Dodaj do ulubionych

Zaintrygowana

23.08.09, 02:16
Zaintrygowana ostatnimi watkami na temat zareczyn...Swoja droga to jakis sezon ogorkowy?:D:D

Moj chlopak wraca po 3 miesiach z Anglii. Jestemy razem 5 lat, mieszkamy razem od 2 lat.
Jak wroci mamyorozmawiac dokladniej na temat kwestii zareczyn (zareczyn, a nie slubu!). On domysla sie z podtekstow i zartow ze chce, ale jeszcze nie sygnalizowalam mu tego wprost. On zrozumial aluzje i powiedzial ze porozmawiamy jak wroci, czyli za tydzien. Zapewne on chce, ale napewno zada mi pytanie:

Dlaczego ja chce i co to zmieni

I jakie mu sensowne argumenty przytoczyc?

Ze bede czula sie kochana? ze bede juz narzeczona a nie dziewczyna? Ze dostane pierscionek? Bez sensu.
Co mam mu odpowiedziec?
Obserwuj wątek
    • erillzw Re: Zaintrygowana 23.08.09, 02:20
      Argumenty???
      Rany nie wiedziałam, ze trzeba argumentów do zaręczyn...
      Myslałam, że chęć przeżycia z Tym człowiekam życia i stworzenia
      rodziny wystarczy... (obustronna dodajmy)

      Ale chyba staroswiecka jestem bo widzę, że ewentualnego narzeczonego
      i byc moze przyszłego męża to trzeba argumentami przekonac do tego
      by chciał wykonac taki krok..
      ehhh..
      Za moich czasow...
      • czekamnawschod Re: Zaintrygowana 23.08.09, 02:32
        nie argumentami, tylko to bedzie rozmowa.
        Dlaczego chce juz teraz, co mi to da ze teraz mi sie oswiadczy a nie za 2 lata np?
        • erillzw Re: Zaintrygowana 23.08.09, 03:08
          czekamnawschod napisała:

          > nie argumentami, tylko to bedzie rozmowa.

          No khym.. sama pisałaś o argumenty :)

          > Dlaczego chce juz teraz, co mi to da ze teraz mi sie oswiadczy a
          nie za 2 lata
          > np?

          Moze jemu nalezy zadac pytanie dlaczego chce czekac 2 lata jeszcze?
          Przeciez skoro chcecie byc razem, kochacie sie, planujecie rodzine
          (?) to mozecie wykonac kolejny krok w tym celu. Skoro juz mieszkacie
          razem..
          Nie wiem moze Twoj partner sie waha bo sie dorabiacie? Nie macie
          mieszkania?
          U nas to wyszło naturalnie.. wiedzielismy ze chcemy byc razem,
          mowilismy o tym, ze chcemy miec rodzine, ze wlasnie z soba...
          Nie bylo rozmowy "czemu teraz/a nie za dwa lata". Byla rozmowa o
          planach jakie mamy w zwiazku z MY.
        • ruda.ryba Re: Zaintrygowana 23.08.09, 08:33
          wiesz, mnie się wydaje, że powinnaś się zastanowić nad tym czy
          jesteś przygotowana do takiego etapu w życiu - bo nie wiem czy
          szukasz argumentów dla samej siebie czy argumentów dla niego

          on jeśłi będzie Ci zadawał pytania po co, a dlaczego, a co Ci to da -
          tzn. że nie jest przygotowany

          do zaręczyn nie trzeba argumentów, wytaczania dział, przekonywania
          faceta, jeśli tego chce to bez żadnej rozmowy Ci się oświadczy i
          tyle, a jesli nie chce to będzie kluczył, zwodził, odkładał w
          czasie, wynajdywał tysiąc powodów, dlaczego nie teraza, a po co w
          ogóle, a jaki to ma sens tip. itd.
          zaręzcynami
    • nsc23 Re: Zaintrygowana 23.08.09, 02:33
      A do czego jest Ci potrzebny slub z nim? Dokladnie tych samych argumentow uzyj w
      kwestii oswiadczyn, bo najczesciej do slubu one prowadza :)
      • adela38 Re: Zaintrygowana 23.08.09, 08:35
        Mozesz powiedziec, ze nie zamierzasz zyc w konkubinacie i jestescie na tym
        etapie, ze albo sie pobieracie i tu zareczyny i data slubu, albo dziekujesz mu i
        szukasz partnera do zalozenia rodziny.
        No i oczywiscie przygotuj sie tez na te druga ewentualnosc...

        • myoptic Re: Zaintrygowana 23.08.09, 08:42
          powiedz mu, ze bardzo go kochasz i chcialabys przejsc do nastepnego etapu w
          zwiazku, a za jakis czas zapieczetowac to w formie slubu. oczywiscie nie wiem
          skad sie wzial zwyczaj ze jak juz sie ktos zareczy to w przeciagu roku najlepiej
          wziac slub. kto to wymyslił? bo ja tam takiego zdania nie jestem. mozna teraz
          sie oswiadcyc bo np, facet czuje ze chce tego a kupno pierscionka to nie to samo
          co robienie wesela,gdyz koszty sa zecydowanie wieksze.
    • nothing.at.all Re: Zaintrygowana 23.08.09, 16:11
      A nie jest czasem tak, że szukasz argumentów dla siebie?
    • wojakpl Re: Zaintrygowana 23.08.09, 16:16
      czekamnawschod napisała:

      > Zaintrygowana ostatnimi watkami na temat zareczyn...Swoja droga to
      jakis sezon
      > ogorkowy?:D:D
      >
      > Moj chlopak wraca po 3 miesiach z Anglii. Jestemy razem 5 lat,
      mieszkamy razem
      > od 2 lat.
      > Jak wroci mamyorozmawiac dokladniej na temat kwestii zareczyn
      (zareczyn, a nie
      > slubu!). On domysla sie z podtekstow i zartow ze chce, ale jeszcze
      nie sygnaliz
      > owalam mu tego wprost. On zrozumial aluzje i powiedzial ze
      porozmawiamy jak wro
      > ci, czyli za tydzien. Zapewne on chce, ale napewno zada mi pytanie:
      >
      > Dlaczego ja chce i co to zmieni
      >
      > I jakie mu sensowne argumenty przytoczyc?
      >
      > Ze bede czula sie kochana? ze bede juz narzeczona a nie
      dziewczyna? Ze dostane
      > pierscionek? Bez sensu.
      > Co mam mu odpowiedziec?

      ze chesz zrobic sobie z nim dzieci i zeby placil na ten kram.
      zreszta on chyba jest swiadomo, co sie kroi?
    • ind-ja Re: Zaintrygowana 23.08.09, 17:19
      zanim zaczniecie rozmawiac,zapytaj sie,czy chce spedzic z toba reszte
      zycia.Napomknij,ze zareczyny dadza ci poczucie bezpieczenstwa.Jesli on rowniez
      chce byc z toba na dobre i na zle,sam wyjdzie z taka propozycja.To dla niego
      bedzie cos w rodzaju"zaklepane".Ja bym nie naciskala na zareczyny.Faceci boja
      takich kobiet.Kwestia zareczyn musi wyjsc naturalnie.Skoro jestescie razem 5 lat
      i powaznie myslicie o wspolnym zyciu,to juz chyba czas zastanowic sie nad
      zalegalizowaniem zwiazku.On powinien zdawac sobie z tego sprawe,oczywiscie jesli
      jest pewien,ze to ty jestes kobieta jego zycia.Udanych zareczyn zycze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka