alfa787 21.03.06, 09:56 A ja chciałabym mieć faceta, ktory by mnie przytulił i rozumiał. Samotność sprawia, że stajemy się bardziej surowi dla siebie samych a łagodniejsi dla innych: i jedno, i drugie czyni nasz charakter lepszym.Fryderyk Nietzsche Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jacek2250 Re: a ja chciałabym.. 11.04.06, 15:12 A ja chcialbym miec dziewczyne co by mnie rozumiala,przytulila... Odpowiedz Link
andrzej-25 Re: a ja chciałabym.. 13.04.06, 18:23 Ja też mam takie marzenie... Takze bym chciał, mieć kogos kto mnie przytuli i powie ze bedzie dobrze, nawet jesli bedzie źle. Tak zgadzam sie za w samotnosci jestesmy dla siebie bardziej surowsi a dla innych łagodniejsi... Wierze i wiem ze gdzies tam... jest ta moja druga półówka jabłuszka, która tez tak ja czeka na miłość. Pozdrawiam... i zycze powodzenia. Odpowiedz Link
kruz7 Re: a ja chciałabym.. 31.12.06, 00:49 Tak jak wiele osób, chciałbym spotkać kobietę, przy której czułbym się dobrze. Spotykałem się z koleżanką, lecz to nie to samo. Podobała mi się i tu był pies pogrzebany. Traktowałem ją jako koleżankę a w głębi siedział mały czart, polujący na nią. Miałem ochotę na bliższe poznanie jej, wspólne zamieszkanie. Nic z tego nie wyszło. Przypadkiem poznałem na GG kogoś. Pisaliśmy ze sobą z różną intensywnością. Z czasem jak każda znajomość zaczęłą się zagłębiać. Mieliśmy spotkać się. Ja zawsze nie miałem czasu przez pracę. Dlaczego też nic nie wyszło? Była zbyt miła dla mnie. Tak samo jak ja poszukiwała czułości, miłości. Nie powstrzymała się kilka razy i poniosło ją. Zwracała się do mnie zbyt czule: misiu, kotku. Napisałem jej, że przeszkadza mi to. Z czasem znajomość zaczęła się psuć. Nabrałem dystansu do niej. Odpowiedz Link
turhotel Re: a ja chciałabym.. 31.12.06, 11:53 Ty wcale nie podziękowałeś Pani za współpracę dlatego, że tak się do Ciebie zwracała a nie inaczej. Po prostu przestała Cię kręcić i tyle. Odpowiedz Link
kruz7 Re: a ja chciałabym.. 31.12.06, 12:36 Może masz rację. Nie lubię jednak czułości zbyt pochopnej. Taka kobieta wyrządza Ci krzywdę. Prowadzi to do szybkiego uzależnienia się od drugiej osoby. Nawet nie wiesz kiedy tracisz kontrolę nad sobą. Nie możesz skupić się nad nauką, pracą. Nie możesz żyć bez niej. Zwracając się do Ciebie czule rozbudza Twoje zmysły a przecież nie znasz jej. Coraz bardziej angażujesz się w tą znajomość a potem co okazuje się? Dana kobieta czuła potrzebę zwracania się tak do kogoś. Nie wiesz kto to jest. Poznaliście się przypadkiem poprzez net. Może ma męża i dzieci? Rozbijesz rodzinę dla zaspokojenia własnego ja? Odpowiedz Link
turhotel Re: a ja chciałabym.. 31.12.06, 12:49 Kochany, do tanga trzeba dwojga. Tak więc spokojnie z tym rozbijaniem rodziny. I czy warto tkwić w ciulatym związku całe życie jak Ci nie pasuje? Powiedz sam, czy to ma jakis sens? Bo dla mnie to jest czyste tchórzostwo. Odpowiedz Link
czarny.onyks Re: a ja chciałabym.. 31.12.06, 13:55 Więc lepiej na dystans? Nie wychylać nosa? Nie ryzykować? Nie angażować się? Odpowiedz Link
sebcioo Re: a ja chciałabym.. 31.12.06, 13:25 > A ja chciałabym mieć faceta, ktory by mnie przytulił i rozumiał. A ja bym chcial kogos kogo bym przytulil i zrozumial > Samotność sprawia, że stajemy się bardziej surowi dla siebie samych a > łagodniejsi dla innych: i jedno, i drugie czyni nasz charakter > lepszym.Fryderyk Nietzsche A teraz moje polskie narzekactwo: tylko jak dlugo mozna byc surowym dla siebie i lagodnym dla innych? Zwlaszcze ze inni rowniez sa surowi wobec ciebie. Odpowiedz Link