Dodaj do ulubionych

współlokator brudas

16.06.09, 18:06
wynajmuję mieszkanie z dziewczyną i z chłopakiem. ona w miare dba o porzadek, natomiast on to mega brudas. gdy przychodzi jego termin sprzatania nigdy tego nie robi. co wiecej zostawia brudną (od kupy) toaletę oraz włosy (łonowe chyba bleee) w brodziku. po podłodze w kuchni walają sie kawałki jedzenia ktorych po sobie nie podnosi.nigdy nie zamyka klapy od sedesu. gdy mu mowimy zeby posprzatał to on mowi ze to zrobi, ale oczywiscie ostatecznie ma to gdzies. czy macie jakis skuteczny sposob aby takiego osobnika załatwic? troche głupio mi isc do niego i powiedziec: "posprzataj toalete bo chyba zrobiłes tam kupę" on ma w koncu 23 lata i powinien wiedziec...
Obserwuj wątek
    • just-for-fun Re: współlokator brudas 16.06.09, 18:12
      Musicie jasno ustalić reguły, że każdy sprząta jak przychodzi jego kolej. Myślę,
      że to powinno mieć miejsce na początku.
      Ostatecznościa jest telefon do właściciela mieszaknia i prośba by on zwrócił
      uwagę. To zawsze działa, przyjamniej w moim przypadku zawsze tak było.
      • kate.123 Re: współlokator brudas 16.06.09, 18:24
        no własnie reguly sa, tylko on ich nie przestrzega i sobie nic z tego nie robi, a włascicielka mieszka pod nami i ja te sprawy nie obchodza ani troche ;/
        • bogulo2 Re: współlokator brudas 19.06.09, 11:33
          Zrób foto kupy, powieś nad kiblem i dopisz: "Nikt po tobie nie posprząta!!!"

          To samo z resztą :)

          Inspiracji szukaj na joemonster.org :D
          • prakseda2 zwróć mu uwagę przy jego dziewczynie 19.06.09, 17:22
            Przy jego dziewczynie, kumplu - kimkolwiek, kto go odwiedza.
            • inny.obserwator Re: zwróć mu uwagę przy jego dziewczynie 20.06.09, 09:52
              Świetny pomysł!!! :)

              siłownia bydgoszcz
    • black_magic_women Re: współlokator brudas 16.06.09, 18:19
      kate.123 napisała:

      . co wiecej zostawia brudną (od kupy) toaletę

      skąd ja to znam!Odnajmuję jeden pokój w swoim mieszkaniu.Najpierw mieszkał
      chłopak-po 3 niesprzatnietej kupie przełamałam się ze wstydem mu
      powiedziałam,żeby sprzątnął.On na to"Luuuz"Nie przejął się,nie zawstydził.
      Potem mieszkały dwie panienki.Mysle-to juz chyba jakiś dzień świstaka-znowu
      k.nie sprzątnięta.Stukam do pokoju dziewczyny,mówie w czym rzecz-ona w
      płacz,tydzień chodziła obrażona.
      Trzeciej lokatorce też się zdarza nie sprzątnąć ,ale nie tak hardcorowo jak tamtym.

      Do cholery,kto po nich sprzątał w domu?!Nie wstyd im?
    • jane-bond007 Re: współlokator brudas 16.06.09, 18:25
      muscie z nim wynajmowac?
    • marzeka1 Re: współlokator brudas 16.06.09, 18:26
      "troche głupio mi isc do niego i powiedziec: "posprzataj toalete bo chyba
      zrobiłes tam kupę" on ma w koncu 23 lata i powinien wiedziec..."- dlaczego
      głupio? Skoro jemu nie jest głupio zostawiać gówna w muszli, to dlaczego tobie
      ma być głupio zwracać takiemu chamowi i brudasowi uwagi? Bo chcesz być miła i
      uprzejma? Dla kogo? Brudasa? Dorzuć jeszcze: sprzątaj po sobie włosy łonowe i
      sprzątaj, gdy jest twoja kolej, bo jesteś brudasem. Najwyżej strzeli focha, a
      będziesz mieć klarowną sytuację.
      No chyba że za cenę bycia miłą i sympatyczną, wolisz jego gó... i włosy łonowe.
      • kochanica-francuza Re: współlokator brudas 16.06.09, 18:43
        Jest jeszcze, Marzeka, opcja: brudas obrażony, gó... i włosy łonowe nadal na
        widoku współlokatorów.
        • marzeka1 Re: współlokator brudas 16.06.09, 18:47
          To brudasa głośno się zawstydza, serio, dla mnie obiekcje dziewczyny są zabawne,
          bo coś takiego trudno znosić.
          • kochanica-francuza Re: współlokator brudas 16.06.09, 18:54
            marzeka1 napisała:

            > To brudasa głośno się zawstydza

            A jeśli i to nie skutkuje?

            Nie wiem, co widzisz zabawnego w obiekcjach dziewczyny. Ludzie są różni,
            niektórym pewne rzeczy przychodzą z trudem.

            Miałam na terapii śmierdziela, i wierz mi, dla wszystkich terapeucących się (60
            osób) było trudne zwrócenie mu uwagi. Fakt, że facet sześćdziesiątki dobijał.

            A jeszcze się skubani odgrażali, że jak X powie śmierdzielowi, że śmierdzi, to
            oni nie potwierdzą.

            Jako jedyna się odważyłam i zaczęłam delikatnie, od kwestii prania koszuli
            (codziennie w niej chodził, plus pod to stale ta sama podkoszulka, w której
            także spał).

            No dobrze, uprał. I czego się od innych doczekałam?

            "Prać pierze, ale smród ten sam".

            Wobec tego zaniechałam dalszych działań. Sami nie chcą zwrócić uwagi, moich prób
            nie doceniają, niech się całują.
      • black_magic_women Re: współlokator brudas 16.06.09, 22:45
        marzeka1 napisała:

        > "troche głupio mi isc do niego i powiedziec: "posprzataj toalete bo chyba
        > zrobiłes tam kupę" on ma w koncu 23 lata i powinien wiedziec..."- dlaczego
        > głupio? Skoro jemu nie jest głupio zostawiać gówna w muszli, to dlaczego tobie
        > ma być głupio zwracać takiemu chamowi i brudasowi uwagi?

        Bo jesteś normalną osoba,a normalne osoby nie mówią o g. w klozecie!
        To naprawdę nie jest łatwa rozmowa
        • winomusujace Re: współlokator brudas 20.06.09, 12:38
          absur jakiś, uśmiałam się...normalne osoby nie mówią o kupie
          hehehehe
    • dr.verte Re: współlokator brudas 16.06.09, 18:29

      nie myj się przez tydzień może zrozumie aluzje
      • kate.123 Re: współlokator brudas 16.06.09, 18:36
        hehe. raczej będzie ciężko :)
        • marzeka1 Re: współlokator brudas 16.06.09, 18:46
          To trudno, cierp z brudasem, oglądaj jego gó... i włosy łonowe.
          Serio, pojąć nie mogę takich obiekcji. Mnie coś takiego naładowałoby tak mocno,
          że chłoptyś wybiegłby z krzykiem sprzątnąć po sobie to gó.... Uprzejmie się z
          takimi nie da, nie zrozumieją.
          • porshe Re: współlokator brudas 19.06.09, 14:42
            nieumyte gary po tygodniu lecą do jego wyrka (pod pościel, żeby się grzały i
            bardziej pleśń rosła), to samo brudne ciuchy.

            W łazience może przypominacz np "proszę używać szczotki"?
            Ewentualnie przy nim szukać kogoś innego na wynajem i umówić się z właścicielem
            mieszkania.

            Ze swojej strony mogę powiedzieć, że nie przynosi skutku wjeżdżanie na ambicję
            ludziom niekulturalnym. Ot, po prostu nie działa. Lepsze są metody 'siłowe'.
    • kate.123 Re: współlokator brudas 16.06.09, 19:07
      myslałam zeby jakas kartke powiesic nad toaleta, ale sama nie wiem czy to poskutkuje. jakie teksty proponujecie?:)
      • marzeka1 Re: współlokator brudas 16.06.09, 19:10
        1.Nie chcę oglądać twojego gówna.
        2. Nie chcę oglądać twoich włosów łonowych.
        3. Sprzątaj po sobie.
        4. Kulturalnych ludzi sprzątanie po sobie nie trudzi (a brudasów- tak).
      • fakara Re: współlokator brudas 16.06.09, 21:52
        Ja bym powiesiła coś mniej obraźliwego np. "mazakom na kiblu mówimy stanowcze NIE"
        Kartki to fajna sprawa, koleś czyta, może mu się głupio zrobi, a nie będzie czuł, że ktoś na niego napada. I z jednej strony - to chore przejmować się uczuciami kogoś, kto ma Twoje całkowicie gdzieś (zwłaszcza te estetyczne), a z drugiej - niefajnie jest mieć otwarty konflikt z osobą, którą się codziennie widzi i korzysta z jednej lodówki.
        • kochanica-francuza Re: współlokator brudas 16.06.09, 23:41
          fakara napisała:

          > Ja bym powiesiła coś mniej obraźliwego np. "mazakom na kiblu mówimy stanowcze N
          > IE"
          > Kartki to fajna sprawa, koleś czyta, może mu się głupio zrobi

          Jeśli zrozumie metaforę.
        • kochanica-francuza Re: współlokator brudas 16.06.09, 23:41
          fakara napisała:

          > Ja bym powiesiła coś mniej obraźliwego np. "mazakom

          Chyba mazajom?

          Żyłam w przekonaniu, że mazak=flamaster.

      • wyjadacz_parkietuf Re: współlokator brudas 19.06.09, 13:39
        Nawet jeśli jest to prowo-post ;) to proponuję tekst:

        "Chłopcze miły, znudziło mi się już oglądanie twojej flotylli okrętów podwodnych
        w basenie portowym. Jeśli mają problemy z zanurzeniem i wypłynięciem w rejs, to
        postaraj się o bardziej treściwy balast.
        Masz czas do jutra, godz. 1:00 czasu ZULU. Jeśli do tego czasu nie oczyścisz
        portu, przekonasz się co potrafi moje "wilcze stado" U-bootów typ IX"


        kate.123 napisała:

        > myslałam zeby jakas kartke powiesic nad toaleta, ale sama nie wiem czy to posku
        > tkuje. jakie teksty proponujecie?:)
      • jacksparrow1 Re: współlokator brudas 19.06.09, 15:00
        Alez prosze bardzo, tekscik na karteczke
        UMYJ KLOZET CHAMIE BO COS CI SIE STANIE....
        Nastepnym razem jak pojdziesz do toalety i znajdziesz pieczatki ,
        rzuc k..rwa i zapytaj glosno i dobitnie kto sie zesral i nie
        posprzatal po sobie.
        A zwlascicielka pogadaj czy w takim razie jak jej to zwisa czy
        mozecie znalezc kogos innego i jak juz znajdziecie to czy ona mu
        wypowie wynajem, bo z brudasem mieszkac nie chcecie.Mysle ze pojdzie
        na to jak nie bedzie miala strat w dochodach.Jej obojetnie czy MArek
        czy Wacek mieszka wazne zeby gotoweczka plynela ta sama co miesiac.
        • everettdasherbreed Poezja w języku Goethego i Schillera 19.06.09, 22:17
          Verlasse diesen Platz
          so sauber, wie die Katz'.
          Der nächste, der kommt rein,
          der wird Dir dankbar sein!

          Po polsku:
          Pozostaw to miejsce tak, czyste, jak kot.
          Następny, kto wejdzie, będzie ci wdzięczny.
    • agatita82 ja bym w tym przypadku byla ordynarna 16.06.09, 19:15
      I skoro pan nie wie, że obsrał toaletę powiedziałabym to wprost.
      To samo o włosach łonowych i innych obrzydlistwach. Przełam się a nie
      pożałujesz. Miałam kolegę kiedyś, któego wszystcy obgadywali, że
      śmierdzi i że ni da się wytrzymać obok niego. A że faktycznie było
      trudno znieść jego odór powiedziałam mu prosto w oczy. Poprawa była
      od razu!
      • kate.123 Re: ja bym w tym przypadku byla ordynarna 16.06.09, 19:18
        najśmieszniejsze ze on siebie myje ze 3 razy dziennie i perfumuje, ale załatwianie sie do obsranego kibla to juz go nie razi :)
        • horpyna4 Re: ja bym w tym przypadku byla ordynarna 16.06.09, 19:29
          No to rozmaż własną kupę po całej muszli, może zajarzy?
          • jane-bond007 Re: ja bym w tym przypadku byla ordynarna 16.06.09, 19:40
            hehe rozmaz i zamknijklape, popsikaj odsiwerzaczem w kibelku i
            zmykaj do pokoju :)
            no i obowiazkowo schowaj papier toaletowy i wycior :P
            • horpyna4 Re: ja bym w tym przypadku byla ordynarna 16.06.09, 20:26
              Można jeszcze deskę...
              • jane-bond007 Re: ja bym w tym przypadku byla ordynarna 16.06.09, 22:49
                mozna cala lazienke ... no i obowiazkowo klamke od zewnątrz
                • kate.123 Re: ja bym w tym przypadku byla ordynarna 16.06.09, 22:54
                  ponosi Was :D
                  • jane-bond007 Re: ja bym w tym przypadku byla ordynarna 16.06.09, 22:56
                    nas jak nas ale jak autorke weźmie... ;)
                    • kate.123 Re: ja bym w tym przypadku byla ordynarna 16.06.09, 22:58
                      czyli mnie :) hmmm chyba az tak mnie nie poniesie, ale rady sa konkretne :)
                      • jane-bond007 Re: ja bym w tym przypadku byla ordynarna 17.06.09, 20:21
                        ano to faktycznie Ty ;) wez sobie te rady do serca i nie pozwol na
                        takie traktowanie - wszak zdaje sie sprzatasz po nim?
                        • kate.123 Re: ja bym w tym przypadku byla ordynarna 18.06.09, 11:03
                          no właśnie zastrajkowałam :) tylko ciekawe jak długo sama to zniosę :)
                  • mareczekk77 Re: ja bym w tym przypadku byla ordynarna 17.06.09, 10:12
                    To się tak łatwo mówi że kolesiowi trzeba powiedzieć, ale jak jest miły to jest
                    to baaardzo trudna i niezręczna rozmowa. Może jakoś smsem z netu mu wysłać na
                    komórkę? "czy mógłbyś sprzątać kupę po sobie?"
                    • agatita82 Re: ja bym w tym przypadku byla ordynarna 17.06.09, 18:52
                      eee tam. Mój pachnący inaczej kolega był super. Rewelacyjne poczucie
                      chumoru i człowiek do rany przyłóż. Rozumiem, że można się nieco
                      krępować, ale ja jestem otwartą kobietą (bez skojarzeń ;) I raczej walę
                      prosto w oczy - mniej lub bardziej kulturalnie. Zalezy od sytuacji ;)
        • kreska.nad.o Re: ja bym w tym przypadku byla ordynarna 16.06.09, 20:32
          jednoczę się w bólu - u mnie może nie jest tak strasznie, ale mimo
          wszystko strasznie mnie to wkurza. moja współlokatorka to też niby
          porządna dziewczyna, ale ma problemy ze sprzątaniem. naczynia myje
          chyba płucząc je pod wodą, bo co rusz znajduję na nich resztki
          organiczne :| ostatnio była jej kolej sprzątania i zauważyłam, że
          muszla jest brudna (pod deską) - pytam, czemu? odpowiedź: zapomniała
          umyć. po 2 dniach muszla dalej brudna. no to pytam - czy ja mam po
          niej poprawiać? ona stwierdziła, że umyła. no i okazało się, że umyła
          kibelek z wierzchu, tzn. tak, jak się ściera kurze z mebli... a
          muszli nie.
        • elle444 Re: ja bym w tym przypadku byla ordynarna 19.06.09, 13:41
          Swoje g..no tak nie smierdzi, więc jest możliwe, ze mu nie
          przeszkadza. Powiedz mu, że jak nie zacznie sprzątać w kiblu i
          łazience po sobie, to bedzie musiał tam oglądać Twoje zuzyte
          podpaski.
          A tak wogóle jak jest jego kolej to może wynając kogoś do sprzątania
          a jak tego nie zrobi to wy wynajmiecie na jego koszt.
    • juleczka.889 Re: współlokator brudas 16.06.09, 20:34
      o fuj a fe pfe ble
    • skarpetka_szara Re: współlokator brudas 16.06.09, 20:41
      Ale ja nie rozumiem... dlaczego ci glupio z nim porozmawiac?

      Trzeba takiego trenowac jak pieska - zwracac mu uwage jak akurat
      robi cos zlego. Np: wchodzisz do lazienki, po jego kapieli -
      widzisz wlosy! mowisz: "czy moglbys posprzatac po sobie? Chcialabym
      uzyc lazenki a widze ze zostawiles pelno wlosow po sobie i
      rozwalone reczniki, i pochlapany zlew i lustro."

    • tor-tilla Re: współlokator brudas 16.06.09, 21:19
      "Powinien wiedzieć".... no ale nie wie, czas zastąpić mu mamusię:
      Wyjścia są trzy:
      1) rozmawiasz z lokatorem i to skutkuje,
      2) rozmawiasz z lokatorem i to nie skutkuje - toteż on wyprowadza się,
      3) rozmawiasz z lokatorem, to nie skutkuje, nie możesz go wywalić (z różnych
      względów), to:
      a) czekasz, aż przyprowadzi jakąś pannę, wtedy pukasz do jego pokoju i pytasz,
      co jadł, że tak panoramicznie obsrał kibel, bo masz problemy z trawieniem a
      czegoś tak skutecznego jeszcze nie widziałaś albo pytasz, czy te włosy łonowe
      pod prysznicem to jakaś nowa instalacja artystyczna, bo chciałabyś się umyć, ale
      nie wiesz, czy nie zepsujesz jego kolejnego dzieła albo
      b)kupujesz gumowe rękawiczki, bierzesz głęboki wdech oraz szuflę i miotłę,
      zamiatasz te jego kłaczydła łonowe bądź okruchy i skoro walające się w kuchni
      czy łazience jemu nie przeszkadzają - wrzucasz mu je ...(i tu rola Twojej
      wyobraźni :)
      • lonely.stoner Re: współlokator brudas 16.06.09, 21:31
        hej, ja tak mialam z gosciem ktory sie na szczescie wyprowadzil, i zaluje ze od
        razu nie postawilam sprawy jasno, takie osoby nie maja wstydu i olewaja innych
        ludzi...
        • black_magic_women Re: współlokator brudas 16.06.09, 22:50
          Kurcze,a myślałam,że ja jedyna trafiam na takich lokatorów!
      • bestyjaa Re: współlokator brudas 19.06.09, 15:58
        > a) czekasz, aż przyprowadzi jakąś pannę, wtedy pukasz do jego pokoju i pytasz,
        > co jadł, że tak panoramicznie obsrał kibel, bo masz problemy z trawieniem a
        > czegoś tak skutecznego jeszcze nie widziałaś

        piękne ;D
    • mimose Re: współlokator brudas 16.06.09, 23:01
      Zrób mu kanapkę z jego włosami łonowymi ;-)
    • gobi05 komu płacisz? 17.06.09, 10:00
      Podstawowe pytanie: jak wygląda podział
      odpowiedzialności? Czy ty jest umowa
      między tobą i właścicielem mieszkania,
      czy też umowa jest między wami trojgiem
      a właścicielem mieszkania? Czy ty płacisz
      osobno, a oni osobno?
      Uważam, że masz prawo żądać od właściciela
      pewnego standardu: ciepło, czystość itp.

      Niech właściciel go wychowuje albo przychodzi sprzątać.
    • lew_ [...] 17.06.09, 10:47
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • horpyna4 Re: współlokator brudas 17.06.09, 11:01
        Może być, jeżeli z każdym umawiał się osobno. Wtedy powinien takiego
        lokatora uświadomić o jego obowiązkach, żeby nie obniżał innym
        standardu mieszkania. I w razie czego rozwiązać z nim umowę.

        Inaczej jest, jeżeli lokatorzy się dobrali między sobą i właściciel
        dostał ich w pakiecie. Wtedy ma to gdzieś, o ile nie będzie trwałej
        dewastacji.
    • mary_an Re: współlokator brudas 17.06.09, 10:56
      U mnie bylo to samo, zamieszkal u nas Chinczyk i s**l oraz sikal gdzie popadnie.
      Wywiesilam w lazience te 2 plakaty i zadzialalo, nagle lazienka zrobila sie
      czysta i przestalo smierdziec:

      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1852292.html
      fotoforum.gazeta.pl/3,0,1852293.html
      • mareczekk77 Re: współlokator brudas 17.06.09, 10:58
        Haha fajne fotki szczególnie te drugie :))
        • mary_an Re: współlokator brudas 17.06.09, 11:00
          Powiekszylam, wydrukowalam, wsadzilam w koszulki, wywiesilam i to jest pierwsza
          rzecz jaka widac po wejsciu do lazienki. Nauczylam sie tego w Niemczech, tam
          cala toaleta jest obwieszona tego typu instrukcjami korzystania z kibelka.
          • horpyna4 Re: współlokator brudas 17.06.09, 11:08
            U mnie w pracy kiedyś była na piętrze jakaś dzika baba, która nie
            spuszczała wody po sikaniu. Wywiesiłam kartkę: "Proszę o spuszczanie
            wody po KAŻDYM użyciu. To nie sławojka". Pomogło.
            Może i tu przydałby się taki napis, np. "muszla klozetowa nie
            sławojka, w razie widocznych pozostałości po defekacji NALEŻY JĄ
            STARANNIE UMYĆ".
    • kochanica-francuza Re: współlokator brudas 17.06.09, 22:37
      1. Zdybać pod łazienką.

      2. Wręczyć szczotę do kibla.

      3. Skierować do łazienki.

      4. Gdy zechce wyjść, sprawdzić efekt.

      5. W przypadku niezadowalającego efektu - patrz pkt. 3 i tak da capo.

      W końcu go szlag trafi. ;-)
    • lew_ [...] 18.06.09, 09:51
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • kate.123 Re: współlokator brudas 18.06.09, 11:02
        heheh ale śmieszny gościu :)moze jeszcze jakaś sprzataczka pracuje u ciebie? bo majac tyle łazienek to pewnie ciezko to samemu ogarnac?
        • lew_ Re: współlokator brudas 18.06.09, 13:12
          Smieszny gosciu?? Przedsiebiorca!!!A sprzataczka faktycznie przychodzi raz w
          tygodniu,ale dla ciebie to pewnie jest nie do pomyslenia nie ?? myslisz ze
          kazdy musi mieszkac na kupie z wspolokatorami??, i ogladac ich kupy??
          • kate.123 Re: współlokator brudas 18.06.09, 13:29
            Woooooow!!! Powaliłeś mnie :) heheh Myślę ze teraz mozemy spokojne powiedziec ze całe forum ci zazdrości. Kazdy chce byc teraz tobą. Kurde chyba sie dzisiaj z tego nie otrząsnę. Jak ja bym chciała byc przedsiebiorcą. A czym się zajmujesz dokładnie? To moze poczytamy i wezmiemy wszyscy z ciebie przyklad i juz za jakis czas kazdy z nas bedzie mogł wynajac sobie sprzataczke ktora obmyje nasze kibelki z kupy...
            • kochanica-francuza lew, a masz coś do powiedzenia na forum 18.06.09, 23:18
              poza tym, jaki masz dom, sprzątaczkę i jakim to jesteś przedsiębiorcą?

              zapewniam cię, że bycie przedsiębiorcą nie chroni od śmieszności

              Tłumaczenie na zrozumiały dla ciebie polski:

              Jesteś przedsiębiorcą, a mimo to jesteś śmieszny.

              Co do propozycji - odrzucam zdecydowanie. Nie będę marnować dwóch tygodni mojego
              życia na pobyt u buraka, nawet w zamku nad Loarą, tym bardziej na marnych
              szwabskich 150 metrach.

              ps. po polsku pisze się "szlag"
              • turbo_wesz Re: lew, a masz coś do powiedzenia na forum 19.06.09, 12:30
                przedsiębiorczo starzy pojechali się migdalić gdzieś na Bahamy, to siedzi szczyl
                i zabija czas na trolleniu, też bym tak pewnie robił jakbym miał 12 lat
              • agatita82 oj szkoda kochanico, że nie jedziesz do lwa 19.06.09, 15:38
                Mnie też zaprosił - mogłybyśmy się spotkać i popławić w lwowskich
                luksusach. tylko kurcze potem musiałybyśmy wrócić do zapyziałej polski,
                klitkowatego mieszkania z obsranymi kiblekami...
                • kochanica-francuza droga agatito 19.06.09, 23:22
                  miałam swego czasu propozycję pobytu w zamku nad Loarą w charakterze kochanki
                  właściciela (Francuza, a jakże), ale odrzuciłam.

                  Więc mi tu lew 150 metrami nie zaimponuje.

                  ;-)
                  • agatita82 Re: droga agatito 20.06.09, 10:29
                    oh no kurcze blade zamek nad Loarą fiu fiu. No faktycznie 150
                    lwowskich metrów się nie umywa.
                    Swoją drogą ciekawe czemu on taki zdesperowany, skoro zaprasza
                    przypadkowo poznane wirtualnie, zakompleksione i biedne Polki? :D

                    • kochanica-francuza Re: droga agatito 20.06.09, 19:00



                      > Swoją drogą ciekawe czemu on taki zdesperowany, skoro zaprasza
                      > przypadkowo poznane wirtualnie, zakompleksione i biedne Polki?
                      >
                      A Polaków nie zaprasza?

                      Może po prostu chce pokazać chałupę dosłownie całemu światu, a jego środowiska
                      (z którego wyszedł) nie stać na bilet, zaś przechodniów z ulicy głupio mu
                      zapraszać...

                      Zwłaszcza że - jeśli mieszka w dobrej dzielnicy - mogą wystosować
                      kontrzaproszenie, i, o zgrozo! okazać się jeszcze bogatsi! (np. mieć 2 łazienki
                      i w dodatku kibel osobno ;-)

                      Zastanawia mnie, czy owa nieruchomość nie jest przypadkiem na kredyt...
                • kochanica-francuza agatito, główna moja aktywność odnośnie lwa 19.06.09, 23:24
                  sprowadza się do klikania na taki czerwony rysuneczek obok jego postów ;-)

          • katarzyna.zyla Re: współlokator brudas 19.06.09, 16:23
            cóż, niektorzy potrzebują sie dowartościować, to dopiero godne
            pożałowania
    • jasnorzewska Re: współlokator brudas 18.06.09, 14:00
      Po sieci krążyła kiedyś instrukcja obsługi toalety. Może warto coś takiego wydrukować i powiesić nad kiblem?

      "SPRAWY OGÓLNE: Toaleta składa się ze stożkowej niecki porcelanowej oraz skierowanego do tyłu gruszkowatego siedziska z pojemnikiem na ekskrementy.

      Na krawędzi siedziska jest umieszczony sedes zwany też okularem i umocowany przy pomocy dwóch śrub. Mechaniczne urządzenie spłukujące jest umieszczone w łatwo widocznym miejscu na ścianie oraz połączone kolankiem rurowym z siedziskiem właściwym.

      Spłuczkę uruchamia się przez wciśnięcie przycisku z mechanizmem zapadkowym.

      Wyposażenie toalety obejmuje szczotkę czyszczącą z uchem oraz uchwyt z hakiem i ociekaczem.

      INSTRUKCJA UŻYTKOWANIA: Toaletę należy użytkować w pozycji siedzącej. Użytkownik winien usiąść, z jednoczesnym podniesieniem tylnej części odzieży, w pozycji kucznej, tak głęboko, aby mięśnie pośladkowe ciasno utkwiły w otworze siedziska.

      Ciężar ciała należy rozłożyć równomiernie i symetrycznie, górna część tułowia winna być lekko pochylona ku przodowi. Łokcie winny spoczywać na mięśniach ud, spojrzenie winno być skierowane na wprost.

      Wykonując spokojne wdechy i wydechy, z jednoczesnym napinaniem mięśni brzucha, użytkownik winien wtłoczyć zawartość jelita grubego do odpowiedniego otworu w misce porcelanowej.

      W przypadku samoczynnego uruchomienia się spłuczki z nieprzewidzianych przyczyn zewnętrznych, użytkownik winien wstać, ustawić się zgodnie z ułożeniem płytek podłogowych oraz zachować spokój.

      Po zakończeniu wypróżnienia użytkownik toalety winien obrócić się w lewo o 45° z jednoczesnym uniesieniem prawego mięśnia pośladkowego, uchwycić odcinek papieru toaletowego (o wielkości ok. 10x15 cm, co w przybliżeniu odpowiada formatowi A6) kciukiem i palcem wskazującym dłoni prawej, wykorzystując środkowy palec jako podpórkę, a następnie przeciągnąć odcinek papieru toaletowego przez fałdę
      znajdującą się między obydwoma mięśniami pośladkowymi.

      W celu zapobieżenia wypadkowi, osoby leworęczne winny wykonać w/w czynności lewą ręką, uprzednio obróciwszy się w prawo.

      Użytkownik ma możliwość swobodnego wyboru przeciągania papieru toaletowego bądź od góry do dołu, bądź też od dołu do góry. Czynność czyszczenia fałdy między mięśniami pośladkowymi należy powtarzać dotąd, aż papier toaletowy zacznie sprawiać wrażenie czystego.

      Po oczyszczeniu przestrzeni między mięśniami pośladkowymi użytkownik winien stanąć w pozycji wyprostowanej, postać przez parę sekund zachowując ciszę i odprężyć się.

      Następnie należy uporządkować odzież. Potem należy obrócić się o 180° z jednoczesnym podniesieniem lewej stopy (zabrania się wykonywania obrotu na obu stopach - GROZI TO WYPADKIEM) oraz nacisnąć przycisk spłuczki.



      (ten punkt możesz pogrubić)
      Następnie, na podstawie oględzin wzrokowych, należy wykonać czynności czyszczenia.




      Podczas pobytu w toalecie użytkownikowi zabrania się bez specjalnego zezwolenia prowadzenia działalności gospodarczej, spożywania posiłków i napojów, palenia tytoniu, kładzenia się, odbywania spotkań towarzyskich, korzystania z telefonów komórkowych, prowadzenia agitacji wyborczej oraz przyjmowania korzyści materialnych.

      ŻYCZYMY PRZYJEMNEGO POBYTU!"
      • everettdasherbreed Re: współlokator brudas 19.06.09, 22:07
        To ja to zamieściłem, przy okazji objęcia przez Giertycha stołka ministra oświaty. Dotyczyło toalet w ministerstwie.
    • posraldescu Re: współlokator brudas 19.06.09, 00:39
      Podkablujcie najmującemu, że mu lokal zasrywa.
    • panna_holly Re: współlokator brudas 19.06.09, 11:00
      Niestety, w wielu wypadkach trzeba zmienić współlokatrów lub mieszkanie.
      Wiem to z własnego doświadczenia. Jeżeli ktoś nie wyniósł kultury z domu, to od
      ustalonego grafika sprzątania i upomnień jej nie nabędzie.
      I bez sensu jest zastanawianie się, czy ktoś po nich w domu sprzątał, czy też
      nie. Bo prawda jest taka, że w ich rodzinnych domach nikt nie sprzątał. W
      brudzie żyli długo i szczęśliwie.
    • ideefiks Re: współlokator brudas 19.06.09, 11:18
      kate.123 napisała:

      > troche głupio mi isc do niego i powiedziec: "posprzataj toalete
      > bo chyba zrobiłes tam kupę" on ma w koncu 23 lata i powinien
      > wiedziec...

      Wręcz przeciwnie - dokładnie to co napisałaś należy mu powiedzieć.
      Skąd ma niby wiedzieć, że wam to przeszkadza, skoro nigdy mu o tym
      nie mówiłyście?
    • corner_of_table Re: współlokator brudas 19.06.09, 12:05
      możecie powiesić w drażliwych miejscach kartki z instrukcją obsługi toalety,
      miotły, brodzika, jak będzie musiał patrzeć to przez kilka dni czy tygodni to
      zapewniam, że mu zbrzydnie..
      drugim sposobem jest zebranie tych jego śmieci (z toaleta może być gorzej...) i
      zostawienie pod drzwiami jego pokoju
      jeżeli to nie podziała - zostaje postawić gościowi ultimatum: sprząta albo bye
    • tonik777 23 lata uważasz za wystarczające? 19.06.09, 13:03
      Znam osobnika prawie 10 lat starszego, z którym jest dokładnie to
      samo.
      Co do toalety to może powinieneś mu powiedzieć. Jak byłem jeszcze
      nastlatkiem w tej kwestii uświadomił mnie starszy kuzyn. Kiedyś
      jakoś nie zwracałem na to uwagi. Po prostu spuszczałem wodę. Jak coś
      tam nieiwelkiego się przykleiło do muszli i nie zeszło, to
      zostawiałem to tak. Aż w końcu ten kuzyn na wspóllnym zagraniczynym
      wypadzie mnie uświadomił. Od tego czasu zawsze po sobie porządnie
      sprzątam.

      Ogólne rozwiązanie jest proste. Podziękować wspólokatorowi i znaleźć
      innego. Lub znaleźć inne mieszkanie jeśli on nie chce się
      wyprowadzić.
      • experience80 Re: 23 lata uważasz za wystarczające? 19.06.09, 13:27
        Przełam swój wstyd i głośno i dosadnie powiedz czego oczekujesz.To
        jemu ma być głupio nie Tobie.Miałam taką samą sytuację w domu gdy
        odwiedzała na siostra mojego ojca z mężem.Oboje wykształceni ale
        g... po sobie w kibelku nigdy nie spłukali,do tego "gile" na
        umywalce po porannej toalecie. Doszło do tego, że bałam sie rano do
        własnej łazienki wchodzić.Kiedyś we mnie pękło. Poszłam posprzatałam
        bez żadnego słowa i zamknęłam łazienkę na klucz.Jak chcieli
        skorzystać z toalety to wytłumaczyłam, że dopóki nie nauczą sie po
        sobie sprzątać mogą swoje potrzeby fizjologiczne pod płotem
        załatwiać, bo nawet piesek po sobie lapkami zagarnie jak sie
        załatwi. Poskutkowało. Powodzenia:)
    • bezzebnypirat podaj jego maila albo telefon 19.06.09, 14:20
      bedziemy mu przypominac o obowiazkach:->
      • sandino ja bym zawiadomił sanepid. 19.06.09, 14:55
        bezzebnypirat napisał:

        > bedziemy mu przypominac o obowiazkach:->
    • nie_poskromiona Re: współlokator brudas 19.06.09, 14:54
      Obawiam się,że zwrócenie mu uwagi może przynieść odwrotny skutek. Mieszkałam
      podobnie, syf był totalny, do wanny wchodziłam w klapkach, a toaletę za każdym
      razem myłam przed użyciem. Naczynia kupiłam własne bo te domowe pleśniały w
      zlewie, to był koszmar, który skończył się wojną a zaczynało się przyjaźnią.
      Proponuję zrobić kupę i nie spuścić wody oraz brudną podpaskę rzucić obok
      kibla;) z niektórymi brudasami nie da się walczyć, trzeba ich zaatakować tą samą
      bronią, wreszcie dojdziesz do wniosku,ze lepiej dołożyć trochę grosza i mieszkać
      samemu, ja tak zrobiłam, jest jak w niebie a byłam w piekle;)
      • sandino zaraz się porzygam, fuj! 19.06.09, 14:56
        nie_poskromiona napisała:

        > Obawiam się,że zwrócenie mu uwagi może przynieść odwrotny skutek. Mieszkałam
        > podobnie, syf był totalny, do wanny wchodziłam w klapkach, a toaletę za każdym
        > razem myłam przed użyciem. Naczynia kupiłam własne bo te domowe pleśniały w
        > zlewie, to był koszmar, który skończył się wojną a zaczynało się przyjaźnią.
        > Proponuję zrobić kupę i nie spuścić wody oraz brudną podpaskę rzucić obok
        > kibla;) z niektórymi brudasami nie da się walczyć, trzeba ich zaatakować tą sam
        > ą
        > bronią, wreszcie dojdziesz do wniosku,ze lepiej dołożyć trochę grosza i mieszka
        > ć
        > samemu, ja tak zrobiłam, jest jak w niebie a byłam w piekle;)
        • nie_poskromiona Re: zaraz się porzygam, fuj! 19.06.09, 19:25
          Myślę,że ona czuje to samo wchodząc do toalety.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka