z_oddali 10.12.09, 21:50 krążą nieustannie w głowie, szumiąc, nie dając wytchnienia. Sprawy do przemyślenia nie chcą usnąć, choć na chwilkę. Pozwolić wytchnąć. Zdystansować się. Tak dystansu mi potrzeba... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
buena_luna więc jestem ;) 10.12.09, 21:52 "Tak dystansu mi potrzeba..." ...Hm...mam wrażenie, że chcesz się odłączyć od peletonu ;p Odpowiedz Link
tetika Re: Myśli 10.12.09, 21:53 ooo ktos tu ma problemy i ciezka glowke znam bol tez tak mam od miesiaca.oby sie udalo wszystko rozwiazac, bo swieta za pasem. Napisz lepiej jak spedzasz swieta i czego sie spodziewasz pod choinka w poscie anirat moze chociaz na chwilke cie oderwie od smutnych mysli Odpowiedz Link
7stefan7 Re: Myśli 10.12.09, 22:35 czyż wyjazd, oderwany od planów i dlugich przygotowań, taki spontaniczny i zwariowany nie byłby takim zdystansowaniem sie do wszystkiego, choć na kilka godzin, dni ... Odpowiedz Link
z_oddali Re: Myśli 10.12.09, 22:52 Spontaniczne wyjazdy są najlepsze Trzeba tylko jeszcze mieć z kim jechać To nie są smutne, czy złe myśli, jedynie trochę ich za dużo... Odpowiedz Link
7stefan7 Re: Myśli 10.12.09, 22:59 co prawda to prawda - trzeba mieć z kim - samemu to żadna radocha ale jak ich za dużo to zajmij się wazniejszymi, stwórz priorytety i po kolei rozwiazuj. Odpowiedz Link
warm_and_fuzzy_logic Re: Myśli 11.12.09, 03:59 ja tez mialem taki klab miedzy uszami jakis czas temu. do tego rozne rzeczy na ktore czlowiek nie ma wplywu, np czy zdaze na samolot? i czloweik siedzi i sie denerwuje. Tylko po co? w najgorszym wypadku nie zdaze, polece kiedy indziej tylko mnie to bedzie kosztowalo. Trudno sie mowi. Ale stojac w korku w samochodzie nie mam na to wplywu, a myslenie o tym nie zmienia sytuacji, wiec po co? No wiec jak sie mysl pojawiala to wyobrazalem sobie ze zamykam ja w pudelku, podpalam i wyrzucam za okno. I tak az sie przestala pojawiac... trzeba zawziecie zwalczac mysli o problemach na ktore nie ma sie zadnego wplywu. Kolejna technika to czysczenie umyslu przed kolejnym zadaniem - zeby cos zrobic trzeba mozg zresetowac jak kalkulator - inaczej jest zbyt rozkojarzony poprzednimi zadaniami. Wiec wyobrazam sobie tablice ktora wymazuje gabka, az do skutku kiedy umysl jest czysty. Idz na spacer. Uwaznie sie rozgladaj. Spowolnij sie i po prostu istniej. Zauwaz jak zwijaja sie liscie na drzewach, jak kropla wody wpada do kaluzy i rozpuszcza koncentryczne kregi. Po wyjsciu z jakiegos miejsca np restauracji odtworz sobie scene z tego miejsca w glowie, np. przypomnij sobie rysy twarzy kelnera, jak byl ubrany albo jaki mial glos i co powiedzial. Pozwoli ci to na spowolnienie sie i bycie w danym czasie i miejscu. Stworz sobie wirtualny pokoj ww swojej glowie. Np. taki z panoramicznymi oknami wychodzacymi na ocean albo gory. Starannie go urzadz i wybuduj w glowie, tak zebys mogle wejsc tam jak potrzebujesz sie oderwac od myslenia. Jak juz tam wejdziesz, zapusc ulubiona muzyke (pokoj musi byc super cichy), popatrz na scenerie i bedzie lepiej... Te techniki sa opisane w kasiazce "Psychocybernetyka" Doktora Maltza uaktualnionej przez Dana Kennedeyego w 2002 roku. Sam stosuje i efekty sa naprawde niezle, tak ze szczerze polecam, ale nie wiem czy i gdzie to mozna dostac po polsku. Odpowiedz Link
tetika Re: Myśli 11.12.09, 16:32 Ja w takich sytuacjach wyobrazam sobie biala w srodku i srebrzysta na zewnatrz kule ze zlocistymi promieniami i z malutkimi dziurkami. Wewnarz tej kuli jest jasne przyjemne swiatlo.Malymi dziurkami wypuszczam czarne mysli i emocje dotad az z kuli przestanie wylatywac "smog".Wnetrze kuli jest tylko moje, nikt absolutnie nikt nie ma tam dostepu,jak jest w srodku nawet sobie niewyobrazam, tylko czuje cala soba ze jest tam jasno cielo i miekko.Tam sie chowam jak mi zle i musze sie zresetowac.Naprawde pomaga. Odpowiedz Link