Dodaj do ulubionych

Substancja

04.06.12, 20:38
Ehh, szkoda, że nie ma jakiejś substancji, która będąc nieszkodliwą dla organizmu powodowała by zanik zainteresowania płcią przeciwną - aby było się obojętnym. Nie wkurzałby się wówczas człowiek na swój marny, samotny los, kiedy to tylko może sobie popatrzeć na to, co by chciał...
Obserwuj wątek
    • kartacz27 Re: Substancja 04.06.12, 20:41
      mam na to sposób , kula w łeb !
      • kartacz27 Re: Substancja 04.06.12, 20:45
        jak ja widzę , jak moja była dziewczyna idzie sobie ulicą to mnie szlak trafia , a ja nie mogę jej za rękę trzymać , iść obok niej to mnie.....nie mam słów , nie wiem jak to opisać sad
        • kristoff11 Re: Substancja 04.06.12, 20:59
          Kula w łeb.. hmm, chyba jednak to jest niezbyt zdrowy dla organizmu zabieg. W dodatku jest sporo sprzątania po nim.
    • torado Re: Substancja 04.06.12, 20:58
      kristoff11 napisał:

      > Ehh, szkoda, że nie ma jakiejś substancji, która będąc nieszkodliwą dla organiz
      > mu powodowała by zanik zainteresowania płcią przeciwną - aby było się obojętnym
      > . Nie wkurzałby się wówczas człowiek na swój marny, samotny los, kiedy to tylko
      > może sobie popatrzeć na to, co by chciał...

      kriss ale czymże jest życie bez miłości......
      • kristoff11 Re: Substancja 04.06.12, 21:01
        ja dobrze wiem czym - to moja codzienność. Chodzi tylko o to, aby wyeliminować jeszcze zainteresowanie płcią przeciwną. Wówczas byłby spokój.
        • kartacz27 Re: Substancja 04.06.12, 21:10
          spotkajmy się na piwie
        • torado Re: Substancja 04.06.12, 21:12
          kristoff11 napisał:

          > ja dobrze wiem czym - to moja codzienność. Chodzi tylko o to, aby wyeliminować
          > jeszcze zainteresowanie płcią przeciwną. Wówczas byłby spokój.

          ale ja o tej miłości w sensie, że łatwo byłoby wyeliminować zainteresowanie płcią przeciwną gdyby nie ogromna potrzeba miłości. Czy miłość akurat przeżywasz czy Ci jej brak, to bez potrzeby miłości jakoś płytkie to życie byłoby, bez kolorów
          • kristoff11 Re: Substancja 04.06.12, 21:17
            Kartacz, przecież wiesz, że nie piję alkoholu...

            Torado, po wyeliminowaniu potrzeby, kiedy sie jej nie czuje, nic się nie dzieje - nawet się nie wie, co się ew. traci. Czasami nieświadomość to wspaniały stan i nie piszę o byciu schlanym czy coś w ten deseń...
            • torado Re: Substancja 04.06.12, 21:27
              kristoff11 napisał:
              >
              > Torado, po wyeliminowaniu potrzeby, kiedy sie jej nie czuje, nic się nie dzieje
              > - nawet się nie wie, co się ew. traci. Czasami nieświadomość to wspaniały stan
              >

              nie wierzę, że tak byś chciał....bo gdyby tak było, nie przeżywałbyś braku tej miłości. Dla mnie jesteś wrażliwym kolesiem, który bardzo pragnie bliskości i miłości. Sorry że tak osobiście i przy wszystkich, ale tak Cię widzę...smile
    • silencjariusz Re: Substancja 04.06.12, 21:17
      Za wikipedią:
      Bromki sodu i potasu posiadają silnie negatywny wpływ na popęd płciowy mężczyzn, gdyż blokują wytwarzanie testosteronu. Najsilniejszą taką właściwość przejawia bromek potasu, który bardzo szybko i skutecznie blokuje receptory hormonu luteinizującego odpowiedzialnego za produkcję testosteronu.

      Nie wiem jak jest teraz, ale w czasach gdy ja służyłem w armii, w żarciu chyba było coś, co wpływało na obniżenie zdolności bojowej tongue_out
      • kartacz27 Re: Substancja 04.06.12, 21:22
        ja też nie piłem a przez to że moja była mnie już nie kocha i nie chce mnie znać , nic jej nie zrobiłem że nie chce mnie znać , pije sobie w samotności kilka piw żeby choć na kilka godzin zapomnieć o niej , nic mi już nie zostało
        • kartacz27 Re: Substancja 04.06.12, 21:28
          zna ktoś jakiś przypadek żeby dziewczyna wróciła do byłego faceta ?
          • aganovak Re: Substancja 04.06.12, 21:36
            Tak, ja znam nawet dwa przypadki, obie pary tworzą dziś zupełnie przyzwoite małżeństwasmile
        • torado Re: Substancja 04.06.12, 21:29
          kartacz27 napisał:

          > ja też nie piłem a przez to że moja była mnie już nie kocha i nie chce mnie zna
          > ć , nic jej nie zrobiłem że nie chce mnie znać , pije sobie w samotności kilka
          > piw żeby choć na kilka godzin zapomnieć o niej , nic mi już nie zostało

          nie masz innej płyty? wink
          • kartacz27 Re: Substancja 04.06.12, 21:33
            nie mam innej płyty
            • torado Re: Substancja 04.06.12, 21:41
              kartacz27 napisał:

              > nie mam innej płyty

              o fuck...niedobrze.....ale tak myślałam
        • fatalny_kasztan Re: Substancja 06.06.12, 19:45
          > ja też nie piłem a przez to że moja była mnie już nie kocha i nie chce mnie zna
          > ć , nic jej nie zrobiłem że nie chce mnie znać , pije sobie w samotności kilka
          > piw żeby choć na kilka godzin zapomnieć o niej , nic mi już nie zostało
          Wiesz Kartacz a może spróbuj zrobic cos zeby to ona zaczeła rozpaczac ze juz nie jesteście
          razem.
          NIe wiem jak to zrobic ani czy to w ogóle możliwe ale moze warto chociaz o tym pomyslec.
          Postawa padającego na kolana moze dziewczynie nie zamponowac.
          Nazywajac sprawe prostymi słowami: chłop musi pokazac czasem jaja zeby byc chłopem.

      • kristoff11 Re: Substancja 04.06.12, 21:37
        Cóż, ja właściwie to nie mam popędów - sex mnie brzydzi, ale wciąż się rozglądam za pięknem nie zaglądając temu pięknu pod ubranie. Więc ten brom to chyba nie do końca dla mnie ...
        • silencjariusz Re: Substancja 04.06.12, 21:55
          Przyznam, że się pogubiłem. To Twoje zainteresowanie kobietami z czego wynika (skoro nie z popędu)?
          • kristoff11 Re: Substancja 04.06.12, 22:08
            bo mi się niektóre podobają i lubię z nimi przebywać. Ale nie odczuwam najmniejszej ochoty na jakieś głębsze zbliżenia cielesne. Paniatno!?
            • silencjariusz Re: Substancja 04.06.12, 22:14
              Niestety dalej nie rozumiem. Co w takim razie miałeś na myśli pisząc to:

              "Nie wkurzałby się wówczas człowiek na swój marny, samotny los, kiedy to tylko może sobie popatrzeć na to, co by chciał..."
              • kristoff11 Re: Substancja 04.06.12, 22:18
                ... co by chciał mieć przy sobie, pogadać, może przytulić, może wziąć za rękę, ostatecznie pocałować. Ale nic więcej.
                • silencjariusz Re: Substancja 04.06.12, 22:22
                  A czy przytulanie, całowanie nie są innymi czynnościami seksualnymi wynikającymi z popędu?
                  • kristoff11 Re: Substancja 04.06.12, 22:25
                    w jakimś bardzo ograniczonym stopniu tak.
                    • silencjariusz Re: Substancja 04.06.12, 22:32
                      Pewnie teraz Twoje forumowe fanki wylewają morze łez. Bo okazało się, że może i jesteś samotny, ale związek z kobietą Cię nie interesuje tongue_out
                      • kristoff11 Re: Substancja 04.06.12, 22:36
                        ale o tym to ja już pisałem na początku, kiedy na to forum wtargnąłem
                        • silencjariusz Re: Substancja 04.06.12, 22:53
                          Faktycznie pisałeś. Już mi się rozjaśniło to, czego nie rozumiałem.
                        • fuks0 Re: Substancja 04.06.12, 23:52
                          Z tego co pamiętam, to jedna (albo i dwie confused) z forumowiczek szukała aseksa :p

                          A ta Twoja dziewczyna może właśnie dlatego CIę zostawiła?
                          • kristoff11 Re: Substancja 05.06.12, 06:57
                            ale ja nigdy nie miałem dziewczyny
                            • fuks0 Re: Substancja 05.06.12, 18:39
                              Ahhh... no przepraszam nicki mi sie pomyliły, niemniej jak już wspominałem była tutaj jakiś czas temu dziewczyna zainteresowana - mniej więcej - taką relacją.
                              • torado Re: Substancja 05.06.12, 18:49
                                oj kriss pisałam, że wolisz być sam niż w związku to protestowałeś........tongue_out a tu jednak tak jest
                                • kristoff11 Re: Substancja 05.06.12, 18:53
                                  czekaj, czekaj, że niby właściwie jak jest?
                                  • torado Re: Substancja 09.06.12, 11:35
                                    kristoff11 napisał:

                                    > czekaj, czekaj, że niby właściwie jak jest?

                                    tak, że nie interesuje Cię stały związek. Jakieś niezobowiązujące wyjścia do kina, na kolację....ale potem każde idzie do swojego domku.....smile
                                    • kristoff11 Re: Substancja 09.06.12, 22:18
                                      Generalnie chyba właśnie tak
                                      • kristoff11 Re: Substancja 09.06.12, 22:20
                                        bo widzisz, właśnie wróciłem do domu po 14 godzinach w pracy. Dzięki temu, że w domu nikt na mnie nie czeka mogę sobie spokojnie poserfować po necie, zjeść kolację i pójść do wyra - bez opowiadanie jak było, jak minął dzień itd...
                                        • torado Re: Substancja 10.06.12, 00:55
                                          kristoff11 napisał:

                                          > bo widzisz, właśnie wróciłem do domu po 14 godzinach w pracy. Dzięki temu, że w
                                          > domu nikt na mnie nie czeka mogę sobie spokojnie poserfować po necie, zjeść ko
                                          > lację i pójść do wyra - bez opowiadanie jak było, jak minął dzień itd...

                                          no i ok......ale ceną jest właśnie samotność......
                                          • kristoff11 Re: Substancja 10.06.12, 08:23
                                            Coś za coś. Dobrze, że jednak da się odnaleźć zalety bycie osamotnionym i co ciekawe, że coraz częściej, wraz z upływem lat, taki sposób na spędzanie owej samotności wydaje się być lepszy niż związek. Związek to chwile uniesień i przyjemności ale masę kłopotów, problemów, starć i niedomówień. Samotność to (tak jak moja) to chwile żalu, niezadowolenia ale masę swobody i niezależności...
                                            • torado Re: Substancja 10.06.12, 11:50
                                              kristoff11 napisał:

                                              > Coś za coś. Dobrze, że jednak da się odnaleźć zalety bycie osamotnionym i co ci
                                              > ekawe, że coraz częściej, wraz z upływem lat, taki sposób na spędzanie owej sam
                                              > otności wydaje się być lepszy niż związek. Związek to chwile uniesień i przyjem
                                              > ności ale masę kłopotów, problemów, starć i niedomówień. Samotność to (tak jak
                                              > moja) to chwile żalu, niezadowolenia ale masę swobody i niezależności...

                                              cóż.....związek i bycie samemu mają i wady, i zalety. Dla mnie pocieszające jest, że dostrzegasz zalety bycia samemu, no i że Ci to pasuje smile
                                              • kristoff11 Re: Substancja 10.06.12, 11:55
                                                Pasuje i nie pasuje, zależy jak patrzeć. Staram się jednak, nie mając szans na bycie z kimś, wmawiać sobie, że samotność jest lepsza. I nawet mi się to w sumie udaje...
                                                • torado Re: Substancja 10.06.12, 12:05
                                                  kristoff11 napisał:

                                                  > Pasuje i nie pasuje, zależy jak patrzeć. Staram się jednak, nie mając szans na
                                                  > bycie z kimś, wmawiać sobie, że samotność jest lepsza. I nawet mi się to w sumi
                                                  > e udaje...

                                                  Krzyś gdybyś tylko chciał byłbyś z kimś...widocznie coś stoi na przeszkodzie, może to jeszcze nie ten czas, brak gotowości i takie tam.... . Ja jestem zwolenniczką takiego myślenia, żeby się nie poganiać, na wszystko przychodzi odpowiedni czas....smile
                                                  • kristoff11 Re: Substancja 10.06.12, 12:23
                                                    Czas to już dawno minął. A poza tym, ja jestem bardzo wymagający wobec siebie i innych. I sęk w tym, że mi się prawie nikt nie podoba. A te, co mi się podobają gardzą mną. I tak od lat. I to jest główna przeszkoda
                                                  • torado Re: Substancja 10.06.12, 12:31
                                                    kristoff11 napisał:

                                                    > Czas to już dawno minął.......

                                                    no tak to mógłbyś sobie powiedzieć w agonii. A z tymi wymaganiami to może jak Ci już tak bardzo zbrzydnie bycie samemu, wymagania staną się mniejsze. Czego życzę smile
                                                  • kristoff11 Re: Substancja 10.06.12, 12:50
                                                    Nie sądzę - one wręcz wzrastają obecnie. Problem tym bardziej narasta z powodu cóż, fizycznej degeneracji każdego z nas z powodu upływających lat, w tym tych, które by mi się mogły podobać. Czyli, jeśli np jakaś panna podobała mi się jeszcze 10, a nawet 5 lat temu, to dziś już nie, bo utyła, poszarzała, zwiędła itd... Nadmieniam - ja też się sypię, ale tak już mamy, że ciało się rozpada ale mózg nadal patrzy na innych świeżymi oczami nastolatka, oczekując młodości, świeżości, jędrności. A to już prawie nieosiągalne. Czasy jędrności kończą się zwykle przed 30-tką. Mając zaś swoje 35 nie będę zabiegał o względy 25- tek, bo takie takimi wapniakami jak ja zainteresowane nie będą. Starsze zaś, pomimo często przewyższania młodszych walorami osobowościowymi z racji na więcej życiowych doświadczeń, niestety są już mniej lub bardziej podupadłe na wyglądzie - czas, przemijanie, rozpad...
                                                  • kristoff11 Re: Substancja 10.06.12, 12:53
                                                    Generalnie człowiek starzeje sie brzydko. Patrzena mojego kota, który ma już 13 lat czyli jest około ludzkiej 70- tki. Ja nie widzę różnicy pomiędzy tym jak wyglądał jak miał 2 lata a teraz. A człowiek 20- sto a 70 -cio letni - to to przepaść...
                                                  • torado Re: Substancja 10.06.12, 13:02
                                                    kristoff11 napisał:

                                                    > Nie sądzę - one wręcz wzrastają obecnie. Problem tym bardziej narasta z powodu
                                                    > cóż, fizycznej degeneracji każdego z nas z powodu upływających lat, w tym tych,
                                                    > które by mi się mogły podobać. Czyli, jeśli np jakaś panna podobała mi się jes
                                                    > zcze 10, a nawet 5 lat temu, to dziś już nie, bo utyła, poszarzała, zwiędła itd
                                                    > ... Nadmieniam - ja też się sypię, ale tak już mamy, że ciało się rozpada ale m
                                                    > ózg nadal patrzy na innych świeżymi oczami nastolatka, oczekując młodości, świe
                                                    > żości, jędrności. A to już prawie nieosiągalne. Czasy jędrności kończą się zwyk
                                                    > le przed 30-tką. Mając zaś swoje 35 nie będę zabiegał o względy 25- tek, bo tak
                                                    > ie takimi wapniakami jak ja zainteresowane nie będą. Starsze zaś, pomimo często
                                                    > przewyższania młodszych walorami osobowościowymi z racji na więcej życiowych d
                                                    > oświadczeń, niestety są już mniej lub bardziej podupadłe na wyglądzie - czas, p
                                                    > rzemijanie, rozpad...

                                                    no więc wytwarzasz sobie zamknięte koło, z którego nie dość że trudno się wydostać to Ty nawet nie próbujesz tego robić. Wszystko co piszesz jest do zakwestionowania i rozwiązania, ale Ty narazie nie jesteś na to gotowy, bo to wymaga zmian w sposobie myślenia smile. Jak naprawdę będziesz chciał być z kimś, to zrobisz wszystko, by przestać myśleć jak myślisz....Kwestia motywacji, która tak samo potrzebna do pracy jak i do tworzenia relacji z ludźmi smile
                                                  • kristoff11 Re: Substancja 10.06.12, 13:05
                                                    No tak,zmiany myslenia, motywacja... Jednak degeneracji nie powstrzymam - swojej ani niczyjej, podobnie nie odchudzę nikogo, kto mi się nie podoba bo jest gruby. Siebie też nie poprawię bo to albo wadliwe geny albo jakieś powikłania z przeszłości, albo zaniedbania, których już z wielu racji naprawić się nie da
                                                  • jeza77 Re: Substancja 01.10.12, 01:05
                                                    kristoff11 napisał:

                                                    > Czyli, jeśli np jakaś panna podobała mi się jes
                                                    > zcze 10, a nawet 5 lat temu, to dziś już nie, bo utyła, poszarzała, zwiędła itd

                                                    To poszukaj panny po trzydziestce, jak do tej pory się nie roztyła i nie poszarzała to jest szansa, że już ci się nie roztyje i nie poszarzeje, a z tym więdnięciem po trzydziestce to trochę chyba przesadzasz wink


                                                    > Mając zaś swoje 35 nie będę zabiegał o względy 25- tek, bo tak
                                                    > ie takimi wapniakami jak ja zainteresowane nie będą.

                                                    No raczej nie będą, szczególnie jeśli będą miały świadomość, że przed trzydziestką wymienisz je na młodszy model...

                                                    > Starsze zaś, pomimo często
                                                    > przewyższania młodszych walorami osobowościowymi z racji na więcej życiowych d
                                                    > oświadczeń, niestety są już mniej lub bardziej podupadłe na wyglądzie - czas, p
                                                    > rzemijanie, rozpad...

                                                    Szanowne Panie po trzydziestce, według Kristoffa rozpadamy się już po trochu sad
                                                  • kristoff11 Re: Substancja 01.10.12, 07:06
                                                    Tu się nie ma co oburzać - wszyscy ulegamy biodegradacji. Porównaj sobie swoje fotki sprzed np 10 lat a stan obecny. Na pewno będzie destrukcyjny widać upływ czasu - natura...

                                                  • jeza77 Re: Substancja 01.10.12, 08:31
                                                    Nie porównuję, nie mam w zwyczaju zamartwiania się czymś na co i tak nie mam wpływu smile

                                                    Pozdrawiam w ten piękny, słoneczny poranek smile
                                                  • kristoff11 Re: Substancja 01.10.12, 19:49
                                                    Pewnego dnia na pewno zdarzy Ci się takie porównanie
    • sheneeds Re: Substancja 06.06.12, 19:51
      kristoff11 napisał:

      > Ehh, szkoda, że nie ma jakiejś substancji, która będąc nieszkodliwą dla organiz
      > mu powodowała by zanik zainteresowania płcią przeciwną - aby było się obojętnym
      > . Nie wkurzałby się wówczas człowiek na swój marny, samotny los, kiedy to tylko
      > może sobie popatrzeć na to, co by chciał...

      Szkoda!!! dobra opcja, zgadzam się!!! to mega utrudnia życie
      • fioletowoczarna Re: Substancja 06.06.12, 20:16

        > kristoff11 napisał:
        >
        > > Ehh, szkoda, że nie ma jakiejś substancji, która będąc nieszkodliwą dla o
        > rganiz
        > > mu powodowała by zanik zainteresowania płcią przeciwną - aby było się obo
        > jętnym
        > > . Nie wkurzałby się wówczas człowiek na swój marny, samotny los, kiedy to
        > tylko
        > > może sobie popatrzeć na to, co by chciał...

        A ja bym chciała, żeby wymyślili taką substancję po zażyciu której, przestałabym myśleć tylko o nim...
    • piorex12 Substancja 26.06.12, 17:20
      Wystarcza długotrwała praca nad sobai nie potrzeba żadnych srodków.
      • kristoff11 Re: Substancja 30.09.12, 12:21
        Odgrzewam temat. () Piorex12, zatem jaka to niby miałaby być praca nad sobą? A poza tym, ktoś może coś sie dowiedział w międzyczasie w kwestii przedmiotu tego wątku?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka