desper.atka 03.05.12, 21:19 nieco bardziej utrzymane w tematyce naszego forum: co myślicie o swataniu? jak byście zareagowali gdyby Was ktoś próbował z kimś skojarzyć?? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
desper.atka Re: jeszcze jedno pytanie 03.05.12, 21:31 nie no bez, ja tak z czystej sympatii i troski dla obojga Odpowiedz Link
migreniasta Re: jeszcze jedno pytanie 03.05.12, 21:36 To swataj ile dusza zapragnie.................. Odpowiedz Link
noajdde Re: jeszcze jedno pytanie 03.05.12, 22:49 W moim przypadku to działanie bezsensowne i całkowicie bezcelowe. Nikt raczej nie chciałby "uraczyć" kogoś innego moją osobą chyba, że jako głupi kawał. Przyznaję, raz zdarzyła się taka sytuacja. Chodziło o dziewczynę 10 lat starszą ode mnie (!). Widocznie postawili już na niej krzyżyk. Odpowiedz Link
desper.atka Re: jeszcze jedno pytanie 04.05.12, 23:03 wiesz chyba masz rację trudno byłoby znaleźć kobietę, która wytrzymałaby z takim zrzędą Odpowiedz Link
noajdde Re: jeszcze jedno pytanie 04.05.12, 23:56 Taką, która zgodziłaby się na kompromis bycia z kimś tak brzydkim. Co za obciach przed rodziną i koleżankami. Odpowiedz Link
desper.atka Re: jeszcze jedno pytanie 06.05.12, 21:00 moim zdaniem obciach to jest jak facet się okaże sukur....... a tak w ogóle to kogo to obchodzi Odpowiedz Link
lonelyshe29 Re: jeszcze jedno pytanie 05.05.12, 07:28 desper.atka napisała: > wiesz chyba masz rację trudno byłoby znaleźć kobietę, która wytrzymałaby z taki > m zrzędą ba, musiałaby być głuchoniema he he he Odpowiedz Link
ossownica48 Re: jeszcze jedno pytanie 06.05.12, 17:19 noajdde,a może powiedz znajomym,że masz inne opcje seksualne i nie będą Cię swatać. Odpowiedz Link
noajdde Re: jeszcze jedno pytanie 07.05.12, 17:17 Przecież napisałem, że nikt mnie nie swata. Jestem zbyt brzydki i dla każdego oczywistym jest, że z tego powodu muszę być sam Odpowiedz Link
lonelyshe29 Re: jeszcze jedno pytanie 07.05.12, 18:37 a jakbyś poszukał dziewczyny brzydszej od siebie ? to jest jakieś wyjście , chyba, że gustujesz w modelkach? Odpowiedz Link
noajdde Re: jeszcze jedno pytanie 08.05.12, 20:57 Nie strasz, tak brzydkie to chyba na świat nie przychodzą. Odpowiedz Link
lonelyshe29 Re: jeszcze jedno pytanie 08.05.12, 22:06 no tak, podobno każda jest piękna............... po paru kieliszkach wina Odpowiedz Link
torado Re: jeszcze jedno pytanie 07.05.12, 19:31 noajdde napisał: > Przecież napisałem, że nikt mnie nie swata. Jestem zbyt brzydki i dla każdego o > czywistym jest, że z tego powodu muszę być sam noa dawaj swoje zdjęcie...ocenimy Odpowiedz Link
aniouek1 do noajdde 08.05.12, 06:55 noajdde napisał: > W moim przypadku to działanie bezsensowne i całkowicie bezcelowe. Nikt raczej n > ie chciałby "uraczyć" kogoś innego moją osobą chyba, że jako głupi kawał. Przyz > naję, raz zdarzyła się taka sytuacja. Chodziło o dziewczynę 10 lat starszą ode > mnie (!). Widocznie postawili już na niej krzyżyk. Nie to ładne co ładne, ale to, co się komu podoba O! i JUŻ! A mnie się myśli,że...kwestia Twojej urody to wg. Ciebie problem i jest Ci z taką interpretacją istniejącego stanu cywilnego baaaardzo wygodnie. Tyle,że...coś mi podpowiada,że to nie w tym ....sęk Odpowiedz Link
noajdde Re: do noajdde 08.05.12, 20:59 Jeśli jest mi z tym tak wygodnie to czemu jest mi tak źle? Odpowiedz Link
lonelyshe29 Re: do noajdde 08.05.12, 22:09 może to część Twojego charakteru? ile osób już Cię tu pocieszało, a to wcale przecież nie działa, co więcej pogarsza sytuację, więc może Ty po prostu taki jesteś - chronicznie niezadowolony ???? Odpowiedz Link
lonelyshe29 Re: do noajdde 08.05.12, 23:24 noajdde napisał: > Raczej - skazany na samotność. Nie umiem rozmawiać z pesymistami (w Twoim języku realistami pewnie), bo cierpię na chroniczny optymizm (w Twoim języku głupotę pewnie) więc nie miej mi za złe obcesowość i brak empatii, ale myślę, że jako inteligentna osoba powinieneś wpaść już dawno na to, że szkoda czasu na użalanie się nad sobą i swoim wyglądem i skupieniu się na jakiejś pasji. Masz w ogóle jakieś zainteresowania?? Odpowiedz Link
noajdde Re: do noajdde 09.05.12, 17:15 Niektórzy określają jako sporty ekstremalne. Faktem jest, że jeden z nich omal nie uczynił mnie warzywem. Odpowiedz Link
lonelyshe29 Re: do noajdde 09.05.12, 19:45 czyli na przykład co? znaczy się jakie sporty?? Odpowiedz Link
lonelyshe29 Re: do noajdde 09.05.12, 21:41 o wspinaczce to pamiętam, kiedyś już pisałeś. A co z lataniem? Miałeś poważny wypadek? Nie kontynuujesz bo masz uraz psychiczny czy dlatego, że po wypadku trudniej?? Odpowiedz Link
noajdde Re: do noajdde 09.05.12, 22:57 Uszkodziłem kręgosłup i boję się, że po kolejnym twardym lądowaniu będę już tylko jeść przez rurkę. Zawsze chciałem być kimś lepszym, zawsze chciałem robić coś niezwykłego, być za coś docenianym. Prawda jest taka, że jestem zwyczajnie przeciętny. Wypadek uzmysłowił mi, że jest nawet gorzej. Do tego jestem brzydki. W zasadzie nie zasługuję na to, by nie być skazanym na samotność. Niby za co, ktoś taki jak ja miałby nie być sam? Odpowiedz Link
lonelyshe29 Re: do noajdde 09.05.12, 23:01 Wiadomo sporty ekstremalne wiążą się z ryzykiem, może i dobrze, że nie szarżujesz. Ja nigdy nie byłam zwolenniczką ryzyka. A to czy ktoś jest lepszy od innych czy gorszy to powinno się chyba oceniać "na mecie" .... więc w twoim przypadku na to jeszcze za wcześnie . Odpowiedz Link
aniouek1 Re: do noajdde 08.05.12, 22:33 Możesz mi wierzyć lub nie, ale tak niektórzy mają, że niemal sens własnemu życiu nadają przekonywaniem siebie samych - i otoczenia oczywiście także - o tym,że jest im źle, że są najnieszczęśliwszymi ludźmi na planecie Ziemia, itd.itp. Bywają także i tacy, którzy wymyślają sobie przeróżne dolegliwości i choroby (czasem nawet faktycznie je na siebie sprowadzając autosugestią). Jedni i drudzy kiedy się spotykają z zewnętrzną negacją racji prezentowanych postaw - obrażają się na cały świat, mają pretensję do wszystkich,ze "nikt mnie nie rozumie" i "nikt mi nie wierzy". Kiedy zaś są pocieszani, to albo się całkiem rozklejają przyjmując to jako swego rodzaju potwierdzenie dla słuszności prezentowanych poglądów/odczuć/uczuć, albo wpadają we wściekłość, że otoczenie upraszcza ich problem ufając,że proste pocieszenie potrafi pomóc. W jednym i w drugim przypadku przyczyna tkwi w głowie. To kwestia myślenia o samym sobie. Daruj mi proszę ale...być może jest to Twój sposób na dawanie światu znać,że ...JESTEŚ ?! Odpowiedz Link
noajdde Re: do noajdde 08.05.12, 22:41 Jestem brzydki i w związku z tym skazany na samotność. Gdzie tu miejsce na autosugestię? Czy jak sobie wmówię, że nie jestem brzydki to nagle będę mieć powodzenie? Niestety w realnym świecie liczą się tylko wygląd i pieniądze. I chociaż wiem, że są sprawy ważniejsze jak chociażby zdrowie to jednak brak w/w dwóch skazuje na samotność a ta w konsekwencji pewnie i na utratę zdrowia. Odpowiedz Link
aniouek1 Re: do noajdde 08.05.12, 23:57 Wybacz ale...chrzani Ci się i tyle! Z pewnością nie tylko ja miałam w życiu okazję spotkać "modelowe" postaci od których...zwiewa się w podskokach - starczy,że otworzą usta lub zademonstrują gest "jakim to cudem jest" w mniemaniu własnym. Z pewnością także nie ja jedna miałam w życiu okazję spotkać niezwykle interesujących ludzi, sympatycznych, ciepłych z którymi relacja przyjaźni stawała się przy bliższym poznaniu marzeniem i dążeniem. I doprawdy...kompletnie bez znaczenie był wzrost, kolor włosów, prosty czy garbaty nos, a nawet wiek czy koślawe kolana i platfus. Nie jest chyba także tajemnicą,że...unika się smutasów, marudów i ludzi zapatrzonych we własne kompleksy zapamiętale na tyle, by nie dostrzegać autentycznych problemów świata zewnętrznego nie mówiąc już o życzliwej gotowości do jakiejkolwiek bezinteresownej aktywności na rzecz...bliźniego swego. Odpowiedz Link
raziel24 Re: jeszcze jedno pytanie 04.05.12, 15:55 Mam to na co dzień i bawi mnie to Ale sam byłem swatem i był pełen sukces więc nie ma w tym nic złego Odpowiedz Link
warm_and_fuzzy_logic Re: jeszcze jedno pytanie 04.05.12, 17:18 jak najbardziej. czasem ktos obok widzi wiecej niz my sami, moze akurat zna kogos kto do nas pasuje a my go nie znamy - super sprawa. Ja tak niechcacy zreszta wyswatalem kumpla - zagadala do mnie dziewczyna na gg i po paru miesiacach pisania zapytala czy mam wolnego kolege bo ja facet rzucil. No i mialem, sa razem juz chyba 10 lat. Odpowiedz Link
desper.atka Re: jeszcze jedno pytanie 04.05.12, 23:09 ale to ja jestem "swatką". Zastanawiałam się, czy w ogóle powinnam się wtrącać, ale widzę, że reagujecie na to pozytywnie. Poczyniłam już pewne kroki (jeszcze przed założeniem tego wątku) i chyba jesteśmy na dobrej drodze Teraz mam inny dylemat, czy organizować spotkanie czy dać im nr telefonów i niech sami sobie radzą Odpowiedz Link
warm_and_fuzzy_logic Re: jeszcze jedno pytanie 05.05.12, 05:10 chyba numer. Posredniczenie ma sens do jakiegos punktu. Jak beda mieli numery to sie dogadaja co do czasu, miejsca i tego co robia bezposrednio i nie beda musieli ciebie angazowac. Chyba wygodniej dla wszystkich. Odpowiedz Link
lonelyshe29 Re: jeszcze jedno pytanie 05.05.12, 07:27 ja również mam zdolności do swatania innych , często kogoś komuś przedstawię i potem te osoby są razem sobie jednak pomóc nie umiem he he he Odpowiedz Link
nom73 Re: jeszcze jedno pytanie 05.05.12, 15:49 lonelyshe29 napisała: > ja również mam zdolności do swatania innych , często kogoś komuś przedstawię > i potem te osoby są razem sobie jednak pomóc nie umiem he he he Bo Ty altruistka jesteś, bardziej myślisz o innych niż o sobie. Trochę egoizmu w życiu jest potrzebne, bo kto o nas pomyśli jak nie my sami? Odpowiedz Link
lonelyshe29 Re: jeszcze jedno pytanie 05.05.12, 22:09 to chyba raczej przypadek niż altruizm , w kwestii egoizmu teoretycznie się zgadzam ale w praktyce nie wiadomo za bardzo od czego zacząć Odpowiedz Link
nom73 Re: jeszcze jedno pytanie 06.05.12, 00:09 lonelyshe29 napisała: > to chyba raczej przypadek niż altruizm , w kwestii egoizmu teoretycznie się z > gadzam ale w praktyce nie wiadomo za bardzo od czego zacząć Jak to od czego? Od przedstawienia się, przecież w ten sposób zeswatałaś swoje koleżanki. Odpowiedz Link
lonelyshe29 Re: jeszcze jedno pytanie 06.05.12, 18:42 hehhehe tak, masz rację, tylko nigdzie nikogo nie spotykam ... pominąwszy portale randkowe, kto od jakiegoś czasu mnie nie bawią Odpowiedz Link
yzek Re: jeszcze jedno pytanie 06.05.12, 10:24 Zależy kto: * Starsza rodszna (rodzice, ciotectwo i babciostwo): * Znajomi (rodzeństwo i kuzynostwo jako wyjątek w rodzinie): Odpowiedz Link
piorex12 jeszcze jedno pytanie 11.05.12, 19:20 Jestem stanowczym przeciwnikiem tego rodzaju działań. Odpowiedz Link