reniatoja
26.12.03, 12:52
Jako, ze swieta, wczoraj goscilismy w dwoch domach przy dwoch suto
zastawionych stolach. Dzisiaj goscie beda u mnie i zastanawiam sie jak to
jest z tym zbieraniem wykorzystanych talerzy ze stolu miedzy roznymi
daniami. Czy zbierajac talerze nalezy starannie zrzucac resztki z wszystkich
talerzy na jeden talerz, nastepnie klasc na nim wszystkie sztucce, a talerze
skladac jeden na drugim puste i na szczycie rowno ulozonej piramidy
kladziemy ten z wszystkimi resztkami i wszsytkimi szztuccami? Tak zbierano
talerze w pierwszym domu. Dzieki temu przez circa piec minut wszyscy
zgromazdeni oserwowali akcje pedantycznego ukladania piramidki z brudnyh
naczyn, ale nikt nie zostal ochlapany i na pewno przy myciu tego wszystiego
gospodyni miala ulatwione zadanie. W drugim - wrecz przeiwnie, wszystko jak
leci, talerz na talerzu, razem z resztkami i sztucami, w wyniku czego
piramida byla krzywa, ale zniknela szybko ze stolu (chwalic Boga niczego nie
rozlano, nie rozsypano, ale niewiele brakowalo, przez to, ze talerze byly
krzywo poustawiane jeden na drugim i co sie pozniej z tym wszystkim stalo
nie wiadomo :) No i co radzicie? Dlugo i pedantycznie, czy szybko i byle
jak?