misiana
07.09.09, 10:21
Zastanawia mnie to, dlaczego tak wielu ludzi nie dość, że ma poważne, żenujące
wręcz problemy z czytaniem ze zrozumieniem (co samo w sobie jest zatrważające,
przecież to umiejętność nabywana w podstawówce), to jeszcze ochoczo
kompromituje się na forum popisując swoimi nadinterpretacjami...
Założyłam na forum wątek - jestem po prostu przerażona. Jesteśmy narodem
wtórnych analfabetów? Co się dzieje?
Zadałam pytanie, jak usunąć z dywanu zapach psich odchodów. W poście zawarłam
następujące informacje:
- pies ma sranie, wiec zapaskudził dywan
- zapach sie utrzymuje mimo wyczyszczenia dywanu Domestosem i Vanishem
Poprosiłam o rade, sporo forumowiczów odpowiedziało merytorycznie -
neutralizator lub Ludwik (pomogło!). Niemniej jednak inni respondenci - a
zasadniczo respondentki popisali się ujemnie umiejętnością czytania za
zrozumieniem. Dowiedziałam się od nich:
- że powinnam zamiast pisać na forum posprzątać i wyprowadzic psa na spacer
(ku...!! Przecież napisałam, że prałam dywan, o co biega?)
- że psa to się ma na wsi, a nie w mieszkaniu (ku... po raz drugi!! Nie
napisałam, gdzie mieszkam, a tak się składa, że w domu z ogrodem)
- że skoro mam psa, to nie powinna mnie dziwic taka sytuacja (zaznaczam, że
nie napisałam - "ojeju, co się dzieje, na dywanie pojawiła sie kupa! Co to
może oznaczać? Mam psa, no ale to chyba nie jest powiązane...")
- że to normalne, kiedy szczeniak robi klocka na dywan (to jest najlepsze moim
zdaniem - nie napisałam NIC o wieku psa. Ktoś pisze o szczeniaku. Tyle że mój
pies skończył 5 lat)
Nie chce mi się rozwodzić nad dziuniami zszokowanymi faktem, że napisałam o
psie "cholerny" - pewnie są na tyle cnotliwe i kulturne niczym Jolanta
Kwaśniewska, że słowo "cholerny" nigdy nie przeszło im przez usta ;) Nie chce
mi się tez wspominać o sporej liczbie postów doradzających zwinięcie dywanu,
mimo iż nie pytałam - jak zapobiec zasraniu wymienionego, tylko jak usunąć zapach.
Wnioski są następujące - zastraszająca liczba Polaków nie rozumie, co czyta. I
są z tego najwyraźniej dumni, skoro tak ochoczo kompromitują sie na
ogólnodostępnym forum.
Tylko... Dlaczego??