deczko Re: Dziewczyna woli mieszkać z siostrą niż chłopa 02.09.09, 23:39 I takim sposobem ludzie wchodza w zwiazki, ktore sa skazane na porazke, a jednak trwaja dziesiatki lat i niczym niezmzacone niszcza ludziom zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
pochmurniak Ale co zrobić? 03.09.09, 18:25 Ale co zrobić? Na początku znajomości próbowaliśmy się rozstawać, ale po chwili wracaliśmy. Wtedy też postanowiłem, że mogę dużo znieść, by nie stwarzać wrażenia, że raz chcę, a raz nie chcę, będę dla Niej stabilny, zadeklarowany i zobaczę czy się polepszy. Zainwestowaliśmy wspólnie dużo czasu i emocji. Mówi i pisze, że mnie kocha. Zgodnie z sugestią forumowiczów próbowałem porozmawiać. Dowiedziałem się, że kupiła meble siostrze i jej chłopakowi do tego nowego mieszkania. Składała też z nimi te meble prawie do północy. Pytam, czy mieszka już ze mną i możemy zabrać resztę rzeczy, ale oznajmiła, że ma zamiar mieszkać tam do października - pomoże im się urządzić, co 3 głowy to nie 2, będzie wspierać siostrę przy studiach. Bardzo się zdenerwowałem, nie wiem czy słusznie, ale wg mnie urządzanie się jest przywilejem, przyjemnością i powinnością tamtej pary. Również zakup powinni finansować sami, a jeśli nie mają, najpierw iść do rodziców, a potem ew. do nas pożyczyć kasy na kilka miesięcy. A w ogóle na samym początku ustalić na co ich stać i może wynająć z wyposażeniem lub wyposażoną kawalerkę. Dziewczyna moje stanowisko odbiera wręcz z łzami w oczach jako nieżyczliwość. To, że my mielibyśmy mieszkać w 2-pokojowym mieszkaniu, a oni w kawalerce lub pokoju... (wiadomo, najchętniej by ich przytuliła do wspólnego dużego mieszkania). Poza tym, dziś urządzanie czy studia, jutro szukanie pracy, pojutrze dzieci im bawić... boję się, że to się nie skończy. Wcześniej, jak siostry mieszkały same wynajmując pokój, często tam musiała być bo siostra wchodzi w konflikty z współlokatorkami i ktoś musi łagodzić sytuację. No i nie mgła się przeprowadzić, bo siostry samej nie będzie stać na pokój. Proopzycja, żeby dała siostrze kasę ale mieszkała już ze mną oczywiście nie była wtedy przyjęta. Odpowiedz Link Zgłoś
princess_yoyo Re: Ale co zrobić? 03.09.09, 18:33 > Na początku znajomości próbowaliśmy się rozstawać, ale po chwili > wracaliśmy. to nie tak, to ty musisz podjac decyzje o rozstaniu jesli zwiazek cie nie satysfakcjonuje. dla podpowiedzi dodam ze nigdy nie bawilam sie w mieszkanie z kims z kim mieszkac po prostu nie chcialam / nie bylam zaangazowana w zwiazek na tyle zeby chciec. przykre to ale mydlisz sobie oczy i to bardzo! Odpowiedz Link Zgłoś
pochmurniak Re: Ale co zrobić? 09.09.09, 22:27 Pomijając wszystko, rozstanie się teraz byłoby nieładne w stosunku do Nich, chłopak siostry podjął pewne zobowiązania wynajmując małe mieszkanie (wcześniej też mieli 2 pokoje, jeden dla niego, drugi dla sióstr, ale teraz mają mniejsze, w tym "jego" pokój jest przechodni), większość rzeczy Dziewczyny jest u mnie. Na pewno tuż po przeprowadzce mają problem z płynnością. Czy gdybym dał im pieniądze na kaucję na nowe, większe mieszkanie dla trójki i pozwolił tymczasowo przechować część rzeczy u mnie, to byłoby wystarczająco fair w stosunku do nich? Czy też raczej bym ich obraził tymi pieniędzmi? Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: Dziewczyna woli mieszkać z siostrą niż chłopa 03.09.09, 20:39 Ja mysle, ze problem ma siostra Twojej dziewczyny - nie umie sie znalezc w zwiazku z chlopakiem, z ktorym mieszka, i wszedzie w zwiazku z tym zabiera Twoja dziewczyne na doczepke. Nie moge inaczej zrozumiec tego, jakim cudem ta para (siostra i jej facet) zgadzaja sie na zycie w trojke. Odpowiedz Link Zgłoś
pochmurniak Przyjaciele 09.09.09, 22:17 Siostra dziewczyny jest z chłopakiem znacznie dłużej niż my (może nawet ze szkoły średniej?), cała trójka jest z jednego miasta, znają się dobrze, jeździli razem na prace wakacyjne za granicą. Chyba im pasuje jak jest. Dostałem przykład, że koleżanka Dziewczyny z pracy wynajmuje pokój w mieszkaniu gdzie wynajmuje też jakieś młode małżeństwo i jest OK. Odparłem, że to pewnie czynniki ekonomiczne zmuszają ich do tego, bo nie jest to normalne dla małżeństwa chcieć dzielić mieszkanie z innymi ludźmi, nawet jak się lubią. Dostałem też pytanie, czy znam serial "Friends". Kojarzę ale nic poza tym - czy tam jest jakiś negatywny bohater, do którego można mnie przyrównać? ;) Dziewczyna wyczuła, że rozważam sprawy "ostateczne". Porozmawialiśmy poważnie, pomyślała, w weekend bardzo się zaangażowała, na zakupy poszliśmy, ciasto upiekła, była bardzo czuła a nawet rozerotyzowana. Byłem tym miło zaskoczony, rozbrojony ze złych emocji. Ale potem znów została u siostry bo siostra "płakała" (wyjaśniła mi to SMS-em o 2 w nocy, bo się martwiłem czemu nie odpowiada i nie daje znaku życia). Sama też była przygnębiona, że "my jej każemy wybierać". Potem została tam, bo chłopak siostry wyjechał na kilka dni, dziś też tam zostanie - żeby pomyśleć, bo od paru dni siostra krytykuje mnie oraz deklaruje, że mnie nie lubi. Nie podoba jej się, że obmacuję przy ludziach moją Dziewczynę (prawda, np. rękę na pupie trzymam jak idziemy ulicą). Uważa, że chcę odizolować Dziewczynę. Że jestem aspołeczny (prawda, niezbyt sobie radzę "towarzysko"). Co jeszcze siostrze się nie podoba, może ustalę sam, bo chcę osobiście z nią o tym pogadać a nie przez "przekaźnik" - dziś Dziewczyna nie chciała spotkania zaaranżować, bo siostra podobno jest zła i by się to mogło negatywnie skończyć. Może jutro. Sądzę, że uzyskanie akceptacji siostry będzie raczej trudne. Dziewczyna zawsze była na opinię siostry wrażliwa, żebym się ładnie ubrał, kwiatki kupił, nie garbił się - robił dobre wrażenie. Brak akceptacji siostry, nawet jeśli nie doprowadzi do rozstania, to zatruwałby związek. Nigdy nie nastawiałem sióstr przeciw sobie (zdarzały im się emocjonalne konflikty), ale mam obawy że pierwsza trudność w związku skończy się wytykaniem "a nie mówiłam" (taka siostra-teściowa). Rozmowa z siostrą pozwoli mi ocenić, czy w ogóle podchodzi konstruktywnie i ma zdrowy rozsądek - zawsze sądziłem, że jest twardo stąpająca po ziemi (chłopaka ma od tylu lat, podobno czeka na pierścionek, studiuje 2 kierunki) i że wspólne zamieszkanie z chłopakiem i wyprowadzenie siostry do mnie są dla niej oczywistymi celami życiowymi. Teraz mam wątpliwości, ale może to jej "siostrzana" obrona przed "złym chłopakiem". Wbrew sugestiom na forum :) nie biję, nie piję, nie... Prawdą jest że słabo się z siostrą i jej chłopakiem integruję, są kilka lat młodsi, mają zupełnie inne problemy, inne studia. Podchodziłem do nich początkowo z strachem (że mi z widelca coś spadnie na podłogę przy obiedzie albo co i przez to mnie nie będą lubić;)), potem wyluzowałem. Starałem się dać przeciwwagę, kilka razy się udało - przedstawiłem rodzinie, jeździliśmy w moje rodzinne strony zwiedzać, na bal zorganizowany przez mojego pracodawcę, moich kolegów z ich rodzinami zaprosiliśmy. Od momentu, jak po mojej odmowie zamieszkania we czwórkę zaczęli wspólnie mieszkać we trójkę, zaniepokoiłem się, a po ostatniej przeprowadzce podchodzę już do nich wrogo, zacząłem ostentacyjnie dawać do zrozumienia, że mi się ten układ nie podoba (np. zgrywając głupka i pytając, po co im 2 łóżka, skoro Dziewczyna mieszka ze mną). Odpowiedz Link Zgłoś
stinefraexeter Re: Przyjaciele 09.09.09, 22:35 Dziewczyna może i jest pod dużym wpływem siostry, ale sama ma również poważne wątpliwości co do ciebie. Dlatego to, co mówi do niej siostra, trafia na bardzo podatny grunt - sądzę, że twoja dziewczyna myśli podobnie o tobie.. Daj sobie spokój. Ona wysyła naprawdę wyraźne sygnały niewerbalne. Jesteś aspołeczny, trzeba cię pouczać jak się zachować... - dziewczyna wstydzi się ciebie i dlatego przez tyle lat nie poznałeś jej rodziców,i dlatego ona zwleka z przeprowadzką. Zachowaj się jak mężczyzna i podziękuj jej. WYjdzie wam obojgu to na dobre. Odpowiedz Link Zgłoś
pochmurniak Re: Przyjaciele 11.09.09, 11:19 Wczoraj powiedziałem, że lepiej abyśmy pomieszkali osobno i poprosiłem o oddanie kluczy. Zapewniłem, że z odbiorem potrzebnych rzeczy nie ma problemu. Popłakała się oczywiście. :( O ironio, stało się to na spacerze po pracy, jak szukała sobie skrótu przez osiedle do chodzenia z tamtego domu do pracy. Teraz zarzeka się, że mnie kocha i że sfiksowałem na tym punkcie (mojej niechęci do jej pomieszkiwania i spania tam co kilka dni). Że zrobiłem się bardzo drażliwy, to na pewno... Odpowiedz Link Zgłoś
jack20 Re: Przyjaciele 09.09.09, 22:54 podaruj sobie ta "nadwrazliwa" jak oceniasz persone a wg mnie uzalezniona od rodziny i siostry. w istocie ona jest dla niej prirytetem nie ty. po co normalnemu czlowiekowi taki uklad? bedziesz zawsze 5 kolem u wozu w tym towarzystwie. naturalnie mozesz przeprowadzic jeszcze ostateczna rozmowe i jednoznacznie zazadac zmiany priorytetu ale sukcesu nie widze. Odpowiedz Link Zgłoś
yoko0202 pochmurniak, coś tu jest mocno nie tak 10.09.09, 10:15 Masz pannę kompletnie nie odpępowioną, której ewidentnie pasuje życie jak w akademiku i jest bardziej zaangażowana w relacje z siostrą niż w związek z tobą. Pytanie brzmi, czy taki układ pasuje ci na dłużej? tzn., moim zdaniem nie ma co liczyć na to, że sytuacja rozwiąże się pomyślnie, bo nawet jeżeli w jakiś sposób "przymusisz" ją do normalnego zamieszkania z Tobą (dobrowolnie raczej nie pójdzie, nie widzę z twojego opisu sytuacji żadnych szans na zmianę toku myślenia twojej dziewczyny), to cała ta akcja będzie się za wami ciągnąć jak smród po gaciach. Związek naprawdę nie musi być orką na ugorze, a jeżeli jest już na etapie prób wspólnego zamieszkania, to nie jest dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
slotna Re: Dziewczyna woli mieszkać z siostrą niż chłopa 09.09.09, 23:18 Mam pytanie offtopiczne: zdiagnozowal ci ktos kiedys aspergera moze? Odpowiedz Link Zgłoś
karlajn_27 Re: Dziewczyna woli mieszkać z siostrą niż chłopa 10.09.09, 10:00 Moim zdaniem (bez obrazy) Twoja dziewczyna jest niedojrzała i boi się wkroczyć na kolejny etap w związku. Mam siostrę i wiadomo ze czujemy ze sobą jakąś więź, ale nie wyobrażam sobie tego, żebym miała zamiast mieszkać ze swoim mężczyzną mieszkać z nią i jej facetem. Może ona się po prostu czegoś boi. Może czeka aż się jej oświadczysz?? Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczek181987 Re: Dziewczyna woli mieszkać z siostrą niż chłopa 10.09.09, 10:23 a pytałeś ją wprost ? Ja nie lubie takich rozmów, wolałabym żeby chłopak powiedział,,Kochanie, może byśmy zamieszkali razem?" Jeśli pytałeś a ona robi uniki to się zastanów co będzie dalej.całe życie będzie mieszkała z siostra ? co na to siostra? nie przeszkadza jej że ona mieszka z nimi? bo jakoś w to nie wierzę.. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiaczek181987 Re: Dziewczyna woli mieszkać z siostrą niż chłopa 10.09.09, 10:24 slotna --> w jego wypowiedzi nie ma nic co by dawało sądzić,że ma on zespół aspergera a uwierz mi znam się na tym :) Odpowiedz Link Zgłoś
cioccolato_bianco Re: Dziewczyna woli mieszkać z siostrą niż chłopa 11.09.09, 15:17 dwa lozka - jedno dla chlopaka, a drugie dla siostr?;) poza niedojrzloscia i chorobliwym przywiazaniem, to jest juz jakas patologia... takie jest moje zdanie Odpowiedz Link Zgłoś
pochmurniak Re: Dziewczyna woli mieszkać z siostrą niż chłopa 11.09.09, 20:10 Tak, właśnie o to wprost zapytałem - siostry śpią razem. Również skomentowałem to jako patologię, także w związku siostry z jej chłopakiem, ale nie znalazłem zrozumienia - "przecież nikogo to nie krzywdzi". Boże, jak to nie? A destrukcyjny wpływ na Dziewczynę i jej związek z facetem? Ale nie, powinienem to uszanować, zaakceptować, a tak to ja mam destrukcyjny wpływ, "myślałam, że bardziej mnie kochasz". Odpowiedz Link Zgłoś
ingeborg Re: Dziewczyna woli mieszkać z siostrą niż chłopa 12.09.09, 02:07 "myślałam, że bardziej mnie kochasz" to się nazywa szantaż emocjonalny. Odpowiedz Link Zgłoś
pochmurniak Re: Dziewczyna woli mieszkać z siostrą niż chłopa 12.09.09, 13:28 Jak na razie to zarzuciła mi, że zdanie innych jest dla mnie ważniejsze niż Ona. I że życzy mi szczęścia w muszli moich zasad (w której się rzekomo zamykam). Odpowiedz Link Zgłoś
vivian.darkbloom dwie hipotezy: finanse albo jakiś problem siostry 11.09.09, 23:11 trudno to wytłumaczyć jeśli oboje pracujecie i macie prawie 30 lat... Czy jej rodzice są w dobrej sytuacji finansowej? może nie stać ich na to by utrzymywać jej młodsza siostrę i Twoja dziewczyna musi się ze swoją pensją dokładać do czynszu? Druga "hipoteza", która mi się nasuwa - być może jej siostra ma jakiś problem zdrowotny (coś w stylu: problemy z narkotykami w przeszłości) i Twoja dziewczyna musi jej "pilnować", przynajmniej póki nie będzie wiadomo, że wszystko jest już OK? jeśli to by rzeczywiście było coś podobnego to nic dziwnego, że nie chce Ci o tym powiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
ingeborg Re: dwie hipotezy: finanse albo jakiś problem sio 11.09.09, 23:56 a jak wyjaśnisz to że dziewczyna śpi z siostrą w jednym łóżku? jak dla mnie to dziewczyna pochmurniaka ma jakiś problem ze sobą i coś kręci. Odpowiedz Link Zgłoś
madmanu Re: dwie hipotezy: finanse albo jakiś problem sio 12.09.09, 00:13 W sumie spanie z siostrą nie jest czymś wskazującym na patologię ;D Ale cała historia imo jednoznacznie wskazuje na potężne problemy Twojej dziewczyny z własną tożsamością. Jakiś chory związek z przede wszystkim siostrą a także jej chłopakiem- aby na pewno warto się w to pakować? Jeśli tak, to postaw sprawę jasno- siostra albo ja. Odpowiedz Link Zgłoś
pochmurniak Re: dwie hipotezy: finanse albo jakiś problem sio 12.09.09, 01:16 Finanse nie mają znaczenia - może wspomagać siostrę (sam wspomagam rodzinę) do rozsądnego momentu w życiu (czyli wg mnie jak tylko chłopak siostry się w pełni usamodzielni) a mieszkać ze mną, stawiałem to jasno od dawien dawna gdy zasłaniała się koniecznością wspomagania siostry jako powodem mieszkania tamże. Siostra wydaje się w pełni zdrowa i moim zdaniem wręcz ma szansę zrobić w przyszłości błyskotliwą karierę, o ile popracuje nad szacunkiem dla innych (potrafi przy mnie nakrzyczeć na swojego chłopaka, że nic nie umie np. podczas montażu AGD - wg mnie upokarzające dla niego i to podwójnie, bo przy gościach). Dziewczyna (już była?) jest bardzo wrażliwa. Ma niską samoocenę i wie o tym. Czyta "Charaktery", "Poradnik psychologiczny", książki o asertywności itp. Samych pluszaków do tulenia u mnie ma 5 (2 ode mnie;), zbierała kiedyś specjalnie naklejki na pieska z Carrefoura czego nie rozumiałem ale uznalem że jako facet tego nie pojmę. A jednocześnie jest biznesowa i profesjonalna, uwielbiam te biurowe kostiumiki... Jak nie miała pracy, była wiecznie przybita bezrobociem i chciała wrócić do swojego miasta. Pocieszałem że w końcu znajdzie i znalazła, byłem pewien że w końcu się polepszy. Teraz jest wiecznie zmęczona i zestresowana. Jak wyjedzie na weekend do domu, jest szczęśliwa. Gdy wraca w niedzielę, jest przybita - wiedząc to potrafiła do mnie nie przyjść bo "nie będę miał z niej pożytku"(!). Dodatkowo w domu niepełnosprawna matka narzeka, że córki niepotrzebnie wyjechały i najlepiej jakby wróciły. Siostra jest żywa i ciągle mówi. Siostra mówi, że jej potrzebuje. Ma trudne prace domowe z uczelni, które można jej pomagać odrabiać. A te studia takie trudne jedne i drugie, a egzaminy... można siostrze ugotować, bo też jest wegetarianką i będzie zadowolona bardziej ode mnie (ale parówki czy wędliny nigdy mi nie kupi - próbowałem oswoić ale się nie dało...). Ryczy teraz jak bóbr, że jej nie kocham i zostawiam. Że kiedy mówiła o drugim łóżku w tamtym domu, potrzebnym jakbym ją wyrzucił, to wcale w to nie wierzyła. A ja spać nie mogę bo mi stres głowę rozsadza. Każda cząstka mego ciała chce ją przytulić. A jednocześnie wiem, że to będzie Jej wzbudzać nadzieje. Nie widzę bezbolesnego wyjścia... Odpowiedz Link Zgłoś
ingeborg Re: dwie hipotezy: finanse albo jakiś problem sio 12.09.09, 02:05 nikt nie powiedział że będzie bezboleśnie. to jest chyba taka panienka w stylu 'biedna księżniczka' o którą trzeba dbać, przytulać, która lubi misie i pieski... nie wiem czy robi to specjalnie czy podświadomie ale tekstem o tym że jej nie kochasz i ją zostawiasz stosuje szantaż emocjonalny ("jeśli nie będziesz robił tego co ja chcę to sprawię że będzie ci przykro i poczujesz się winny na tyle że w końcu to zrobisz") to co możesz zrobić to formuować jej jasne i proste komunikaty. polecam komunikat "ja", czyli takie stawianie sprawy które pokazuje twoje emocje ale nikogo nie rani. Działa to w ten sposób: kiedy ty postępujesz w ten sposób [działanie dziewczyny], wtedy ja czuję się tak i tak [jak się czujesz]. dlatego własnie chciałbym żeby [rozwiązanie sytuacji] ("Kiedy ty zaniedbujesz mnie na rzecz siostry, czuję się odrzucony i nieważny, zepchnięty na drugi plan. Dlatego właśnie chciałbym żebyś zdecydowała się czy jestem dla ciebie na tyle ważny żebyś ze mną zamieszkała czy nie") Możesz jej to napisać w liscie, uzywając prostych krótkich i jasnych komunikatów. Bez ozdobników, figur retorycznych i tym podobnych. Jest szansa że jesli bedzie miała to na papierze i przeczyta raz drugi i dziesiąty to coś do niej dotrze. Ważne zebyś zastanowił się jak nazwać to jak się czujesz kiedy ona zachowuje sie w ten sposób. Jeśli jest taka wrażliwa jak piszesz to moze ją to ruszy. Odpowiedz Link Zgłoś
pochmurniak Re: dwie hipotezy: finanse albo jakiś problem sio 12.09.09, 02:38 Dzięi ingeborg za rady. Co ciekawe, właśnie jestemw trakcie pisania takiego listu w postaci "Nie rób tak, rób tak", np. "Nie mów że chętnie byś wróciła do rodziców. Facet nie potrzebuje Cię tam, tylko w swoim domu, który będzie chciał założyć i Ty w tym założeniu masz rolę główną". Nie wiem jeszcze, czy go wyślę. ;) Wyrzucam z głowy aby ją oczyścić. Mam nadzieję, że kiedyś Jej się w życiu przyda z innym facetem, bo ja już nie mam siły. Ale nie mam zbytnio nadziei. Przy takim stawianiu sprawy jak piszesz Ona wpada w myślenie "mówisz mi, że jestem dla Ciebie niedobra", jej samoocena jeszcze spada i usuwa się tym bardziej. Przykład z seksem - wie, że zaniedbuje, ale woli w ogóle nie przyjść do mnie i spotkać się co najwyżej na mieście, żeby mnie nie pobudzać. Odpowiedz Link Zgłoś
ingeborg Re: dwie hipotezy: finanse albo jakiś problem sio 12.09.09, 10:41 "mówisz mi, że jestem dla Ciebie niedobra" Stawiasz (albo ona stawia) sprawę tak, jakby bycie niedobrą od niej nie zależało. Nie wiem czy to nie jest trochę takie coś co stosują dzieci - mama krzyczy że zbiłam szybę to ja sie popłaczę a mamie się zrobi mnie szkoda i mnie przytuli. Czy wasze dotychczasowe rozmowy na ten temat wyglądały tak że Ty mówiłeś jak to z twojej strony wygląda a ona stawała na pozycji obrazonej niewinności albo zaczynała płakać albo patrzyła na ciebie z wyrzutem albo robiła podobne akcje? Po czym ty ją pewnie przytulałeś, ona była udobruchana i na tym koniec? Spotkajcie się jak dwoje dorosłych ludzi przy stole, miejcie pewność że nic wam nie przeszkodzi, że nie trzeba bedzie zaraz kończyć, że macie przed soba na spokojnie powiedzmy dwie-trzy godziny, wyłączcie telefony i powiedz jej spokojnie o co ci chodzi. Ona zacznie fiksować, histeryzować i łakać. Daj jej chusteczki i poczekaj aż się uspokoi. Postaw sprawę tak: "sytuacja w której jesteśmy mi nie odpowiada. Czy masz pomysł jak ją zmienić?" Nie odpuszczaj, nie zchodź z tematu, nie przytulaj póki czegoś nie ustalicie. Jak w superniani :-) A listu nie wysyłaj, człowieku wiesz jak działa Poczta Polska? Po rozmowie daj jej go do ręki, tak zeby mogła jeszcze to sobie przetrawić w domu. I uważnie dobieraj słowa. Nie pisz "Facet", pisz "ja", to niepotrzebne udziwnienie a wam teraz potrzeba jak najprostszej komunikacji bo większosć problemów między ludźmi sprowadza się do beznadziejnej komunikacji. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
pochmurniak okres próbny 20.09.09, 21:37 Dostałem długiego maila, że nie chce pieniędzy na pokój tylko swojego faceta, że warto się o mnie starać, że pewnych krzywd mi nie wynagrodzi, ale że wróci na moich warunkach (dosłownie tak). Uznałem, że... brzmi zachęcąjąco i może warto dać szansę. Uzgodniliśmy, że byłby to czas 3 msc. próby. Przedstawiłem roboczą listę moich warunków, np. - przeprowadzi się do mnie w całości i tu będzie jej dom, a ja jej nie wyrzucę - nie będzie nigdy nocować u siostry i jej chłopaka, chyba że ja akurat wyjechałem - nie będzie chodzić po pracy do siostry więcej jak 2 razy w dni robocze (pozostałe 3 spodziewam się, że jest u mnie) i nie siedzi tam dalej niż do 22, a w weekendy będziemy się wzajemnie gościć gdy klimat między nami się ociepli - jak już jest u siostry, jest gościem, nie sprząta tam, nie gotuje tam i nie chodzi tam z siatkami zakupów (i nie interesują mnie tłumaczenia, że chłopak siostry czegoś nie robi więc one to muszą) - poznamy po 1 nowej osobie z otoczenia każdej ze stron, np. robiąc podwieczorek albo idąc w gości - będzie płacić 25% kosztów naszego wynajmu i ustalimy sobie, ile oboje dajemy naszym rodzinom zapomogi - mimo swojego wegetarianizmu kupi mi mięso do jedzenia, na początek może być wędlina - ożywimy jakoś nasz seks - pójdziemy do kina na film, który ja wybiorę, pójdziemy do teatru itp - co tydziń robimy sobie szczerą rozmowę - podsumowanie tygodnia, co było dobre, a co nas zabolało Popłakała się, że uważam ją za złego człowieka, a inni nie uważają. Powiedziałem, że ja już decyzję podjąłem, teraz to Tobie ma zależeć, Ty mi takie miłe maile piszesz i chcesz spróbować, a ja muszę zobaczyć, czy umiesz podjąć takie zobowiązanie i w nim wytrwać. I że chcę najdalej za tydzień ostateczną odpowiedź. "To bez sensu", zabrała swój rower który stał dotąd u mnie i poszła. Jeszcze wczoraj trzymała mnie za rękę i całowała w usta. Czy moje "warunki" są jakieś szczególnie uciążliwe albo nieakceptowalne? Odpowiedz Link Zgłoś
vivian.darkbloom Re: dwie hipotezy: finanse albo jakiś problem sio 12.09.09, 12:08 jeśli rodzina jest w dobrej sytuacji finansowej i jeśli nie podejrzewasz żadnego problemu zdrowotnego siostry to to jest chory układ i radze Ci zerwać. Nie ma sensu tkwić w związku, który przysparza Ci więcej cierpień niż szczęścia, a taki obraz rysuje się z Twoich postów. Odpowiedz Link Zgłoś
jennie Re: dwie hipotezy: finanse albo jakiś problem sio 12.09.09, 15:33 vivian.darkbloom napisała: > jeśli rodzina jest w dobrej sytuacji finansowej i jeśli nie podejrzewasz żadneg > o > problemu zdrowotnego siostry to to jest chory układ i radze Ci zerwać. Nie ma > sensu tkwić w związku, który przysparza Ci więcej cierpień niż szczęścia, a tak > i > obraz rysuje się z Twoich postów. zgadzam sie w calej rozciaglosci.. Odpowiedz Link Zgłoś
m.a.r.t.a.1983 Re: Dziewczyna woli mieszkać z siostrą niż chłopa 24.09.09, 10:37 i co dalej... mieszkacie już razem? Odpowiedz Link Zgłoś
pochmurniak Re: Dziewczyna woli mieszkać z siostrą niż chłopa 25.09.09, 19:02 Nie mieszkamy, zabrała kolejne rzeczy, potem uznała że moje oczekiwania są zrozumiałe i ciągle się przymila i rozpacza. Ale ja zacząłem to ignorować i dałem do zrozumienia, że nie ma się co szarpać. Poczułem ulgę, bo nie bolą mnie zawiedzione oczekiwania - po prostu nie mam już oczekiwań. I tak wysyła mi SMSy że tęskni. Nadszedł weekend, a mnie ogarnia czarna rozpacz pustki i samotności. Zapowiada się ciężka jesień i zima. Odpowiedz Link Zgłoś
skarpetka_szara Re: Dziewczyna woli mieszkać z siostrą niż chłopa 25.09.09, 20:00 Czlowieku, Twoje wymagania byly jakbys mial w domu dziecko - jakbys traktowal ja jako swoje wlasne dziecko - jakas nastolatke - a ty jej rodzicem. Z tym ze jeszcze z tym dzieckiem spisz. Ona sama zachowuje sie jak dziecko, wiec trudno ci sie dziwic, ale wy nie jestescie dla siebie przeznaczeni. Chory uklad. Niech pobedzie sama, niech dorosnie. Odpowiedz Link Zgłoś
green-chmurka Re: Dziewczyna woli mieszkać z siostrą niż chłopa 26.09.09, 10:17 Ja mysle ze chlopak jej siostry obie bzyka. Odpowiedz Link Zgłoś
vadera12345 Re: Dziewczyna woli mieszkać z siostrą niż chłopa 26.09.09, 10:46 Podjąłeś słuszną decyzje - skoro wybrała siostrę, przynajmniej wiesz, że związek z nią był po prosu nieporozumieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
karoll_p Re: Dziewczyna woli mieszkać z siostrą niż chłopa 26.09.09, 12:14 Oddaj dziewczynie wszystkie rzeczy, i zamknij ten rozdział. Aby Cię nie dręczyła, zmień numer telefonu. Mieszkanie i tak wynajmujesz - przenieś się gdzie indziej. Uciekaj od chorego związku. Jesteś fajnym facetem i dobrze Cię rozumiem - mój Brat kiedyś był w podobnym związku, jak czytałam Twoje posty, to miałam deja vu... Uciekaj, nie próbuj się "zaprzyjaźniać", dziewczyna nie chce faceta, ale kolegi, przyjaciela, w pewnym sensie też sponsora... Myślę, że Cię nie kocha, ale chce nagiąć Cię do swoich celów... A Ty tak nie chcesz, i nic z tego nie będzie... Odpowiedz Link Zgłoś
paul_ina Re: Dziewczyna woli mieszkać z siostrą niż chłopa 26.09.09, 11:39 PRZECZYTAŁAM WSZYSTKO!! Dziewczyna jest emocjonalnie niedojrzała, pod wyraźnym wpływem młodszej siostry i chyba w jakiś sposób obciążona niepełnosprawną matką. Ale z samym "pochmurniakiem" wg mnie też jest coś nie tak, ta lista warunków do spełnienia, okres próbny 3 miesiące, będziemy poznawać po jednej sztuce naszych znajomych, KUPISZ MI MIĘSO NA POCZĄTEK WĘDLINĘ, hello? Podsumowując, bardzo dobrze, że się rozstaliście, i tak nic by z tego nie było. A jesień i zima wcale nie muszą być ciężkie, znajdź sobie jakieś fajne zainteresowania, wyjdź do ludzi, kontakt z innymi ludźmi to najlepsza droga do poznania samego siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
pochmurniak Re: Dziewczyna woli mieszkać z siostrą niż chłopa 26.09.09, 13:28 Dziewczyna nie "wybrała siostry", raczej chciała mieć wielki udział w naszym życiu, jak i siostry i jej chłopaka życiu (i im to nie przeszkadzało a nawet chcieli z nią mieszkać, czuła się potrzebna). Odniosłem z rozmów wrażenie, że to taki ich siostrzany front wsparcia wobec braku miłości ze strony rodziców w dzieciństwie. Wbrew złośliwym sugestiom, nie, mojej Dziewczyny nikt poza mną nie bzykał. ;) Zmieniać numeru chyba nie będę, łączy nas wiele i nie da się temu zaprzeczyć. Jest mi też ciężko bo wiem, że Ona potrzebuje miłości, pomocy, mówi że jest na krawędzi depresji. Nie chciałbym, żeby zrobiła coś głupiego, albo żeby zmarnowała swoje dorosłe życie przyklejona do siostry. Ale też nie mam zamiaru z tego powodu tracić nerwów. Może i ze mną też jest coś nie tak, ta lista oczekiwań dla okresu próbnego to podejście wynikające ze sposobu w jaki pracuję - mamy problem, definiujemy punkty sporne, ustalamy propozycję wyjścia z niego, czas (by za długo nie tkwić w nie wiadomo czym), małe cele do osiągnięcia (umożliwiające później obiektywną ocenę, jak nam idzie). Nie do końca rozumiem co paul_inę dziwi w tym, że chcę by mi Dziewczyna kupiła wędlinę i stawiałem to jako warunek powrotu. Przez blisko 3 lata niepytany kupowałem Dziewczynie rzeczy do jedzenia, które Ona lubi a mnie brzydzą, bo chciałem Jej zrobić przyjemność, natomiast Ona NIGDY nie próbowała mi kupić choćby głupiej parówki, nie mówiąc już o próbie przygotowania posiłku z mięsem (sama przecież jeść ani próbować nie musi). Gdy próbowałem o tym rozmawiać, napotkałem zaciekły opór bez uzasadnienia ("chłopak siostry sam sobie kupuje"). Nie chodzi więc o samo mięso ale o brak pewnego rodzaju propartnerskiego myślenia. Jak zabrałem Ją w rodzinne strony i po roku chciałem zobaczyć jej, dowiedziałem się że mogę sobie sam pociągiem pojechać. Jak mowię po kolacji, że po pewnych warzywach mam wzdęcia, to dowiaduję się, że mam problem z trawieniem (zapewne, ale ja nie oczekuję wyjaśnienia tylko zrozumienia mojej potrzeby by inaczej komponować posiłek). Jak mnie na urlopie przez 3 noce jej siostra budziła SMS-ami o 1, 3 i 4 w nocy, nie chciałą wyłączyć telefonu ani poprosić siostry o zaprzestanie, tylko ustawiła wibrę, a jak mnie dalej budziło, stwierdziła że jej nie budzi. Efekt był taki, że ciężką całodniową wyprawę przetrwałem tylko dzięki adrenalinie bo w nocy nie spałem nawet minuty, a potem miałem ochotę zmienić pokój albo wrócić wcześniej do kraju - nawet dziś ciśnienie mi rośnie na samo wspomnienie. :( Odpowiedz Link Zgłoś
poprostu_basia Re: Dziewczyna woli mieszkać z siostrą niż chłopa 26.09.09, 14:15 przeczytalam caly watek, szkoda ze nie mamy zadnej szansy poznac opinii drugiej strony bo mam odczucie ze jestes bardzo subiektywny (co jest oczywicie naturalne) co do kwestii miesa ktora jak widze jest dla Ciebie bardzo wazna > blisko 3 lata niepytany kupowałem Dziewczynie rzeczy do jedzenia, > które Ona lubi a mnie brzydzą, bo chciałem Jej zrobić przyjemność, > natomiast Ona NIGDY nie próbowała mi kupić choćby głupiej parówki, > nie mówiąc już o próbie przygotowania posiłku z mięsem (sama > przecież jeść ani próbować nie musi). Gdy próbowałem o tym > rozmawiać, napotkałem zaciekły opór bez uzasadnienia ("chłopak > siostry sam sobie kupuje"). no coz, mam ^przyjaciolke wegetarianke, ona nawet nie wchodzi do miesnego bo widok wedliny czy glupich parowek przywodzi jej na mysl zwierzeta zarzynane w rzezni. kupowales jej to co Cie brzydzilo-Twoj wybor, ale wg mnie nei powinienes oczekiwac od niej tego samego. a wyciaganie tego jako jednego z warunkow powrotu sugeruje Twoja malostkowosc i czepialstwo. Kwestia budzenia smsami 'cala noc oka nie zmrozylem' kojarzy mi sie z rozczulaniem sie nad soba (chociaz ona postapila raczej egoistycznie, ja np zawsze minimalizuje wszystkie odglosy jak moj chlopak spi zeby mu nie przeszkadzac bo sen ma lekki i przerywany) no i na czym w koncu stanelo, skoro uznala Twoje warunki za rozsadne czy uzasadnione to czemu ich nie wprowadziliscie w zycie? sorry jesli cos z tego co napisalam Cie urazilo, nie bylo to moja intencja Odpowiedz Link Zgłoś