Dodaj do ulubionych

Dzień problemów z d... ;-)

30.11.18, 19:23
Co za ludzi ja dziś spotykam wink

Wchodzi babcia z wnuczką do kawiarni dziecięcej.
Babcia: Czy są dzieci?
Ja: Jak widać chwilowo nie ma.
B: A kiedy będą?
J: Nie wiem. Mogą przyjść w każdej chwili.
B: Łeeee, to idziemy stąd.
Wnuczka: Babciu, ale ja chcę się tu pobawić!
B: Nie! Rodzice nie dali ci odpowiednich ubrań! Może przyjdziemy w poniedziałek.
J: W poniedziałki mamy nieczynne.
B: No i dobrze. I tak nie mogłam do was trafić. Do widzenia.
=0

I cały dzień taki.
- czy może pani zmienić muzykę, bo mi się nie podoba?
- czy można tę zupę rozcieńczyć mlekiem?
- czy mogę prosić serwetkę, bo mi bita śmietana wlazła w fugę?
A, i przed otwarciem: No wiem, że jeszcze zamknięte, ale czy mogę wejść, skoro już przyszłam? Ja: Proszę. - Pani: Ja tylko cichutko posiedzę. - Po czym zaczęła śpiewać i nagrywać to na ajfona.
shock

A po robocie wpadłam na genialny pomysł, że pójdę do marketu. wink Wjeżdżające na mnie wózki, ludzie stojący na środku alejek, albo ci pchający się z rekami akurat do tych samych produktów pomogli mi w zachowaniu wzorca idealnego konsumenta - kupiłam szybko, drogo, byle co i byle jak wink
A - zapomniałam dodać, że zamiast reklamówki wzięłam jakąś dziwną kombinację torby z workiem na śmieci, która zerwała mi się przy wysiadaniu z tramwajuwink

Eh... Tak się tylko chciałam wygadać. A co u Was? smile
Obserwuj wątek
    • aniolka13 Re: Dzień problemów z d... ;-) 30.11.18, 19:35
      Ja miałam, ciężki, długi, ale dobry dzień. Jestem spokojna, nie mam dziś stresu za dużo, ale jakies przeziębienie znowu mi się próbuje przyplątać. Tej jesieni jestem częściej chora niż zdrowa. Zmęczona tym już jestem i witaminy połykam i zaszczepiłam się na grypę i chodzę po świeżym powietrzu żeby niby odporność podnosić i nic. Dziś znowu mnie łapie. Staram się herbatę z cytryną i miodem, zobaczymy, ale mam już dość!
      • autoteliczna Re: Dzień problemów z d... ;-) 30.11.18, 19:48
        No to dobrze, że przynajmniej dobry i nie za dużo nerwów smile
        A z chorobami... no tak - sezon teraz. Oprócz witamin i herbaty z cytryną to można jeszcze kawę gotowaną z imbirem - dobrze rozgrzewa rano. I polecam też śliwkę umeboshi - w sklepach ze zdrową żywnością można ją kupić. Dość droga jest, ale u mnie przy pierwszych symptomach choroby działała bardzo dobrze - na drugi dzień budziłam się zdrowa.
        • aniolka13 Re: Dzień problemów z d... ;-) 30.11.18, 19:52
          co to za sliwka, jak to wygląda, ile się tego je?
          • autoteliczna Re: Dzień problemów z d... ;-) 30.11.18, 19:59
            O tu masz trochę o niej.
            www.bio-zycie.pl/zdrowie/umeboshi-czyli-cierpki-smak-zdrowia
            Jedną dziennie wystarczy.
            O, i pyłek pszczeli też polecam raz dziennie, na odporność. Najlepiej zalać go letnią wodą przed nocą. Do rana się rozpuści i łatwiej będzie wypić. Niedobre to, ale wartościowe. smile
      • dolores2222 Re: Dzień problemów z d... ;-) 30.11.18, 20:15
        Aniołku, polecam wit. D.
        W dawce najlepiej uderzeniowej tj. 4000 jednostek.
        Ja biorę od października do maja. Od kilku lat.
        Nic na mnie nie działało, miałam jak ty. I poleciła mi to stara aptekarka.
        Działa.
        Do tego olej z wiesiołka przez cały rok. Działa cuda na włosy, paznokcie, cerę i odporność. Poważnie. Żadne tam cuda reklamowane. Tylko zwykły wiesiołek w kapsułkach. Od kiedy łykam mam kudły jak szopen a brwi jak Stalin big_grin
        • dolores2222 Re: Dzień problemów z d... ;-) 30.11.18, 20:16
          W sumie to Szopen też z dużej.
          Sorry Szopenie wink
          • aniolka13 Re: Dzień problemów z d... ;-) 30.11.18, 20:23
            Już łykam i jedno i drugie.
            • dolores2222 Re: Dzień problemów z d... ;-) 30.11.18, 20:25
              Kurka, a może za krótko?
              Moja znajoma chwali sobie też miód manuka (chyba tak się to pisze). Bierze to i rozpuszcza w wodzie letniej na noc, a rano wypija przed śniadaniem.
    • obserwator-rzeczy-ulotnych Re: Dzień problemów z d... ;-) 30.11.18, 21:52
      Ja się dwa razy umawialem z własnym osobistym ojcem, że pojedziemy razem na działkę.
      Dwa razy stwierdził że lepiej samemu poprawić sobie humor procentami w domu - więc pojechałem sam.
      A teraz to się zaczyna zima i raczej jak pojedziemy to tylko na parę godzin - spacer nad rzeką, coś na ząb przy kominku i powrót.
      O ile będzie pamiętał ze jesteśmy umówieni...
      • autoteliczna Re: Dzień problemów z d... ;-) 01.12.18, 02:25
        Te parę godzin też brzmi dobrze. Oby ojciec pamiętał.
        Ale trochę zimno jak na relaks na działce wink
    • iga1 Re: Dzień problemów z d... ;-) 30.11.18, 22:21
      Ja zazdroszczę, że to tylko dzień, bo ja mam cały rok taki. Jak żyję tyle lat, jeszcze tak nie miałam. Czasem aż nie chce mi się w to wierzyć i myślę, że się przebudzę jak ze złego snu.
      • autoteliczna Re: Dzień problemów z d... ;-) 01.12.18, 02:27
        A może następny rok będzie lepszy? smile
        Zły sen zawsze się kiedyś kończy smile
    • marcepanka313 Re: Dzień problemów z d... ;-) 01.12.18, 22:31
      Nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej.
      • autoteliczna Re: Dzień problemów z d... ;-) 01.12.18, 22:38
        Wiem, Marcysiu kiss
        Wczoraj był trudny dzień... Tak mi się wyjątkowo zebrało po całym tygodniu pracy. Ale wyspałam się i już mi przeszło. smile
        A u Ciebie nerwowo przed weekendem czy wręcz przeciwnie? smile
        • marcepanka313 Re: Dzień problemów z d... ;-) 01.12.18, 22:46
          Wręcz przeciwnie wink
          • autoteliczna Re: Dzień problemów z d... ;-) 01.12.18, 22:51
            A no to dobrze smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka