Dodaj do ulubionych

Hej, Hej, gdzie jesteście?

21.04.04, 08:14
No właśnie gdzie żeście się wszyscy podziali. Ja wiem, że wiosna już przyszła
i spacerki w lżejszych ubrankach na pełnych obrotach, ale napiszcie, co u Was
słychać.
Nam może uda się zrobić badanie ABR u nas na miejscu, w Białymstoku. W końcu
może nie będę tego tak przeżywać, jak w Warszawie, kiedy to Paulinka nie
chciała zasnąć i cały wyjazd (nie jeden zresztą) bez sensu. A tak na miejscu
to co innego. Chociaż znając siebie, to i tak się będę denerwować. I przy
okazji lekarz obejrzy jej uszko, bo okropnie je drapie (jedno). A może wiecie
co może być przyczyną tego? Na stan zapalny to raczej nie wygląda, bo
Paulisia ma dobry humorek i nie gorączkuje.
Pozdrawiam cieplutko
Elżbieta
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • e-tron Re: Hej, Hej, gdzie jesteście? 21.04.04, 09:00
      hej, my wczoraj bylismy u laryngogloga i na szczęsćie zniknęły wysięki z uszek,
      co zresztą było widać, bo Marysia zaczęła "normalnie słyszeć". W piątek
      jedziemy do instytutu. A gdzie i u kogo robicie te badania?
      • mamapauli Re: Hej, Hej, gdzie jesteście? 21.04.04, 10:27
        A czym się objawiały wysięki z uszek? Może u mojej malutkiej też jest coś
        takiego, ale lekarka wczoraj zaglądała do nich i nic nie zauważyła. A badania
        może uda się zrobić w wojewódzkim. Więcej będę wiedziała w sobotę, bo idziemy
        tam na czyszczenie uszek. W każdym bądź razie sprzęt do ABR mają. Zastanawiam
        się jeszcze nad pójściem do DSK do dr. Kochańca (chyba nie przekręcam
        nazwiska). Właśnie wczoraj polecała mi go pani laryngolog. W sobotę wypytam się
        dokładnie o wszystko. A do instytutu jedziecie robić ABR czy kontrolna wizyta?
        I jeszcze jedno gdzie chodzicie do laryngologa, bo ja długo szukałam i
        pomyślałam, że pójdę do Eskulapa (tylko na czyszczenie uszek) i właśnie tam
        trafiłam na p. doktor, która pracuje w wojewódzkim itd......
        Pozdrawiam
        PS. trzymam kciuki za Was w piątek
        • e-tron Re: Hej, Hej, gdzie jesteście? 21.04.04, 11:29
          Marysia zachorowała, miała podwyższoną temperaturę o i lekki katar. P trzech
          dniach poszlismy do lekarza i dostaliśmy skierowanie na badanie moczu. Okazało
          sie, że ma zapalenie dróg moczowych. Dostała antybiotyk, ale zauważyliśmy, że
          przestała reagować na dźwieki, zupełnie nic do niej nie docierało, przestała
          też prawie mówić. Poszliśmy do laryngologa, jesteśmy zapisani do przychodni
          przy DSK (skierowano nas tam od razu po urodzeniu, jak sie okazało, że wyniki
          badań przesiewowych sa złe). Lekarka zaglądnęła do uszek i stwierdziła, że ma
          wysięki. Potem jeszcze zrobilismy jedno badanie, już na oddziale
          otolaryngologicznym, które potwierdziło diagnozę. Kazała przyjmowac te leki,
          które Marysia przyjmowała i zgłośic sie za 3 tygodnie i w przypadku gdyby nie
          przeszło to będzie nakłówać i ściągać płyn z uszek. Nastepnego dnia
          zadzwonilismy do Instytutu i tam kazano nam przyjechac za ki 4-5 tygodni, bo
          oni w związku z tym muszą zrobic jakieś badania. Na szczęście wczoraj okazało
          się, że wysięk wsiąkł, ale do instytutu i tak pojedziemy. W DSK polecam dr
          Topolską, bardzo konkretna i rzeczowa babeczka, trochę oschła i bardzo ostra,
          szczególnie do opieprzających się pielegniarek i rodziców, którzy przez
          ewidentne zaniedbanie i olewanie sprawy spowodowali chorobę u dziecka. Mając
          skierowanie od lekarza rodzinnego możesz zarejestrować się w przychodni w DSK i
          zapisać sie do niej, wiem, że na pewno przyjmuje we wtorki. Trzeba tylko
          zarejestrować się zaraz po 7, bo potem może nie byc miejsc.
          • mamapauli Re: Hej, Hej, gdzie jesteście? 22.04.04, 11:34
            To raczej nie będzie wysięk. A w DSK też byliśmy, z tym że u p. Bączek. Resztę
            już znasz. Nie chciałam iść z małą do DSK, bo pomyślałam, że skoro byliśmy już
            u Bączek, to znowu nas do niej zapiszą. Dlatego szukałam kogoś innego.
            Pozdrawiam
            • e-tron Re: Hej, Hej, gdzie jesteście? 22.04.04, 12:34
              My też byliśmu przecież u Bączek. W rejestracji zapisalismy sie do Topolskiej
              (trochę wprawdzie pomogły nam znajomości, ale myślę, że i bez tego by się
              udało, tyle, że w dużo późniejszym terminie, a zależało nam wtedy na czasie).
              Swoja drogą, to okazało się, że zniknęła gdzieś nasza poprzednia karta. Panie z
              rejstracji znalazły, że przetrzymuje je Bączek, wzięła ją kiedy przenosilismy
              się do Instytutu i od tego czasu nie oddała. Topolska kazała zrobić duplikat
              (na szczęście mielismy wpis w książeczce zdrowia, więc był dowód na to, że
              bylismy tu zarejestrowani). Oryginał nie odnalazł się, a były tam wyniki
              wszystkich badań jakie wtedy zrobiono Marysi. Ciekawe, co?
              • mamapauli Re: Hej, Hej, gdzie jesteście? 22.04.04, 13:56
                U nas to samo. Mamy w tej chwili duplikat. Niektóre wyniki na szczęście dało
                się odzyskać. Dobrze, że w książeczki wpisują nr. kart.
                Pozdrawiam
                • e-tron Re: Hej, Hej, gdzie jesteście? 22.04.04, 14:37
                  to ciekawe, może ma takie hobby, kolekcjonowanie kart pacjentów, których
                  olała ???
                  • mamapauli Re: Hej, Hej, gdzie jesteście? 22.04.04, 16:22
                    albo raczej zabezpieczenie przed niekompetencją lub niewiedzą. Ja chciałam
                    dostać wyniki badań, żeby pokazać w instytucie i musiałam pojechać bez nich.
                    Pozdrawiam
    • mjtom Re: Hej, Hej, gdzie jesteście?Choroba nas dobiła 24.04.04, 21:52
      Miałam kłopoty i mam dalej z łącznościa, bo gazownia urwała kabel. A Magda, co
      ma córkę Amielkę (dalmag)nie pojawi sie przez jakis czas, bo amelka leży w
      szpitalu, ma zapalenie płuc. Nie wiem co dalej, bo nie jest dostępna nawet na
      gg. Ja też mam chore dziecko no i miałam egzaminy. A swoją drogą nie pierwszy
      raz giną dokumenty, mi zginęły domenty-dowody przeciwko Pędziwiatrowi, który
      zrobił mi paracenteże, i dzięki niemu straciłam słuch na zawsze(przebite
      obustronnie nerwy słuchowe), a jeśli chodzi o antybiotyki UWAŻAJCIE CO DAJECIE
      SWOIM DZIECIOM, NIE WOLNO DAWAĆ Z GRUPY OTOTOKSYCZNYCH, BO USZKADZJĄ SŁUCH, NP.
      GENTAMYCYNA, NEOMYYNA, STREPTOMYCYNA...Tyle na dziś, do uslyszenia Pa. Magda
      • mamapauli Jak zdrówko? 26.04.04, 13:38
        Witajcie
        Co to się dzieje z tym zapaleniem płuc? Jakaś epidemia? W koło tylko słyszę,
        że ktoś leży z dzieckiem w szpitalu właśnie z powodu zapalenie płuc. To
        straszne, że te nasze kruszynki muszą się tak męczyć. Mam nadzieję, ża Madzia z
        Amelką już wkrótce wrócą szczęśliwe do domciu. U Ciebie też mam nadzieję, że
        wszystko z maluszkiem w porządku, a egzamin oczywiście do przodu.
        Widzisz z tymi lekami to różnie bywa. Paulinka miała zaraz po urodzeniu
        podawany lek, który mógł jej uszkodzić słuch. Jednak wtedy nikt się mnie nie
        pytał o zdanie czy podać, a nawet jeżeli by spytali to i tak bym wyraziła
        zgodę, bo chodziło o uratowanie jej życia. Miała właśnie (o ile dobrze
        pamiętam) neomycynę lub coś podobnie brzmiącego. Wyczytałam w książce, że lek
        ten może uszkodzić słuch.
        A co do ginących kart pacjentów, to się spotkałam z tym pierwszy raz i żeby nie
        Adam (któremu też zaginęła karta) nawet bym się zbytnio nie przejęła. A tak
        chyba pójdę jeszcze raz do naszego DSK na wizytę i zobaczę czy jest karta.
        W sobotę byłam na czyszczeniu uszków mojej Paulince. Ale się biedaczka
        wypłakała. Nie dałam rady jej później uspokoić. Bałam się, żeby lekarka nie
        uszkodziła jej ucha. Jednak w dalszym ciągu drapie swoje prawe uszko. Już nie
        wiem co jej dolega. A jak wasze dzieciaczki reagują na czyszczenie?
        Rozpisałam się za dużo więc na koniec pozdrawiam i czekam na pomyśle informacje
        o stanie zdrowia naszych malutkich pociech oraz o efektach wizyt w Instytucie.
        Elżbieta
        • e-tron Re: Jak zdrówko? 26.04.04, 14:44
          hej, te infekcje to chyba wina pogody.
          Wrócilismy z instytutu, wszyscy chwalą Marysię za postępy. Na nasze pytanie o
          implanty, powiedziano nam, że w jej przypadku na razie nie widzą potrzeby, ze
          aparaty dużo jej dają i w ogóle jest oki. Logopeda mówi to samo. Sam nie wiem,
          ale raczej, na wszelki wypadek zapiszemy się na listę.
          • mamapauli Re: Jak zdrówko? 27.04.04, 19:50
            To supcio, że Marysia robi postępy. Oby jak najwięcej takich informacji. A czy
            te implanty na pewno będą potrzebne? Skoro sami lekarze nie widzą potrzeby. Ja
            bym się cieszyła z takiej informacji. Myślałam sobie ostatnio, jak będzie
            wyglądało życie Paulinki za kilkanaście lat. I te aparaty już mnie nie
            przerażają tak jak na początku. Jeżeli w chwili obecnej są takie modele, które
            elegancko chowają się w ucho, że prawie ich nie widać, to póki nasze dzieci
            dorosną to sądzę, że udoskonalą technologię.
            A czy zapisanie się na listę nie odbierze możliwości zaimplantowania dziecka,
            które naprawdę potrzebuje implantów?
            To na razie tyle
            Pozdrawiam
        • mjtom Re: Jak zdrówko? 26.04.04, 18:28
          Teraz szczególnie patrzcie jakie antybiotyki wypisują lekarze waszym dzieciom,
          nie wolno im podawać ŻADNYCH OTOTOKSYCZNYCH ANTYBIOTYKÓW, jęsli nie chcecie by
          całkiem straciły słuch. Niestety nie mam odzewu od Magdy, więc nie wiem co z
          Amelką. Martwi mnie to, bo mam jechać do Olsztyna i wpac do Magdy. Z moim
          dzieckiem nie jest dobrze, mam skierowanie do kardiologa dziecęcego a ma
          dopiero1,5 roku, nie chcę przechodzić znowu koszmaru z przed roku. Ponoć
          serduszko ma związek z przebytym okołooskrzelowym zapaleniem płuc, no i dalej
          kaszle od ponad miesiąca. Pozdrawiam. Magda
          • mamapauli Re: Jak zdrówko? 27.04.04, 20:23
            Na szczęście (odpukać) moja Paulinka po wyjściu ze szpitala nie dostała żadnego
            antybiotyku. A co tam u Ciebie z maluszkiem? Rozmawiałam ze swoją koleżanką i u
            jej małego (w lipcu 2 lata) dopiero teraz odkryli, że ma szmery w sercu i tętno
            jak u noworodka. Zgroza!! Też czeka na wizytę u kardiologa.
            A jak już Wy będziecie po wizycie u kardiologa to napisz. I muszą to być tylko
            dobre wieści!!!!! Wszystko będzie dobrze. Trzymam kciuki!
            A co do Magdy to jak już się czegoś dowiesz to też daj znać.
            Wybieram się na rehabilitację do Bartoszyc. To koło Olsztyna. Jeszcze nie mam
            ustalonego terminu, bo czekam na odpowiedź z jeszcze innego ośrodka w
            Dziekanowie (k. Warszawy). Jak coś będę wiedziała, to się odezwę.
            Pozdrawiam
            Elżbieta
            • e-tron Re: Jak zdrówko? 28.04.04, 14:48
              czy wiesz coś moz o przyznanym dofinsowaniu na turnusy rehabilitacyjne?
              • mamapauli Re: Jak zdrówko? 28.04.04, 17:33
                Nic konkretnego nie wiem. W Dziekanowie rehabilitacja jest w ramach
                ubezpieczenia. Mówię o rehabilitacji ruchowej (Vojta, Bobath i inne). W
                miejscowości koło Torunia (nie pamiętam nazwy coś na L...)NFZ dofinansowuje 260
                zł (Cały koszt 1200 zł za pobyt 5-cio dniowy w składzie 2+1). Trzeba tylko mieć
                aktualną książeczkę zdrowia i skierowanie od lekarza rodzinnego. I w
                Bartoszycach dziecko bezpłatnie, a dorosły pobyt 15 zł + wyżywienie 10 zł.
                Wolne terminy w zasadzie na bieżąco. I też skierowanie i książeczka.
                Nie wiem czy o takie turnusy rehabilitacyjne pytasz.
                • e-tron Re: Jak zdrówko? 29.04.04, 07:39
                  chodzi mi o dofinasowanie do turnusów przyznawane przez PCPR lub MOPS. na
                  poczatku roku trzeba było złozyc wniosek i mając orzeczenie o
                  niepełnosprawności dziecka dofinasowuja rehabilitację. co roku jest inna kwota
                  w zależności od tego ile mają podań i pieniędzy. z tego co sie niedawno
                  orientowałem to tych pieniędzy jeszcze nie było, dlatego pytam, czy coś może
                  wiesz o wielkości przynawanego w tym roku dofinansowania.
                  • mamapauli dofinansowanie 29.04.04, 09:44
                    Nie, nic na ten temat nie wiem i nie dowiadywałam się nawet. Myślę, że
                    przeżyję, jeżeli zapłacę 350 zł za 2 tyg. pobytu na turnusie rehabilitacyjnym.
                    A dofinansowanie może przyda się bardziej potrzebującym.
                    Pozdrawiam
              • mab5 Re: Jak zdrówko? 30.04.04, 19:38
                hej Adam!
                My dostaliśmy 416 zł na Agatę i jakies 230 zl na mnie - czyli opiekunasmile))
                jesteśmy w Inie, kajetany-w czerwcu.
                pozdrawiam
                Magda
                • e-tron Re: Jak zdrówko? 02.05.04, 10:30
                  hej,
                  my jeszcz nie wiemy ile.
                  jak smakuje kawka u mamusi?? smile)))
                  • mab5 Re: Jak zdrówko? 02.05.04, 22:27
                    suuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuperrrrrrrrr
                    smile)))))
                    A Wy macie w domu Internet, czy pracujesz w niedzielę?
                    Pozdrawiamy
                    • e-tron Re: Jak zdrówko? 03.05.04, 20:41
                      daję czasami zarobić tepsie, a Ty skąd stukasz?
                      wyjeżdżam na parę dni, no to hej
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka