aise_ 30.01.02, 08:22 z papryczka i korniszonkiem... mniam.... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Surowa Re: poranny szaszłyczek z szefa IP: *.talnet.pl 30.01.02, 08:57 A niby dlaczego? Ja swojego bardzo lubię i szanuję. No chyba, że ty z miłości chciałabyś go pożreć. Smacznego! Odpowiedz Link Zgłoś
aise_ Re: poranny szaszłyczek z szefa 30.01.02, 09:21 miłość miłością, a praca pracą kto to słyszal, żeby zaczynac od 8 rano, ja sie pytam? nie ma innego wyjścia po prostu ognisko, szaszłyczek i problem z głowy Odpowiedz Link Zgłoś
suzume Re: poranny szaszłyczek z szefa 30.01.02, 09:34 ale ta surowa to lizus jakiś... i pewnie poleciała szefowi pokazać, jak się o nim ładnie wpisała... no cóż, po wpisach ich poznacie... ja dorzucam: szef (sztuk raz), dodatki warzywno-jarzynowe, własnoręcznie kupioną szarlotkę i sok malinowy do herbaty. mobile nie dorzucę, bo może być ciężkostrawne lub nieświeże... czekamy na kasiulka i resztę bagienniaków... :) Odpowiedz Link Zgłoś
bukowski27 su, a ja za mojego szefa to normalnie glwoa recze 30.01.02, 09:40 tym barziej ze to calkiem atrakcyjna pani w sredim wieku... ale do meritu do merotum... jakbyscie mieli clvadosa, to ja bym normalnie mogl przyjsc, posiedziec przy ognisku... jakies piosenki harcerskei pospiewac... aha... i zaden lizus nie jestem... i mam swiadomosc, ze nadgorliwosc jest gorsza od faszyzmu... Odpowiedz Link Zgłoś
suzume bukowski, jak ty możesz ręczyć.... 30.01.02, 09:45 czymkolwiek, skoro nawet nie wiadomo czy istniejesz... no chyba że wirtualnie... calvadosa to sam przynieś, nie wpuścimy cię na imprezkę tak na krzywy ryj. a, i jeszcze jakieś pieczywko byś skombinował, i musztardę... Odpowiedz Link Zgłoś
bukowski27 mam bulke. musztarda z dijon. calvadosa i tak 30.01.02, 09:48 po drodze wypije... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michal Re: Suzume IP: 213.241.35.* 30.01.02, 09:52 .. cała reszta z Kasiulkiem pewnie jeszcze smacznie śpi a śniadanko pewnie do łóżeczka Odpowiedz Link Zgłoś
suzume michał, bukowski 30.01.02, 10:01 michał: nie śpią, nie śpią :) może z wyjątkiem kasiulka, bo ona biedna w środku nocy musiała bukosia naprostować... ps: co wnosisz na naszą torbówę? bukowski: nie, no jakby się miało wylać, to lepiej wypij, ale nam też byś przyniósł jakiś odkażacz... czy ty aby wypiciem calvadosu nie usiłujesz dowieść swojego istnienia? jeśli tak, no to już ci wierzę, tylko się nie przewróć Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Surowa Re: poranny szaszłyczek z szefa IP: *.talnet.pl 30.01.02, 09:48 suzume napisał(a): > ale ta surowa to lizus jakiś... i pewnie poleciała szefowi pokazać, jak się o > nim ładnie wpisała... no cóż, po wpisach ich poznacie... > ja dorzucam: szef (sztuk raz), dodatki warzywno-jarzynowe, własnoręcznie > kupioną szarlotkę i sok malinowy do herbaty. mobile nie dorzucę, bo może być > ciężkostrawne lub nieświeże... > czekamy na kasiulka i resztę bagienniaków... > :) Szef to mój kolega od 15 lat więc nie muszę mu udowadniać, jak go lubię. Życzę ci takiego stażu, ale pewnie twojego ciętego jęzora żaden szef nie wytrzyma. Odpowiedz Link Zgłoś
suzume to niesamowite... 30.01.02, 09:55 że _wszyscy_ logujący się z adresu: "*.talnet.pl" mają na moim punkcie takie kompleksy... co wy jakiś mój fanklub założyliście, czy co? Gość portalu: Surowa napisał(a): > Szef to mój kolega od 15 lat więc nie muszę mu udowadniać, jak go lubię. Życzę > ci > takiego stażu, ale pewnie twojego ciętego jęzora żaden szef nie wytrzyma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Surowa Re: to niesamowite... IP: *.talnet.pl 30.01.02, 09:57 suzume napisał(a): > że _wszyscy_ logujący się z adresu: "*.talnet.pl" mają na moim punkcie takie > kompleksy... co wy jakiś mój fanklub założyliście, czy co? > > Gość portalu: Surowa napisał(a): > > > Szef to mój kolega od 15 lat więc nie muszę mu udowadniać, jak go lubię. Ż > yczę > > ci > > takiego stażu, ale pewnie twojego ciętego jęzora żaden szef nie wytrzyma. > Bo jest nas tu sporo. A ty co, biuro detektywistyczne prowadzisz, czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
bukowski27 surowa wyluzuj... wiecej dystansu... 30.01.02, 10:04 ja na przyklad chcialbym byc szefem su... nie ma nic przeciwko temu... i sie moge zalozyc ze w takim timie to by sprzedzaz wzrosla o 200%... a i milo by bylo... kielbaski, szaszlyczki... calvadosik... gucio, by byl... jakim s tam menezerem... kaska by jezdizla w delegacje... aise... co bys aise robila? ty surowa bylabys od dostawcow... wiesz czeba tawrdo negocjowac ceny... warunki platnosci... ja moglbym byc jakims dozywotnim prezesem... czy jakos tak... i wszyscy by sie lubieli... znaczy sie ... lubiali... yyyy... lubili... o! i pan tez zdanza... Odpowiedz Link Zgłoś
aise_ Re: surowa wyluzuj... wiecej dystansu... 30.01.02, 10:49 co ja bym czarli robila? Pytanie! ja to bym program artystyczny zapewniała, na miotle woltyżerkę i tego typu atrakcje. a poza tym to jeszcze mogłabym być tym no kiperką czy jak jej tam, co by tego calvadosa próbowala i różne inne odkażacze też. Odpowiedz Link Zgłoś
suzume Re: to niesamowite... 30.01.02, 10:04 Gość portalu: Surowa napisał(a): > Bo jest nas tu sporo. A ty co, biuro detektywistyczne prowadzisz, czy co? > nie, ale pamięć mam świetną, a i na zmysł obserwacji nie narzekam :) sporo, powiadasz? i co macie taki specjalny numer numer dostępowy "dla zakompleksinych na punkcie su"? Odpowiedz Link Zgłoś
aise_ Re: to niesamowite... 30.01.02, 10:58 su, na pewno mają tylko teraz tak głupio sie przyznać poza tym bukoś też jest troszkę lizuskowaty i jeszcze zmienia zdanie co do płci swoich szefów, najpierw, że dwoch postawnych blondynów, a teraz mu się nagle w panią średniowieczną zamienili od wczoraj. tak naprawdę to coraz mniej pewna jestem czy ten czarli to istnieje... calvadosa to można wypić nie istniejąc Odpowiedz Link Zgłoś
suzume Re: to niesamowite... 30.01.02, 11:03 wiesz co, aise - z bukowskim rozmawiać to jak "alicję w krainie czarów czytać" (rany, jak cytat z sennika)... dwóch postawnych szefów zmienia mu się nagle w jedną niepostawną szefową... a sam bukowski znika jak ten kot - poczynając od ogona a na uśmiechu kończąc... brakuje tylko białego królika... ale po tych wszystkich calvadosach charles pewnie widzi białe myszki - póki co wystarczy :) Odpowiedz Link Zgłoś
aise_ Re: to niesamowite... 30.01.02, 11:07 zobacz suzume, bukowskiemu sie wszystko myli, ale liczba wypitych calvadosow i innych tam takich to już nie... to jest zadziwiające, prawda? i jak tu wierzyć, że on istnieje? Odpowiedz Link Zgłoś
suzume Re: to niesamowite... 30.01.02, 11:10 calvadosów teżnie pamięta - tak rzuca jakąś liczbę, na rybkę i kto go sprawdzi, skoro go nie ma??? Odpowiedz Link Zgłoś
thebat Re: to niesamowite... 31.01.02, 11:44 suzume napisał(a): > że _wszyscy_ logujący się z adresu: "*.talnet.pl" mają na moim punkcie takie > kompleksy... co wy jakiś mój fanklub założyliście, czy co? Bo oni też jest jeden (jedna, jedno?) :) Odpowiedz Link Zgłoś
aise_ Re: a to aby 30.01.02, 11:00 to zależy, trzeba dobrze wysmażyć a poza tym zakropić lekko:) Odpowiedz Link Zgłoś
suzume Re: a to aby 30.01.02, 11:05 a poza tym szefowie są specjalnie tuczeni - sama zdrowa żywność, zero cholesterolu... z tą zdrową żywnością to może i okrucieństwo, ale póki co żaden ekolog się nie przyczepił... Odpowiedz Link Zgłoś
ydorius Re: a to aby 30.01.02, 11:10 Mam wątpliwości... mój wcale nie wygląda na zdrowo tuczonego, a nawet wręcz przeciwnie. poza tym, oni w ciągłym stresie żyją i przez to są łykowaci, no i od stesów wątroba im żółknie... nie, zaraz, żółknie to od innych aktywności... w każdym razie: łykowaci i tłuści. Dlatego zakopać, co by skruszał... .y. Odpowiedz Link Zgłoś
suzume Re: a to aby 30.01.02, 11:16 ydorius napisał(a): > Mam wątpliwości... > mój wcale nie wygląda na zdrowo tuczonego, a nawet wręcz przeciwnie. a bo to trzeba samodzielnie diety dopilnować... na kolaborację nie ma co liczyć - oni już tacy są... > poza tym, oni w ciągłym stresie żyją i przez to są łykowaci, no i od stesów > wątroba im żółknie... nie, zaraz, żółknie to od innych aktywności... wątróbka wogóle jest niezdrowa, bo gromadzi wszystkie toksyny, a ztym źródłem żelaza to ściema... > w każdym razie: łykowaci i tłuści. no albo..., albo... a jak za tłusty, to na gimnastykę go - niech się stara > Dlatego zakopać, co by skruszał... to zakopywanie to działa chyba tylko ze stuletnimi jajami (tylko bez skojarzeń, proszę) Odpowiedz Link Zgłoś
ydorius Re: a to aby 30.01.02, 11:05 a nie warto... hmm... ... zakopać na parę dni, aż skruszeje..? .y. Odpowiedz Link Zgłoś
kwik Re: albo 30.01.02, 11:07 suszyć w piekącym słońcu przez 4 miesiące..szef parmeński...pychota. Odpowiedz Link Zgłoś
suzume Re: albo 30.01.02, 11:11 zasolić, albo zapeklować, albo wędzić w dymie jałowcowym... Odpowiedz Link Zgłoś
suzume Re: albo 30.01.02, 11:17 i na wolny ogień skubańca a koniaku nie szkoda? nie lepiej go przyjąć na surowo? Odpowiedz Link Zgłoś
kwik Re: albo 30.01.02, 11:23 koniak koniakowi nie równy; a na surowo trzeba wypić jajka, żeby nam po tych śpiewach, harcach i tańcach wokół z wolna obracającego się rożna, gardziołka nie odmówiły posłuszeństwa, a mowę powitalną (NOWEGO SZEFA :))) czeba bendzie wygłosić, tubalnym głosem rzecz jasna. Odpowiedz Link Zgłoś
suzume Re: albo 30.01.02, 11:27 ale na rożnie to niech się sam obraca. i koniaku wewnętrznie nie dostanie. albo go zamarynować... jak grzybka... Odpowiedz Link Zgłoś
kwik Re: a fuj 30.01.02, 11:47 zgodnie z teorią wzlędności ni ma to żadnego, ale to żadnego znaczenia, a co ma wisieć nie utonie. Odpowiedz Link Zgłoś
suzume Re: a fuj 30.01.02, 11:49 znaczenie ma o tyle, że uczucia grzybka mogły zostać zranione... ale cóż - wszystko płynie, jaj powiedział pantha rei Odpowiedz Link Zgłoś
kwik Re: a fuj 30.01.02, 11:57 grzybek był trujący, sromotnikowy a tak w szczególe to był rantha pei (spokrewniony z szczeniakami schar-pei). ciekawe co na to korniszony? Odpowiedz Link Zgłoś
suzume Re: a fuj 30.01.02, 12:03 a to zależy od tego jak się nazywał japoński wojownik: masaj, pigmej czy samuraj (w telewizorze kiedyś pytali i nawet można było cóś wygrać) a rei panda to było pseudo sedesa z bakelitu a nie pantha reia, który był szarpejem - o Odpowiedz Link Zgłoś
kwik Re: a fuj 30.01.02, 12:06 no i czy polską potrawą narodową jest pizza, sajgonki czy bigos. a wygrałaś coś? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aise Re: a fuj IP: 217.67.196.* 30.01.02, 12:10 ja kiedyś chciałam zagrać jak pytali kto jest tym wojownikiem i wyszlo mi, że pigmej ale nic nie wygrałam, bo powiedzieli, że to nie to oszustwo Odpowiedz Link Zgłoś
kwik Re: A TO DRANIE!!! 30.01.02, 12:13 nie możemy liczyć na państwowe monopole loteryjne i wszystkie kolektury świata. wobec tego może założymy własne audio-e-tele i nasze pytanie wcale nie będa tendencyjne, i każdy będzie mógł wygrać (to co zostanie po opłaceniu zgubnych skutków libacji i uiszczeniu kosztów zdematerializowania ogniska wraz z szefem, a także kar za zanieczyszczanie lasów i okolic)? Odpowiedz Link Zgłoś
suzume Re: a fuj - aise 30.01.02, 12:14 no bo to była ściema jedyną prwidłową odpowiedzią było "zbyniek z warzywniaka" Odpowiedz Link Zgłoś
suzume Re: a fuj 30.01.02, 12:12 no co ty? a mnie skąd znać odpowiedzi na tak trudne pytania? egzystencjalizm to przy tym pikuś Odpowiedz Link Zgłoś
bukowski27 ja mam fahjne pytanie: 30.01.02, 12:23 czy poniedzialek to: a) sroda? b) poniedzialek? c) inne? Odpowiedz Link Zgłoś
kwik Re: pytanie jest tendencyjne 30.01.02, 13:17 Kazik, Kazik powiadam, nie Zbyniek (z warzywniaka). pytanie: Co jest najulubieńszym zajęciem narodowym rosyjskich skautów z Arteku: 1. rozprawianie o egzystencjalnym podłożu syndromu dnia następnego i najbliższej przyszłości. 2. zdobywanie nowe sprawności wojownika, kucharza i tropiciela w ramach wieczornych treningów. 3. survival po tundrze syberyjskiej 4wd? 3. Odpowiedz Link Zgłoś
suzume Re: pytanie jest tendencyjne 30.01.02, 13:30 > Kazik, Kazik powiadam, nie Zbyniek (z warzywniaka). tak tylko sprawdzam czujność rewolucyjną... > pytanie: > Co jest najulubieńszym zajęciem narodowym rosyjskich skautów z Arteku: > 1. rozprawianie o egzystencjalnym podłożu syndromu dnia następnego i > najbliższej przyszłości. > 2. zdobywanie nowe sprawności wojownika, kucharza i tropiciela w ramach > wieczornych treningów. > 3. survival po tundrze syberyjskiej 4wd? > > 3. e, no to było proste ale niech tam - wygrywasz kazika-z-wiesz-kąd Odpowiedz Link Zgłoś
kwik Re: su, no co Ty 30.01.02, 13:55 Kazik to nie jakieś tam trofeum, czy statuetka pokrapiana mosiądzem, kazika nie można wygrać, trzeba go zdobyć (a jest strasznie oporny, oj strasznie!) Odpowiedz Link Zgłoś
suzume Re: wiesz, co kwik 30.01.02, 14:02 zdobyć... no właśnie - w konkursie :) a że trofiejny? coś mu na tym ubędzie? Odpowiedz Link Zgłoś
kwik Re: szacowna moja droga su 30.01.02, 14:38 od dramaturgii jestem daleka, to są fakty droga su, fakty a o urażonej menskiej dumie to można tomy napisać normalnie (vide:mobile wywrócona na lewo i prawo, poszukująca swojej tożsamości pciowej:). Odpowiedz Link Zgłoś
suzume czcigodna kwik 30.01.02, 15:10 co do mobile to bym nie przesadzała, bo jeśli ono, jak kopernik, była kobietą, to gdzież tu, zwłaszcza w okresie przejściowym, miejsce na menskom dume? Odpowiedz Link Zgłoś
kwik Re: poczciwa su 30.01.02, 15:11 zawsze sie można gdzieś wcisnąć, jako i ono czyni :) Odpowiedz Link Zgłoś
suzume moja dobra kwik 30.01.02, 15:23 to się nazywa "wykorzystanie niszy w ekosystemie" :) Odpowiedz Link Zgłoś
kwik Re: niezłomna su 30.01.02, 15:26 trzeba tylko uważać, żeby nie dostać się do łańcucha pokarmowego w tej niszy, ale my zaprawione w bojach, damy radę! Odpowiedz Link Zgłoś
suzume kwik, źrenico ócz naszych 30.01.02, 15:32 zależy z którego końca zechce się dostać... bo jeśli jako ostatnie ogniwo, to mowy nie ma... a jeśli jako początkowe - a to proszę bardzo... Odpowiedz Link Zgłoś
kwik Re: su, spokojna bryzo Pacyfiku wszetecznego 30.01.02, 15:37 no to rezerwacja zdziełana. niech ono zacznie już trenować biegi przełajowe, bo cosik mi się wydaje, że będzie cienko, oj cienko. damy onemu kompas? Odpowiedz Link Zgłoś
suzume kwik, oko cyklonu bagna forumowego 30.01.02, 15:43 kompas? no niby by było humanitarnie? ale czy ja jestem humanitarna? czy ja wogóle wiem, co oznacza to słowo? [myślę, myślę, myślę]... nie, nie wiem, nie znam nie dajemy! zrobimy mu bieg na orientację :) Odpowiedz Link Zgłoś
kwik Re: su, skarbnico myśli nieuczesanych 30.01.02, 15:53 oraz konkurencje triathlonowe. ciekawe czy wrzuci za 3? i jeszcze mnóstwo przeszkód bagiennych. Jako sędziego proponuję wodnika Szuwarka w towarzystwie Hanki i Rumcajsa. A my jako topielice mądrości rozumnej, przecudnej urody i syreniego śpiewu, a co będziemy sobie żałować! Odpowiedz Link Zgłoś
suzume kwik, o najwonniejszy z kwiatów ogrodu Proroka... 30.01.02, 16:06 a ja proponuję decathlon - co onemu żałować będziem, a? a jak nie rzuci za 3, to będzie miało wielki problem... acha, i proponuję jeszcze żwirka i muchomorka, co by prezydium było pełne... Odpowiedz Link Zgłoś
kwik Re: su, błogosławionaś będziesz na wieki 30.01.02, 16:13 dla onego decathlon tylko z ubiegłorocznej przeceny wiosennej (o ile była, a coś mi się wydaje, że nie). su, słońce gorące, niestety muszę załatwić ważne międzynarodowe sprawy i już się stąd zwijam. pozdrawiam. do zobaczyska na trzęsawiska szuwarach rozlicznych w niedalekiej przyszłości. Odpowiedz Link Zgłoś
bukowski27 kurde... skoro ja nie istnieje yo komu policja 30.01.02, 11:32 mandat wlepila? i to cale 50 PLN (za przekroczenie predkowsci, az o 14 km!!!!!) znaczy sie jak nie istnieje, to moge ni eplacic? i z kim sie kaska ozeni? i potem drugi raz za su? widzisz kaska... jeszcze moja zona nie zostalas a juz wdowa... a ja nieubezpieczony bylem... ale z zusu cos dostaniesz, to przepijemy. co? lalalalalalalalala... Odpowiedz Link Zgłoś
kwik Re: policja jest do pomocy i obrony narodu. 30.01.02, 11:42 to Ty w końcu żyjesz, czy nie? otrzeźwiła Cię myśl o przepiciu pieniędzy z ubezpieczenia. Panie świeć nad duszą chomika (przepitego). Odpowiedz Link Zgłoś
bukowski27 znaczy sie... chyba istnieje... 30.01.02, 11:47 nawet temperature sobie zmierzylem... dodatnia mi wyszla.. to chyba dobrze. co nie? a teraz sobie przypomnialem, że ja jeszcze mam calvadosa w piersiowce, co go ja przed dzieciakami ukrylem (marcin 5 lat uwielbia wino)... to taki niewydzraony calvados troche jest... (40zl/litr) ale co tam... jak przestane istniec to bym przestal pisac, co nie? a ja jeszcze mam zamiar ksiazke napisac!!!!! (krzyknal bukowski, po czem - swoim zwyczajem - spatl ze shoduf) Odpowiedz Link Zgłoś
kwik Re: chyba, czy na pewno-meska decyzja 30.01.02, 11:54 szyskie dzieci są nasze i uwielbiają wino (+ inne trunki, z autopsji) nie pisz książek, kto to kupi, no kto, hę? risercz zrób na ten sam początek; a swoją szosą to ciekawe co by z tego wyszło: Charles Pilchukowski "Pod schodami anielskimi, i calvados raz"? Odpowiedz Link Zgłoś
suzume Re: chyba, czy na pewno-meska decyzja 30.01.02, 12:00 kwik napisał(a): > > szyskie dzieci są nasze i uwielbiają wino (+ inne trunki, z autopsji) > nie pisz książek, kto to kupi, no kto, hę? risercz zrób na ten sam początek; a > swoją szosą to ciekawe co by z tego wyszło: Charles Pilchukowski "Pod schodami > anielskimi, i calvados raz"? "świat przez denko calvadosa" Odpowiedz Link Zgłoś
suzume Re: znaczy sie... chyba istnieje... 30.01.02, 11:56 to wcale nie jest takie pewne... a co do policji - to potraktowała cię podle. wycenili cię, jedyny nieistniejący okaz bukowskiego, tylko na 50 zł? dranie Odpowiedz Link Zgłoś
bukowski27 su, tez bylem rozczarowany... 30.01.02, 12:01 ale pna general tak si emilo do mnie usmiechnal, że nie nalegalem i przyjalem z pokora co daja... co nie... ja tam nie jestem klotliwy... kwik: nono... Odpowiedz Link Zgłoś
kwik Re: su, tez bylem rozczarowany... 30.01.02, 12:02 generał? czy Ty przypadkiem nie wjechałeś po tym calvadosie do siedziby sztabu głównego WP? i jeszcze przekroczyłeś prędkość..hmm Odpowiedz Link Zgłoś
suzume Re: su, tez bylem rozczarowany... 30.01.02, 12:08 taaak, bo on się w małysza bawił, tylko mu po pijaku lądowanie nie szło... Odpowiedz Link Zgłoś
ydorius Re: znaczy sie... chyba istnieje... 30.01.02, 12:01 Mam podejrzenia, że to byli nieistniejący policjanci... Wiecie, taki alternatywny świat, w którym obracają się Ci, Których Egztystencja Jest Problematyczna... p, .y. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aise Re: znaczy sie... chyba istnieje... IP: 217.67.196.* 30.01.02, 12:08 bukowski teraz dowiódl, ze zdecydowanie nie istnieje kto daje mandat za 50 zlotych wzorcowemu okazowi czegośtam? odpowiadam: nikt okazom daje się mandaty za przynajmniej 150 złotych, plus do tego 100 dodatku za wzorcowość nie z nami takie numery czarls Odpowiedz Link Zgłoś
bukowski27 alternatywny swiat!!!! no jasne... 30.01.02, 12:17 (tu bukowski udzerza sie w glowe, po czym spada, wiecie z czego... ale zaraz wchodzi spowrotem na czwarte pietro i mowi dalej... monologuje... jak kordian na gorze czy gdzies tam...- przyp. narrator [ha! mam go! narrator nie czytal slowackiego - przyp. bukowski; {no i co z tego. ty tez nie czytales - przyp. alternatywny bukowski}]) przeciez to oczywiste... swiat alternatywny... swiat materii i antymaterii... skoro jest bukowski, to zawsze musi byc jakis antybukowski... ale z drugiej strony (tu bukowski podrapal sie po lokciu - narrator) co poczac z pierwzsym lepszym antybohaterem? czy w swiecie alternatywnym jest on antyantybohaterem??? czy po prostu bohaterem... innymi slowy mowic: czy dwa minusy zawsze daja plu??? hm... (zamyslil sie bukowski... przy czym zamyslil sie troche dluzej niz zazwyczaj - narrator) <tu nalezy wstawic obrazek graficzny z pomyslowego dobromira> wiem!!!! wiem!!!! (krzyknal bukowski) napije sie. gzdie ta piersiowka... no gdzie... mowil oblednie sam do siebie... za oknem wierzby szumialy (tam gdzie szumia wierzby - greene)... ale bukowski juz tego nie slyszal... byl na pograniczu swiata materiii i antymaterii... na koncu tunelu zoabzczyl swiatelko i przypomniala mu sie przestroga jak kiedys usluszal od ojca: synu!!! uwazaj!!! swiatelko w tunelu najczesciej oznacza nadjezdzajacy pociag!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
suzume Re: znaczy sie... chyba istnieje... 30.01.02, 12:37 no i widzi, co narobił(a) - teraz bukowski ma nadzieję, że jednak istnieje, przynajmniej alternatywnie... jeszcze trochę i zacznie z luster wyłazić... i po co? nie lepiej by mu było, razem z chomikiem, pławić się w niebycie??? ydorius napisał(a): > Ci, Których > Egztystencja Jest Problematyczna... i znów się nie zgodzę. egzystencja NIGDY nie jest problematyczna - jeśli istnieje, to co za problem? a jeśli nie istnieje, to i problem nie istnieje. Odpowiedz Link Zgłoś
ydorius Re: znaczy sie... chyba istnieje... 30.01.02, 13:12 suzume napisał(a): > no i widzi, co narobił(a) ł. - teraz bukowski ma nadzieję, że jednak istnieje, > przynajmniej alternatywnie... jeszcze trochę i zacznie z luster wyłazić... i po co? > nie lepiej by mu było, razem z chomikiem, pławić się w niebycie??? E tam. Po prostu badawcza systematyka. Skoro w ogóle rozważano fakt istnienia i nieistnienia, to cos było na rzeczy. Ja Go tylko umieściłem w odpowiednim miejscu, byśmy wiedzieli GDZIE Bukowski (tudzież chomik) nie istnieje... Porzundek musi być... :-) Z luster, jak naucza Maciej Wojtyszko, to moga wychodzić tylko Vicewersy (i do tego dzikie). > ydorius napisał(a): > > > Ci, Których > > Egztystencja Jest Problematyczna... > > i znów się nie zgodzę. egzystencja NIGDY nie jest problematyczna - jeśli > istnieje, to co za problem? a jeśli nie istnieje, to i problem nie istnieje. Nieeeeee... Ci Których egzystencja Jest Problematyczna (w domyśle) Dla Innych... p, .y. Odpowiedz Link Zgłoś
suzume Re: znaczy sie... chyba istnieje... 30.01.02, 13:28 ydorius napisał(a): > E tam. > Po prostu badawcza systematyka. Skoro w ogóle rozważano fakt istnienia i > nieistnienia, to cos było na rzeczy. Ja Go tylko umieściłem w odpowiednim > miejscu, byśmy wiedzieli GDZIE Bukowski (tudzież chomik) nie istnieje... > Porzundek musi być... :-) bukowski nie istnieje wogóle, a tutaj w szczególe - ergo systematyka niepotrzebna... prócz tego niemożebne jest systematyzowanie i porzunkowanie wzorca-ideału-czegośtam. szkoda czasu i wysiłku... > Z luster, jak naucza Maciej Wojtyszko, to moga wychodzić tylko Vicewersy (i do > tego dzikie). oraz alicje i dydka - świat za lustrem nie jest taki prosty jak to się wydaje, zwłaszcza że prawa jest z lewej, a lewica na prawicy > Nieeeeee... > Ci Których egzystencja Jest Problematyczna (w domyśle) Dla Innych... ależ egzystencja nieegzystujących, jako egzystencjanie nieistniejącam nie JEST wogóle Problematyczna Dla Innych. a Dla Zainteresowanych staje się Problematyczna dopiero po uświadomieniu problemu... no proste jak manifest komunistyczny. chomik już rozumie pzdr su Odpowiedz Link Zgłoś
ydorius Re: znaczy sie... chyba istnieje... 30.01.02, 13:39 suzume napisał(a): > ydorius napisał(a): > > > E tam. > > Po prostu badawcza systematyka. Skoro w ogóle rozważano fakt istnienia i > > nieistnienia, to cos było na rzeczy. Ja Go tylko umieściłem w odpowiednim > > miejscu, byśmy wiedzieli GDZIE Bukowski (tudzież chomik) nie istnieje... > > Porzundek musi być... :-) > > bukowski nie istnieje wogóle, a tutaj w szczególe - ergo systematyka > niepotrzebna... prócz tego niemożebne jest systematyzowanie i porzunkowanie > wzorca-ideału-czegośtam. szkoda czasu i wysiłku... Filozofowie od zawsze zajmują się porządkowaniem wzorców i ideałów nadając im coraz to nowe światy do zamieszkiwania. Swoją drogą, nie wiedziałem, że nie- egzystencja Bukowskiego przybiera aż takie rozmiary... > > Z luster, jak naucza Maciej Wojtyszko, to moga wychodzić tylko Vicewersy ( > i do > > tego dzikie). > > oraz alicje i dydka - świat za lustrem nie jest taki prosty jak to się wydaje, > zwłaszcza że prawa jest z lewej, a lewica na prawicy To by oznaczało po prostu zwykły burdel, a nam przeciez chodzi o wyłonienie porządku z chaosu. :-) > > Nieeeeee... > > Ci Których egzystencja Jest Problematyczna (w domyśle) Dla Innych... > > ależ egzystencja nieegzystujących, jako egzystencjanie nieistniejącam nie JEST > wogóle Problematyczna Dla Innych. a Dla Zainteresowanych staje się Problematycz > na > dopiero po uświadomieniu problemu... no proste jak manifest komunistyczny. chom > ik > już rozumie Nie zgodzę się z szanowna prelegentką. Co inszego jest, gdy nieistniejące indywiduum nie daje o sobie znać. Insza inszość jest w przypadkach, gdy nie istnieje, a twierdzi inaczej. Podaje przykłady, staje okoniem i kością w gardle. Uporczywe przekonywanie do własnej (rzekomej, oczywiście) egzystencji nakazuje ująć problem jak problem - i nadać mu odpowiedni kształt, jak również wygląd i zapach. Optuję za umieszczeniem Bukowskiego w enklawie świata iluzorycznego, który to z definicji będzie nierzeczywisty. > pzdr > su i ja, .y. Odpowiedz Link Zgłoś
suzume Re: znaczy sie... chyba istnieje... 30.01.02, 13:53 ydorius napisał(a): > Filozofowie od zawsze zajmują się porządkowaniem wzorców i ideałów nadając im > coraz to nowe światy do zamieszkiwania. Swoją drogą, nie wiedziałem, że nie- > egzystencja Bukowskiego przybiera aż takie rozmiary... no masz - utopia to przy tym pikuś a guliwer jakoby z domu się nie ruszał jakby nie było tu się dyskutuje na poważne tematy. i wzniosłe. mimo że niektórzy twierdzą inaczej... > To by oznaczało po prostu zwykły burdel, a nam przeciez chodzi o wyłonienie > porządku z chaosu. :-) lustra, jako stworzenia paskie i podstępne nie nadają się do tego zupełnie > Nie zgodzę się z szanowna prelegentką. Co inszego jest, gdy nieistniejące > indywiduum nie daje o sobie znać. Insza inszość jest w przypadkach, gdy nie > istnieje, a twierdzi inaczej. Podaje przykłady, staje okoniem i kością w > gardle. po pierwsze primo nie należy w nieszczęsnych nieistniejących indywiduach rozpalać, iskierki choćby, nadziei na istnienie. no trochę humanitarnego podejścia do niebytu, bardzo proszę. nie jest łatwo nieistnieć. a w TAKICH warunkach to już się wogóle nie da nieistnieć. i wtedy właśnie, poprzez nawarstwianie problemów, problematyczna egzystencja staje się problematyczna. > Optuję za umieszczeniem Bukowskiego w enklawie świata iluzorycznego, > który to z definicji będzie nierzeczywisty. otóż obawiam się, że będzie to dolewaniem calvadosu do ognia... poza tym świat nieistniejący od nierzeczywistego jednak się różni i bukowski nieistniejący różni się od b. iluzorycznego i od b. nierzeczywistego - wszystko to byty odrębne, choć równie ulotne... pzdr su Odpowiedz Link Zgłoś
bukowski27 so to... yp... ja chsialem... yp... 30.01.02, 14:25 szy fy sie f konsu samkniesie, szy sie nie samkniesie??? so? kcie jes kieupasa??? hto zjat sala kieubase???? yyyp... wrzhwzsgrrr... hto s fas smie stfiersis, ze kasza... yp... gul...gul...gul... aaaaaaaaaaa... sze kasza, nie jes najpienhniejsza... yp... na swiesie... yp... so??? oooooo... aise... jah ty latnie wyklatasz... yp... szy jusz si mufilem,ze kasza pojechala to... yyyy... h....h....hoooooo...yppp...nturasu... poszekaj aise... soś si pohasze.... lalalalalalalala.... Odpowiedz Link Zgłoś
suzume uporczywym 30.01.02, 14:37 czkaniem bukowski usiłuje dowieść, że istnieje także poza krainą, w której żyją smoki... Odpowiedz Link Zgłoś
kwik Re: a nad ogniem buchającym z jego paszczy 30.01.02, 14:39 można upiec wszystkich szefów korporacji stowarzyszonych i nie tylko. moc piekielna niech będzie z Tobą, droga Su Odpowiedz Link Zgłoś
ydorius Re: so to... yp... ja chsialem... yp... 30.01.02, 14:38 bukowski27 napisał(a): > szy fy sie f konsu samkniesie, szy sie nie samkniesie??? so? kcie jes > kieupasa??? hto zjat sala kieubase???? yyyp... wrzhwzsgrrr... hto s fas smie > stfiersis, ze kasza... yp... gul...gul...gul... aaaaaaaaaaa... sze kasza, nie > jes najpienhniejsza... yp... na swiesie... yp... so??? oooooo... aise... jah ty > > latnie wyklatasz... yp... szy jusz si mufilem,ze kasza pojechala to... yyyy... > h....h....hoooooo...yppp...nturasu... poszekaj aise... soś si pohasze.... > lalalalalalalala.... Chciałem jeszcze trochę popolemizować, ale chyba sobie daruję... Przy okazji... ... ... masz tam jeszcze trochę tego nieistniejącego calvadosa..? .y. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gucio Re: poranny szaszłyczek z szefa IP: 194.181.183.* 30.01.02, 14:51 pozdrawiam wszyskich goraco. szkoda, ze nie mam czasu, ale - jak to mowia - bez pracy nie ma kaloryferow. smacznego, szef gustaw Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aise wociłam, jezdem IP: 217.67.196.* 30.01.02, 16:51 bukoś znów w oparach calvadosa, kiełbasy i absurdu? oj czarls czarls...Kasiulek znów sie będzie awanturować, że pijany uwodzisz cybernetycznie... tutaj sie tak ten tego fizoloficznie zrobiło, że po prostu to już przestał byc normalny służbowy grill z szefa tylko jakies wersale, luwry, harwardy i kluby dobrej ksionżki prawie, chociaz to betka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michal Re: teraz już chyba wieczorny szaszłyczek IP: 213.241.35.* 30.01.02, 17:00 .. o ile jeszcze coś zostalo z szefa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aise Re: teraz już chyba wieczorny szaszłyczek IP: 217.67.196.* 31.01.02, 08:14 dzisiaj od rana kolejny szef na rozenku.... Odpowiedz Link Zgłoś
wasia Kanibalizm jest git... 31.01.02, 09:12 Gość portalu: aise napisał(a): > dzisiaj od rana kolejny szef na rozenku.... Właśnie... Wczoraj, ponieważ do pracy nie dotarłam, nie byłam w stanie skonsumować mojego jakże kościstego, ale na pewno smakowitego szefa. Ostrzę więc już narzędzia, jak i apetyt ;-)))... życzcie mi smacznego... pzdr, wasia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aise smacznego wasia IP: 217.67.196.* 31.01.02, 09:44 moj jeszcze zupełnie młody i nieotłuszczony, dobry był:) Odpowiedz Link Zgłoś
wasia Dziękuję, aise 31.01.02, 09:51 Gość portalu: aise napisał(a): > moj jeszcze zupełnie młody i nieotłuszczony, dobry był:) Mój niedotłuszczony, sama skóra i kości... Jeszcze nie przyszedł (czy coś podejrzewa???)... pdzr, wasia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aise Re: Dziękuję, aise IP: 217.67.196.* 31.01.02, 09:54 jak mawiał nieodżałowany Kubus Puchatek, z szefami to nigdy nic nie wiadomo - moze podejrzewa... Odpowiedz Link Zgłoś
wasia Nic nie podejrzewa... 31.01.02, 10:09 Gość portalu: aise napisał(a): > jak mawiał nieodżałowany Kubus Puchatek, z szefami to nigdy nic nie wiadomo - > moze podejrzewa... Chyba jednak nie, bo już przyszedł... Zaczynam więc polowanie... Szykować rożen!!! pzdr, wasia Odpowiedz Link Zgłoś
suzume a ja mojemu... 31.01.02, 11:34 wczoraj darowałam, bo co się będę za nim po mieście uganiać... ale jak wrócił, to mnie tak zeźlił, że dzisiaj to już nie ma przebacz... ijeszcze mu ręce z dupy powyrywam Odpowiedz Link Zgłoś
kwik Re: a ja mojemu... 31.01.02, 11:42 to on ma ręce przyrośnięte? a ja gópia myślałam, że to nogi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aise Re: a ja mojemu... IP: 217.67.196.* 31.01.02, 12:00 bo szefowie maja najczęściej nieco inną budowę poza tym mój wczoraj mi zafundował coś niby, kurde, awans. ale ja taki awans mam w głębokim poważaniu kurde trzy razy więcej roboty kto wymyślił prace i szefów??? no kto, ja sie pytam? a może i ja mu co nieco powyrywam? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aise suzume IP: 217.67.196.* 31.01.02, 13:33 a jak ten twój? powyrywałaś? mój sie zamknął w gabinecie i siedzi jak ten mysz pod miotlą jak wyjdzie to powyrywam Odpowiedz Link Zgłoś
suzume aise 31.01.02, 14:27 ten mój też - bezczel jeden ale nie ucieknie... głodem go wezmę Odpowiedz Link Zgłoś
aise_ suzume again 31.01.02, 15:14 mój wylazl, ale taki zły, że po upieczeniu mogłoby wyjść, że zepsuty albo co poczekam chyba do jutra, może skruszeje Odpowiedz Link Zgłoś
kwik Re: a ja mojemu... 31.01.02, 12:01 nie znam go ale już się lituję; on chyba musi mieć z Tobą ciężko (no chyba że zasłużył, ale wtedy, kwitnąca myślą Su, wybaczanie rzeczą boską) Odpowiedz Link Zgłoś
suzume Re: a ja mojemu... 31.01.02, 13:33 o nieśmiertelnych przewyższająca! ośmielam się przypomnieć, że zemsta jest rozkoszą bogów... Odpowiedz Link Zgłoś
kwik Re: królowo wszystkich nocy świętojańskich 31.01.02, 13:41 a bogiń podwójna, w wersji vendetta oczywiście Odpowiedz Link Zgłoś
kwik Re: gazelo roztropności 31.01.02, 14:04 > no oczywiście > vendetta delux a kto będzie reklamował w telewizorni i na bilbordach te deluxy? Odpowiedz Link Zgłoś
suzume encyclopedio britannico 31.01.02, 14:30 oczywiście nikt - bo wszyscy by tak chcieli nie można dopuścić do pauperyzacji boskiej vendetty Odpowiedz Link Zgłoś
suzume tabelo logarytmiczna 31.01.02, 14:44 forever and ever jak śpiewał niezapomoniany zespół, którego miana nie pomnę: "life is life, lalalalala" Odpowiedz Link Zgłoś
kwik Re: suwaku błyskawiczny i miszczyni konspiry 31.01.02, 14:48 to było tak: "lajf is lajf nanananana". i zespół jest już zapomniany. czy uprawiamy konspirę jawną, czy tajną? Odpowiedz Link Zgłoś
suzume drogoffskazie błondzoncych 31.01.02, 14:55 konspira oczywiście jawna, co uchwalimy podczas głosowania tajnego, przez podniesienie rąk a zespół, mimo że zapomniany, to nie zapomniany, ze względu na głębie filozoficzną onego "nanananana" Odpowiedz Link Zgłoś
kwik Re: rozmufko niderlandzko-eskimoska 31.01.02, 15:06 i oczywiście przyznamy sobie dozywotnie (dla bytów istniejąco-nieegzystujących) immutnitet od tykania nas przez onych. już przygotowałam stół prezydialny z nieśmiertelnym (sic!) zielonym suknem i dyndającą trzema listkami paprotkę. no i saturator (woda obowiązkowo z sokiem koloru czerwonego, bez smaku tradycyjnie). Odpowiedz Link Zgłoś
suzume o 18. z 17. mgnień wiosny 31.01.02, 15:15 dorzucam jeszcze Obowiązkową-i-Malowniczą-Kupę-Papierów oraz Musztardówkę-PO- Pojemnika-Na-Słone-Paluszki-Ze-Smętnymi-Resztkami-Tychże Odpowiedz Link Zgłoś
kwik Re: rusałko z rozlewni kaszubskich 31.01.02, 15:19 a po głosowaniu czas na rozdanie fantów. mam nadzieję, że chętnych będzie niewielu, bo łupy są cenne. Odpowiedz Link Zgłoś
suzume rozmaitościo kulturalna 31.01.02, 16:31 chętni, o ile śmieli być, zostali wykluczeni przez aklamację Odpowiedz Link Zgłoś