tanczac_w_plomieniach
24.12.06, 23:03
Jak wytlumaczyc cos,zego tak naprawde nie jest w stanie wytlumaczyc nikt?Jak
pogodzic sie z faktem,ze przez dlugi(piekny)czas Ty byles/as nikim?Jak zyc ze
swiadomoscia,ze wszystkie wartosci,ktore wyznawales/as i po prostu minely?Jak
poradzic sobie z samym soba?Da sie tak po prostu zapomniec...?