na konferencję w klubie go-go,
          > wysprząta mieszkanie i ugotuje kluski kiedy pani
          > dyrektor in spe siedzi zagrzebana w dokumentach,
          > przyjmie do wiadomości, że panią domu boli głowa
          > i z łóżkowych ekscesów znowu nic nie wyjdzie...

          Problem w tym, że nie rozwiniesz skrzydeł przy kimś kto ciagnie Cie
          w dół.

          A nieudacznik nie posprząta i nie ugotuje. Nieudacznik przez 12
          godzin, gdy pani dyrektor będzie zasuwać w robocie, będzie siedział
          na kanapie i gapił sie w TV. Gdy pani dyrektor wróci, nieudacznik
          stwierdzi, że nie miał czasu posprzątać, poza tym on jest biedny i
          pokrzywdzony przez los, który nie daje mu szans adekwatnych do jego
          wspaniałosci. Ponadto to on tu jest facetem, więc gotował nie będzie.

          Wyjscie jest takie, że albo kobieta zwiędnie przy kims takm (jak
          piszesz) albo go zostawi. 'Zamiana' ról raczej nie wchodzi w grę, bo
          tu nie działa prosty mechanizm: jedna strona robi karierę, druga dba
          o dom. Tu chodzi o to, że facet jest bezjajecznym leniem, a nie o
          to, że wykonuje zadania, które tadycja przypisywała kobietom.
      • mayenna Re: facet bez pracy 08.06.09, 22:52
        Bardzo dobrze ujęte. Szkoda, że dojście do takich wniosków mi zajęło
        kilkanascie lat.
        Dodam od siebie, że nie można bez końca szukać usprawiedliwienia dla
        bierności i obojetności partnera.
    • julyana Re: facet bez pracy 08.06.09, 16:25
      Mnie najbardziej dziwi dlaczego jakaś kobieta chce być z takim
      facetem. "Tego kwatu poł światu", a Ty wybrałaś kolesia, który po 30-
      tce siedzi na garnuszku mamusi i nawet nie przymierza sie do
      znalezienia roboty, zrobienia czegoś ze sobą.
      • skarpetka_szara Re: facet bez pracy 08.06.09, 16:33
        ....ale ona go kocha.... lol
        • julyana Re: facet bez pracy 08.06.09, 16:41
          Wiesz co, jeśli dziewczyna ma nascie lat lub jest dopiero co po 20-
          tce, to ja jeszcze jestem w stanie to zrozumieć - młodosć, naiwnosć,
          brak doświadczenia. Musi przetestować na własnej skorze, sparzyc sie
          i nauczyc sie. Ale taka postawę potrafią mieć kobiety 30-
          paroletnie.:/
          • skarpetka_szara Re: facet bez pracy 08.06.09, 17:00
            Bo to symptom Matki-Polki. Stawiajac nacisk na "matki". A wiec
            niancza i niancza czy to jest facet czy dziecko.

            Wiesz czego nie lubie w takich kobietach? one nie tylko partacza
            sobie wlasne zycie na wlasne zyczenie ale tez wychowuja nastepne
            pokolenie mami-synkow i matek-polek. Synkowie podpatruja lenia-
            ojca i sa wyreczani z wszystkiego przez mamuske - i szukaja wlasnie
            zonek ktore moglyby je zastapic (najlepiej z benefitem - seksem).

            Jest to straszne, bo gdybym miala w przyszlosci corke to balabym
            sie o jej przyszlosc- nie dosc ze na swiecie jest mniej chlopcow
            niz dziewczynek - to i jeszcze polowa z nich to darmozjady.
            • julyana Re: facet bez pracy 08.06.09, 17:10
              A mnie sie wydaje, że nie tylko typ Matki-Polki się tak zachowuje.
              To też kobiety, które ciesza sie, ze w ogóle maja jakiegoś chłopa -
              przecież on nie jest taki zły, tylko nic nie robi, a kto nie jest
              bez wad?:/
              Albo takie, które długo były same/późno zaczeły i mają obniżona
              poprzeczkę. Mam takie koleżanki, ktore pierwszych facetów miały w
              wieku okołu 23-lat, a wiekszosć znajomych zaczęła na początku
              liceum, więc presja otoczenia, etc. Też przez ten brak doswiadczenia
              wiecej sie toleruje, nie miało się wcześniej związków, nie przeżyło
              rozstania, wiec sie wydaje, że to byłby koniec świata.
              No i te zarzuty czasami stawiane kobietom, że mają za wysokie
              wymagania (tak jak za wysokie poczucie własnej wartości - sorry, ale
              ze skrajności, to wolę juz zadzierać nosa niż byc popychadłem, a to
              tym drugim łatwiej sie wybacza), te gadki o 30-letnich starych
              pannach kontra szczęściary - posiadaczki chłopa.
              • skarpetka_szara Re: facet bez pracy 08.06.09, 17:22
                tak, desperacjie na chlopa widac wszedzie. Od kobiet ktore chca
                sypiac z zonatymi facetami i sie usprawiedliwiaja "bo on zony nie
                kocha" hehehe, po wlasnie taki przyklad powyzej - zdolna,
                pracujaca, inteligenta (wydawaloby sie) dziewczyna ale poprzeczke
                ma nizej od trawy.
                Mysle ze te dziewczyny nie maja wysokiej samooceny i (blednie)
                mysla ze jezeli to one beda sie facetem opiekowac (uzaleznia go od
                kasy, ze bez nich sobie facet nie poradzi)to "partner" nigdy nie
                odejdzie - zawsze bedzie wierny. A MOZE jeszcze bedzie wdzieczny,
                hehehe Dla mnie to przypomina troszke zabawe w zoo : zwierzatko i
                opiekun zoologiczny ktory przyjdzie trzy razy dziennie i da
                strawy.
                • julyana Re: facet bez pracy 08.06.09, 17:32
                  Właśnie - mają niskie poczucie własnej wartości i wybierają sobie
                  takich a nie innych facetów, bo facet "gorszy" od nich ich nie
                  zostawi/nie wpędzi w jeszcze większe kompleksy.:/
                • mayenna Re: facet bez pracy 08.06.09, 23:00
                  Niekoniecznie tak jest. Może ona po prostu go kocha i chce jak
                  najlepiej. Może myśli że jak ona go teraz w braku pracy wesprze i
                  nakarmi, to jak on już tę pracę będzie miał to zadba o nią, że w
                  analogicznej sytuacji ona może liczyć na to samo.Nie każda jest
                  wyrachowana i chce uzależnić. Po prostu miłośc oślepia. A samoocenę
                  to rzeczywiście kobiety maja za niską.
                  • skarpetka_szara Re: facet bez pracy 08.06.09, 23:28
                    Wiesz, ja od swojego partnera nie oczekiwalam zeby byl bogaty, zeby
                    mnie utrzymywal. Zawsze uwazalam ze powinnam na siebie zarobic,
                    miec wlasne pieniadze, wlasna edukacjie - zeby na sobie polegac
                    zamiast na facecie.

                    ALE co od faceta oczekiwalam to przedsiebiorczosci, inteligencji,
                    jakies werwy zycia, aby to zycie nie bylo tylko z nogami na stole
                    przed telewizjia. Oczekiwalam pomyslowosci i samodzielnosci. I to
                    mi imponowalo, nie pieniadze.
    • tunrida81 Re: facet bez pracy 08.06.09, 23:28
      dziewczyno uciekaj czym prędzej gdzie pieprz rośnie, żebyś potem nie obudziła
      się z ręką w nocniku. Facet po 30 stce bez pracy, perspektyw, nie myśli o
      przyszłości żyje dniem dzisiejszym to nie jest dobry kandydat na dłuższa metę.
      On nie ma naście lat. Ja bym takiego poważnie nie traktowała, nawet bym go do
      domu nie zapraszała i nie poznawała ze swoimi znajomymi bo wstyd przed rodziną i
      znajomymi. No chyba że jesteś zdesperowana.
      • fotofirma Re: facet bez pracy 09.06.09, 18:31
        dlaczego kobiety wiążą się z dupkami a potem zapytują jak go z bycia dupkiem
        wyleczyć? Tego na przykład nie rozumiem, a kobiet dużo znam...

        • julyana Re: facet bez pracy 10.06.09, 07:54
          Mnie też "fascynuje" ta potrzeba ulepszania faceta, widoczna u wielu
          kobiet. A nie lepiej wybrać niewadliwy egzemplarz?
    • diamond_25 Re: facet bez pracy 10.06.09, 13:34
      W moim mniemaniu facet jest zwykłym nierobem i leniem, koleś nie
      garnie się do pracy. Wycięgnęłabym wnioski i zaczęła rozglądać się
      za innym...
    • panna_piszczka Re: facet bez pracy 10.06.09, 14:52
      w mojej rodzinie byl taki ktos, zona go utrzymywala, potem po paru
      latach sie znudzil.. Rozwod, wszystko z domu wyczyscil, teraz ma 54
      lata, nic sie nie zmienilo siedzi sobie, ale juz w swoim mieszkaniu.
      I szczerze mi zal dziecka tego kogos, bo na starosc nawet renty nie
      bedzie mial, i wtedy opieka zapuka do drzwi zeby utrzymywac
      rodzica.Placic alimenty.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka