kate.123
16.06.09, 18:06
wynajmuję mieszkanie z dziewczyną i z chłopakiem. ona w miare dba o porzadek, natomiast on to mega brudas. gdy przychodzi jego termin sprzatania nigdy tego nie robi. co wiecej zostawia brudną (od kupy) toaletę oraz włosy (łonowe chyba bleee) w brodziku. po podłodze w kuchni walają sie kawałki jedzenia ktorych po sobie nie podnosi.nigdy nie zamyka klapy od sedesu. gdy mu mowimy zeby posprzatał to on mowi ze to zrobi, ale oczywiscie ostatecznie ma to gdzies. czy macie jakis skuteczny sposob aby takiego osobnika załatwic? troche głupio mi isc do niego i powiedziec: "posprzataj toalete bo chyba zrobiłes tam kupę" on ma w koncu 23 lata i powinien wiedziec...