roman_to_ja 17.11.18, 01:46 ukazało sie kolejne dno. Może należałoby zmienić nazwę forum na Wirtualny odział psychiatryczny? Tylko proszę nie mówic, że nie ostrzegałem. Bo ostrzegałem. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
letniaburza77 Re: I oczom zebranych 17.11.18, 08:58 Czy masz na myśli wątkotwórczą sraczkę Mortusia ? To wius ,przejdzie . Odpowiedz Link
dolores2222 Re: I oczom zebranych 17.11.18, 11:51 Można by rzec, że pies zjada własny ogon, heh Nawiasem, smutno patrzeć, jak to forum się kończy. Zostawiłam tu wiele ciepłych myśli... Odpowiedz Link
tdf-888 Re: I oczom zebranych 17.11.18, 12:31 Nic się nie kończy. Spokojnie. I bez Ciebie też będzie się kręciło Odpowiedz Link
dolores2222 Re: I oczom zebranych 17.11.18, 12:40 Ale ja tu jestem Klopskiku Wiem, że tęskniłeś... Odpowiedz Link
margott_2 Re: I oczom zebranych 17.11.18, 12:34 Łezkę bym nawet uroniła, ale jakoś dramatyzmu we mnie mało. Odpowiedz Link
dolores2222 Re: I oczom zebranych 17.11.18, 12:41 Może czasem byłoby ci lżej, gdybyś jednak uroniła heh Odpowiedz Link
dolores2222 Re: I oczom zebranych 17.11.18, 12:53 Wiem, wiem, ty jesteś zbyt zdystansowana na takie melodramaty Odpowiedz Link
autoteliczna Re: I oczom zebranych 17.11.18, 09:27 Buntownicy, prowokatorzy, szydercy, prześmiewcy, jajcarze, żartownisie, płaczki, królowe i królowie dramatów - łączcie się! Stworzymy tu dla Was oddział, jak proponuje Roman - ale kaftanów wam nie założymy, bo do roboty zaraz idziecie - któż pogłębi dno lepiej od Was? Odpowiedz Link
autoteliczna Re: I oczom zebranych 17.11.18, 12:00 Oj, nie powiedziałabym. Raczej cicha woda. W końcu to on napędza wiatry na kolejną burzę Odpowiedz Link
autoteliczna Re: I oczom zebranych 17.11.18, 12:28 Bo Roman mało pisze. Ale poprawia się, i to bardzo intensywnie Jak wypłynie na głębię - rzucimy się na niego niczym rekiny, syreny i inne kałamarnice - i ściągniemy go na dno. Będzie się z nami nurzał w tym mule Romek - nie przejmuj się - jak się za bardzo unurzasz - przyjdziesz do mnie do spowiedzi Odpowiedz Link
roman_to_ja Re: I oczom zebranych 17.11.18, 12:40 gwen75 napisał: > Chyba wrażliwy jest i nieprzywykły patrzeć jak ludzie kruszą kopie Kruszenie? W dodatku kopii? Moja ciotka chora na alzheimera (wtedy jeszcze w średnim stanie zaawansowania) sikając na dywan, była przekonana, że zabezpiecza warszawski most Kierbedzia przed wysadzeniem przez Niemców. Odpowiedz Link
karolivia Re: I oczom zebranych 17.11.18, 16:17 A udało Ci się ciotkę wyprowadzić z błędu? Odpowiedz Link
roman_to_ja Re: I oczom zebranych 17.11.18, 16:54 Nawet nie próbowałem. Bo po co? Wychodziłem z założenia, że w jej stanie niech sobie żyje w przeświadczniu, że broni mostu Odpowiedz Link
karolivia Re: I oczom zebranych 17.11.18, 18:22 Aha.... Jakieś skojarzenia? Analogie ? Ludzie chcą sobie mostu bronić, to niech bronią. Skoro im z tym dobrze. Dorośli są. Chyba???? Ale z nazwą to bym poszła w stronę: "Dla nieśmiałych inaczej i samotnych w swoim szaleństwie" Odpowiedz Link
autoteliczna Re: I oczom zebranych 17.11.18, 20:13 karolivia napisała: > "Dla nieśmiałych inaczej i samotnych w swoim szaleństwie" Samotnych? Mało tu wariatów? Odpowiedz Link
iga1 Re: I oczom zebranych 18.11.18, 15:12 Mam pytanie. Czy jesteście tu mniej samotni? Dążycie do poznania kogoś naprawdę? To już właściwie dwa pytania...Ja się ciężko odnajduję w wirtualnym świecie, chociaż nie mam nic przeciwko temu, że taki istnieje. Odpowiedz Link
dolores2222 Re: I oczom zebranych 18.11.18, 15:27 Nie. I nie. Kiedy tu przyszłam, myślałam, że jest to możliwe, skoro to forum dla samotnych. Teraz widzę, że to raczej taka kawiarnia, gdzie ciągle przychodzą te same osoby, tylko zmieniają się stoliki, do których się przysiadają. Odpowiedz Link
autoteliczna Re: I oczom zebranych 18.11.18, 15:46 iga1 napisała: > Mam pytanie. Czy jesteście tu mniej samotni? Witaj, Igo! Czy ja się czuję tu mniej samotna? Trochę tak Jak jest z kim pogadać na forum, np. wieczorem, to jest po prostu milej Jasne, że to nie jest recepta na samotność - bo to tylko internet - dynamiczny strumień pełen różnych osób - których dobrze nie znamy, które odchodzą do innych wirtualnych zakątków. Nie zastąpią kontaktów w realu - ale i w żadnym wypadku nie oczekuję tego. Ogólnie rzecz biorąc na forum chętnie rozmawiam i sprawia mi to przyjemność - więc jest to dla mnie dostateczny powód, żeby to robić Dążycie do poznania kogoś naprawdę? Ja nie wchodziłam tutaj z takim założeniem - a już na pewno nie z ukierunkowaniem matrymonialnym Po prostu szukałam miejsca, do którego w każdej chwili mogłabym wejść i pogadać na znośnym poziomie językowym i merytorycznym. I nadal nie mam nastawienia: "muszę kogoś poznać!" To się jakoś samo dzieje, że kontakt z forum wykracza poza forum i znajomość staje się realna Spotkania forumowe? W ostatnim czasie było jedno, ale wiem, że są chętni na kolejne. Ja też chętnie bym się spotkała i pogadała na żywo - jak tylko to będzie możliwe, to stawię się na zlocik Zapraszamy, Igo, zaglądaj częściej i pisz śmiało Skoro przeczytałaś ten wątek - to już masz rozeznanie nt. naszego folkloru Ogólnie jesteśmy przyjaźni, a zdarza się, że nawet normalni Odpowiedz Link
undead.mortis Re: I oczom zebranych 18.11.18, 15:47 tak i tak unikamy histerii heh dlatego czasem jeden stolik pusty Odpowiedz Link
iga1 Re: I oczom zebranych 18.11.18, 16:14 Czyli wszystko dobrze, normalnie i toczy się naturalnym biegiem. Chyba o to chodzi Pozdrawiam cieplutko! Odpowiedz Link
iga1 Re: I oczom zebranych 18.11.18, 16:27 Właściwie, to trzeba by jakiś temat rzucić, żeby towarzystwo się rozruszało, bo gnaty się zastoją! Odpowiedz Link
autoteliczna Re: I oczom zebranych 18.11.18, 16:35 Oj, dzisiaj zastój straszny coś.... Niedawno przyszłam do chałupy - włączam kompa, a tu flaaaaaki z oleeeeejem Ale zamordowany Marek przypomniał mi o zagadkach kryminalnych - jak znajdę, to może powrzucam? (no chyba, że już to tutaj kiedyś było? ) Odpowiedz Link
iga1 Re: I oczom zebranych 18.11.18, 16:49 Dobra! Dawać mi tu pomysły, jak sobie radzić z tzw. ogonem przeszłości. Przykład? Np. wrzucanie facetów do jednego worka, gdy patrzę na męża koleżanki, albo kogoś poznam, zaraz pojawia się podejrzliwość, że wykazują te same skłonności co mój ex i mówię sobie, oj nieee, od takich to z daleka...Znam normalnych też, ale coraz więcej widzę rzeczy, których wcześniej nie zauważałam, wad, które czają się tylko, żeby wypłynąć na powierzchnię...Ja też nie jestem idealna, ale myślę, że za bardzo wlepiamy się w zalety, a to z wadami musimy potem walczyć. Odpowiedz Link
dolores2222 Re: I oczom zebranych 18.11.18, 17:00 Iga, jak pojawia się ta właściwa osoba, to wady nagle stają się mniej uciążliwe. Wiadomo, że na początku patrzysz przez różowe okulary buzujących hormonów, ale taka naturalna kolej rzeczy. Gorzej, jeśli każdego nowo poznanego pana "doginasz" do obrazu eksia. Ty miałaś na myśli wady. Ja mam odwrotny problem. Miałam takiego eksia, że każdy kolejny porównywany do niego, wypada blado. A może to mnie się wyostrzył wzrok? Zakładam, że problem jest we mnie. Ale po kilku porażkach, po prostu oswajam swoją samotność na miarę możliwości i mam w niej zamiar wytrwać. Odpowiedz Link
undead.mortis Re: I oczom zebranych 18.11.18, 17:04 urszulanki podobno wakaty mają idź się zapisać heh Odpowiedz Link
dolores2222 Re: I oczom zebranych 18.11.18, 17:08 Najlepszą metodą jest brak reakcji podobno. Proszę jednak abyś zmienił piaskownicę i poprawił pampersa. Napiszę raz i dużymi literami: NIE ROZMAWIAM Z TOBĄ i nie życzę sobie, abyś komentował moje wypowiedzi. Jak również nie życzę sobie żadnych innych kontaktów. Mam nadzieję, że tak prosty przekaz wystarczy. Dziękuję. Odpowiedz Link
undead.mortis Re: I oczom zebranych 18.11.18, 17:21 z życzeniami to do złotej rybki idź nie posiadam takiej mocy sprawczej heh Odpowiedz Link
undead.mortis Re: I oczom zebranych 18.11.18, 17:02 olać ogon bo to tylko strach przed tym co znane sypanie soli na ranę odważyć się spróbować bo może będzie inaczej podejść do tego z czystą jeszcze kartką bez tabelki za i przeciw Odpowiedz Link
iga1 Re: I oczom zebranych 18.11.18, 17:05 Próbuję tak robić, ale dwa nieudane związki to naprawdę dość. Nie chciałabym ryzykować za bardzo. Ale do życia w samotności też się nie nadaję. Człowiek wszak jest zwierzęciem stadnym. Odpowiedz Link
r0bol Re: I oczom zebranych 18.11.18, 17:14 Dwa nieudane związki! <strzelam sobie policzek> Nie będę oceniać. W każdym razie co to znaczy nieduany związek? Bo jeśli zakończony to właściwie same takie miałem. Odpowiedz Link
autoteliczna Re: I oczom zebranych 18.11.18, 17:16 Każdy ma wady, więc zawsze będzie coś, co może nam się nie spodobać. Pytanie: na ile jesteś w stanie przy danej osobie tolerować te wady? Jakie uczucia i postawy pojawiają się u Ciebie w konfrontacji z tymi wadami? Jeśli jest tak, że to są uczucia i zachowania trudne dla Ciebie, a w dodatku czujesz podskórnie (intuicyjnie), że coś jest nie tak i doświadczasz niepokoju - rozeznaj, czy warto się w to ładować. Natomiast jeśli czujesz, że wady są "do przeżycia i do przegadania", a z osobą jest Ci ogólnie dobrze i ma ona dużo innych fajnych cech - rozeznaj, czy nie spróbować. Wszystko i tak wyjdzie w praniu. Odpowiedz Link
iga1 Re: I oczom zebranych 18.11.18, 17:20 Wyjdzie, zawsze wychodzi, tylko im wcześniej, tym byłoby lepiej. Ostatnio wyszło to za późno. Odpowiedz Link
autoteliczna Re: I oczom zebranych 18.11.18, 17:27 iga1 napisała: Ostatnio wyszło to za późno. A intuicja nic nie podpowiadała? I pytanie: co znaczy "za późno"? Chodzi o stopień zaangażowania? Odpowiedz Link
iga1 Re: I oczom zebranych 18.11.18, 17:17 Związki nieudane z zasady należy kończyć. Odwaga tego wymaga i przyzwoitość. Odpowiedz Link
dolores2222 Re: I oczom zebranych 18.11.18, 17:31 Przyzwoitość to niestety towar deficytowy heh Odpowiedz Link
iga1 Re: I oczom zebranych 18.11.18, 18:22 A szczególnie w męskim w wydaniu...Sorry faceci Odpowiedz Link
r0bol Re: I oczom zebranych 18.11.18, 18:37 Sam fakt, że to suponujesz jest niegrzeczny dyskryminacja na tle płciowym! Przynajmniej dałaś wyrazy smutku. Odpowiedz Link
iga1 Re: I oczom zebranych 18.11.18, 19:01 Tak, bo to jednakowoż przykre. I to piszę nie tylko ze swojego doświadczenia, bo jak słucham koleżanek, to włosy mi dęba stają...do czego zdolni są faceci. Kobiety też czasem zdradzają, lecą na kasę, ale raczej nie krzywdzą dzieci, ani nic takiego, co daje im satysfakcję tylko dla samego wyżywania się na słabszych. Odpowiedz Link
undead.mortis Re: I oczom zebranych 18.11.18, 21:04 to chyba tylko dlatego tak myślisz że.... jakaś patologia i dzielnia że brak szans na poznanie innego albo jakieś ograniczenie że wybór jest twój co do tekstu że kobiety nie... (i tu to co wyżej) mylisz się totalnie a dokładnie w punkt to świat jest pełen wrednych suk Odpowiedz Link
autoteliczna Re: I oczom zebranych 18.11.18, 21:30 Myślę, że kobiety mają w sobie tyle samo złości, co faceci. Jedne i drudzy przeżywają i czują, cierpią, ale i krzywdzą. Nie kobiety, nie mężczyźni - tylko ludzie. Tyle, że faceci mają więcej testosteronu, więc ich reakcje są bardziej agresywne i częściej dopuszczają się zachowań przestępczych. To akurat jest fakt ze statystyk wzięty. Czy to miałaś na myśli, pisząc o mniejszej przyzwoitości mężczyzn? Pomijając zachowania podchodzące pod kryminał i patologię - nie sądzę, by mężczyźni częściej krzywdzili kobiety niż kobiety mężczyzn. Poza tym mężczyźni również kochają swoją dzieci i nie krzywdzą ich dla swojej satysfakcji - chyba, że są zwyrodnialcami, ale to akurat patologia. Odpowiedz Link
r0bol Re: I oczom zebranych 18.11.18, 20:43 Jeeeny! Gdzie Ci ludzie się chowają, że mają w sobie tyle żółci??? Dlatego jestem zwolennikiem przywrócenia kar cielesnych - jak by się bała, że dostanie jak Hammurabi kazał to by żywot schorowanej staruszki był lżejszy. Ja na prawdę jestem spokojnym człowiekiem, ale tekie historie to mnie burzą niesamowicie... Ale nie demonizujmy teraz kobiet. Tak od siebie powiem, że w większości przypadków, kiedy w relacjach damsko męskich dzieją się rzeczy nie fair - to na ogół za podświadomym przyzwolneniem poszkodowanej/go. Nie mówię, że ludzie chcą być krzywdzeni, ale z tych czy innych powodów przenoszą na siebie wzorce wyniesione z (to już długa historia) i stają się łatwymi celami smutnego losu. Odpowiedz Link
r0bol Re: I oczom zebranych 18.11.18, 21:58 A propos równowagi... wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,24183320,koscierzyna-48-latka-oblana-benzyna-i-podpalona-przez-partnera.html Gdyby istniała wciąż kara spalenia na stosie... Ja nie wiem czy ja jestem okrutny czy przesadnie sprawiedliwy... Odpowiedz Link
s-t-x Re: I oczom zebranych 18.11.18, 22:26 pewnie też pisałeś o wybuchu wezuwiusza ale mieszkańcy okolić nie czytali i ucierpieli. Odpowiedz Link
r0bol Re: I oczom zebranych 18.11.18, 22:27 Wierzę, ale wierzę też w potrzebę prewencji. Gdyby gość się bał, że to samo spotka jego to może by kobieta nie "dogorywała" w szpitalu. Odpowiedz Link
autoteliczna Re: I oczom zebranych 19.11.18, 18:34 Takie mamy czasy, że niehumanitarne kary (nawet śmierci) nie są wymierzane, i to się raczej nie zmieni. Swoją drogą - brat mojego kolegi zastanawiał się nad rozwiązaniem: jak postraszyć karą śmierci, ale jej ostatecznie nie wymierzyć (w imię zwycięstwa humanitarnych wartości) I wymyślił, że ludzie powinni być skazywani na karę śmierci, a potem wywożeni do tajnych obozów pracy. I opinia publiczna myślałaby, że kara śmierci jest wymierzana, a potencjalni złoczyńcy baliby się jej - tymczasem nikt by nie zginął Taka mała mistyfikacja pod płaszczykiem państwa - i wilk syty, i owca cała Odpowiedz Link
r0bol Re: I oczom zebranych 20.11.18, 01:25 Tak by faktycznie było ok gdyby kat nie chciał podjąć się zadania - takie historie się zdarzały (ja katem nie chciałbym być). W każdym razie jeżeli chodzi o więzienia to absolutnie w nie nie wierzę. Ludzie spędzają tylko czas z innymi wykolejonymi i nie czerpią z tego żadnych dobrych wzorców... Dla tego uważam, że tradycyjne więzienia powinny być zastąpione obozami pracy (żeby jeden z drugim kowalskim zarobił na swoje utrzymanie i może nawet po wszystkim zaczął nowy etap życia z jakąś kasą na start), albo karami cielesnymi czy pracami na rzecz społeczeństwa. Odpowiedz Link
autoteliczna Re: I oczom zebranych 20.11.18, 02:18 r0bol napisał: Dla tego uważam, że > tradycyjne więzienia powinny być zastąpione obozami pracy (żeby jeden z drugim > kowalskim zarobił na swoje utrzymanie i może nawet po wszystkim zaczął nowy et > ap życia z jakąś kasą na start), albo karami cielesnymi czy pracami na rzecz sp > ołeczeństwa. Idea prac na rzecz społeczeństwa jest dobra, tylko pytanie czy to by się opłacało? Trzeba by było wzmóc nadzór nad więźniami - czy wtedy koszty nie przewyższyłyby zysków? Co do obozów pracy - obawiam się, że byłyby fabrykami bubli - o utrzymanie jako takiego standardu produkcji musiałoby dbać więcej strażników, i raczej oznaczałoby to stanie nad kimś z kijem. Ale pewnie gdzieś na świecie takie rozwiązania udało się wprowadzić? Odpowiedz Link
kevinjohnmalcolm Re: I oczom zebranych 20.11.18, 02:59 autoteliczna napisała: > Idea prac na rzecz społeczeństwa jest dobra, tylko pytanie czy to by się opłacało? Myślę że przy odpowiednim doborze zajęcia czynnik resocjalizacyjny mógłby być bardzo przyzwoity, co jest warte każdych pieniędzy. Coś w stylu tego co zostało pokazane w filmie "Intouchables". Odpowiedz Link
autoteliczna Re: I oczom zebranych 20.11.18, 12:55 kevinjohnmalcolm napisał: > > Myślę że przy odpowiednim doborze zajęcia czynnik resocjalizacyjny mógłby być b > ardzo przyzwoity, co jest warte każdych pieniędzy. Czynnik resocjalizacyjny pewnie tak... Tylko co na to ekonomia? Żaden kraj nie ma "każdych pieniędzy"... Coś w stylu tego co zostało > pokazane w filmie "Intouchables". Nie oglądałam. Przybliżysz w paru zdaniach? Odpowiedz Link
kevinjohnmalcolm Re: I oczom zebranych 20.11.18, 19:57 Co??? Nawet się nie przyznawaj! To jeden z najpiękniejszych filmów w historii kinematografii. Marsz do kina! Hmmm... albo gdziekolwiek ten film można jeszcze zobaczyć/wypożyczyć. Odpowiedz Link
kevinjohnmalcolm Re: I oczom zebranych 20.11.18, 23:09 Ale dla mnie to było wielkie zdziwienie połączone z oburzeniem Odpowiedz Link
undead.mortis Re: I oczom zebranych 20.11.18, 23:15 a ja się chyba nie wysikałem hmmmmmmm Odpowiedz Link