Dodaj do ulubionych

Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy

05.08.09, 21:37
No i stało się. Mój chłopak chce mi się oświadczyć w sobotę. Wiem to od mojej
kumpeli, jego kuzynki. Nie wie, że brałam udział w filmach porno. Mam to już
za sobą, było to 5 lat temu, ale byłam głupia i poleciałam na kasę. Naprawdę
go kocham i on kocha mnie, ale wiem że są życzliwi, którzy pewnie mu doniosą,
mimo, że te filmy były kręcone w Niemczech i nikt z moich znajomych o tym nie
wie. Chcę z nim być, ale nie chcę go stracić. Jak odrzucę oświadczyny, to
pomyśli, że go nie chcę, a mnie naprawdę na nim zależy. A jak mu powiem, to
mnie rzuci. Sama nie wiem co robić, powoli zaczynam panikować, a do soboty
coraz bliżej.
Help!
Obserwuj wątek
    • may-xi Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 05.08.09, 21:38
      a pomyśl co będzie jeśli mu nie powiesz a on się potem dowie..
      • kingula2812 Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 05.08.09, 21:46
        wydaje mi się, że nie masz wyjścia i musisz mu powiedzieć, z każdym
        mężczyzną bedziesz miała ten sam problem. Jak nie powiesz to
        będziesz żyła w strachu, że ktoś doniesie
        • devilseyes_xxx Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 05.08.09, 22:39
          Zaraz tam gwiazda:P kilka filmów gwiazdy nie czyni:) każdy ma coś za uszami, nie
          tylko Ty i choć sama nie jestem przykładem osoby, która dobrze wyszła na
          szczerości to....sugeruję przeprowadzenie rozmowy. Albo z powodu "życzliwych" i
          Twojego strachu przed nimi, albo bardziej prozaicznie...by móc spojrzeć sobie w
          lustrze w twarz...prawdziwa miłość wszystko wybaczy ( podobno ), a jak
          nie...cóż..albo zaściankowy umysł, albo nie kochał tak mocno, jak mówił, że
          kocha. Powodzenia życzę...i szczęścia:)
          • vandikia Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 05.08.09, 22:42
            a ja znam drugą szkołę, która mówi żeby się nie spowiadac ze
            wszystkiego, bo może to być obrócone przeciwko spowiadającemu się
            błędy młodości mniejsze czy większe zdarzają się każdemu, każdy może
            się zmienić, a raczej bierze się pod uwagę to, co działo się podczas
            danego związku a nie 100 lat przed nim
            • skarpetka_szara Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 05.08.09, 23:51
              nie 100 a tylko 5.
            • bugmenot2008_2 Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 06.08.09, 09:58
              i wlasnie dzieki takiemu mysleniu nie ufam kobietom!
            • kadfael Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 06.08.09, 12:18
              Pewnie lepiej żeby sie dowiedział np. od kumpla, który przypadkiem
              znajdzie filmik w sieci? I najlepiej jak beda 5 lat po slubie z
              trójka dzieci i nastepnym w drodze?
              Pomijam nawet kwestie prawdy/kłamstwa. Po prostu w obecnych czasach
              takich rzeczy nie da sie ukryc.
            • trollik.morski Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 06.08.09, 18:31
              vandikia napisała:
              > a ja znam drugą szkołę ....
              I to jest dobra szkoła!
              Wiele lat temu, znajomy ożenił się piękną królową portu
              [gdyńskiego]. Wiedział o jej profesji ale uczucie zwyciężyło.
              Po ślubie wyjechali poza 3miasto.
              Niestety, wkrótce uczucie się wypaliło [normalka], a małżeństwo się
              rozsypało i facet długo leczył się psychiatrycznie:(
              Uważam, że wyznanie prawdy [przez założycielkę wątku] w 95%
              zlikwiduje szansę na ślub.
              Błędy młodości czasem mszczą się po latach...
    • bombalska Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 05.08.09, 22:40
      No, ja bym Ciebie za zone tez nie chciala...
      A duzo tych filmow bylo?
      • princess_yoyo Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 06.08.09, 13:25
        interesujace, a chcialabys kogos takiego za meza?
      • dzidzia_extreme Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 07.08.09, 20:22
        bombalska napisała:

        > No, ja bym Ciebie za zone tez nie chciala...
        > A duzo tych filmow bylo?

        A z 5 pełnometrażowych + kilka scenek extreme.
        • niebrzydki_jacek_kameralnie Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 10.08.09, 10:31
          co to są sceny extreme?
          Problem masz duży... Jednak małżeństwo opiera się na szczerości i
          zaufaniu. Olewając kwestie elementarnej uczciwości (bo wydaje mi
          się,że powinien wiedzieć już dawno), to co będzie jak się dowie za 5
          lat? Albo to przełknie, bo będziecie mieli za sobą 5 lat udanego
          małżeństwa, albo nie... I trudno będzie mieć do niego o to
          pretensje...
    • vandikia Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 05.08.09, 22:40
      nie mów skoro to przeszłość
      • rachela25 Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 05.08.09, 22:44
        no ale skoro nikt nie wie, to dlaczego zaraz nagle on ma sie
        dowiedzieć ? Z takim myśleniem to ty starą panną zostaniesz.
        Przyjmij oświadczyny i nie myśl o tym co było kiedyś
      • devilseyes_xxx Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 05.08.09, 23:05
        Hmmm wiesz może i tak, tylko tak jak już gdzieś napisałam, co za siebie rzucisz
        przed sobą znajdziesz, a skoro dziewczyna ma "życzliwe" osoby to należy brać pod
        uwagę, że "życzliwe" informacje dotrą do partnera....i należy
        zapobiegać...lepiej powiedzieć, zobaczyć reakcję...i wtedy coś wymyślić, albo
        nie..bo facet , który kocha powinien uznać szczerość, a skoro to była
        przeszłość, nie powinien do niej wracać...przynajmniej w moim mniemaniu tak
        powinien postąpić prawdziwy facet, któremu okazało się zaufanie w takim stopniu.
        Innymi słowy oznacza to, że przyjął do wiadomości i koniec związku, albo przyjął
        do wiadomości i jest koniec tematu...dla mnie trzeciego rozwiązania nie ma....
    • pajda-chleba Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 05.08.09, 23:21
      daj chlopakowi szanse.Ma prawo wiedziec jaka gwiazde bedzie mial za
      zone.Zyczliwi znajomi swoja droga,ale nie pomyslalas przypadkiem,ze facet moze
      sam cie odnalezc w tym internetowym gaszczu filmow porno?Na pewno zdarza mu sie
      ogladac filmy dla doroslych.Pomyslalas jaki przezyje szok.A tak w ogole jak
      zaczynalas swoja "kariere filmowa",spotykalas sie z tym chlopakiem?Powiedz mu
      poki nie jest za pozno,bo potem do rozwodu bedzie krotka droga,czego oczywiscie
      ci nie zycze.Zatajanie takich informacji,nie wrozy dobrze zwiazkom.
    • skarpetka_szara Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 05.08.09, 23:58
      sa tematy ktorych nie trzeba mowic nikomu, ale tez sa tematy ktore
      powinny byc powiedziane przyszlemu mezowi.

      To prawda, ze jezeli byl tylko Twoim chlopakiem to nie musialas mu
      o niczym mowic, ale jezeli faktycznie sie zareczycie, to powinien
      sie dowiedziec. Dlaczego? to taki Twoja decyzjia pokazuje Twoja
      osobowosc. Sprzedawanie swojego ciala za kase, wiedzac ze bedzie
      to pakazywane tysiaca mezczyzn, nie myslac o konsekwencjiach daje
      duzo do myslenia osobie ktora sie o tym dowiaduje.

      Tzn, facet mysli o Tobie w jeden sposob, gdy ty chowasz przed nim
      calkowicie inna Twoja strone.

      Tak, czy owak - takie sprawy zawsze wychodza na jaw. Jezeli
      bedziesz z nim po slubie jeszcze 40 lat, to bedzie duuuzo czasu aby
      sie dowiedzial, a wtedy bedzie gorzej dla was.
      • devilseyes_xxx Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 06.08.09, 00:19
        Sprzedawanie swojego ciala za kase, wiedzac ze bedzie
        > to pakazywane tysiaca mezczyzn...

        Pokazywanie nie oznacza oddawanie(oczywiście w zależności od rodzaju fimów -
        albo faktycznie były "sceny", albo były "dorabiane")
        Naprawdę rozumiem autorkę posta, bo też miałam dylemat, nie identyczny, lecz w
        podobnej kwestii....i nie chodzi o udawanie przed nim, tylko przed samą
        sobą....własnej przeszłości się nie wyprzemy, w taki, czy inny sposób to kiedyś
        wyjdzie, niestety, dlatego, jeżeli miałoby się spędzić z kimkolwiek życie, to na
        pewno nie z osobą którą trzeba okłamywać...jak już napisałam....miłość wybacza,
        a jeżeli to przeszłość, to tym bardziej...co było, a nie jest, nie pisze się w
        rejestr....założycielce posta życzę odwagi i szczęścia...
        • jamesonwhiskey Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 06.08.09, 00:38
          dobre dobre,

          na marginesie nie wiem czy pamietacie serial cudowne lata,
          jesli tak to wayne brat kevina poslubil gwiazde porno
          • rachela25 Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 06.08.09, 01:09
            Ale kim są ci ,,życzliwi,, bo jak znajomi nie wiedzą to kto ma do
            niego iść i donieść. Może się zmieniłaś od tamtego czasu z
            wyglądu,może cię nie skojarzą.W necie jest milion takich
            filmów,jakby ktoś natrafił na nie to świadczyło by o twoim
            wyjątkowym pechu :(
            • dzidzia_extreme Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 07.08.09, 20:24
              rachela25 napisała:

              > Ale kim są ci ,,życzliwi,, bo jak znajomi nie wiedzą to kto ma do
              > niego iść i donieść. Może się zmieniłaś od tamtego czasu z
              > wyglądu,może cię nie skojarzą.W necie jest milion takich
              > filmów,jakby ktoś natrafił na nie to świadczyło by o twoim
              > wyjątkowym pechu :(

              Moi obecni znajomi nie wiedzą, ale może donieść choćby mój promotor, który wiem
              że jest o mnie zazdrosny, choć nie widzieliśmy się już kilka lat. A jesteśmy z
              tego samego miasta, a tu wszyscy się znają.
              • skarpetka_szara Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 07.08.09, 21:01
                Co to jest promotor? promotor czego?
                • dzidzia_extreme Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 07.08.09, 21:10
                  skarpetka_szara napisała:

                  > Co to jest promotor? promotor czego?

                  No mój promotor w firmie, która kręciła te filmy.
                  To znaczy on mnie tam wprowadził itd. a przez jakiś czas byliśmy ze sobą.
                  • jan_hus_na_stosie Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 08.08.09, 18:37
                    dzidzia_extreme napisała:

                    > No mój promotor w firmie, która kręciła te filmy.
                    > To znaczy on mnie tam wprowadził itd. a przez jakiś czas byliśmy ze sobą.

                    Zwiąż się z promotorem, oboje będziecie tego samego sortu więc się może jakoś
                    dogadacie a obecnemu facetowi życia nie marnuj.
                  • skarpetka_szara Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 10.08.09, 21:59
                    Oh, a ja naiwnie myslalam ze promotor w szkole czy cos.

                    sytuacjie masz bez wyjscia. Jak powiesz to pewnie go stracisz, (a
                    moze nie?) a jak nie powiesz to w zyciu mozesz byc szantarzowana,
                    ciagle zyc w stresie ze Ciebie ktos rozpozna, bla bla bla... tez
                    nie dobrze.
    • piekna.i.wyrafinowana Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 06.08.09, 11:05
      ja mojemu o swojej przeszlosci przed slubem nie powiem, moze kiedys....
      • pitolenieoszczerosci Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 15.03.25, 18:23
        Tak dużo masz do ukrycia?
    • twojabogini Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 06.08.09, 11:41
      Kluczowe słowo "byłam". Różne rzeczy ludzie robią w życiu. To kim
      byłaś pięć lat temu nie pokrywa się z tym kim jesteś dzisiaj.
      Jestem przeciwna ujawnianiu przeszłości seksualnej partnerowi,
      głównie włączając w to liczbę kochanków itp., tym bardziej tego typu
      doswiadczenia. Jesli go kochasz i chcesz z nim załozyć rodzinę, to
      nie niszcz tego juz na starcie.
      Jak ktoś mu doniesie to się po prostu wyprzyj(spokojnie powiedz ze
      zwiść ludzka nie zna granic i skończ temat), jak będzie nalegał, to
      powiedz, żę nie ma o czym rozmawiac, daj mu całuska i zrób dobry
      obiad. Jakby pokazali mu film to powiedz, żeby go przyniósł do domu
      i jak ci pokaże "ciebie" to go wysmiej. Spytaj czy on naprawdę
      uważa, ze jestes taka brzydka i wulgarna i masz takie duze stopy,
      krzywe nogi czy co tam. I żeby to wyłączył, bo jest paskudne.
      szczerość dotycząca przeszłości nie jest konieczna. to juz było.
      szczerość dotycząca teraźniejszosci - jak najbardziej. Nie w
      porzadku byłoby jakbys zamierzała grac w filmach porno i mu o tym
      nie powiedziec, albo grala teraz, w trakcie związku nic mu nie
      mówiąc. Nigdy nikomu nie zwierzaj się z tego rodzaju przeszlosci, po
      co kusic los.
      Pozdrawiam,
      PS Mogę cię o coć pytać?
      • ind-ja Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 06.08.09, 13:37
        tak i klam,klam,klam ile tylko wlezie.Ty naprawde myslisz,ze na klamstwie mozna
        zbudowac udany zwiazek?
        • twojabogini Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 06.08.09, 14:30
          ind-ja napisała:

          > tak i klam,klam,klam ile tylko wlezie.Ty naprawde myslisz,ze na klamstwie
          mozna zbudowac udany zwiazek?

          W takim przypadku - jak najbardziej. Na prawdzie daleko nie zajedzie. A ty
          opowiesz partnerowi każdy swój grzeszek z przeszłości?
          Podobnie w przypadku do zdrady, przytrafi się coś takiego po latach, coś jej tam
          jeszcze zadrga, uświadomi sobie swój błąd, postanowi już tak nie robić i co?
          Zamiast do konfesjonału leci z do męża się spowiadać. jednym słowem trozpiep.za
          małżeństwo...
          • jamesonwhiskey Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 06.08.09, 14:47
            > Podobnie w przypadku do zdrady, przytrafi się coś takiego po latach, coś jej ta
            > m
            > jeszcze zadrga, uświadomi sobie swój błąd, postanowi już tak nie robić i co?
            > Zamiast do konfesjonału leci z do męża się spowiadać. jednym słowem trozpiep.za
            > małżeństwo...


            znaczy ze nie zdrada rozpiepsza malzenstwo tylko to ze sie do tego przyzna

            BRAWO, obym takiej zatechlej zaklamanej baby w zyciu nie spotkal
            • twojabogini Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 06.08.09, 15:51
              jamesonwhiskey napisał:

              > znaczy ze nie zdrada rozpiepsza malzenstwo tylko to ze sie do tego >przyzna
              BRAWO, obym takiej zatechlej zaklamanej baby w zyciu nie >spotkal

              Popełniasz spory błąd: osobiście jestem zwolenniczką monogamii i decyduję się na
              nią świadomie i ze wszystkimi konsekwencjami. Jednakże uważam, że jeśli ktoś
              przeżyje jakiś głupi epizod, uświadomił sobie swoje kurest.o i nie zamierza tego
              więcej robić, to nie powinien partnera obarczać psychicznie. A jak się
              puszczanie spodobało, to trzeba współmałżonka poinformować i pozwolić mu podjąć
              decyzję.
              Zwierzanie się z przeszłości seksualnej jest głupotą. Dziś akurat sporo wątków
              na ten temat i większość przytoczonych historii świadczy, że to raczej głupota.
              Pozdrawiam,
              • jamesonwhiskey Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 06.08.09, 17:49
                >przeżyje jakiś głupi epizod, uświadomił sobie swoje kurest.o i nie >zamierza teg
                > o
                > więcej robić, to nie powinien partnera obarczać psychicznie

                po pierwsze puszczanie sie nia boki jakos trudno mi nazwac epizodem
                oraz nie bardzo rozumiem o jakim obciazaniu psychicznym piszesz
                dla mnie sprawa jest dosyc prosta kop w dupe ze dwa liscie i wyrzucenie za drzwi
                • kag73 Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 07.08.09, 00:15
                  James, niech Ci sie nie wydaje, malo wiesz o zyciu.

                  Oczywiscie, ze jednorazowa zdrade lepiej zachowac dla siebie, zeby
                  nie obciazc drugiej osoby. Co mnie jako zdradzona obchodzi, ze ten
                  co poszedl w bok ma morlanego kaca? Niech sam sie z nim meczy, to
                  jego kara za skok w bok. Dlaczego w imie czego chce burzyc moje
                  zycie, skoro to sie wiecej nie poetorzy. Jezeli by mi sie zdarzyl
                  skok w bok, na pewno bym o tym nie powiedziala mezowi, on wie, ze
                  gdyby zdarzy sie jemu, to ja tez o tym nie chce slyszec. Co innego
                  gdy ktos ma romas, ciagle skoki w boki, miesiacami, latami, etedy
                  chce wiedziec i najpewniej bysmy sie pozegnali.
                  • jamesonwhiskey Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 07.08.09, 12:35
                    >James, niech Ci sie nie wydaje, malo wiesz o zyciu.

                    to ze ty dopuszczasz kurestwo nie znaczy ze wszyscy dopuszczaja
                    • kag73 Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 07.08.09, 13:14
                      Kurestwa nie dopuszczam, ale w zyciu roznie bywa i "tyle wiemy o
                      sobie na ile nas sprawdzono".
                      • jamesonwhiskey Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 07.08.09, 14:23

                        > Kurestwa nie dopuszczam, ale w zyciu roznie bywa i "tyle wiemy o
                        > sobie na ile nas sprawdzono".

                        albo sie ma jakies zasady albo nie i nie zaleza one od okolicznosci tylko sa
                        stale jak sie dziwka puszcza to wypad z baru
                        nie ma nad czym tutaj myslec
                        • kag73 Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 08.08.09, 12:51
                          A co jest jak sie ku...arz puszcza? Czy on moze, bo to facet?
          • ind-ja Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 07.08.09, 00:53
            taa tylko,ze zataic drobny grzeszek typu za duzo spalilam i przespalam sie z
            kolega z klasy(przyklad nie z mojego zycia wziety),a dawanie dup..y obcym
            facetom za pieniadze(forma prostytucji),to zupelnie dwie rozne
            informacje.Przyszly maz niekoniecznie musi wiedziec o upijaniu sie do
            nieprzytomnosci,czy wciagania amfetaminy ale o tym,ze zona byla prostytutka
            wiedziec powinien.Ma prawo zadecydowac,czy rzeczywiscie chce sie zwiazac z
            kobieta,ktora zamiast zbierac truskawki w sezonie,woli jechac do niemiec,zeby
            tam nagrywac filmy porno.A co do mnie?tak moj przyszly maz wie o wszystkim o
            czym powinien.Ja mam czyste sumienie a on pewnosc,ze zamiast do pracy nie pojde
            do burdelu dawac d..y za kase.
            • ind-ja Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 07.08.09, 01:21
              ..przspalam sie z kolega z klasy...oczywiscie nie bedac w zwiazku z obecnym
              partnerem.Zdrada jest najohydniejsza forma oszustwa.ale nie o tym chyba byl
              watek,choc moze autorka bedac z obecnym narzeczonym?grywala juz w filmach porno
    • whereisnemo Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 06.08.09, 11:46
      Zawsze możesz zrobić wieczorek filmowy i jak nie pozna za 1. razem to już nie
      pozna;) Zawsze będziesz się mogła wyprzeć, że przecież widział ten film, bo sama
      mu pokazałaś;) tylko nie stosuj tych praktyk w łóżku.

      A tak swoją drogą, to musisz mu powiedzieć! Niestety:(

      Ile tych filmów było? Co w nich robiłaś? Zrób testy na HIV i pokaż swojemu
      chłopakowi, żeby nie miał wątpliwości!

      Życzę powodzenia
    • black_tangens Nie mów mu tego!Nie bądź naiwna! 06.08.09, 13:17
      dzidzia_extreme napisała:

      > No i stało się. Mój chłopak chce mi się oświadczyć w sobotę. Wiem to od mojej
      > kumpeli, jego kuzynki. Nie wie, że brałam udział w filmach porno.


      I bardzo dobrze, ze nie wie. I niech nigdy sie nie dowie. Nie opowiadaj
      tego nikomu, nawet najlepszej przyjaciolce, bo takie najczesciej wypaplaja
      wszystko. Sprawa jest zamknieta. W sobote chlopak sie oswiadcza, ty oswiadczyny
      przyjmujesz i zostajesz zona. Znajac mezczyzn, mysle, ze on na 95 % by z ciebie
      zrezygnowal gdyby dowiedzial sie przy oswiadczynach o tych filmach. A poza tym
      zepsulabys piekna atmosfere przy oswiadczynach. Chcesz do konca zycia
      wspominac takie oswiadczyny, kiedy zakochany chlopak ci sie oswiadcza a ty buh!
      opowiadasz mu o filmach porno?
      Naprawde tego chcesz?




      Mam to już
      > za sobą, było to 5 lat temu, ale byłam głupia i poleciałam na kasę.


      Tak jak mowilam, temat zamkniety. Teraz nastala dla ciebie nowa era jako zona i
      matka. Zreszta nie ty pierwsza i nie ty jedyna: wiele osob ma cos za uszami
      kiedy wchodzi w zwiazek malzenski. Poza tym 5 lat temu zupelnie inaczej wygladalas.



      Naprawdę
      > go kocham i on kocha mnie, ale wiem że są życzliwi, którzy pewnie mu doniosą,
      > mimo, że te filmy były kręcone w Niemczech i nikt z moich znajomych o tym nie
      > wie.


      Nie za bardzo rozumiem kto to jest ten zyczliwy, bo piszesz ze twoi znajomi nic
      nie wiedza???? Powtarzam: NIGDY NIKOMU (nawet najlepszej przyjaciolce!) nie
      opowiadaj o tym. Jesli tymi zyczliwymi sa producenci filmow to musisz im ostro
      powiedziec, ze jesli jeszcze raz sie skontaktuja z toba, to poinformujesz o tym
      prokurature w Polsce i w NIemczech i ze nie zyczysz sobie dalszych kontaktow;
      mozesz tez im sklamac, ze maz i tak o wszystkim wie.




      Chcę z nim być, ale nie chcę go stracić. Jak odrzucę oświadczyny, to
      > pomyśli, że go nie chcę, a mnie naprawdę na nim zależy. A jak mu powiem, to
      > mnie rzuci. Sama nie wiem co robić, powoli zaczynam panikować, a do soboty
      > coraz bliżej.
      > Help!


      Kochasz go, wiec wyjdz za niego, tym bardziej ze chlopak tez cie kocha. Nie
      niszcz tego zwiazku tym, ze 5 lat temu popelnilas blad. Wydaje mi sie, ze sobie
      jeszcze tego nie wybaczylas. Powinnas sobie wybaczyc i wejsc na nowa droge
      zycia.

      • jan_hus_na_stosie trzeba być naprwdę idiotką 07.08.09, 21:10
        aby się łudzić, że on nigdy się nie dowie

        Dowie się, może za rok, może za 10 lat ale się dowie a wtedy Twoje małżeństwo
        rozpieprzy się na 1000 kawałków.

        Zresztą, z ludźmi Twojego pokroju i tak się rozpieprzy...
    • llatarnik Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 06.08.09, 13:42
      Nie zamierzam niczego doradzać. Dziwi mnie tylko naiwne założenie poprzedniczek,
      że przyszły mąż nigdy nie dowie się o tym. Spotkasz tysiące ludzi - w pracy, na
      przyjęciach, na wakacjach, w szkole dzieci itd. Co będzie, gdy np jakiś kolega
      Twoich dzieci wygrzebie filmik? Duuużo bardziej prawdopodobne, że prawda kiedyś
      wyjdzie na jaw, niż to, że Twój przyszły mąż nigdy o tym się nie dowie. Nie
      darmo ludzie mówią, że życie jest długie a świat jest mały...
      • black_tangens Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 06.08.09, 18:21
        llatarnik napisał:

        > Nie zamierzam niczego doradzać. Dziwi mnie tylko naiwne założenie poprzedniczek
        > ,
        > że przyszły mąż nigdy nie dowie się o tym. Spotkasz tysiące ludzi - w pracy, na
        > przyjęciach, na wakacjach, w szkole dzieci itd. Co będzie, gdy np jakiś kolega
        > Twoich dzieci wygrzebie filmik? Duuużo bardziej prawdopodobne, że prawda kiedyś
        > wyjdzie na jaw, niż to, że Twój przyszły mąż nigdy o tym się nie dowie. Nie
        > darmo ludzie mówią, że życie jest długie a świat jest mały...
        >

        Ja bym tam nadmiernie nie tragizowala. Uwazam, ze zagrozenie jest male. Po
        pierwsze facet nawet nie wie jak ona 5 lat temu wygladala, bo wtedy jej po
        prostu nie znal. Poza tym podejrzewam ze do tego firmu porno to ona miala jakis
        ostry makijaz i ze raczej tak nie chodzi na co dzien. Do tego dochodzi fakt, ze
        ludzie szczegolnie w mlodym wieku sie zmieniaja i te 5 lat roznicy to duzo:
        inaczej wyglada kobieta 20-letnia a inaczej 25-letnia czy 30-latka. Ja sama nie
        rozpoznaje wielu dziewczyn ze szkoly, choc wiele lat chodzilam z nimi do szkoly
        a szkole ukonczylam pare lat temu. Po prostu tak te dziewczyny sie pozmienialy.
        Wiec jesli nawet ci koledzy dzieci zobacza taki film to jak poznaja, ze to matka
        ich kolegi? Moi koledzy nie wiedza jak wygladala moja matka kiedy miala np. 22
        lat i (niestety) jak patrze na jej stare zdjecia to ona sie bardzo zmienila, to
        zupelnie inny czlowiek z wygladu. Poza tym jak facet oglada film porno to twarz
        jest najmniej istotna i raczej zapamietuje inne czesci ciala z filmu a tych
        czesci cial zalozycielka forum raczej na ulicy nie pokazuje. I do tego dochodzi
        fakt, ze tych filmow jest naprawde duzo i co rusz promuje sie nowe "gwiazdki" a
        stare filmy ida do lamusa. Wiem np. z wypozyczalni filmow na DVD, ktore prowadzi
        moj znajomy, ze ten przemial jest ogromny a klienci raczej szukaja nowosci a nie
        "starych" filmow sprzed 5 lat. Tak wiec niebezpieczenstwo jest bardzo male i im
        wiecej czasu uplywa od takiego filmiku tym to niebezpieczenstwo odkrycia sie
        zmniejsza. Ja tam bym na miejscu tej kobiety nie byla naiwna i nikomu bym sie
        nie zwierzala. Po prostu bym szla w zaparte. Bo albo facet rzuci albo nawet jak
        nie to po co dawac facetowi argumenty na wypadek jakies klotni? Zeby wyzwal np.
        po 20-latach przykladnego malzenstwa od k...
        • llatarnik Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 08.08.09, 18:20
          Ja tam nie mam pamięci do twarzy czy nazwisk, ale nie mam problemu z poznaniem
          na ulicy kolegi z klasy. Poza tym pornole są popularne w sieci i statystyki
          wejść mówią, że na przeciętny filmik wchodzi kilkadziesiąt a często kilkaset
          tysięcy osób, a przecież wystarczy jedna osoba. Inna sprawa, ile takich
          filmików jest obejrzanych do końca. Gdy zobaczy się jakąś znajomą twarz na ulicy
          i nie skojarzy się, skąd tę osobę znamy, to szybko przechodzimy nad tym do
          porządku dziennego. Gdy zaś ta twarz pokazana jest w zbliżeniu (a jest w każdym
          filmiku przy okazji robienia loda, gdy mamy okazję scenę powtórzyć, zadzwonić do
          znajomego, tak łatwo nie będzie.

          Jak facet zareaguje, gdy dowie się, że tyle lat żył z zupełnie inną osobą, niż
          sobie wyobrażał i przez tyle lat był okłamywany? Nie wiem, ale swoim
          przyjaciołom tego nie życzę...
    • 0ffka Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 06.08.09, 14:12
      No to jego kumple będą mieli polewkę :D
      Ale idiota...
      • kag73 Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 07.08.09, 00:19
        Po pierwsze co go obchodza koledzy? Po drugie skad oni wiedza, ze on
        o tym nie wie, moze wie ale mu nie przeszkadzalo. Po trzecie nie
        wpadna na to, ze jakas znajoma osoba mogla grac w filmie porno. Po
        czwarte jeszcze bym powiedziala "Buuh, wyglada jak ja, uderzajace
        podobienstwo, nie do wiary. Chociaz ja mam ladniejszy biust"
        • llatarnik Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 08.08.09, 18:34
          kag73 napisała:

          > Po pierwsze co go obchodza koledzy? Po drugie skad oni wiedza, ze on
          > o tym nie wie, moze wie ale mu nie przeszkadzalo. Po trzecie nie
          > wpadna na to, ze jakas znajoma osoba mogla grac w filmie porno. Po
          > czwarte jeszcze bym powiedziala "Buuh, wyglada jak ja, uderzajace
          > podobienstwo, nie do wiary. Chociaz ja mam ladniejszy biust"

          Co go obchodzą koledzy? Ciekawe, jak ona mu wytłumaczy, by z okazji ślubu zerwał
          wszelkie znajomości. Z pracy też powinien się zwolnić i zająć się jakimś
          chałupnictwem?

          Jeżeli pomyślą, że on o tym nie wie, to uznają, że dzieje się mu krzywda, więc
          powinien wiedzieć. Gdy uznają, że wie, to tym bardziej zechcą z nim o tym
          porozmawiać.

          Ja też nie wpadłem na to, że za mego życia, Amerykanie mogą wybrać czarnoskórego
          prezydenta. I wiecie co? Uwierzyłem, że prezydentem USA jest Obama i jakoś
          trudności z tym nie miałem...

          Myślę, że w razie czego, jej debilne, kłamliwe tekściki typu -'to nie
          ja'
          , tylko pogorszą i tak złą sytuację i zabiorą ostatnią szansę, by on
          spróbował wyjść z szoku i pogodzić się z nową sytuacją. Stanowczo odradzam
          takie zachowanie...
    • ferero Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 06.08.09, 18:07
      gwiazdą porno? e teee nie rzadyn wstyt, gorzej jakbyś był ex prostytutką. to
      facet musiałby by cie mocno kochac, a tak kocha cię po ludzku bo to dobry
      człowiek. wszystko sie ułoży jak na świat przyjdą dzieci. powodzenia
      • rachela25 Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 06.08.09, 23:35
        <<<e teee nie rzadyn wstyt, gorzej jakbyś był ex prostytutką>>>


        A jaka to różnica ?? chyba żadna. Co nie zmienia faktu że co było to
        było i nie ma co rozpamiętywać .

        • trollik.morski Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 06.08.09, 23:47
          Gwiazda porno to artystka!
          Prostytutka też może być artystką:O
          • 0ffka Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 07.08.09, 00:42
            aktorka !!!
          • ind-ja Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 07.08.09, 01:07
            jasne prostytutka przeciez moze artystycznie robic laske,a to tez sztuka
    • umfana qrva zawsze zostanie qrvą 07.08.09, 04:45
      Jak widać po twoim loginie na forum.
      • dzidzia_extreme Re: qrva zawsze zostanie qrvą 07.08.09, 20:21

        umfana napisała:

        > Jak widać po twoim loginie na forum.

        Uważaj na słowa, dobra? Pewnie jesteś strasznym pasztetem i nawet do porno cię
        nie chcieli
        • umfana dzidzia extreme zaszczekała z rynsztoka 07.08.09, 20:28
          dzidzia_extreme napisała:
          > Uważaj na słowa, dobra? Pewnie jesteś strasznym pasztetem i nawet do
          > porno cię nie chcieli

          według ciebie to wielka nobilitacja granie w pornolu :D
          ale szambo qrevskie
          • dzidzia_extreme Re: dzidzia extreme zaszczekała z rynsztoka 07.08.09, 20:46
            umfana napisała:

            > dzidzia_extreme napisała:
            > > Uważaj na słowa, dobra? Pewnie jesteś strasznym pasztetem i nawet do
            > > porno cię nie chcieli
            >
            > według ciebie to wielka nobilitacja granie w pornolu :D
            > ale szambo qrevskie

            A co, zazdrościsz?
        • princessofbabylon Re: qrva zawsze zostanie qrvą 07.08.09, 20:48

          > Uważaj na słowa, dobra? Pewnie jesteś strasznym pasztetem i nawet
          do porno cię
          > nie chcieli

          Ehhhh, tym się chyba pogrążyłaś... :|
          • umfana Re: qrva zawsze zostanie qrvą 07.08.09, 20:58
            Pewnie facet nie okazał kretynem i nie oświadczył się dzidzi, więc frustratka
            musi odreagować na forum :o)
            W końcu to taka nobilitacja bycie gwiazdą porno, według moralności dzidzi.
    • majka_z_mazur Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 08.08.09, 12:21
      Ludzie, nie widzicie...
      Przeciez dzidzia_extreme to troll:)
      Wiedzialam juz po jej loginie i pierwszym poscie, a jej(?)ostatnie wypowiedzi to
      juz w ogole:P
      Lepiej sie produkowac na posty ludzi,ktorzy naprawde maja problem.
      • potworski Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 08.08.09, 12:29
        > Ludzie, nie widzicie...
        > Przeciez dzidzia_extreme to troll:)


        Poważnie? A my tu już z kolegami w instytucie od czterech dni zastanawiamy się
        jak jej pomóc=zbieramy pieniądze pod kościołami, zorganizowaliśmy charytatywny
        koncert Feel-a, a Zenek Chruściel sprzedał nerkę na allegro.
        • 0ffka Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 08.08.09, 13:31
          Potworski KOCHAM Cię :D
          • poinsecja09 Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 08.08.09, 14:03
            ej, to byly tylko filmy, przeciez nie byla zadna prostytutka!
            Nie skreslaj małzenstwa tylko dlatego ze gralas w filmach i co z tego??
            traktuj to jako wybryk mlodosci, mysle ze powinnas mu o tym powiedziec- nie ze
            skrucha, ani nie w sposob ze czujesz sie winna za to co zrobilas, albo to
            zaakceptuje albo nie.
            Powodzenia.
            • llatarnik Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 08.08.09, 18:40
              Pierwsza normalna rada w tym wątku...
            • jan_hus_na_stosie Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 08.08.09, 18:52
              poinsecja09 napisała:

              > ej, to byly tylko filmy, przeciez nie byla zadna prostytutka!

              ależ oczywiście, że była to prostytucja tyle że przy udziale kamer. Uprawiała
              seks za pieniądze przed kamerami, no chyba że robiła to całkiem za friko :D
          • potworski Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 08.08.09, 15:24
            0ffka napisała:

            > Potworski KOCHAM Cię :D


            Jak to się objawia? Masz dreszcze? Kłuje cię śledziona? Słyszysz nocami jak
            rosną ci włosy?
    • by_witch Pornografia... 09.08.09, 09:51
      nie jest dziełem sztuki. Jest nową formą sprzedania ciała za
      pieniądze przed kamerami.Media dają ogromne możliwości i są
      szerokodostępne. Filmy ogląda praktycznie cały swiat. Twój tyłek i
      nóżki rozkraczone przed kamerami, praktycznie pokazały wszystko od A-
      Z.
      Są meżczyzźni, którzy lubią takie kobiety, lubią dziwki i qu....Tak
      jak są kobiety, które lubią...facetów kryminalistów, morderców,
      złodzieji i gwałcicieli. Przyciąga ich do takich osób m.in.
      blask "sławy" i one szare myszki mogą w tym blasku się ogrzać.

      Jednak nie mówienie facetowi, o tym co się robiło przed kilkoma laty
      jest dużą podłością i wielkim kłamstwem, przekreślającym
      wiraygodność i uczciwość w tym związku.

      Twoje filmy z twoim nagim dupskiem, kursują nadal po swiecie i bedą
      długo kursować. Tak, że to co robiłaś przed kilkoma laty ciągnie się
      za tobą jak smród za ogonem.
      Ale osoby, które decyduą sie na odgrywanie ról w dupiastych
      pornosach, za duze pieniadze, zazwyczaj mają problemy ze słabością
      charakteru. Takiej osobie jest o 1000x łatwiej pójść sprzedać ciało,
      bo dobra forsa, okłamać i oszukać, w dosc ważnych sprawach, niz
      zdobyć sie na cywilny kuraż i powiedzieć jak sie sprawy z nimi mają.
      Kim są i co robiły.
      Takie sprawy mówi się ludziom na samym początku znajomości, a nie
      czeka w przeddzień oświadczeń. Nadzieja w tym, że on w rewanżu też
      ci powie, prawdę o sobie,że jest przedniej maści złodziejem
      samochodów oraz recydywistą. Więc bedziecie dobraną parą!
    • grassant Gwiazdą? 09.08.09, 10:17
      Teresa Orlovsky??
      • izabella1991 Re: Gwiazdą? 09.08.09, 13:01
        czy Wam ludzie na mozgi padlo.bawi Was to,ze straszycie dziewczyne?
        Bo jezeli tak,to denne poczucie humoru macie!!!!
        Po pierwsze: -dziennie jest produkowanych po kilkaset filmow i
        filmikow(taaakkk!!!)i szanse,ze jej chlopak trafi na ten z nia jest
        jak jeden do miliona.Juz chyba wlasnie latwiej jest w totka wygrac!
        Po drugie-a bron Cie dziewczyno wspomniec o tym filmie i udziale w
        nim chociaz jednym slowem!!!To nie jest zadne oszustwo(jak to juz co
        poniektorzy swietsi od papieza sugeruja)!!!CO BYLO A NIE JEST NIE
        PISZE SIE W REJESTR!
        Po trzecie-sa wieksze grzechy niz jakis tam film.Nie zabilas,nie
        okradzlas,nie jestes narkowanka,na HIV nie chorujesz-o co wiec
        chodzi?Przyjmij oswiadczyny i nos do gory.
        Bylo,minelo ,po kiego grzyba zawracac sobie i jemu glowe.
        • jan_hus_na_stosie Re: Gwiazdą? 09.08.09, 13:15
          izabella1991 napisała:

          > szanse,ze jej chlopak trafi na ten z nia jest
          > jak jeden do miliona

          bzdura, pała z matmy i logicznego myślenia


          > bron Cie dziewczyno wspomniec o tym filmie i udziale w
          > nim chociaz jednym slowem!!!To nie jest zadne oszustwo(jak to juz co
          > poniektorzy swietsi od papieza sugeruja)!!!

          jest to oszustwo jakkolwiek byś sobie tego nie tłumaczyła i jakkolwiek nie
          próbowała usprawiedliwiać. Zachowujesz się jak adwokaci, którzy bronili
          zbrodniarzy wojennych tłumacząc, że przecież oni byli dobrymi mężami i
          kochającymi ojcami

          > CO BYLO A NIE JEST NIE
          > PISZE SIE W REJESTR!

          ależ oczywiście, że się pisze, człowiek na własną opinię i reputację pracuje
          całe swoje życie i jak popełni głupotę to będzie się ona ciągnęła za nim aż do
          śmierci


          > Po trzecie-sa wieksze grzechy niz jakis tam film.

          jakiś tam film? rypanie się za kasę z różnymi facetami przed kamerami nazywasz
          jakimś filmem? Chyba ci całkiem już na mózg padło
        • kitek_maly Re: Gwiazdą? 09.08.09, 13:29

          A jakby Twój facet był kiedyś aktorem porno, to nie chciałabyś o tym wiedzieć
          przed ślubem?
        • steady_at_najx Re: Gwiazdą? 09.08.09, 17:29
          >CO BYLO A NIE JEST NIE
          > PISZE SIE W REJESTR!


          Ciekawe czy podtrzymywalabys to samo zdanie jesli np. Twoj facet wyznalby Ci, ze jest notowanym i karanym za pedofilie.

          Tez bys czyscila mu rejestr w swojej glowie ? No bo przeciez co bylo a nie jest....
          • kag73 Re: Gwiazdą? 09.08.09, 18:14
            Czlowieku, ekstremalny przyklad. PEDOFILIA, wybacz nie ma porownania
            z gra w filmie porno.

            Mysle, ze raczej na poczatku kobita mogla byla wspomniec o filmie,
            Teraz to juz troche poznawo. Zreszta zalezy od partnera, kazdy wie
            najlepiej co jego partner jest w stanie zniesc i zaakceptowac.
            Fakt, ze taka przeszlosc czasem moze sie mscic, nawet wlasny maz
            moze Ci z tym potem wyskoczyc albo wypominac przy okazji jakiejs
            klotni albo kryzysu. Poza tym problem jest taki, ze facet sie
            zaangazowal uczuciowo, jak sie teraz dowie moze zawlaic mu sie
            swiat. Czasem klamstwo albo przemilczenie jest najlepszym
            rozwiazaniem. Rzecz indywidualna, autorka najlepiej zna swego
            partnera i moze ocenic co jest mniejszym zlem.
            • izabella1991 Re: Gwiazdą? 09.08.09, 18:37
              Boze,jakie to-to zajadle,jakie agresywne!
              Co do logicznego myslenia-o stan mojego mozgu prosze sie nie
              martwic-jest super.
              Po drugie-dla mnie granie(grywanie)w filmach erotycznych/porno(jak
              zwal,tak zwal) zadnym grzechem nie jest.Nie jestem i nie mam zamiaru
              byc tak swietoszkowata,jak to poniektorzy z Was.
              Po trzecie:gdyby to moj maz/chlopak mialby takowy epizod na
              sumieniu-ani troche by mnie to nie ruszylo.Nie chcialabym o tym
              wiedziec (bo po co),a w dziob dostalby ode mnie nie on,ale donosiciel
              (kablarstwa nienawidze)!
              Po czwarte:tak -uwazam,ze ,,co bylo,a nie jest itd"ma racje
              bytu,nawet gdyby sie okazal pedofilem/zbrodniarzem wojennym
              itd.Krocze obcych bachorow czy ew.byle ofiary nie ruszaja
              mnie.Jezeli dla mnie bylby dobry,czuly....reszta nie ma znaczenia
              gdyby sie okazal zlodziejem-100 razy bardziej wole zlodzieja od
              rozmemlanej niedojdy.
              Czekam teraz na mega-odjazd-Iza
              • steady_at_najx Re: Gwiazdą? 09.08.09, 20:51

                Po czwarte:tak -uwazam,ze ,,co bylo,a nie jest itd"ma racje
                bytu,nawet gdyby sie okazal pedofilem/zbrodniarzem wojennym
                itd.



                To mowi wystarczajaco duzo o Tobie. Moralne dno.

                Ewentualnie troll ktory lubi prowokowanie tzw "flame war" wiec z mojego punktu widzenia EOT.
              • jan_hus_na_stosie Re: Gwiazdą? 09.08.09, 20:51
                izabella1991 napisała:

                > Czekam teraz na mega-odjazd-Iza

                ale co tu komentować, twój post skomentował się sam
              • by_witch Skrajnosci... 10.08.09, 09:15
                Mają tę specyficzną cechę,że dają ludziom do wyboru albo to 'czarne'
                albo to 'białe'. To jest bardzo typowe podejscie do życia i spraw
                pośród osób z zaburzeniami psychicznymi np. typu bordeline. Problem
                jest tego typu,że jest duży procent kobiet, które 'sprzedają ciało'
                i które równolegle mają zaburzenia psychiczne. Osobowość taka
                charakteryzuje się m.in tym, że nie jest stabilna i scalona. Osoby z
                zaburzeniami psychicznymi, nie dają sobie rady w bliskich relacjach,
                żle funkcjonują jako zony i matki.

                W twoich wypowiedziach też widać jazdę pomiedzy skrajnościami.
                Osoby, które nie kradną, nie sprzedają ciała itp. mają dość jasne
                poglądy na te tematy nie oznacza,że w grę wchodzi u nich tzw.
                religijność, czy tzw. świętoszkowatość, o której często wspominasz.


                Zapewne są to osoby, ktore wyszły z domów o bardziej stabilnych o
                zdrowych strukturach i ci ludzie są zwyczajnie zdrowi psychicznie.


                To tyle na temat dosc obszerny.
            • steady_at_najx Re: Gwiazdą? 09.08.09, 20:44
              > Czlowieku, ekstremalny przyklad. PEDOFILIA, wybacz nie ma porownania
              > z gra w filmie porno.



              Nie porownuje tych dwoch rzeczy.

              Udowadniam tylko bezsens Twojego stwierdzenia "co bylo a nie jest".

              Przeciez skoro tak jest co czemu nie wykreslisz tego z rejestru ?

              >Poza tym problem jest taki, ze facet sie
              > zaangazowal uczuciowo, jak sie teraz dowie moze zawlaic mu sie
              > swiat.


              Trzeba pomyslec jak zawali mu sie swiat jak dowie sie prawdy juz po slubie. Co gorsza jak dowie sie tej prawdy wykpiony przez kolegow czy co gorsza rodzine.

              Akurat tutaj ukrywanie prawdy to zaprzeczenie uczuciu do osoby. Bo jak ktos kocha to nie krzywdzi - a takie zaklamanie to krzywda wyrzadzona temu facetowi. Wiec moze wchodzi w gre jej wygoda a nie uczucie.
              • kag73 Re: Gwiazdą? 09.08.09, 21:05
                Takie proste to to nie jest. Jak nie powie to chociaz jest szansa,
                ze facet sie nigdy nie dowie. Jak powie facet moze sie nie przejac a
                moze sie i przejac, ale mimo wszystko z nia zostac, choc moze troche
                pocierpi. Podobnie jak w przypadku zdrady, jezeli partner mimo
                zdrady decyduje sie na dlasze zycie z osoba, ktora zdrazila, ale
                latwo mu nie jest.
                Tutaj chodzi o przeszlosc, to chociaz o tyle lepsze, ale mysle, ze
                gra w filmie porno to nie taka "popularna" historia. Dlatego zalezy
                od partnera, kazdy swojego zna najlepiej.
            • kitek_maly Re: Gwiazdą? 09.08.09, 23:41

              > Czlowieku, ekstremalny przyklad. PEDOFILIA, wybacz nie ma porownania
              > z gra w filmie porno.

              Nie no, padnę zaraz. :D
              Pedofilia to ekstremum. Natomiast udział w porno filmach - norma. :D
              • kag73 Re: Gwiazdą? 10.08.09, 11:00
                No jezeli Ty nie widzisz roznicy, to wybacz. Nikomu nie dzieje sie
                krzywda jezeli zdecydowal sie grac w filmie porno, od jego ogladania
                tez Ci sie nic nie stanie.
                Nie mowie, ze filmy porno to norma, ale Ty chyba nie wiesz co to
                jest pedofilia.
                • steady_at_najx Re: Gwiazdą? 10.08.09, 14:39
                  Nikomu nie dzieje sie
                  krzywda jezeli zdecydowal sie grac w filmie porno, od jego ogladania
                  tez Ci sie nic nie stanie.



                  Jestes tego pewna ? Bo osoby ktore byly zanurzone w temacie sadza
                  nieco inaczej....

                  Nie ma to jak madrowanie sie na temat z ktorym sie nigdy nie
                  zetknelo.
    • adoptowany Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 09.08.09, 22:30
      dzidzia_extreme napisała:

      > No i stało się. Mój chłopak chce mi się oświadczyć w sobotę. Wiem
      to od mojej
      > kumpeli, jego kuzynki. Nie wie, że brałam udział w filmach porno.
      Mam to już
      > za sobą, było to 5 lat temu, ale byłam głupia i poleciałam na
      kasę. Naprawdę
      > go kocham i on kocha mnie, ale wiem że są życzliwi, którzy pewnie
      mu doniosą,
      > mimo, że te filmy były kręcone w Niemczech i nikt z moich
      znajomych o tym nie
      > wie. Chcę z nim być, ale nie chcę go stracić. Jak odrzucę
      oświadczyny, to
      > pomyśli, że go nie chcę, a mnie naprawdę na nim zależy. A jak mu
      powiem, to
      > mnie rzuci. Sama nie wiem co robić, powoli zaczynam panikować, a
      do soboty
      > coraz bliżej.
      > Help!


      otoz tak, dobra wiadomosc jest taka - masz troche czasu
      na poszukanie jakiegos wyjscia i jedynie to.Natomiast zla wiadomosc
      niestety jest nie do unikniecia..Od przeszlosci nie uciekniesz!
      • lonely.stoner Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 09.08.09, 23:25
        ja bym nie mowila.
        No ale napisz jak tam w koncu sie to zakonczylo??

        po pierwsze: nie powiedzialabym, juz predzej bym zapomniala o calej historii -
        bo jak nie to bedziesz miec taki dylemat w kazdym zwiazku, mowic nie mowic??
        Przestepstwa nie popelnilas.
        Kiedys mialam faceta ktory mi sie przyznal ze chodzil do burdelu, korzystal z
        usulg profesjonalnych prostytutek i placil im za to pieniadze, mial 24 lata heh,
        no i w sumie poza tym normalny byl. Nie moge miec przeciez zalu o to co ktos tam
        kiedys robil, chcial powiedzial, i luz. Ale wiem ze wiele kobiet by pewnei tego
        nie zaakcetpowalo...
        znasz najlepiej swojego faceta wiec wiesz co masz robic.
    • oliwkagold Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 09.08.09, 23:37
      Z człowiekiem z którym chcesz spędzić życie warto być szczerym,
      napewno będzie musiał to przeboleć i nie będzie się odzywał a
      decyzję o oświadczynach pżeoży, wymyśl dodatkowe sytuacje które ię
      usprawiedliwią, jeżeli Ci kocha - wybaczy, błędy każdemu się zdarzają
    • pitolenieoszczerosci Re: Byłam gwiazdą porno, a on mi się oświadczy 15.03.25, 18:52
      To jest patowa sytuacja.
      Dla każdego mężczyzny, który pokochał kobietę, będzie to cios. Obojętne może być tylko dla faceta, który nie kocha.

      Nie da się tego opowiedzieć o sobie na początku relacji, gdy ona jeszcze nic nie znaczy. A gdy już coś znaczy, jest za późno by opowiedzieć o tym, bez ranienia ukochanego,
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka