Dodaj do ulubionych

Mam pewne wątpliwości

02.08.10, 12:35
Co jaki czas powinno się robić dziecku badanie ABR?Moja córcia miała w zeszłym roku w czerwcu robione 2 razy i od tamtego czasu tylko badania audiometryczne.Pani doktor stwierdziła,że nastąpiła poprawa słuchu(niby o 20db mniej niż na ABR na obu uszkach).Dziecko ma ściszone aparaty(wcześniej wzdrygała się przy głośniejszych dźwiękach np. przy szczekaniu psa),ale ja mam pewne wątpliwości co do jej reakcji.Chodzi o to,że wcześniej na swoje imię reagowała od razu,nawet będąc w pokoju obok,rozumiała prawie wszystkie polecenia,teraz jest inaczej.Na swoje imię nie reaguje zawsze za pierwszym razem a jak proszę,aby coś przyniosła np.misia czy lalę to muszę pomagać jej pokazując palcem.Czasami jednak jest tak,że jak rozmawiam z kimś o jakiejś rzeczy to ona idzie po nią i ją przynosi,bez zastanowienia.Dodam jeszcze,że pani doktor stwierdziła po kilkukrotnych badaniach,sprawdzeniu aparatów itd.że wszystko jest ok,że mała ma dobrze ustawione aparaty i dobrze reaguje.Czy powinnam się tym martwić??
Obserwuj wątek
    • fogito Re: Mam pewne wątpliwości 02.08.10, 14:58
      Moj syn mial robiony ABR tylko raz w wieku 2,5. Potem juz tylko
      badanie audiometryczne, bo jest ono bardziej miarodajne. ABR czesto
      wychodzi zafalszowany i generalnie przy starszym dziecku nie robi
      sie powtorzen tego badania, bo nie ma to sensu.
      Jesli masz watpliwosci co do ustawienia apartow to popros o kolejne
      badanie audiometryczne.
      • eelenaa Re: Mam pewne wątpliwości 03.08.10, 20:54
        Badanie audiometryczne mamy robione raz na 3 miesiące,ostatnie było 3 tyg.temu i zdaniem lekarza wszystko jest dobrze ustawione.Jeśli chodzi o badanie ABR,to u mnie w mieście robią tylko pod narkozą,a co do tego,że ABR wychodzi bardzo często źle to się oczywiście zgadzam,bo znam nawet matkę dziewczynki,która w tej chwili ma już wszczepiony implant,a badanie ABR pokazywało za każdym razem co innego(przy którymś z kolei pokazało po 20db,a dziewczynka miała tak na prawdę po 100db na oba uszka).Zastanawiam się tylko,czy badanie audiometryczne robione 2 letniemu dziecku jest na tyle miarodajne,zeby mu wierzyć.Córka nie potrafi jeszcze powiedzieć czy coś słyszy(czasami tylko kiwa głową na tak).
        • fogito Re: Mam pewne wątpliwości 04.08.10, 05:05
          Ja bym nie prosila o kolejny ABR tym bardziej, ze robia pod narkoza.
          Bo narkoza to zawsze ryzyko.
          Jesli uwazasz, ze dziecko kiepsko wspolpracowalo lub, ze jednak
          aparty sa zle ustawione to poszukaj innego audiologa. Nie wiem,
          gdzie mieszkasz, ale jesli podasz, to moze ktos ci cos poleci.
          Badanie sluchu u dziecka to jest wyzwanie dla wielu audiologow i
          niestety niewielu sobie z tym radzi. Dziecko nie musi mowic, zeby
          pokazac ze slyszy. Moj syn nie mowil wcale przy pierwszym badniu. Po
          prostu odwracal sie w strone dzwieku i budowal wieze z klockow za
          kazdym razem dokladajac jeden klocek. Badanie trwalo godzine.
          • eelenaa Re: Mam pewne wątpliwości 03.09.10, 09:33
            Jednak nie zdecydowaliśmy się na kolejne ABR,dowiadywałam się o możliwości zrobienia badania bez narkozy prywatnie,ale niestety klapa.Zrobiliśmy dwa razy badanie audiometryczne i audiolog stwierdził,że jest ok,mimio wszystko poprosiłam o podgłoszenie aparatów i jest lepiej.Mała reaguje za każdym razem,rozumie o wiele więcej i od czasu,gdy aparaty są podgłoszone pojawiło się dużo nowych słów.Zaczęła też po nas "papugować",powtarza często wyrazy których znaczenia nie rozumie.Córka jest kolejnym przykładem tego,że nie należy sugerować się tylko badaniem ABR bo w tej chwili aparaty ma ustawione na 60-65db.Dziękuję za odpowiedziwink
            • Gość: dal-ja Re: Mam pewne wątpliwości IP: *.chello.pl 03.09.10, 10:00
              eelenaa a nocnego ABRu nie masz gdzie zrobic? Wiem ze tutaj, w Krakowie sa takie
              mozliwosci, nie wiem jak w innym miastach.

              Korzystajac z okazji zapytam Was: czy jesli na badaniu audiometrycznym wychodzi
              np. po 20 db na obu uszach, a dziecko do tej pory nosiło aparat słuchowy (ABR
              wykazywal 40 db), to wtedy aparaty sie sciaga?

              Nasz brzdac ma dopiero 9 mies, aparatow nadal nie ma bo wg logopedy gaworzy
              lepiej niz niejedno poprawnie slyszace dziecko w tym wieku. Nie mniej nasza syt
              nadal jest niepewna i jesli beda aparaty to zastanawiam sie, czy moze sie okazac
              ze jednak w wieku 3 lat je sciagniemy bo badanie w wolnym polu pokaze np. 20 db...?
              • eelenaa Re: Mam pewne wątpliwości 03.09.10, 15:45
                My mieszkamy w Łodzi i niestety badanie ABR robią tylko pod narkoząsad

                Jeśli chodzi o Twoje pytanie o badanie audiometryczne to my pierwsze robiliśmy jak córka miała ustawiane aparaty pierwszy raz,córka miała wtedy 10 mies.Widzieliśmy wtedy,że są jakieś reakcję na dźwięki,ale audiolog powiedział nam,że trzeba po prostu obserwować córkę.Na pewno w przypadku tak małych dzieci,to badanie również nie jest tak wiarygodne jak w przypadku starszych,ale my po prostu widzieliśmy,że jest duża różnica w aparatach i bez nich,więc jeśli macie możliwość wypożyczenia aparatów to mielibyście wtedy jakieś porównanie.

                Jeśli chodzi o gaworzenie,to wg naszego surdologopedy wszystkie dzieci gaworzą,ale jeśli dziecko ma poważną wadę słuchu to gaworzenie w pewnym wieku zanika.

                A jak jest w ogóle z reakcjami na dźwięki u Waszego dziecka?
                • Gość: dal-ja Re: Mam pewne wątpliwości IP: *.chello.pl 04.09.10, 17:43
                  Córa ma miec próbe w aparatach w IFiPSie w tym tygodniu. Ale jak na ma wygladać
                  to nie wiem. Z tego co piszesz to bedzie pewnie cos na a'la badanie audiometryczne.

                  Wg nas - reakcja na dzwieki jest bardzo dobra. Mimo ze wiem ze wada słuchu jest,
                  nie jestem w stanie jej na 100% zaobserwować, bo mamy nawet reakcje na szept (w
                  tym imie wypowiadane szeptem). Czasem faktycznie mam wrazenie ze nie slyszy b.
                  cichych dzwiekow typu szum lisci, ciche otwieranie drzwi - ale tu tez glowy
                  sobie nie dam uciać czy nie slyszy czy poprostu sie nie odwraca (bo córka jest
                  typem analizatora, ze jak sie na cos zapatrzy, czym zabawi to zadna siła ja nie
                  oderwie - ani huk, ani "tarmoszenie" za reke. Ani drgnie).
                  W kazdym razie, jeslibym już musiala powiedzieć ze czegos nie slyszy to
                  wymieniłabym właśnie takie dzwieki, o jakich pisałam wyzej.

                  Logopeda ocenial ja narazie bez aparatów i ocenił ja świetnie. Zarówno "słowa"
                  jak i melodie głosu, wchodzenie w dialog itp.

                  A pytałas prywatnie czy nie da sie zrobic nocnego ABRu? Wiem ze tutaj tez robia
                  nocny, prywatnie. Moze tak poszukac. U nas kosztuje on 150 zł.
                  • eelenaa Re: Mam pewne wątpliwości 04.09.10, 22:11
                    Dobrze,że jedziecie do IFiPS,tam na pewno dziecko odpowiednio przebadają i stwierdzą,czy aparaty są potrzebne.My też mamy w planach wyjazd do Wa-wy pod koniec roku,więc chyba po prostu darujemy sobie na razie badanie ABR bo podejrzewam,że w Instytucie nam zrobią.

                    Jeśli chodzi o reakcje Twojego dziecka,to z tego co piszesz wnioskuję,że nie jest źlewink
                    To normalne(nawet u dzieci ze zdrowym słuchem),że dziecko reaguje na nasze wołania tylko wtedy kiedy chce.Mojej córki żadna siła nie jest w stanie odciągnąć jak jest czymś zajętawink

                    Jeżeli nawet będziecie zmuszeni zakładać dziecku aparaty,to nie jest to takie straszne jak się wydaje.Wiele osób z niedosłuchem 40db w dorosłym życiu nie używa aparatów,bo po prostu uważają,że są im zbędne,jednak są potrzebne jeśli chodzi o rozwijanie i rozumienie mowy w pierwszych latach życia.

                    Daj znać jak już będziecie po badaniach.Pozdrawiamwink
                    • Gość: dal-ja Re: Mam pewne wątpliwości IP: *.chello.pl 05.09.10, 12:25
                      Dam znac napewno, z tym ze po IFiPSie jedziemy do dr.Radziszewskiej. Bo nie
                      podobało mi sie w IFiPSie podejscie w stylu "Nie udało sie zbadac tego i tego bo
                      dziecko płacze", bach podpis pieczatka i z tym do lekarza. No ale halo.. to moja
                      wina ze dziecko placze? Ze przychodzi na ABR ledwo zywe byle tylko usnac, a
                      potem go jeszcze przez prawie 3 godziny ciagaja po innych lekarzach, badaniach
                      nie dajac mu usnac chociaz na chwile? Jak ledwo zywy z niewyspania niemowlak ma
                      nie plakac?

                      To mi sie nie podoba, dlatego co sie uda zbadać bierzemy wyniki od nich i
                      jedziemy na Sienną.

                      Poza tym trafilismy na p. doktor ktora nie widze zeby miala wpisane w
                      specjalizacji "audiolog" albo cos podobnego. Poprostu wpisane jest "lekarz". Nie
                      wiem jak ma to rozumiec..
                      • fogito Re: Mam pewne wątpliwości 05.09.10, 20:16
                        Gość portalu: dal-ja napisał(a):

                        . Bo nie
                        > podobało mi sie w IFiPSie podejscie w stylu "Nie udało sie zbadac tego i tego b
                        > o
                        > dziecko płacze", bach podpis pieczatka i z tym do lekarza. No ale halo.. to moj
                        > a
                        > wina ze dziecko placze?

                        U nas było podobnie. Badania miały być formalnością, bo byliśmy już po diagnozie w Stanach, ale i
                        tak nie udało się wykonać żadnego badania. Żenada po prostu.
                        • dal-ja Re: Mam pewne wątpliwości 05.09.10, 20:53
                          Oni dokladnie badaja chyba tylko jak jest sie przyjetym na te 3 dni. Wtedy mozna
                          cos zaplanowac. A tak to masakra. Niestety czeka nas znow to samo jutro, Abr,
                          potem logopeda i mierzenie aparatow czy w ogole jest jakas reakcja. Juz sobie
                          wyobrazam ta wizyte u logopedy i mierzenie aparatow u 9 miesiecznego dziecka
                          ktore nie bedzie spalo od 7 godzin!! Juz mam cisnienie podniesione.. !@%!@%!@
                          • eelenaa Re: Mam pewne wątpliwości 05.09.10, 22:42
                            Wyobrażam sobie co przeszliście.Z córką do 8 miesiąca musiałam jeździć co trzy tyg.na przesiewowe badanie słuchu bo od samego początku było coś nie tak,a wine zwalali najpierw na wody płodowe,później na woszczyne w uszach a badanie i tak nigdy nie wyszło.Nikt nawet słowem nie wspomniał,że jest takie coś jak badanie ABR,bo zrobiłabym je dziecku o wiele wcześniej i zaoszczędziłabym dziecku i sobie tego całego stresu i niepewności.Na pierwsze badanie ABR dziecko poszło dopiero w wieku 8 miesięcy,po 2 miesiącach wysłali nas na drugie do innego szpitala i tam już położyli córke na całe trzy doby!!Do tego jeszcze złapała po tym szpitalu jakiegoś wirusa,że przez prawie 2 miesiące miała katar i kaszel taki,że się dosłownie dusiła w nocy i musiała wybrać jeden antybiotyk po drugim.Ale co zrobić?Przed nami jeszcze długa droga więc trzeba to jakoś przetrwać;
                            )

                            Co do jutrzejszego dnia to mam nadzieję,że szybko Wam zleci czego Wam życzę oczywiściewink
                            • Gość: dota Re: Mam pewne wątpliwości IP: *.4web.pl 06.09.10, 21:50
                              mam pytanie do eelenaa, wyczytałam,że jesteście z Łodzi. Gdzie chodzicie z córką do logopedy i pod opieką jakiego audiologa jesteście. Ja też jestem z Łodzi,mój syn ma 11 miesięcy i podobną wade słuchu do waszej córeczki 85 db na oba uszka i też nosi aparaty Widex.
                              • eelenaa Re: Mam pewne wątpliwości 06.09.10, 22:52
                                Jeśli chodzi o aparatowanie i wszystkie inne badania to prowadzi nas p.Ewa Kott a audiolog dr.Andrzejewski ze Spornej.Do surdologopedy jeździmy na Krzywickiego do dr.Doroty Rzepczyńskiej(świetna babeczka),jest też neurologopedą.
                                • Gość: dota Re: Mam pewne wątpliwości IP: *.4web.pl 06.09.10, 22:58
                                  aha my podobniesmile też jesteśmy pod opieką pani Ewy, na Krzywickiego też jeździmy tylko do pani Halinki. Audiologa mamy w Matce Polce doktor Polis. Jak u Was idzie rehabilitacja i jak rozwija mowe Twoja córcia. Pytam bo Wy jesteście w środku tej drogi a my dopiero na początku. Nie myślicie o implancie ??? pozdrawiam
                                  • eelenaa Re: Mam pewne wątpliwości 07.09.10, 10:09
                                    Nasza córka dostała aparaty jak miała 10 miesięcy,efekty aparatowania widzieliśmy gdzieś po około pół roku tzn.pojawiały się pierwsze słowa,córka zaczynała też coraz więcej rozumieć.W tej chwili używa bardzo dużo słów i bardzo wiele rozumie,zaczyna układać sobie krótkie zdania np.mama daj mi albo chodź do mnie.Jeśli chodzi o implant,to nie ma dnia,żebym o nim nie myślała,ale na razie zdecydowaliśmy z mężem,że jeśli córka ma korzyści z aparatów to przy nich zostaniemy.Jeżeli rozwój mowy u córki będzie się rozwijał prawidłowo to o implancie zdecyduje sama jak będzie starsza.
                                    U nas po roku noszenia aparatów słuch się córce poprawił,być może tak będzie też i u Was więc moim zdaniem decyzje o implancie warto przemyśleć.Ja mam wątpliwości jedynie jeśli chodzi o dolny próg słyszenia w aparatach,bo w tej chwili córka ma 30db a w implancie ten próg byłby zapewne jeszcze niższy.A jak jest u Was?Zastanawiacie się nad wszczepieniem implantu??
                                    • gojapio Re: Mam pewne wątpliwości 07.09.10, 12:29
                                      Eelenaa,
                                      a jaki miałyście ten progres po zaparatowaniu? bo nasz Filo ku zaskoczeniu wszystkich skoczył (spadł powinno się powiedzieć) z 90-100dB na 70-80dB (czekamy na wyniki powtórnego ABR-u, ale technik mówiła, że nie powinno być gorzej niż ostatnio, czyli te 70-80dB właśnie). Niby wcześniak, więc ma prawo się kształtować, ale taki już stary wcześniak (rok i 3 miesiące) i wcześniej nie było żadnej poprawy - dopiero teraz. Mamy kwalifikację do Kajetan, ale w tej sytuacji raczej na pewno wstrzymamy się z implantem... zwłaszcza, że przed chwilą zaśpiewałam mu głośno do lepszego ucha kołysankę bez aparatów i po chwili usłyszałam prośbę o powtórzenie a-a-a - byłam w szoku!
                                      • eelenaa Re: Mam pewne wątpliwości 07.09.10, 13:31
                                        U Angeli zauważyliśmy poprawę słuchu jak miała 18 miesięcy.U córki jest to niedosłuch zmysłowo-nerwowy,wcześniakiem nie była więc mówiono nam,że raczej nie ma szans na poprawę słuchu a tu proszę z 90 i 80 decybeli spadło na 60-65db.Mam też czasami wrażenie,że córka bez aparatów słyszy większość tych głośniejszych dźwięków np.odwraca głowę na głośne klaskanie czy szczekanie psa.Od jakiegoś czasu zauważyliśmy też,że budzi ją głośna rozmowa.
                                        Pisałam kiedyś z jedną z mam której syn ma niedosłuch po 90db,jest już trochę starszy od naszych dzieci i twierdzi,że syn rozumie bez aparatów jak mówi się blisko uchasmileMoja córcia jak mówię do niej gdy nie ma aparatów,też tak blisko ucha zawsze się uśmiecha i nadstawia ucho żeby dalej do niej mówic,tak więc to jest dla mnie znak,że rozumiesmile
                                    • Gość: dota Re: Mam pewne wątpliwości IP: *.4web.pl 07.09.10, 17:05
                                      My o niczym innym już nie myślimy tylko co zrobić wszczepiać czy jeszcze poczekać. Antek ma aparaty dopiero 3 miesiące, widzimy że troche rozumie bo potrafi pokazać oko u misia. Jak naśladuje zwierzątko to też szuka mi na podłodze i pokazuje, reaguje na swoje imię, potańcuje przy muzycesmile, troche tam po swojemu gada ( mnie się wydaje że to ciągle mało). Protetyk słuchu twierdził ostatnio, że synek w aparartch słyszy na poziomie 30 db. W tym miesiącu po wakacyjnej przerwie wracamy do logopedy, protetyka słuchu i audiologa zobaczymy co powiedzą.
                                      • eelenaa Re: Mam pewne wątpliwości 07.09.10, 22:58
                                        3 miesiące to moim zdaniem za mało,żeby móc podjąć jakąś decyzję.Pamiętam,że był już moment kiedy straciłam nadzieję na to,że córka rozwinie mowę w aparatach,bo Angelika miała taki jakby "przestój"jak miała 18 miesięcy.Przez jakiś czas nie mówiła kompletnie nic,nawet "po swojemu"miałam wtedy straszny mętlik w głowie,ale widziałam,że córka rozumie co się do niej mówi,wykonuje proste polecenia itp.My jako rodzice zawsze będziemy mieć wątpliwości,bo która z mam nie chce dla swojego dziecka jak najlepiejwink
                                        Ja mimo upływu czasu i postępów Angeliki bez przerwy zastanawiam się jakie rozwiązanie było by lepsze - aparaty czy implant?Najbardziej nie mogę się pogodzić z tym,że córka nie może usłyszeć wszystkich dźwięków w aparatach a w implancie pewnie by miała taką możliwość(chociaż nie wiem do końca jak to jest,musiała by się wypowiedzieć mama dziecka z wszczepionym implantem).
                                        • anulkaa_z Re: Mam pewne wątpliwości 08.09.10, 07:58
                                          My się zdecydowaliśmy na implant. Też mieliśmy duże wątpliwości. Z Filipem można się dogadać nawet bez aparatów, ale wiem, że tak naprawdę korzysta wtedy z prawego ucha.
                                          Widziałam różnice w rozwoju mowy dzieci z aparatmi i z implantami jak bylismy na turnusie. No i nie da się tego porównać. Dzieci zaimplantowane radzą sobie dużo lepiej.
                                          Wiem, że w aparatach Filip nie będzie słyszał wszystkich dźwięków, w implancie ma to dużo większe szanse.
                                          • eelenaa Re: Mam pewne wątpliwości 08.09.10, 13:46
                                            A czy mogłabyś napisać jaki niedosłuch ma Twój syn?
                                            Był aparatowany czy od razu podjęliście decyzję o implancie?
                                            Dla mnie pomimo poprawy słuchu dolny próg słyszenia w aparatach 30db to moim zdaniem nie najgorzej,ale czy w implancie było by dużo lepiej?
                                            Przez ten cały czas męczy mnie też myśl,że trzeba było podjąć decyzję o wszczepieniu zaraz po zdiagnozowaniu córki,nie było by wtedy tych wszystkich wątpliwości.Z drugiej jednak strony,jeśli córka ma korzyści z aparatów to po co ryzykować operację?A jak Wy myślicie?
                                            • gojapio Re: Mam pewne wątpliwości 08.09.10, 13:58
                                              ja samej operacji się zupełnie nie boję (zahartowani w bojach jesteśmy, już palców jednej ręki nie starczy, by zliczyć wizyty Fila na bloku operacyjnym), właśnie bardziej tego cholernego rachunku zysków i strat - pełne spektrum słyszenia to jest naprawdę coś co fajnie byłoby dziecku dać, ale z drugiej strony.... no i tak 24 godziny na dobę smile
                                            • anulkaa_z Re: Mam pewne wątpliwości 08.09.10, 19:52
                                              Filip ma na lewe ucho 90-100db (aż do braku odpowiedzi) a na prawe od 30,40 do 75db w zależności od badania i częstotliwości. Aparaty dostał jak miał 4,5 miesiąca. Co do decyzji o implancie to ja na początku nie myślałam o nim, ale po kolejnych badaniach jak się okazywało, że to lewe ucho jest takie kiepskie zaczęłam rozważać implant. Pytałam się naszej logopedki, czy warto w naszym przypadku się decydować. Na początku mówiła, że jak najbardziej, będzie tylko lepiej. Potem na turnusie jak widziała postępy Filipa mówiła, że można się wstrzymać i zdecydować się za rok dwa. Ale wtedy stwierdziliśmy, że skoro i tak ma się skończyć na implancie to lepiej to zrobić wcześniej, póki jest taki mały. Od razu będzie się uczył słuchać w implancie.
                                              Niby widzimy, że ma korzyści z aparatów, wiemy, że słyszy ale tak naprawdę wcale nie wiadomo JAK słyszy.
                                          • Gość: dal-ja Re: Mam pewne wątpliwości IP: *.chello.pl 08.09.10, 14:37
                                            Dziewczyny czytam o czym piszecie i nie wiem czy dobrze rozumiem:
                                            Progi słyszenia w aparatach nie spadają do prawie 0 db?? W sensie ze ktos ma np. 50db a w aparatach slyszy juz od 10?? Ja bylam pewna ze aparat poprawia na tyle slyszenie ze mozna i 10 db slyszec... jak to jest? Czy to zalezy od klasy aparaty, czy poprostu od wydolności ucha, miejsca uszkodzenia sluchu itd?

                                            Jeszcze jedno pytanko dot., tego o czym rozmawiacie: Rozumiem ze po zalozeniu aparatów, slyszenie potem bada sie i w aparatach i bez, tak? I jest rozumiem szansa ze w pewnym momencie okaze sie ze i slyszenie bez aparatow sie poprawilo, tak? Strasznie na to licze, bo u nas daje to szanse na sciagniecie aparatow kiedys, jesli by np. poprawilo sie do 20 db...

                                            A teraz pisze co zalatwiłam w Warszawie.
                                            ABR: zbadało sie tyko ucho prawe bo córka podczas badania lewego sie wybudziła. Nie mniej jednak prawe wyszło ze słyszy 30 db (do tychczas 40db), a nawet 20 db juz wyszło całkiem dobrze... I zastanawiam sie jak mam to interpretowac. TO bylo 1 badanie gdzie wiem, ze corke badano w snie glebokim, bo pani co chwile sprawdzala na monitorze czy nastal juz gleboki sen i dopiero po 15 min zachela badanie. Wczesniej corka byla w fazie czuwania. A wszystkie wczesniejsze bery byly robione od razu, ledwo dziecko usneło.
                                            W kazdym razie p. doktor troche nas olała. Na moje pytanie o czym swiadczy ta bera uslyszalam ze no co, no nie slyszy dziecko i co ja chce. Tak sie wkurzyłam, ze zrezygnowalismy z próby w aparatach i pedem pojechaliśmy z wynikami do dr. Radziszewskiej.
                                            P. doktor uznała ze narazie aparaty zakladamy, niedosluch jest odbiorczy. Mimo ze reakcje na dzwieki bez aparatów byly poprawne, zdecydowała ze zakładamy. Ale ze ta bera tak wyszla dziwnie w stos do poprzednich narazie bierzemy aparaty z banku. Dopiero jak zalatwimy PFRON, bedziemy kupować.
                                            Nie mniej nadal licze ze jednak kiedys sie cos nam poprawi i zadne protezowanie nie bedzie potrzebne.
                                            Pierwsza faze zalamania po wczorajszej decyzji juz przeszłam. Ciekawe kiedy nadejdzie fala II, pewnie jak bede musiala powiedziec rodzicom sad



                                            • anulkaa_z Re: Mam pewne wątpliwości 08.09.10, 20:01
                                              Gość portalu: dal-ja napisał(a):

                                              > Dziewczyny czytam o czym piszecie i nie wiem czy dobrze rozumiem:
                                              > Progi słyszenia w aparatach nie spadają do prawie 0 db?? W sensie ze ktos ma np
                                              > . 50db a w aparatach slyszy juz od 10?? Ja bylam pewna ze aparat poprawia na ty
                                              > le slyszenie ze mozna i 10 db slyszec... jak to jest? Czy to zalezy od klasy ap
                                              > araty, czy poprostu od wydolności ucha, miejsca uszkodzenia sluchu itd?


                                              To zależy od ubytku słuchu. Jeżeli ktoś ma niedosłuch 90 db to nawet w najlepszych aparatach nie będzie miał słyszalności na poziomie 0 db. Chyba, że już są na rynku takie aparaty, ale jeszcze parę miesięcy nie było smile

                                              Gość portalu: dal-ja napisał(a):
                                              W kazdym razie p. doktor troche nas olała. Na moje pytanie o czym swiadczy ta b
                                              > era uslyszalam ze no co, no nie slyszy dziecko i co ja chce.


                                              30 db i nie słyszy ???? I w ogóle dziwię się, że przy tak niedużym niedosłuchu proponują aparaty. Syn znajomej ma ubytek ok 60 db i dr Radziszewska wcale nie polecała mu aparatów, za to dr Geremek tak. W końcu wiem, że nosi aparaty, ale nie wiem, czy posłuchali się rady dr Gerem, czy dr Radziszewska zmieniła zdanie wink

                                              Gość portalu: dal-ja napisał(a):
                                              Pierwsza faze zalamania po wczorajszej decyzji juz przeszłam. Ciekawe kiedy nad
                                              > ejdzie fala II, pewnie jak bede musiala powiedziec rodzicom sad

                                              a czemu boisz się powiedzieć rodzicom?
                                              • Gość: dal-ja Re: Mam pewne wątpliwości IP: *.chello.pl 08.09.10, 20:38
                                                30 db wyszlo na ostatniej berze. A nawet 20. Ale 2 wcześniejsze jak byk pokazują 40 db.
                                                W IFiPSie doktor mówiąc "ze nie slyszy" poprostu tak uogólniła, spławiając nas. Szkoda komentować
                                                dr. Radziszewska zdecydowała o aparatach, ze wzgledu na te wczesniejsze bery. Badala jeszcze corke, chyba bylo to badanie w wolnym polu. Siedziala na kolanach u taty a panie puszczały rozne dzwieki. Wszystkie zaliczyła, na wszystkie reakcja była. No ale aparaty beda. Najwyzej je sciagniemy kiedys, chociaz na to nie licze.

                                                Co do rodzicow, to bardzo to przezyja. Az do przesady. Z rozpaczy zamecza mnie, siebie i cala rodzine. Ech duzo by opowiadac sad
                                                • eelenaa Re: Mam pewne wątpliwości 08.09.10, 21:35
                                                  dal-ja napisał(a):

                                                  > 30 db wyszlo na ostatniej berze. A nawet 20. Ale 2 wcześniejsze jak byk pokazuj
                                                  > ą 40 db.
                                                  > W IFiPSie doktor mówiąc "ze nie slyszy" poprostu tak uogólniła, spławiając nas.
                                                  > Szkoda komentować

                                                  Rzeczywiście uogólnia,bo powinien Wam wspomnieć o tym,że przy 40db dziecko słyszy mowę bez aparatów,są dzieci które przy niedosłuchu 50-55db słyszą i rozumieją mowę.Nie wiem dlaczego lekarze nie wspominają o takich ważnych rzeczach,po prostu mają gdzieś co czują matki dzieci niedosłyszących.
                                                  Nawet gdyby Twoja dzidzia miała ten niedosłuch 40db to zapewniam Cię,że nie ma dzieci z takim niedosłuchem,które by nie rozwinęły mowy mając aparatysmileZobaczysz,że jak dzidzia już podrośnie i zacznie mówić to nikt nawet się nie domyśli,że Twoje dziecko ma problemy ze słuchemsmileZresztą możesz popytać,na forum jest wiele matek lub ojców z dziećmi o niedosłuchu takim jak u Twojej dzidzi.
                                        • Gość: dota Re: Mam pewne wątpliwości IP: *.4web.pl 08.09.10, 17:38
                                          eelenaa, co miałaś na myśli pisząc ,że Twoja córka nie usłyszy wszystkich dżwięków w aparatach???? Miałaś na myśli jakieś konkretne dźwięki??? Mam jeszcze pytanie, co radzi Ci w sprawie implantu Pani Ewa???
                                          • eelenaa Re: Mam pewne wątpliwości 08.09.10, 21:15
                                            Angelika w aparatach ma dolny próg słyszenia 30db,więc słyszy dźwięki od 30db wzwyż np.może słyszeć mój szept,ale raczej nie zrozumie co do niej mówię.Śpiewu ptaków raczej też nie usłyszy.
                                            Jeśli chodzi o p.Ewę to od początku odradzała nam implant,bo jej zdaniem Angelika jest bardzo komunikatywna i poradziła nam wstrzymać się z decyzją.To samo twierdzi surdologopeda a ja już nie wiem,czy mam słuchać intuicji czy lekarzysmile
                                            Mój mąż twierdzi,że myślę ciągle o implancie bo po prostu tak bardzo chciałabym już sobie pogadać z córką i mieć ten etap rozwoju mowy za sobą.Być może ma racjęwink
                                            • Gość: dota Re: Mam pewne wątpliwości IP: *.4web.pl 08.09.10, 21:41
                                              u nas jak na razie jest podobniesmile Pani Ewa też odradza nam implant. Ja też martwiłam się, że antek nie będzie wstanie w aparatch usłyszeć śpiewu ptaków ale podobno wcale tak nie jest i jeśli dobrze pamiętam to wiem to właśnie od Pani Ewysmile sama już nie wiem co myśleć... może masz racje, że na naszym etapie warto jeszcze poczekać i póki co skupić się na rehabilitacji a do sprawy implantu wrócić za jakiś czas... tylko kiedy będzie ten moment? żeby nie było za późno (podobno im wcześniej tym lepiej). Mam jeszcze pytanko o turnusy rehabilitacyjne, my też chcielibyśmy się wybrać ale słyszałam, że trzeba za nie teraz płacić, czy to prawda? Czy zastanawialiście się już nad przedszkolem córki,chcielibyście aby poszła do integracyjnego czy normalnego przedszkola.
                                              • Gość: EelenaA Re: Mam pewne wątpliwości IP: *.toya.net.pl 08.09.10, 22:41
                                                Moim zdaniem,dziecko powinno być aparatowane chociaż pół roku,aby móc stwierdzić czy są jakieś efekty.U nas są,widzimy,że Angela dużo rzeczy rozumie a to jest najważniejsze jeśli chodzi o rehabilitację.O przedszkolu na razie nie myślimy,ale uważamy,że to dobry pomysłsmileWszystko zależy od tego jak się to wszystko potoczy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka