Dodaj do ulubionych

Jak poznalyscie swoich partnerow?

10.07.09, 13:49
Co sprawilo i w jaki sposob poznawalyscie swoich partnerow? Byli to koledzy ze
studiow, pracy, etc czy moze podczas codziennych czynnosci, zaczepione
sytuacyjnie: na ulicy, w sklepie czy moze tez klasycznie na imprezie albo idac
staroswiecka tradycja - rodzina podstawiala kandydata? :)
Obserwuj wątek
    • kora3 róznie to bywało, poza przedstawianiem 10.07.09, 13:53
      przez rodzinę.
      Mojego pierwszego chłopaka poznałam na obozie kajakowym. Kolejnych,
      w tym eksmeza - na studiach, przez znajomych, na zasadzie - znajomy
      znajomych , o moze tak.
      Mojego aktualnego - przy okazji pracy
      • laskotanie.chwili Re: róznie to bywało, poza przedstawianiem 10.07.09, 13:56
        czyli wszystko w obrebie 'swojego gniazda' - osob z ktorymi z jakis wzgledow
        musialas przebywac ;) bez zadnych spontanicznych, bezkontekstowych spotkan
        • kora3 niebardzo rozumiem :) 10.07.09, 14:01
          laskotanie.chwili napisał:

          > czyli wszystko w obrebie 'swojego gniazda' - osob z ktorymi z
          jakis wzgledow
          > musialas przebywac ;)

          A mozesz wyjasnić o co ci chodzi - bo serio nie rozumiem:)
          grupa ludzi, z którymi zawodowo obecnie muszę przebywać jak to
          okreslasz jest baaaardzo duża, a jakoś jeden gosc sie
          tylko "załapał" na zycie ze mną :)

          A w szkole i na studiach miałam też dosc duze grono znajomych, z
          którymi lubilam przebywać, nic zatem dziwnego, ze poznawałam ich
          otoczenie. nie rozumiem o co chodzi, ale moze wyjaśnisz:)

          >>bez zadnych spontanicznych, bezkontekstowych spotkan

          co to jest "spotkanie bezkontekstowe" - jaki kontekst masz na
          mysli ?:)
          • laskotanie.chwili Re: niebardzo rozumiem :) 11.07.09, 12:17
            powiem lapidarnie: chodzilo mi oto, ze poznawalas mezczyzn, ktorych cos was
            laczylo w postaci wspolnych studiow czy pracy (od wykonywania podobnych
            czynnosci, po obowiazek widzenia sie regularnego), nie bylo za to sytuacji
            spontanicznych jak w przykladach innych kolezanek (przyklad z winda czy
            uszczypnieciem w biodro)
            • mahadeva Re: niebardzo rozumiem :) 11.07.09, 15:20
              chyba spotkanie w windzie jest rzadkie, bo jednak jestesmy ostrozne, a bym sie
              nie umowila z kims, o kim zupelnie nic nie wiem
            • kora3 Re: niebardzo rozumiem :) 12.07.09, 11:08
              laskotanie.chwili napisał:

              wspolnych studiow czy pracy (od wykonywania podobnych
              > czynnosci, po obowiazek widzenia sie regularnego)

              achaaa:)
              no tu akurat rafiłas/łeś z ostanim kula w płot, bo ja go poznałam
              przy okazji pracy, co wcale nie oznacza, ze musiałam go widywac:)
              Ale na tym juz polega ze tak powiem specyfika mjej pracy.
              Co do spontana w postaci szszcypania w biodro - fakt - nie było
              :) zdarzało mi sie na tomiast poznać ludzi (nadal sie zdarza) bardzo
              spontanicznie - np. po wymianie usmiechów przy kawiarnianych
              stolikach, tyle,ze atorka wtku pyta o zwiazki, a nie o znajomosci.
    • sueellen Re: Jak poznalyscie swoich partnerow? 10.07.09, 14:01
      W Niemczech w podróży służbowej w fabryce produkcyjnej. On był gościem a ja
      przyjechałam jako tłumaczka. Na hali produkcyjnej musiałam założyć biały kitel
      na mój niesamowicie sztywny i elegancki kostium. Mój "nowy" wizerunek bardzo go
      rozbawił, powiedział coś w stylu: pani doktor, jestem chory... No i tak to się
      zaczęło.
    • asqe Re: Jak poznalyscie swoich partnerow? 10.07.09, 14:01
      ja mojego zobaczylam na stacji metra, bardzo mi sie spodobal.
      usmiechnelam sie do niego a on odwzajemnil usmiech. i tyle.
      po kilku miesiacach zobaczylam go znowu i stwierdzilam, ze tym razem
      mu nie popuszcze, wiec przechodzac w kolo niego uszczypnelam go w
      biodro. i tak sie wlasnie poznalismy :)
      • asqe Re: Jak poznalyscie swoich partnerow? 10.07.09, 14:02
        nie, nie chodzilam w kolo:) mialo byc przechodzac kolo/obok niego.
      • bye-bye asqe! przepraszam za wscibstwo,,,ale 10.07.09, 14:06
        co było dalej?!
        • asqe Re: asqe! przepraszam za wscibstwo,,,ale 10.07.09, 14:12
          ale to byly sprzyjajace okolicznosci, bo zobaczylam go w klubie
          (prawie rok pozniej), stal przy barze. uszczypnelam, spojrzalm
          kontem oka, promiennie sie uysmiechnelam. czekal przy wyjsciu.
          powiedzial, ze zrobilam na nim duze wrazenie i zalowal, ze czekalam
          az rok(to po opowiedzeniu mu tej historyjki). i zakochalismy sie sie
          w sobie do szalenstwa:)
          • bye-bye fajnie:-D n/t 10.07.09, 14:23
      • sueellen Re: Jak poznalyscie swoich partnerow? 10.07.09, 14:08
        Uszczypnęłaś obcego faceta w biodro??
        Dobra jesteś.

        Gdyby ktoś zrobił to Tobie, byłoby to molestowanie skesualne.
        • asqe Re: Jak poznalyscie swoich partnerow? 10.07.09, 14:12
          zalezy kto by to zrobil;)
    • annjen Re: Jak poznalyscie swoich partnerow? 10.07.09, 14:09
      na portalu randkowym:) nie sądziłam że się uda, ale byłam kobietą po
      przejściach, w wieku, w którym raczej nie chodzi się na imprezy, pracuję w
      przeważającej wiekszości z kobietami... to miał być sposób na zabawę, nowe
      doświadczenie, ucieczka od przykrych myśli o przeszłości, a okazało się, ze
      bardzo szybko znalazłam faceta na dobre i na złe...
    • pan_i_wladca_mx Re: Jak poznalyscie swoich partnerow? 10.07.09, 14:12
      jest juz taki watek, nie mnozmy bytow ponad koniecznosc
    • bye-bye Re: Jak poznalyscie swoich partnerow? 10.07.09, 14:23
      Najbardziej oryginalne było to. Stałam przy windzie i chłopak
      zapytał „czy mogę za ciebie przycisnąć guzik?”. To był początek
      dłuższej znajomości.
      Innym razem bardzo spodobał mi się chłopak w autobusie. Jechałyśmy z
      koleżanką na imprezę. Nigdy wcześniej go nie widziałam i
      sądziłam ,że już nie zobaczę . Po paru miesiącach zaczepił moją
      koleżankę i zapytał o mnie...i się spotkaliśmy. Kiedyś też w bardzo
      zatłoczonym klubie zwróciłam uwagę na jakiegoś wielkiego, świetnie
      zbudowanego faceta. Myslę sobie, że marna szansa ,ze mnie zauważy w
      tym tłumie. Coś mnie musiało napaść i wymys.iłam ,ze na niego
      wpadnę. Szłam chwilę za nim i udałam ,ze się poślisgnełam i
      wylądowałam na tych jego wielkich plecach. Zrobiła maslane oczy i
      od słowa do śłowa się umówiliśmy. To była jednak straszna pomyska...

      Inne miałam już takie standardowe i nie będę zanudzać;-)

      • b.montana Re: Jak poznalyscie swoich partnerow? 10.07.09, 18:25
        w większości przypadków mało oryginalne poznania, obecny przeprowadził mnie przez park linowy w zeszłe wakacje, 6 metrów nad ziemią z moim lękiem wysokości (zrobiłam to tylko po to, żeby móc z nim pogadać).
    • purple.pain sympatia.pl 11.07.09, 13:51
      jak wyzej
      • hermina25 Re: sympatia.pl 11.07.09, 13:56
        Pierwszy był moim korepetytorem matematyki ;)
        Później przez znajomych,studia,obecnego poznałam w pracy...tyle,że obydwoje już
        tam nie pracujemy...mój przyszły facet też ze mną pracuje ;) widocznie
        rywalizacja mi sprzyja ;)))
    • mahadeva Re: Jak poznalyscie swoich partnerow? 11.07.09, 15:16
      moze zaczne od bylego, bo bylo naturalniej :) przez znajomych z LO, bo brakowalo
      4 do brydza i kolega wzial brata :)
      a Misia obecnego - na protalu randkowym, mysle, ze to jest dobry sposob, kiedy
      nasycenie spoleczenstwa osobami szukajacymi w odpowiednim wieku jest male i
      trudno od razu rozpoznac, a tak od razu wiadomo, o co chodzi i jest bardzo
      wygodnie, siedzisz sobie w pizamie w domu, pijesz winko, gra muzyka, a ty
      przepytujesz kandydatkow na gg :)
    • alienka20 Re: Jak poznalyscie swoich partnerow? 12.07.09, 05:54
      Pierwszy - na czacie Kawaii przez koleżankę, którą tam wcześniej poznałam.
      Drugi - napisał do mnie list po ogłoszeniu, które zamieściłam w Kawaii ;) (ach
      te stare dobre czasy) - spotkaliśmy się po 2 latach od tego listu, miałam numer
      jego komórki, napisałam esa i od słowa do słowa poszło (miał byc nawet ślub, ale
      cieszę się, że nie wyszło)
      Trzeci - randkio2.pl, ale tylko porandkowaliśmy przez 2 tygodnie. Dałam sobie
      siana, bo stwierdziłam, żem nie gotowa na miłość. Potem żałowałam ;/.
      Czwarty - kolega ze studiów. Też krótko (mamisynek o poglądach narodowca -
      antysemityzm i te sprawy).
      Piąty i ostatni - kolega z tych samych studiów,z tego samego roku. Po kilku
      zebraniach koła naukowego, zaprosiłam na urodziny i od tego czasu jesteśmy parą
      (odbiło mi na tej imprezie, ale spoks).
      • madai Re: Jak poznalyscie swoich partnerow? 12.07.09, 10:00
        Kolega ze studiow :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka