mankatoja
29.09.10, 19:49
kompleksy...
czytalam dzis dwa watk, w obu padly slowa o tym ze brak powodzenia, ze mala atrakcyjnosc, ze zdani na smotnosc.....
To mnie zainspirowalo do watku o tym, ile w nas kompleksow....
ile tych calkiem niepotrzebnych i wydumanych
ile tych co mozna latwo wygasic robiac niewiele
skad tyle sie ich w nas wzielo?
zastanawialiscie sie kiedys nad tym?
nie jestesmy idealni, nigdy nie bedziemy....ani pod wzgledem urody ani charakteru ale czemu mamy sie kategorryzowac w sekcji- nieatrakcyjna/nieatrakcyjny
ja sie nie chce tak czuc bo i taka nie jestem
ogladaja sie za mna faceci wiec czemu mam tyle kolmpleksów....
ma duzo zawodowych sukcesow wiec czemu mam tyle kompleksów....
a jednak mam bo mysle sobie co jest ze mna ze wciaz kreca sie wokol mnie goscie ktorym zalezy na fajnej babce ale bez zaangazowania...
czemu moje malo atrakcyjnei czasem kolezanki mialy wiecje szczescia do fajnych facetow
no i ....kompleks gotowy....
a jak jest u Was? czy nie sadzicie ze sami sobie troche zabieramy takim mysleniem atrakcyjnosc, ze sie poddajemy choc nie powinnismy?
coo zrobic zeby przestac plawic sie w tych kompleksach?