Ale mnie zdenerwowali...

07.10.09, 16:26
dostałam info, że moja 7-letnia siostrzenica nie wróciła ze szkoły... i nikt
nie wie gdzie ona jest... a ja nie mogę wyjść, żeby jej pomóc szukać... w
dodatku jestem w innym mieście... wyć mi się che... sad
    • tetika Re: Ale mnie zdenerwowali... 07.10.09, 16:36
      Mam nadzieje ze wszystko sie dobrze skonczy i ze mala tylko poszla do nowej kolezanki.
      Daj znac pozniej co w temacie.
      • samotniczka30 Re: Ale mnie zdenerwowali... 07.10.09, 16:46
        tetika napisała:

        > Mam nadzieje ze wszystko sie dobrze skonczy i ze mala tylko poszla do nowej k
        > olezanki.
        > Daj znac pozniej co w temacie.

        Dzięki... już się znalazła... gówniara jedna! Lanie się jej należy... aż
        oklapłam z tej ulgi i z sił opadłam do reszty.
        • mary171 Re: Ale mnie zdenerwowali... 07.10.09, 17:07
          7- letnie dzieci same wracają ze szkoły...
          • fallen86 Re: Ale mnie zdenerwowali... 08.10.09, 01:36
            mary171 napisała:

            > 7- letnie dzieci same wracają ze szkoły...

            Co za problem? Wsiada się w autobus odpowiedniej linii i wysiada na odpowiednim
            przystanku a później prosto do domu big_grin
            • samotniczka30 Re: Ale mnie zdenerwowali... 08.10.09, 12:15
              fallen86 napisał:

              > mary171 napisała:
              >
              > > 7- letnie dzieci same wracają ze szkoły...
              >
              > Co za problem? Wsiada się w autobus odpowiedniej linii i wysiada na odpowiednim
              > przystanku a później prosto do domu big_grin
              Czy wy jacyś nie z tego świata jesteście? Myślicie, że wszyscy mieszkają w
              miastach, gdzie jest komunikacja miejska? Ja mieszkam w 4-tysięcznym
              miasteczku... nie ma autobusów! Jest raczej dość bezpiecznie - moja siostrzenica
              bardzo uważa na ulicy, dobrze się rozgląda zanim przejdzie na drugą stronę. Poza
              tym nie ma kto jej zaprowadzać i przyprowadzać... w moim miasteczku dzieci
              7-letni chadzają same do szkoły... a ja chodziłam wszędzie gdzie chciałam już
              odkąd skończyłam 4 lata. To nie W-wa, inne tu są warunki i inne zwyczaje.
              • mary171 samotniczka 08.10.09, 12:22
                wiem, że na wsi wygląda to inaczej, inna mentalność i wogóle ale
                ruch samochodów nawet na tych wsiach się zwiększył i
                niebezpieczeństwo wzrosło. Ale spoko smile Ja bym nie puściła po prostu
                7-latniego dziecka samego przez ulice bo wariatów coraz więcej a i
                dzieci niestety są troszkę inne niż my byliśmy. To wszystko
                wyraziłam swoje zdanie.
                I oczywiście bardzo się cieszę, że siostrzenica wróciła cała i
                zdrowa i ze pewnie gdzies u koleżanki się zasiedziała smile
                • tata.kasi Re: samotniczka 08.10.09, 12:29
                  Też bym nie puścił, za małe. W szkole chyba jest świetlica, może się
                  na niej pobawić.
                  • samotniczka30 Re: samotniczka 08.10.09, 12:34
                    tata.kasi napisał:

                    > Też bym nie puścił, za małe. W szkole chyba jest świetlica, może się
                    > na niej pobawić.
                    W ogóle to przecież nie moje dziecko... siostra uważa, że może chodzić sama. Ja
                    swojej na pewno nie puszczę. Siostrzenica wydaje się rozważna... ja naprawdę
                    wiem, że 7-latka to nie dorosła osoba, wiem sporo o rozwoju dziecka. Jednak u
                    nas już niemal wszystkie dzieci z pierwszych klas (te przynajmniej, które
                    mieszkają na miejscu) chodzą same. Jest nawet i tak, ze inne dzieciaki z tych
                    odprowadzanych się podśmiewają...
              • fallen86 Re: Ale mnie zdenerwowali... 08.10.09, 19:11
                samotniczka30 napisała:

                > Czy wy jacyś nie z tego świata jesteście?

                Oj, czyżby czuły punkt? big_grin


                > Myślicie, że wszyscy mieszkają w miastach, gdzie jest komunikacja > miejska?

                Ja pisałem to trochę ironicznie...


                > Ja mieszkam w 4-tysięcznym miasteczku... nie ma autobusów! Jest
                > raczej dość bezpiecznie

                Hmmm, to w małych miasteczkach nie ma napadów? kradzieży? turystów? obcych?


                > moja siostrzenica bardzo uważa na ulicy,

                Taaa, ale inni nie muszą uważać...


                > dobrze się rozgląda zanim przejdzie na drugą stronę.

                Dobrze że KAŻDY kierowca też BARDZO UWAŻA jak jedzie i nigdy nie przekracza
                dozwolonej prędkości...


                > To nie W-wa, inne tu są warunki i inne zwyczaje.

                To nie mars, to nadal ziemia.


                Choć z drugiej strony:
                "Dziecko samo do szkoły można puszczać gdy ma skończone 7 lat"
Pełna wersja