Dodaj do ulubionych

przestałam go podniecać?

27.07.09, 20:36
mam problem, nie wiem co mysleć, do głowy przychodzą mi najczarniejsze
scenariusze...jestem ze swoim chłopakiem rok, na początku naszych zbliżeń,
czyli ok poł roku temu, podniecał go dotyk, pocałunki, gdy wędrowałam z
pieszczotami poniżej pasa szalał, seks oralny trwał maks 15min i
dochodził....kochalismy sie po kilka razy zawsze szczytował, miał intensywne
orgazmy, teraz mogę dwoić sie i troić, kochamy się ok 1,5h (nie wyrabiam
kondycyjnie)...on z ledwoscią dochodzi, zajmuje sie nim oralnie nawet poł h
czasem po 40min nie mam juz sił, a on nie konczy...przestałam mu sie podobać?
ma kogoś? boje sie zapytac, wiem ze bede musiala, ale najpierw chcialam sie
dowiedziec co Wy myslicie? bylyscie kiedys w podobnej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • murzynier Re: przestałam go podniecać? 27.07.09, 20:39
      smoooth napisał:

      > teraz mogę dwoić sie i troić, kochamy się ok 1,5h (nie wyrabiam
      > kondycyjnie)...on z ledwoscią dochodzi, zajmuje sie nim oralnie nawet poł h
      > czasem po 40min nie mam juz sił, a on nie konczy...przestałam mu sie podobać?
      > ma kogoś?

      dzisiaj to forum to hardcore :)
      • smoooth Re: przestałam go podniecać? 27.07.09, 20:41
        a Pan sprawozdanie z forum pisze? jak sie nie podoba to nie ma obowiazku
        przesiadywac tu i czytac:)
        • murzynier Re: przestałam go podniecać? 27.07.09, 21:11
          smoooth napisał:

          > a Pan sprawozdanie z forum pisze? jak sie nie podoba to nie ma obowiazku
          > przesiadywac tu i czytac:)

          mylisz jedno z drugim, jeśli byś go nie podniecała to miałby kłopot z
          twardością, może tak mu się podoba, że nie chce kończyć ;)
      • green_basik Re: przestałam go podniecać? 27.07.09, 20:45
        murzynier napisał:

        > smoooth napisał:
        >
        > > teraz mogę dwoić sie i troić, kochamy się ok 1,5h (nie wyrabiam
        > > kondycyjnie)...on z ledwoscią dochodzi, zajmuje sie nim oralnie nawet poł
        > h
        > > czasem po 40min nie mam juz sił, a on nie konczy...przestałam mu sie podo
        > bać?
        > > ma kogoś?
        >
        > dzisiaj to forum to hardcore :)

        To jest już podłość, zamiast się podzielić wiedzą i doświadczeniem, ta drwi.
        Wrodzona złośliwość kobieca?

        • murzynier Re: przestałam go podniecać? 27.07.09, 21:12
          green_basik napisała:

          > Wrodzona złośliwość kobieca?

          jeśli już to męska, bo jestem facetem
      • twojabogini Re: przestałam go podniecać? 28.07.09, 10:08
        murzynier napisał:
        >
        > dzisiaj to forum to hardcore :)

        Murzynier, cieszysz się, że dzisiaj dojdziesz szybciej?
    • yulek_cezar Re: przestałam go podniecać? 27.07.09, 20:42
      TAK. Już go nie podniecasz, możliwe też, że jest zwykłym impotentem, albo
      zbyt często jeździ golfem (znaczy się uprawia masturbację, tak na dwóch
      hektarach). Wniosek jest jeden - nie dajesz rady. Jeśli oczekujesz porady co
      powinnaś zmienić uprasza się o założenie nowego wątku - będzie ciekawszy.
      • smoooth Re: przestałam go podniecać? 27.07.09, 20:46
        nie chce niczego ulepszac zmieniac, bo wydaje mi sie ze bardziej sie nie da,
        mimo ze to byl moj pierwszy facet i nie bylam doswiadczona, mysle ze wspolnie
        wiele sie nauczylismy, najwyrazniej rzeczywiscie juz nie daje rady...zastanawiam
        sie w takim razie kto da..:/

        kolejny wątek jest zbędny. dzieki
    • kozica111 Re: przestałam go podniecać? 27.07.09, 20:44
      Podziwiam kondycje Twoich ust :)))
      15 minut ....masz kondycje dziewczyno.
      Długo, według mnie nawet na jak a szczególnie jak na początek seksualnej
      relacji.To on ma coś ze wzwodem i to od początku.Masturbator jakis przewlekły
      chyba.
      • smoooth Re: przestałam go podniecać? 27.07.09, 20:48
        teraz staram sie na rozne sposoby, gdy trwa to nawet 40min usta by mi chyba
        odpadły:) on jest fetyszysta uwielbia stopy wiec...naucyzlam sie i tego, aby cos
        urozmaicic....szczerze powiem ze juz mi sie nie chce starac....bo nie mam
        pomyslu co jeszcze zrobic by bylo lepiej, a nie wyobrazma sobie ze dlugosc
        stosunku dojdzie wkrotce do 2h ...po prostu nie dam rady...
      • emka222 Re: przestałam go podniecać? 27.07.09, 20:53
        a może po prostu wreszcie nauczył się panować nad sobą i kontrolować
        przedwczesny wytrysk..
        • smoooth Re: przestałam go podniecać? 27.07.09, 20:55
          nie wiem...za to on wie ze mecza mnie takie długie stosunki a nawet po pewnym
          czasie, bo moj partner preferuje raczej ostrzejszy seks...odczuwam ból zamiast
          przyjemnosci. kiedys narzekal ze jest za krotko, ja mowilam ze dla mnie w sam
          raz, a teraz wyglada na to ze bije rekordy...

          kompletnie mi sie odechciewa seksu przy takim jego zachowaniu
        • grassant Re: przestałam go podniecać? 28.07.09, 01:13
          emka222 napisała:

          > a może po prostu wreszcie nauczył się panować nad sobą i
          kontrolować
          > przedwczesny wytrysk..

          przedwczesny wytrysk po 15 minutach... Jak widać różne są
          potrzeby :))
          • kag73 Re: przestałam go podniecać? 28.07.09, 01:57
            Dobre, szczyt kobiecych marzen!
    • sommernachtstraum nie, żebym była złośliwa, ale... 27.07.09, 20:52
      gdzie umieściłaś zegarek?

      czy po prostu odliczasz te 15, względnie 40 razy do 60?

      nie wiem, czy też to masz, ale jak ja często patrzę na zegarek to zwykle znaczy to, że niemiłosiernie się nudzę. więc jeśli u ciebie jest podobnie, to może poproś pana o pójście do seksuologa, względnie o wyjaśnienie ci przyczyn problemu, bo cię ta zabawa nie bawi. a powinna.

      • smoooth Re: nie, żebym była złośliwa, ale... 27.07.09, 20:57
        nie mam kolo siebie zegarka, ale potrafie porownac ile czasu zajmowala nam ta
        przyjemnosci kiedys a ile dzis...nie zerkam non stop na zegar, bo skupiam sie na
        nim, na tym zeby bylo mu cudownie, ale kiedy staram sie i staram powoli nie mam
        sil, kondycji itd.wtedy jakos odruchowo spogladam...no i niestety nie trwa to
        chwilki. w dodatku jego slowa: Kochanie daj juz spokoj nie chce zebys sie
        meczyla, glupio mi ze tak dlugo....po takim zdaniu naprawde mam ochote sie ubrac
        i wyjsc
        • alpepe Re: nie, żebym była złośliwa, ale... 27.07.09, 20:59
          jesteś marzenie, nie kobieta, serio.
          • barshtchu Re: nie, żebym była złośliwa, ale... 27.07.09, 21:11
            Też tak myślę. :)
        • kag73 Re: nie, żebym była złośliwa, ale... 27.07.09, 21:00
          Facet moze miec jakis problem anatomiczny. Moze niech idzie do
          jakiegos urologa, czy cos.
          • smoooth Re: nie, żebym była złośliwa, ale... 27.07.09, 21:07
            nie wiem, ale to chyba wczesniej, na pocztaku gdy zaczynalismy sie kochac, czyli
            jakies pol roku temu byloby podobnie:> a wtedy wszystko bylo wspaniale,
            kochalismy sie po 3 razy z rzedu, maks 30min cyzli tyle ile oboje
            potrzebowalismy zeby dojsc, czasem krocej...wszystko zmienilo sie jakies
            1,5miesiaca temu, mielismy 3tygodniowa przerwe, bo najpierw na tydz sluzbowo
            wyjechalam ja, pozniej on, a potem mialam "te dni"...od tamtej pory moj partner
            zmienil sie o 180stopni
            • kag73 Re: nie, żebym była złośliwa, ale... 27.07.09, 21:09
              Aaaa, to moze on ma jakas na boku?
              • smoooth Re: nie, żebym była złośliwa, ale... 27.07.09, 21:12
                nie wiem, wlasciwie to nie ma czasu miec kogos na boku...pracuje pozniej wraca
                do domu i kladzie sie spac i tak non stop...zreszta jest czuly jak dawniej
                powtarza jak bardzo kocha....no ale moze ma, nie wiem juz nic nie wiem, jest mi
                tlyko przykro bo ewidentnie nie dzialam na niego jak kiedys...jesli ma kogos
                chcialabym zeby byl szczery...a jak zaczynam jakiekolwiek proby wkroczenia na
                dany temat on stwierdza ze wymyslam...
            • kag73 Re: nie, żebym była złośliwa, ale... 27.07.09, 21:14
              1,5 miesiaca to jeszcze nie tak dlugo. Poczekaj, moze sie cos zmieni.
    • smoooth Re: przestałam go podniecać? 27.07.09, 20:59
      może rzeczywiscie jestem za słaba w te klocki...
      • jane-bond007 Re: przestałam go podniecać? 27.07.09, 21:02
        oj nie przesadzaj, wiesz ile moze byc powodow ze on nie moze?
        siadzcie i pogadajcie
    • smoooth Re: przestałam go podniecać? 27.07.09, 21:23
      dziekuje za wypowiedzi, rady, sugestie, dzis juz nie chce o tym myslec...moze
      natsepnym razem sprawdze go, nie bede robic zupelnie nic, niech on zajmie sie
      tlyko mna, niech zadba o sowja rozkosz tez sam, niech daje mi jakies wskazowki,
      byc moze popadlam w jakas rutyne, przyzwyczail sie ze ma to co chce;) to teraz
      niech jeden raz sie odzwyczai...zobaczymy jaki bedzie efekt, jaka jego reakcja;)
      raz zachowam sie jak przyslowiowa kłoda. moze w ten sposob sprawdze czy mu
      zalezy jeszcze czy go podniecam.
      • majaa Re: przestałam go podniecać? 28.07.09, 11:42
        Dobrze kombinujesz, trochę urozmaicenia na pewno nie zaszkodzi;). Po
        prostu za bardzo do tego przywykł, nie jest wyposzczony i stąd
        wolniejsze "dochodzenie".
    • gobi05 Re: przestałam go podniecać? 28.07.09, 07:06
      > orgazmy, teraz mogę dwoić sie i troić, kochamy się ok 1,5h (nie wyrabiam
      > kondycyjnie)

      W końcu nauczył się przedłużać sobie przyjemność.
      Nie rozumiem dlaczego uważasz, że jesteś odpowiedzialna
      za jego orgazm?
    • wacikowa Mymlać faceta 40 min a on nic? 28.07.09, 07:22
      Ty może sprawdź czy on Ci nie zasypia w trakcie?
    • ameno33 Re: przestałam go podniecać? 28.07.09, 08:31
      Mozesz urozmaicic sex z innym facetem,ponownie odkryjesz swoja sexualnosc,a moze
      ten nastepny bedzie nie tylko twoim kochankiem ale i partnerem.
      Po prostu zmienisz faceta na lepszy i bardziej wydajny model aby sex trwal od 20
      tej do 4 nad ranem.Pozniej szybki sen i pobudka do pracy.
      • nokia013 Re: przestałam go podniecać? 28.07.09, 09:38
        no i tak powinno byc;)
        • ameno33 Re: przestałam go podniecać? 28.07.09, 12:35
          nokia013 napisała:

          > no i tak powinno byc;)

          zeby kobiety dla nas byly bardziej wyrozumiale,a one spia godzinami i jeszcze
          tym szczyca sie miedzy kolezankami ;-)
    • stinefraexeter Re: przestałam go podniecać? 28.07.09, 10:16
      Kurcze, taka kobieta jak ty to musi być skarb dla faceta ;)
      ALE
      odnoszę wrażenie, że nieco przesadzasz. Dwoisz się i troisz, żeby pana
      zachwycić. To chwalebne, ale może powinnaś się nieco zrelaksować i dawkować
      przyjemności? No i pomyśleć o sobie. Nauczyć się przyjmować przyjemność, nie
      tylko ją dawać.

      Jak będziesz go co dziennie karmić tortem, to nawet największemu łasuchowi
      kiedyś już się znudzi. Zawsze musi być ten oral? Chyba nie (no chyba że widzicie
      się raz na tydzień).

      Wyluzuj trochę, poobserwuj, popytaj się, co on tak naprawdę lubi i jak i wtedy
      zobaczymy. Jeśli dalej będzie tak jak jest to nie obejdzie się bez rozmowy.
      Godzinny stosunek, uf, podziwiam cię.
      • smoooth Re: przestałam go podniecać? 28.07.09, 16:54
        moze masz racje...
        a widzimy sie zwykle 2 razy w tygodniu, wiec nie az tak bardzo czesto
    • twojabogini Re: przestałam go podniecać? 28.07.09, 10:24
      Weź pod uwagę jako możliwą przyczynę: leki, stres, częste używanie alkoholu
      nawet w małych ilościach, palenie marihuany, potencjalne uzależnienie od
      masturbacji. Tak jak ktoś sugerował, może to być też romans, lub zdrada, która
      mu się przytrafiła podczas twojej lub jego nieobecności. Mężczyzna może wtedy
      czuć się nie w porządku wobec partnerki i "zablokować się".
      Czy on ma zaburzenia związane tylko z osiąganiem orgazmu, czy też z utrzymaniem
      erekcji. Czy erekcja następuje szybko, sama z siebie, czy też nad jej
      wystąpieniem też trzeba "pracować"? odpowiedz sobie na te pytania i poszukaj
      informacji, na temat męskich zaburzeń. W necie znajdziesz sporo wartościowych
      informacji(szukaj naukowych opracowań tematu).

      Przygotuj się do szczerej rozmowy. Z tego co piszesz on wie co jest przyczyną i
      unika tematu - wstydzi się. To nie z tobą coś jest nie tak. Młody zdrowy
      mężczyzna nie nuży się seksem na tyle, żeby nie móc dojść w trakcie stosunku czy
      seksu oralnego.
      Ciągnąc to tak jak jest, lub próbując załatwić problem naokoło, np. leżąc i
      udając kłodę, czy starając się wprowadzić urozmaicenia, działasz na swoją
      szkodę. Wpłynie to na obniżenie twojego poczucia wartości, pewność siebie -
      szczególnie w sytuacjach intymnych. Poczytaj, co już teraz piszesz sama o sobie.
      Wiem, że trudno się przełamać i szczerze porozmawiać, zwłaszcza jeśli napotykasz
      opór, ale to jedyna rozsądna droga rozwiązania problemu.

      • smoooth Re: przestałam go podniecać? 28.07.09, 16:57
        dzieki za rade, co do erekcji, kiedys podniecalam go po kilku sekundach,
        wystarczyl pocalunek, teraz gdy lezymy kolo siebie i zaczynamy sie calowac, nie
        jest tak jak kiedys, nie ma problemu z utrzymaniem erekcji ale....no nie jest to
        ta sama jakosc zdecydowaie...widze to, czuje , wiem

        wiem tez ze bez rozmowy sie nie obedzie
    • mahadeva Re: przestałam go podniecać? 28.07.09, 10:43
      najlepszym sposobem jest zapytac chlopaka
      nawet moj megaobrazalski o takie pytanie sie nie obraza
      a problem mam podobny
    • klara005 Re: przestałam go podniecać? 28.07.09, 10:47
      wspołczuje Ci, fakt może w grę wchodzic jakas inna, ale moze facet ma problemy w srodku ze soba. Moze pogadaj z nim szczerze moze cos nie tak w rodzinie, pracy, wszystko moze przelozyc sie na Wasze zycie seksualne. Jedna zasada - szczera rozmowa.

      --------
      biore od życia wszystko co daje MamyWszystko.pl-Portal Kolorowych Ogłoszeń
      • lesialesia Re: przestałam go podniecać? 28.07.09, 12:54
        sądzę że chłopina zbyt często jeździ na ręcznym
    • myinspire Re: przestałam go podniecać? 28.07.09, 12:53
      Nie przejmuj się tak. Może nie jest z nim tak najgorzej. Może po prostu poznał
      inna, która robi to lepiej i na Ciebie mu już nie starcza sił? Trzeba myśleć
      pozytywnie a nie panikować od razu:))
    • sedzia.anna.maria.wesolowska Re: przestałam go podniecać? 28.07.09, 12:54
      to znane przypadki, często pomaga zmiana pasty do zębów
    • cala_w_kwiatkach Re: przestałam go podniecać? 28.07.09, 16:19
      tez mialam taki przypadek. facet mogl sie kochac ze mna godzinami,
      co prawda zanikala mu w trakcie erekcja ale tylko na chwile, po czym
      znow byl gotowy do akcji;)
      i tak mogl sie kochac nie konczac dluuugo, o wiele za dlugo jak dla
      mnie, bo mi juz przestawalo to sprawiac przyjemnosc
      i sie dziwilam czemu tak ma, moze nie krece go tak bardzo, skoro nie
      ma erekcji na sam moj widok;) i nie konczy szybko (jak to bywalo z
      innymi panami)
      odpowiedz znalazlam sama - przede mna nie byl w stalym zwiazku kilka
      lat, nie mial regularnego seksu, czesciej uzywal wlasnej dloni i
      przyzywczail sie do pewnego rodzaju stymulacji i pewnie robil to
      czesto, bo ponoc 'wyposzczonemu' mezczynie nie wiele potrzeba do
      wielkiego O! :D

      minelo
    • tylko_chwilka Re: przestałam go podniecać? 28.07.09, 16:24
      Hmm sprawdź czy nie bierze różnego typu narkotyków, wspomagaczy itp.
      Miałam znajomego który eksperymentował w młodości z tego typu
      rzeczami i też nie dochodził wogóle. Tak czy siak powodzenia:)
      • smoooth Re: przestałam go podniecać? 28.07.09, 17:02
        dzieki za wszystkie wypowiedzi, w wiekszosci pojawia sie sugestia ze moze zbyt
        czesto sam sie zaspokaja, no ale teraz tak nagle zaczal? jelsi juz to robi to
        caly czas w ciagu zwiazku ze mna,albo robil to przed naszym zwiazkiem, bo dlugo
        byl sam...a jednak na poczatku mimo ze wlasnie wteyd mozna by mu bylo zarzucic
        "jazde na recznym:", nie mielismy problemow w sypialni.roznice w naszym seksie
        widac dopiero od niedawna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka