Dodaj do ulubionych

jak odmówić?

16.07.09, 14:50
Siostra mojego narzeczonego - matka trójki dzieci (5,4,2 lata), wybiera się na
wesele. Poprosiła więc nas (mieszkamy 70 km od niej) abysmy przyjechali w
weekend sie nimi zajac. Niby nic takiego, tylko, że prawda jest taka, że my
kompletnie nie mamy czasu na nic, za 1,5 m-ca bierzemy ślub, z przygotowaniami
jestesmy daleko w polu. czas mamy na to praktycznie tylko w weekendy i to nie
wszystkie, bo pracujemy. wkurza mnie wiec to, ze mam zmarnowac caly weekend na
zajmowanie sie cudzymi dziecmi :/ Juz pomijam to, że dzieciaki sa strasznie
nieznosne, kompletnie nie sluchaja i nie mam najmniejszej ochoty sie nimi
zajmowac :/ No ale jak tu odmówić? Skoro wiem, ze ona nie bardzo ma do kogo te
dzieci zawiezc. Szlag mnie trafia, bo juz mnie stres łapie przedslubny, boje
sie ze nie zdazymy ze wszystkim, a tu jeszcze to. Najbardziej wkurzajace jest
to, ze ona tez moglaby troche pomyslec, ze mamy mnostwo zajec teraz i
kompletny brak czasu :/ W zeszlym roku chciala zebym do niej przyjechala zajac
sie dziecmi kiedy akurat mialam te kilka dni w roku urlopu i urzadzalismy
nasze mieszkanie - kompletna bezmyslnosc czy co. Narzeczonemu tez sie to nie
usmiecha, ale to jego siostra wiec glupio mu odmowic. Nie wiem jak to
zalatwic/ macie jakis pomysl?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: jak odmówić? 16.07.09, 14:52
      zmień narzeczonego nieempatyczna niesympatyczna nieużyta babo.
      • smutna_kochanka Re: jak odmówić? 16.07.09, 15:11
        alpepe napisała:

        > zmień narzeczonego nieempatyczna niesympatyczna nieużyta babo.

        haha, ta Twoja szczerość, dobre! chociaż czasem okrutna, to jednak
        nierzadko trafiasz w 10:)
      • babka1234 Re: jak odmówić? 16.07.09, 15:15
        nieempatyczna to jest siostra mojego N., i nie sadze zebym byla niesympatyczna
        i nieużyta (nieużyteczna jak juz) tylko dlatego ze nie chce poswiecac swojego
        czasu w czyjejs sprawie, skoro moja jest teraz dla mnie priorytetowa
        • dzikoozka Re: jak odmówić? 16.07.09, 15:50
          Jest takie słowo jak NIEUŻYTA i doskonale pasuje co Ciebie, zgadzam
          sie w tym z alpepe. Obyś kiedyś też nie potrzebowała czyjejś
          pomocy...
      • all-hope-is-gone Re: jak odmówić? 18.07.09, 11:57
        niesympatyczna to ty jesteś. niech sobie opiekunkę do dzieci
        wynajmą, a nie upychają dzieciaki po rodzinie.
    • marzeka1 Re: jak odmówić? 16.07.09, 14:52
      Jedno to jeszcze bym zrozumiała, ale obarczanie kogoś opieką nad 3 małych
      dzieci, gdy nie ma się w tej kwestii doświadczenia, jest nieporozumieniem. Nie
      możecie zwyczajnie powiedzieć, że nie macie doświadczenia, że tylko weekend
      zostaje wam na przedślubne przygotowania?
      • babka1234 Re: jak odmówić? 16.07.09, 14:56
        nie dodalam, ze bedziemy sie opiekowac dwojka dzieci, jednym zajmie sie babcia.
        Ale to i tak o dwa za duzo jak dla mnie... Tak sobie mysle, ze ja chyba nie
        lubie dzieci, przynajniej cudzych :) wlasnych nie mam na razie i wcale mi sie do
        nich nie spieszy.
      • ultraviolet6 Re: jak odmówić? 16.07.09, 14:58
        Ale matka dzieci zaufała jej w tej kwestii, jakby wiedziała, że
        autorka sobie nie da rady to by jej o to nie prosiła.
        Poza tym to nie są noworodki, nie przesadzajmy.

        Do autorki: jeśli NAPRAWDĘ nie masz czasu aby pomóc w opiece to
        najlepiej powiedzieć to wprost. Nie wiem w czym tu problem. Ja bym
        powiedziała, że mam bardzo dużo zajęć zaplanowanych i lepiej jak
        sobie znajdzie kogoś innego. Ale najpierw przyznaj się sama przed
        sobą czy to na pewno prawda ;)
      • titta Re: jak odmówić? 17.07.09, 18:33
        Strrraszne...trojka dzieci na dwie osoby! No powiesic sie wprost
        mozna.
        A po tych przygotowaniach to sie okaze, ze slub jak z bajki tylko
        malzenstwo sie jakos tak nie klei bo ciagle cos od niej ktos bedzie
        chcial.
    • march_ewus Re: jak odmówić? 16.07.09, 14:56
      babka1234 napisała:

      1. sama piszesz, że poprosiła. nie żądała.
      2. może kiedyś też będziesz potrzebowała podobnej pomocy, a ona Ci jej udzieli.
      3. "Juz pomijam to, że dzieciaki sa strasznie nieznosne, kompletnie nie sluchaja
      i nie mam najmniejszej ochoty sie nimi zajmowac> I WIADOMO O CO CHODZI.
      • babka1234 Re: jak odmówić? 16.07.09, 14:59
        no nie ukrywam, ze nie mam na to ochoty, ale najbardziej wkurza mnie to ze nie
        mamy czasu i ze ona moglaby wpasc na to, ze skoro zostalo nam 1,5 m-ca do slubu
        i mamy tylko kilka weekendow, to niekoniecznie mozemy poswiecic czas na
        zajmowanie sie jej dziecmi
        • march_ewus Re: jak odmówić? 16.07.09, 15:04
          z tego co piszesz to często Cie o to nie prosi. w sytuacjach podbramkowych. raz
          na rok możesz się poświęcić.
          trzeba było nie odkładać przygotowań do ślubu na ostatnia chwilę, a teraz latać
          jak kot z pęcherzem.
          daj kobiecie z 3 dzieci odpocząć jedną noc. odwdzięczy Ci się w przyszłości.
          • babka1234 Re: jak odmówić? 16.07.09, 15:09
            > trzeba było nie odkładać przygotowań do ślubu na ostatnia chwilę, a teraz latać
            > jak kot z pęcherzem.
            przygotowania byly odkladane ze wzgl.na brak czasu wlasnie, poza tym chyba bede
            zalatwiac wszsytko wtedy kiedy mi pasuje, a nie kiedy komus tam prawda?

            > daj kobiecie z 3 dzieci odpocząć jedną noc. odwdzięczy Ci się w przyszłości.
            >
            z tego co wiem, to ona nie tak rzadko od nich odpoczywa, non stop gdzies któres
            podrzuca, i jeszcze ciagle powtarza, ze mamy nie miec trojki dzieci bo to za
            duzo, mozna sie wykonczyc. Trzeba sobie bylo tyle nie robic za przeproszeniem.
            Moze jestem wredna, ale wkurza mnie to, ze ja mam poswiecac swoj naprawde cenny
            teraz czas, bo ktos chce. Mam jej "zrobic dobrze" swoim kosztem :/ w imie czego
            niby?
            • ultraviolet6 Re: jak odmówić? 16.07.09, 15:10
              Tym postem udowodniłaś jaka naprawdę jesteś :]
            • march_ewus Re: jak odmówić? 16.07.09, 15:12
              ech, alpepe miała rację.
              pamiętaj, że co zrobisz ludziom, to do ciebie wróci. złe też.
              • babka1234 Re: jak odmówić? 16.07.09, 15:22
                > pamiętaj, że co zrobisz ludziom, to do ciebie wróci. złe też.
                >

                Ale co ja takiego złego robię? Po prostu nie moge sobie pozwolic teraz na
                "zmarnowanie" kolejnego weekendu, bo nie zdazymy ze wszsytkim. I siostra moglaby
                na to wpasc i to zrozumiec.
                mozecie mi wierzyc, ze w innej sytuacji zajelabym sie tymi dziecmi, zreszta nie
                raz juz sie zajmowalam.
                I kazdy kto mnie o cos poprosi, moze liczyc na moja pomoc, tylko wkurza mnie to,
                ze niektorzy nie potrafia zrozumiec, ze ja tez mam swoje zajecia, swoje
                obowiazki i nie zawsze mam czas udzielic tej pomocy
                • ultraviolet6 Re: jak odmówić? 16.07.09, 15:26
                  > ze niektorzy nie potrafia zrozumiec, ze ja tez mam swoje zajecia,
                  swoje
                  > obowiazki i nie zawsze mam czas udzielic tej pomocy

                  Ale w końcu problem jest w tym, że ona tego nie może zrozumieć czy w
                  tym, że się nie domyśla? Czemu niby ma się domyślać? Nie łatwiej
                  jest powiedzieć wprost?
                • wino.porzeczkowe nie masz obowiązku się tłumaczyć przed tłumem 17.07.09, 08:41
                  rozhisteryzowanych bab.... ja też nie siedziałabym z 3 cudzych
                  dzieci w weekend, każdy ma swoje sprawy... poza tym nasiedzisz sie
                  ze swoimi:)
                  pozdrawiam i nie odpisuj już na te durne posty;)
                  • titta Re: nie masz obowiązku się tłumaczyć przed tłumem 17.07.09, 18:35
                    Ano nasiedzi sie ze swoimi. bo przy takim podejsciu opieki do swoich
                    raczej nie znajdzie.
            • twojabogini Re: jak odmówić? 16.07.09, 15:38
              Mam jej "zrobic dobrze" swoim kosztem :/ w imie czego niby?

              Już ci napisałam, w imię zobowiązań rodzinnych, zyczliwości wobec
              ludzi. Pusta jesteś.
              • babka1234 Re: jak odmówić? 16.07.09, 15:42
                poki co, rodzina jeszcze nie jestesmy, skoro juz tak sie przyczepilas...
                juz pisalam, ze w innej sytuacji bym sie zgodzila
                • princess_yoyo Re: jak odmówić? 16.07.09, 15:50
                  to do mnie? chyba cos ci sie pomylilo:)
                  • princess_yoyo Re: jak odmówić? 16.07.09, 15:50
                    haha, to mi sie pomylilo i to bardzo!
            • dzikoozka Re: jak odmówić? 16.07.09, 15:53
              babka1234 napisała:

              "w imie czego niby?"

              MOze w imię tego, że to bedzie wkróce i Twoja rodzina?
              Ale zdaje sie, że słowo "rodzina" ma dla Ciebie niewielkie znaczenie.
              • babka1234 Re: jak odmówić? 16.07.09, 16:00
                > Ale zdaje sie, że słowo "rodzina" ma dla Ciebie niewielkie znaczenie.

                czy Ty aby nie wyciagasz zbyt pochopnych wnioskow? chyba sie zapedzilas
                troche... napisala, ze w innej sytuacji bym nic nie mowila. poza tym i tak tam
                pojedziemy sie zajac tymi dziecmi, tylko jest to dla mnie wkurzajace.
                rozumiem ze ty rzucasz wszystko co jest dla Ciebie priorytetem i biegniesz na
                kazde skinienie rodziny?
                • dzikoozka Re: jak odmówić? 16.07.09, 16:05
                  Jak mogę to jade.
                  • babka1234 Re: jak odmówić? 16.07.09, 16:07
                    no wlasnie: jak mozesz...
                    • lacido Re: jak odmówić? 17.07.09, 13:47
                      to na czym polegają te weekendowe przygotowania do ślubu że nie masz czasu?
        • princess_yoyo Re: jak odmówić? 16.07.09, 15:06
          co wy 'recznie' ten slub przygotowujecie? sama sobie sukienke
          marzeczonemu garnitur kroisz?
          a tak na powaznie, jak ktos prosi to zawsze mozna odmowic, tak robia
          dorosli ludzie zamiast sie obrazac ze ktos w ogole smial poprosic:)
    • twojabogini Re: jak odmówić? 16.07.09, 15:04
      Prawda jest taka, że jak bierzesz ślub, to nabywasz zobowiązania na
      równi z mężem w stosunku do członków jego rodziny.
      Pomyśl, czy będzie ci miło jak za parę lat twój mąż powie, że jest
      zabiegany i nie może zawieźć twojej ukochanej cioci do szpitala, bo
      wogóle nie przepada za starymi babami, a już za cudzymi to wogóle.
      Poza tym, jak już będziesz odmawiać, to wymyśl jakiś mądrzejszy
      pretekst, niż to, że w weekend musicie załatwiać rzeczy związane ze
      ślubem. Chyba, ze zamierzacie ćwiczyć noc poślubną...
      A że narzeczonemu nie uśmiecha się zajmowanie dziećmi z nadąsaną
      babą, rzucającą raz po raz niemiłe komentarze o jego siostrze? Wcale
      mu się nie dziwię...
      • babka1234 Re: jak odmówić? 16.07.09, 15:13
        Pomyśl, czy będzie ci miło jak za parę lat twój mąż powie, że jest
        > zabiegany i nie może zawieźć twojej ukochanej cioci do szpitala, bo
        > wogóle nie przepada za starymi babami, a już za cudzymi to wogóle.

        kompletnie nietrafione porównanie...

        > Poza tym, jak już będziesz odmawiać, to wymyśl jakiś mądrzejszy
        > pretekst, niż to, że w weekend musicie załatwiać rzeczy związane ze
        > ślubem. Chyba, ze zamierzacie ćwiczyć noc poślubną...

        Wyobraź sobie, ze w inne dni czasu nie mamy, wiec zostaje weekend. Nie wiem co w
        tym dziwnego, ze w soboty zalatwiamy roznego rodzaju formalnosci, a w niedziele
        zakupy.

        > A że narzeczonemu nie uśmiecha się zajmowanie dziećmi z nadąsaną
        > babą, rzucającą raz po raz niemiłe komentarze o jego siostrze? Wcale
        > mu się nie dziwię...

        Nie wiem skad wniosek, ze jestem nadasana. a komentarzy przy nim nie rzucam, ale
        zapewne Ty wiesz lepiej...
        • kag73 Re: jak odmówić? 16.07.09, 15:19
          No wlasnie tez nie wiem co tam wielkiego sie przygotowuje do sluby.
          Sama bedziesz gotowac czy co?
          Skoro tak jest, powiedz przyszlej szwagierce, ze nie macie czasu, bo
          zabiegani przed slubem jestescie i tyle.
          • babka1234 Re: jak odmówić? 16.07.09, 15:25
            chyba nigdy nie organizowałaś wesela...
            • twojabogini Re: jak odmówić? 16.07.09, 15:47
              Właśnie organizuję. Do ślubu i wesela został mi niecały miesiąc.
              Przede mną jeszcze dwie przymiarki, kupienie wszystkich pozostałych
              elementów stroju i wieczór panieński (nawet nie zabrałam się za
              organizację). Do tego musimy dać na zapowiedzi,wyspowiadać się dwa
              razy, zorganizować połowę noclegów, kupić rzeczy do wystroju sali,
              zamówić fryzjerów, kwiatki, tort, wina, bla, bla, bla...Pomijam
              zakup produktów spożywczych, na to za wcześnie.
              Pracuję na etacie 8 godzin, potem jeszcze spotykam się z klientami
              po południu. Mój narzeczony pracuje po 10 godzin dziennie i dojeżdza
              po godzinie w jedną stronę. Dajemy spokojnie rady i nie odmawiamy
              jak ktoś nas o pomoc prosi. Żeby było śmieszniej w przyszłym
              tygodniu zostajemy na całą noc z dzieckiem znajomej i nie byliśmy
              wcale oburzeni, że nas o to prosi.
              • lisbeth25 Re: jak odmówić? 16.07.09, 15:50
                Ale nie każdy lubi spędzać czas z dziećmi i poświęcać się dla obych
                osób.
                • juliette_77 Re: jak odmówić? 16.07.09, 21:10
                  lisbeth25 napisała:

                  > Ale nie każdy lubi spędzać czas z dziećmi i poświęcać się dla
                  obych osób.

                  Nie musi... Poza tym, gdy ktoś pracuje dzień w dzień, w weekend ma
                  ochotę odpocząć, albo zająć się tym, na co nie miał czasu przez cały
                  tydzień.
                  Mam wrażenie, że większość tych, które tak piętnują założycielkę
                  wątku, myślałaby podobnie, ale przecież dobrze jest się na kimś
                  wyżyć :(
                  Ktoś pisał o sytuacji podbramkowej. Ale matka tych dzieci nie idzie
                  do szpitala, tylko na imprezę. Poza tym nie ma matki czy teściowej
                  (ok, wiem, może nie mieć), którym byłoby łatwiej spędzić te dwa dni
                  z wnukami...?
                  • wanilinowa Re: jak odmówić? 21.07.09, 19:00
                    juliette_77 napisała:

                    > lisbeth25 napisała:
                    >
                    > > Ale nie każdy lubi spędzać czas z dziećmi i poświęcać się dla
                    > obych osób.
                    >
                    > Nie musi... Poza tym, gdy ktoś pracuje dzień w dzień, w weekend ma
                    > ochotę odpocząć, albo zająć się tym, na co nie miał czasu przez cały
                    > tydzień.
                    > Mam wrażenie, że większość tych, które tak piętnują założycielkę
                    > wątku, myślałaby podobnie, ale przecież dobrze jest się na kimś
                    > wyżyć :(

                    oczywiście że może odmówić, w końcu to była prośba. tyle że ona zgadza się na
                    taką sytuację, a za plecami spuszcza z siebie żółć i złość na siostrę
                    narzeczonego - to tak a propos wyżywania się :)
                    100 razy prościej byłoby powiedzieć szczerze że nie mogą spełnić jej prośby i
                    wymienić konkretne powody, problem w tym, że większość z tego co wyrzuciła z
                    siebie babka nie nadaje się do grzecznej rozmowy z przyszłą szwagierką :)
                • wanilinowa Re: jak odmówić? 21.07.09, 18:51
                  lisbeth25 napisała:

                  > Ale nie każdy lubi spędzać czas z dziećmi i poświęcać się dla obych
                  > osób.

                  siostra to nie jest obca osoba, jakby na to nie patrzeć :)
              • babka1234 Re: jak odmówić? 16.07.09, 15:51
                taaa, coz za zbieg okolicznosci... bo uwierze...
                jakas Ty wspanialomyslna. gdyby do nas ktos przyprowadzil dziecko na cala noc
                zeby sie przespalo, nie mialabym nic przeciwko...
                niestety, my tracimy tu caly weekend, musimy tam pojechac, jak juz pisalam, dosc
                daleko, no i zajac sie dzieciakami od 12 do popoludnia dnia nastepnego, no bo
                przeciez rodzice sie wyspac musza...
        • twojabogini Re: jak odmówić? 16.07.09, 15:32
          babka1234 napisała:

          kompletnie nietrafione porównanie...

          Sama pisałaś o cudzych dzieciach w odniesieniu do siostrzeńców
          swojego przyszłego męża i o swoim zabieganiu. Paralela zachowań
          pomiędzy tym co robisz ty, a tym co ja opisałam jest. Odpuść na
          moment widzenie przez pryzmat ja, to ją ujrzysz w pełnej okazałości.

          > > Poza tym, jak już będziesz odmawiać, to wymyśl jakiś mądrzejszy
          > > pretekst, niż to, że w weekend musicie załatwiać rzeczy związane
          ze> ślubem. Chyba, ze zamierzacie ćwiczyć noc poślubną...
          >
          >Nie wiem co w tym dziwnego, ze w soboty zalatwiamy roznego rodzaju
          >formalnosci,

          Formalności załatwia się w urzędzie, w zasadzie raz, chyba że trzeba
          pobrać akt urodzenia. W wekendy urzędy nie działają. No i
          księdza...faktycznie załatwiania formalności, ze hej.

          a w niedziele zakupy.

          Jak już teraz robisz zakupy na wesele, to kupuj produkty z długą
          datą ważności, i uprzedź gosci,że moga się zatruć. Dzieci lepiej
          niech tego nie jedzą.
          >
          > > A że narzeczonemu nie uśmiecha się zajmowanie dziećmi z nadąsaną
          > > babą, rzucającą raz po raz niemiłe komentarze o jego siostrze?
          Wcale mu się nie dziwię...
          >
          > Nie wiem skad wniosek, ze jestem nadasana.

          Przeczytaj jeszcze raz co napisałaś...i w jakim tonie. jaka ta baba
          bezczelna, narobiła dzieci i teraz prosi brata o pomoc!!!

          >a komentarzy przy nim nie rzucam,

          Wiem, pazurki pokażesz po ślubie. Teraz tylko ciagasz go w weekendy
          po sklepach, ale to dla niego za słaby sygnał ostrzegawczy...

          • babka1234 Re: jak odmówić? 16.07.09, 15:40
            > Sama pisałaś o cudzych dzieciach w odniesieniu do siostrzeńców
            > swojego przyszłego męża i o swoim zabieganiu. Paralela zachowań
            > pomiędzy tym co robisz ty, a tym co ja opisałam jest. Odpuść na
            > moment widzenie przez pryzmat ja, to ją ujrzysz w pełnej okazałości.

            taaa, zawiezienie w nagłej potrzebie chorej cioci do szpitala, a zajmowanie sie
            dwojka dzieci przez dwa dni to oczywiscie to samo...

            > Formalności załatwia się w urzędzie, w zasadzie raz, chyba że trzeba
            > pobrać akt urodzenia. W wekendy urzędy nie działają. No i
            > księdza...faktycznie załatwiania formalności, ze hej.

            pisząc formalności miałam na mysli tez spotkanie z zespoem, fotografem,
            włascicielem lokalu, itp. a to wszsytko musimy zrobić

            > Jak już teraz robisz zakupy na wesele, to kupuj produkty z długą
            > datą ważności, i uprzedź gosci,że moga się zatruć. Dzieci lepiej
            > niech tego nie jedzą.

            no tak, bo zakupy to tylko spozywcze moga byc... kupno garnituru czy butow to
            juz sie nie miesci w twojej glowie tak?

            > Wiem, pazurki pokażesz po ślubie. Teraz tylko ciagasz go w weekendy
            > po sklepach, ale to dla niego za słaby sygnał ostrzegawczy...

            no to straszne ze to JA CIAGAM JEGO po sklepach zeby zrobic zakupy rowniez dla
            niego na nasz WSPOLNY ślub

            śmieszna jestes...
    • lisbeth25 Re: jak odmówić? 16.07.09, 15:20
      A ja totalnie nie rozumiem, dlaczego teoretycznie obca osoba prosi
      Ciebie, żebyś zajęła się jej dziećmi. Poprosić brata- jak najbardziej,
      ale Ciebie?
      Jeśli nie masz ochoty zajmowania się trójką obych dzieci (wcale się nie
      dziwię)- po prostu grzecznie odmów.
      • babka1234 Re: jak odmówić? 16.07.09, 15:24
        ja też tego nie rozumiem właśnie. wiadomo, że narzeczony bedzie tam ze mna, ale
        mimo wszystko to jest dziwne. szczegolnie ze ona ma siostre 5 km od siebie...
        • lisbeth25 Re: jak odmówić? 16.07.09, 15:26
          Siostra twojego narzeczonego jest samotną matką?
          Tak pytam.
          • emilia7emilia Re: jak odmówić? 16.07.09, 15:30
            ja bym się wykręciła jakimś wyjazdem
          • babka1234 Re: jak odmówić? 16.07.09, 15:30
            Alez skąd. Ma męża. Ale jak wspomnialam to jest wesele, wiec jada na nie oboje
            • emilia7emilia Re: jak odmówić? 16.07.09, 15:32
              nie mogą babci poprosić o opiekę?
            • lisbeth25 Re: jak odmówić? 16.07.09, 15:36
              Nie masz obowiązku opiekować się cudzymi dziećmi.
              Tak jak pisałam wcześniej, wcale się nie dziwię, że nie masz ochoty
              niańczyć trójkę małolatów, podczas gdy sama masz mnóstwo spraw na
              głowie. Narzeczony, jeśli się zgodził- może popilnować dzieci siostry
              sam.

              • babka1234 Re: jak odmówić? 16.07.09, 15:45
                dobrze, ze choc jedna osoba mnie zrozumiala, bo juz zaczelam myslec, ze
                faktycznie jestem taka podla, ze nie chce zrezygnowac z jednego z niewielu
                wolnych weekendow dla kogos.
                jednak narzeczonego samego z nimi przeciez nie zostawie. nie odmówimy pewnie, bo
                nie chcemy byc niegrzeczni, ale nie zmienia to faktu, ze wkurza mnie ta sytuacja
                • lisbeth25 Re: jak odmówić? 16.07.09, 15:48
                  Oczywiście, że nie jesteś podła. Te komentarze to po prostu jeden z
                  objawów typowego polskiego myślenia w imię którego kobieta ma się
                  poświęcać dla wszystkich wokół kosztem własnego życia.
                  Ja doskonale Cię rozumiem.
                  A tak na marginesie: siostra męża zrobiła kiedyś coś dla Ciebie?
                  • babka1234 Re: jak odmówić? 16.07.09, 15:56
                    > A tak na marginesie: siostra męża zrobiła kiedyś coś dla Ciebie?
                    dla mnie nie, ale dla nas tak, jedna rzecz, poszła do ksiedza (bo to parafia
                    narzeczonego) po akt chrztu, bo narzeczony nie mial czasu niestety. ale to zadna
                    przysluga w porownaniu do tej opieki nad dziecmi, zwlaszcza ze juz nie raz sie
                    nimi opiekowalam, tylko nigdy przez dwa dni :/
                • abrakadabra-0 Re: jak odmówić? 16.07.09, 16:35
                  Pytasz w temacie wątku "jak odmówić", a po chwili stwierdzasz, że
                  pewnie nie odmówicie bo nie chcecie być niegrzeczni. No to po co ten
                  cały wątek? Ludzie, co za problem rozmawiać ortwarcie? Nie chcesz,
                  nie masz czasu to ok, powiedz babce wprost i po problemie. A jeśli
                  nie umiesz odmawiać to poświęć cały weekend i męcz się z
                  dzieciakami...Twój problem.
        • abrakadabra-0 Re: jak odmówić? 16.07.09, 16:28
          Przecież napisałaś, że "nie bardzo ma z kim zostawić dzieci"
    • vandikia Re: jak odmówić? 16.07.09, 15:48
      niech wynajmie opiekunkę na te parę godzin
    • delayla ja bym zrobiła tak.... 16.07.09, 15:55
      "Przykro mi, nie mamy czasu"
      • babka1234 Re: ja bym zrobiła tak.... 16.07.09, 15:57
        wiem, najchetniej bym tak powiedziala, ale po 1. to nie potrafie odmówić, jestem
        za mało asertywna, tak jak narzeczony zreszta. a po 2 juz widze to oburzenie...
        • lisbeth25 Re: ja bym zrobiła tak.... 16.07.09, 16:00
          Siostra męża Was wykorzystuje, bo jesteście nieasertywni i wie, że jej
          nie odmówicie. Następnym razem powiedz że nie i tyle.
        • uprowadzona_agata Re: ja bym zrobiła tak.... 16.07.09, 16:08
          babka1234 napisała:

          > wiem, najchetniej bym tak powiedziala, ale po 1. to nie potrafie
          odmówić, jeste
          > m
          > za mało asertywna, tak jak narzeczony zreszta. a po 2 juz widze to
          oburzenie...


          Przeczytałam wszystkie posty i zupełnie nie rozumiem tej nagonki na
          Ciebie. Przypuszczam, że gdybyś od razu napisała, że nie umiesz
          odmówić i zamierzasz poświęcić weekend, to doradzana by Ci była
          większa asertywność.
          A tak w ogóle nie wiem na jakiej stopie zażyłości jest Twój
          narzeczony z siostrą, ale strasznie mnie to dziwi, że nie potrafi
          prosto z mostu powiedzieć jej, że nie macie czasu i innym razem
          chętnie poświęcicie weekend, ale nie tym razem.
          • lonely.stoner Re: ja bym zrobiła tak.... 16.07.09, 16:26
            ja takze nie rozumiem tej nagonki, nie masz czasu i obowiazku
            zajmowac sie czyimis dziecmi - nawet jesli masz czas. To jest
            klopotliwe zwlaszcza dla kogos kto sam nie ma dzieci i ich nie lubi -
            bo to nie jest to samo co podlac wkatki czy nakarmic kota. Poza tym
            jak ktos sobie funduje 3 dzieci to powinien zaplanowac wlasnie co
            zrobi w ewentualnej takiej sytuacji kiedy musi te dzieci z kims
            zostawic - moze niania?? opiekunka??
            ja bym sie nie zgodzila, tym bardziej ze masz teraz przygotowania do
            slubu. Rozumiem zostac z dzieckiem 2 godziny, ale weekend?? no i
            powiem szczerze - ze sama w zyciu bym sie nie zgodzila zajmowac
            czyims malym dzieckiem, za duza odpowiedzialnosc sie z tym wiaze, a
            co dopiero z 3. Tylko ze ludziom co maja dzieci sie czesto wydaje ze
            wszyscy dzieci lubia i uwazaja to za cos normalnego.
            • emilia7emilia Re: ja bym zrobiła tak.... 16.07.09, 16:33
              właśnie!! powiedz niech wezmą sobie opiekunkę
    • skarpetka_szara Re: jak odmówić? 16.07.09, 16:53
      wiele matek ma to do siebie, ze jak juz splodza potomstwo, to mysla
      ze caly swiat powinien sie krecic wedlug ich rozkladu. W dodatku
      jak widza dziewczyne nie-matke, to od razu mysla ze ta to nie ma
      nic innego/lepszego do robienia wiec czemu nie moglaby "pomoc".

      Jednak mysle ze w tym przypadku tak nie jest. Poprosila ciebie
      tylko raz wczesniej , jak mialas urlop. Nie widze zeby ona ciebie
      wykorzystywala. Sorry, ale to jest twoja przyszla rodzina i dla
      rodziny trzeba pomagac jak sie da.
      1) wez dzieci do siebie, i zalatwiaj sprawy przez telefon
      2) wez wszystkie numery potrzebne i dzwon z domu bratowej.

      Wszystko mozna zalatwic. Ja zalatwilam sobie wesele w PL z innego
      kontynentu - i bylo wspaniale!!! wszystko przez referencjie,
      telefon, internet, i pomoc rodziny. Bukiet kupila mi moja
      przyjaciolka. Ja przyjechalam dzien przed weselem. Slub nie jest
      wymowka. trzeba tylko chciec - a tobie sie nie chce. A to mi mowi
      ze nie doroslas do zycia rodzinnego, wiec moze zamiast rezygnowac z
      nianczenia dwojki dzieci to zrezygnuj ze slubu....?
      • babka1234 Re: jak odmówić? 16.07.09, 17:05
        A to mi mowi
        > ze nie doroslas do zycia rodzinnego, wiec moze zamiast rezygnowac
        z
        > nianczenia dwojki dzieci to zrezygnuj ze slubu....?

        No tak, ze tez sama na to nie wpadlam, to takie proste: skoro nie
        mam czasu i checi zajmowac sie czyimis dziecmi w jeden z niewielu
        swoich wolnych weekendow, to trzeba odwolac slub :D genialne
        • skarpetka_szara Re: jak odmówić? 16.07.09, 17:36
          Tu chodzi o dojrzalosc i nastawienie.

          Z taka NIEdojrzaloscia i takim wlasnie "na nie" i "w dupie mam
          komus pomagac" nastawieniem nie bedziesz tworzyc dobrego zwiazku
          malzenskiego. I to nie jest zadna tajemnica.
        • szpil1 Re: jak odmówić? 16.07.09, 19:36
          Ja też Cię rozumiem - masz prawo być zmęczona ( choćby tym, że
          pracujesz, a dodatkowo dochodzą Ci przygotowania do własnego ślubu)
          i nie odbieram Cię jako osoby niegrzecznej i "nieużytej". Opieka
          nad dziećmi wcale nie jest łatwa, a matki często zapominają, że nie
          każdy może być zachwycony ich dziećmi. Po prostu grzecznie odmówcie,
          powiedzcie, że macie niestety zaplanowane inne sprawy i nie
          jesteście w stanie poświęcić całego weekendu na rzecz dzieci
          siostry.
      • k1k2 Re: jak odmówić? 16.07.09, 17:36
        > Ja zalatwilam sobie wesele w PL z innego
        > kontynentu - i bylo wspaniale!!! wszystko przez referencjie,
        > telefon, internet, i pomoc rodziny.

        czyli nie do konca "sobie zalatwilam" bo inni sie sporo przy twoich
        sprawach nalatali
        • skarpetka_szara Re: jak odmówić? 16.07.09, 19:36
          madralo,;) zalatwilam bo to ja dyrygowalam co kto ma zalatwic. i
          uzylam rak innych ludzi.

          To samo moze zrobic nasza autorka w ten JEDEN weekend.
          • vandikia Re: jak odmówić? 16.07.09, 21:56
            ale to w sumie małologiczne
            siotra przyszlego meza autorki posluzy się nią do opieki
            autorka posluzy się kims do zalatwiania spraw

            jak w reklamie jednej z sieci komorkowych - dziecko odebralo sie z
            treningu samo - skrot myslowy, ktory sobie chyba rozwiniecie
            • skarpetka_szara Re: jak odmówić? 17.07.09, 18:23
              Moral z mojej opowiesci byl taki, ze wymowka ze ma slub za miesiac
              (ale konkretow nie podala co musi zrobic akurat w ten weekend) nie
              jest zadna wymowka aby nie pomoc rodzinie.

              A przy odrobinie dobrej woli moglaby zmienic troszke swoj grafik i
              zalatwic mnustwo zecz przez telefon, albo poprosic z kolei kogos o
              pomoc. Naprawde fajnie jest moc na kogos liczyc.

              Powod odmowy jest jeden : nie chce jej sie.

              Co znowu jest niby ok, tylko aby nie oczekiwala niczego podobnego
              od innych.
    • k1k2 Re: jak odmówić? 16.07.09, 17:16
      no niezle... ktos chce Cie obarczyc duzym obowiazkiem a 80%
      forumowiczek naciska ze powinnas sie zgodzic **chociaz nie chcesz**
      bo jak nie to bedziesz nieuzyta egoistka itp.

      moim zdaniem pomoc to mozna przez 2h. ale caly weekend? z 2-3
      cudzych dzieci?? dla mnie to by bylo bardzo duze obciazenie. rownie
      dobrze moglabyc poprosic te kobiete zeby Wam przez weekend
      zalatwiala Wasze weselne przygotowania. Pewnie by sie popukala w
      glowe ;-) i powiedziala ze ma wlasne zycie/sprawy/obowiazki ktorymi
      musi sie zajac.

      no wiec jak odmowic... powiedziec ze rozumiesz ze znalazla sie w
      trudnej sytuacji ale niestety nie bedziesz mogla pomoc i masz
      nadzieje ze znajdzie kogos innego. i nie tlumacz sie doglebniej bo
      nie musisz.

      masz racje, to sa jej dzieci i jej problem, i najwyzej nie pojedzie
      na wesele. nie fair jest jechac sobie a praca obciazac innych.
      • princess_yoyo Re: jak odmówić? 16.07.09, 17:27
        no nie wiem:) dorosla osoba zamiast powiedziec ze nie chce czegos
        zrobic beczy ze ktos ja w ogole o cos poprosil, bo jakby nie prosil
        to by nie musiala odmawiac albo robic czegos czego robic nie chce.
        cos tu jest chyba nie tak...
        • adela38 Re: jak odmówić? 16.07.09, 17:41
          Mozesz jej powiedziec, ze przyjezdza do was gosc z daleka na TEN WEEKEND I NIE
          MOZECIE NIESTETY POMOC...Mozesz zasugerowac by dzieci wzieli ze soba, na
          wesele...niech poznaja rodzine i tez sie bawia...
          • ultraviolet6 Re: jak odmówić? 16.07.09, 18:28
            Taaa....kłamstwo najlepsze na wszystko. Jaki gość z daleka??? Po co
            takie ściemy?? Czy nie da się po psortu powiedzieć "Wybacz ale mam
            strasznie dużo spraw do załatwienia w weekend i nie mam jak zająć
            się dziećmi." KROPKA.
            A poza tym autorka już napisała, że i tak się nimi zajmie bo nie
            wypada odmówić więc problem formy rozwiązał się sam.
    • kozica111 Re: jak odmówić? 16.07.09, 18:25
      Starsze niech wezmą ze sobą, z młodszym zostanie babcia.

      Zakładam ze gdyby sytuacja była wyjątkowa; szpital, nagły konieczny wyjazd
      wzięłabyś dzieci bez problemu, no ale wesele bez przesady.

      Wiecie czemu opiekunki tak sobie słono liczą?Bo opieka nad cudzym dzieckiem to
      duża odpowiedzialność i wysiłek.Szczerze mowiac nie odważyłabym sie w
      analogicznej sytuacji prosić kogoś o niańczenie.
    • szalonaburza Re: jak odmówić? 16.07.09, 18:29
      Mieszkam sama zagranicą i mam psa. Podczas wyjazdów do Polski w życiu nie
      przyszłoby mi do głowy pytanie znajomych, czy kogokolwiek o zajęcie się
      zwierzęciem. Załatwiam psu płatną opiekę na czas wyjazdów, która kosztuje mnie
      często więcej niż bilety lotnicze w dwie strony. Żyję tak i organizuję sobie
      życie, aby nie być dla nikogo ciężarem i nie musieć pytać nikogo o pomoc.
      Zrozumiałabym gdyby siostra Twojego narzeczonego poprosiła o opiekę, kiedy
      byłaby w trudnej sytuacji i nie byłoby innego rozwiązania. Ale wesele trudną
      sytuacją nie jest. Może mogą wybrać się z dziećmi na wesele, albo właśnie
      zatrudnić jakąś panią do opieki (może sąsiadkę, przedszkolankę itp).
      • babka1234 Re: jak odmówić? 17.07.09, 08:13
        Żyję tak i organizuję sobie
        > życie, aby nie być dla nikogo ciężarem i nie musieć pytać nikogo o pomoc.

        Otóż to, ja też staram się zawsze sobie radzic i nie prosic nikogo o pomoc.
        aczkolwiek rozumiem, ze czasami pomoc drugiej osoby jest naprawdę potrzebna.
    • julyana Re: jak odmówić? 16.07.09, 18:33
      Ło jeny, ale niektórzy na Ciebie naskoczyli, szok. Dla niektórych dziecko, nawet
      nieswoje, to świętość dla której trzeba wszystko rzucać i lecieć z wywalonym ozorem.
      Nie masz obowiązku zajmować się cudzymi dziećmi i najlepiej powiedz jej wprost,
      ze odmawiasz. Niech wynajmie opiekunkę lub znajdzie kogoś komu nie sprawi
      problemu swoją propozycją.
      • smutna_kochanka Re: jak odmówić? 16.07.09, 19:16
        nagonka była nie tak naprawdę na to,że ona nie chce się tymi dziećmi
        zająć. Ale SPOSÓB w jaki o tym mówi, za jej styl bycia i za egoizm
        ziejący z każdego z wypowiedzi autorki. za te "bachory" i za niechęć
        do pomocy "bo tak". Sama organizowałam ślub i wesele pracując przy
        tym i to nie tylko 8 godz.dziennie i jakoś nie rozumiem, jak można
        mówić, że to aż tyle roboty? Może autorka jest źle zorganizowana?
        Nie wiem, jej sprawa. ALE można powiedzieć siostrze "Przykro mi
        bardzo, nie mogę zająć się Twoimi dziećmi, ponieważ mam bardzo pilne
        sprawy". A nie żalić się na forum jak rozwydrzona małolata, wyzywać
        przy tym dzieci i wieszać psy na siostrze, która ma prawo prosić
        BRATA rodzonego o pomoc. Nie chcesz, ok, ale nie rób z tego takiej
        histerii i nie wieszaj psów na ludziach, którzy o coś Cię proszą.
        Ciekawe, czy siostrę tę na ślub zaprosisz? bo to hipokryzja by była
        patrząc na sposób w jaki tę kobietę traktujesz i jak się
        wypowiadasz....

        pozdr.
        • tytoniowy_dym Re: jak odmówić? 16.07.09, 19:19
          mnie bardziej ciekawi z kim siostra zostawi dzieci jak będzie szła na twój ślub?:P
          • lacido Re: jak odmówić? 17.07.09, 13:51
            weźmie ze sobą żeby "kochana ciocia" miała wesoło na imprezie <lol>
        • julyana Re: jak odmówić? 16.07.09, 19:23
          Czytałam wątek jednym okiem, ale nie zauważyłam tego o czym piszesz, później
          przeczytam dokładnie.

          Wiesz, ja nie lubię dzieci. Gdyby ktoś chciał żebym zajęła się 3 małych, to
          pewnie (nawet gdybym miała full wolnego czasu) nie uśmiechałoby mi się to.
          Wszystko zależy od tego kto, jak, jakie dzieci (bo moja siostrzenica czy wnuki
          znajomych rodziców są fajne, ale maja 6-13 lat, więc kłopot mniejszy), jak długo
          i na jaki mój humor trafi.;)
        • babka1234 Re: jak odmówić? 17.07.09, 08:22
          Ale SPOSÓB w jaki o tym mówi, za jej styl bycia i za egoizm
          > ziejący z każdego z wypowiedzi autorki.

          Zadziwiające jak po kilku zdaniach oceniłaś mój styl bycia...

          >za te "bachory" i za niechęć
          > do pomocy "bo tak"

          tutaj to juz ewidentnie przegięłaś, ani razu nie użyłam słowa bachory . A to, ze
          nie mam ochoty spedzac tak weekendu, to nie znaczy ze jestem niechetna do pomocy
          - po prostu w tym wypadku ta pomoc bedzie mnie wiele kosztowala. czy Ty zawsze
          rezygnujesz ze swoich spraw i robisz wszystko o co Cie ktos poprosi? Dlaczego
          sprawy innych, na dodatek nie najblizszych mi osob maja byc dla mnie wazniejsze
          niz moje?

          A nie żalić się na forum jak rozwydrzona małolata, wyzywać
          > przy tym dzieci i wieszać psy na siostrze, która ma prawo prosić
          > BRATA rodzonego o pomoc

          dziewczyno Ty masz chyba bujna wyobraźnię, w którym miejscu wyzywalam te
          dzieci?? A o przyszlej szwagierce napisalam tylko, ze moglaby tez wziac pod
          uwage czy my nie mamy jakichs swoich pilnych spraw, zreszta doskonale o nich wie

          Nie chcesz, ok, ale nie rób z tego takiej
          > histerii i nie wieszaj psów na ludziach, którzy o coś Cię proszą.

          Gdzie Ty tu histerie widzisz? Lecz sie kobieto

          bo to hipokryzja by była
          > patrząc na sposób w jaki tę kobietę traktujesz i jak się
          > wypowiadasz....

          no tak, traktuje ja strasznie po prostu, bo nie chce poswiecic cennego dla mnie
          weekendu dla jej dzieci... ktorymi zreszta nie raz sie juz opiekowalam
        • twojabogini Re: jak odmówić? 17.07.09, 11:10
          smutna_kochanka napisała:

          > nagonka była nie tak naprawdę na to,że ona nie chce się tymi
          dziećmi
          > zająć. Ale SPOSÓB w jaki o tym mówi, za jej styl bycia i za egoizm
          > ziejący z każdego z wypowiedzi autorki.

          podpisuję się
    • jane-bond007 Re: jak odmówić? 16.07.09, 20:13
      jak nie czujesz sie na silach to odmow - przepros i odmow

      jesli udajesz ze nie masz czasu - w wieczorem i w nocy sie nie
      zalatwia spraw zwiazanych z przyszlym weselem, wiec Ci nie wierze -
      wstydz sie
      • wrr2 Re: jak odmówić? 16.07.09, 20:39
        Ale, o ile dobrze zrozumiałam, to autorka ma zajmować się dziećmi pełne 2 dni, a
        nie tylko wieczorem i w nocy. Dzieci nie mam, ale nie sądzę żeby mogła sobie 2-,
        4- i 5-latka zostawić samopas przy zabawie i polecieć załatwiać cokolwiek.

        I też nie rozumiem takiego najazdu na autorkę - ma prawo mieć własne plany, być
        zajęta albo zmęczona, albo nie lubić dzieci. I odmówić. W końcu siostra męża nie
        znalazła się w żadnej podbramkowej sytuacji.
        • jane-bond007 Re: jak odmówić? 16.07.09, 20:45
          skoro maja to byc 2 dni to mozna pojsc na ustepstwo i dogadac sie na
          wieczor i noc ;) co to za problem pobawic sie z dwojka dzieci,
          wykapac i polozyc spac?

          nie chce mi sie wierzyc ze ma tyyyyle zajec i nie moze pomoc,
          zreszta trzeba patrzec calosciowo - niedlugo sama bedzie miec dzieci
          i jesli zajdzie potrzeba pomocy, nawet doradzenia w czyms to
          siostra meza bedzie niczym skarb...
          • lisbeth25 Re: jak odmówić? 16.07.09, 21:21
            Czy ona napisała gdziekolwiek, że jest w ciąży albo że niedługo będzie
            mieć dzieci, jasnowidzko? Cóż za prymitywne myślenie.
            • julyana Re: jak odmówić? 16.07.09, 21:27
              To raz.
              A dwa - zdumiewa mnie, że wiele osób taktuje to zajęcie się dziećmi jak swoisty
              obowiązek autorki, a nie ewentualny akt jej dobrej woli.
            • jane-bond007 Re: jak odmówić? 17.07.09, 18:16
              madra ty jestes? czy ja npisalam ze ona sie spodziewa?
              napisalam: "niedlugo sama bedziesz miec dzieci" bo tak wlasnie
              przypuszczam wiec czy to jest obrazliwe? nie sadze wiec swoje
              epitety zachowaj dla siebie

              a prymitywem to ty jestes bo nie potrafisz spojzec na dana sytuacje
              szerzej, zdaj soebie sprawe ze skoro ma za kilka tyg wlasne wesele a
              teraz na prosbe siostry meza nie zareaguje, nie postara sie
              (jakkolwiek) pomoc to bedzie juz powod do klotni czy niezdrowej
              sytuacji
              czy to jest jej teraz potrzebne? i czy potrzebne jej fochy na
              wlasnym weselu?
              • lisbeth25 Re: jak odmówić? 17.07.09, 19:53
                Przypuszczenia wiejskiej baby. Założycielka wątku nigdzie nie
                napisała, że planuje mieć dzieci, tym bardziej "niedługo".
                No chyba, że umiesz czytać w myślach...
                • jane-bond007 Re: jak odmówić? 18.07.09, 08:18
                  tak tak... grunt to umiec dyskutowac

                  widac ze tylko klocic sie i wyzywac potrafisz, nic dziwnego ze
                  dajesz takie a nie inne rady autorce
          • babka1234 Re: jak odmówić? 17.07.09, 08:29
            > skoro maja to byc 2 dni to mozna pojsc na ustepstwo i dogadac sie na
            > wieczor i noc ;) co to za problem pobawic sie z dwojka dzieci,
            > wykapac i polozyc spac?

            tak, to nie bylby taki problem, ale chodzi o to, ze mamy sie zajac nimi od
            ok.12, zeby mama poszla do fryzjera, uszykowala sie, itd. zatem musimy przed 11
            wyjechac z domu, a wrocimy w niedziele wieczorem, czyli weekend z glowy


            > zreszta trzeba patrzec calosciowo - niedlugo sama bedzie miec dzieci
            > i jesli zajdzie potrzeba pomocy, nawet doradzenia w czyms to
            > siostra meza bedzie niczym skarb...

            pomagalam szwagierce juz nie raz, to po pierwsze
            po drugie, na razie dzieci nie planuje, poza tym zdaje sobie sprawe z tego, ze
            jak bede miala dziecko to bedzie to ogromne zobowiazanie i nie bede zwiazanych z
            nim obowiazkow co chwila zrzucala na innych. mieszkam ok. 70 km zarowno od
            rodziny N. jak i od swojej, zatem jestem swiadoma ze bedziemy mogli liczyc
            raczej tylko na siebie
            • jane-bond007 Re: jak odmówić? 17.07.09, 18:07
              wiadomo ze zrobisz jak zechcesz ale juz widzisz ile z ta decyzja
              problemu ;) mysle ze jak wprowadzisz w zycie to co zamierzasz tj
              powiedzenie NIE bedzie jeszcze gorzej, ja zasygerowalabym jednak te
              opcje o ktorej wczesniej pisalam - i wilk syty i owca cala, po co
              Ci klotnie przed weselem?
              pozdr
    • stinefraexeter Re: jak odmówić? 16.07.09, 21:25
      To, co piszesz bardzo nieładnie o tobie świadczy, bo jest oczywistym, że nie
      chcesz się zajmować tymi dziećmi nie z braku czasu (wesele za 1,5 m-ca to czcza
      wymówka, wybacz) ani doświadczenia, tylko z czystego lenistwa. Do tego miejsca OK.

      Nie masz natomiast jaj dziewczynie odmówić ani, co lepsze, przyznać się do tego
      chociażby przed samą sobą. Dlatego przychodzisz na forum i ze wszystkich sił
      starasz się przedstawić szwagierkę jako nieempatyczną egoistyczną osobę, byle
      tylko zrzucić z siebie odpowiedzialność.

      Nie chcecie zajmować się dziećmi - rozumiem to, chyba mało kto skakałby z
      radości. Miej jednak odwagę i przyzwoitość przyznać się do tego, a nie oczerniać
      kobietę i doszukiwać się złośliwości/egoizmu w jej zachowaniu. Egoistami
      jesteście wy i macie do tego prawo. Natomiast wasze tchórzostwo jest niesmaczne.
      • vandikia Re: jak odmówić? 16.07.09, 22:00
        a najbardziej na tym forum lubię jak ludzie w opisanych postach
        zawsze znajdą drugie dno, stworzą portret psychologiczny autora
        wątku, jego rodziny i wszystkich w mieście o nazwisku na
        literę "n" :D
        • kklekss Re: do babka 1234 16.07.09, 22:35
          Pewnie siostra twojego przyszłego męża nie będzie na twoim weselu,
          no bo z KIM dzieci zostawi?????????????? a może jej z tego powodu
          nie zapraszaj?
        • stinefraexeter Re: jak odmówić? 17.07.09, 11:23
          vandikia napisała:

          > a najbardziej na tym forum lubię jak ludzie w opisanych postach
          > zawsze znajdą drugie dno, stworzą portret psychologiczny autora
          > wątku, jego rodziny i wszystkich w mieście o nazwisku na
          > literę "n" :D
          >
          Tak, to fajna zabawa, ale w tym wypadku autorka od razu wyłożyła kawę na ławę.
      • ada2308_71 Re: jak odmówić? 16.07.09, 22:35
        Nikt nie ma prawa NICZEGO wymagać od nikogo. I nikt nie ma obowiązku niczego robić dla innych. To dobra wola osoby która sama może się zaofiarować do pomocy. Skoro tego nie robi wiedząc o tym ze ktoś potrzebuje pomocy, to najwidoczniej ma powód do tego. Każdy człowiek ma prawo do dbania przede wszystkim o swoje potrzeby a dopiero potem o potrzeby innych. I tylko w takim zakresie, który nie koliduje z moimi sprawami. Innymi prawami rządzą się przyjaźnie. Jeśli przyjaciel wie ze osoba bliska potrzebuje pomocy- sam ją proponuje.Nawet kosztem swoich planów, skoro wie że przyjacielowi zależy.Ale stawianie człowieka pod ścianą, kiedy nie może odmówić bo nie chce być nieużyty jest ohydną manipulacją. Każdy przecież pomaga o ile go to nie kosztuje zbyt wiele. Ale trudno wymagać by kobieta jechała 200 km po to by spełniać dobry uczynek. Ona teraz ma ważne swoje sprawy - ważniejsze dla niej. A jak się nie ma możliwości zostawić dzieci pod opieką bez sprawiania komuś problemu to się zostaje w domu. W końcu o co chodzi? To zabawa jest a nie nagły wypadek w rodzinie, o weselu dowiadują się ludzie wcześniej , można było sprawę opieki przemyśleć. Nie mieści mi się w głowie takie podporządkowywanie sobie babci, brata i przyszłej bratowej tylko po to aby parę godzin się pobawić. Posiadając dzieci- ma się tez minusy tej sytuacji- np nie na wszystkie wesela da się pójść. Może jeszcze z zagranicy będą ściągać kuzynkę żeby została baby sitterką? Dziewczyno- ODMÓW !!!!
      • babka1234 Re: jak odmówić? 17.07.09, 08:37
        > Nie masz natomiast jaj dziewczynie odmówić ani, co lepsze, przyznać się do tego
        > chociażby przed samą sobą.

        nie wiem o czym piszesz, bo co najmniej dwa razy na tym forum przyznałam, ze nie
        mam ochoty sie nimi zajmować przez dwa dni.

        Dlatego przychodzisz na forum i ze wszystkich sił
        > starasz się przedstawić szwagierkę jako nieempatyczną egoistyczną osobę, byle
        > tylko zrzucić z siebie odpowiedzialność.

        no niestety, ale nieempatyczna to ona troche jest, proszac kogoś o tak poważną
        przysługę należałoby sie zastanowić czy nie sprawia sie komus klopotu tym i czy
        ten ktos nie ma innych rzeczy na glowie. tym bardziej ze szwagierka wie, ze mamy
        teraz goracy okres. ale nawet jej do glowy nie przyslo ze moglibysmy odmowic.
        I tak jak ktoras napisala wyzej - wychodzi ona z zalozenia, ze skoro my jestesmy
        bez dzieci, to co innego moglibysmy robic, jak nie marzyc o tym by sie jej
        dziecmi zajac... nie raz to zreszta juz mowila, ze my mamy tak dobrze, ze nie
        mamy dzieci...

        Egoistami
        > jesteście wy i macie do tego prawo. Natomiast wasze tchórzostwo jest niesmaczne
        > .

        egoistami bym nas nie nazwala - to ze nam sie to nie usmiecha, to jeszcze nie
        znaczy, ze nimi jestesmy. nie raz pomagalismy, nie tylko jej.
    • saksalainen Powiedz ze macie inne plany 16.07.09, 23:08
      Wiesz o ktory weekend chodzi?

      Zadzwon i powiedz, ze własnie w ten weekend macie

      - Zaproszenie na slub/chrzest/cos czego nie mozna odmowic, albo
      - Wykupiona jakas wycieczke czy inna impreze - niestety nie do zmiany, ale oczywiscie przyjedziecie chetnie do jej dzieci, jezeli ona zwroci wam te <tu suma rzedu kilku tys. złotych> za ta wycieczke,
      - Prace, kolega/kolezanka zachorowała i wszystko jest teraz na Twojej głowie i musisz przez weekend siedziec w pracy bo costam ma byc gotowe na poniedziałek czy wtorek.

      Albo zapytaj czy to napewno był ten-i-ten weekend (podajac inna date), a jak ona sprostuje, powiedz ze w ten weekend nie bo akurat przyjezdzaja przyjaciele z Anglii (czy innego dalekiego kraju) ktorym obiecaliscie pokazac costam (miasto, zabytek) i sa na to tak napaleni ze zmiana planow jest niemozliwa.

      A tak w ogole to jest siostra Twojego narzeczonego i to on powinien jej odmowic.
    • babka1234 Re: jak odmówić? 17.07.09, 08:49
      dodam cos jeszcze: siostra mojego N. prosi o pomoc mnie, a nie brata, choc
      wiadomo, ze z bratem ma blizsze relacje. dlaczego? bo po 1. wie, ze ja nie
      odmowie, po 2. wychodzi z zalożenia, ze tylko kobieta moze sie dziecmi zająć...
      (niewazne ze swoich nie mam i nie zajmowalam sie wczesniej zadnymi)

      Na zakonczenie powiem jeszcze tylko, ze nie odmówimy tej pomocy, nawet kosztem
      swojego cennego czasu, ale zadowoleni z tego nie jestesmy. uwazam, ze szwagierka
      moglaby troche pomyslec, zanim kogos prosi o cos takiego.

      nie sadzilam, ze zostane tutaj zbesztana za to, ze w ogole przyszlo mi do glowy
      zeby byc niezadowolona z tego faktu... przeciez dzieci trzeba uwielbiac, taaa...
      • niebieski_lisek Re: jak odmówić? 17.07.09, 10:27
        Nie rozumiem Cię. Wieszasz psy na siostrze swojego narzeczonego, wyzywasz od
        braku empatii tak jakbyś nie mogła jej po prostu odmówić. Skoro poprosiła, to
        znaczy że nie narzuciła wam swojej woli. To w czym problem, powiedz jej że
        jesteś zajęta, że jak przy innej okazji będziecie mieli czas to się zajmiecie i
        koniec tematu. Jest początek tygodnia, dziewczyna znajdzie jeszcze kogoś do
        opieki, myślę że byłaby zaskoczona gdyby przeczytała ten wątek, przecież nic
        złego nie zrobiła.
        • pan_i_wladca_mx Re: jak odmówić? 17.07.09, 10:48
          proste! gdyby ci ta dzieciarnie przywiozal i zostawila - to inna kawestia, a ona
          poprosila, wiec ladnie jej odmow, mniej zolci byloby w ludziach gdyby potrafili
          sobie normalnie porozmawiac
      • stinefraexeter Re: jak odmówić? 17.07.09, 11:22
        Tak tak, już wiemy, ta kobieta jest be.

        Czemu zatem nie odmówicie? Udajecie dobrych i pomocnych, a za plecami wylewacie
        na głowy pomyje?
    • gazetowy.mail Re: jak odmówić? 17.07.09, 11:30

      Jak odmówić? Raz i konkretnie. Na zawsze.
      To nie jest sprawa czy masz czas czy nie bo jak byś chciała to byś
      czas znalazła. Nie chcesz tego robić ani teraz ani później bo nie
      lubisz. Zastanów się ile razy będziesz robić takie uniki i wykręcać
      sie brakiem czasu? W zeszłym roku sie udało, w tym może też, a
      następnym razem? Prościej powiedzieć kobiecie, że Ci przykro ale nie
      możesz jej pomóc i podsunąć pomysł wynajęcia studentki do pilnowania
      na te noc. Nie tłumacz się dlaczego nie chcesz pilnować. Teraz
      zganiasz na przedślubne zaganianie, po ślubie na co zwalisz?
      Przecież wg tej kobiety będziecie młodym bezdzietnym małżenstwem
      które ma dużo wolnego czasu. Musisz dać jej jasny komunikat, żeby
      nie myślała o Was jako o "pilnowaczach" do dzieci.
      I nie miej poczucia obowiązku, że to siostra narzeczonego. W sumie
      on to powinien jej powiedzieć.

      • drie Re: jak odmówić? 17.07.09, 19:20
        Doczytalam, ze nie odmowisz. Ale na Twoim miejscu, jesli czas Was tak
        goni po prostu bym przyjechala dokladnie na godzine ich wyjazdu. Maz
        moze sie dziecmi zajac jak zona bedzie po fryzjerach biegac. A na
        drugi dzien rano po sniadaniu zwijac sie do domu. Trudno, nie wyspia
        sie, albo beda odsypiac na zmiane. Powiedz, ze to kompromis Waszego
        czasu, ktorego nie macie tez w tej chwili.
        Nie rozumiem tej nagonki na Ciebie. Ale tez nie rozumiem, ze od razu
        nie odmowilas podajac faktyczny powod.
        • drie Re: jak odmówić? 17.07.09, 19:22
          To bylo oczywiscie do autorki, nie do Gazetowego :)
    • lineczka77 Re: jak odmówić? 17.07.09, 11:33
      Oczywiscie, że ocena wydana na autorkę postu może być błedna...bo dane są
      wyrywkowe...ale piszac post ...to sie wiąże z poddaniem sie ocenie.

      Autorka jest w błedzie sadząc, że naskoczono na Nią bo nie chcę sie zajmować
      DZIEĆMI...nie chodzi wcale o to ...tylko o jej stosunek do samego zjawiska
      ,wartosci jaką jest pomoc drugiej osobie...

      Przygotowania do wesela w weekend ....hmm...fotograf i zespol ...prawdopodobnie
      są zangażowani na innych weselach ,,i w weekendy pewnie niechetnie się spotykaja

      Zakupy garnituru w weekend ...to gdzie ....w markecie ?? dobre sklepy pracuja w
      tradycyjnych godzinach .....

      to tyle...nikt nikomu nie zabrania odmawiac..ot nasza wolna wola ...rzecz w tym
      ile w tym klasy ..i ile w naszym życiu hipokryzji

      albo jestem egoistka i nic innym do tego ..i kropka
      albo jade , pomagam , kreując sie na męczennice a osobe , której pomagam
      przypinam łatkę wyzyskiwacza bez wyobraźni
      • babka1234 Re: jak odmówić? 17.07.09, 13:41
        > Przygotowania do wesela w weekend ....hmm...fotograf i zespol ...prawdopodobnie
        > są zangażowani na innych weselach ,,i w weekendy pewnie niechetnie się spotykaj
        > a

        taa, i Ty pewnie wiesz o tym najlepiej

        > Zakupy garnituru w weekend ...to gdzie ....w markecie ?? dobre sklepy pracuja w
        > tradycyjnych godzinach .....

        no jasne, bo przeciez taka vistula czy pierre cardin otwarte w centrach
        handlowych to podrzedne sklepiki...

        > to tyle...nikt nikomu nie zabrania odmawiac..ot nasza wolna wola ...rzecz w tym
        > ile w tym klasy ..i ile w naszym życiu hipokryzji

        nie wiem dlaczego piszesz o klasie w odmawianiu, skoro nie odmówiliśmy...

        chodziło mi tylko o to, że osoba, która prosi kogos o przysługe mogłaby
        zastanowic sie najpierw czy ten ktos jest w stanie ja wyswiadczyc i czy nie
        będzie ona dla kogos zbytnim obciążeniem, a nie zakładac z góry, że przeciez oni
        i tak nie maja co robić to z checia sie dziecmi zajma...

        Byc może w pierwszych postach przesadziłam troche z tonem swojej wypowiedzi, ale
        bylam troche wzburzona, że ktos psuje mi plany na weekend, ktore byly ustalone
        od jakiegos czasu. no i wkurzam sie tez na nas samych, ze nie potrafimy odmówić.
        Ja zanim kogos o cos poprosze (co zdarza sie rzadko) to pięć razy sie zastanowie
        czy to nie bedzie zbyt klopotliwe dla niego i czy na pewno nie moge sama tego
        zrobic.
        • horpyna4 Re: jak odmówić? 17.07.09, 20:12
          Trzeba było odmówić od razu, bez zbytniego tłumaczenia się. Co
          najwyżej powiedzieć, że w ten właśnie weekend absolutnie musicie być
          w domu. Nie tłumaczyć, dlaczego. Bo wtedy wychodzi na to, że się
          przed nią tłumaczysz.

          Skoro jednak tego nie zrobiłaś, wykorzystaj tę sytuację. Powiedz jej
          od razu, jak tylko przyjedzie z powrotem, że ostatni raz dałaś się w
          coś takiego wrobić i nigdy więcej. Masz dość.

          I nie przejmuj się zgorszeniem tych wszystkich dobrych cudzym
          kosztem. Pamiętaj raczej o tym, że jak komuś dasz palec, to chwyci
          całą rękę. Są ludzie lubiący wykorzystywać czyjąś życzliwość i pomoc;
          jeżeli się im nigdy nie odmawia, to zaczynają przeginać.
    • izabellaz1 Re: jak odmówić? 17.07.09, 11:42
      Mam nadzieję, że siostra Twojego narzeczonego ominie Wasze wesele szerokim łukiem...
    • lacido Re: jak odmówić? 17.07.09, 13:45
      Dobrze że nie wychodzisz za mojego brata ;)
      • babka1234 Re: jak odmówić? 17.07.09, 13:48
        a co, Ty tez podrzucasz wszystkim swoje dzieci? czy tylko niedzieciatym? :D
        • stinefraexeter Re: jak odmówić? 17.07.09, 13:53
          Nie wiem, jak lacido, ale ja nie chciałabym mieć za bratową fałszywej osoby,
          która zamiast wprost odmówić, udaje pomocną, a za plecami mnie krytykuje.

          Masz rację gdzieś powyżej, najbardziej źli powinniście być na samych siebie.
          • lacido Re: jak odmówić? 17.07.09, 13:54
            zgadzam się, też bym nie chciała :)
        • lacido Re: jak odmówić? 17.07.09, 13:54
          nie chciałabym takiej bratowej - a co nie wolno mi?
    • anaisanais kompromis 17.07.09, 13:55
      mysle ze masz prawo odmowic, choc w rodzinie sa rozne sytuacje, moze ich na
      przyklad nie stac na opiekunke wiec prosza rodzine.
      moze zaproponuj jeden dzien niedziele, bo sobota jest dniem zakupow itp. a na
      sobote moze da sie zorganizowac kogos innego z rodziny? a jak nie to niech
      zalatwi opiekunke, trudno

      z drugiej strony mysle ze za taka przysluge mozesz ja spokojnie zaangazowac do
      roznych przygotowan przedslubnych, dla mnie zajmowanie sie 3 malych dzieci w
      caly weekend to jest naprawde BARDZO DUZA przysluga, do ktorej sama tez bym sie
      tak srednio palila.
    • vickydt Re: jak odmówić? 17.07.09, 14:04
      dziewczyno, nie da sie nieasertywnie odmowic. Masz prawo nie chciec w ogole miec
      dzieci a tym bardziej nie chciec spedzac weekendu z 2 obcych dzieciakow. Te
      histeryczki olej - wyprano im mózgi patriarchalnym wychowaniem, w którym kobieta
      =matka polka prokopka wieczna męczennica.

      Tylko z odmową nie zwlekaj, by siostra narzeczonego zdążyła sobie zorganizować
      inną opiekę.
    • mary_an Re: jak odmówić? 17.07.09, 18:12
      Jakby brat mojego faceta poprosil, zebym popilnowala jego dzieci (na cale
      szczescie jeszcze nie ma!) to chyba bym go wysmiala. Jego dzieci, jego sprawa,
      niech sobie wynajmie nianke, malo to studentek chetnie sobie dorobi dwie stowki?
      Na pewno w rodzinie czy wsrod znajomych ma kogos, kto by chetnie zarobil, u mnie
      w ten sposob sie zalatwia sprawy. Ja pilnowalam dzieci kuzynce jak bylam w
      liceum, dawala mi za to kase (jakies drobne na imprezy), ona miala czas isc do
      kina, ja zarabialam na wycieczke do kina i wszyscy byli zadowoleni.
      • emilia7emilia Re: jak odmówić? 18.07.09, 16:39
        czy ta siostra jest niedorozwinięta umysłowo albo nie wie,że macie
        wesele???nie każdy lubi dzieci
        • emilia7emilia Re: jak odmówić? 21.07.09, 18:20
          i co w końcu zrobiłaś?
          • moonshana Re: jak odmówić? 21.07.09, 18:46
            czytam i dochodzę do wniosku że ja bym odmówiła. dzieci nie lubię,
            wolnego czasu mam mało i wolę go spędzać w inny sposób. ta kobieta
            nie poprosiła Cię o przysługę. przysługa to jest przyniesienie
            zakupów ze sklepu a nie dwudniowa opieka nad dziećmi.
            ona wrednie Cię wmanewrowała. bo to, wiadomo - będziesz nowa w
            rodzinie, głupio Ci będzie odmówić... czy ta kobieta nie ma jakichś
            bliskich koleżanek, przyjaciółek, cioć? dziwna sytuacja , kiedy do
            opieki nad dziećmi angażuje się jeszcze "obcą" osobę. tak dobrze cię
            zna? tak Ci ufa? zastanawiające.
            i nie rozumiem tego najeżdżania na Ciebie.
            to że nie mam ochoty zajmować się obcymi dziećmi ( choćbym była
            niepracującą dzieciczką wielkiej fortuny) - to tylko i wyłącznie
            moja sprawa. nie czyni to ze mnie nieużytka społecznego,
            egoistycznej zadufanej w sobie panny.
            dzieci to odpowiedzialność... dlaczego mam brać na siebie
            odpowiedzialność za obce dzieci - tylko dlatego że to siostrzeńcy
            mojego przyszłego? ja tego nie rozumiem. i jeszcze zbliżające się
            wesele. możesz nie mieć w wiadomy weekend nic do roboty, możesz
            zechcieć sobie poleżeć w kąpieli z maseczką na mordce - to Twoja
            sprawa. i nikt nie ma prawa Cię za to potępiać. Twój czas, Twoje
            życie, Twoje wybory.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka