Dodaj do ulubionych

Mam mega doła:(

29.06.09, 19:05
Kilka dni temu dowiedziałam się przypadkiem (he, he... ktoś mi bardzo
"życzliwy" się o to postarał), że mój były partner spotyka się z atrakcyjną
blondynką. Przestaliśmy się kontaktować w marcu. To ja zdecydowałam, że pora
zakończyć ten związek. A teraz nie mogę przestać o nimi myśleć. Cholercia
chyba tak po ludzku jestem o niego zazdrosna i nadal go kocham.
Obserwuj wątek
    • bakejfii Re: Mam mega doła:( 29.06.09, 19:09
      Co za glupie baby. Tu trzeba granatem rzucic.
    • skarpetka_szara Re: Mam mega doła:( 29.06.09, 19:10
      wmawiasz sobie.

      Przypomniej sobie DLACZEGO z nim zerwalas, jaki byl, przypomnij
      sobie wszystkie przykrosci jakie ci sprawil, szczegolnie te
      swinstwa ktore doprowadzily do rozpadu. I nie usprawiedliwiaj go,
      nie wybielaj (jak to z czasem czesto sie robi) - przypomnij sobie
      DOKLADNIE jak sie czulas. .....Jestes juz zla na niego?
      zniechecona? odechcialo ci sie juz jego?

      to teraz niech inna z nim sie tak meczy. Tylko jej wspolczuc ze
      bedzie musiala przechodzic przez to samo.
    • marzeka1 Re: Mam mega doła:( 29.06.09, 19:10
      Ale to głupie, nie uważasz? Ty zerwałaś, a teraz piszesz, że kochasz? Wybacz,
      ale masz syndrom psa ogrodnika.
    • pan_i_wladca_mx Re: Mam mega doła:( 29.06.09, 19:11
      daj spokoj, odzywa sie w tobie pies ogrodnika, i nie, nie kochasz go, miota toba
      bo spotyka sie z jakas ekstra laska a o tobie pewnie juz nie pamieta.
      • granatowa-only Re: Mam mega doła:( 29.06.09, 19:27
        Sama jeszcze do końca nie pozbierałam się po zerwaniu, dlatego tak emocjonalnie
        podchodzę do sprawy.
        Rzeczywiście ostatnio mam wybiórczą pamięć, przypominają mi się wyłącznie miłe
        chwile z nim związane. Byliśmy ze sobą prawie dwa lata i w związku z tym
        poważniejsze plany na przyszłość. Niestety z jego wyłącznej winy związek nasz
        się rozpadł. Wiem, że zachowuję się jak pies ogrodnika, ale to silniejsze ode mnie.
        Nie wiem czy jest ekstra laską, bo jej na oczy nie widziałam. Zresztą to nie
        jest najistotniejsze. On najwyraźniej szybciej doszedł do wniosku, że pora kogoś
        poznać, ja natomiast nadal żyję jeszcze przeszłością.
        • pan_i_wladca_mx Re: Mam mega doła:( 29.06.09, 19:31
          to kobieca klasyka, po paru miesiacach/latach ten byly, z ktorym wtedy malo sie
          nie udusilas to taki slodki mis, i tak naprawde byl kochany. nie byl. skoro sie
          rozstaliscie to znaczy, ze super nie bylo. pamietaj odgrzewane kotlety smakuja
          srednio.
          • granatowa-only Re: Mam mega doła:( 29.06.09, 19:38
            Może i klasyka i w dodatku w nie najlepszym stylu, ale co ja na to poradzę. Było
            super do pewnego momentu. Potem się rozstaliśmy. Przez pewien czas bardzo się
            starał odbudować nasze relacje i prosił o wybaczenie. Ja byłam kompletnie
            załamana, wybaczyłam, ale nie wróciliśmy do siebie przez mój upór (inni
            nazwaliby to zdrowym rozsądkiem).
            • skarpetka_szara Re: Mam mega doła:( 29.06.09, 19:43
              Dziewczyno, nie rycz tylko sie ciesz ze juz nie bedziesz miala tego
              co kiedys. Niech inna to znosi, niech innej swinstwa robi. Ty juz
              jestes wyzwolona od tego.

              WIem wiem, boli. Poboli i przestanie. Obiecuje.
            • pan_i_wladca_mx Re: Mam mega doła:( 29.06.09, 19:43
              no ale, ze co? zalujesz? ale tak naprawde, naprawde? czy tylko tak ci sie
              przypomnialo przy okazji plotki o nowej dziewczynie? bo wiesz co, ja rozumiem co
              czujesz, chyba kazda baba miala takie mysli, ale skoro on spotyka sie z kims
              innym, to raczej nie oznacza, ze wyje po tobie do ksiezyca. rozumiesz, mimo
              twoich uczuc on sie juz jasno zdeklarowal.

              czas ruszyc mentalnie naprzód, powaznie
    • jack20 Re: Mam mega doła:( 29.06.09, 19:43
      gdybys byla bez winy nie mialabys megadola.
      • izabellaz1 Re: Mam mega doła:( 29.06.09, 20:03
        jack20 napisał:

        > gdybys byla bez winy nie mialabys megadola.

        eeee, zwyczajna zazdrość ex, bo były stuka inną, a autorki pewnie w obecnej
        chwili nikt;)
    • master_y Re: Mam mega doła:( 29.06.09, 19:56
      Po pierwsze, myślę, że powinnaś się zastanowić czy naprawdę wciąż coś do niego
      czujesz, czy może boisz się przyznać sama przed sobą, że wybrałaś kogoś niewiele
      wartego? Wielu ludzi wstydzi przyznać się do błędu...
      Po drugie nie wydaje mi się, że dobrym pomysłem jest zapominanie na siłę
      wszystkich fantastycznych chwil, które z nim przeżyłaś. Może w ostatecznym
      rozrachunku bardzo Cię zawiódł, ale chwile te nie straciły nic ze swego uroku...
    • murzynier Re: Mam mega doła:( 29.06.09, 20:02
      granatowa-only napisała:

      > To ja zdecydowałam, że pora
      > zakończyć ten związek. A teraz nie mogę przestać o nimi myśleć. Cholercia
      > chyba tak po ludzku jestem o niego zazdrosna i nadal go kocham.

      zrobiłaś mu przysługę, powinien podziękować :)
    • jane-bond007 Re: Mam mega doła:( 29.06.09, 22:01
      zabolala cie ta atrakcyjna blondynka :P
      • granatowa-only Re: Mam mega doła:( 30.06.09, 09:05
        Atrakcyjność to pojęcie względne. Skoro jej nie widziałam na własne oczy to
        przytaczam wyłącznie słowa znajomego. Rzeczywiście powinnam dać sobie wreszcie
        spokój z rozpamiętywaniem, analizowaniem i przeżywaniem jak mogłoby być, bo
        wreszcie kompletnie się załamię i zamiast na forum będę zwierzać się terapeucie.
        Każda zamieszczona przez Was wypowiedź trafnie oddaje sedno mojego problemu. Nie
        umiem pogodzić się z faktem, że spotyka się z kobietą i w dodatku nie jestem nią ja.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka