Docierałabym do ludzi z pasjami, by pozniej zarazac nimi
tych ,którzy nie umieją zyc ciekawie, a chcieliby a nie mają
zadnych wzorców by wiedziec jak.
ORganizowałabym to tez dla dzieci z "ulicy" czyi dla takich którzy
nie umieja zpozytkowac swojego czasu bo nikt ich tego nie uczy.
Do tego wszyskiego wynajmowałaby tych ludzi by byli namacalnym
dowodem na to ze tak mozna.Tym samym dawałabym im prace , która nie
dosc ze dawałaby chleb to i pozwalała robic to co kochaliby
najbardziej.
Byłby to ogromny osrodekzarówno nauki jak i rekreacji
Co proponowalibyscie by w takowym osrodku sie znajdowało z czego
sami chetnie byscie korzystali?