03.01.10, 21:25
Tak... Dystans..tyle się o nim mówi..
Macie dystans do Siebie, do życia, do rzeczywistości?
Dystans w jakich proporcjach i w jakim nasileniu jest odpowiedni,
kiedy, w jakiej sytuacji?
Jak się zdobywa dystans...ne to źle brzmi... jak się uczy dystansu?

Sama dostałam życzenia "większego dystansu do życia" i to były
niezmiernie trafione życzenia względem mojej osoby <pozdrawiam Pana>


Jak mi ktoś zepsuje wątek filtrem flirtem frirtem czy czort wie
jeszcze jakim słowem na f...to ja nie ręczę za swoją spokojną
reakację tongue_out
Obserwuj wątek
    • aleksandra_g_0 Re: Dystans 03.01.10, 21:30
      Ja bym ci zepsuła wątek, tylko brak chętnych do flirtu, no chyba, że Łezka ty ze
      mną poflirtujeszsmile
      • srebrnalza Re: Dystans 03.01.10, 21:38
        Ola tematem przewodnim wątku jest Dystans

        Dooobra z Tobą zawsze tongue_out
    • aglajaaa Re: Dystans 03.01.10, 21:38
      Ja Ci zepsuje... frirtem.. bo jak mówiłam tego tu u Was duuuużo i ja się
      przyszłam nauczyć...
      Srebrna, zepsuje Ci smile wink
      • srebrnalza Re: Dystans 03.01.10, 22:10
        Agla...popatrz to są ludki się mobilizujące..nie pitolimy i
        nie frirtujem..czy jak tam to szło.
        To jest baaarsdzo poważny i ambitny wątek wink
        > Srebrna, zepsuje Ci smile wink
        Agla nawet się nie odważysz wink jestem nieprzewidywalna...
        • aglajaaa Re: Dystans 03.01.10, 23:57
          Ale... ja nie mówiłam, że pitolicie i frirtujecie,
          noooo o frirtowaniu pisałam, ale to mi ktoś inny uświadomił że to frirt czy flirtwink)
          • raggnarok Re: Dystans 04.01.10, 00:02
            O proporcjach w tej kwestii wolę nie prawić, bo nie mam o tym pojęcia. ;p Ale
            wiem na pewno, że mam ten dystans do życia, do innych ludzi, do nowych rzeczy. A
            do siebie? To zależy, czasem trzeba. ;P
    • claire.ampres Re: Dystans 03.01.10, 21:40
      Ja dystansu się musiałam intensywnie uczyć, szczególnie do siebie samej i własnych uczuć. Coraz lepiej mi to idzie. A dystans do życia, do rzeczywistości mam dość spory, tylko żeby jeszcze ze swoimi demonami wygrać tak już bezpowrotnie... byłoby git smile

      Jak się uczy dystansu? Trzeba sobie uświadamiać własne przesadzone reakcje czy emocje a potem umieć je rozpoznawać w "gorących momentach" (ja nie o tym, panowie tongue_out). Wtedy można starać się odpuścić. Odpuszczanie pewnych spraw jest chyba dobrym sposobem. U mnie zadziałało. Chociaż nie powiem, że na początku było łatwo.


      (Łezko, mam nadzieję, że doczytałaś odpowiedź tam obok? ->wink

      • claire.ampres Re: Dystans 03.01.10, 21:41
        /Cholibka, nie tak miała wyjść ostatnia linijka, więc jeszcze raz:

        (Łezko, mam nadzieję, że doczytałaś odpowiedź tam obok? -> ) /
      • emi-26 Re: Dystans 03.01.10, 21:46
        Claire...ja sobie to puszcze przez drukarke i powiesze nad biurkiem
        w pracysmile
        • claire.ampres Re: Dystans 03.01.10, 21:52
          Heh... Emi smile Oby Ci się choć odrobinę przydało to moje pisanie smile
      • srebrnalza Re: Dystans 03.01.10, 21:54
        Claire dziękuję smile
        Jakiś czas temu miałam dużo większy dystans, ktoś mi parę lat temu
        uświadomił, jak wiele mi ułatwi taka umięjętność, ale potem
        chyba "poniosły" mnie emocje i nerwy w życiu i z dystansu niewiele
        zostało. Mimo usilnych starań, mozolnie mi idzie odbudowanie tego co
        utraciłam. Właściwie może najpierw powinnam odnaleźć spokój..

        > Jak się uczy dystansu? Trzeba sobie uświadamiać własne przesadzone
        reakcje czy
        > emocje a potem umieć je rozpoznawać w "gorących momentach"
        Bardzo dobre słowa, zwłaszcza, że mam mętlik w głowie ogromny, bo
        właściwie każdemu łatwo mi doradzać "nabierz dystansu",ale wiadomo
        jak wygląda praktyka.

        Tak Claire, doczytałam, co prawda "przed" w ramach przesadnego
        dystansu chciałam już sobie odpuścić pewne słowo na F..
        I dziękuje za miłe słowa, nawet nie wisz jak czsem stawiają do
        pionu tongue_out
        • srebrnalza Re: Dystans 03.01.10, 21:59
          ja dla równowagi również zepsułam ostatnią linijkę co by Ci przykro
          nie było tongue_out

          I dziękuję za miłe słowa, nawet nie wiesz jak czasem stawiają do
          pionu.
        • claire.ampres Re: Dystans 03.01.10, 22:03
          Wiesz Łezko, wydaje mi się, że emocjonalne istoty (jak my? smile )zawsze będą musiały się wysilać, by zachować równowagę emocjonalną, ten wyuczony dystans czasami zapomina nas otulić, gdy coś wiadomo-jakiego się dzieje. Ale trzeba po prostu wracać do pionu jak najszybciej i na szczęście jest to możliwe smile Czasami sami sobie z tym radzimy, czasami potrzebujemy drugiego człowieka. Ale fajnie, że można smile

    • emi-26 Re: Dystans 03.01.10, 21:42
      Łezko, obiecuje, że nie będę robic nic na Fsmile

      Dystans...do życia mam dystans...dzięki temu co przeszłam, nauczyłam
      sie pokory, brania na klatę, wstawania i "nie spania nocami".

      Dystans do siebie...hm...są sytuacje kiedy go mam w 100%, ale sa
      sytuacje, a raczej ludzie, którzy potrafią schowac mój dystans
      bardzo głęboko.


      Jak sie uczy dystansu...? Nie ma reguly jak. Mysle, ze to zycie
      uczy, inni ludzie, sytuacj...wydarzenia..kwestia, czy potrafimy
      wyciagnac wnioski i na przyszlosc nabrac do tego dystansu.

      Czasem to wychodzi, czasem sie ie udaje.
      Ale trzeba sie starc, bo latwiej jest zyc z dystansem.
      • giulia1987 Re: Dystans 03.01.10, 21:50
        Dystans... myśle że go starsznie cięzko sie nauczyc zwłaszcza do siebie, swoich uczuc i emocji a to trudne jak cholera.
        • srebrnalza Re: Dystans 03.01.10, 22:12
          Giulia trudne..pewnie,że tak..trzeba w to włożyć mnóstwo ciągłej
          pracy smile
      • srebrnalza Re: Dystans 03.01.10, 22:07
        Emi mnie najpierw życie uczyło pokory..aż za dużo jej miałam w
        sobie,ze przeradzała się hmm w lęk, żeby jednak postawić na swoim?
        A potem nauczyło mnie buntu... też się w życiu przydaje, ocenić
        sytuację, ustosunkować się i mieć odwagę powiedzieć, zrobić, nawet
        jeśli wielu się z tym nie zgodzi.

        Tak masz rację..wyciągać wnioski smile
        • emi-26 Re: Dystans 03.01.10, 22:24
          Łezko...ja z natury jestem buntowniczką...
          Czasem jest to cholernie przdatne i rzeczywiście majac swój sklep,
          hipoteke na głowie i tego typu rzeczy to sie naprawde przydaje.
          Ale w śerduszkowym życiu niestety też jestem buntowniczką, a to nie
          zawsze jest na tej płaszczyźnie przydatne bo jak sie zapędze to
          koniec.

          Inne rzeczy nauczyły mnie pokory..do zycia, sytuacji. Przeszłam
          terapie wstrzasową i pomogło, wypędziło lęk, bo musiałam postawić na
          swoim.
          Teraz juz musze miec odwage postawić na swoim bo od tego zalezy
          życie moje i mojego syna.

          Uczę sie dystansu każdego dnia...i pewnie do końca życia będę.
    • elokwentna_marysia Re: Dystans 03.01.10, 23:11
      w pracy zawodowej jak najbardziej dystans, prywatnie spontaniczność.
      I ja o TYM wink)
      Ps.
      czyżby nastała nowa epoka forum?
      przepraszam, trochę bal robotów mi to przypomina.
      • claire.ampres Re: Dystans 03.01.10, 23:24
        Dystans do siebie czy pewnych sytuacji nie wyklucza spontaniczności.

        ad. PS. Przesadzasz wink
        • elokwentna_marysia Re: Dystans 03.01.10, 23:37
          jeśli chodzi o pracę jestem za szeroko pojętym dystansem. Nam kobietom
          szczególnie o niego ciężko. Panowie w biznesie niestety prowokują nas świadomie,
          a wiadomo: gdy mężczyzna podniesie głos np. na naradzie znaczy wie co mówi, gdy
          zrobi to kobieta uznana zostaje histeryczką...
          A prywatnie oczywiście wszystko zależy od naszej samooceny jeśli mamy
          proporcjonalną pewność siebie do tego co sobą reprezentujemy to spokojnie możemy
          pozwolić sobie na spontaniczne reakcje jasne klarowne komunikaty. Pracować nad
          dystansem na sucho sie nie da. Życie uczy.

          Ps. doprawdy? nie poznaję Łezki, była wesołą trzpiotką a na czyjeś podobieństwo
          robi się ...sztywniarą.
          • claire.ampres Re: Dystans 03.01.10, 23:49
            Nie wiem, czy masz na myśli mnie, czy nie, ale to w sumie nieistotne. Łezka
            nigdy nie była wesołą trzpiotką. Była i jest normalną dziewczyną, która czasem
            lubi się pochichrać i na luzie pogadać, a innym razem potrzebuje poważniejszej
            rozmowy. Sama może zresztą się określić. Tak czy siak, nadal uważam, że
            przesadzasz. Nie wiem, po co te złośliwości.

            • elokwentna_marysia Re: Dystans 04.01.10, 00:06
              widocznie brak mi dystansu smile nie pisuje na innych forach.
              Przepraszam. Nie mogłam sie oprzeć.
              • claire.ampres Re: Dystans 04.01.10, 00:14
                Czasami nam wszystkim go brakuje smile Mnie też smile
              • aglajaaa Re: Dystans 04.01.10, 00:14
                Podobno właśnie pisanie nie tylko na jednym forum uczy dystansu...
                ale ja sie nie znam wink

                /ejjj, ale ja Ciebie z Singli kojarzę... chybasmile/
    • 7stefan7 Re: Dystans 03.01.10, 23:50
      Ja dzisiaj świadomie czy nie, trzy razy staciłem dystans i
      zaliczyłem glebę tongue_out

      Ale to nie znaczy wcale, że nie jadę więcej na narty smile

      Inna sprawa że d..a boli tongue_out

      smile))

      Aha i jeszcze jedno - flirtowałem oczywiście z pania w okienku,
      która sprzedawała bilety tongue_out
      • emi-26 Re: Dystans 04.01.10, 00:15
        7stefan7 napisał:

        > Ja dzisiaj świadomie czy nie, trzy razy staciłem dystans i
        > zaliczyłem glebę tongue_out
        >
        > Ale to nie znaczy wcale, że nie jadę więcej na narty smile
        >
        > Inna sprawa że d..a boli tongue_out
        >
        > smile))
        >
        > Aha i jeszcze jedno - flirtowałem oczywiście z pania w okienku,
        > która sprzedawała bilety tongue_out


        I dostałeś znizkę?tongue_out
        • 7stefan7 Re: Dystans 04.01.10, 00:21
          Niestey nie - 50 zł poszło w siną dal - z systemem nie dało sie
          rozmawiać.

          Ale mam nauczkę na drugi raz - nie będę sie zajmował zbędnymi
          rozmowami przy kupnie biletu.

          i tu serio - zachowam większy dystans - odpowiadając autorce wątku -
          bynajmniej w tej sprawie smile
          • emi-26 Re: Dystans 04.01.10, 00:25
            A mówiłam, że dystansu człowiek uczy się całe życiesmile)

            ps. Źle flirtowałesjak nie dostałeś zniżki...za dużo było dystansusmile

            Łezko...nie bij tylko koffaniutkasmile
            • 7stefan7 Re: Dystans 04.01.10, 00:27
              Pewnie że uczymy się całe zycie - łacznie z dystansem do wielu spraw
              i rzeczy smile

              P.S. dobrze - tylko systemu nie dało sie obejść tongue_out

              smile
              • emi-26 Re: Dystans 04.01.10, 00:30
                Systemu...? taaa złej baletnicy...lalalalasmile))
                • 7stefan7 Re: Dystans 04.01.10, 00:34
                  chcesz jednym słowem, żeby łezka nas zabiła tongue_out tongue_out tongue_out

                  przejdźmy lepeij do "buntu na pokładzie"

                  tam pisałem do Ciebie o strazakach tongue_out

                  smile
                  • emi-26 Re: Dystans 04.01.10, 00:35
                    okismile

                    Łezko...koffaaaaam Ciesmile
                    • srebrnalza Re: Dystans 04.01.10, 15:58
                      O jejuśka Stefan.. Emi ja nie morduję..no nawet na Was głosu nie
                      podniosłam big_grin

                      PS. Ja nie flirtuję w okienku biletowym...może za to, że trafiam tam
                      na Panie tongue_out
                      • 7stefan7 Re: Dystans 04.01.10, 16:06
                        ad 1 - niby tak, ale nie chieliśmy sie narażać nie znająć całej
                        sprawy smile

                        ad 2. panowie też byli, ale przy wyciagu - może obok bramek mogliby
                        wpuszcać tongue_out

                        smile
                        • srebrnalza Re: Dystans 04.01.10, 16:11
                          Ja nie wchodziłam jakoś szczególnie w żadną "sprawę" "aferę" czy tym
                          podobne, a dziś się okazuję,że chyba jestem w coś zamieszana, a
                          dalej niewiele rozumiem.

                          Ad Ad2 tongue_out
                          • 7stefan7 Re: Dystans 04.01.10, 16:16
                            ja też nie - alllleeeeeeeeeeee tylko Was zostawić na jedno
                            popołudnie i juz jakies tam tego ten sie porobiło smile


                            aalleeeee ad 2 widzę że zostało dobrze zrozumiane tongue_out

                            • srebrnalza Re: Dystans 04.01.10, 19:57
                              Bo mi się czasem zdarza coś dobrze zrozumieć big_grin

                              • 7stefan7 Re: Dystans 04.01.10, 20:17
                                Nic to - ja mam podobnie tongue_out

                                po dłuzszej rozmowie, często nie wiem co było na poczatku tongue_out

                                smile
                                • srebrnalza Re: Dystans 04.01.10, 20:25
                                  Ja ze swoim ustawicznym zawiasem potrafię zapomnieć co ktoś ode mnie
                                  chciał moment temu..dlatego zapis rozmowy bywa przydatny tongue_out
                                  • 7stefan7 Re: Dystans 04.01.10, 20:30
                                    smile he he

                                    przypomina mi to film "50 pierwszych randek" i 10 sekundowego EDA -
                                    chyba tak miał na imię - polecam filmik jest zajefajny tongue_out

                                    smilesmilesmile
                                    • srebrnalza Re: Dystans 04.01.10, 22:58
                                      Kurcze nie miałam okazji zobaczyć, może najwyższa pora smile
                                      • 7stefan7 Re: Dystans 04.01.10, 23:09
                                        Tylko na koniec filmu dobrze, żebyś miała do kogo sie przutulić smile
                                        • srebrnalza Re: Dystans 04.01.10, 23:11
                                          Do poduszki będzie dobrze?...aaa kogoś..no to może być problem tongue_out
                                          • 7stefan7 Re: Dystans 04.01.10, 23:13
                                            Ale nie poddawaj się tongue_out

                                            Zakończenie jest extra smile

                                            smile
                                            • srebrnalza Re: Dystans 04.01.10, 23:18
                                              Zakończenie jest zaskakujące po trosze i jest extra smile
                                              • 7stefan7 Re: Dystans 04.01.10, 23:21
                                                pozostało tylko przytaknąc smile
                                          • srebrnalza Re: Dystans 04.01.10, 23:14
                                            Stefek..wiem już wiem, Siostra mi przypomniała, że to ten film.. nie
                                            skojarzyłam tytułu tongue_out oglądałam go big_grin
                                            Bardzo mi się podobał, wzruszyłam się jak zwykle.
                                            • 7stefan7 Re: Dystans 04.01.10, 23:16
                                              smile
      • srebrnalza Re: Dystans 04.01.10, 16:01
        > Ja dzisiaj świadomie czy nie, trzy razy staciłem dystans i
        > zaliczyłem glebę tongue_out
        >
        Padłeś..powstań tongue_out
        > Inna sprawa że d..a boli tongue_out
        Bądź twardy..zahartujesz się tongue_out
        • 7stefan7 Re: Dystans 04.01.10, 16:05
          padłes - powstan - i tak 3 razy było tongue_out

          twardy - po kolejnym upadku coraz mniej tongue_out

          smile
          • emi-26 Re: Dystans 04.01.10, 16:44
            Łezkosmile
            My się tak tylko uśmiechaliśmy ze Stafankiemsmile

            Buziolesmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka