tytoniowy_dym 01.09.09, 19:58 tak sobie myślę po co te laski tak ciągną tych facetów do ołtarza? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zeberdee24 Re: po co ślub? 01.09.09, 20:06 Żeby mieć co pokazać w pewnym popularnym w naszym kraju portalu społecznościowym(dla ułatwienia dodam że nie jest to myspace). Odpowiedz Link Zgłoś
tytoniowy_dym Re: po co ślub? 01.09.09, 20:16 zeberdee24 napisał: > Żeby mieć co pokazać w pewnym popularnym w naszym kraju portalu > społecznościowym(dla ułatwienia dodam że nie jest to myspace). na nk to można fotomontaż zmajstrować w sukience po siostrze:P Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: po co ślub? 01.09.09, 20:08 żebyś się dziwił, że być może są faceci, którzy tego też chcą, a nie jak barany idą do ołtarza, bo zapłodnili lubą. Odpowiedz Link Zgłoś
tytoniowy_dym Re: po co ślub? 01.09.09, 20:16 cholera żadnego takiego osobiście nie znam:P Odpowiedz Link Zgłoś
wen_yinlu Re: po co ślub? 01.09.09, 21:23 A ja właśnie osobiście takiego znam... i tak dla odmiany kobiety traktują go jak chwilową zabawkę, a gdy zdradza się ze swoim marzeniem - won! Odpowiedz Link Zgłoś
rosa_de_vratislavia Re: po co ślub? 01.09.09, 20:10 tytoniowy_dym napisała: > tak sobie myślę po co te laski tak ciągną tych facetów do ołtarza? Do ołtarza ciągnie ta strona, która chce sobie "zaklepać" kandydata/kandydatkę,bo jest pewna,że to "ten" czy "ta", z którą chce spędzić życie. Deklaracja ślubu to oświadczenie sobie, bliskim i otoczeniu "tak,żależy mi na tej osobie, z nią będę spędzać życie, traktuję ją poważnie". Oczywiscie taka deklaracja NIE JEST GWARANCJĄ, że coś się z czasem nie popsuje...ale BRAK DEKLARACJI, niechęc do formalnego związania się, występująca u jednej ze stron oznacza najczęsciej (nie zawsze!) "nie jestem pewien/pewna czy ta osoba mi odpowiada na 100%" Odpowiedz Link Zgłoś
tytoniowy_dym Re: po co ślub? 01.09.09, 20:21 zupełnie mnie zdeprymowałaś, a osobiście kiedyś byłaś tego pewna, że to osoba na 100% każdy ma jakieś wady:) Odpowiedz Link Zgłoś
rosa_de_vratislavia Re: po co ślub? 01.09.09, 21:09 tytoniowy_dym napisała: > zupełnie mnie zdeprymowałaś, nie miałam takiej intencji..ale mam nadzieję,że uznasz mój post za głos dośc rozsądny. > a osobiście kiedyś byłaś tego pewna, że to osoba n > a 100% każdy ma jakieś wady:) Pewnie,że każdy ma wady:) A czas na podjęcie decyzji może być skrajnie krótki. Osobiście znam małżenstwo, gdzie oswiadczyny były po miesiącu. I fajnie się razem starzeją. Odpowiedz Link Zgłoś
erillzw Re: po co ślub? 01.09.09, 20:13 tytoniowy_dym napisała: > tak sobie myślę po co te laski tak ciągną tych facetów do ołtarza? Za sznorówki ich ciągną.. A oni panokciami wpijają się w dywan czerwony byle jeszcze uratowac swoją wolność.. Upijają ich jakimiś ziołami by się oświadczali i nałozyli pierścionek ;) Odpowiedz Link Zgłoś
madzioreck Re: po co ślub? 01.09.09, 20:17 tytoniowy_dym napisała: > tak sobie myślę po co te laski tak ciągną tych facetów do ołtarza? Nie wiem, po co ciągną. Mnie tam mąż zaciągnął do ołtarza ;) Odpowiedz Link Zgłoś
skarpetka_szara Re: po co ślub? 01.09.09, 20:19 Nie jestem przeciwniczka instytucji malzenskiej (ba, jestem mezatka), ale uwazam ze bardzo wiele dziewczyn wychodzi za maz za wczesnie. Mlodzi ludzie nadal sie zmieniaja, rozwijaja, i tylko kilka lat pozniej moga byc zupelnie innymi ludzmi. W dodatku, jezeli chlopak rozwinie sie w inna stone, a dziewczyna w inna - ich wspolna relacjia jest praktycznie niemozliwa. Milosc - jest wazna, ale sama milosc nie sklei popekanych fundamentow zwiazku. Sama miloscia czlowiek nie zyje - jak powiadala moja madra babcia. a pozatym czy naprawde 20 latki WIEDZA, moga podjac taka decyzjie ze TEN a nie inny mezczyzna (ptfu, chlopak) bedzie jej partnerem DO KONCA ZYCIA??? bo do konca zycia to baaaaardzo dlugo. Kiedys bylo mniej rozwodow bo naprawde nie bylo takich opcji. Teraz i kobiety, i mezczyzni maja opcjie ale sami nie wiedza co chca od zycia i dlatego robia glupoty. Odpowiedz Link Zgłoś
zeberdee24 Re: po co ślub? 01.09.09, 20:28 Dlatego właśnie ożenię się koło trzydziestki z kobietą w tym samym wieku:) Będzie kasa, będzie rozum, a dzieciątka się szybko zrobi. Odpowiedz Link Zgłoś
skarpetka_szara Re: po co ślub? 01.09.09, 20:56 I to jest super pomysl. Oczywiscie w PL tobie sie to nawet oplaci bo: kobiety ok 30stki bez edukacji - sie pozenily, a te co madrzejsze to zaczekaly aby w tym czasie zdobyc edukacjie, kariere, zwiedzic kraje, pobawic sie, wyszalec. Odpowiedz Link Zgłoś
malopolll Re: po co ślub? 01.09.09, 20:27 A po to, boooo... chcą mieć dzieci i spędzić z nimi kilka(naście) lat w domu więc muszą znaleźć kogoś kto by na to wszystko zarobił- a tylko wspólnota małżeńska to w miarę gwarantuje. Odpowiedz Link Zgłoś
tytoniowy_dym Re: po co ślub? 01.09.09, 20:32 alimenty to lepsza inwestycja - pieniążki na konto, a skarpetek zbierać nie trzeba i budzić rano do pracy po imprezie:P Odpowiedz Link Zgłoś
malopolll Re: po co ślub? 01.09.09, 20:37 A nieprawda. Bo alimenty zasądzane są na bardzo niskim poziomie i tylko na dziecko ( na żonę praktycznie nie ma szans) a tak to kobieta ma dzieci i jeszcze naiwniaka który zapieprza na całą rodzinę:P Odpowiedz Link Zgłoś
merco007 Re: po co ślub? 01.09.09, 21:05 To zalezy od dochodów małzonka. Zdarzają się alimenty po 5000zł(i więcej) na jedno dziecko, bo mąż baaardzo dobrze zarabia. Odpowiedz Link Zgłoś
satia2004 Re: po co ślub? 01.09.09, 21:08 tytoniowy_dym napisała: > tak sobie myślę po co te laski tak ciągną tych facetów do ołtarza? Żeby złożyli publiczną przysięgę ;) Bo 'chcę być z Tobą' powiedzieć w 4 ścianach może każdy - jak trzeba się pod tym podpisać to zwykle wychodzi szydło z worka ;) Odpowiedz Link Zgłoś
0ffka Re: po co ślub? 01.09.09, 21:09 tytoniowy_dym napisała: > tak sobie myślę po co te laski tak ciągną tych facetów do ołtarza? Oki... nie bierz ślubu i zamieszkaj z laską. Jak ona kojfnie przez przypadek to nawet nie wjedziesz do szpitala, aby ją odebrać z trupiarni, a mieszkanie wasze zabierze jej mamusia z tatusiem o ile na nią kupiliście. Odpowiedz Link Zgłoś
merco007 Re: po co ślub? 01.09.09, 21:20 No fajnie. Ktoś bierze ślub bo wyszcy biorą , bo trupa ze spitala nie odbierze, bo sprawy mieszkaniowe nieuregulowane. A po ślubie okazuje się że niby jest wszystko , ale jest też mega nuuuda. I co wtedy? pewnie kochanek/kochanka... Czemu niektórzy nie mągą zrozumieć że bez slubu też można zyć? Odpowiedz Link Zgłoś
satia2004 Re: po co ślub? 01.09.09, 21:22 merco007 napisał: > No fajnie. Ktoś bierze ślub bo wyszcy biorą , bo trupa ze spitala nie odbierze, > bo sprawy mieszkaniowe nieuregulowane. A po ślubie okazuje się że niby jest ws > zystko , ale jest też mega nuuuda. I co wtedy? pewnie kochanek/kochanka... > Czemu niektórzy nie mągą zrozumieć że bez slubu też można zyć? To nuda się bierze od ślubu??? Po 20 latach z tą samą osobą bez ślubu nuda nigdy nie zagości? Odpowiedz Link Zgłoś
merco007 Re: po co ślub? 01.09.09, 21:25 Ale wtedy można przynajmniej jak ludzie się rozstać. A nie latać po sadach i obrzucać się błotem zeby jak najwięce wyciągnąc/zatrzymac kasy Odpowiedz Link Zgłoś
satia2004 Re: po co ślub? 01.09.09, 21:27 merco007 napisał: > Ale wtedy można przynajmniej jak ludzie się rozstać. A nie latać po sadach i ob > rzucać się błotem zeby jak najwięce wyciągnąc/zatrzymac kas Czyli jak się znudzi to zabawkę wyrzucić i żeby jeszcze problemu z tym nie było :) Wieczny chłopiec :) Przy rozstaniu bez ślubu też ludziska się po sądach ciągają. Majątek też trzeba podzielić i opiekę nad dziećmi. Alimenty też sąd zasądza. Odpowiedz Link Zgłoś
merco007 Re: po co ślub? 01.09.09, 21:33 Nie znudzi , tylko okaże się że nie jest już tak jak było na początku. Bo ludzie się zmienili i juz do siebie nie pasują. > :) Wieczny chłopiec :) A może człowiek potrafiacy wyobrazić sobie jakie konsekwencje może nieść za sobą ślub? Odpowiedz Link Zgłoś
satia2004 Re: po co ślub? 01.09.09, 21:38 merco007 napisał: > A może człowiek potrafiacy wyobrazić sobie jakie konsekwencje może nieść za > sobą ślub? Ślub niesie ze sobą zobowiązania. Wieczni chłopcy nie chcą zobowiązań. Tylko pamiętaj, że czasem te zobowiązania mogą służyć również Tobie :) Odpowiedz Link Zgłoś
merco007 Re: po co ślub? 01.09.09, 21:43 Zobowiązania:):) A teraz pokaż jak mnie kochasz i się zemną ożen i utrzymuj mnie do kńca zycia. A jak mnie zostawisz to ci dopie***le takie alimenty, że cie juz żadna laska nie zachce > Tylko pamiętaj, że czasem te zobowiązania mogą służyć również Tobie :) No własnie , czasem... Jak się trafi na odpowiednią osobe, a mam wrażenie że teraz chyba łatwiej trafić "szóstkę" w totka, niz na taką osobę... Odpowiedz Link Zgłoś
satia2004 Re: po co ślub? 01.09.09, 22:00 merco007 napisał: > Zobowiązania:):) > A teraz pokaż jak mnie kochasz i się zemną ożen i utrzymuj mnie do kńca zycia. > A jak mnie zostawisz to ci dopie***le takie alimenty, że cie juz żadna laska ni > e zachce Alimenty o na dzieci, na ex-małżonków bardzo rzadko się trafiają. A partnerki/partnera to nie utrzymuje się? Dzielicie wszystko 50/50 co do grosza? Odpowiedz Link Zgłoś
merco007 Re: po co ślub? 01.09.09, 22:07 Jak by było pięknie, gdyby każdy w związku miał swoje pieniądze... Dla mnie związek w którym kasa odgrywa istotną rolę (pani bierze tylko od pana) balansuje juz na granicy między zwiąkie między dwojgiem ludzi a związkiem biznesowym. Powiecie że zona rodzi dzieci i zostaje w domu. Tak, ale niektóre nie mają zamiaru z tego domu wyjśc do pracy nawet jak dziecko jest już duze. Bo tak wygodniej. Odpowiedz Link Zgłoś
satia2004 Re: po co ślub? 01.09.09, 22:12 merco007 napisał: > Jak by było pięknie, gdyby każdy w związku miał swoje pieniądze... > Dla mnie związek w którym kasa odgrywa istotną rolę (pani bierze tylko od pana) > balansuje juz na granicy między zwiąkie między dwojgiem ludzi a związkiem bizn > esowym. > Powiecie że zona rodzi dzieci i zostaje w domu. Tak, ale niektóre nie mają zami > aru z tego domu wyjśc do pracy nawet jak dziecko jest już duze. Bo tak wygodnie > j. Stereotyp pogania stereotyp u Ciebie. Małżeństwo to wspólnota - każdy dokłada do niego co może - pieniądze, pracę, czas. Piszesz, że kobiety nie chcą iść do pracy. A zdajesz sobie sprawę ile zapie...la na dwa etaty - jeden w pracy drugi w domu? Prowadzenie domu i wychowywanie dzieci jest w większości na głowie kobiety. A po 20 latach dostają kopa w dupę i co - nic im się nie należy bo mniej zarabiały niż Jaśnie Pan? Odpowiedz Link Zgłoś
merco007 Re: po co ślub? 01.09.09, 22:24 > Małżeństwo to wspólnota - każdy dokłada do niego co może - > pieniądze, pracę, czas. Teoretycznie tak powinno być , ale w zyciu bywa niestety róznie... > Piszesz, że kobiety nie chcą iść do pracy. A zdajesz sobie sprawę ile zapie...l > a na dwa etaty - jeden w pracy drugi w domu? Prowadzenie domu i wychowywanie dz > ieci jest w większości na głowie kobiety. A po 20 latach dostają kopa w dupę i > co - nic im się nie należy bo mniej zarabiały niż Jaśnie Pan? Piszesz tu tak samo jak ja o nieodpowiednim doborze partnera/partnerki który olał sobie wszystko po slubie. W tym tkwi najwiekszy problem dla mnie jesli chodzi o slub Co do tej pracy kobiet, to czytałem ostatnio że ponad 60% polek jednak zostaje w domu... Pisałaś że jestem wiecznym chłopcem. Czy wiecznym chlopcem jest człowiek który boi się że któregoś dnia zona powie - sorry kochanie ale zakochałam się , wezmę połowe tego co zarobiłeś w trakcie naszego małżeństwa , do tego będziesz mi co miesiąc przelewał okresloną sume pieniędzy na dziec . które oczywiście zabieram ze soba. Odpowiedz Link Zgłoś
satia2004 Re: po co ślub? 02.09.09, 10:46 merco007 napisał: > Co do tej pracy kobiet, to czytałem ostatnio że ponad 60% polek jednak zostaje > w domu... Masz kiepskie dane. Rozejrzyj się dookoła - ile Twoich znajomych 'zostaje' w domu? > Czy wiecznym chlopcem jest człowiek który boi się że któregoś dnia zona powie - > sorry kochanie ale zakochałam się , wezmę połowe tego co zarobiłeś w trakcie n > aszego małżeństwa , do tego będziesz mi co miesiąc przelewał okresloną sume pie > niędzy na dziec . które oczywiście zabieram ze soba. Tylko, że to samo może Ci powiedzieć partnerka bez ślubu. Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: po co ślub? 02.09.09, 16:27 Rozwód też mozna przeprowadzić jak ludzie, jak ktoś lubi się żreć, to będzie się żarł,czy był w małżenstwie,czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
0ffka Re: po co ślub? 01.09.09, 21:27 merco007 napisał: > Czemu niektórzy nie mągą zrozumieć że bez slubu też można zyć? ... a czy ja mówię, że ślub jest konieczny? Uważam nawet, że nie jest potrzebny! Poza tym fajnie, że homo walczą o konkubinat zalegalizowany prawnie. Po prostu czasami z partnerem można fajne rzeczy razem stworzyć, nie tylko berbecia z naszą pulą genetyczną... Odpowiedz Link Zgłoś
merco007 Re: po co ślub? 01.09.09, 21:39 Myśle że nawet gdyby homo mieli taką mozliwość , to masowo by z niej nie korzystali. Teraz o nia walczą bo czują sie dyskryminowani. Odpowiedz Link Zgłoś
0ffka Re: po co ślub? 01.09.09, 21:46 merco007 napisał: > Myśle że nawet gdyby homo mieli taką mozliwość , to masowo by z niej nie korzys > tali. Teraz o nia walczą bo czują sie dyskryminowani. Wiem o tym. Ale oni walczą o to nie tylko dla siebie, ale ogólnie dla par partnerskich. Nie każdy chce legalizować swój związek. Odpowiedz Link Zgłoś
tytoniowy_dym Re: po co ślub? 01.09.09, 21:26 no jak frajer się dopłaca do mieszkania zapisanego na laskę to jest to wyłącznie problem jego naiwności...:P Odpowiedz Link Zgłoś
0ffka koleś zdecyduj się czy chcesz być utrzymankiem? 01.09.09, 21:30 tytoniowy_dym napisała: > no jak frajer się dopłaca do mieszkania zapisanego na laskę to jest to wyłączni > e > problem jego naiwności...:P Oj... chyba chcesz być play boyem a nie partnerem swojej panny. Odpowiedz Link Zgłoś
tytoniowy_dym Re: koleś zdecyduj się czy chcesz być utrzymankie 01.09.09, 21:33 wybacz bejbe, ale jakieś zajęcia z prawa kiedyś były? Współwłasność, intercyza, słyszałaś kiedyś takie trudne słowa? Odpowiedz Link Zgłoś
0ffka Re: koleś zdecyduj się czy chcesz być utrzymankie 01.09.09, 21:38 ... a chciałbyś w to bawić ze swoją panią? To gorsze niż ślub ;D Nie lepiej załatwić to taniej i hurtem, np: zalegalizowanym partnerstwem? Poza tym to fakt, że przy chorobie w szpitalu nie odwiedzisz jej chyba. Tylko ponoć rodzina najbliższa? Odpowiedz Link Zgłoś
tytoniowy_dym Re: koleś zdecyduj się czy chcesz być utrzymankie 01.09.09, 21:46 chyba to ochyba:P ulubione słowo Polaków:P byłem kiedyś w szpitalu, codziennie przychodził ktoś inny i problemów nie było żadnych... a zwłoki to niech rodzice odbierają co to ja jestem organizator styp czy jak? Odpowiedz Link Zgłoś
0ffka Re: koleś zdecyduj się czy chcesz być utrzymankie 01.09.09, 21:49 tytoniowy_dym napisała: > a zwłoki to niech rodzice > odbierają co to ja jestem organizator styp czy jak? ... no to jedziesz po bandzie. Która laska chciałaby takiego kolesia co najgorszej godzinie ją zostawi samą? Odpowiedz Link Zgłoś
tytoniowy_dym Re: koleś zdecyduj się czy chcesz być utrzymankie 01.09.09, 22:03 to nie jest najgorsza godzina trupowi już wszystko jedno:P Odpowiedz Link Zgłoś
silic Re: koleś zdecyduj się czy chcesz być utrzymankie 01.09.09, 22:27 Poza > tym to fakt, że przy chorobie w szpitalu nie odwiedzisz jej chyba. Tylko ponoć > rodzina najbliższa? W ramach eksperymentu - weź w dłoń nowy dowód osobisty i spróbuj na postawie tego co tam napisano wykazać logicznie, że jesteś rodziną bliską innej osoby. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
tytoniowy_dym Re: koleś zdecyduj się czy chcesz być utrzymankie 01.09.09, 22:39 w ramach eksperymentu podaj w empiku kartę płatniczą z imieniem i nazwiskiem zupełnie niezgodnym z Twoim, osoby o innej płci. Padnie pytanie o dowód? oczywiście, że zapytają tylko o PIN:) Odpowiedz Link Zgłoś
rosa_de_vratislavia Re: koleś zdecyduj się czy chcesz być utrzymankie 01.09.09, 21:45 tytoniowy_dym napisała: > wybacz bejbe, ale jakieś zajęcia z prawa kiedyś były? Współwłasność, intercyza, > słyszałaś kiedyś takie trudne słowa? Ale po co załatwiać rzeczy typu "współwłasnośc", po co pisac milion upoważnień dla szpitala, przedszkola, przychodni ec, jak można to załatwić za pomocą JEDNEJ zwykłej umowy z Urzędu Stanu Cywilnego? Toż to papier jak każdy inny, a nie magiczny pakt, którego należy się bać. Można wracając z pracy podjechać do USC i wziąc ślub (umówiwszy uprzednio termin). Nawet obrączek nie trzeba. Skoro komuś nie przeszkadza zawieranie kilku umów z drugą osobą, to czemu ta jedna tak parzy? Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: po co ślub? 02.09.09, 16:16 >Oki... nie bierz ślubu i zamieszkaj z laską. Jak ona kojfnie przez >przypadek to >nawet nie wjedziesz do szpitala, co to za debilny argument z tym szpitalem , jakos nie spotkalem sie ze sprawdzaniem aktu slubu przed odwiedzinami Odpowiedz Link Zgłoś
oliwkagold Re: po co ślub? 01.09.09, 21:43 Ja nie ciągnę. Wydaje mi sie, że po ślubie wszystko się zmienia, na gorsze. Tak to jesteśmy niezależni, musimy się starać o siebie, to jest fajne. Nie chcę żeby ktoś był ode mnei zależny. Ale na wesela innych lubię chodzić :) Odpowiedz Link Zgłoś
cafe_justysia Re: po co ślub? 01.09.09, 23:52 Wiesz,to chodzi o te wszystkie romantyczne wyobrażenia z Harleqiun i melodramatów tudzież innych filmach o miłości...Ja np. uważam instytucję małżeństwa za przestarzałą i nie zamierzam wychodzić za mąż(za dużo napatrzyłam się chyba na nieszczęśliwe pary,poza tym zawsze byłam niezależna) Odpowiedz Link Zgłoś
hermina25 Re: po co ślub? 01.09.09, 23:59 tytoniowy_dym napisała: > tak sobie myślę po co te laski tak ciągną tych facetów do ołtarza? wiesz,że ja też nie wiem po kiego grzyba,to całe przedstawienie? głupie są bidulki i tyle... Odpowiedz Link Zgłoś
hermina25 Re: po co ślub? 02.09.09, 00:16 bakejfii napisała: > Slub po co a dla hecy. i dla białej kiecy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
hermina25 Re: po co ślub? 02.09.09, 00:29 albo wpadły...i wyklną je w rodzinie,jako wszetecznice ;) Odpowiedz Link Zgłoś
tytoniowy_dym Re: po co ślub? 02.09.09, 09:26 heca i biała kieca mnie przekonały:P jak to dobrze, że nie lubię kobiet w białych sukienkach:D Odpowiedz Link Zgłoś
martinek80 Re: po co ślub? 02.09.09, 15:58 Ten cały cyrk ślubno-weselny,a następnie cyrk rodzinny Dajta spokój nie piszę się na to... Odpowiedz Link Zgłoś
jamesonwhiskey Re: po co ślub? 02.09.09, 16:26 bo panie po slubie moga przeistoczyc sie w swoja ostateczna forme upasionego walenia w walkach na glowie z faja w pysku wiecznie nie zadowolone ze swojego meza Odpowiedz Link Zgłoś