Dodaj do ulubionych

Dylemat mam

19.04.26, 13:48
Chadzam od pewnego czasu na siłownię. Chcę wziąć trenera personalnego, bo teraz sam wybieram co ćwiczę, a że kiepsko się na tym znam, to niekoniecznie wybieram ćwiczenia dla mnie dobre.
Z tego co dopytywałem się recepcjonistkę, to większość trenerów na siłowni ma bardzo zapchane grafiki. Zostaje trener i trenerka, którzy ostatnio dołączyli. I mam dylemat kogo wybrać.
Trener mnie lepiej zrozumie jako mężczyznę, ale trenerka może mieć fajne koleżanki.

Co forum doradzi? tongue_out
Obserwuj wątek
    • baenzai Re: Dylemat mam 19.04.26, 17:59
      Trenerka to jakaś wdówka w twoim wieku?
    • obrotowy co to za Dylemat ? 19.04.26, 18:02
      jasne ze wybrac kobiete - bo to moze nie lepiej, ale ciekawiej.

      - na silownie chyba nie chodzisz po to - by kulturysta zostac ?
    • kevinjohnmalcolm Re: Dylemat mam 20.04.26, 00:39
      Jeżeli chodzi o trening, to zdecydowanie lepiej wybrać faceta, ma lepsze pojęcie o facetach i znacznie większe doświadczenie z dobieraniem ćwiczeń dla nich.

      Bardzo wątpię czy przez trenerkę poznasz jakiekolwiek jej koleżanki, już łatwiej po prostu sympatycznie zagadać do jakiejś ćwiczącej dziewczyny. Problem w tym, że na siłownię chodzą dziewczyny wyłącznie razem ze swoimi chłopakami. Może u Ciebie będzie inaczej, ale u mnie to właśnie tak wygląda, przez długie lata widziałem tylko jedną dziewczynę która przychodziła sama bez faceta (ale mogła go mieć, jedynie bez niego przychodziła).
      • tapatik Re: Dylemat mam 20.04.26, 17:14
        U mnie jest sporo dziewczyn przychodzących solo albo z koleżankami.
    • tapatik Re: Dylemat mam 20.04.26, 09:26
      Jeśli dobrze wyczaiłem która to jest, to trenerka ma ok.30 i chyba jest z Ukrainy.
      Stanu cywilnego nie znam i nie wiem dlaczego miałby być istotny.

      Natomiast zastanawiam się, czy będę mógł się skupić na ćwiczeniach przy trenerce.
      • baenzai Re: Dylemat mam 20.04.26, 12:08
        Czyli laska mogłaby być twoją córką. Nie wiem czy zagadywanie jej o wolne koleżanki nie byłoby trochę creepy. smile
        • tapatik Re: Dylemat mam 20.04.26, 17:16
          Nie wiem czemu przejmujesz się różnicą wieku u innych ludzi. Dopóki panna jest pełnoletnia to nie ma problemu.
          Poderwał byś sobie jakąś młodszą pannę 😎
          • baenzai Re: Dylemat mam 20.04.26, 19:14
            Ale to serio może być bardzo źle odebrane.

            Ludzie często robią sobie podśmiechujki gdy ktoś próbuje grać w nieswojej lidze.
            • tapatik Re: Dylemat mam 21.04.26, 08:26
              Przez kogo może być źle odebrane i dlaczego mam się tym przejmować?
              • baenzai Re: Dylemat mam 21.04.26, 09:07
                Nie znasz tej baby wiec nie wiesz czy nie narobiłaby ci kwasu. No ale najwyżej zmienisz siłownię. smile
                • tapatik Re: Dylemat mam 21.04.26, 13:18
                  A gdzie ja napisałem, że chcę ją podrywać?
                  Byłem kiedyś na spotkaniu forumowym. Na tym spotkaniu poznałem dziewczynę, która zapoznała mnie ze swoją koleżanką.

                  Chodzi o to, aby mieć więcej znajomych.
                  • baenzai Re: Dylemat mam 21.04.26, 15:15
                    Przez trenera mężczyznę też możesz poznać nowych znajomych. W zasadzie jest na to nawet większa szansa niż na to, że sporo młodsza Ukrainka wkręci cię w swoje towarzystwo.
        • okruchlodu Re: Dylemat mam 25.04.26, 13:55
          baenzai napisał:

          > Czyli laska mogłaby być twoją córką. Nie wiem czy zagadywanie jej o wolne koleż
          > anki nie byłoby trochę creepy. smile

          A możesz zdradzić jak 'obniża' się wymagania?

          Myślisz, że serce/pożądanie potrafi działać zdroworozsądkowo?

          Czy to ma w ogóle sens? Czy można być później zadowolonym z wyboru? W sensie, jeśli nawet ktoś postanowi np. umawiać się z kobietami w swoim wieku (lub o innych cechach), choć podobają mu się tylko dużo młodsze, to czy te relacje będą dla niego wartościowe?

          Wiesz, ja też mam pewne preferencje dotyczące mężczyzn (w tym ich wieku) i gdybym obniżyła wymagania w tym zakresie to wiem, że miałabym duże poczucie straty. Nie potrafiłabym się przemóc jeśli chodzi o seks, nie mogłabym poczuć tego romantycznego porywu... Budowanie takiej relacji nie miałoby dla mnie sensu, choć mogłabym czerpać istotne korzyści w innych zdroworozsądkowych kwestiach.

          Moze lepiej w takiej sytuacji pozostać singlem?Ewentualnie solidnie zadbać o atrakcyjność i obniżyć wymagania w sprawach?
          • baenzai Re: Dylemat mam 25.04.26, 14:11
            Dobrze wiesz jacy są ludzie. Jestem pewien, że gdyby u ciebie w pracy jakiś stary niezbyt atrakcyjny chłop smalił cholewki do twoich 30-letnich koleżanek to miałby opinię creepa i starego oblecha. smile

            Tak samo ludzie mieli bekę gdy niezbyt atrakcyjne laski nabierały się na fake chadów na portalach randkowych.
            • okruchlodu Re: Dylemat mam 25.04.26, 14:53
              baenzai napisał:

              > Dobrze wiesz jacy są ludzie. Jestem pewien, że gdyby u ciebie w pracy jakiś sta
              > ry niezbyt atrakcyjny chłop smalił cholewki do twoich 30-letnich koleżanek to m
              > iałby opinię creepa i starego oblecha. smile
              >
              > Tak samo ludzie mieli bekę gdy niezbyt atrakcyjne laski nabierały się na fake c
              > hadów na portalach randkowych.

              Ja mam świadomość, że nawiązywanie relacji romantycznych w pracy może być problematyczne. Łatwo pomylić uprzejmość z zainteresowaniem. Po odmowie mogą pojawić się niezręczności. Z doświadczenia wiem, że nie są to proste sytuacje. Warto więc ograniczyć intensywność wysyłania sygnałów.

              Nie wiemy czy Tapatika ma tendencję do zachowań typu przeginanie. Może po pierwszym subtelnym koszu, wycofałby się.

              Zgadzam się, że w przypadku różnicy w wieku lub innej dużej różnicy w atrakcyjności (urodzie, statusie) trzeba analizować sytuację i umieć zachować umiar, umieć się wycofać, nawet jeśli kobieta/ mężczyzna bardzo nam się podoba... Trzeba umieć przyjąć kosza, bez dalszego narzucania się, wzbudzania presji lub dyskomfortu.

              Nie oznacza to całkowitej rezygnacji z flirtowania.

              Wiesz, nie wiadomo na jakim etapie jest kobieta i czego szuka. Może jest wdową z 3 małych dzieci i problemami finansowymi. Może szuka dojrzałego, opiekuńczego pana, który wesprze ja w trudach życia...

              Moja koleżanka w wieku 30 lat umawiała się z panami 40+. Była otyła i nie miała dużego brania wśród fajnych równolatków a wśród 40+ mogła przebierać wśród wysportowanych/wysokich. Podobało jej się, że zapraszali ją na kolację do drogich restauracji, na weekendy wyjazdowe, dostawała prezenty. Nie byli młodzi ale nadrabiali w innych kwestiach.
              • baenzai Re: Dylemat mam 25.04.26, 15:30
                okruchlodu napisała:

                >
                > Wiesz, nie wiadomo na jakim etapie jest kobieta i czego szuka. Może jest wdową
                > z 3 małych dzieci i problemami finansowymi. Może szuka dojrzałego, opiekuńczego
                > pana, który wesprze ja w trudach życia...
                >

                A jaką znasz największą różnicę wieku w parze randomów? Bo ja 10 lat (ale po samym wyglądzie tego nie widać). Większe różnice występują niemal wyłącznie wtedy gdy chłop obraca milionami albo jest sławny.

                To już chyba lepiej nastawić się na sam seks z parę lat młodszymi niż łudzić się, że trafi się jakaś młódka szukająca tatuśka.
                • baenzai Re: Dylemat mam 25.04.26, 16:06
                  Ogólnie to coraz mniej kobiet szuka typowych bankomatów (nawet wśród swoich rówieśników i nieco starszych mężczyzn). Kiedyś jak chłop miał niezłe zarobki (powiedzmy powyżej średniej krajowej) to mógł liczyć, że przypałęta się jakaś laska z uboższej rodziny albo dzieciata ledwie wiążąca koniec z końcem. Obecnie wabikiem mogą być tylko naprawdę duże pieniądze.

                  Ja chyba tylko raz trafiłem na tego typu laskę. Ale wtedy jeszcze dość kiepsko zarabiałem i taki układ mi średnio pasował. smile
                • okruchlodu Re: Dylemat mam 25.04.26, 16:09
                  baenzai napisał:

                  > okruchlodu napisała:
                  >
                  > >
                  > > Wiesz, nie wiadomo na jakim etapie jest kobieta i czego szuka. Może jest
                  > wdową
                  > > z 3 małych dzieci i problemami finansowymi. Może szuka dojrzałego, opieku
                  > ńczego
                  > > pana, który wesprze ja w trudach życia...
                  > >
                  >
                  > A jaką znasz największą różnicę wieku w parze randomów? Bo ja 10 lat (ale po sa
                  > mym wyglądzie tego nie widać). Większe różnice występują niemal wyłącznie wtedy
                  > gdy chłop obraca milionami albo jest sławny.

                  Mój stary ma młodszą 10 lat partnerkę ale on miał kasę/status i zadbał o jej karierę naukową. Nie była też bardzo piękna... Młodość to była jej główna zaleta.

                  Dla mnie oczywiste jest, że zawsze jest coś za coś. Jeśli jedno ma prawo wymagać młodości partnera to drugie ma prawo wymagać np. statusu finansowego/społecznego/ atrakcyjnego wyglądu/ jakiś innej istotnej korzyści z tego związku.

                  Chyba każdy kto szuka młodszej partnerki rozumie, że sam musi mieć coś ekstra do zaoferowania? Chyba nie myślicie panowie, że ten młody wiek przysługuje wam 'za darmo'?

                  > To już chyba lepiej nastawić się na sam seks z parę lat młodszymi niż łudzić si
                  > ę, że trafi się jakaś młódka szukająca tatuśka.

                  Tylko jak to się robi? Jeśli ktoś do szczęścia potrzebuje kogoś dużo młodszego to jak zadowolić się młodszą tylko kilka lat? Jak zmienić tę potrzebę?

                  Ja bym nie potrafiła 'przestawić sie' na panów z kategorii wiekowej, która nie wydaje mi się atrakcyjna. Gdyby tak było to byłabym bardzo szczęśliwym człowiekiem. Podrywało mnie kilku bogatych, sympatycznych, zainteresowanych poważnym związkiem panów... Mogłabym mieć naprawdę wygodne życie u boku któregoś z nich.

                  Od równolatków i młodszych nigdy nie będę mogła tyle wymagać.🤭

                  Swoja droga skąd wiesz ile kasy ma Tapatik i jak wygląda. Może jest przystojnym milionerem?
                  • baenzai Re: Dylemat mam 25.04.26, 18:51
                    okruchlodu napisała:

                    >
                    > Tylko jak to się robi? Jeśli ktoś do szczęścia potrzebuje kogoś dużo młodszego
                    > to jak zadowolić się młodszą tylko kilka lat? Jak zmienić tę potrzebę?
                    >

                    To jest mocno indywidualne. Może np. ciebie nigdy porządnie nie przycisnęło. wink

                    W moim przypadku był kiedyś taki epizod. Może nie było to jakieś bardzo mocne ,,obniżenie wymagań'' ale bez bicia przyznaję, że było podejście typu ,,to nie jest kobieta mojego życia ale co mi szkodzi parę razy się spotkać i trochę sobie pomacać tam i siam''.
                    • okruchlodu Re: Dylemat mam 25.04.26, 20:57
                      baenzai napisał:

                      > okruchlodu napisała:
                      >
                      > >
                      > > Tylko jak to się robi? Jeśli ktoś do szczęścia potrzebuje kogoś dużo młod
                      > szego
                      > > to jak zadowolić się młodszą tylko kilka lat? Jak zmienić tę potrzebę?
                      > >
                      >
                      > To jest mocno indywidualne. Może np. ciebie nigdy porządnie nie przycisnęło. wink


                      Myślę, że u nas kobiet to nie jest źródłem obniżenia wymagań bo... dużo łatwiej jest nam mieć seks. Mam w telefonie kilka kontaktów do panów, którzy byliby na zawołanie.😉


                      > W moim przypadku był kiedyś taki epizod. Może nie było to jakieś bardzo mocne ,
                      > ,obniżenie wymagań'' ale bez bicia przyznaję, że było podejście typu ,,to nie j
                      > est kobieta mojego życia ale co mi szkodzi parę razy się spotkać i trochę sobie
                      > pomacać tam i siam''.

                      Dla kobiet relacje ze starszymi daja inne korzyści
                      - łatwiej o relacje, która zaspakaja nasze poczucie bezpieczeństwa - pan ma ustabilizowana sytuację finansową, zawodową, życiową i młodsza partnerka jest dla niego spełnieniem marzeń.

                      Starszy mężczyzna może dać kobiecie wygodę i bezpieczeństwo i dla kobiety, której tego brakuje to może być bardzo ważny argument.

                      Pomyśl sobie np. o takiej Edycie Pazurze. Jak wyglądałoby jej życie, grzyby nie Czarek? Czy mieszkała by w willi 400m2 w Wilanowie? Czy jej dzieci korzystałyby z prywatnej edukacji? Czy ona mogłaby pozwolić sobie na nie pracowanie? Czy stać by ją było na rozwój osobisty? Na dbanie o siebie (mam wrażenie, że wygląda lepiej niż w wieku 20 lat)? Ma dobre życie.

                      Jej koleżanki z podobnym poziomem urody, pewnie musiały przejść kilka związków, w których pan równolatek musiał dojrzeć do rezygnacji z marzenia o związku z 9/10 i wybrać realna relacje z zakochaną w nim 6/10. Później wzięliby kredyt na mieszkanie 52 m2 w bloku na 30 lat i szczytem luksusu byłby dla nich Netflix, tydzień wakacji w Egipcie i pazokcie w salonie kosmetycznym. Mieliby 2 dzieci, bez opiekunek i prywatnej edukacji, obowiązki domowe łącząc z pracą na etacie. W wieku 40-lat wyglądałaby jak swoja matka bo nie stać by jej było na dbanie o siebie.

                      Oczywiście nie każda może mieć Czarka Pazurę ale pomyśl ile kobiet jest w gorszej sytuacji niż Edytka była? Ile dziewczyn pochodzi z biednych rodzin? Ile nie ogarnia rzeczywistości? Ile ma problemy zdrowotne i nie może pracować? Ile nie ma pracy z innych powodow? Ile ma dzieci na utrzymaniu i nie ma wsparcia eks? Ile nie ma brania wśród równolatków bo nie jest urodziwa? Ile właśnie jest na życiowym zakręcie?

                      Tak więc fani młódek ciągle mają szansę. Muszą tylko 'dobrze' trafić!
                      • baenzai Re: Dylemat mam 25.04.26, 21:59
                        okruchlodu napisała:

                        >
                        > Myślę, że u nas kobiet to nie jest źródłem obniżenia wymagań bo... dużo łatwiej
                        > jest nam mieć seks. Mam w telefonie kilka kontaktów do panów, którzy byliby na
                        > zawołanie.😉
                        >

                        Ale nie każdej wystarcza sama penetracja. A długotrwała samotność jednak sprzyja pewnemu obniżeniu wymagań (oczywiście nie zawsze).

                        >
                        > Dla kobiet relacje ze starszymi daja inne korzyści
                        > - łatwiej o relacje, która zaspakaja nasze poczucie bezpieczeństwa - pan ma ust
                        > abilizowana sytuację finansową, zawodową, życiową i młodsza partnerka jest dla
                        > niego spełnieniem marzeń.
                        >
                        > Starszy mężczyzna może dać kobiecie wygodę i bezpieczeństwo i dla kobiety, któr
                        > ej tego brakuje to może być bardzo ważny argument.
                        >

                        Zgadza się. I dlatego niektóre 30-latki lecą na 40-letnich programistów. Nie istnieje natomiast zjawisko 30-latek zainteresowanych panami 55+.
                        • okruchlodu Re: Dylemat mam 25.04.26, 23:03

                          > Ale nie każdej wystarcza sama penetracja.

                          Czekaj. Czyli Ty udawałeś związek?

                          A długotrwała samotność jednak sprzyj
                          > a pewnemu obniżeniu wymagań (oczywiście nie zawsze).

                          Mnie się wydaje, że im dłużej jestem sama tym jest mi łatwiej. Chyba przez to, że jestem introwertykiem i tak mam wrażenie, że doświadczam zbyt wielu kontaktów towarzyskich.🤭

                          > Zgadza się. I dlatego niektóre 30-latki lecą na 40-letnich programistów. Nie is
                          > tnieje natomiast zjawisko 30-latek zainteresowanych panami 55+.

                          Sorry, ale to zależy od tego co mogłaby zaakceptować "strona starsza" i co w ofercie dostałaby "strona młodsza".
                          Pomyśl o przystojnym, bogatym, hojnym i opiekuńczym 55-latku i mało urodziwej, bezrobotnej 30 -latce z jakimiś problemami (ADHD, choroba afektywna dwubiegunowa, Asperger, dzieci bez opieki ojca, niepełnosprawność). Nie znam takich par ale podejrzewam, że to może mieć sens.
                          • baenzai Re: Dylemat mam 26.04.26, 00:26
                            okruchlodu napisała:

                            > Czekaj. Czyli Ty udawałeś związek?
                            >

                            Związek to może za dużo powiedziane. To było po prostu spotykanie się. Np. w zoo, w parku, w McDonaldzie. smile

                            >
                            > Mnie się wydaje, że im dłużej jestem sama tym jest mi łatwiej. Chyba przez to,
                            > że jestem introwertykiem i tak mam wrażenie, że doświadczam zbyt wielu kontaktó
                            > w towarzyskich.🤭
                            >

                            Zobaczymy za parę lat jak córka pójdzie na swoje a najlepsia psiapsi wyprowadzi się do Kanady. 🤭

                            >
                            > Sorry, ale to zależy od tego co mogłaby zaakceptować "strona starsza" i co w of
                            > ercie dostałaby "strona młodsza".
                            > Pomyśl o przystojnym, bogatym, hojnym i opiekuńczym 55-latku i mało urodziwej,
                            > bezrobotnej 30 -latce z jakimiś problemami (ADHD, choroba afektywna dwubiegunow
                            > a, Asperger, dzieci bez opieki ojca, niepełnosprawność). Nie znam takich par al
                            > e podejrzewam, że to może mieć sens.

                            Tapatik nie jest przystojny i bogaty. No i pewnie by nie chciał dziewuchy z tego typu problemami. smile
          • obrotowy okruch, kobieto... 25.04.26, 23:11
            okruchlodu napisała:
            > Nie potrafiłabym się przemóc jeśli chodzi o seks, nie mogłabym poczuć tego romantycznego porywu...

            wspolczuje - ilez mozna na to liczyc ?

            ... choć ... mogłabym czerpać istotne korzyści w innych zdroworozsądkowych kwestiach.

            - wlasnie...

    • karolivia Re: Dylemat mam 20.04.26, 18:24
      Nie chce wyjść na osobę nieczułą wink, ale......
      Po pierwsze, trener/ka ma Cię trenować, a nie "rozumieć" ( to nie psychoterapia, tylko machanie żelastwem )
      Po drugie, to dopytywanie o koleżanki??? Wybacz....to raczej się nie sprawdzi?
      Osobiście mam trenera, młodszego ode mnie, w życiu bym nie wpadła na pomysł, żeby go o kolegów pytać, prędzej bym mu jakąś siostrzenicę przedstawiła, bo miły z niego chłopak.

      Fajnie, że ćwiczysz, ale moja rada brzmi : nie szukaj tam "drugiego dna", albo drugiej połówki smile
      • tapatik Re: Dylemat mam 20.04.26, 22:50
        Nie planuję dopytywać się o jej koleżanki. smile
        Znacznie ważniejsze jest dla mnie ćwiczenie pod okiem osoby, która się na tym zna.
        • stasi1 Re: Dylemat mam 21.04.26, 15:44
          Skoro ci chodzi o same ćwiczenia czemu się zastanawiasz nad płcią trenera?
          Znajoma , dyrektorka z Orlenu 50 lat twierdziła że w jej wieku na siłowni są same kobiety, mężczyźni to same małolaty.
      • obrotowy bez obrazy, ale... 20.04.26, 23:09
        karolivia napisała:
        > Fajnie, że ćwiczysz, ale moja rada brzmi : nie szukaj tam "drugiego dna", albo
        > drugiej połówki smile


        alez kobiety nie musza szukac drugiej "polowki" (okropne slowo)

        bo "frajerzy" (czyli chetni) zawsze sie znajda.

        mezczyzni musza.

        - taki ich okropny los - chociaz tez z tego powodu chetnie rzygalem.


        bo jak kazdy niormalny (czlowiek)

        wole placek na talerzu.

        najchetniej podany oprzez MAMUSIE.




      • baenzai Re: Dylemat mam 25.04.26, 09:24
        karolivia napisała:

        > Po drugie, to dopytywanie o koleżanki??? Wybacz....to raczej się nie sprawdzi?

        Myślę, że mu nie dochodziło o dopytywanie w stylu ,,masz jakąś wolną koleżankę? może nas umówisz ze sobą?''.

        Raczej zakładał coś w stylu, że jakby trenerka go polubiła to by wkręciła go w swoje towarzystwo. Coś na zasadzie ,,mam wolny bilet na koncert, może byś się przeszedł ze mną i moją ekipą?''. Takie coś się czasem zdarza aczkolwiek nie wydaje mi się, że 30-letnia Ukrainka szuka bliskiego towarzystwa sporo starszych Polaków.
    • 999karolina Re: Dylemat mam 21.04.26, 06:38
      tapatik napisał: trenerka może mieć fajne koleżanki.
      >


      Może mieć, ale myślisz, że w ramach treningu będzie ci je przyprowadzała na casting? wink
      Dalej napisałeś, że na twoją siłownie sporo dziewczyn przychodzących solo albo z koleżankami. No i co? Umawiasz się z nimi?

      Jest teoria, że jeśli trenerem jest osoba płci przeciwnej, to osoba trenowana się bardziej mobilizuje, bo trochę głupio facetowi pokazywać słabość przed trenerem kobietą (i odwrotnie), ale nie wiem, czy to prawda.
      • baenzai Re: Dylemat mam 21.04.26, 07:51
        Ja nie wiem czemu on sobie ubzdurał, że ma jakąś szanse u kobiet w okolicach trzydziestki. smile Nawet całkiem ogarnięte chłopy w wieku 30-40 lat mają problemy żeby taką wyrwać. Gdyby jakiś Dorociński szukał partnerki w wieku 30plus to pewnie by znalazł ale przeciętny chłop 50plus nie ma szans. Niektórzy jednak nie mają poczucia obciachu i nawet do córek znajomych potrafią zarywać. big_grin
        • obrotowy baenzai - nie szalej. 22.04.26, 21:52
          ma szanse wyjac takie 40+ - a te sa tez calkiem przyjemne w uzyciu.

          nawet te z odzysku.
          • baenzai Re: baenzai - nie szalej. 25.04.26, 08:39
            Na emamie babki w wieku 40-45 lat pisały, że jak zarywał do nich ktoś w okolicach 60 to czuły się niekomfortowo. smile
    • tapatik Re: Dylemat mam 23.04.26, 09:13
      Diecezja zapadła. Idę dziś do trenera. Zobaczymy co będzie smile
      • tapatik Re: Dylemat mam 24.04.26, 13:36
        Skubany dobry jest. Wszystko mnie dziś boli smile
    • searam Re: Dylemat mam 24.04.26, 21:13
      Moze tobie jest potrzebna treserka, a nie trenerka...smile
      • tapatik Re: Dylemat mam 25.04.26, 00:19
        Przepadło, już zapłaciłem z góry za treningi.
        • searam Re: Dylemat mam 25.04.26, 00:29
          tapatik napisał:

          > Przepadło, już zapłaciłem z góry za treningi.
          >
          Liczy sie miecz nie pochwa...wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka