29.09.10, 19:49
kompleksy...
czytalam dzis dwa watk, w obu padly slowa o tym ze brak powodzenia, ze mala atrakcyjnosc, ze zdani na smotnosc.....
To mnie zainspirowalo do watku o tym, ile w nas kompleksow....
ile tych calkiem niepotrzebnych i wydumanych
ile tych co mozna latwo wygasic robiac niewiele
skad tyle sie ich w nas wzielo?
zastanawialiscie sie kiedys nad tym?

nie jestesmy idealni, nigdy nie bedziemy....ani pod wzgledem urody ani charakteru ale czemu mamy sie kategorryzowac w sekcji- nieatrakcyjna/nieatrakcyjny
ja sie nie chce tak czuc bo i taka nie jestem
ogladaja sie za mna faceci wiec czemu mam tyle kolmpleksów....
ma duzo zawodowych sukcesow wiec czemu mam tyle kompleksów....
a jednak mam bo mysle sobie co jest ze mna ze wciaz kreca sie wokol mnie goscie ktorym zalezy na fajnej babce ale bez zaangazowania...
czemu moje malo atrakcyjnei czasem kolezanki mialy wiecje szczescia do fajnych facetow
no i ....kompleks gotowy....


a jak jest u Was? czy nie sadzicie ze sami sobie troche zabieramy takim mysleniem atrakcyjnosc, ze sie poddajemy choc nie powinnismy?
coo zrobic zeby przestac plawic sie w tych kompleksach?
Obserwuj wątek
    • noajdde Re: kompleksy 29.09.10, 20:15
      Nikt się za mną nie ogląda, chyba, że narobię hałasu albo smrodutongue_out Jeśli chodzi o sukcesy zawodowe, przestałem je odnosić odkąd utknąłem w obecnej pracy. Poprzednio największymi były te dotyczące zmiany pracy, jakoś obecnie mi się odechciało. Dawno już o tym pisałem, że ocena własnej wartości opiera się w bardzo dużej mierze na tym, jak jesteśmy odbierani przez innych. Jeśli ktoś jest bardzo długo sam, oczywistym jest, że po prostu nie jest nikomu do niczego potrzebny, nie przedstawia dla otoczenia żadnej wartości. W penych przypadkach mam całkowite zaufanie do samego siebie, nie wątpię, że podołam. Jednak na to, jak jestem odbierany przez innych mam niewielki wpływ, a w zasadzie nie posiadłem zdolności kreowania własnego wizerunku. Mówiąc obrazowo, po co komu samochód bez silnika, krzesło bez nogi, dziura w głowie, nieudacznik? Zgrabna i wesoła dziewczyna nie musi się obawiać, tworzyć wydumanych wątków a jedynie zachować odrobinę cierpliwościwink
      • fajnyniesmialek Re: kompleksy 30.09.10, 09:07
        Jeśli ktoś poczucie własnej wartości opiera w dużej mierze na tym jak jest odbierany przez innych, kiedy jest wiele innych źródeł, to nic dziwnego że zachowuje się jak zmurszały stary grzyb.
      • mankatoja Re: kompleksy 30.09.10, 16:48

        Nodd, jasne ze otoczenie kształtuje w nas samoocene, najblizsi od dziecinstwa ksztaltuja nasze postrzeganie siebie. moi rodzice sprawili ze mialam dlugo kompleksy, lata uczylam sie o sobie nowej wiedzy - ze jestem ok smile
        Tylko ze przez to stracilam najfajniejsze lata na to aby myslec o sobie ze jestem do niczego
        Zaden czlowiek nie jest do niczego i Ty to dobrze wiesz smile

        .....a wizerunek kreowac troszke trzeba, owszem, nie tylko sobie do lustra mowic jestes super ale innym tez wink utwalamy wtedy te ocene siebie u innych - te in plus smile)))
        hm,co do pracy to..... moze po prostu zmien prace? ja kiedys zmienilam i nie zaluje smile))))
        no sa minusy , ale sporo plusow smile
    • very.martini Re: kompleksy 29.09.10, 21:34
      > ma duzo zawodowych sukcesow wiec czemu mam tyle kompleksów....

      Bo może po prostu przytykasz złą miarę - przez społeczeństwo coś uznawane jest za sukces, ale Tobie nie daje żadnej satysfakcji. Ja się czuję zawodowo spełniona, a gdybyś wiedziała, jakie pierdoły się do tego przyczyniają, to byś się popukała w głowę pewniesmile Ja sama też się czasem pukam, ale wystarczy.

      > ogladaja sie za mna faceci wiec czemu mam tyle kolmpleksów....

      To, że jakiś wzrokowiec (bardziej wzrokowy niż reszta) się za mną obejrzy, nie jest dla mnie żadnym komplementem. Widocznie w moim ciele był jakiś element, który spodobał mu się bardziej, niż u innych kobiet. Na tej samej zasadzie ja czasem dłużej zatrzymuję wzrok na niektórych wyrobach jubilerskichsmile

      16%VOL
      22%VAT
      • czarnamajka75 Re: kompleksy 29.09.10, 22:07
        Noajde radzę skorzystać z pomocy psychologa i to dobrego!Biegusiem smile
      • mankatoja Re: kompleksy 30.09.10, 16:52
        ha wink
        no ja nie nosze duzej bizuterii, mini za tylek ani
        rozowych malych bluzeczek wiec ...aaaaa futer i skor ociskajacych tez nie, wiec jednak licze na to ze dobrze wygladam to i sie ogladaja faceci nie na te marne ciuchy wink))

        a zaowodow napisalam ze osiagnelam sukces i to moje postrzeganie takie samo jak u innych, pomijajac ze swoja prace lubie smile
        a ze nielatwa to inna juz bajka smile\

        a poza tym czemu mialabym o sobie myslec ze nie ma sukcesu w moim zyciu i jestem a fe? smile)))
        komplesy mam trocche pewnie na wyrost, jak wieskzosc z nas smile
    • tapatik Re: kompleksy 29.09.10, 22:09
      Kompleksy są w naszej głowie. Jak ktoś lubi to może sobie całkowicie skopać nimi życie.
      Nie da się ich pozbyć łatwo, ale jeśli ktoś chce to wszystko może.
      • mankatoja Re: kompleksy 30.09.10, 16:54
        tak, to prawda, w zasadzie to jak patrza na nas inni kreujemy glownie sami, chociaz ludzie wyrazajac negatywna ocene nas sprawiaja ze zaczynamy w siebie watpic- niestety
    • timiy2 Re: kompleksy 29.09.10, 22:57
      kto nie jest idealny to nie jest... tongue_out
      • mankatoja Re: kompleksy 30.09.10, 16:55

        wink
        na szczescie iedealnych nie ma tongue_out
        • timiy2 Re: kompleksy 30.09.10, 19:04
          to kogo ja codziennie rano witam w lustrze...? tongue_out
          • mankatoja Re: kompleksy 30.09.10, 20:05
            eee. jakbys mnie widzial to moznaby powiedziec ze
            'ideal' a tak....to nie wiem wink


            forum.gazeta.pl/forum/f,99994,pokoj_wzajemnej_nieadoracji.html
            • timiy2 Re: kompleksy 30.09.10, 20:22
              hmm...niech Ci będzie że Ty też jesteś ideałem...wink
              choć co do kobiet to mam duże wątpliwości czy takie istnieją...tongue_out
              • mankatoja Re: kompleksy 30.09.10, 20:28
                a tam...... niepotrzebne te watpliwosci wink
                ja tam jestem idealem , mimo ze bezsprzecznie kobieta jestem wink
                wszak kazda regula - nawet ta ze nie ma idealow- ma wyjatek ;P


                forum.gazeta.pl/forum/f,99994,pokoj_wzajemnej_nieadoracji.html
                • timiy2 Re: kompleksy 30.09.10, 20:34
                  dobrze..., więc postawiona na początku teza że nie ma ideałów jednak legła w gruzach, bo okazuje się że jest już przynajmniej dwóch i to na jednym forum... wink
                  • mankatoja ;) 30.09.10, 20:37

                    ...... to tylko dlatego ze kazda regula i teza ma wyjatki,
                    a
                    czasem najwidoczniej dwa wink
                    • timiy2 Re: ;) 30.09.10, 22:58
                      i oby jak najwięcej takich wyjątków.... smile
                      • mankatoja Re: ;) 01.10.10, 12:33
                        oby smile))))
                        • timiy2 Re: ;) 01.10.10, 18:28
                          po przemyśleniu to może jednak lepiej nie... bo wtedy wszyscy byli by tacy sami... wink
                          • mankatoja Re: ;) 01.10.10, 20:12
                            idealni nie znaczy tacy sami, zreszta zapomniales o tym ze kazdy jest.....tez wyjatkowy wink
                            • timiy2 Re: ;) 01.10.10, 20:24
                              o nie nie tu się zgodzić nie mogę, nie wszyscy są wyjątkowi... uncertain, bo np. mimo tego że jestem idealny tongue_out, to wyjątkowy na pewno nie jestem... sad
                              • mankatoja Re: ;) 05.10.10, 15:33
                                jestes, bo jest tylko jeden timiy2 smile
    • sebtrom Re: kompleksy 30.09.10, 15:15
      wychowąłem się na ksiażkach, dużo czytałem a tak zawsze faceci byli twardzi, skromni i nigdy nie chwalili się, tak mi zostało. Dlatego zawsze to czego dokonałem było dla mnie po prostu normalne, standardowe, nic nadzwyczajnego. często słuchajac o osągnięciach "młodego człowieka" potrafiacego sie dobrze sprzedać i chwalącego sie takimi duperelami miałem po prostu szok...
      no i jak tak sobie spokojnie usidłem i przemyślaęm sprawę, podsumowałem co zrobiłem to naprawdę jest się czym pochwalić
      a reszta ?
      hmmm fajnie dociera do człowieka poprzez pryzmat otoczenia, kiedy widac ten błysk zainteresowania w oku, kiedy po przedstawieniu się nagle atrakcyjna kobieta zaczyna się interesować czyms kompletnie nie pasujacym do jej wyglądu...
      to nie kwestia chwalenia się, ale uczciwego popatzrenia na siebie, zarówno in minus (zwykły człowiek natychmiast ma cłaą listę swoich wad) ake skoro uczciwie to również na plus - bo tego też macie sporo smile
      każdy z nas jest jedyny w swoim rodzaju, niepowtarzalny, każdy wiele potrafi i super ze wszyscy żyjemy w jednym czasie smile
      • sebtrom Re: kompleksy 30.09.10, 15:33
        dodam jeszcze ze czytałem tyle bo byłem chorowity, cherlawy i zawsze chciałem być dużym facetem, i....jestem smile
        mnie to nasżło jakoś tak ostatnio, kiedy zobaczyłem to w oczach innych, sam nigdy na to jakoś nie wpadłem smile a teraz już wiem i jakoś tak łatwiej, bo miło wiedzieć zę jednak coś się zrobiło
        nie mylcie tego ze szczęściem, to jest zupełnie coś innego ale to też jest ważne
        • mankatoja Re: kompleksy 30.09.10, 16:59
          akcepttowanie siebie, dostezeganie w sobie zalet i podziw w oczach innych- jakby nie bylo powoduja ze czujemy sie szczesliwsi smile)
      • mankatoja Re: kompleksy 30.09.10, 16:57
        tak, masz racje
        wiesz co zauwazylam, ze ludzie czesto slyszac komplement od razu zaprzeczaja...
        nawet jesli ten komplement jest naprawde szczery i prawdziwy...
        tez sie tego uczylam...



        a href="forum.gazeta.pl/forum/f,99994,pokoj_wzajemnej_nieadoracji.html" target="_blank" rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/f,99994,pokoj_wzajemnej_nieadoracji.html</a>
        • domek-z-kart Re: kompleksy 01.10.10, 05:29
          ..bo cała sztuka w tym,aby te komplementy brzmiały i były prawdziwe i w tym aby je właściwie odebrać.Często w komplementach dopatrujemy się drugiego dna---a mówi tak, bo czegoś chce,albo wcale tak nie jest.I już ta niepewność,że może jednak nie tak....

          Dobrze, jeśli posiadamy pewność siebie-nie mówię o tej niebezpiecznej,która wali świat na kolana,a z innych robi dywaniki-tylko o tej,że jestem fajny i nawet jeśli wszystkiego nie wiem,wszystkiego nie umiem,na wszystkim się nie znam......inne,to jestem i wiele zależy od tego ,jak podejdę do sprawy.
          • mankatoja Re: kompleksy 01.10.10, 12:35
            tak, fajnie to ujelas : "jestem fajny i nawet
            > jeśli wszystkiego nie wiem,wszystkiego nie umiem,na wszystkim się nie znam....
            > ..inne,to jestem i wiele zależy od tego ,jak podejdę do sprawy"
            no wlasnie i tak powinnismy myslec
    • tewie68 Re: kompleksy 05.10.10, 00:37
      szkoda ze zlikwidowali wątek dla brzydali ilu ludzi Popełniłoby samobójstwa zamiast brać dopalacze, miło się czytało takie inspirujace historie rozumiem ze moderatorzy pozbyli się kompleksów na tle pięknych kobiet buehehehe
    • samysliciel Re: kompleksy 08.10.10, 02:36
      Zawsze będziemy mieć jakieś kompleksy, czy słusznie - trudno ocenić. Zawsze znajdzie się ktoś złośliwy, który podważy nasze kompetencje, stwierdzi że jesteśmy z takich czy innych względów nieatrakcyjni. To czy będziemy posiadali kompleksy zależy od Nas samych - własnej samooceny, na którą składa się osobowość, wychowanie, nabyte doświadczenia.
      Żyjemy w czasach, w których ludzie często wolą się dowartościować czyimiś niepowodzeniami, poniżaniem aniżeli własną pracą, współdziałaniem, szukaniem pozytywów.

      Co do Twojej osoby nie wiem czy chodzi o kompleksy czy może o fakt, że wymagasz za wiele, dajesz błędne sygnały, zwracając uwagę na nie tych mężczyzn, którzy Cię rzeczywiście interesują.
      Mężczyźni, którzy nie chcą się angażować w trwałe związki wiedzą jakich kobiet szukać, z drugiej strony mężczyzna czasem także potrzebuje odwzajemnienia zainteresowania, adorowanie w nieskończoność bez odzewu może zniechęcić każdego, nie wiem w jakim kontekście piszesz o zaangażowaniu.

      Na jakiej podstawie twierdzisz, że Twoje koleżanki mające fajnych facetów są mało atrakcyjne?
      • mankatoja Re: kompleksy 08.10.10, 14:57
        to byl watek raczej refleksyjny niz autobiograficzny
        aczkolwiek kompleksy sa mi nieobce, jak wielu innym ludziom

        w istocie- ludzie czesto dowartosciowuja sie cudzym kosztem, smutne ale codzienne
        niezaleznie do miejsca, grupy spolecznej itp

        piszesz ze wazna jest samooocena- owszem, ale tez wazne jesto to jak nas uksztaltowlai rodzice, jakk oceniali i czy byli z nad dumni czy wciaz niezadowoleni
        jako doroslym trudniej nam patrzec bez tych wszystkich latek i etykietek zdobywanych slusznie czy nie przez lata

        pytasz o te kolezanki- odpowiem ze zdecydowanie zdaje sobie sprawe, ze kazdy z nas jest dla kogos atrakcyjny a dla kogos nie, to po pierwsze,
        a po drugie wg mnie ow brak atrakcyjnosci jaki mialam na mysli to np zaniedbana kobieta z trudnym charakterem smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka