meggi-g
01.08.09, 14:23
kolejny problem podobnej natury
ja i mój partner jestesmy cholerykami, niestety
ja reaguje bardzo impulsywnie, mam z tym spory problem
doszło między mami do kłótni nie pamiętam juz o co, powiedziłam że
to koniec, nie chce go, mam go dosć itp.(zdarza mi siś tak raz na
jakiś czas :/)
spotkaliśmy się po 2 -3 dniach zeby na spokojnie porozmawaić,
pogodziliśmy się. Jednak on w czasie tych dwóch dni zaczął pisac
smsy z koleżanką,była tam mowa o spotkaniu w dzień w którym ze mną
był umówiony. Zapytałam dlaczego, powiedział na złość. byłam
wsciekła wiec kolejna awantura i płacz.
zalezy mi na nim, kocham go, on mówi ze mnie kocha i che być ze mną
ale wczoraj znów przyłapałąm go na kłamstwie, kiedyś rozmawiał z
kimś na komunikatorze zpytałam kto to, rozzłościł zię i powiedział
ze z kolegą, ale wczoraj okazało się ze to kolezanka,
zapytałam dlaczego to przedemną ukrywa, dlaczego mnie okłamał
i porosiłam zeby mi pokazał konwersację jesli nie ma nic do ukrycia
nie chciał ale w końcu pokazał: rozmawiali dość ogólnie, ale pani
wyraznie poszukiwała przyjaciela,domagała się komplementów, wysłali
sobie zdjęcia, taki lekki flirt, powiedizał jej kilka komplementów,
wysłał bużkę
nie wiem co o tym myśleć, zapytałam o co mu chodzi: ze przecież nie
musi się ze mną męczyć jak mu czegoś brakuje możemy sie rozstać, bo
nic na siłę
ze nie mozna budować związku na kłamstwach, jak mam mu ufać po tych
2 sytuacjach
on powiedział ze boi sie moich reakcji, no ale jak mam regowac na
flirt nawet tylko wirtualny??
zastanawiam sie na ile sama powoduje te sytuacje a na ile on jest
kłamcą
i jezeli nie jest ze mną szczęśliwy to dlaczego nie umie mnie
zostawić? jak chcę go zostawić to mnie przekonuje zebym została, ja
go kocham zależy mi i postanowiłam jeszcze dać nam szansę ale nie
wiem czy to właściwe
mówi ze mnie kocha i że jestem najcudowniejszą kobietą, ze chce
spędzić ze mną resztę życia..
mam totalny mętlik w głowie