Dodaj do ulubionych

trace nadzieje

13.08.05, 22:49
Witam !

Tyle samotnych ludzi jest jest wśród nas ! Dlaczego nie moge trafic na swoja
połówke ? O co chodzi ? Gdzie szukac ? Nie mam juz sił, trace nadzieję...na
miłość sad

Pozdrawiam wszystkich załamanych

P.S.
moze jest tu jakis miły, inteligentny meżczyzna koło 30 ze slaska ?
Obserwuj wątek
    • anisua Re: trace nadzieje 13.08.05, 23:14
      ja się chwilowo nie łamięwink
      nie mam czasuwink

      gorzej, gdy przyjdzie jesień, szaro, zimno, deszczowe wieczory....
      ale nadziei nie nalezy tracić!!!trzeba próbowac zyć, nawet, gdy wszystko wydaje
      się do d...
      pamietaj, ze najgorsze są zawsze wieczory, a ranek jest juz zupełnie innysmile

      a dlaczego nie trafiamy na swoją połówkę?
      nie wiem.....a chciałabym wiedzieć
      pozdrawiamsmile
    • bida_z_nedza Re: trace nadzieje 14.08.05, 01:20
      Jestem z natury osobą nieśmiałą. Byłem w długim związku, który zakończył się
      rozwodem.
      Ważne, żeby nie poszukiwać bratniej duszy na siłę. Najlepiej wcale nie szukać,
      po prostu żyć; zwykle jest tak, że miłość przyjdzie w najmniej oczekiwanym
      momencie.
      Internet jest z pewnością sporą szansą dla nas - ludzi nieśmiałych. Samo
      zawarcie znajomości w internecie zmniejsza związany z tym stres. Ważne jest
      jednak aby szybko taką znajomość przenieść do świata rzeczywistego.
      Acha, i czy musi być ze Śląska? W końcu od czego są samochody? wink
    • gad_forumowy Re: trace nadzieje 14.08.05, 01:52
      kkate napisała:
      > P.S.
      > moze jest tu jakis miły, inteligentny meżczyzna koło 30 ze slaska ?

      Chętka na coś jadowitego?
      Ssssssssss ----=<
    • konrado80 Re: trace nadzieje 14.08.05, 22:56
      oj ze slaska to je nie jestem
      co do wieku, to nie wiem ile dla Ciebie jest kolo wink
      a jesli chodzi o to czy mily, to juz chyba nie mi to oceniac wink
    • wolfxxx Re: trace nadzieje 17.08.05, 20:58
      Witaj!
      Nietrac nadzieji napewno znajdziesz milosc.Ja tez jestem sam a mam juz 27 lat
      samotnosc nietaka zla idzie sie przyzwyczaic.Dobra rada nieszukaj jej na sile
      ja kiedys szukalem i sie to zle skonczylo.Pozdrawiam trzymaj sie.
      • drops22 Re: trace nadzieje 20.08.05, 00:01
        wolfxxx napisał:

        > Witaj!
        > Nietrac nadzieji napewno znajdziesz milosc.Ja tez jestem sam a mam juz 27 lat
        > samotnosc nietaka zla idzie sie przyzwyczaic.Dobra rada nieszukaj jej na sile
        > ja kiedys szukalem i sie to zle skonczylo.Pozdrawiam trzymaj sie.

        A teraz nie szukasz i dobrze sie z tym czujesz? Masz jakąś recepte na
        przyzwyczajenie sie do tego "stanu"?

    • to_jest_niewazne Re: trace nadzieje 20.08.05, 15:41
      Może ja podzielę się swymi przemyśleniami...
      Mam 24 lata, jestem facetem, tańczę z samotnością już powyżej trzech lat..
      Czyli boli? Jasne, że tak. Szczególnie, gdy owa partnerka nadepnie... Ale dość
      tych przenośni.
      Oczywiście, że przychodzą takie chwile, kiedy tracę nadzieję już na cokolwiek w
      tej kwestii. Potem myśli zaczynają się mnożyć pod czaszką jedna za drugą; co ja
      robię źle? Dlaczego nic mi nie wychodzi? Co jest nie tak? Czy jestem pechowcem?
      I wiele innych. To swoiste przemyślenia...moje własne myśli, pytania, które
      rodzą raczej jeszcze więcej pytań, jak odpowiedzi. Muszę Wam jednak powiedzieć
      (napisać), iż jednak odpowiedź na to mam, zawsze jedną, tę samą. Odpowiadam
      sobie mianowicie, że jednak gdzieś na tym świecie jest moj "druga połówka",
      kobieta, z którą przyjdzie mi się związać na resztę życia...a przynajmniej na
      dłuższy czas.
      Ok., niby wszystko dobrze, ale tu pojawia się kolejne pytanie: ile można
      czekać? I czy cierpliwości wystarczy? Nie no.... z jednej strony można iść do
      zakonu i pogrążyć się w celibacie, z drugiej zaś strony samotność zaczyna coraz
      bardziej jednak nam ciążyć. Ech..nauczyłem się jakiś czas temu cierpliwości
      (wcześniej bylo ze mną wprost przeciwnie), dlatego wciąż czekam. Czekam,
      obecnie nie szukam, nic na siłę (choć czasem wypada szczęściu
      dopomóc)...wmawiam sobie, że i mój czas nadejdzie. W końcu mam jeszcze przed
      sobą trochę życia : )
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka