Dodaj do ulubionych

charakter, a wybór ulubionej potrawy

10.06.09, 00:11
Czy zgodzicie sie, ze jest zalezność między upodobaniami
kulinarnymi, a charakterem. Ponoć ktoś, kto lubi:
- słodkie - jest prostoduszny i szczery, ale też ciapowaty,
tchorzliwy,
- kwaśne potrawy - kapryśny,
- kontrowersyjne smaki - lubi osoba ekscentryczna, najlepiej jak
jest to czekolada o smaku paprykowym,
- gorzkie - osoba wikłająca sie w dramatyczne okoliczności,
Popijać ziołami lubią podobno osoby solidne, uczciwe, ale
zachowawcze i konserwatywne w poglądach. Wino do obiadu lubią osoby
wesołe, z poczuciem humoru i lekkoduchy.
Obserwuj wątek
    • jan_hus_na_stosie Re: charakter, a wybór ulubionej potrawy 10.06.09, 00:14
      marylin.monroe77 napisała:

      > Czy zgodzicie sie, ze jest zalezność między upodobaniami
      > kulinarnymi, a charakterem.

      nie :)
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: charakter, a wybór ulubionej potrawy 10.06.09, 00:17
        A ja mysle, ze tak;)
        Ja np. lubie ostre potrawy i bywam agresywna i pieprzna;)
    • juleczka.889 Re: charakter, a wybór ulubionej potrawy 10.06.09, 00:19
      Coś jest na rzeczy. Kiedyś byłam bardziej przebojowa i lubiłam
      ostre, natomiast od jakiegoś czasu łagodnieję i lubię delikatne
      jedzenie.
    • mimose Re: charakter, a wybór ulubionej potrawy 10.06.09, 01:39
      Nie sądzę, przynajmniej w moim przypadku tak nie jest. Nie lubię ostrych potraw,
      choć jestem porywcza, momentami agresywna. Gorzkich też nie znoszę. Za to
      słodkie i kwaśne lubię.
    • enith Re: charakter, a wybór ulubionej potrawy 10.06.09, 02:03
      Ja tam lubię jeść wszystko (poza selerem), to i zmienna jestem, więc teoria się sprawdza ;)
      • cus27 Re: charakter, a wybór ulubionej potrawy 10.06.09, 07:31
        Wszystko lubie(seler-rowniez).
        • mimose Re: charakter, a wybór ulubionej potrawy 10.06.09, 14:32
          Seler jest ohydny, tak jak natka pietruszki czy maga. Fuj!
          • chlodne_dlonie Re: charakter, a wybór ulubionej potrawy 10.06.09, 14:37
            mimose napisała:

            > Seler jest ohydny, tak jak natka pietruszki czy maga. Fuj!

            Iiii tam! sałatka z orzechami włoskimi i sosikiem (kocham zdrobnionka! ;)) majonezowo-jogurtowym (lub na odwrót, jak komu przemiana materii pozwala :P) jest mmmmmniam!

            Serio, serio

            :)
    • potworski Zgadza się 10.06.09, 09:17
      Ja słyszałem jeszcze o innych zależnościach:
      - zioła prowansalskie lubią pracownicy banków średniego szczebla, operatorzy
      koparek, osoby uczulone na koty oraz wielbiciele Szekspira
      - potrawy ostre: są dobrzy w łóżku, ich ulubiony dzień tygodnia to wtorek, mają
      zegar z kukułką, który spieszy o 6 minut i potrafią zębami otworzyć butelkę z
      Kubusiem
      - potrawy z grilla: interesują się hodowlą drobiu, mają zdechłą paprotkę na
      parapecie, zalegają z czynszem w spółdzielni i kładą się spać zaraz po teleexpressie
      - kuchnia włoska: osoby mające rodzinę w zachodniopomorskiem, mają włosy ze
      skłonnościami do przetłuszczania się, lubią pstrykać folią bąbelkową, śnieży im
      Polsat
      • chlodne_dlonie Re: Zgadza się 10.06.09, 09:25
        Nie mam czassssu na wiecej
        wiec powiem tylko:

        ROTFL




        potworski napisał:

        > Ja słyszałem jeszcze o innych zależnościach:
        > - zioła prowansalskie lubią pracownicy banków średniego szczebla, operatorzy
        > koparek, osoby uczulone na koty oraz wielbiciele Szekspira
        > - potrawy ostre: są dobrzy w łóżku, ich ulubiony dzień tygodnia to wtorek, mają
        > zegar z kukułką, który spieszy o 6 minut i potrafią zębami otworzyć butelkę z
        > Kubusiem
        > - potrawy z grilla: interesują się hodowlą drobiu, mają zdechłą paprotkę na
        > parapecie, zalegają z czynszem w spółdzielni i kładą się spać zaraz po teleexpr
        > essie
        > - kuchnia włoska: osoby mające rodzinę w zachodniopomorskiem, mają włosy ze
        > skłonnościami do przetłuszczania się, lubią pstrykać folią bąbelkową, śnieży im
        > Polsat
      • justysialek Re: Zgadza się 10.06.09, 12:01
        potworski napisał:
        - kuchnia włoska: (...) lubią pstrykać folią bąbelkową, śnieży im
        > Polsat

        Trafiłeś w dziesiątkę... LOL!!! ;DDD

        Fajnie się Ciebie czyta ;)
    • julyana Re: charakter, a wybór ulubionej potrawy 10.06.09, 09:38
      Bujda, ja lubię wszystkie smaki, zależy od potrawy/napoju.
      • julyana Re: charakter, a wybór ulubionej potrawy 10.06.09, 09:39
        A sam pomysł jest tak samo mądry jak "imię świadczy o charakterze".
        • jan_hus_na_stosie Re: charakter, a wybór ulubionej potrawy 10.06.09, 10:37
          robi się straszno, znów się zgadzamy ;)
          • julyana Re: charakter, a wybór ulubionej potrawy 10.06.09, 11:19
            I to w tak krótkim odstępie czasu. Jeny...:)
    • winomusujace Re: charakter, a wybór ulubionej potrawy 10.06.09, 12:14
      Głupota straszna jakaś.
    • ultraviolet6 Re: charakter, a wybór ulubionej potrawy 10.06.09, 14:37
      Moim zdaniem nie ma takiej zależności.
      Ale zauważyłam, że u kobiet występuje zależność związana z hormonami
      i cyklem. Np. przed okresem i w trakcie pojawia się nieodparta
      ochota na słodycze :) No a w ciąży to wiadomo, czekolada z musztardą
      i inne tego typu wynalazki :))
      • chlodne_dlonie wiesz Ultra, niekoniecznie ;) 10.06.09, 14:45
        Ja np zżeram czekoladę (teraz z solą morską, ha!)
        kiedy jestem niedojedzona
        bo na śniadanie czasu nie było
        a organizm się domaga
        (nie tylko kalorii zresztą ;)


        A w ciąży to miałam zachcianki mojej Młodej (jak się miało po czasie okazać ;) czyli np. ulubionych frankfurterek nie ruszyłam przez pierwsze 3 m-ce,ciasto ze śliwkami mi w lodówce zapleśniało jak ojciec dziecka wyjechał na kilka dni ;) i przez jakieś dwa tygodnie regularnie zajadałam razowiec/pumpernikiel z białym serem z ..chrzanem na sniadanie ;))

        Za to ani razu nie zdarzyło mi się chłopa na stację benzynową w środku nocy po np lody pogonić, co jedna z moich kumpeli czyniła regularnie ;))

        Za dobra byłam, wot co!

        Heh

        ..ale - do czasu, wszystko w życiu DO CZASU ;)))))))
        • ultraviolet6 Re: wiesz Ultra, niekoniecznie ;) 10.06.09, 14:49
          > Ja np zżeram czekoladę (teraz z solą morską, ha!)
          No no, ciekawe połączenie ;)
          • chlodne_dlonie Re: wiesz Ultra, niekoniecznie ;) 10.06.09, 15:16
            ultraviolet6 napisała:

            > > Ja np zżeram czekoladę (teraz z solą morską, ha!)
            > No no, ciekawe połączenie ;)
            >

            A jakie smaczne!
            Lindt'a polecam - niedawno w Empiku była
            przecena, heh

            Ludzie się chyba nietypowych połączeń obawiają ;)
            wieesz, typu ona 71 on ?? 76/5

            itp

            ..aaaa, z papryką chilli też była
            mam jeszcze jedną
            na następny raz kiedy śniadania zjeść nie dam rady
            bądź inne priorytety wezmą górę
            znoof
            ;)

            • ultraviolet6 Re: wiesz Ultra, niekoniecznie ;) 10.06.09, 15:35
              Tą z chilli też jadłam - jest super !! :)
              Ale ostatnio oglądałam w Galileo o jakiejś wytwórni czekolad z
              dziwnymi nadzieniami typu seler :) Tego bym już do ust nie wzięła ;)
              • chlodne_dlonie Re: wiesz Ultra, niekoniecznie ;) 10.06.09, 15:58
                Fakt, seler w sałatce lepszy ;)

                :)
        • marylin.monroe77 Re: wiesz Ultra, niekoniecznie ;) 10.06.09, 15:39
          jadłaś chrzan w ciąży????? nie bałaś sie poronienia???? przecież to
          silnie rozgrzewa!!!!!
          • justysialek Re: wiesz Ultra, niekoniecznie ;) 10.06.09, 15:56
            To herbaty z cytryną też się napić nie wolno?!
    • fotofirma Re: charakter, a wybór ulubionej potrawy 10.06.09, 15:22
      ale bzdury
    • rdza84 Re: charakter, a wybór ulubionej potrawy 10.06.09, 19:45
      Hmmm a jak ktoś ma jadłowstręt to jak to się ma do charakteru? :)
      • marylin.monroe77 Re: charakter, a wybór ulubionej potrawy 10.06.09, 19:47
        asceta? osoba aseksualna? oschła?
        • rdza84 Re: charakter, a wybór ulubionej potrawy 10.06.09, 19:59
          Niestety, nie zgadza się :) Teza o zależności charakteru i upodobań kulinarnych
          w moim konkretnym przypadku bierze w łeb.
          • marylin.monroe77 Re: charakter, a wybór ulubionej potrawy 10.06.09, 20:01
            No trudno, moze nie został uwzględniony cały kontekst.
    • chlodne_dlonie Re: charakter, a wybór ulubionej potrawy 12.06.09, 11:17
      Udało mi się parę chwil wyrwać, więc jeszcze parę słów ode mnie w tym temacie ;)


      > Ponoć ktoś, kto lubi:
      > - słodkie - jest prostoduszny i szczery, ale też ciapowaty,
      > tchorzliwy,

      Hmmm, słodkie lubię, acz nie zawsze - raczej nie jako obowiązkowy 'zapychacz' na
      koniec posiłku, nie biorę zazwyczaj deserów w restauracji, za to pożeram Ptasie
      Mleczko na góra dwa podejścia (po pięterku ;).
      Szczera bywam do bólu (głównie swojego w sumie, innych ranię jak nie widzę
      innego wyjścia - ze złośliwości - jako Rak bywam uszczypliwa, heh, rzadko.. ;)

      Ciapowata to podobno w dzieciństwie byłam (heheheh - nasz wizerunek w oczach
      bliskich bywa zaskakujący, nie uważacie ? ;), teraz nie przypuszczam by
      ktokolwiek tak pomyślał - raczej ze dwa, trzy kroki przed otoczeniem jestem niż
      z tyłu ;)

      > - kwaśne potrawy - kapryśny,

      Well, well .. szczawiowa z grzankami o kapryśności świadczy ?:)
      A herbatka z cytrynką BEZ cukru (od czasów wielkiego kryzysu lat 80-tych pita
      ;)) też..?
      No to może i jestem..;)

      > - kontrowersyjne smaki - lubi osoba ekscentryczna, najlepiej jak
      > jest to czekolada o smaku paprykowym,

      O czekoladzie już pisałam
      - chilli taak, ale ostatnio zdecydowanie bardziej mi słona podchodzi..Mmmmmm
      Szkoda,że z 10 hurtem kupionych już tylko dwie pozostały..;(

      > - gorzkie - osoba wikłająca sie w dramatyczne okoliczności,

      Gorzkie czyli..?
      Gorzka herbata nie za bardzo, no chyba,ze ktoś cytryny w lodówce nie posiada,
      wtedy zwykle nie robię siary i pije co dają.. (Rak, przypomnę ;))

      > Popijać ziołami lubią podobno osoby solidne, uczciwe, ale
      > zachowawcze i konserwatywne w poglądach.

      Oooo, a ja miętę (z cytRynka, hehe, jednak się powtarzam ;)) to pasjami lubię :)
      Inne ziółka niespecjalnie, za to ostatnio dorwałam świetną herbatkę Herbapolu
      nieocenionego 'Gruszka z białą herbatą' i właśnie popijam ;)

      > Wino do obiadu lubią osoby
      > wesołe, z poczuciem humoru i lekkoduchy.


      Właśnie miałam napisać ( po herbatce powyżej ;),że na wino zbyt wcześnie -
      wychowanam na lekturach, które napominały,że przed południem damy nie pijają, hehehe

      ..chociaż kiedyś popełniłam vinho verde w promieniach porannego słońca nad
      basenem (szczęśliwie dużym a pustym - maj był, czyli przed sezonem) a potem
      uwieczniłam scenerię na quasi artystycznych fotkach z krzywymi palmami i basenem
      w tle, ehhhhh
      To były czasy!

      ..i co, da się to jakoś do kupy (heh, trywialnie wyszło, ale sie spieszę ;)
      poskładać..?
      ;))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka