13.12.09, 00:20
na bezsenność. Efektem znów będzie nadmiar myśli..
Obserwuj wątek
    • aglajaaa Re: cierpię. 13.12.09, 00:24
      Srebrna... to choroba przenoszona literkowo na forumie...
      Też to mam, niestety...
      A nadmiar mysli... wypisz (jak ja) smile
      • srebrnalza Re: cierpię. 13.12.09, 00:28
        Agła...ja chyba tak nie potrafie...wypisać.
        Mam taką świadomość, że niektórzy znają mnie nie tylko na forum...
        Może powinnam zmienić nick?
        Wtedy bym była...zupełnie anonimowa...
        • aglajaaa Re: cierpię. 13.12.09, 00:36
          Ja potrafiłam na początku... przez dość długi czas wypisywałam te mysli
          nieposkładane... wyczesywałam z nich sens...
          Ale faktycznie z czasem zaczęłam poznawać ludzi i... zaczęłam uważać na to co
          piszę... Nauczyłam sie pisać "o pierdołach" mniej już prawdziwych myśli czasami...
          Ale ja piszę tak niezrozumiale i enigmatycznie, że mało kto to rozumie, nieweilu
          zadaje sobie trud zrozumienia...
          A zmiana nicka dla większej anonimowości... hmmm.. moje pisanie poznają nawet
          jeśli zmienię nicka big_grin
          Ale to jest doooobra myśl, chyba smile
          • sebtrom Re: cierpię. 13.12.09, 00:41
            no bo to jest problem, odkrywamy sie podczas pisania i niesttet tracimy
            anonimowość...
            tak jak w zyciu, zaczyna powoli nie wypadać
            jak zaczałem własnie to mnie sciągnęło, że mogłem wylewać myśli
            a teraz
            moze zmienię nicka smile
            • srebrnalza Re: cierpię. 13.12.09, 00:45
              > moze zmienię nicka smile
              ej Seeeeb to mój koncept,no!!
              • sebtrom Re: cierpię. 13.12.09, 00:47
                wiem, ale nie masz licencji
                jak trafiłem tu - to moje pierwsze forum - to własnie ktoś rzucił tekst zebym
                nie zmieniał nicka, stwierdziłęm co za pomysł a teraz....
                tu łatwo zmeinic tożsamosć
                • srebrnalza Re: cierpię. 13.12.09, 00:52
                  sebtrom napisał:

                  > wiem, ale nie masz licencji
                  a właśnie,że mam patent swój własny...

                  > jak trafiłem tu - to moje pierwsze forum - to własnie ktoś rzucił
                  tekst zebym
                  > nie zmieniał nicka, stwierdziłęm co za pomysł a teraz....
                  > tu łatwo zmeinic tożsamosć
                  Wcale nie,bo właśnie,że trudno. Mam zmienić nick'a i przyjść tak po
                  prostu i udawać, że w ogóle Was nie znam? i nic o Was nie wiem? i
                  udawać,nie mam pojęcia kogo, skoro sobą mam już nie być?
            • aglajaaa Re: cierpię. 13.12.09, 00:49
              Przestają nas postrzegać przez pryzmat literek... a zaczynają odnosić się
              personalnie... Dopasowywać wpisy do konkretnych (albo i urojonych) sytuacji...
              Nie patrzą na literki a na człowieka...
              Kiedyś wydawało mi się, że to dobre, że tak ma być... Teraz jednak przeszkadza
              mi to...
          • srebrnalza Re: cierpię. 13.12.09, 00:44
            Ja właściwie od początku piszę z ciągle obecną przy mnie
            świadomością, że ktoś to może przeczyta, że może moje słowa mogą
            mieć na kogoś wpływ..że może czegoś nie powinnam pisać.. a odkąd
            poznaję Forumki waguję się jeszcze bardziej.. i właściwie nie umiem
            szczerze tak zupełnie wyrazić tu siebie.

            Agla, zgodzę się,ze masz Swój niepowtarzalny styl pisania i Tobie
            zmaiana nick'u nie pomoże..ale mi powinna.

            Agla..myślę,że jest grono osób, które naprawdę próbuje Cię
            zrozumieć smile
            • aglajaaa Re: cierpię. 13.12.09, 00:54
              Mnie na forum odnalazł po miesiącu (może dwóch) bytności stary (stary bo sprzed
              lat) kumpel, właściwie może przyjaciel, jak na tamte czasy... To było
              niesamowite, że po kilku charakterystycznych cechach pisania (ojjjj, on to
              pisanie znał) i typie myśli niepokornych i pytających i po kilku innych
              szczególikach poznał...

              Zmień, jeśli pomoże Ci anonimowe wyrzucenie myśli na forum...

              Wiem, że jest kilka nicków które próbują znaleźć sens w literkach i w znakach
              zapytania smile
            • gyubal_wahazar Re: cierpię. 13.12.09, 00:59
              Dziewczyny, Seb,

              Jakaś mania prześladowcza ? Podałyście gdzieś personalia, zdjęcia ? Handlujecie
              dragami albo kids pornem na forumie ? To czego się obawiacie ? Jeśli nie macie
              poważnych powodów, to nie zmieniajcie proszę nicków. Zżyłem się z nimi i nie
              tylko ja.

              Nawet jak mi puścicie info na priva, to zaraz się z tego jakaś chora moda zrobi
              i większość foremek się przeflancuje.

              Potem człowiek nieświadomie coś palnie co zdekonspiruje nowego nickowca. Zaczną
              się żale, pretensje, konspiry

              Może się mylę, ale nie brzmi mi to dobrze ... Może zmieńcie fryzurę, albo Seb -
              zapuść wąsy, ale nie zmieniajcie nicków, ok ?
              • aglajaaa Re: cierpię. 13.12.09, 01:10
                Gyubal...
                Ludzi, niezrozumienia, nadinterpretacji, ataków...
                Brakuje mi anonimowego wypisywania mysli... pozbawionego podtekstów innych
                nicków (którym się wydaje, że znają, że wiedzą) pozbawionego różnorakich
                odniesień do rzeczywistości...
                • srebrnalza Re: cierpię. 13.12.09, 01:16
                  Tu już nie jestem zupełnie anonimowa.
              • srebrnalza Re: cierpię. 13.12.09, 01:10
                > Handlujecie dragami
                no przecież masz swojego dilera..

                Wiesz.. ja też się zżyłam ze swoim nickiem i z nickami osób, które
                również siez nim zżyły.
                Mam takie wrażenie, że jeśli nawet zmienię, to kiedyś to się wyda, a
                najprędzej sama powiem coś takiego,co mnie zdemaskuje.
                Zmienię kolor włosów.
    • gyubal_wahazar Re: cierpię. 13.12.09, 00:29
      Cześć Łezka smile

      Ty tak poważnie czy to na tle tej z Seattle sprzed 2h ?
      • srebrnalza Re: cierpię. 13.12.09, 00:32
        Balti ja tak 100% serio.
        Jak się miewasz?
        • gyubal_wahazar Re: cierpię. 13.12.09, 00:49
          > Balti ja tak 100% serio

          Cholera, niedobrze. Mnie leczyło dębowe dość skutecznie. Próbowałaś ?
          Nie namawiam, ale może warto spróbować ?

          Ale jak tak, to coś mało piszesz. Popracujesz nad tym trochę ?

          > Jak się miewasz ?

          Jak jedna pani w deszcz wink Nieee, żartowałem. Jakoś leci. Za miesiąc sesja,
          chyba ? Spoko czy jakieś krzywości ?

          • srebrnalza Re: cierpię. 13.12.09, 00:57
            Nie lubię piwa.. to w ogóle koszmar jakiś wink
            Sesja.. mam dwie 5 jak na razie, O!
            A sesja w lutym..normalnie już nie mogę się doczekać.. :p
            To dobrze,że jakoś leci Balti smile jakoś zawsze lepiej niż źle.
            • gyubal_wahazar Re: cierpię. 13.12.09, 01:10
              > Nie lubię piwa.. to w ogóle koszmar jakiś wink

              No to winkiem się może zaimpregnuj i powinno Cię ululać. Nie działa ?

              > Sesja.. mam dwie 5 jak na razie, O!

              1-sza z wuefu a 2-ga z czego ? wink

              > A sesja w lutym..normalnie już nie mogę się doczekać.. :p

              Łezka, zmierz gorączkę smile
              • srebrnalza Re: cierpię. 13.12.09, 01:14
                gyubal_wahazar napisał:

                > No to winkiem się może zaimpregnuj i powinno Cię ululać. Nie
                działa ?

                wino, powiedzmy "dobrze wchodzi",ale potem mój żołądek ma do mnie
                pretensje.

                > 1-sza z wuefu a 2-ga z czego ? wink
                Haaa nie mam juz wuefu big_grin

                > Łezka, zmierz gorączkę smile
                żartowałam tylko
                Ale doceniam,że się martwisz, tak przeziębiłam się, tak nosiłam
                czapkę, tak szalik też, i jeszcze rękawiczki smile
    • elokwentna_marysia Re: cierpię. 13.12.09, 08:15
      też cierpię, kurza stopa nie mam do kogo ust otworzyć,
      ust, ale nawet na forum postukać nie ma z kim.
      nikt nie wstaje rano w niedzielę. . .
      • lolcia-olcia Re: cierpię. 13.12.09, 08:31
        Ja wstajęsmile
        • elokwentna_marysia Re: cierpię. 13.12.09, 08:35
          nie ściemniasz? masz już stopy na posadzce?
          jakoś Ci nie wierzę wink)
          • lolcia-olcia Re: cierpię. 13.12.09, 08:51
            Aaaaaaa złapałaś mniesmilejeszcze w łóżku, ale oczy już szeroko
            otwartebig_grin
            • elokwentna_marysia Re: cierpię. 13.12.09, 09:09
              wstawaj, zapodaj sobie śniadanko iście królewskie smile
              • lolcia-olcia Re: cierpię. 13.12.09, 09:23
                Eeee mam dwie lewe łapki, więc dzisiaj lajtowo tostysmile smacznego
                królowosmilesmilesmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka