licealistka94
27.12.12, 18:38
Następny rok się kończy, a ja dalej nie zrobilam nic ze swoim życiem.Mam wrażenie, że moje życie nalezy kompletnie do innego człowieka. Mam dość innych ludzi, coraz bardziej się od nich izoluje.Nie mam ochoty się z nimi spotykać, gadać. Każdy niby chce się spotkać, a tak naprawde ludzie spotykaja sie by pochwalic się swoim życiem, ponarzekać.Nikogo nie obchodzi co tak naprawdę chcesz powiedzieć.Najchętniej wyjechałabym gdzieś daleko sama, by pomyśleć nad swoim życiem, co dalej.Niestety jest to nierealne.
Ostatnio zastanawiam się czy nie iść do wrózki. Może ona sprawi, że inaczej spojrze na swoje życie.Byliście kiedyś u wrózki? Pomogla Wam?