23.08.20, 15:17
"Budzimy się codziennie w tym samym akwarium. Odgrywamy przypisane nam role w nadziei, że robimy wszystko dokładnie tak jak należy, że jesteśmy częścią czegoś większego. Przestrzegamy zasad, bo tylko one się liczą. Z czasem dostrzegamy, że akwarium robi się coraz mniejsze i ciaśniejsze. Że musimy wspołegzystować z innymi - nawet jeśli się tych innych brzydzimy. Kiedy wszystko zaczyna się układać, następuje cios. Zostajemy zjedzeni przez większego. I wypluci. Mieliście akwarium? Ja tak. Martwe rybki spuszczałem w sedesie. Wszystkie. Nawet te najbardziej ulubione. Innej drogi wyjścia z akwarium nie ma."
(z netu)

?
Obserwuj wątek
      • dolores2222 Re: Akwarium 23.08.20, 17:10
        Kurczenie się odbieram jako pewną niemoc wyrwania się ze schematu.
        Taki dzień świstaka...
        A im jesteśmy starsi, tym trudniej nam dokonywać rewolucji.
        Ale też coraz trudniej egzystować w pewnych ramach, na które się nie godzimy.
        I koło się zamyka.
        Chomik ciągle w nim zasuwa...
        A morze ciągle zmierza do nieba. I może dobrze, że nie wie o tym, że to tylko horyzont?
        • po-ranna-kawa Re: Akwarium 23.08.20, 19:28
          Siebie nie przeskoczysz. W dodatku czym człowiek starszy, tym trudniej się skacze wink
          Rewolucje rzadko się zdarzają. Zresztą szybko rewolucyjny zapał przechodzi. Więc może lepiej robić sobie raz na jakiś czas takie małe namiastki rewolucji? Z kimś, kogo lubimy. Są bezpieczne, ale mogą byc ekscytujące.
          • dolores2222 Re: Akwarium 24.08.20, 13:13
            Pewnie, że z kimś kogo się lubi, zawsze może być ekscytująco smile
            Sęk w tym, że trzeba znaleźć osobę, którą się lubi. A to już insza inszość wink
            Mnie się zdarzały takie małe rewolucje w życiu. Z perspektywy czasu jedne były udane, a inne nie. Ale zawsze miałam jakiś zapał, żeby coś wokół siebie zmienić na lepsze. Dzisiaj chyba najbardziej mi tego brakuje... tego zapału, chęci... Myślę sobie, że ona się bierze z nadziei, z przekonania, że nasze starania mają jakiś sens. Mnie to umyka. Czuję, że moje akwarium coraz bardziej się kurczy. Kurczą się osoby, z którymi mam ochotę zamienić parę zdań. Coraz bardziej wkurza mnie takie ogólne rozmemłanie ludzi, jakby oczekiwali manny z nieba, która im się słusznie należy. Organicznie nienawidzę zebrań, na których słucham o problemach z dupy. Jakby otaczali mnie idioci. Nie żebym siebie uważała za szczególnie inteligentną, ale jak tak nieraz słucham, to zadziwia mnie poziom ludzkiej ignorancji i braku zrozumienia dla drugiego człowieka. To moje akwarium mi odpowiada. Niestety pracuję z ludźmi i nie mam możliwości powrotu do pracy zdalnej. Żałuję niezmiernie. Mój introwertyzm się nasila z każdym dniem i godziną. Pewnie większość współpracowników uważa mnie za niezłe dziwadło... wink
            • 999karolina Re: Akwarium 24.08.20, 15:39
              dolores2222 napisała:

              > Pewnie, że z kimś kogo się lubi, zawsze może być ekscytująco smile
              > Sęk w tym, że trzeba znaleźć osobę, którą się lubi. A to już insza inszość wink

              No właśnie. Łatwo nie jest - żeby się i lubiło z wzajemnością, i z wzajemnością miało ochotę na wspólne ekscytacje, i żeby to naprawdę były ekscytacje a nie jakieś udawanie czy wymuszanie itp.
              Ale niektórym ponoć los sprzyja (chociaż często nie zdają sobie sprawy, jak bardzo). Więc wszystko jest możliwe.

              Dzisiaj chyba najbardziej mi tego brakuje... tego zapału, chęci...
              > Myślę sobie, że ona się bierze z nadziei, z przekonania, że nasze starania mają
              > jakiś sens.

              Chyba taka jest prawidłowość, że im człowiek starszy tym trudniej wykonać jakieś ostre obroty. Plecak różnych doświadczeń, zależności, ograniczeń, obaw, przyzwyczajeń czy zwykłej wygody ciąży coraz bardziej i ogranicza ruchy. Więc może nie ma sensu oczekwiać wielkich zmian. Łudzić się. Może lepiej cieszyć się drobiazgami, celebrować fajne chwile, nie mieć zbyt dużych wymagań wobec siebie i innych. Ale też się specjalnie się innymi nie przejmować. Są jacy są. Świata nie zmienisz.


              • tomekzgor Re: Akwarium 24.08.20, 16:23
                Nie przepadam za takimi filozoficznym teoretyzowaniem ale muszę tym razem przyznać, że coś w tym jest, że czym człowiek starszy tym mniejsza chęć do wykonywania gwaltownych ruchów oraz tym trudniej znaleźć kogoś, z kim ma się wspólne oprogramowanie i człowiek nie ma obaw (a wręcz ma chęć) żeby przekazać wszystkie kody dostępu do zakamarków swojego dysku. Raczej jest tak że poznajesz kogoś - nawet się układa, gdzieś chodzicie, jeździcie, rozmawiacie, śpicie z sobą. Ale jest w tym jakaś gra pozorów, udawanie.
                Więc jeśli się komuś trafia partnerka/partner tak naprawdę to pozazdrościć. Coraz bardziej wątpię, czy w pewnym wieku jest to w ogóle możliwe.
                • dolores2222 Re: Akwarium 24.08.20, 16:52
                  Tomku, jak zwykle dajesz mi do myślenia smile
                  Uświadomiłam sobie, że jedynym związkiem, w którym nie było tej gry pozorów, było moje małżeństwo. Oczywiście dopóki nie zaczęło się totalnie sypać...
                  Każda kolejna relacja "po" była w jakimś sensie spaczona właśnie tą grą pozorów. Wiem już, dlaczego się tak zachowywałam. Terapia pokazała mi, że byłam w tych relacjach "za bardzo", jakbym bała się, że wcześniej czy później on odkryje, jaka jestem naprawdę i odejdzie. Więc starałam się, dawałam z siebie więcej niż fabryka pozwalała, a potem tym bardziej przeżywałam rozstanie. Taka kwadratura koła. Nie wiem, na ile oni byli sobą, a na ile udawali. Ale myślę, że moje zachowanie w kolejnych związkach miało duży wpływ na ich niepowodzenie.
                  I podzielam twoją wątpliwość, czy w pewnym wieku i z pewnymi bagażami człowiek może się jeszcze tak zupełnie otworzyć, zaufać..
                  • gwen75 Re: Akwarium 24.08.20, 22:16
                    A wg mnie (uwaga, może brzmieć kontrowersyjnie): człowiek nie potrzebuje nikogo do pary. Człowiek potrzebuje pełnego zrozumienia innych ludzi (w tym i siebie). Wtedy przychodzi pełna satysfakcja z życia i znika poczucie samotności. Wystarczy to zrozumienie innych. Ale to jest trudne do wykonania, wymaga ciężkiej pracy nad sobą, zainteresowania trochę psychologią, trochę psychologią społeczną i pokrewnymi kwestiami.
                    A ludziom się wydaje, że jak znajdą kogoś do pary, to wtedy doświadczą już tylko miłości i szczęścia. Guzik prawda. To tylko iluzja. Dwoje ludzi spragnionych akceptacji i zrozumienia nie osiągnie pełnego spełnienia, bo oboje mają braki. Chcą dostawać, a nie potrafię dawać (pełnego zrozumienia). Chcą być rozumiani, a nie potrafią rozumieć innych. A bez zrozumienia nie istnieje poczucie psychicznej bliskości.
                    • baenzai Re: Akwarium 24.08.20, 23:30
                      Sęk w tym, że w pewnym wieku (powiedzmy 25+) brak partnera równa się to zazwyczaj samotnym weekendom, wakacjom i sylwestrom. To już nie te czasy, że w 10 minut umawiasz się z ziomkami na piwko czy meczyk na orliku.

                      Do tego kwestia seksu. Przeciętny mężczyzna potrzebuje regularnego współżycia do osiągnięcia satysfakcji z życia.

                      Są również inne aspekty - potrzeba bliskości emocjonalnej czy chociażby posiadania dziecka (to drugie mnie raczej nie dotyczy, ale u wielu ludzi instynkt rodzicielski jest bardzo silny). Do tego aspekt finansowy - dwóm przeciętnie zarabiającym osobom łatwiej się żyje razem niż samotnie (stąd np. wielu singli nadal mieszka z rodzicami albo w mieszkaniach z obcymi ludźmi, podczas gdy pary wspólnie wynajmują całe mieszkanie albo biorą wspólny kredyt na własne M).

                      Oczywiście wiadomo, że lepiej być samotnym niż w toksycznym związku, w którym nie ma ani bliskości ani seksu, a często nawet wspólnego spędzania wolnego czasu. Generalnie jednak długotrwała samotność nie jest stanem normalnym i pożądanym.
                        • gwen75 Re: Akwarium 25.08.20, 15:39
                          kevinjohnmalcolm napisał:

                          > Do tego samotni żyją krócej, mają gorszy stan zdrowia, problemy ze snem, itd.

                          Mnie zastanawia dlaczego przyjmujecie założenie, że brak kogoś do pary = samotność wink
                          Dla mnie to jest błędne myślenie. Jest mnóstwo ludzi, którzy są sami i właśnie z nimi (na przykład) można spędzać czas smile
                          • kevinjohnmalcolm Re: Akwarium 25.08.20, 22:11
                            gwen75 napisał:

                            > Mnie zastanawia dlaczego przyjmujecie założenie, że brak kogoś do pary = samotność wink

                            Bo takie osoby uwzględniono w badaniu. Nie badano samotności jako takiej, tylko brak pary. Generalnie rozmawiamy cały czas o posiadaniu partnera/partnerki, a nie samotności towarzyskiej.



                            > Dla mnie to jest błędne myślenie. Jest mnóstwo ludzi, którzy są sami
                            > i właśnie z nimi (na przykład) można spędzać czas smile

                            A dlaczego akurat mam spędzać czas z samotnymi, a nie tymi którzy do mnie pasują niezależnie od ich stanu matrymonialnego?
                            • gwen75 Re: Akwarium 25.08.20, 22:30
                              kevinjohnmalcolm napisał:

                              > Generalnie rozmawiamy cały czas o posiadaniu partnera/partnerki,

                              A ja uważam, że taka "droga do szczęścia" to iluzja wink


                              > A dlaczego akurat mam spędzać czas z samotnymi, a nie tymi którzy do mnie pasuj
                              > ą niezależnie od ich stanu matrymonialnego?

                              No właśnie o tym mówię. Z pasującymi. Ale nie przekreślałbym też tych "niepasujących", bo może to z nami jest jakiś problem z brakiem zrozumienia innych, obcych? wink
                              Generalnie, aby poznać "tajemnicę życia" należy mieć w sobie dużo pokory. Pokory wobec rzeczywistości i świadomość własnej nieświadomości. Ludzie są wielu rzeczy nieświadomi. Świadomość społeczna to stereotypy. Ludzie generalnie myślą stereotypami. Aby uświadomić sobie jakąś sensowną prawdę, należy wyjść poza społeczne stereotypy, czyli myśleć w sposób niekonwencjonalny. To wymaga pewnej odwagi, bo wtedy inni będą nas uważali za dziwoląga wink Ale nie należy się tym przejmować - reagować spokojnie i robić swoje wink
                          • baenzai Re: Akwarium 26.08.20, 02:31
                            gwen75 napisał:

                            > Mnie zastanawia dlaczego przyjmujecie założenie, że brak kogoś do pary = samotn
                            > ość wink
                            > Dla mnie to jest błędne myślenie. Jest mnóstwo ludzi, którzy są sami i właśnie
                            > z nimi (na przykład) można spędzać czas smile

                            W moim otoczeniu większość osób ma partnera i często również bombelki. Samotne kobiety w moim wieku znam, ale one nie są zainteresowane bliższą znajomością na zasadzie kolega-koleżanka (już nie wspominając o jakimś seksie bez zobowiązań wink). Samotnych mężczyzn aktualnie nie znam. Jakiś czas temu znałem, ale nie była to żadna męska przyjaźń jak na filmach.

                            Zresztą nawet jak ktoś miał zgraną paczkę przyjaciół to po pewnym czasie okazywało się, że większość jest sparowana i ten samotny zaczynał się czuć jak piąte koło u wozu.
                            • po-ranna-kawa Re: Akwarium 26.08.20, 09:27
                              baenzai napisał:

                              Samotne kobiety w moim wieku znam, ale one nie są zainteresowane bliższą znajomością na
                              > zasadzie kolega-koleżanka (już nie wspominając o jakimś seksie bez zobowiązań
                              > wink). Samotnych mężczyzn aktualnie nie znam. Jakiś czas temu znałem, ale nie był
                              > a to żadna męska przyjaźń jak na filmach.
                              >

                              Zmówili się wszyscy?
                              Patrząc na Twoje żarty, to ja się nie dziwię. Też wolalabym się trzymać z daleka.
                              • baenzai Re: Akwarium 26.08.20, 20:54
                                po-ranna-kawa napisała:

                                > Zmówili się wszyscy?

                                Nie zmówili, tak się po prostu ułożyło. Po studiach są ograniczone możliwości poznawania nowych znajomych.

                                > Patrząc na Twoje żarty, to ja się nie dziwię. Też wolalabym się trzymać z dalek
                                > a.

                                Ciekawa teoria, ale raczej nieprawdziwa. smile Karol Strasburger jest królem sucharów a niedawno poznał młodą babkę i został ojcem w wieku 70 lat.
                                • tomekzgor Re: Akwarium 27.08.20, 11:36
                                  baenzai napisał:

                                  > Nie zmówili, tak się po prostu ułożyło. Po studiach są ograniczone możliwości p
                                  > oznawania nowych znajomych.

                                  Czy ja wiem? Jak tak na szybko zrobiłem analizę, z kim w ciągu ostatnich lat spędzam najwięcej czasu, gdzieś wyjeżdżam itp. to okazuje się że są to osoby poznane po studiach. Z grupą ze studiów spotykamy się cyklicznie na piwie).
                                  >
                                • po-ranna-kawa Re: Akwarium 27.08.20, 13:31
                                  baenzai napisał:


                                  > Ciekawa teoria, ale raczej nieprawdziwa. smile Karol Strasburger jest królem sucha
                                  > rów a niedawno poznał młodą babkę i został ojcem w wieku 70 lat.

                                  KS to miły, ciepły, towarzyski człowiek. Wymyślił sobie (z producentem) te suchary jako nietypową formę promocji nudnego programu. Ale chyba widzisz różnicę między może głupim, ale niewinnym sucharem a publicznym powoływaniem się na kogoś, podawaniem jego adresu w takich sprawach.
                                  Myślę, że nie uznałbyś za dobry dowcip, gdyby ktoś w twoim imieniu składał publicznie jakieś oferty, na które w ogóle nie masz ochoty.
                                  Sorry, ale zaprezentowałeś wyjątkowe buractwo
                            • kevinjohnmalcolm Re: Akwarium 26.08.20, 09:55
                              baenzai napisał:

                              > nawet jak ktoś miał zgraną paczkę przyjaciół to po pewnym czasie okazywało się,
                              > że większość jest sparowana i ten samotny zaczynał się czuć jak piąte koło u wozu.


                              Albo po prostu wszystkim po kolei rodziły się dzieci i te pary znikały z życia towarzyskiego.
                              • baenzai Re: Akwarium 26.08.20, 20:50
                                kevinjohnmalcolm napisał:

                                > Albo po prostu wszystkim po kolei rodziły się dzieci i te pary znikały z życia
                                > towarzyskiego.

                                Ten motyw przewijał się nawet w sitcomach. Np. How I Met Your Mother. smile
                    • heniek.8 Re: Akwarium 25.08.20, 08:05
                      gwen75 napisał:

                      > Człowiek potrzebuje pełnego zrozumienia innych ludzi (w tym i siebie)
                      > . Wtedy przychodzi pełna satysfakcja z życia

                      widzę że kolega naczytał się buddyjskich tekstów i teraz wydaje mu się że wystarczy udać się na odosobnienie, pomieszkać 4 lata w jaskini, pić rosę, jeść grzybki i medytować

                      być może przybliża to zrozumienie siebie ale to by było pójście na łatwiznę

                      a może nie iść na skróty, tylko wziąć prawdziwą lekcję życia i ożenić się z jakąś szantrapą big_grin
                      • gwen75 Re: Akwarium 25.08.20, 15:34
                        heniek.8 napisał:

                        > widzę że kolega naczytał się buddyjskich tekstów i teraz wydaje mu się że wysta
                        > rczy udać się na odosobnienie, pomieszkać 4 lata w jaskini, pić rosę, jeść grzy
                        > bki i medytować

                        Nic nie pisałem o odosobnieniu. Można przecież mieć znajomych, przyjaciół itd. wink
                  • 999karolina Re: Akwarium 25.08.20, 10:06
                    dolores2222 napisała:

                    > Tomku, jak zwykle dajesz mi do myślenia smile
                    > Uświadomiłam sobie, że jedynym związkiem, w którym nie było tej gry pozorów, by
                    > ło moje małżeństwo. Oczywiście dopóki nie zaczęło się totalnie sypać...
                    > Każda kolejna relacja "po" była w jakimś sensie spaczona właśnie tą grą pozorów
                    > . Wiem już, dlaczego się tak zachowywałam. Terapia pokazała mi, że byłam w tych
                    > relacjach "za bardzo", jakbym bała się, że wcześniej czy później on odkryje, j
                    > aka jestem naprawdę i odejdzie. Więc starałam się, dawałam z siebie więcej niż
                    > fabryka pozwalała, a potem tym bardziej przeżywałam rozstanie. Taka kwadratura
                    > koła. Nie wiem, na ile oni byli sobą, a na ile udawali. Ale myślę, że moje zach
                    > owanie w kolejnych związkach miało duży wpływ na ich niepowodzenie.
                    > I podzielam twoją wątpliwość, czy w pewnym wieku i z pewnymi bagażami człowiek
                    > może się jeszcze tak zupełnie otworzyć, zaufać..

                    Ja kiedyś spieprzylam taką relację. I do dziś tego żałuję. Coś mi odbiło. Nawet domyślam się co - jakaś jednak niedojrzalość do takiej relacji, stereotyp, że może lepiej odgrywać czasem teatrzyk udawania i pozorów, przemilczania, bo może tak będzie lepiej. Mcno naciągnięta guma tym razem nie przyciągnęla nas ku sobie. Była zbyt mocno naciągnięta, pękła i potoczyliśmy się w przeciwnych kierunkach. Potem niby się pozbieraliśmy, ale już oboje wiedzieliśmy, że nie da się tego zlepić na poprzednich zasadach. Fajnie, że czasem się spotykamy i wspominamy dobre czasy.
    • laskabezpaska Re: Akwarium 24.08.20, 14:38
      Myślałam,że to typowy wątek o akwarium i jego mieszkańcach czyli rybkach a tu sama filozofia życia .
      Na temat filozofii i jej aspektach dziś się nie wypowiem.
      Ale jakby co , to mogę być glonojadem w tym akwarium big_grin
      Miłego dnia smile
    • mooose99 Re: Akwarium 27.08.20, 15:29
      Układ zamknięty. Miasto, państwo, planeta, wolne elektrony, kowidianie i truthersi, zmiany, a karma i tak rulez...ale jak poszerzamy percepcję i świadomość, można wyjść z akwarium,matrixa : albo chociaż wynurzyć łeb z tego motłochu, masy sheeple. Warto zamiast biadolić o nieuchronności.

      sXe smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka