smoooth
27.07.09, 20:36
mam problem, nie wiem co mysleć, do głowy przychodzą mi najczarniejsze
scenariusze...jestem ze swoim chłopakiem rok, na początku naszych zbliżeń,
czyli ok poł roku temu, podniecał go dotyk, pocałunki, gdy wędrowałam z
pieszczotami poniżej pasa szalał, seks oralny trwał maks 15min i
dochodził....kochalismy sie po kilka razy zawsze szczytował, miał intensywne
orgazmy, teraz mogę dwoić sie i troić, kochamy się ok 1,5h (nie wyrabiam
kondycyjnie)...on z ledwoscią dochodzi, zajmuje sie nim oralnie nawet poł h
czasem po 40min nie mam juz sił, a on nie konczy...przestałam mu sie podobać?
ma kogoś? boje sie zapytac, wiem ze bede musiala, ale najpierw chcialam sie
dowiedziec co Wy myslicie? bylyscie kiedys w podobnej sytuacji?