Dodaj do ulubionych

jecie po to żeby żyć...

01.11.09, 13:25
czy zyjecie po to zeby jeść ?
zgłodniałem i stąd taka reflesja pewnie (zjem kefirek)
niby tofaceci są żarłokami ale jak obserwuję kobiety to mam wrazenie ze dużo
częściej lubują się i dogadzają w jedzeniu...faceci jakoś szybciej i sprawniej
to załatwiaja....
?
Obserwuj wątek
    • buena_luna Re: żyć aby kochac ;p 01.11.09, 13:33
      masz racje połowicznie bo to co dla ciebie jest spałaszowaniem kefirku to dla
      kobiety co prawda oznacza to samo ale my czytamy te składy, zawartości,
      kaloryczność, estetyka opakowania i takie tam...

      p.s. a tak w ogóle to żyje się po to aby kochać ;p
      www.youtube.com/watch?v=u2T9QGXZyk0
      • mary171 Re: żyć aby kochac ;p 01.11.09, 13:52
        je się po to aby żyć wink
        ale skoro juz trzeba jesc to można robić to tak aby jedzenie sprawiało
        przyjemność smile
        uwielbiam sobie dogadzać żywieniowo wink
        • kasiapigula Re: żyć aby kochac ;p 01.11.09, 18:03
          mary171 napisała:

          > je się po to aby żyć wink
          > ale skoro juz trzeba jesc to można robić to tak aby jedzenie sprawiało
          > przyjemność smile
          > uwielbiam sobie dogadzać żywieniowo wink

          Właściwie skomponowana dieta poprawia jakość naszego życia smile
          • sebtrom Re: żyć aby kochac ;p 01.11.09, 18:52
            srutututu majtki z drutu....
        • sebtrom Re: żyć aby kochac ;p 01.11.09, 18:51
          dogadzać żywieniowo...co za ciekawy dobór słów...
          czyli jednak moje obserwacje są prawidłowe...ze niby to dla facetów sięstaracie
          ale tak naprawdę macie w tym swój interes....
          tongue_out
      • sebtrom Re: żyć aby kochac ;p 01.11.09, 18:50
        poruszyłem sprawy kulinarne a Ty mi tu znowu o miłości.....no ale zeby porządnie
        wykochać to zjeść też trzeba...siła być musi smile))
    • kontik_71 Re: jecie po to żeby żyć... 01.11.09, 14:01
      Uogolniace kolego. Nie jestem zarlokiem, ale lubie dobrze i ladnie
      zjesc. a jesli do tego jest orginalnie to tym lepiej smile
      • binia01 Re: jecie po to żeby żyć... 01.11.09, 15:04
        oj ja tez mam slabosc do jedzenia i słodyczy...niestetywink
        • kontik_71 Re: jecie po to żeby żyć... 01.11.09, 15:16
          Slodycze mnie nigdy tak nie pociagna jak dobrze zrobiony kawal
          miesiwa.. do tego sosik, dodatki.. mniam smile
          • petea1 Re: jecie po to żeby żyć... 01.11.09, 15:23
            o matko, ale zglodnialam! idę rozmrożę jakąś kichę!
            • lenka-7 Re: jecie po to żeby żyć... 01.11.09, 17:06
              Wiadomo,że bez jedzenia nie idzie przeżyć,ale ja wolę się nim
              delektować.Lubię gotować,a potem pałaszowaćsmile)Na szczęście jestem
              szczupła,więc mogę sobie właściwie pozwolić na wszystkosmile
        • sebtrom Re: jecie po to żeby żyć... 01.11.09, 18:53
          słodycze....to jest to !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          bez nich smutno byłoby...prawie tak smutno jak bez kobiet smile))
      • sebtrom Re: jecie po to żeby żyć... 01.11.09, 18:53
        a ja nie przepadam za jakimiś wymysłami...coś konkretenego jak najbardziej
    • aleksandra_g_0 Re: jecie po to żeby żyć... 01.11.09, 17:00
      Ja tradycyjnie kartofle ze schabowym uwielbiam + fura sałatek (żeby było
      kolorowo)big_grin. Kiedy przychodzi sezon na truskawki, to wystarczy mi tylko kolor
      czerwony, przez dobrych kilka dni pod rząd mogę żywić się samymi truskawkamibig_grin.
      Kalorii sobie ani nikomu innemu nie liczę. Od wieków ważę ciągle tyle samo
      (czyli za mało). No i oczywiście porcja cukrów podana w postaci czegoś słodkiego
      raz dziennie obowiązuje. Ciekawe, jak smakuje czekolada taka prosto ze
      Szwajcarii...big_grin No nie wiem, czy jem, żeby tylko przeżyć, chyba nawet
      przymierając głodem, nie byłabym skłonna ruszyć sera żółtego albo pleśniowego, a
      fe!smile
      • binia01 Re: jecie po to żeby żyć... 01.11.09, 17:53
        ser plesniowy pyychawink
      • kontik_71 Re: jecie po to żeby żyć... 01.11.09, 18:01
        "Ciekawe, jak smakuje czekolada taka prosto ze Szwajcarii...big_grin"

        Wiesz. to by sie dalo zalatwic smile Co powiesz na recznie robione
        pralinki szampanskie smile???
        • aleksandra_g_0 Re: jecie po to żeby żyć... 01.11.09, 18:05
          A myślisz, że napisałam to ot tak sobie big_grin Co to znaczy ręcznie
          robione?smileSzampańskie - szampanem w środku czy tylko tak się nazywają?smile(bo ja
          abstynentką jestem z założeniasmile)
          • kontik_71 Re: jecie po to żeby żyć... 01.11.09, 18:08
            Recznie czyli nie maszynowo, tylko kazda jedna jest robiona osobno..
            prawie jak na reklamach czekolady smile One sie tak nazwywaja.. anadzienie
            jest takie hmm.. po prostu dobre smile
          • gyubal_wahazar Re: jecie po to żeby żyć... 01.11.09, 18:12
            > abstynentką jestem z założeniasmile)

            Rany, następna. Wszystko potrafię zrozumieć, ale jeszcze się z tym obnosić ?
            Dokąd zmierza ten kraj ...
            • aleksandra_g_0 Re: jecie po to żeby żyć... 01.11.09, 18:18
              gyubal_wahazar napisał:

              > > abstynentką jestem z założeniasmile)
              >
              > Rany, następna. Wszystko potrafię zrozumieć, ale jeszcze się z tym obnosić ?
              > Dokąd zmierza ten kraj ...

              Hehe, ale wino na kolację z facetem nie obejmuje założeń.
              • gyubal_wahazar Re: jecie po to żeby żyć... 01.11.09, 18:23
                No, wybrnęłaś w ostatniej chwili, ale relatywizm nie popłaca wink
                • aleksandra_g_0 Re: jecie po to żeby żyć... 01.11.09, 18:31
                  Mam dziwne skłonności do przyciągania alkoholików albo DDAuncertain Nie piję do ciebiesmile
                  • gyubal_wahazar Re: jecie po to żeby żyć... 01.11.09, 19:00
                    A ja przecudnej urody abstynentki z Pomorza i też nie piję co Ciebie wink
                  • sebtrom Re: jecie po to żeby żyć... 01.11.09, 19:09
                    a co to jest DDA ?
                    jakiś nie w temacie ejstem
                    • aleksandra_g_0 Re: jecie po to żeby żyć... 01.11.09, 19:11
                      sebtrom napisał:

                      > a co to jest DDA ?
                      > jakiś nie w temacie ejstem

                      Na to jeszcze odpowiem i znikam na serio - Dorosłe Dziecko Alkoholików.
                      • sebtrom Re: jecie po to żeby żyć... 01.11.09, 20:13
                        nie znalem tego okreslenia...
            • sebtrom Re: jecie po to żeby żyć... 01.11.09, 18:55
              a ja to jestem ciekaw czy Ty tak nabrawdę Balti tankujesz czy tylko tak na
              forum.....
              • gyubal_wahazar Re: jecie po to żeby żyć... 01.11.09, 18:57
                Seb, przybliż łepek do monitora to Ci chuchnę
                • sebtrom Re: jecie po to żeby żyć... 01.11.09, 19:08
                  hmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm no tak, dzieki, bardziej nie tzrreba...
        • mary171 Re: jecie po to żeby żyć... 01.11.09, 18:06
          Ja poproszę te pralinki smile jak mogę
          • aleksandra_g_0 Re: jecie po to żeby żyć... 01.11.09, 18:09
            mary171 napisała:

            > Ja poproszę te pralinki smile jak mogę

            No weź mi ich nie wydzieraj, ja z tą abstynencją żartowałam tylkowink
            • kontik_71 Re: jecie po to żeby żyć... 01.11.09, 18:12
              Ja sobie na chwilke znikne, a Wy sie kobitki nie poklotcie tu.. smile
          • kontik_71 Re: jecie po to żeby żyć... 01.11.09, 18:09
            No to musialbym teraz ulozyc trase.. Do Aleksandry nad morze a do
            Ciebie gdzie smile?
            • aleksandra_g_0 Re: jecie po to żeby żyć... 01.11.09, 18:20
              Ale co, żeby wyślesz jedno opakowanie i mamy się podzielić, tak? To wpierw do
              mnie, bo Mary mi odeśle tylko samo pudełko.
              • kontik_71 Re: jecie po to żeby żyć... 01.11.09, 19:10
                Niee.. jak juz to osobiste dostarczenie do lapek wlasnych smile
                • aleksandra_g_0 Re: jecie po to żeby żyć... 01.11.09, 21:52
                  kontik_71 napisał:

                  > Niee.. jak juz to osobiste dostarczenie do lapek wlasnych smile

                  Czy to taki eufemizm oznaczajacy - nie dostaniesz nigdy?smile
                  • kontik_71 Re: jecie po to żeby żyć... 01.11.09, 22:09
                    Eufe.. co?? tongue_out

                    ot ja tu proponuje osobiste dostarczenie a nikt mi nie wierzy uncertain
                    • aleksandra_g_0 Re: jecie po to żeby żyć... 01.11.09, 22:15
                      kontik_71 napisał:

                      > Eufe.. co?? tongue_out
                      >
                      > ot ja tu proponuje osobiste dostarczenie a nikt mi nie wierzy uncertain

                      Za brak wiary osobiście przeproszębig_grin
                      • kontik_71 Re: jecie po to żeby żyć... 01.11.09, 22:22
                        Tak latwo odrzucic czyjes starania.. zle ocenic, skrzywdzic uncertain///
                        • mary171 Re: jecie po to żeby żyć... 01.11.09, 22:26
                          Zaraz zaraz a co z moimi pralinkami smile
                          • kontik_71 Re: jecie po to żeby żyć... 01.11.09, 22:27
                            Mary.. nie zdradzilas swego miejsca zamieszkania.. wiec jak ja mam
                            trase dostawy ustalic, no jak???
                            • aleksandra_g_0 Re: jecie po to żeby żyć... 01.11.09, 22:33
                              I to jest argument bym ja je tylko dostała chacha
                              • kontik_71 Re: jecie po to żeby żyć... 01.11.09, 22:34
                                No ja sie nie bede wpychal miedzy Was.. ustalcie co i jak a ja
                                dostarcze co trzeba smile
                            • mary171 Re: jecie po to żeby żyć... 01.11.09, 22:42
                              Jak nie zdradziłam... w innym wątku zdradziłam Pyrlandia pozdrawia wink
                              • kontik_71 Re: jecie po to żeby żyć... 01.11.09, 22:45
                                Ano tak.. czlowiek taki zakrecony jest.. Samo centrum Pyrlandii?
                                • aleksandra_g_0 Re: jecie po to żeby żyć... 01.11.09, 22:47
                                  Pyrlandia od Pyr, a jak Pyry to tylko w Poznaniu.
          • elokwentna_marysia Re: jecie po to żeby żyć... 01.11.09, 18:11
            robione ręcznie? wymacane przez świstaka phiii
            • mary171 Maryśka 01.11.09, 18:21
              Ty widziałaś paluszki tego świstaka wink idealne do macania facet zna się na rzeczy big_grin
              • elokwentna_marysia Re: Maryśka 01.11.09, 18:26
                paluszków nie ale futerko tak smile)
                • mary171 Re: Maryśka 01.11.09, 18:56
                  no futerko pierwsza klasa ale te paluszki wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka